Teraz jest N, 17 gru 2017, 20:46

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5579 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 220, 221, 222, 223, 224  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz, 05 paź 2017, 13:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 07 sty 2015, 17:01
Posty: 53
Co tydzień przychodzimy, a dawno nic nie pisaliśmy!

Wczoraj graliśmy w:

1) Odkrywcy nowszych światów + fabuła
świetna mechanika zwiedzania świata, lekko nudny aspekt set collection - jest potencjał na świetną grę

2) Tajnixit
Lekka gra słowna ucząca nowych słów i przypominająca te zapomniane - w ostatnim wariancie było już sporo funu, czekamy na wersję bez synonimów

3) Przysłowia
Jeszcze trochę i będą gotowe. Wciąż brakuje mi karty "Koniec wieńczy dzieło" na spodzie talii :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 05 paź 2017, 20:35 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): Cz, 28 sty 2010, 15:41
Posty: 603
Lokalizacja: Warszawa
Wczoraj było bardzo miło.

W Odkrywcach bym dodał jeszcze ze dwie kategorie fauny, ale bez rozróżniania na rodzaje planet i dodałbym silniczkowe planety złomowiska, na których zebranie prostego dwu kartowego setu dawałoby dodatkowe magazyny, zbiorniki paliwa lub hipernapęd pozwalający na skok o 3 przy pomocy jednego paliwa. Mi też motyw odkrywania kosmosu bardzo się podobał.

Tajnixit. Dzięki za testy. Zainspirowany Waszym znakomitym uwagami dziś w czasie nudnawej konferencji wpadłem na parę pomysłów, które pewnie zepsujemy za tydzień. To już nie będzie "Tajnixit" tylko "Push your tajnixit" :)

Przysłowia. Dobrze się bawiłem. Przysłowie kto nie ma córek, ten nie ma dzieci - bezcenne :)
Jednakże czasem brakowało mi możliwości ruchu i chciałbym mieć więcej opcji lub kart tylko obracających.
Przyszedł mi do głowy wariant "hard memory", w którym na żetonach białych nie byłoby oznaczenia co jest po drugiej stronie :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 25 paź 2017, 22:07 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): Cz, 28 sty 2010, 15:41
Posty: 603
Lokalizacja: Warszawa
Kto nie był nich żałuje. Graliśmy w Zonka, Tajnixit i Przysłowia. Testy wyszły fajnie, wszystkie trzy gry są już na ukończeniu :D
Wielkie dzięki za bardzo owocny test! Za tydzień nie ma spotkania. Wszystkim jadącym do Essen życzymy smacznego :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 07 lis 2017, 14:52 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 30 gru 2006, 22:09
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa
Czy ktoś wybiera się w środę 8 listopada?

_________________
".to jest jednak hobby i rozrywka a nie usługi o znaczeniu żywotnym dla odbiorcy, należy swoje oczekiwania tonować, bo zastosowanie podejścia tak dalece roszczeniowego spowoduje w dłuższej perspektywnie wycofywanie się wydawców z produkcji.." C.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 07 lis 2017, 19:33 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 25 cze 2008, 00:00
Posty: 359
Lokalizacja: Warszawa
Będę na pewno ja :)

Powinno być standardowo ok 5-8 osób.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 09 lis 2017, 07:31 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 30 gru 2006, 22:09
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa
Wodociągi do odchudzenia. Nożyczki poszły w ruch.

Ewolucja jest OK.

Przysłowia trochę za bardzo abstrakcyjne.

_________________
".to jest jednak hobby i rozrywka a nie usługi o znaczeniu żywotnym dla odbiorcy, należy swoje oczekiwania tonować, bo zastosowanie podejścia tak dalece roszczeniowego spowoduje w dłuższej perspektywnie wycofywanie się wydawców z produkcji.." C.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 09 lis 2017, 09:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 29 paź 2017, 11:27
Posty: 6
Dzień Dobry Ładnie Wszystkim,

chciałem się przywitać, bo to mój debiut w tym wątku - a wczoraj miałem debiut na spotkaniu Monsoonowców [przygotowałem się: garnitur, krawat - ale byłem jedyny, nikt nie docenił..... żartuję, przypadkowo tak wyszło ;-) ;-) ;-)] - i o tym chcę napisać.

Moja pierwsza wizyta była związana z zaprezentowaniem i testowaniem dwóch gier, które ze sobą przyniosłem. To chyba częsta motywacja dla pierwszych wizyt uczestników grupy... Niezapowiedziana wizyta, bo zapowiedziana mogłaby u mnie nie dojść do skutku, a tak sam siebie zaskoczyłem konsekwencją swego postępowania.

I wrażenie mam bardzo pozytywne po tym spotkaniu. Choć o wrażeniach testerów odnośnie gier już tego powiedzieć nie mogę ;-), ale przecież o to w tym chodzi. To nie jest psychoterapia z dowartościowywaniem autorów prototypów, oj nie... Moje gry były wcześniej już ogrywane, ale z graczami przygodnymi i rodziną. I naprawdę widać różnicę w podejściu poprzednim i tym na spotkaniu. Poprzednie "testy" wychodziły pozytywnie, "bo się przecież grało, nie?" A tutaj od razu usłyszałem uwagi. Podane w delikatnej (khm...;-)) formie uwagi krytyczne. Ale słuszne (tzw. krytyka konstruktywna). Dotyczące rzeczy, które teraz są dla mnie oczywiste, ale których wcześniej nie dostrzegałem albo uważałem za naturalny element gry ("no lekki przestój i co z tego...?" - teraz wiem, że zabijający grę doświadczonych graczy, a pewnie i pozostałych, nie związanych personalnie z autorem ;-)). Wbijanym szpilom towarzyszyły jednak od razu rady, jak poprawić to, co nie działa poprawnie. I to naprawdę dużo moim grom dało. A przynajmniej powinno dać, jak już to zastosuję. Ze względów kronikarskich wymienię te uwagi (i wreszcie gry oraz Testerów):

Army Dice:
Jasiek, dzięki za zwrócenie uwagi na... zbyt małą losowość rozgrywki. Kości do walki już się modyfikują, rozpatrzę dwie wersje: 1-4 i 1-5 - przeanalizuję "matematycznie", jak to się ma do rozstrzygania pojedynków i pewnie będę miał faworyta, ale przygotować mogę obydwa warianty ;-)

Walki robotów:
Karolina, Arek, Domin, Gołąb - dzięki za testowanie. Do poprawy mam:
1. Wprowadzenie "kości-złości" - się robią...
2. Ataki na głowę robota nielimitowane jej obecną wytrzymałością
3. Odrzucanie z gry "zdemontowanych" w walce części już posiadanego koloru
4. Uzupełnianie części ad hoc
5. Likwidację pustych rzutów - i tu jeszcze muszę się zastanowić, jak to rozwiązać
6. Aaaaa.... I jeszcze ukłon w kierunku ekonomii (niech wśród tych 48 kości chociaż połowa będzie nieco tańsza) - wprowadzenie oczkowych kości (choć do testów pozostawię pewnie "digitale" i "komórkowe" :-P)

Dzięki raz jeszcze za rady.

Planuję, że będę Was regularnie odwiedzał i będę miał okazję do rewanżu i wystąpienia w roli testera (choć na początku pewnie raczej dziadka do gry...;-)) gier Waszego autorstwa. I tak już za tydzień (od 18.30...? choć postaram się od początku, czyli 17.30...) zaoferuję usługi casualowego gracza - z przyjemnością pogram w jakiś nieznany szerszemu gronu prototyp (ha... kiedyś grałem tak w Kolejkę - dzięki, Karol, teraz mogę się tym chwalić ;-)). Ale pewnie będą miał ze sobą poprawione Army Dice i może już poprawione Walki robotów. A dodatkowo przyniosę kość K6/K10/K20 (i zdruzgotany krytyką wyjdę z kością pure K6 ;-) ;-) ;-)), Okręty oraz Potyczkę w saloonie (ewoluowała ostatnio do wersji SF, ale to nietrafiona szata graficzna). A wspomnianą utopijną grę na 100 kości i tak zrobię, ale to w przyszłości ;-) ;-) ;-)

Do przeczytania i zobaczenia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 09 lis 2017, 09:52 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 28 lut 2009, 22:04
Posty: 1092
Lokalizacja: Warszawa Wesoła
Ewolucja: zagrałbym ponownie. Negatywna interakcja na poziomie podbierania żetonów potrafi zepsuć ruch, ale to w końcu wyścig w którym można podstawić komuś nogę (celowo lub przez przypadek). Jeśli robotę z setupem przejmie pierwszy gracz to nie powinna być zbytnio uciążliwa.

Gra o Mieście: działa, pozwala grać świadomie już w pierwszej rozgrywce, jest interakcja pomiędzy graczami, jest nawiązanie do konkretnego Tytułu, są duże możliwości na przekazanie podań o których wspominał Autor co podbije warstwę edukacyjną gry.

Wodociągi: jak dla mnie zbyt wysoki próg wejścia by świadomie rozegrać partyjkę. Wolę poznawać niuanse mechaniki w pełnowartościowej i decyzyjnej grze, tutaj nie byłem w stanie tego osiągnąć przez zbyt dużą porcję zasad niezbędnych do wykonania sensownego planu. Proponowałbym skondensować reguły do małego pakietu startowego (budowa łańcuchów dostaw) a resztę niespodzianek (kredyty, zaawansowane technologie, sabotaże i remonty) uruchamiać w kolejnych rundach lub nawet w bardziej zaawansowanych wariantach. Chwilowo zrezygnowałbym z kart które odciągają uwagę od sedna gry czyli (w moim odczuciu) planszy i strukturach na niej tworzonych. Karty na standach można by zastąpić drewienkami (patyczki jako sieci, walce jako studnie i kostki jako pompy), mam wrażenie, że pomogłyby mi w orientacji i odsłoniłyby trochę informacji na planszy.

Dzięki za testy i do szybkiego!

_________________
Gry analogowe w edukacji: wersja beta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 16 lis 2017, 11:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 29 paź 2017, 11:27
Posty: 6
Dzięki za wczorajsze granie. Moje drugie podejście i nadal fajnie... Choć za tydzień mnie nie będzie, ale to nie dlatego, że mi się nie podobało ;-)

I tak: dzięki za granie w Walki robotów (trochę na kolanie usprawnione, czyli do poprawki), które próbowali ogrywać: Domin (ponownie), Paweł, Sir-lothar oraz Izaak. Komponenty prawie gotowe, tylko muszę na spokojnie uporządkować zmodyfikowane reguły gry.

No i dzięki za Army Dice aka Północ-Południe (fajniej brzmi niż Army Dice, w wolnym czasie przerobię szatę graficzną ;-), pełna nazwa Army Dice: Północ-Południe; kiedyś będą inne z tej serii ;-) ;-) ;-)) ogrywane przez Izaaka, który zaproponował bezpośrednio, bądź wyszły w rozmowie po graniu, następujące poprawki:
1. Wsparcie przeznaczone tylko dla piechoty - przeciwwaga dla desantu
2. Zamiast sekwencji "ruch w jednej turze, atak w następnej" na klasyczne "ruch i natychmiastowy atak" - wymaga modyfikacji jednej ze ścianek kości ("atak" na np. "+1")
3. Dwa oddziały piechoty mogą atakować jednocześnie tego samego przeciwnika (tu - po zastanowieniu - do rozpatrzenia, bo mogą mieć zbyt dużą przewagę, ale intencję samej zmiany jak najbardziej uznaję - vide pkt 5)
4. Czołgi wspierają piechotę podczas wspólnego ataku (atak na skos)
5. Uogólniając 3 i 4 - "synergia....", czyli konieczne dodatkowe zyski ze współpracy różnych jednostek...
6. Ogólnie ponownie - muszę zwrócić uwagę na umożliwienie planowania taktyki kilka ruchów naprzód, aby to było bardziej strategicznie.
Za mało walczyliśmy, abym usłyszał coś o zmodyfikowanych kościach walki, ale działały chyba lepiej niż w grze z Jankiem, bo nie było pewniaków do zwycięstwa. Teraz to 1-1-3-5-6-6... Ale testy jeszcze nie skończone - sporo pracy przede mną. I Testerami... ;-)

No i ja też potestowałem. Począwszy od gry Karola - którego miło było zobaczyć po długim okresie, który upłynął od ostatniego spotkania. Grało się bardzo fajnie, w zasadzie nic można nie zmieniać i będzie ok. Coś tam jednak zaproponowałem, Karol zapisał, więc może się przyda ;-). I nalegam ponownie - jednak bym coś z tą widocznością kart zrobił, aby można było wszystkie naraz odwrócić do gracza bardziej zainteresowanego ich treścią (muszącego podjąć decyzję o kartach podpowiedzi dla pozostałych graczy). Definicje są krótkie, większość słów potencjalnie znana, ale nieraz używana nieprecyzyjnie, a tu trzeba się dobre wczytać, aby dobrze doradzić. Plastikowa szyna na 6 kart? Mogą nawet leżeć, ale zamiast gracza przemieszczającego się dookoła planszy (nieraz trudne), można chwycić szynę/ramkę i na chwilę do siebie obrócić w płaszczyźnie stołu).... Osobna podłużna tekturka z gumką recepturką i wkładanymi za nią kartami?

I jeszcze granie w Uluka (?) autorstwa Domina. Nie jestem zbyt doświadczonym graczem w tego typu gry, przegrywałem od początku, ale grało się fajnie, jak już opanowało się zasady. Uwagi zgłoszone (3 i 4 gracz a początek rozgrywki itd.), dyskusja była, Domin wie, co i jak. W uwagach głównie Karol wiódł prym, ale to było już któreś z kolei Twoje granie w tę grę, Karolu... Ale następnym Twoja przewaga będzie mniejsza... ;-) Bardzo chętnie zagram w grę zmodyfikowaną (w niezmodyfikowaną w sumie też, aby zobaczyć, czy doświadczenie jednorazowego gracza coś tu daje). Aaaa, Domin... Pamiętaj o literówce, którą Karol wyłapał ;-)

No tak... I jeszcze mojej Multikostce się dostało od Gołębia. Ale ja Was jeszcze przekonam...;-)


Ostatnio edytowano Cz, 16 lis 2017, 14:11 przez WAK, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 16 lis 2017, 14:04 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 25 cze 2008, 00:00
Posty: 359
Lokalizacja: Warszawa
Witam,

WAK napisał(a):
Army Dice: Północ-Południe [...] ogrywane przez Sir-lothara, który zaproponował bezpośrednio, bądź wyszły w rozmowie po graniu, następujące poprawki:
Nie przypominam sobie, abym grał w ten tytuł, chociaż nadal czekam na swoją okazję :) Jeszcze będzie Ci się śniło po nocach "Co robię w turze, za co są punkty?" :P

- Kościane roboty
Spoiler:
- Co-op WWI
Spoiler:
- Ramka the game
Spoiler:
- Płynie Brda, płynie
Spoiler:
- Chytre zbóje
Spoiler:
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 16 lis 2017, 14:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 29 paź 2017, 11:27
Posty: 6
Sir-lothar napisał(a):
Nie przypominam sobie, abym grał w ten tytuł, chociaż nadal czekam na swoją okazję :) Jeszcze będzie Ci się śniło po nocach "Co robię w turze, za co są punkty?"

Bo nie grałeś ;-) - mój błąd. Przepraszam za pomyłkę. Bijąc się w piersi lewą ręką, prawą poprawiłem wpis. Miałem oczywiście na myśli Izaaka, któremu jeszcze raz dziękuję. "Synergia..."

******

Dzięki za uwagi. Każdy rzut rzeczywiście zwiększa pulę dostępnych wyników dla przeciwników, ale i dla Ciebie w następnej kolejce. W dalszej rozgrywce (szybko skończyliśmy) można wybrać, czy atakuje się przeciwnika, czy wzmacnia siebie. Pomyślę, jak utrudnić ataki na jednego gracza... Sprawdzę też King of Tokyo ;-) Dzięki raz jeszcze za rady i sorki za pomyłkę..


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 20 lis 2017, 09:51 

Dołączył(a): Pt, 20 maja 2016, 22:00
Posty: 12
Synergia.
Podkreślam, że "dodatkowe zyski ze współpracy" nie muszą oznaczać nowej zasady, która wymusza współpracę lub przynajmniej koordynację. Najlepiej by to było rozwiązać subtelniej (więc np. 3 jest nie tyle sugestią co ilustracją idei).

Ogólnie jeszcze podsunąłbym motyw "wiązania" przeciwnika - trudno znaleźć taką sytuację w obecnej formie gry. Być może w realu, wojennie jest to jakoś dokładniej zdefiniowane, mi się kojarzy z szachami - mam na myśli działanie strategiczne, które nie powoduje strat przeciwnika bezpośrednio, ale grozi stratą w przypadku wykonania przez niego jakiegoś manewru (skądinąd pożądanego).

Inny przykład konkretnej możliwości w powyższym duchu:
Spoiler:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 22 lis 2017, 10:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 29 paź 2017, 11:27
Posty: 6
Dzięki za podpowiedzi, Izaak. Widzę, że moja gra wymaga jeszcze sporo przemyśleń. Muszę znaleźć złoty środek pomiędzy uzupełnieniem zasad (często jednak związanym z ich komplikacją), a powiązaniem wzajemnym elementów armii. Efektu szachowej synergii mogę jednak nie osiągnąć ;-) - z założenia ma to być lżejsza gra z prawie intuicyjnymi zasadami.
Plansza ma niewielki wymiar, więc muszę ostrożnie postępować z udostępnianiem pól do ataku - najlepszym rozwiązaniem wydawało mi się do tej pory atakowanie artylerią po linii prostej, łatwo taki atak "ukostkowić". Ale - jak napisałem poprzednio - ogólny kierunek porad przyjmuję z pokorą ;-). W tym tygodniu mnie nie będzie, ale za tydzień z przyjemnością poddałbym testom i analizie wprowadzane/wprowadzone modyfikacje. Nauczony doświadczeniem z poprzedniego spotkania - najpierw muszę je jednak uporządkować sam dla siebie, a tu nie zawsze jest czas na autotestowanie... Na pewno jest gotowe - i czeka na przetestowanie przez Janka - ulosowienie walki. Z kostki 1-1-2-2-3-3 zrobiła się, wspomniana wcześniej, 1-1-3-5-6-6, co zostało poparte misterną analizą matematyczną ;-) ;-) ;-). Choć straciło na tym ujednolicenie kostki, bo teraz ma podwójną numerację. Albo trzeba będzie zrobić dwie osobne kostki, ale to znów winduje kosztochłonność zestawu: z sześciu kości robi się siedem... Mam o czym myśleć ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 22 lis 2017, 22:33 

Dołączył(a): Pt, 20 maja 2016, 22:00
Posty: 12
Relacji nie zdam, bo byłem krótko.

Dodam tylko, że może jeśli Uluka tak trudno rozpędzić, gdy jest ciasno, to wystarczy żeby się kończył na 30/35. Będzie mniej maszynkowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 24 lis 2017, 11:41 

Dołączył(a): Pt, 24 lis 2017, 11:23
Posty: 2
Dzień dobry,
Wybieram się na spotkanie Monsoon Group z własną grą i jako, że mam kilka kilometrów do przejechania, chciałbym się upewnić czy 29.11 spotkanie się odbędzie?
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 25 lis 2017, 22:39 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): Cz, 28 sty 2010, 15:41
Posty: 603
Lokalizacja: Warszawa
Zapraszamy, spotkania odbywają się regularnie. Tylko od wielkiego dzwonu nie ma spotkania, a 29.11 o ile mi wiadomo nie będzie dzwonił :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 29 lis 2017, 22:31 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): Cz, 28 sty 2010, 15:41
Posty: 603
Lokalizacja: Warszawa
Bardzo dziękuję za dzisiejsze testy zwłaszcza Wojtkowi za inicjatywę :)

Mam kilka pytań do grających dziś w "Tajnixit".
Spoiler:


Grałem jeszcze w "Młynkoszachy"
Spoiler:


oraz "Gap on the map"
Spoiler:


Sporo dziś było grane, ale to niech inni napiszą.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 29 lis 2017, 23:53 

Dołączył(a): Śr, 29 lis 2017, 23:33
Posty: 1
Cześć. Na początek bardzo uprzejmie dziękuję, że jesteście tak otwartymi ludźmi. Przyszedłem po raz pierwszy i trzy minuty po wejściu już grałem. Nie czułem żadnego dystansu, wręcz przeciwnie. Duże wow, dzięki!

Gra z tlonem i fnordami Dominika
To jest naprawdę dobrze działająca gra! Bardzo przyjemna, zbalansowana i z klimatem.
Uwagi mam następujące:
- cały czas wydaje mi się, że najmniej wykorzystanym zasobem były świnie
- świątynia na 4 ludków jest wykorzystywana raz
- może to kwestia zbyt raptownej taktyki, ale miałem dwie - trzy rundy, gdzie nie za bardzo miałem pomysł, jak wykorzystać swoich ludków. Wszystkie zasoby zajęte, ekwipunku dobrego nie ma, a na świątynię jednak za mało. Boję się, że pomysł z ograniczeniem kupowania wyposażenia do jednego w rundzie spotęgowałby efekt
- pomysł, żeby ograniczyć możliwości ekwipunku do przerobienia jednego zasobu na rundę jest może uzasadniony, ale obawiam się, że wydłużyłoby to znacznie rozgrywkę. A tak 7 rund było bardzo spoko

Demony Kamila
- oj, bardzo dużo się na kartach dzieje. Nie potrafiłem się odnaleźć, karta demona latającego ma aż 5 wymiarów! Myślę, że efekt z prawego górnego rogu jest spokojnie do pominięcia
- jak na demony za mało dynamiczna. Albo więcej nawalanki, albo zamień demony na, ja wiem, szczeble kariery korporacyjnej, a walkę na podkładanie sobie świń :)
- dalej nie rozumiem waluty niebieskiej - raz działa za jedną inną, raz za siebie samą, a jak jest w połączeniu z inną walutą (np kropka niebieska i kropka czerwona), to już zupełnie nie wiem, jak działa
- wprowadziłbym wymianę paliwa pod demonem - chociaż trochę by przyspieszyło rozgrywkę, bo inaczej szkoda za paliwo zużywać demonów latających
- demony średniego szczebla - zamieniłbym ich koszt w walucie kropki czarnej i czerwonej na dwie karty dowolnych demonów
- "aktywuj pasyw" :)
- zdjąłbym ograniczenia na ilość akcji (np tylko jedno kupowanie demona średniego szczebla). Ostatecznie ogranicza nas ilość kart na ręku i dobór talii. W tych ramach powinniśmy już móc robić wszystko

Jeszcze raz dziękuję za miły wieczór i mam nadzieję, że do zobaczenia!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 30 lis 2017, 00:55 

Dołączył(a): So, 08 mar 2014, 13:19
Posty: 31
Dietetyka w plemionach nieznanych:
- tak jak Golab mowil, warto zdropowac swiatynie 4 kosci na rzecz 2x2kosci, a w dodatkowej dodac mozliwosc manipulacji populacja skladnikow w obecnej/przyszlej turze? (A moze swiatynia ofiar z ludzi, gdzie mozesz poswiecic swojego plemiennika by dostac VP?)
- przedmioty/skille, tak jak bylo mowione, warto je ograniczyc bo sa zbyt mocne, ja jestem za wprawdzeniem opcji max 2 surowce przerabiac (by zbierajac przewage nie moc przerobic wszystkiego gdy byl dobrobyt i obrodzilo)

Wyscigi:
Duzo powiedziane bylo po rozgrywce, jesli nie spamietales wszystkiego to pisz, podpowiemy ;)

Moje Demony:
Wielkie dzieki za konstruktywna krytyke i sciagniecie mnie ze zlej sciezki ;) mialem pomysl na gre, i troche za bardzo chcialem go rozwinac + nie chcialem zrobic przegiec. Sumujac: zaowocowalo to mdłą rozgrywka, w skrocie piszac.
Mam juz pomysl na zmiane (tak, by glowny zamysl trzech sorowcow zostal).


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 30 lis 2017, 08:08 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 05 maja 2010, 10:36
Posty: 493
Lokalizacja: Warszawa
Pragnę podziękować Agacie, Krzyśkowi i Arkowi za przetestowanie gry Jomsborg :-)
Uwagi zebrałem i stopniowo będę dostosowywał grę

PS.
Dziewanna ma się dobrze ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 30 lis 2017, 11:53 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 25 cze 2008, 00:00
Posty: 359
Lokalizacja: Warszawa
Witam,
Jomsborg - dwie gry w jednej
Spoiler:
Narciarze - Gra, która nie lubi graczy
Spoiler:
Pozdrawiam,


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 30 lis 2017, 15:05 

Dołączył(a): Pt, 24 lis 2017, 11:23
Posty: 2
Wielkie dzięki Panowie za wspólne granie.
Po całkiem sporej aprobacie wśród znajomych, dostałem solidną lekcję pokory podczas wczorajszego najkrótszego wyścigu w historii tej gry. Uwagi zapamiętałem (losowość to zło), w najbliższym czasie spróbuję ugryźć temat z innej strony.
Jeśli chodzi o granie w grę Dominika, było to bardzo interesujące doświadczenie. Jako amator nie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat mechaniki czy balansu gry, ale to, co niepotrzebnie utrudniało mi rozgrywkę, to oryginalne, jednak skomplikowane nazewnictwo.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 30 lis 2017, 19:07 

Dołączył(a): Cz, 30 lis 2017, 17:03
Posty: 1
Zdecydowałem się założyć konto, co nawet nie było nadmiernie bolesne.

Kilka uwag na temat Demonów.

Tarcie, tarcie i jeszcze raz tarcie. Innymi słowy w czasie gry nic się nie składa, czuję opór. Graliśmy chyba z pół godziny i przez ten czas nie zrobiłem ruchu z którego byłem zadowolony. Przychodzi moja tura, niby leży 5 demonów do wyboru, ale stać mnie tylko na dwa, bo surowce się nie ułożyły. Często stać mnie na kupno obu, więc w ogóle już nie mam wyboru. I kupuję, bo nie chcę tracić tury i zawsze to lepsze karty niż średnia z tego co mam w talii. Chcę wyłożyć demona, ale trzeba go dopalić niebieskim i czerwonym, cóż z tego że mnie stać, jeśli mam tylko podwójny niebieski i czerwony z dwoma czarnymi i szkoda bo efekt słabiutki.

Czuję brak kontroli nad tym co mam w talii. Potrzebuję niebieskich, a nie ma niebieskich, albo mnie nie stać. Kupuję coś przypadkowego na co mnie akurat stać, żeby nie zostać w tyle za innymi. Nie mam jak pozbyć się kart z talii - widziałem jedną kartę która to umożliwia i jeśli dobrze pamiętam kosztowała jakieś niebieskie za pozbycie się *jednej* karty.

Karty są do siebie dość podobne i nie mają nazw więc naprawdę ciężko czegoś się nauczyć i trzeba za każdym razem czytać od góry do dołu. Wydaje mi się że to jest większym problemem niż te 5 różnych pól z informacjami na karcie. Gdyby demon nazywał się Rozpruwacz to mogę się dużo łatwiej nauczyć że daje dajmy na to jakiś bonus do walki i kosztuje 3 czarne. Kiedy wchodzi na stół, widzę że to rozpruwacz i nie muszę tego wszystkiego czytać. Kiedy go kupiłem to mam większą szansę zapamiętać, że go mam w talii.

Efekty demonów są generalnie anemiczne. Przy całym wymaganym wysiłku i fuksie dostaję jakieś drobne punkciki, z których część mogę stracić jeśli ktoś będzie miał ochotę i jedną kartę, która okazuję się pojedynczym czarnym, których to i tak mam za dużo. Prawdę mówiąc chciałbym kawałek silniczka albo szansę na jakieś fajne kombo.

Kończę z tym zjadliwym elaboratem, teraz konstruktywnie:

- srebrniki w postaci zawsze dostępnych trzech rodzajów małych demonów, które dają odpowiednio 2 czarne, 1 czerwony i 1 niebieski i kosztują same czarne, ew niebieski kosztuje czerwone. W ten sposób mogę mieć kontrolę nad surowcami które mam w talii, mogę coś zaplanować, zbierać na tego fajnego demona który leży na stole.

- zróżnicowanie czarnego i czerwonego; wydaje mi się że byłoby dużo przejrzyściej gdyby koszty zwykle nie łączyły dwóch różnych zasobów, było by łatwiej liczyć na co mnie stać, a łączone koszty zachować na szczególne okazje. Łatwiej też było by różnicować karty - byłyby trzy grupy demonów: czarne, czerwone i łączone, miło byłoby gdyby z grupami wiązały się pewne efekty czy własciwości, dawałoby to jakieś intuicje. To samo tyczy się kosztów napełnienia demona paliwem.

- nazwy kart, gra będzie przystępniejsza i będziesz miał mniej narzekania na temat klimatu

- zamiast dość płaskiego przyrostu punktów, przyjemniej by było najpierw budować silniczek/talię a potem bardziej punktować

- prosi się o solidne deckbuilderowe efekty: dodatkowe karty, jakieś przeszukiwanie talii, przeszukiwanie odrzutów i czyszczenie talii. Te które widziałem są słabe i prawie bez znaczenia.

Tym którzy dotarli do tego miejsca gratuluję cierpliwości.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 01 gru 2017, 00:38 

Dołączył(a): So, 08 mar 2014, 13:19
Posty: 31
Moje demony wzbudzily az takie emocje ze az anonimowych forumowiczow motywuja do ujawnienia ;)
A tak serio, dobrnalem do konca i dzieki za analize i propozycje, po ostatniej grze bardzo dobrze mi przedztawiliscie co nie hula (a wrecz piluje na zaciagnietym recznym) w moim prototypie za co wielkie wam dzieki. Pomysly ktore juz zaczalem wprowadzac bardzo mocno zmieniaja calosc, ale narazie nie bede sie rozpisywal, skoncze wprowadzac zmiany, przetestuje je i wtedy jesli uznam ze sie nadaje to przyniose


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 04 gru 2017, 23:13 

Dołączył(a): Pt, 20 maja 2016, 22:00
Posty: 12
Grałem w piękny prototyp trójkolorowej gry logicznej i w płytkowe 'gap on the map'
zastanawiam się, czy jakaś zmiana celu gry nie rozwiązałaby zarówno zagadnienia niejawnej 'taktyki środka' jak i nudnawej końcówki
mogłaby się wtedy też zjawić szansa na strategię 'idę na remis' choć wiem, że mało kto podziela moją miłość do remisów

co do gap
- operowanie kostkami wydaje się super (z punktu widzenia gracza lubiącego kombinować) ale ciekawi mnie czy się dobrze skaluje - w trzy osoby było tak w sam raz na planszy na przewidywanie/szacowanie możliwości przeciwników w przyszłej turze.
- może zamiast ukrywania aktualnego wyniku za grubą warstwą nudy można ukryć jakoś wynik faktycznie - lepsza faktyczna konieczność szacowania stanu gry niż subiektywna potrzeba zamulania gry z kartką papieru


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5579 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 220, 221, 222, 223, 224  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL