Teraz jest Śr, 22 lis 2017, 23:13

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5564 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 219, 220, 221, 222, 223
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz, 05 paź 2017, 13:28 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 07 sty 2015, 17:01
Posty: 52
Co tydzień przychodzimy, a dawno nic nie pisaliśmy!

Wczoraj graliśmy w:

1) Odkrywcy nowszych światów + fabuła
świetna mechanika zwiedzania świata, lekko nudny aspekt set collection - jest potencjał na świetną grę

2) Tajnixit
Lekka gra słowna ucząca nowych słów i przypominająca te zapomniane - w ostatnim wariancie było już sporo funu, czekamy na wersję bez synonimów

3) Przysłowia
Jeszcze trochę i będą gotowe. Wciąż brakuje mi karty "Koniec wieńczy dzieło" na spodzie talii :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 05 paź 2017, 20:35 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): Cz, 28 sty 2010, 15:41
Posty: 597
Lokalizacja: Warszawa
Wczoraj było bardzo miło.

W Odkrywcach bym dodał jeszcze ze dwie kategorie fauny, ale bez rozróżniania na rodzaje planet i dodałbym silniczkowe planety złomowiska, na których zebranie prostego dwu kartowego setu dawałoby dodatkowe magazyny, zbiorniki paliwa lub hipernapęd pozwalający na skok o 3 przy pomocy jednego paliwa. Mi też motyw odkrywania kosmosu bardzo się podobał.

Tajnixit. Dzięki za testy. Zainspirowany Waszym znakomitym uwagami dziś w czasie nudnawej konferencji wpadłem na parę pomysłów, które pewnie zepsujemy za tydzień. To już nie będzie "Tajnixit" tylko "Push your tajnixit" :)

Przysłowia. Dobrze się bawiłem. Przysłowie kto nie ma córek, ten nie ma dzieci - bezcenne :)
Jednakże czasem brakowało mi możliwości ruchu i chciałbym mieć więcej opcji lub kart tylko obracających.
Przyszedł mi do głowy wariant "hard memory", w którym na żetonach białych nie byłoby oznaczenia co jest po drugiej stronie :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 25 paź 2017, 22:07 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): Cz, 28 sty 2010, 15:41
Posty: 597
Lokalizacja: Warszawa
Kto nie był nich żałuje. Graliśmy w Zonka, Tajnixit i Przysłowia. Testy wyszły fajnie, wszystkie trzy gry są już na ukończeniu :D
Wielkie dzięki za bardzo owocny test! Za tydzień nie ma spotkania. Wszystkim jadącym do Essen życzymy smacznego :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 07 lis 2017, 14:52 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 30 gru 2006, 22:09
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa
Czy ktoś wybiera się w środę 8 listopada?

_________________
".to jest jednak hobby i rozrywka a nie usługi o znaczeniu żywotnym dla odbiorcy, należy swoje oczekiwania tonować, bo zastosowanie podejścia tak dalece roszczeniowego spowoduje w dłuższej perspektywnie wycofywanie się wydawców z produkcji.." C.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 07 lis 2017, 19:33 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 25 cze 2008, 00:00
Posty: 356
Lokalizacja: Warszawa
Będę na pewno ja :)

Powinno być standardowo ok 5-8 osób.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 09 lis 2017, 07:31 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 30 gru 2006, 22:09
Posty: 120
Lokalizacja: Warszawa
Wodociągi do odchudzenia. Nożyczki poszły w ruch.

Ewolucja jest OK.

Przysłowia trochę za bardzo abstrakcyjne.

_________________
".to jest jednak hobby i rozrywka a nie usługi o znaczeniu żywotnym dla odbiorcy, należy swoje oczekiwania tonować, bo zastosowanie podejścia tak dalece roszczeniowego spowoduje w dłuższej perspektywnie wycofywanie się wydawców z produkcji.." C.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 09 lis 2017, 09:10 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 29 paź 2017, 11:27
Posty: 6
Dzień Dobry Ładnie Wszystkim,

chciałem się przywitać, bo to mój debiut w tym wątku - a wczoraj miałem debiut na spotkaniu Monsoonowców [przygotowałem się: garnitur, krawat - ale byłem jedyny, nikt nie docenił..... żartuję, przypadkowo tak wyszło ;-) ;-) ;-)] - i o tym chcę napisać.

Moja pierwsza wizyta była związana z zaprezentowaniem i testowaniem dwóch gier, które ze sobą przyniosłem. To chyba częsta motywacja dla pierwszych wizyt uczestników grupy... Niezapowiedziana wizyta, bo zapowiedziana mogłaby u mnie nie dojść do skutku, a tak sam siebie zaskoczyłem konsekwencją swego postępowania.

I wrażenie mam bardzo pozytywne po tym spotkaniu. Choć o wrażeniach testerów odnośnie gier już tego powiedzieć nie mogę ;-), ale przecież o to w tym chodzi. To nie jest psychoterapia z dowartościowywaniem autorów prototypów, oj nie... Moje gry były wcześniej już ogrywane, ale z graczami przygodnymi i rodziną. I naprawdę widać różnicę w podejściu poprzednim i tym na spotkaniu. Poprzednie "testy" wychodziły pozytywnie, "bo się przecież grało, nie?" A tutaj od razu usłyszałem uwagi. Podane w delikatnej (khm...;-)) formie uwagi krytyczne. Ale słuszne (tzw. krytyka konstruktywna). Dotyczące rzeczy, które teraz są dla mnie oczywiste, ale których wcześniej nie dostrzegałem albo uważałem za naturalny element gry ("no lekki przestój i co z tego...?" - teraz wiem, że zabijający grę doświadczonych graczy, a pewnie i pozostałych, nie związanych personalnie z autorem ;-)). Wbijanym szpilom towarzyszyły jednak od razu rady, jak poprawić to, co nie działa poprawnie. I to naprawdę dużo moim grom dało. A przynajmniej powinno dać, jak już to zastosuję. Ze względów kronikarskich wymienię te uwagi (i wreszcie gry oraz Testerów):

Army Dice:
Jasiek, dzięki za zwrócenie uwagi na... zbyt małą losowość rozgrywki. Kości do walki już się modyfikują, rozpatrzę dwie wersje: 1-4 i 1-5 - przeanalizuję "matematycznie", jak to się ma do rozstrzygania pojedynków i pewnie będę miał faworyta, ale przygotować mogę obydwa warianty ;-)

Walki robotów:
Karolina, Arek, Domin, Gołąb - dzięki za testowanie. Do poprawy mam:
1. Wprowadzenie "kości-złości" - się robią...
2. Ataki na głowę robota nielimitowane jej obecną wytrzymałością
3. Odrzucanie z gry "zdemontowanych" w walce części już posiadanego koloru
4. Uzupełnianie części ad hoc
5. Likwidację pustych rzutów - i tu jeszcze muszę się zastanowić, jak to rozwiązać
6. Aaaaa.... I jeszcze ukłon w kierunku ekonomii (niech wśród tych 48 kości chociaż połowa będzie nieco tańsza) - wprowadzenie oczkowych kości (choć do testów pozostawię pewnie "digitale" i "komórkowe" :-P)

Dzięki raz jeszcze za rady.

Planuję, że będę Was regularnie odwiedzał i będę miał okazję do rewanżu i wystąpienia w roli testera (choć na początku pewnie raczej dziadka do gry...;-)) gier Waszego autorstwa. I tak już za tydzień (od 18.30...? choć postaram się od początku, czyli 17.30...) zaoferuję usługi casualowego gracza - z przyjemnością pogram w jakiś nieznany szerszemu gronu prototyp (ha... kiedyś grałem tak w Kolejkę - dzięki, Karol, teraz mogę się tym chwalić ;-)). Ale pewnie będą miał ze sobą poprawione Army Dice i może już poprawione Walki robotów. A dodatkowo przyniosę kość K6/K10/K20 (i zdruzgotany krytyką wyjdę z kością pure K6 ;-) ;-) ;-)), Okręty oraz Potyczkę w saloonie (ewoluowała ostatnio do wersji SF, ale to nietrafiona szata graficzna). A wspomnianą utopijną grę na 100 kości i tak zrobię, ale to w przyszłości ;-) ;-) ;-)

Do przeczytania i zobaczenia


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 09 lis 2017, 09:52 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 28 lut 2009, 22:04
Posty: 1089
Lokalizacja: Warszawa Wesoła
Ewolucja: zagrałbym ponownie. Negatywna interakcja na poziomie podbierania żetonów potrafi zepsuć ruch, ale to w końcu wyścig w którym można podstawić komuś nogę (celowo lub przez przypadek). Jeśli robotę z setupem przejmie pierwszy gracz to nie powinna być zbytnio uciążliwa.

Gra o Mieście: działa, pozwala grać świadomie już w pierwszej rozgrywce, jest interakcja pomiędzy graczami, jest nawiązanie do konkretnego Tytułu, są duże możliwości na przekazanie podań o których wspominał Autor co podbije warstwę edukacyjną gry.

Wodociągi: jak dla mnie zbyt wysoki próg wejścia by świadomie rozegrać partyjkę. Wolę poznawać niuanse mechaniki w pełnowartościowej i decyzyjnej grze, tutaj nie byłem w stanie tego osiągnąć przez zbyt dużą porcję zasad niezbędnych do wykonania sensownego planu. Proponowałbym skondensować reguły do małego pakietu startowego (budowa łańcuchów dostaw) a resztę niespodzianek (kredyty, zaawansowane technologie, sabotaże i remonty) uruchamiać w kolejnych rundach lub nawet w bardziej zaawansowanych wariantach. Chwilowo zrezygnowałbym z kart które odciągają uwagę od sedna gry czyli (w moim odczuciu) planszy i strukturach na niej tworzonych. Karty na standach można by zastąpić drewienkami (patyczki jako sieci, walce jako studnie i kostki jako pompy), mam wrażenie, że pomogłyby mi w orientacji i odsłoniłyby trochę informacji na planszy.

Dzięki za testy i do szybkiego!

_________________
Gry analogowe w edukacji: wersja beta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 16 lis 2017, 11:38 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 29 paź 2017, 11:27
Posty: 6
Dzięki za wczorajsze granie. Moje drugie podejście i nadal fajnie... Choć za tydzień mnie nie będzie, ale to nie dlatego, że mi się nie podobało ;-)

I tak: dzięki za granie w Walki robotów (trochę na kolanie usprawnione, czyli do poprawki), które próbowali ogrywać: Domin (ponownie), Paweł, Sir-lothar oraz Izaak. Komponenty prawie gotowe, tylko muszę na spokojnie uporządkować zmodyfikowane reguły gry.

No i dzięki za Army Dice aka Północ-Południe (fajniej brzmi niż Army Dice, w wolnym czasie przerobię szatę graficzną ;-), pełna nazwa Army Dice: Północ-Południe; kiedyś będą inne z tej serii ;-) ;-) ;-)) ogrywane przez Izaaka, który zaproponował bezpośrednio, bądź wyszły w rozmowie po graniu, następujące poprawki:
1. Wsparcie przeznaczone tylko dla piechoty - przeciwwaga dla desantu
2. Zamiast sekwencji "ruch w jednej turze, atak w następnej" na klasyczne "ruch i natychmiastowy atak" - wymaga modyfikacji jednej ze ścianek kości ("atak" na np. "+1")
3. Dwa oddziały piechoty mogą atakować jednocześnie tego samego przeciwnika (tu - po zastanowieniu - do rozpatrzenia, bo mogą mieć zbyt dużą przewagę, ale intencję samej zmiany jak najbardziej uznaję - vide pkt 5)
4. Czołgi wspierają piechotę podczas wspólnego ataku (atak na skos)
5. Uogólniając 3 i 4 - "synergia....", czyli konieczne dodatkowe zyski ze współpracy różnych jednostek...
6. Ogólnie ponownie - muszę zwrócić uwagę na umożliwienie planowania taktyki kilka ruchów naprzód, aby to było bardziej strategicznie.
Za mało walczyliśmy, abym usłyszał coś o zmodyfikowanych kościach walki, ale działały chyba lepiej niż w grze z Jankiem, bo nie było pewniaków do zwycięstwa. Teraz to 1-1-3-5-6-6... Ale testy jeszcze nie skończone - sporo pracy przede mną. I Testerami... ;-)

No i ja też potestowałem. Począwszy od gry Karola - którego miło było zobaczyć po długim okresie, który upłynął od ostatniego spotkania. Grało się bardzo fajnie, w zasadzie nic można nie zmieniać i będzie ok. Coś tam jednak zaproponowałem, Karol zapisał, więc może się przyda ;-). I nalegam ponownie - jednak bym coś z tą widocznością kart zrobił, aby można było wszystkie naraz odwrócić do gracza bardziej zainteresowanego ich treścią (muszącego podjąć decyzję o kartach podpowiedzi dla pozostałych graczy). Definicje są krótkie, większość słów potencjalnie znana, ale nieraz używana nieprecyzyjnie, a tu trzeba się dobre wczytać, aby dobrze doradzić. Plastikowa szyna na 6 kart? Mogą nawet leżeć, ale zamiast gracza przemieszczającego się dookoła planszy (nieraz trudne), można chwycić szynę/ramkę i na chwilę do siebie obrócić w płaszczyźnie stołu).... Osobna podłużna tekturka z gumką recepturką i wkładanymi za nią kartami?

I jeszcze granie w Uluka (?) autorstwa Domina. Nie jestem zbyt doświadczonym graczem w tego typu gry, przegrywałem od początku, ale grało się fajnie, jak już opanowało się zasady. Uwagi zgłoszone (3 i 4 gracz a początek rozgrywki itd.), dyskusja była, Domin wie, co i jak. W uwagach głównie Karol wiódł prym, ale to było już któreś z kolei Twoje granie w tę grę, Karolu... Ale następnym Twoja przewaga będzie mniejsza... ;-) Bardzo chętnie zagram w grę zmodyfikowaną (w niezmodyfikowaną w sumie też, aby zobaczyć, czy doświadczenie jednorazowego gracza coś tu daje). Aaaa, Domin... Pamiętaj o literówce, którą Karol wyłapał ;-)

No tak... I jeszcze mojej Multikostce się dostało od Gołębia. Ale ja Was jeszcze przekonam...;-)


Ostatnio edytowano Cz, 16 lis 2017, 14:11 przez WAK, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 16 lis 2017, 14:04 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 25 cze 2008, 00:00
Posty: 356
Lokalizacja: Warszawa
Witam,

WAK napisał(a):
Army Dice: Północ-Południe [...] ogrywane przez Sir-lothara, który zaproponował bezpośrednio, bądź wyszły w rozmowie po graniu, następujące poprawki:
Nie przypominam sobie, abym grał w ten tytuł, chociaż nadal czekam na swoją okazję :) Jeszcze będzie Ci się śniło po nocach "Co robię w turze, za co są punkty?" :P

- Kościane roboty
Spoiler:
- Co-op WWI
Spoiler:
- Ramka the game
Spoiler:
- Płynie Brda, płynie
Spoiler:
- Chytre zbóje
Spoiler:
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 16 lis 2017, 14:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 29 paź 2017, 11:27
Posty: 6
Sir-lothar napisał(a):
Nie przypominam sobie, abym grał w ten tytuł, chociaż nadal czekam na swoją okazję :) Jeszcze będzie Ci się śniło po nocach "Co robię w turze, za co są punkty?"

Bo nie grałeś ;-) - mój błąd. Przepraszam za pomyłkę. Bijąc się w piersi lewą ręką, prawą poprawiłem wpis. Miałem oczywiście na myśli Izaaka, któremu jeszcze raz dziękuję. "Synergia..."

******

Dzięki za uwagi. Każdy rzut rzeczywiście zwiększa pulę dostępnych wyników dla przeciwników, ale i dla Ciebie w następnej kolejce. W dalszej rozgrywce (szybko skończyliśmy) można wybrać, czy atakuje się przeciwnika, czy wzmacnia siebie. Pomyślę, jak utrudnić ataki na jednego gracza... Sprawdzę też King of Tokyo ;-) Dzięki raz jeszcze za rady i sorki za pomyłkę..


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 20 lis 2017, 09:51 

Dołączył(a): Pt, 20 maja 2016, 22:00
Posty: 10
Synergia.
Podkreślam, że "dodatkowe zyski ze współpracy" nie muszą oznaczać nowej zasady, która wymusza współpracę lub przynajmniej koordynację. Najlepiej by to było rozwiązać subtelniej (więc np. 3 jest nie tyle sugestią co ilustracją idei).

Ogólnie jeszcze podsunąłbym motyw "wiązania" przeciwnika - trudno znaleźć taką sytuację w obecnej formie gry. Być może w realu, wojennie jest to jakoś dokładniej zdefiniowane, mi się kojarzy z szachami - mam na myśli działanie strategiczne, które nie powoduje strat przeciwnika bezpośrednio, ale grozi stratą w przypadku wykonania przez niego jakiegoś manewru (skądinąd pożądanego).

Inny przykład konkretnej możliwości w powyższym duchu:
Spoiler:


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 22 lis 2017, 10:18 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 29 paź 2017, 11:27
Posty: 6
Dzięki za podpowiedzi, Izaak. Widzę, że moja gra wymaga jeszcze sporo przemyśleń. Muszę znaleźć złoty środek pomiędzy uzupełnieniem zasad (często jednak związanym z ich komplikacją), a powiązaniem wzajemnym elementów armii. Efektu szachowej synergii mogę jednak nie osiągnąć ;-) - z założenia ma to być lżejsza gra z prawie intuicyjnymi zasadami.
Plansza ma niewielki wymiar, więc muszę ostrożnie postępować z udostępnianiem pól do ataku - najlepszym rozwiązaniem wydawało mi się do tej pory atakowanie artylerią po linii prostej, łatwo taki atak "ukostkowić". Ale - jak napisałem poprzednio - ogólny kierunek porad przyjmuję z pokorą ;-). W tym tygodniu mnie nie będzie, ale za tydzień z przyjemnością poddałbym testom i analizie wprowadzane/wprowadzone modyfikacje. Nauczony doświadczeniem z poprzedniego spotkania - najpierw muszę je jednak uporządkować sam dla siebie, a tu nie zawsze jest czas na autotestowanie... Na pewno jest gotowe - i czeka na przetestowanie przez Janka - ulosowienie walki. Z kostki 1-1-2-2-3-3 zrobiła się, wspomniana wcześniej, 1-1-3-5-6-6, co zostało poparte misterną analizą matematyczną ;-) ;-) ;-). Choć straciło na tym ujednolicenie kostki, bo teraz ma podwójną numerację. Albo trzeba będzie zrobić dwie osobne kostki, ale to znów winduje kosztochłonność zestawu: z sześciu kości robi się siedem... Mam o czym myśleć ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 22 lis 2017, 22:33 

Dołączył(a): Pt, 20 maja 2016, 22:00
Posty: 10
Relacji nie zdam, bo byłem krótko.

Dodam tylko, że może jeśli Uluka tak trudno rozpędzić, gdy jest ciasno, to wystarczy żeby się kończył na 30/35. Będzie mniej maszynkowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5564 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 219, 220, 221, 222, 223

Strefa czasowa: UTC + 1


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL