Teraz jest Cz, 19 paź 2017, 19:24

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 117 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt, 25 lis 2014, 14:41 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 17 sty 2006, 16:45
Posty: 786
Lokalizacja: Opole
Nie, autor jeszcze nie musi pytać o zasady :wink:
Ale dla porządku, bo akurat ta kwestia jest dość ważna, zamieszczam odpowiedź także na właściwym forum.

tejot napisał(a):
To może ja - czy do danego Lenna można dokładać posiadłości w ilościach nieograniczonych, tak jak w prowincjach? tzn. czy może tam być wiele posiadłości i rozpatruje się przewagę i dominację na normalnych zasadach?


W lennie moze byc tylko jedna posiadlosc. Czyli zdobycie lenna daje tylko obecność, bez dominacji ani przewagi.
Jak utrzymasz lenno do końca gry będzie ono warte 2 PZ.

_________________
http://www.facebook.com/games.phalanx
Brass mobile


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 11:33 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 25 lip 2012, 11:37
Posty: 289
Lokalizacja: Warszawa
Dwa pytania:
1. Karta "Asygnaty" - kto dokonuje wyboru pomiędzy dwiema dostępnymi opcjami? Rozumiem, że jednak gracz przeciwny, bo inaczej byłaby to niemal wszechmocna karta... :?:
(chodzi mi o wybór pomiędzy kartami praw a posiadłościami, bo jasne dla mnie, że jak już zapadnie decyzja że np. wybór pada na karty praw, to konkretną kartę wybiera zagrywający asygnaty, a jak wybór padnie na przejęcie posiadłości, to prowincję wybiera gracz przeciwny).

2. Kolejność przy zagrywaniu kart praw i urzędów - chodzi o sytuację np. po licytacji o jakąś kartę praw, kiedy wiemy już jakie są zagrane karty rodów i decydujemy, czy zagrać coś jeszcze (urząd lub inną kartę praw).
Rozumiem, że gramy wówczas wg kolejności na torze, tylko czy:
a) musimy zagrać wszystkie karty jakich chcemy użyć na raz,
b) czy też najpierw gracz pierwszy zagrywa jedną kartę, drugi np. pasuje, trzeci zagrywa jedną i potem od nowa każdy ma szansę (z wyjątkiem tych co spasowali?)

Bo opcja że można "przeczekać" kolejkę pasując i potem wrócić do rozgrywki zagrywając kartę w sposób oczywisty nie miałaby sensu. ?

_________________
się ma
się by się chciało mieć


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 11:53 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 18 lip 2011, 09:09
Posty: 3882
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
1) W instrukcji na stronie 15 jest coś takiego:
"asygnaty
Niezwykle groźna karta w rękach spostrzegawczej osoby, która wyczeka na moment nieuwagi innego gracza. Jeśli Asygnaty są w grze, trzeba bardzo rozważnie operować posiadanymi kartami Praw i Posiadłościami i zawsze trzymać na ręku coś „do oddania”, by ograniczyć ewentualne straty."

Zgodnie z tym jeśli można ograniczyć ewentualne straty, to gracz będący celem karty powinien mieć wybór.

2) W instrukcji jest tylko zapis, że można zagrywać kilka kart akcji na raz i to, że trzeba podjąć akcję lub spasować. Nie jest natomiast jasno powiedziane jak długo można zagrywać akcje - każdy tylko raz, czy do póki aż wszyscy nie spasują.

_________________
Moja kolekcja

Mój blog na ZnadPlanszy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 12:19 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 17 sty 2006, 16:45
Posty: 786
Lokalizacja: Opole
tejot napisał(a):
Dwa pytania:
1. Karta "Asygnaty" - kto dokonuje wyboru pomiędzy dwiema dostępnymi opcjami? Rozumiem, że jednak gracz przeciwny, bo inaczej byłaby to niemal wszechmocna karta... :?:
(chodzi mi o wybór pomiędzy kartami praw a posiadłościami, bo jasne dla mnie, że jak już zapadnie decyzja że np. wybór pada na karty praw, to konkretną kartę wybiera zagrywający asygnaty, a jak wybór padnie na przejęcie posiadłości, to prowincję wybiera gracz przeciwny).

Gracz przeciwny (gracz będący celem).
Jeśli przypadkiem nie masz żadnych kart, musisz oddać którąś z prowincji.

Cytuj:
2. Kolejność przy zagrywaniu kart praw i urzędów - chodzi o sytuację np. po licytacji o jakąś kartę praw, kiedy wiemy już jakie są zagrane karty rodów i decydujemy, czy zagrać coś jeszcze (urząd lub inną kartę praw).
Rozumiem, że gramy wówczas wg kolejności na torze, tylko czy:
a) musimy zagrać wszystkie karty jakich chcemy użyć na raz,
b) czy też najpierw gracz pierwszy zagrywa jedną kartę, drugi np. pasuje, trzeci zagrywa jedną i potem od nowa każdy ma szansę (z wyjątkiem tych co spasowali?)

Bo opcja że można "przeczekać" kolejkę pasując i potem wrócić do rozgrywki zagrywając kartę w sposób oczywisty nie miałaby sensu. ?

Musimy grac co chcemy od razu.

_________________
http://www.facebook.com/games.phalanx
Brass mobile


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 12:25 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 18 lip 2011, 09:09
Posty: 3882
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Pytanie uzupełniające do drugiej odpowiedzi. Jeśli zagram co chcę, a przeciwnicy mnie przebiją, to czy kolejka wraca do mnie i mogę jeszcze coś dorzucić? Jeśli nie, to fajnie premiuje ostatniego gracza, który zawsze będzie miał możliwość zagrania akcji wiedząc, co zrobili przeciwnicy.

_________________
Moja kolekcja

Mój blog na ZnadPlanszy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 12:56 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 17 sty 2006, 16:45
Posty: 786
Lokalizacja: Opole
mat_eyo napisał(a):
Pytanie uzupełniające do drugiej odpowiedzi. Jeśli zagram co chcę, a przeciwnicy mnie przebiją, to czy kolejka wraca do mnie i mogę jeszcze coś dorzucić? Jeśli nie, to fajnie premiuje ostatniego gracza, który zawsze będzie miał możliwość zagrania akcji wiedząc, co zrobili przeciwnicy.


Kolejka nie wraca. Masz tylko 1 szanse na zagranie karty.
Tak, ostatni ma najlepiej. W końcu przecież musi mieć szanse być kiedyś pierwszym...

_________________
http://www.facebook.com/games.phalanx
Brass mobile


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 14:02 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 04 sty 2012, 01:02
Posty: 6202
Lokalizacja: Poznań
dwie małe wątpliwości


1) kiedy dokładnie wprowadzamy do dzielnicy znak rozbioru - wtedy gdy po prostu przegramy jakiś konflikt? ( i co to właściwie jest "najazd" - kiedy występuje i jakie ma następstwa ( inne niż rozbiór)


2) czy jedynym sposobem na umieszczenie swojej posiadłości w lennie jest wygrana pasującego konfliktu? - rozumiem , że lenno może przypaść tylko jednemu graczowi

_________________
MOJE GRY


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 14:07 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 04 sty 2012, 01:02
Posty: 6202
Lokalizacja: Poznań
mat_eyo napisał(a):
Pytanie uzupełniające do drugiej odpowiedzi. Jeśli zagram co chcę, a przeciwnicy mnie przebiją, to czy kolejka wraca do mnie i mogę jeszcze coś dorzucić? Jeśli nie, to fajnie premiuje ostatniego gracza, który zawsze będzie miał możliwość zagrania akcji wiedząc, co zrobili przeciwnicy.



chyba co najwyżej wiedząc gdzie zagrali - bo karty zagrywamy zakryte - i to mam znaczenie wyłącznie w Senacie - gdzie zagrywamy mniej kart niż, jest możliwości...



chyba że zrozumieć to pytanie inaczej - jak zagrywane są karty praw, czy gracze muszą zadeklarować wszystkie w swojej kolejce?

np. Zagrywam Hetmana aby wygrać konflikt. Ktoś zagrywa kartę z minusem aby konflikt przegrać. No to ja dopiero teraz zagrywam fortecę , lub coś innego co przywraca zwycięstwo Rzeczypospolitej.


czy może jednak muszę zagrać od razu i hetmana i fortecę - bo nie będę miał szansy dogrania drugiej karty - jak ktoś zacznie przeszkadzać?

_________________
MOJE GRY


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 15:20 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 18 lip 2011, 09:09
Posty: 3882
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Pytanie i odpowiedź dotyczyły zagrywana kart praw. Twoje ostatnie zdanie to prawidłowa interpretacja.

_________________
Moja kolekcja

Mój blog na ZnadPlanszy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 15:31 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 04 sty 2012, 01:02
Posty: 6202
Lokalizacja: Poznań
mat_eyo napisał(a):
Pytanie i odpowiedź dotyczyły zagrywana kart praw. Twoje ostatnie zdanie to prawidłowa interpretacja.





OK - w tej kwestii wszystko jasne - kolejność graczy jak widać jest w tej grze ważniejsza niż po pierwszej grze się wydawało ...:)...

Dzięki również za wyjaśnienia Asygnata - też mieliśmy wątpliwości kto wybiera "karę"


pozostałe pytania (dot. rozbiorów i lenn) nadal aktualne

_________________
MOJE GRY


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 16:36 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 18 lip 2011, 09:09
Posty: 3882
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Czego dokładnie nie rozumiesz?

Jeśli chodzi o rozbiory, to spójrz do instrukcji, strona 11, Przegrana w Konflikcie:
"Karty Konfliktów, które zostały Przegrane, pozostają w grze, na polach, które zajmują. Prowincja w kolorze Mocarstwa, na polu którego leży co najmniej jedna karta Przegranego Konfliktu, zostaje objęta Rozbiorem (oznaczona pionkiem Rozbiór)."

W momencie kiedy przegrywasz konflikt wchodzą w życie konsekwencje przegranej widoczne na karcie konfliktu i w odpowiedniej prowincji układa się pionek rozbioru.

Najazd jest jedną z możliwych konsekwencji przegrania konfliktu, jest opisany w instrukcji, strona 11, Skutki Przegranej w Konflikcie:
"Najazd (w jednej lub w kilku Prowincjach)
W Prowincji w kolorze karty Konfliktu i w ewentualnych innych Prowincjach, których herby są również wskazane na tej karcie, każdy gracz traci po 1 Posiadłości (o ile ją tam posiada). Ponadto gracz, który zagrał w tym Konflikcie kartę Familii o najmniejszej łącznej Sile, traci 1 dodatkową Posiadłość w Prowincji w kolorze karty Konfliktu (o ile ją tam posiada)"

Gracze tracą posiadłości w jednej lub kilku wskazanych prowincjach, dodatkowo gracz, który zagrał kartę o najniższej sile traci dodatkową posiadłość w prowincji, której dotyczy karta konfliktu.

_________________
Moja kolekcja

Mój blog na ZnadPlanszy


Ostatnio edytowano Śr, 26 lis 2014, 16:46 przez mat_eyo, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 16:40 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 17 sty 2006, 16:45
Posty: 786
Lokalizacja: Opole
rastula napisał(a):
dwie małe wątpliwości
1) kiedy dokładnie wprowadzamy do dzielnicy znak rozbioru - wtedy gdy po prostu przegramy jakiś konflikt? ( i co to właściwie jest "najazd" - kiedy występuje i jakie ma następstwa ( inne niż rozbiór)

O widze juz mnie mat_eyo uprzedził.

Cytuj:
2) czy jedynym sposobem na umieszczenie swojej posiadłości w lennie jest wygrana pasującego konfliktu? - rozumiem , że lenno może przypaść tylko jednemu graczowi

Tak. Lenno może przypaść tylko jednemu graczowi, remisy rozstrzyga Prymas.

_________________
http://www.facebook.com/games.phalanx
Brass mobile


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 16:51 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 04 sty 2012, 01:02
Posty: 6202
Lokalizacja: Poznań
dzięki

czyli ten "płonący domek" oznacza właśnie "najazd" ?

nie wiem , może byłem w słabszej formie wczoraj - ale jakoś kiepsko mi się tą instrukcję czyta ... każda strona ma inny układ i przy pierwszej lekturze trudno mi było uchwycić ciąg następujących po sobie działań. Ostatnia strona pomogła - ale jak widać nie potrafiłem znaleźć szczegółowszych informacji... no ale załóżmy, że moja wina :)


jakiś słowniczek może by się przydał ...:)

_________________
MOJE GRY


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 16:55 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 18 lip 2011, 09:09
Posty: 3882
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Tak, ten czerwony, płonący domek (posiadłość) to właśnie najazd. Instrukcja jest dobrze napisana, choć faktycznie dosyć pstrokata. Polecam przeczytać jeszcze raz na spokojnie ;)

_________________
Moja kolekcja

Mój blog na ZnadPlanszy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 16:58 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 04 sty 2012, 01:02
Posty: 6202
Lokalizacja: Poznań
mat_eyo napisał(a):
Tak, ten czerwony, płonący domek (posiadłość) to właśnie najazd. Instrukcja jest dobrze napisana, choć faktycznie dosyć pstrokata. Polecam przeczytać jeszcze raz na spokojnie ;)


no wczoraj nie było czasu - grać trzeba było a nie instrukcję czytać..

:mrgreen:

_________________
MOJE GRY


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 18:40 

Dołączył(a): N, 18 maja 2014, 08:52
Posty: 8
Oto moje pytanie :D

Jeżeli w prowincji przykładowo jest postawiona "twierdza" i tej prowincji przytrafia się rozbiór to czy przy odbijaniu prowincji bonus +3 za twierdze jest dodawany do wartości karty konfliktu? A może twierdza po porażce jest niszczona?

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 18:45 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 18 lip 2011, 09:09
Posty: 3882
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Instrukcja, strona 14, Komentarz do Kart, Twierdza, Klasztor, Palazzo in Fortezza:
"Na stałe wzmacniają Siłę Rzeczpospolitej w Prowincji, w której zostaną zbudowane, ale w ten sposób służą wszystkim graczom, a nie tylko temu, kto je zbudował. Budowli tych nie usuwa się z planszy, działają nawet w razie Rozbioru."

Dodatkowo na karcie, którą zagrywasz masz napisane "od teraz aż do końca gry zwiększa siłę Rzeczpospolitej". Do końca gry to do końca gry, a nie do rozbioru ;)

_________________
Moja kolekcja

Mój blog na ZnadPlanszy


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 26 lis 2014, 22:57 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 07 sty 2009, 19:50
Posty: 1295
Lokalizacja: Warszawa - Ochota
Tak się zastanawiam nad licytacją w sejmie tych ustaw, bo wydaje mi sie strasznie chaotyczna i niestety losowa.
Gdyz nie ma czynnikow ktore sugeruja ze inni gracze beda isc w dana ustawe i mozna potracic fajne karty nie zdobywajac nic.
Zastanawiam mnie zastosowanie tutaj mechaniki licytacji z Cyklad tyle ze max liczba 14.
Po zakończonej lcytacji mozna oddawac kartę o wskazanej liczbie z ręki.
Wydaje mi się ze wtedy byłoby to jakoś przewidywalne, bo teraz widzę wykladanie kart w ciemno, ale oczywiscie z klimatem szlacheckim ;)

_________________
_______________
Nie wystarczy grać w gry, trzeba jeszcze grać we właściwe gry


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 27 lis 2014, 00:16 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 09 sty 2009, 09:39
Posty: 2035
Lokalizacja: Ropczyce
Dla mnie to właśnie zasadniczy smaczek tej gry.
Ale też można przecież zamiast szastać kartami pogadać nieco...
"Obecni król popiera kościół, a żółty jest najsilniejszy... Jeśli pozwolicie mi ugrać prymasa, to ja się wzmocnię, a remisy będę sprawiedliwie dzielił... przeciw żółtemu"

A jak się nie chce gadać, to obserwować kto jaki ma styl grania...

Grając jeszcze prototypem widziałem wyraźnie różnice w stylu grania gamerów, patriotów i innych typów. Da się wyczuć.

_________________
Baruk Khazad!
Jak mawia Folko:
gry logiczne to kwintesencja rozrywki, to czysta postać gry: mechanika bez dodatkowej otoczki wnoszącej, lub starającej się coś wnieść do rozgrywki
i ja się (pod) tym podpisuję


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 27 lis 2014, 00:30 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): So, 14 sty 2012, 14:28
Posty: 575
Lokalizacja: Chorzów
WRS napisał(a):
Dla mnie to właśnie zasadniczy smaczek tej gry.
Ale też można przecież zamiast szastać kartami pogadać nieco...
"Obecni król popiera kościół, a żółty jest najsilniejszy... Jeśli pozwolicie mi ugrać prymasa, to ja się wzmocnię, a remisy będę sprawiedliwie dzielił... przeciw żółtemu"

A jak się nie chce gadać, to obserwować kto jaki ma styl grania...

Grając jeszcze prototypem widziałem wyraźnie różnice w stylu grania gamerów, patriotów i innych typów. Da się wyczuć.


To właśnie jest fajne w tej grze, niestety, jak gracze nastawią się na optymalizację itp. (o czym pisałem w innym wątku) to wiele stracą. Wczoraj doszło to sytuacji, że się zdenerwowałem i stwierdziłem, że mam to gdzieś i rozwalę Polskę, niestety mi się nie udało. Pewnie zjawią się za jakiś czas głosy, że gra jest popsuta, tak jak było w przypadku tory martwego śniegu w PLO. Ale to tak OT.

_________________
http://www.facebook.com/planszogranie


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 27 lis 2014, 01:01 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 19 mar 2014, 00:45
Posty: 1440
Lokalizacja: Zgierz
Popieram WRS i dokonuję wpisu kontrolnego, żeby uczyć się gry z Wami. ;)

_________________
Moje BGG
Moje granie w zespole
Mój raczkujący kanał YT o planszówkach


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 27 lis 2014, 07:32 

Dołączył(a): Wt, 02 lip 2013, 16:45
Posty: 3
Lord Voldemort napisał(a):


W lennie moze byc tylko jedna posiadlosc. Czyli zdobycie lenna daje tylko obecność, bez dominacji ani przewagi.
Jak utrzymasz lenno do końca gry będzie ono warte 2 PZ.


Hmm.... Jedna posiadłość w sumie (tylko jeden gracz może mieć posiadłość) ? Czy jedna posiadłość każdego gracza?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 27 lis 2014, 07:56 
Użytkownik wspierający
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 25 lip 2012, 11:37
Posty: 289
Lokalizacja: Warszawa
Lord Voldemort napisał(a):
W lennie moze byc tylko jedna posiadlosc. Czyli zdobycie lenna daje tylko obecność, bez dominacji ani przewagi.
Jak utrzymasz lenno do końca gry będzie ono warte 2 PZ.

Skoro posiadanie jednej posiadłości pozwala na utrzymanie lenna tzn. że chodzi o jedną łącznie.

_________________
się ma
się by się chciało mieć


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 27 lis 2014, 08:21 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): Cz, 05 kwi 2012, 09:50
Posty: 404
rastula napisał(a):
dzięki

czyli ten "płonący domek" oznacza właśnie "najazd" ?


Należy odróżnić "płonący domek" na karcie od drewnianego, pomarańczowego Pionka Rozbioru (przypomina płonący domek), który jest stawiany zawsze w momencie przegrania konfliktu i pozostaje tam (wraz z Kartą Konfliktu), aż do wygrania konfliktu w kolejnej turze.
Natomiast "płonący domek" na Karcie Konfliktu jest jednym z 4 możliwych skutków konfliktu i oznacza usunięcie odpowiedniej liczby dworków.
Ponadto, bez względu na rodzaj Skutku Konfliktu, następuje utrata Lenna.


Ostatnio edytowano Cz, 27 lis 2014, 08:31 przez Leszy2, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 27 lis 2014, 08:30 
Użytkownik wspierający

Dołączył(a): Cz, 05 kwi 2012, 09:50
Posty: 404
Pytania:
Kartę Praw można użyć raz w grze (poza możliwością używania jej jako kary przetargowej w negocjacjach oczywiście), Kartę Senatora raz w turze (Wieku), po za kartą Prymasa, która daje prawo do wielokrotnego rozstrzygania konfliktów. Czy tak?

Kiedy można zagrać kartę Asygnaty? W dowolnym momencie, czy trzymając się kolejności przy rozpatrywaniu Kart Praw i Konfliktów?

Czy Dominacja i Przewaga mają znaczenie tylko pod koniec gry, przy podliczaniu punktów? Jeśli tak, to manewrowanie znacznikami Dominacja/Przewaga nie jest konieczna.

Czy wolno wspólnie knuć po ciuchu przeciw innym graczom oraz nie dotrzymywać obietnic i umów?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 117 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL