międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Wow! Od dawna tak fajnie się nie bawiłem - gry w wydaniu WC (ten pan tłumaczy zasady gier najlepiej na świecie! Ale to chyba już wszyscy wiedzą ) są po prostu genialne. Poza tym ma dar wyszukiwania perełek z lamusa Ludzie! Grajcie w Firenze ! Ta gra jest z niewiadomych powodów szerzej nieznana
Krzyś, smoku jeden , dzięki za cierpliwość (bo partyjka Pantheona trochę się przeciągnęła) i świetną partyjkę Świata Dysku ze smoczym finałem. Jednak dobrze zrobiłem kupując ten tytuł
Zaba (przepraszam, ale imię mi gdzieś umknęło ) czekam na maila.
Krzyś, smoku jeden , dzięki za cierpliwość (bo partyjka Pantheona trochę się przeciągnęła) i świetną partyjkę Świata Dysku ze smoczym finałem. Jednak dobrze zrobiłem kupując ten tytuł
Zaba (przepraszam, ale imię mi gdzieś umknęło ) czekam na maila.
- jax
- Posty: 8134
- Rejestracja: 13 lut 2006, 10:46
- Lokalizacja: Warszawa
- Has thanked: 86 times
- Been thanked: 254 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Fireneze mam od dawna celowniku.Al pisze:Poza tym ma dar wyszukiwania perełek z lamusa Ludzie! Grajcie w Firenze ! Ta gra jest z niewiadomych powodów szerzej nieznana
Jedyne co mnie powstrzymuje od zakupu to brak angielskiej wersji, bo jest tam trochę napisów.
Czyżby kolega wc dysponował odpowiednimi naklejkami?
Mechaniki dice placement i dice manipulation świadczą o słabości i braku pomysłowości projektanta.
--
"We don't stop playing because we grow old; we grow old because we stop playing."
G. B. Shaw
--
"We don't stop playing because we grow old; we grow old because we stop playing."
G. B. Shaw
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
No jak by Ci to powiedzieć, my graliśmy w wersję PL
Uśmiechnij się do WC to pewnie podeśle jakiś pliczek
Uśmiechnij się do WC to pewnie podeśle jakiś pliczek
- Ryu
- Posty: 2750
- Rejestracja: 28 gru 2009, 19:58
- Lokalizacja: Gliwice
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 161 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Jako że już po Międzypionku kilka słów podziękowań
Trzewik dzięki za bardzo fajną imprezę
Asiok, Korzeń, Kreten (Petr) wielkie dzięki za piątkowe nocne granie. Było mega
@Petr -Dungeon Petz & Last Will - good games, really DP has additionally great graphics - especially Rabbit I hope try it again someday
Magole wraz z 2 ludźmi (nie pamietam nicków, sorki) - za partię w Last Will
Skanna, Macike, Asiok, Magole - za całosobotnie MEGA granie W szczególności za pierwszą partię Brass'a Niesamowita to mało powiedziane... Byłem jak człowiek we mgle. Super
W i szczególności za Shipyarda w hotelu - 118pkt to mój rekord A mogło być więcej tylko niestety mózg już nie pracuje o 2.00 jakbym sobie tego życzył
Super było. Mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia przy planszy
Trzewik dzięki za bardzo fajną imprezę
Asiok, Korzeń, Kreten (Petr) wielkie dzięki za piątkowe nocne granie. Było mega
@Petr -Dungeon Petz & Last Will - good games, really DP has additionally great graphics - especially Rabbit I hope try it again someday
Magole wraz z 2 ludźmi (nie pamietam nicków, sorki) - za partię w Last Will
Skanna, Macike, Asiok, Magole - za całosobotnie MEGA granie W szczególności za pierwszą partię Brass'a Niesamowita to mało powiedziane... Byłem jak człowiek we mgle. Super
W i szczególności za Shipyarda w hotelu - 118pkt to mój rekord A mogło być więcej tylko niestety mózg już nie pracuje o 2.00 jakbym sobie tego życzył
Super było. Mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia przy planszy
- zara2stra
- Posty: 384
- Rejestracja: 02 mar 2008, 20:38
- Lokalizacja: Lubliniec/Pawonków
- Been thanked: 1 time
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Mnie jest bardzo przykro, że nie udało mi się dojechać w niedzielę - dobrze, że przynajmniej w sobotę miałem możliwość posiedzieć z wami. Przede wszystkim dzięki za strzymanie mojego kulawego tłumaczenia Here I Stand.
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Pionek bardzo udany (jak kazdy);)
W sobote udało się namówić Satyra do zwiedzania Posiadłości Szaleństwa - gra wygląda super, masa figurek etc., rozgryka przyjemna, bez fajerwerków.. do momentu aż nie trzeba zacząc wykonywać tysięcy rzutów kością - wtedy gra siada, a przede wszystkim siada klimat.
Można sobie oczywiście wprowadzić wiele usprawnień i home rules.. Tylko po co - kupując gre za ponad 200 zl można chyba oczekiwać czegoś lepiej dopracowanego.
Na pewno nie kupie, ale chętnie zagram.
Następny był pojedynek z Satyrem Panem Podziemii w jego Klasutrofobicznych lochach - tutaj się bardzo zdziwiłem.
Gra wygląda po prostu pięknie. Podchodziłem do niej z nastawieniem, że będzie prostym badziewnym kulaj i biegnij - tymczasem zastosowano w grze pare ciekawych patentów (przydzielanie kostek, zdoloności postaci etc. etc.), które razem sprawiają, że trzeba się czasem dość mocno zastanowić.
I nawet te małe znaczniki ran, które na 1 rzut oka mnie odrzucały, okazały się być całkiem poręczne.
Gdybym miał z kim grać już by było zamówione.
Potem szybka piłka w Chicago Express - ostatnio moja ulubiona gra;)
I na koniec niestety zostałem ścięty przez francuską rewolucję w Liberte.
Niedziele zaczęła się od szybkiej rozgrywki w Rome - szybka, prosta, ciekawa = jest MOC!
A potem gwóźdź pionka - udało sie odpalić Conquest of the Empire.
W pełnym składzie. Wielkie pudło czekało na szafie od Wielkanocy, głównie ze względu na brak miejsca w mieszkaniu.
Na Pionku miejsca nie brakowało;) - po ca. 4 godzinach udało się wyłonić nowego Cezara.
Mimo tysięcy żołnierzyków w pudle, udało mi się zwyciężyć bez jednego wystrzału (harcownikow Piecha nie liczę),
drugi gracz również skupił się tylko na polityce.
Ogółem warto było spędzić kupe czasu nad plansza - dobry zakup i juz nie mogę się doczekać na kolejną partię.
Potem w ramach odpoczynku zagralismy w całkiem ciekawy prototyp Labiryntu - mimo iż przegrałem to mi się podobało;)
Na zakończenie wychwalana pod niebiosa w SGP Hansa Teutonica - jak na pierwszy raz sprawia miłe wrażenie, ale jakoś szału ni ma;)
trzeba sprawdzić jeszcze raz.
Ogołem jak patrze - strasznie się rozpisałęm = udało sie zagrać w kilka gier, a wydawało się że dopiero co przyjechałem w sobote na Pionka a już wyjeżdżałem w niedziele po południu.
Wielkie Dzięki dla Organizatorów!!
W sobote udało się namówić Satyra do zwiedzania Posiadłości Szaleństwa - gra wygląda super, masa figurek etc., rozgryka przyjemna, bez fajerwerków.. do momentu aż nie trzeba zacząc wykonywać tysięcy rzutów kością - wtedy gra siada, a przede wszystkim siada klimat.
Można sobie oczywiście wprowadzić wiele usprawnień i home rules.. Tylko po co - kupując gre za ponad 200 zl można chyba oczekiwać czegoś lepiej dopracowanego.
Na pewno nie kupie, ale chętnie zagram.
Następny był pojedynek z Satyrem Panem Podziemii w jego Klasutrofobicznych lochach - tutaj się bardzo zdziwiłem.
Gra wygląda po prostu pięknie. Podchodziłem do niej z nastawieniem, że będzie prostym badziewnym kulaj i biegnij - tymczasem zastosowano w grze pare ciekawych patentów (przydzielanie kostek, zdoloności postaci etc. etc.), które razem sprawiają, że trzeba się czasem dość mocno zastanowić.
I nawet te małe znaczniki ran, które na 1 rzut oka mnie odrzucały, okazały się być całkiem poręczne.
Gdybym miał z kim grać już by było zamówione.
Potem szybka piłka w Chicago Express - ostatnio moja ulubiona gra;)
I na koniec niestety zostałem ścięty przez francuską rewolucję w Liberte.
Niedziele zaczęła się od szybkiej rozgrywki w Rome - szybka, prosta, ciekawa = jest MOC!
A potem gwóźdź pionka - udało sie odpalić Conquest of the Empire.
W pełnym składzie. Wielkie pudło czekało na szafie od Wielkanocy, głównie ze względu na brak miejsca w mieszkaniu.
Na Pionku miejsca nie brakowało;) - po ca. 4 godzinach udało się wyłonić nowego Cezara.
Mimo tysięcy żołnierzyków w pudle, udało mi się zwyciężyć bez jednego wystrzału (harcownikow Piecha nie liczę),
drugi gracz również skupił się tylko na polityce.
Ogółem warto było spędzić kupe czasu nad plansza - dobry zakup i juz nie mogę się doczekać na kolejną partię.
Potem w ramach odpoczynku zagralismy w całkiem ciekawy prototyp Labiryntu - mimo iż przegrałem to mi się podobało;)
Na zakończenie wychwalana pod niebiosa w SGP Hansa Teutonica - jak na pierwszy raz sprawia miłe wrażenie, ale jakoś szału ni ma;)
trzeba sprawdzić jeszcze raz.
Ogołem jak patrze - strasznie się rozpisałęm = udało sie zagrać w kilka gier, a wydawało się że dopiero co przyjechałem w sobote na Pionka a już wyjeżdżałem w niedziele po południu.
Wielkie Dzięki dla Organizatorów!!
Nie chodzi o to, żeby zmieniać świnie przy korycie.
Trzeba zabrać świniom koryto.
Trzeba zabrać świniom koryto.
- magole
- Posty: 716
- Rejestracja: 12 sty 2010, 12:39
- Lokalizacja: Sosnowiec
- Has thanked: 4 times
- Been thanked: 34 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Dzięki wszystkim za wspólne granie, pierwszy raz cały dzień udało mi się wygospodarować, oby tak dalej
Szczególne podziękowania dla Skanna i Macike oraz Ryu i Ani za super atmosferę przy stoliku i podobne gusta .
No i dzięki Trzewikowi za organizację.
Szczególne podziękowania dla Skanna i Macike oraz Ryu i Ani za super atmosferę przy stoliku i podobne gusta .
No i dzięki Trzewikowi za organizację.
Zawsze chętnie zagram i zapraszam na naszego bloga http://www.railsonboards.com/.
- macike
- Posty: 2308
- Rejestracja: 07 cze 2007, 18:24
- Lokalizacja: Wrocław
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Jakże kameralna to była impreza. Jakże wspaniale było poznać/jeszcze lepiej poznać, jakże wspaniałych ludzi: asiok, Ryu, Magole, mn3006, Krzysiek (?), Czarna, Repek, Kasia...
Śląska - żeby nie powiedzieć gliwicka - szkoła Brassa pokazała mi drugie dno tej gry. asiok (zwłaszcza), Ryu, Magole - gierki były palce lizać.
Śląska - żeby nie powiedzieć gliwicka - szkoła Brassa pokazała mi drugie dno tej gry. asiok (zwłaszcza), Ryu, Magole - gierki były palce lizać.
Ostatnio zmieniony 26 wrz 2011, 16:31 przez macike, łącznie zmieniany 1 raz.
Si vis pacem, para bellum.
Gratislavia - wrocławski festiwal gier planszowych
Gratislavia - wrocławski festiwal gier planszowych
- skanna
- Posty: 1337
- Rejestracja: 22 lis 2007, 20:43
- Lokalizacja: Wrocław
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 22 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
I ja dziękuję za świetną zabawę. To był chyba najbardziej kameralny i najbardziej lokalny ze wszystkich międzypionków, co nie znaczy, że w jakikolwiek sposób gorszy. Nagrałam się w moje ukochane gry do syta, pięknie było.
Na początek szybki rejsik w doborowym towarzystwie - grymir, Andrzej, Michał N., a nawet dwa rejsiki i to wcale nie za szybkie. Dwa razy przegrałam , ale co tam
Brass i Hansa Teutonika znów okazały się przednie, tak jak Maciek napisał - gliwicka szkoła gry (asiok, Ryu, magole) otworzyła nam oczy na ich nowe możliwości Brass był przedni, Teutonika z damskim wsparciem również - dzięki Aniu.
Shipyard fajny, ale jednak dla mnie zbyt złożony.
Ryu, dzięki za nocny rajd do apteki - zapamiętam sobie, że u Ciebie odległość się mierzy w czasoprzestrzeni - faktycznie, z prędkością 109 km/h to w mieście wszędzie jest blisko, bo mało czasu droga zajmuje
Wczorajszy dzień to moje kolejne ulubione gry Vinhos i St.Petersburg w doborowym towarzystwie - mało brakowało, żebym została złojona w Petersburga przez Filipa i Anitę, którym chwilę wcześniej tę grę wytłumaczyłam.
Oby jak najwięcej takich międzypionków.
Aha - pokoje w Łabędach po remoncie, sala konferencyjna takoż, a jeszcze niebawem uruchomią windę i nie trza będzie tych wielkich toreb z grami taszczyć po schodach.
Na początek szybki rejsik w doborowym towarzystwie - grymir, Andrzej, Michał N., a nawet dwa rejsiki i to wcale nie za szybkie. Dwa razy przegrałam , ale co tam
Brass i Hansa Teutonika znów okazały się przednie, tak jak Maciek napisał - gliwicka szkoła gry (asiok, Ryu, magole) otworzyła nam oczy na ich nowe możliwości Brass był przedni, Teutonika z damskim wsparciem również - dzięki Aniu.
Shipyard fajny, ale jednak dla mnie zbyt złożony.
Ryu, dzięki za nocny rajd do apteki - zapamiętam sobie, że u Ciebie odległość się mierzy w czasoprzestrzeni - faktycznie, z prędkością 109 km/h to w mieście wszędzie jest blisko, bo mało czasu droga zajmuje
Wczorajszy dzień to moje kolejne ulubione gry Vinhos i St.Petersburg w doborowym towarzystwie - mało brakowało, żebym została złojona w Petersburga przez Filipa i Anitę, którym chwilę wcześniej tę grę wytłumaczyłam.
Oby jak najwięcej takich międzypionków.
Aha - pokoje w Łabędach po remoncie, sala konferencyjna takoż, a jeszcze niebawem uruchomią windę i nie trza będzie tych wielkich toreb z grami taszczyć po schodach.
offtopikowa specjalistka - z góry przepraszam, to niezależne ode mnie i moich palców ;-)
- Ryu
- Posty: 2750
- Rejestracja: 28 gru 2009, 19:58
- Lokalizacja: Gliwice
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 161 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Zaraz wyjdzie, że jakiś pirat jestem a tu trzeba wiedzieć gdzie można sobie pozwolić Akurat tutaj było możnaskanna pisze:Ryu, dzięki za nocny rajd do apteki - zapamiętam sobie, że u Ciebie odległość się mierzy w czasoprzestrzeni - faktycznie, z prędkością 109 km/h to w mieście wszędzie jest blisko, bo mało czasu droga zajmuje
- macike
- Posty: 2308
- Rejestracja: 07 cze 2007, 18:24
- Lokalizacja: Wrocław
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Istnieje jednak obawa podwyżki cen... albo nadzieja, że konkurencja cenowa wymusiła podniesienie jakości dla usprawiedliwienia pozostawienia cen bez zmian.skanna pisze:Aha - pokoje w Łabędach po remoncie, sala konferencyjna takoż, a jeszcze niebawem uruchomią windę i nie trza będzie tych wielkich toreb z grami taszczyć po schodach.
Si vis pacem, para bellum.
Gratislavia - wrocławski festiwal gier planszowych
Gratislavia - wrocławski festiwal gier planszowych
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
No, niektórzy mieli pokoje PRZED remontem. Ale nie ma co narzekać.
- Barbarzyciel
- Posty: 271
- Rejestracja: 19 lut 2010, 20:08
- Has thanked: 52 times
- Been thanked: 46 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Ja również dołączam się do podziękowań.
Trzewikowi ogólnoorganizacyjne
Petrowi i wspólgraczom za przedpremierową grę w Last Will - velmi dobrá hra!
Korzeniowi za to, że zebrał mężnie baty w Panthenon, Karinie i Monice za to, że nas ograły jak przedszkolaków - jezeli tak działacie w biznesie, to niedługo zmonopolizujecie polski rynek zabawkarski .
Ekipie olympusowej za chyba najfajniejszą z gier, w które w weekend zagrałem.
Ekipie staadtowej za cierpliwość.
Asiokowi za konstruktywne uwagi, które opóźnią wydanie gry, ale nie można ich przecenić - następnym razem skończymy w półtorej godziny!
PKP za to, że się spóźniło na tyle, abym zdążył wsiąść do pociągu do Opola
I do zobaczenia na Pionku!
Trzewikowi ogólnoorganizacyjne
Petrowi i wspólgraczom za przedpremierową grę w Last Will - velmi dobrá hra!
Korzeniowi za to, że zebrał mężnie baty w Panthenon, Karinie i Monice za to, że nas ograły jak przedszkolaków - jezeli tak działacie w biznesie, to niedługo zmonopolizujecie polski rynek zabawkarski .
Ekipie olympusowej za chyba najfajniejszą z gier, w które w weekend zagrałem.
Ekipie staadtowej za cierpliwość.
Asiokowi za konstruktywne uwagi, które opóźnią wydanie gry, ale nie można ich przecenić - następnym razem skończymy w półtorej godziny!
PKP za to, że się spóźniło na tyle, abym zdążył wsiąść do pociągu do Opola
I do zobaczenia na Pionku!
FB: Staadtthegame
Instagram: staadtthegame
Instagram: staadtthegame
- skanna
- Posty: 1337
- Rejestracja: 22 lis 2007, 20:43
- Lokalizacja: Wrocław
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 22 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Michał, ale jak ktoś idzie spać o czwartej nad ranem, to mu pewnie już obojętnie, czy przed czy po remonciemn3006 pisze:No, niektórzy mieli pokoje PRZED remontem. Ale nie ma co narzekać.
A tak na poważnie, to pewnie robią etapami i prędzej czy później wszystko wyremontują. Poprzednio też tak było, z tego co pamiętam - jak ludzie odkryli Łabędy, to na dole już się dało mieszkać, a na górze był jeszcze syf.
offtopikowa specjalistka - z góry przepraszam, to niezależne ode mnie i moich palców ;-)
- asiok
- Posty: 1423
- Rejestracja: 09 paź 2008, 17:29
- Lokalizacja: Gliwice
- Has thanked: 333 times
- Been thanked: 77 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Ufff... Już ochłonąłem. Ale się nagrałem!
Zaczęło się w piątek nie najlepiej od Pantheonu, do którego zmusił nas Korzeń. Moja druga partia i zdecydowanie ostatnia. Gra działa ale śjakaś taka bez polotu i duszy.
Na szczęście w końcu się skończył i... na stół wskoczył Jego Wysokość Król Brass a do stołu usiedli Korzeń, Ryu i Peter i ja. Po zaciętej partii wygrał ten co powinien
Ponieważ z Politechniki nas już wyrzucali, więc zwinąłem skład Brassowy do domu na dalsze łomotanie. U mnie (po tym, jak już Ryu opróżnił mi lodówkę) Peter wyjął nową grę CGE - Dungeon Petz.
W oczy rzuca się od razu niesamowite wydanie. Obrazki królika z zakrwawionymi zębami (Ryu na jego widok schował się pod stół) czy rogatego pingwina były rewelacyjne. Potem zaczęliśmy rzucać kreaturom kłębki wełny, karmić je i czyścić ich klatki z... hmmmmm.... efektu końcowego procesu karmienia.
Rozegraliśmy dwie partie i grało się nieźle. Trochę dokuczała losowość, ale z opisu Petera wynikało, że wersja zaawansowana powinna ją istotnie zmniejszyć. Umówiliśmy się nawet na taką partię ale niestety - brakło już czasu. Na pewno będę jeszcze chciał zagrać!
Przed czwartą mięczaki poszły spać.
Sobota zaczęła się świetnie - w końcu udało mi się poznać Zamki Burgundii . Co więcej - przy mojej pierwszej partii nie dość że wygrałem, to jeszcze "pojechałem" Mst. Fanfary!
Następnie Krzysiek wyjął Olympus. Rewelacja! Świetna gra, jeśli po kilku partiach (mam nadzieję że będą) nie pokażą się jakieś problemy - wskoczy zdecydowanie do mojego TOP10. Ekonomia, wojny, budowanie i burzenie - wszystko to co tygrysy lubią . Jeszcze jakby się udało wydać po polsku.. Trzewik, Nataniel - słyszycie? Jest potencjał? Tylko nie pomylcie z Olymposem!!!
Na koniec dnia pojechaliśmy do Łabęd katować się dalej. Najpierw - powrót króla i najbardziej schrzaniona partia w moim życiu.... Przy stole - Skanna, Macike, Ryu, ja.Mój plan: przędzalnie, ewentualnie potem stocznie. Po etapie kanałowym mam całkiem niezły punkt wyjścia - wysłane dwie przędzalnie poziomu trzeciego, punkt zaczepienia w Lancaster. Na początku rundy kolejowej super początek - zabudowałem do końca Lancaster, wybudowałem port w Elsmere oraz koleje z Elsmere i z Lancaster, co powodowało całkowite zablokowanie dla innych miejsc na stocznie w Birkenhead i Barrow in Furnes. Cudo!
Zamiast spokojnie dojść do 160 - 170 punktów - chciałem jeszcze wyżyłować wynik i zaczęła się seria koszmarnych błędów...Dobudowałem jeszcze dwie przędzalnie i... Macike wykorzystał większość portów, Ryu zablokował rynki zewnętrzne, Skanna - nie mam pojęcia w jaki sposób - wybudowała stocznie..... 84 punkty - wynik jak w Wikingach a nie jak w Brassie... Żądam rewanżu!
Na zakończenie pięknego dnia - Shipyard. Fajna partia - mózgożer na koniec dnia ułatwia zaśnięcie
Niedziela już luźna - najpierw Olympus w 5-osobowym składzie, potem kolejna partia w prototyp Staadta. Olympus super, Stadt - wymaga jeszcze sporo pracy ale fajnie się grało.
I niestety... nastał koniec..... Łzy, pożegnania, uściski, smutek, jesień, opadające listy, kaszlące samochody.... Byle do następnego Pionka!
Zaczęło się w piątek nie najlepiej od Pantheonu, do którego zmusił nas Korzeń. Moja druga partia i zdecydowanie ostatnia. Gra działa ale śjakaś taka bez polotu i duszy.
Na szczęście w końcu się skończył i... na stół wskoczył Jego Wysokość Król Brass a do stołu usiedli Korzeń, Ryu i Peter i ja. Po zaciętej partii wygrał ten co powinien
Ponieważ z Politechniki nas już wyrzucali, więc zwinąłem skład Brassowy do domu na dalsze łomotanie. U mnie (po tym, jak już Ryu opróżnił mi lodówkę) Peter wyjął nową grę CGE - Dungeon Petz.
W oczy rzuca się od razu niesamowite wydanie. Obrazki królika z zakrwawionymi zębami (Ryu na jego widok schował się pod stół) czy rogatego pingwina były rewelacyjne. Potem zaczęliśmy rzucać kreaturom kłębki wełny, karmić je i czyścić ich klatki z... hmmmmm.... efektu końcowego procesu karmienia.
Rozegraliśmy dwie partie i grało się nieźle. Trochę dokuczała losowość, ale z opisu Petera wynikało, że wersja zaawansowana powinna ją istotnie zmniejszyć. Umówiliśmy się nawet na taką partię ale niestety - brakło już czasu. Na pewno będę jeszcze chciał zagrać!
Przed czwartą mięczaki poszły spać.
Sobota zaczęła się świetnie - w końcu udało mi się poznać Zamki Burgundii . Co więcej - przy mojej pierwszej partii nie dość że wygrałem, to jeszcze "pojechałem" Mst. Fanfary!
Następnie Krzysiek wyjął Olympus. Rewelacja! Świetna gra, jeśli po kilku partiach (mam nadzieję że będą) nie pokażą się jakieś problemy - wskoczy zdecydowanie do mojego TOP10. Ekonomia, wojny, budowanie i burzenie - wszystko to co tygrysy lubią . Jeszcze jakby się udało wydać po polsku.. Trzewik, Nataniel - słyszycie? Jest potencjał? Tylko nie pomylcie z Olymposem!!!
Na koniec dnia pojechaliśmy do Łabęd katować się dalej. Najpierw - powrót króla i najbardziej schrzaniona partia w moim życiu.... Przy stole - Skanna, Macike, Ryu, ja.Mój plan: przędzalnie, ewentualnie potem stocznie. Po etapie kanałowym mam całkiem niezły punkt wyjścia - wysłane dwie przędzalnie poziomu trzeciego, punkt zaczepienia w Lancaster. Na początku rundy kolejowej super początek - zabudowałem do końca Lancaster, wybudowałem port w Elsmere oraz koleje z Elsmere i z Lancaster, co powodowało całkowite zablokowanie dla innych miejsc na stocznie w Birkenhead i Barrow in Furnes. Cudo!
Zamiast spokojnie dojść do 160 - 170 punktów - chciałem jeszcze wyżyłować wynik i zaczęła się seria koszmarnych błędów...Dobudowałem jeszcze dwie przędzalnie i... Macike wykorzystał większość portów, Ryu zablokował rynki zewnętrzne, Skanna - nie mam pojęcia w jaki sposób - wybudowała stocznie..... 84 punkty - wynik jak w Wikingach a nie jak w Brassie... Żądam rewanżu!
Na zakończenie pięknego dnia - Shipyard. Fajna partia - mózgożer na koniec dnia ułatwia zaśnięcie
Niedziela już luźna - najpierw Olympus w 5-osobowym składzie, potem kolejna partia w prototyp Staadta. Olympus super, Stadt - wymaga jeszcze sporo pracy ale fajnie się grało.
I niestety... nastał koniec..... Łzy, pożegnania, uściski, smutek, jesień, opadające listy, kaszlące samochody.... Byle do następnego Pionka!
- Ryu
- Posty: 2750
- Rejestracja: 28 gru 2009, 19:58
- Lokalizacja: Gliwice
- Has thanked: 83 times
- Been thanked: 161 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Super się czytało Asiok tylko kilka słów uzupełniania
Nie dopisałeś że w drugą partię Brass'a
Poza tym Shipard... Też brakuje:
Nie dopisałeś że w drugą partię Brass'a
a wszyscy wiemy że tak byłoasiok pisze:wygrał ten co powinien
Poza tym Shipard... Też brakuje:
asiok pisze:wygrał ten co powinien
Do tej pory mam schizyasiok pisze:Obrazki królika z zakrwawionymi zębami (Ryu na jego widok schował się pod stół) czy rogatego pingwina były rewelacyjne.
- skanna
- Posty: 1337
- Rejestracja: 22 lis 2007, 20:43
- Lokalizacja: Wrocław
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 22 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Rewanż kiedy tylko sobie życzysz - znaczy pewnie w grudniu. Ale uczciwie muszę przyznać, że ta druga stocznia to był już prezent od Ciebieasiok pisze:Skanna - nie mam pojęcia w jaki sposób - wybudowała stocznie..... 84 punkty - wynik jak w Wikingach a nie jak w Brassie... Żądam rewanżu!
offtopikowa specjalistka - z góry przepraszam, to niezależne ode mnie i moich palców ;-)
- asiok
- Posty: 1423
- Rejestracja: 09 paź 2008, 17:29
- Lokalizacja: Gliwice
- Has thanked: 333 times
- Been thanked: 77 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
skanna pisze:Rewanż kiedy tylko sobie życzysz - znaczy pewnie w grudniu. Ale uczciwie muszę przyznać, że ta druga stocznia to był już prezent od Ciebieasiok pisze:Skanna - nie mam pojęcia w jaki sposób - wybudowała stocznie..... 84 punkty - wynik jak w Wikingach a nie jak w Brassie... Żądam rewanżu!
Ja wszystkim wszystko darowałem w tej partii.... Byłem jak PCK....
- WRS
- Administrator
- Posty: 2179
- Rejestracja: 09 sty 2009, 09:39
- Lokalizacja: Ropczyce
- Has thanked: 7 times
- Been thanked: 96 times
- Kontakt:
- skanna
- Posty: 1337
- Rejestracja: 22 lis 2007, 20:43
- Lokalizacja: Wrocław
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 22 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Ale ponoć na otarcie łez byłeś na Galaktikonie?WRS pisze:Jak to czytam to mi serce pęka...
offtopikowa specjalistka - z góry przepraszam, to niezależne ode mnie i moich palców ;-)
- WRS
- Administrator
- Posty: 2179
- Rejestracja: 09 sty 2009, 09:39
- Lokalizacja: Ropczyce
- Has thanked: 7 times
- Been thanked: 96 times
- Kontakt:
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Niedziela już się innymi prawami rządzi.
A trudno porównać jedną partię w Świat bez końca z miniPionkiem. Nie tak to miało być, nie tak...
A trudno porównać jedną partię w Świat bez końca z miniPionkiem. Nie tak to miało być, nie tak...
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
ten konwent mnie wykończył. Jak to ładnie Asiok określił ja jestem ten mięczak co o 4.00 idzie spać. Właściwie o 3.00 w piątek już po trosze waliłem czołem pieczątki na stole ale wytrwałem dwie partie w dungeon petsy. Myślałem, że chociaż w sobotę się wyśpię, ale Asiok wywiózł mnie do Łabęd. Komunikacja tam umiera po 22.00, potem zwijają asfalt i wypuszczają krowy na nocny popas. A krowy to agresywne zwierzęta są. Wolałem zostać i grać. I tak poznałem Olympus - ogrom decyzji na pierwszy rzut oka (30 kart budynków dla gracza do zbudowania i wymyślenia strategii) - wchodzi do must have, kandydat do top 10. Poznałem czeskie last will i taką fajną, prostą gierkę o budowaniu wież (Firenze?). WC nam sprezentował, a na koniec biegaliśmy pijanymi piratami po mieście szukając okazji by zarobić w mordę.
Fajnie było.
Fajnie było.
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
Ponieważ kilku graczy zachwyciło się olympusem (ja również) - może Was zainteresuje moje "dzieło"
Rzut ogólny
Plansza gracza z budynkami
Plansza główna i budynki specjalne w formie żetonów
Wczoraj zagrane we 3 z Kinią - graliśmy bardzo pokojowo, co najwyżej 3-4 wojenki i 3 plagi
Dzięki temu wszystkim bardzo się podobało.
Niestety gra nie ma wariantu 2-osobowego, a autorzy napisali wprost, że coś tam testowali, nie chce im się nic wymyślać.
Trzeba więc sobie coś samemu wykombinować.
Rzut ogólny
Plansza gracza z budynkami
Plansza główna i budynki specjalne w formie żetonów
Wczoraj zagrane we 3 z Kinią - graliśmy bardzo pokojowo, co najwyżej 3-4 wojenki i 3 plagi
Dzięki temu wszystkim bardzo się podobało.
Niestety gra nie ma wariantu 2-osobowego, a autorzy napisali wprost, że coś tam testowali, nie chce im się nic wymyślać.
Trzeba więc sobie coś samemu wykombinować.
są ludzie którzy nie chcą połknąć bakcyla planszówek
takim trzeba wpychać go do gardła
takim trzeba wpychać go do gardła
- asiok
- Posty: 1423
- Rejestracja: 09 paź 2008, 17:29
- Lokalizacja: Gliwice
- Has thanked: 333 times
- Been thanked: 77 times
Re: międzyPionek [Gliwice, 23/24/25 IX]
REWELACJA!
Czy można... ekhem ekhem... prosić o pliki? Jak wyjdzie wersja PL to i tak kupię a przynajmniej będę miał jak poćwiczyć i łatwiej mi będzie Cię złoić na najbliższym Pionku. Chociaż ja już z Tobą chyba nigdy w nic nie zagram... Co próbuję to coś wyskakuje....
Czy można... ekhem ekhem... prosić o pliki? Jak wyjdzie wersja PL to i tak kupię a przynajmniej będę miał jak poćwiczyć i łatwiej mi będzie Cię złoić na najbliższym Pionku. Chociaż ja już z Tobą chyba nigdy w nic nie zagram... Co próbuję to coś wyskakuje....