| Nakład polskiego wydania Fasolek jest już na wyczerpaniu. Okazało się, że ta bestsellerowa gra karciana dobrze przyjęła się nad Wisłą i grono miłośników „handlu fasolą” cały czas rośnie. |
„Kiedy podpisywaliśmy umowę licencyjną na polską edycję Fasolek, spodziewaliśmy się, że gra na dobre zagości się na naszym rynku. W końcu nie bez powodu została ona do dzisiaj wydana w kilkunastu wersjach językowej (w tym koreańskiej), a w samych Niemczech sprzedała się w ilości ponad 800 000 egzemplarzy” – mówi Tomasz Bąk, współwłaściciel G3.
Ogromna popularność gry karcianej stworzonej przez Uwe Rosenberga jest niewątpliwie powodem do dumy, jednak czy nie należy się obawiać, że w Polsce zabraknie Fasolek?
„Ilość egzemplarzy polskiej edycji Fasolek, które mamy w magazynie maleje z każdym dniem. Na szczęście już podjęliśmy działania, aby wydrukować kolejny nakład gry, dzięki czemu gracze nie powinni odczuć braku gry na rynku.” - mówi Sergiusz Kowalczyk, współwłaściciel G3.
Co niezwykle ważne, mimo niekorzystnej sytuacji finansowej wydawnictwu G3 udało się wynegocjować bardzo atrakcyjne warunki na dodruk Fasolek, dzięki czemu sugerowana cena detaliczna tej wspaniałej gry ulegnie tylko nieznacznej zmianie z 37, na 38zł. Jednak na tym nie koniec dobrych wiadomości!
Sergiusz Kowalczyk uchyla jeszcze rąbka tajemnicy: „Pamiętając uwagi dotyczące instrukcji chcemy przygotować jej nowszą wersję, w której uwzględnione zostaną wszystkie głosy krytyczne. Jednak czekamy na ostateczną informację z Niemiec odnośnie możliwości zamiany klisz, na podstawie których drukowana jest instrukcja. Mając jednak na uwadze wspaniałą współpracę z firmą Amigo zakładam, że nie będzie stanowiło to większego problemu”.
Na dodruku Fasolek nie kończą się plany wydawnicze G3 na bieżący rok. W ofercie tego konińskiego wydawnictwa pojawi się w 2009 kilka nowych gier, które powinny trafić w gusta różnych grup graczy.



