Kto to był?

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY GIER!
Awatar użytkownika
konev
Użytkownik wspierający
Posty: 2245
Rejestracja: 22 gru 2006, 12:39
Lokalizacja: Tewkesbury (UK)
Kontakt:

Kto to był?

Post autor: konev » 18 gru 2011, 22:45

Kupiliśmy ostatnio córce Kto to był?. Gra planszowa z elektronicznymi wstawkami wydana w Polsce przez Ravensburger, a stworzona przez Kniziego. Początkowo bardzo sceptycznie i ostrożnie do niej podchodziłem, bo... elektronika jakoś mnie odpychała i Ravensburger też jakoś nie zachęcał. Ale zaryzykowałem i jestem bardzo zadowolony.

Wykonanie
Wykonanie jest śliczne. Gruba plansza i żetony. Duża figurka ducha wykonana tak, że wygląda jakby duch się unosił nad ziemią :). Wielka plastikowa skrzynia z rzeźbami, kolorowymi przyciskami, która się otwiera i która do nas mówi przez całą grę. Pierścionek z dużym czerwonym kamieniem na widok którego mojej córce się oczka zaświeciły. Wypraska, której nie powstydziłoby się Days of Wonder, w której wszystko ma swoje miejsce. Nie ma się czego przyczepić. No i jest kostka ;).

Rozgrywka
Tego się obawiałem, ale nie potrzebnie. Rozgrywka wciągnie 5-6 latka momentalnie.
Ktoś z mieszkańców zamku ukradł pierścień, który może uratować królestwo przed złym czarnoksiężnikiem. Podejrzanych jest 12 osób (bodajże). Zwierzęta, które mieszkają w zamku widziały złodzieja. Gracze chodzą po planszy, szukają kluczy i pożywienia, karmią zwierzęta by one wskazały podejrzanych (np. jest on wysoki), używają magicznych przedmiotów i na koniec otwierają kluczami skrzynie znajdujące się w pokojach by sprawdzić czy dany podejrzany ukradł pierścień. W międzyczasie po zamku biega duch i przegania graczy.

Plansza przedstawia zamek podzielony na komnaty. Każdej komnacie odpowiada jakieś zwierze oraz mieszkaniec komnaty (ze skrzynią gdzie ukrył pierścień). Rozpoczynamy rozgrywkę i... włączamy skrzynię :). Ona steruje całą grą. Najpierw jest historia o skradzionym pierścieniu. Od razu miłe zaskoczenie. Wszystko dubbingowane, wiele głosów i odgłosów. Klimacik jak się patrzy :). Następnie rzucamy kostką i... albo ruszamy ducha, albo możemy się ruszyć o tyle pól ile jest na kostce (lub mniej). Stajemy na komnacie i naciskamy na skrzyni przycisk zwierzęcia, które jest w komnacie, a następnie możemy wykonać jedną z 5 akcji:
- oko: rozglądamy się po komnacie. Głos nam mówi np. że znaleźliśmy chleb. Bierzemy chleb i chowamy go do sakwy (plansza z kotem)
- usta: rozmawiamy ze zwierzęciem. Zwierzę mówi, że chce np. chleb.
- ręka: jak mamy chleb to możemy dać zwierzęciu, a ono daje nam wskazówkę: poszukaj w zbrojowni, albo widziałem, że złodziej jest wysoki
- gwiazda: jak jesteś w pomieszczeniu, gdzie jest gwiazda to możesz użyć magicznego przedmioty, który ma jakieś dobre lub złe właściwości
- skrzynia: jak masz klucz to możesz otworzyć skrzynię i sprawdzić czy dobrze wytypowałeś podejrzanego.

Do tego skrzynia mówi o zdarzeniach losowych (wpadłeś do dziury, wróżka Ci pomogła masz kolejkę, kruk ukradł winogrona, duch się porusza o jedno pole). Dodatkowo skrzynia mówi Ci ile czasu zostało (zegar wybija godziny, jak dojdzie do 18 to przegrasz). Czasami się odzywa czarodziej, który straszy, że Wam się nie uda itd. W ogóle pod koniec gry skrzynia Ci mówi o jakiej godzinie odnalazłeś pierścień (czasu gry) - można sobie rekordy bić :).

Podsumowując. Jestem bardzo zadowolony i polecam :). Nie wiem jak z regrywalnością, ale graliśmy do tej pory 4 razy na poziomie łatwym i nie zapowiada się, by się szybko znudziło. Jest jeszcze poziom średni i trudny, który na początku się ustawia na skrzyni. Za cenę w niektórych sklepach poniżej 100zł grzech nie kupić. Jeszcze może zdążycie przed gwiazdką ;).
Warszawskie spotkania projektantów i testerów gier planszowych
Monsoon Group :: Aktualne Spotkania :: Facebook

Awatar użytkownika
tajemniczy_padalec
Moderator
Posty: 577
Rejestracja: 16 paź 2009, 01:18

Re: Kto to był?

Post autor: tajemniczy_padalec » 19 gru 2011, 03:35

Nie wiem co powiedzą inni, ale ja się cieszę, że i o takiej grze można na forum przeczytać. Dzięki za reckę :)

Awatar użytkownika
Browarion
Użytkownik wspierający
Posty: 2451
Rejestracja: 12 kwie 2005, 14:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto to był?

Post autor: Browarion » 19 gru 2011, 08:56

No konev, pewnie nie jesteś na pensji Ravensburgera (a szkoda, lubię jak znajomi się bogacą ;)), a powinieneś.
Fajny opis, bardzo zachęcający - no po prostu SPRAWDZĘ :)
niby stary koń, a jednak z ogromnym sentymentem do zabaw i uciech wszelakich

Awatar użytkownika
konev
Użytkownik wspierający
Posty: 2245
Rejestracja: 22 gru 2006, 12:39
Lokalizacja: Tewkesbury (UK)
Kontakt:

Re: Kto to był?

Post autor: konev » 19 gru 2011, 12:05

Posta pisałem wczoraj wieczorem na szybko, bo tematu o grze nie znalazłem, a uważałem po protu że warto na nią zerknąć w kontekście świątecznych prezentów.

Ravensburgera miałem 3 gry i mam mieszane raczej uczucia. Kikiy Ricky świetne dla dzieciaka od 2.5 roku życia, Billy Bober to bardzo kiepska wersja Jengi i Zwierzaka na zwierzaku i nie polecam. Lotti Karotti także nie polecam. Nudna gra, choć potrafi dzieciakom troszkę zabawy dać. Dlatego sceptycznie do tego podchodziłem, gdyż Ravensburger w grach kojarzy mi się z dużą masą plastiku i taką sobie grą. W Kto to był? plastik także obecny, ale rozgrywka dużo bardziej satysfakcjonująca, co pewnie jest zasługą doktorka. Gra godnie staje do konkurencji z grami Egmontu, które cenowo miejscami są zbliżone.
Warszawskie spotkania projektantów i testerów gier planszowych
Monsoon Group :: Aktualne Spotkania :: Facebook

Awatar użytkownika
skanna
Użytkownik wspierający
Posty: 1345
Rejestracja: 22 lis 2007, 20:43
Lokalizacja: Wrocław
Been thanked: 1 time

Re: Kto to był?

Post autor: skanna » 19 gru 2011, 12:11

konev pisze:Dlatego sceptycznie do tego podchodziłem, gdyż Ravensburger w grach kojarzy mi się z dużą masą plastiku i taką sobie grą.
A "Tajemnice labiryntu" i "Make'n'break"?? To także Ravensburger i bardzo zacne pozycje dla dzieci.
offtopikowa specjalistka - z góry przepraszam, to niezależne ode mnie i moich palców ;-)

Awatar użytkownika
konev
Użytkownik wspierający
Posty: 2245
Rejestracja: 22 gru 2006, 12:39
Lokalizacja: Tewkesbury (UK)
Kontakt:

Re: Kto to był?

Post autor: konev » 19 gru 2011, 12:25

skanna pisze:
konev pisze:Dlatego sceptycznie do tego podchodziłem, gdyż Ravensburger w grach kojarzy mi się z dużą masą plastiku i taką sobie grą.
A "Tajemnice labiryntu" i "Make'n'break"?? To także Ravensburger i bardzo zacne pozycje dla dzieci.
Nie sprawdzałem. Chętnie się przyjrzę :). To są jednak chyba gry które są mniej widoczne w marketach. Kto to był? pierwszy raz zauważyłem własnie w markecie. Kojarzyłem grę z BGG i się lekko zdziwiłem, że wyszła po polsku.
Warszawskie spotkania projektantów i testerów gier planszowych
Monsoon Group :: Aktualne Spotkania :: Facebook

Awatar użytkownika
bogas
Użytkownik wspierający
Posty: 2031
Rejestracja: 29 paź 2006, 00:17
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Has thanked: 4 times
Been thanked: 5 times

Re: Kto to był?

Post autor: bogas » 20 gru 2011, 00:40

Ja też jakiś czas temu (a dokładnie na Mikołaja) nabyłem dla mojego 4 latka i gra daje radę. Tak naprawdę to wybory są czysto pozorne, bo co nie zrobimy to i tak zrobić kiedyś musimy, ale... ja nie o tym. 4 latek w każdym razie zadowolony, a i gra trwa od. 15 do 30 minut, więc pełny luzik.
Zastanawia mnie jednak podejście Ravensburgera. Gra w 2008 roku zdobywa nagrodę Kinderspiele des Jahres jednak informacji o tym na pudełku brak. Czyżby Niemcy stwierdzili, że Polacy nie wiedzą o co biega i szkoda fatygi czy może doszli do wniosku, że z niemiecka brzmiąca nazwa nagrody bardziej odstraszy niż zachęci? :? Jakby nie było, dla mnie trochę dziwny jest ten brak loga nagrody na pudle.

Awatar użytkownika
frezje
Posty: 10
Rejestracja: 20 kwie 2011, 00:15

Re: Kto to był?

Post autor: frezje » 26 gru 2011, 00:50

W pełni zgadzam się z pozytywną opinią na temat tej gry.
Kupiliśmy w promocji w hipermarkecie z myślą o graniu z naszą 6-latką. Graliśmy już jakieś minimum 15 razy i gra naprawdę daje radę. Dwa razy na poziomie łatwym, potem przeszliśmy na średni. Dzisiaj z dziadkami w piątkę zagraliśmy na poziomie średnim i pierwszy raz podjęliśmy wyzwanie na najtrudniejszym. Na trudnym czarodziej nam "dokopał", ciężko było:)
Jak nam się udało zagrać w piątkę pomimo, że gra jest dla max 4 osób? Sama interakcja ze skrzynią (wciskanie odpowiednich guzików) jest wielką atrakcją i może być wykonywane przez najmłodszych graczy (nasza córa świadomie dzisiaj na rzecz kierowania skrzynią zrezygnowała z komenderowaniem pionkiem). Dzięki temu mogliśmy zagrać w pięcioro i wszyscy wspaniale się bawiliśmy.
Zabawy jest sporo, a niewątpliwą zaletą gry (pod kątem młodszych dzieci) jest brak negatywnej interakcji, gramy wszyscy razem jako grupa przeciwko czarodziejowi. Decyzje podejmowane są wspólnie, jedna osoba wykonuje ruch, wszyscy ustalamy co najlepiej jest zrobić dalej i następna osoba w miarę możliwości to wykonuje. Reasumując, gramy jako zespół detektywów, od początku do końca wspólnie, zwycięstwo i ewentualną porażkę przeżywamy razem, co w przypadku młodszych dzieci, mających problemy z akceptacją przegranej, na pewno jest atutem.

Awatar użytkownika
wilczelyko
Użytkownik wspierający
Posty: 226
Rejestracja: 04 cze 2004, 09:28
Lokalizacja: Kraków

Re: Kto to był?

Post autor: wilczelyko » 28 gru 2011, 15:09

Moja dość spora córka (10 lat) dostała pod choinkę Kto to był. Dołączam się do pozytywnej opinii. Sympatyczna gra kooperacyjna z gadżetem. Bawiliśmy się rodzinnie nieźle - nawet dziadek, zdecydowany przeciwnik gier, zaintrygowany gadającym pudełkiem i klimatem zagadki się w drugiej grze przyłączył. Nie wiem tylko, po co jest ten duch - bo jakoś za bardzo nie przeszkadza, ot przestawi do innego pomieszczenia, nic specjalnego.

W każdym razie Młoda zadowolona, ja mogę z nią grać, więc polecam również.

Awatar użytkownika
Browarion
Użytkownik wspierający
Posty: 2451
Rejestracja: 12 kwie 2005, 14:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto to był?

Post autor: Browarion » 30 gru 2011, 12:12

@konev - masz u mnie piwo ;)

Kupiłem, zagraliśmy... a potem to nie mogłem oderwać córki od gry i kolejnych próśb by grać.
W ciągu 5 dni zagrała ze 30 razy, ze mną przynajmniej z 15-20 :mrgreen:


No i tyle - bardzo polecam dla dzieci w wieku 6-12 lat, szczególnie chyba dziewczynek :)
niby stary koń, a jednak z ogromnym sentymentem do zabaw i uciech wszelakich

Awatar użytkownika
MichalStajszczak
Użytkownik wspierający
Posty: 6651
Rejestracja: 31 sty 2005, 19:42
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 18 times
Been thanked: 44 times
Kontakt:

Re: Kto to był?

Post autor: MichalStajszczak » 30 gru 2011, 12:31

Browarion pisze:bardzo polecam dla dzieci w wieku 6-12 lat, szczególnie chyba dziewczynek
Na początku roku przedstawicielka importera pytała mnie o szanse sprzedaży tej gry na polskim rynku. Odpowiedziałem wtedy, że będzie to pierwsza w Polsce gra kooperacyjna dla dzieci. I na pewno spodoba się dzieciom, a szczególnie dziewczynkom, dla których kooperacja w zabawie jest ważniejsza od rywalizacji. Trudniej będzie przekonać do tej gry rodziców, szczególnie tych, którzy gry planszowe utożsamiają właśnie z rywalizacją, taką jak w Chińczyku czy Monopoly.

Awatar użytkownika
Browarion
Użytkownik wspierający
Posty: 2451
Rejestracja: 12 kwie 2005, 14:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto to był?

Post autor: Browarion » 30 gru 2011, 16:28

MichalStajszczak pisze:
Browarion pisze:bardzo polecam dla dzieci w wieku 6-12 lat, szczególnie chyba dziewczynek
Na początku roku przedstawicielka importera pytała mnie o szanse sprzedaży tej gry na polskim rynku. Odpowiedziałem wtedy, że będzie to pierwsza w Polsce gra kooperacyjna dla dzieci. I na pewno spodoba się dzieciom, a szczególnie dziewczynkom, dla których kooperacja w zabawie jest ważniejsza od rywalizacji. Trudniej będzie przekonać do tej gry rodziców, szczególnie tych, którzy gry planszowe utożsamiają właśnie z rywalizacją, taką jak w Chińczyku czy Monopoly.
Ha, jak widać bardzo podobne mamy gusta i opinie o rynku ;)
Co mnie o tyle cieszy, że to Ty masz doświadczenie i wyczucie, zatem nie jest ze mną "tak źle" :)

Naprawdę gra super, Natalka bez trudu wciągnęła 10-letnią koleżankę, i musiałem "interweniować", że wszystkie dzieci mogą same naciskać przyciski na skrzyni. Grały też dzieci 5- i 4,5- roku, ale tam chyba jednak brakowało zrozumienia o co biega...
...bo gadająca skrzynia była zbyt absorbująca :mrgreen: :twisted: :mrgreen:
niby stary koń, a jednak z ogromnym sentymentem do zabaw i uciech wszelakich

Karol Madaj
Użytkownik wspierający
Posty: 632
Rejestracja: 28 sty 2010, 15:41
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Kto to był?

Post autor: Karol Madaj » 30 gru 2011, 21:56

Ja zagrałem w gronie wiekowo zróżnicowanym: 5, 12, 18, 31 i 52. Wszystkim się podobało. 5 latka nawet przy trzeciej partii miała wypieki na twarzy i bałem się, że nie będzie mogła spać przez czarodzieja, ale nie było tak źle. 12-latek też się wciągnął bez cienia sceptycyzmu. Dorośli dobrze się bawią obserwując dzieciaki i "podkęcając" klimat grozy. Znakomita gra.

Awatar użytkownika
konev
Użytkownik wspierający
Posty: 2245
Rejestracja: 22 gru 2006, 12:39
Lokalizacja: Tewkesbury (UK)
Kontakt:

Re: Kto to był?

Post autor: konev » 30 gru 2011, 22:21

Tu też muszę przyznać, że dzieci łatwo przy tej grze wciągają do zabawy przypadkowych dorosłych, co normalnie do gry się nie pchają. Gadająca skrzynia robi swoje ;). Nie wiem ile już partii rozegraliśmy z córką.
Spoiler:
edit: Właśnie się kapnąłem, że jak w grze jest gadająca elektroniczna skrzynia to pisząc o rozgrywce można... spoilerować :lol: . Ukryłem kawałek tekstu powyżej. Jak ktoś będzie chciał to może sam odkryć jakie akcje są na poziomie trudnym ;).
Warszawskie spotkania projektantów i testerów gier planszowych
Monsoon Group :: Aktualne Spotkania :: Facebook

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1597
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 20 times

Re: Kto to był?

Post autor: Legun » 11 cze 2012, 11:14

Odświeżę temat, bo gra jest tego warta - to obecnie żelazny punkt programu dla dzieci odwiedzających moje córki. Fascynacja skrzynią nie słabnie - to faktycznie magiczne urządzanie ;). Zastanawiam się tylko, czy intencją autora było ćwiczenie pamięci dzieci - jeśli tak, to moja Maja już po dwóch partiach uznała, że pewniej jest to obejść i posługiwać pamięcią zewnętrzną. Wzięła kartkę, zrobiła tabelkę i zaczęła zapisywać kto co chciałby zjeść, kto jest już nakarmiony itd. Ostatecznie zostało z tego tylko zaznaczanie odwróconymi zużytymi żetonami z jedzeniem tych zwierząt, które zostały już nakarmione. W każdym razie, nawet jeśli jest to wbrew intencjom autora, to dzieci dalej świetnie się bawią. :)
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Karol Madaj
Użytkownik wspierający
Posty: 632
Rejestracja: 28 sty 2010, 15:41
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Kto to był?

Post autor: Karol Madaj » 12 cze 2012, 08:48

Kto to był? dało mi tyle frajdy, że ustawiłem ją na pierwszym miejscu mojego głosowania na Grę Roku :D To najbardziej klimatyczny Knizia jakiego znam.

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1597
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 20 times

Re: Kto to był?

Post autor: Legun » 12 cze 2012, 09:48

Karol Madaj pisze:To najbardziej klimatyczny Knizia jakiego znam.
Nie znasz Modern Art? :shock: :wink:
Na poważnie - MA jest grą która jest jedną z najbardziej zależnych od rozmowy i charakteru graczy z gier, które znam. Można ją oczywiście rozegrać bez słowa i jest wtedy jedynie zmyślnym sucharem. Można się jednak ubawić po pachy, jeśli zacznie się obrazy zachwalać i komentować, innych graczy zachęcać i podpuszczać, zaskakiwać ofertami itd.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że "Kto to był?" jest niezwykle klimatyczna. :)
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Karol Madaj
Użytkownik wspierający
Posty: 632
Rejestracja: 28 sty 2010, 15:41
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Kto to był?

Post autor: Karol Madaj » 12 cze 2012, 09:52

Muszę zatem zagrać w MA. Może zupełnie zmienię zdanie na temat gier Doktora :wink:

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1597
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 20 times

Re: Kto to był?

Post autor: Legun » 12 cze 2012, 11:09

Karol Madaj pisze:Muszę zatem zagrać w MA. Może zupełnie zmienię zdanie na temat gier Doktora :wink:
Gorąco zachęcam - dobierz tylko odpowiednie grono. Konieczny udział ekstrawertyków-zakupoholików - nie więcej niż jeden introwertyk-mózgożerca ;).
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2629
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 11 times
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Re: Kto to był?

Post autor: Ink » 12 cze 2012, 11:49

Karol Madaj pisze:Muszę zatem zagrać w MA. Może zupełnie zmienię zdanie na temat gier Doktora :wink:
Polecam - jedna niewielu gier Knizii, która mi się zdecydowanie podoba.

siabo
Posty: 1
Rejestracja: 30 sty 2013, 12:15

Re: Kto to był?

Post autor: siabo » 30 sty 2013, 12:19

Witam. Jak w grze zmienia sie poziomy trudności, zapodziałem gdzieś instrukcje :mrgreen:

Awatar użytkownika
olocop
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 22 wrz 2011, 13:43
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Kto to był?

Post autor: olocop » 30 sty 2013, 12:53

Konik na biegunach, a potem magiczne gwiazdki, raz lub 2 razy, z tego co pamiętam...
"Wojna? Kataklizm? Po co? Diabły te przysłały Europie coś, co się nazywa: Mah-jong. Mah-jong jest to taka chińska gra, w którą umiał grać dobrze jeden stuletni mandaryn, ale się wreszcie powiesił" Kornel Makuszyński, "Wycinanki",1925

Awatar użytkownika
bogas
Użytkownik wspierający
Posty: 2031
Rejestracja: 29 paź 2006, 00:17
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Has thanked: 4 times
Been thanked: 5 times

Re: Kto to był?

Post autor: bogas » 30 sty 2013, 12:56

siabo pisze:Witam. Jak w grze zmienia sie poziomy trudności, zapodziałem gdzieś instrukcje :mrgreen:
Po włączeniu skrzyni naciskasz najpierw "konia na biegunach" a potem "gwiazdkę" raz albo 2 razy.

Awatar użytkownika
Dabliu
Użytkownik wspierający
Posty: 394
Rejestracja: 21 kwie 2012, 20:11
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kto to był?

Post autor: Dabliu » 30 sty 2013, 12:59

siabo pisze:Witam. Jak w grze zmienia sie poziomy trudności, zapodziałem gdzieś instrukcje :mrgreen:
Po początkowym wprowadzeniu - jeśli niczego nie zrobisz, gra ustawi się z automatu na poziom łatwy. Jeśli chcesz ustawić poziom średni, wciskasz przycisk pokoju dziecięcego (konik na biegunach), a następnie przycisk magii (gwiazdka). Kolejne wciśnięcie gwiazdki ustawia poziom trudny. Powtórzenie czynności przywraca poziom łatwy.
Moje grafomańskie wybryki / W czym jeszcze maczam paluchy / Rodzinna kolekcja
Pamiętaj, aby zawsze być sobą. Chyba, że możesz być Batmanem. Wtedy lepiej bądź Batmanem.

AdamTango
Posty: 1
Rejestracja: 30 lis 2014, 14:17

Re: Kto to był?

Post autor: AdamTango » 03 gru 2014, 11:34

Ja rozpaczliwie poszukuje tej gry dla 6-latki. Może ktoś wie gdzie można ja kupić, a może juz sie komuś znudziła i chętnie odsprzeda mi używaną?
Pozdrawiam Adam

ODPOWIEDZ