Bohn Hansa

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY I KOSZULKI!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
Tutaj należy pytać o kwestie związane z malowaniem figurek.
TUTAJ NALEŻY PYTAĆ O KOSZULKI!
TUTAJ NALEŻY PYTAĆ O ZASADY GIER!
Awatar użytkownika
lomek
Posty: 76
Rejestracja: 29 gru 2006, 00:01
Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski

Bohn Hansa

Post autor: lomek » 29 gru 2006, 01:25

Czy ktos z was gral w bohn hanse? Zastanawiam sie nad kupnem, ale nie wiem wlasciwie, jak wyglada rozgrywka. dokladniej chodzi mi o to, czy warta jest kupna, czy nie jest nudna itp.

Awatar użytkownika
Athotis
Użytkownik wspierający
Posty: 420
Rejestracja: 29 gru 2006, 17:16
Lokalizacja: Warszawa\Białystok

Post autor: Athotis » 29 gru 2006, 18:38

Gra jest świetna, dużo przy niej śmiechu i zabawy.
Co do rozgrywki to masz to wszystko w instrukcji. Na początku sadzisz fasolkę (możesz mieć 2 pola, każde fasolki za konkretną ilość dają konkretne pieniądze, im mniej danych kart w tali tym są droższe), wybierasz ze stosu kart 2 karty i jak tobie nie pasują starasz się je przehandlować z innymi graczami, jak się nie uda musisz je zasadzić, na końcu dobierasz karty.
W sumie nie jest za długa, duża interakcja z graczami (handel fasolkami), musisz nieźle kombinować żeby uzbierać dużo kasy. No i kwotowo gra nie jest za droga.

Ja grałem w 6 i 5 osób. W pierwszym przypadku gra sie szybko skończyła, natomiast w drugim w sam raz.

Gorąco polecam

Awatar użytkownika
lomek
Posty: 76
Rejestracja: 29 gru 2006, 00:01
Lokalizacja: Międzyrzec Podlaski

Post autor: lomek » 29 gru 2006, 19:29

nie, nie, mi chodzi o Bohn Hanse, planszowa wersje fasolek :) Widzialem egzemplarz w gryplanszowe.pl i zastanawiam sie nad kupnem, ale chcialbym poznac wasze opinie

Awatar użytkownika
Robert_C
Posty: 11
Rejestracja: 18 gru 2006, 09:50
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Robert_C » 03 sty 2007, 13:09

Jeśli chodzi o BohnHansa, inaczej BeanTrader, to grałem w nią kilka razy.
Gra jest lekką planszówką typowo familijną. Nie należy się po niej spodziewać ani specjalnej strategii, ani zbytniego podobieństwa do atmosfery fasolek z Bohnanza.

Kilka słów o rozgrywce:
Każdy z graczy otrzymuje swój wóz, którym przewozi swoje towary-fasolki pomiędzy miastami. W miastach można te fasolki kupować i/lub sprzedawać. W zależności od aktualnej sytauacji na planszy ceny fasolek mogą być różne w każdym momencie gry, ale ogólnie pewne rodzaje fasolek są bardziej wartościowe, np. zielona-szparagowa, inne trochę mniej. Na wozie mieści sie osiem fasolek, niezależnie jakiego rodzaju.

Podstawowym zadaniem gracza jest dostarczenie odpowiednich fasolek do odpowiednich miast na planszy, za co otrzymuje się pieniądze. Oczywiście, kto uzbiera najwięcej pieniędzy na koniec gry, ten bedzie zwycięzcą. Zadania te (czyli, które fasolki sprzedać w którym mieście) losuje się z puli zadań w postaci kart. Jest to najbardziej losowa część gra, która powoduje, że BohnHansa zdecydowanie nie jest grą strategiczną, ale jest miłą grą rodzinną.

Zadania można wykonać, ale można też z nich zrezygnować licząc, że następne bedą łatwiejsze. Ponieważ gracz trzyma w ręce karty zadań oraz karty podróżowania cały czas są one przesuwane do góry (jak fasolki w Bonhansa) i w pewnym momencie można i trzeba sie ich pozbyć z ręki. Niestety ten sam mechanizm powoduje, że czasem trzeba zapłacić dodatkowo za przejazd między miastami, więc cała taktyka gry wymaga troszkę zastanowienia się nad poszczególnymi zagraniami.

Dodatkowo oprócz kupowania/sprzedawania fasolek w miastach można tymi fasolkami handlować między graczami (ale tylko, jeśli są w tym samym mieście lub jeden drugiego do swojego miasta zaprosi), co trochę zbliża tę grę do "normalnych" fasolek.

Na planszy jest jeszcze talia kart ze "żniwami" i co jakiś czas nowe fasolki wyrastają w różnych miastach, co obniża ich cenę przy zakupie.

Ogólnie podsumowując gra się przyjemnie, szczególnie w gronie rodzinnym, kiedy panuje atmosfera dobrej zabawy, a nie rywalizacji. W każdej chwili istnieje kilka możliwych dróg do wyboru, aby zarobić jak najwięcej pieniędzy na handlu fasolkami, więc gra nie jest monotonna. Możliwośc wymiany fasolek między graczami zapewnia, że nie musimy się nudzić czekając na swoją kolej. Oczywiście najlepiej gra się w kilka osób -ja grałem w cztery i pięć osób, ale w trójkę też powinno być wystarczająco zabawnie.

ODPOWIEDZ