Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY GIER!
Darkstorm
Użytkownik wspierający
Posty: 150
Rejestracja: 04 gru 2018, 09:48
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Darkstorm » 11 maja 2019, 08:21

Pytanie do osób łączących ze sobą wszystkie duże dodatki: Macie jakiś patent, żeby skompresować wszystko tak by nie targać ze sobą wszystkich pudeł? Jak bardzo udało Wam się wszystko skompresować?

Awatar użytkownika
Gab
Użytkownik wspierający
Posty: 444
Rejestracja: 15 maja 2013, 00:39
Been thanked: 2 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Gab » 11 maja 2019, 22:27

Złotego patentu nie ma, jedyne co mogę ze swojej strony doradzić to umiejętne tworzenie talii namnażania - poprzez dobór abominacji oraz nekro co już samo w sobie powinno trochę uszczuplić skład do taszczenia. Jeśli chodzi o zmieszczenie Wulfsburga do podstawki to na to nie licz aż takich cudów nie ma :)

Darkstorm
Użytkownik wspierający
Posty: 150
Rejestracja: 04 gru 2018, 09:48
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Darkstorm » 13 maja 2019, 09:05

Wywaliłem wypraski, dodałem mniejsze pudełeczka na figurki i udało mi się zmieścić Plagę, Hordę i Wulfsburg w dwóch pudłach.
Jednak w perspektywie kolejnych dodatków przydałaby się jakaś skrzynia...

Awatar użytkownika
Gab
Użytkownik wspierający
Posty: 444
Rejestracja: 15 maja 2013, 00:39
Been thanked: 2 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Gab » 13 maja 2019, 19:17

Wg mnie mieszanie BP z GH nie ma większego sensu z bardzo wielu powodów. Traktuję to jako dwie odrębne gry podobnie zresztą jak sami twórcy.

Awatar użytkownika
LynUlv
Posty: 88
Rejestracja: 28 sie 2018, 14:35
Has thanked: 5 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: LynUlv » 14 maja 2019, 09:05

Gab pisze:
13 maja 2019, 19:17
Wg mnie mieszanie BP z GH nie ma większego sensu z bardzo wielu powodów. Traktuję to jako dwie odrębne gry podobnie zresztą jak sami twórcy.
No... nie do końca prawda, bo obydwie gry są w pełni kompatybilne, o czym wspominają Twórcy w ramce, na piątej stronie instrukcji ;)

Osobiście nie widzę większych przeszkód przed dodawaniem nekromantów i abominacji z obydwu gier. Bohaterów też można spokojnie dokoptować.
Trochę bardziej bym się zastanowił nad sensem "rozwadniania" hordy, poprzez mieszanie kart zwykłych zombiaków.

Grzeju
Posty: 51
Rejestracja: 06 mar 2016, 22:47
Been thanked: 1 time

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Grzeju » 14 maja 2019, 09:25

Ja gram zmieszaną BP i GH. Ale w następujący sposób:
Modele: czarna plaga całość, wulfsburg całość, KS-owe abominacje i nekromanci z Zielonej hordy (nie stosuję modeli standardowych w tym abominacji i nekromanty bo są mechanicznie tacy sami jak w podstawce ), do tego Fatty bursters i Deadeye Walkers. No i oczywiście Ocaleni.

Talie namnażania robię następująco:
- karty namnażania: podstawka + fatty bursters + deadeye walkers + 6 kart GH z możliwością wejścia abominacji (nie korzystam ze standardowych kart namnażania GH i modułu hordy)
- karty wszystkich abominacji jako osobny deck - jak wchodzi abominacja to za pierwszym razem na planszę wchodzi standardowa. Jak już standardowa jest na planszy, to wtedy dobieram kartę z talii abominacji i pojawia się jakaś dodatkowa.
- karty nekromantów te standardowe w ilości 6 sztuk zgodnie z instrukcją są w głównym decku. Karty namnażania pozostałych 3 nekromantów (tylu mam) + karty zwykłego nekromanty z GH tworzą dodatkową talię. Jak z głównej talii wynika namnażanie nekromanty, to ciągnę kartę z talii nekromantów. Namnażam takiego nekromantę jak wyniknie z tej talii. Jeśli taki już jest na planszy to tylko dostaje dodatkową aktywację. Gdy wylosuję innego, to pojawia się on z dodatkową strefą namnażania.

Gra staje się naprawdę ciekawsza. Kombosy jakie potrafią sobie zmontować zombiaki są genialne.
Oczywiście na bieżąco modyfikuję zasady pod konkretne scenariusze. Na przykład w ten weekend grałem ostatni scenariusz z podstawki Czarnej Plagi ( z zamkniętą od początku abominacją i brakiem smoczej żółci). Musiałem wycofać cały deck z dodatkowymi abomianacjami bo by mnie gra rozjechała jak walec.

Darkstorm
Użytkownik wspierający
Posty: 150
Rejestracja: 04 gru 2018, 09:48
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Darkstorm » 14 maja 2019, 09:34

Gab pisze:
13 maja 2019, 19:17
Wg mnie mieszanie BP z GH nie ma większego sensu z bardzo wielu powodów. Traktuję to jako dwie odrębne gry podobnie zresztą jak sami twórcy.
Zmieszałem i gra się bardzo fajnie. Rozgrywka już nie była taka monochromatyczna :wink: :wink: :wink:

Awatar użytkownika
Gab
Użytkownik wspierający
Posty: 444
Rejestracja: 15 maja 2013, 00:39
Been thanked: 2 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Gab » 14 maja 2019, 15:30

Widzę co kraj to obyczaj :) Wg mnie mieszanie BP i GH traci sens ze względu na karty namnażania - ani Horda nie rośnie w oczach ani karty ekstra aktywacji nie odnoszą pożądanego skutku (zwyczajnie występują za rzadko). Ja tych dwóch tytułów nie mieszam do każdej dodaję Łuczników/kruki/fatty bursters (genialne). Ponadto nekro dobieram pod ekipę i pod porę w jakiej rozkładamy grę (od 24:00 sam zamieniam się w zombie). Do gry solo zazwyczaj tworze talię, która ma zawsze obowiązek mnie pokonać z nekro Lord of Skulls na czele+ Count Temeraire+coś losowego. I w tym momencie wiem, że mam przekopane i zaczyna się obserwowanie jak gra mnie pokonuje ;)

Awatar użytkownika
ShapooBah
Użytkownik wspierający
Posty: 744
Rejestracja: 18 lip 2018, 13:56
Lokalizacja: Katowice/Gliwice
Has thanked: 85 times
Been thanked: 78 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: ShapooBah » 15 maja 2019, 15:27

Skoro ludzie ogrywają obie wersji, łączą i rozdzielają pozwólcie, że zapytam:

Która wersja według Was lepsza?
Czy lepiej walczyć z czarną plagą czy zieloną hordą?

Która z tych dwóch około fantasy gier sprawia u Was lepsze spędzenie czasu?

Awatar użytkownika
Gab
Użytkownik wspierający
Posty: 444
Rejestracja: 15 maja 2013, 00:39
Been thanked: 2 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Gab » 15 maja 2019, 16:02

Jest tutaj wiele zmiennych. Wg mnie główne pytanie: rozmawiamy o gołych podstawkach czy edycjach KS?
Jeśli mówimy o edycjach sklepowych mi klimatem bardziej podchodzi GH. Narastającą Horda, działa nas jak tykającą bomba do tego dochodzi sytuacja z żywopłotami dzięki którym coraz bardziej opłacalne staje się rozdzielanie drużyny i gra zamienia się miejscami w skradanke. BP natomiast wg mnie ma lepsze KS exclusive np abominacje.

Darkstorm
Użytkownik wspierający
Posty: 150
Rejestracja: 04 gru 2018, 09:48
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Darkstorm » 16 maja 2019, 08:54

ShapooBah pisze:
15 maja 2019, 15:27
Skoro ludzie ogrywają obie wersji, łączą i rozdzielają pozwólcie, że zapytam:

Która wersja według Was lepsza?
Czy lepiej walczyć z czarną plagą czy zieloną hordą?

Która z tych dwóch około fantasy gier sprawia u Was lepsze spędzenie czasu?
IMO ciężko tu jednoznacznie wskazać która lepsza. Kwestia gustu.

Horda ma ciut więcej opcji (żywopłoty, woda, no i TREBUSZ!!!! :twisted: :twisted: :twisted: ), ale też i bardziej zjadliwe zombie co czyni grę trudniejszą. Byle spaślak może zabić na hita jak się będzie miało pecha z namnażaniem. Jest też więcej artefaktów i ciekawa opcja namnażania hordy.

Plaga jest prostsza a zombie łagodniejsze.

Moim zdaniem dla początkującego lepiej zacząć od Plagi a jak się spodoba to nic nie stoi na przeszkodzie by dokupywać dodatki i łączyć je tak jak się podoba.
Ja już jestem na takim etapie, że sama pojedyńcza podstawka to już dla mnie za mało :D :D :D

Mówiłem oczywiście o tym co wydaje Portal.

struksik
Posty: 39
Rejestracja: 25 lip 2017, 23:05
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: struksik » 16 maja 2019, 11:02

Darkstorm pisze:
16 maja 2019, 08:54
Ja już jestem na takim etapie, że sama pojedyńcza podstawka to już dla mnie za mało :D
Dla mnie za mało jest postaci - mam 6 z podstawki i 5 z dodatkowego Boxu jednak w którymś momencie zaczynają się delikatnie nudzić. Oczywiście staram się nimi rollować jak się da.

Darkstorm
Użytkownik wspierający
Posty: 150
Rejestracja: 04 gru 2018, 09:48
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Darkstorm » 16 maja 2019, 11:12

Elf z podstawki jest przegięty. Ale nie mogę się powstrzymać by go nie dodawać do drużyny :wink:

Również ciężko mi zrezygnować z Clovisa.

Grzeju
Posty: 51
Rejestracja: 06 mar 2016, 22:47
Been thanked: 1 time

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Grzeju » 16 maja 2019, 11:34

Hehe.. Silas ponad wszystko. Nawet mając cały Kickstarterowy komplet Ocalałych nie da się go ominąć, i jest obowiązkową postacią w drużynie. :lol:

struksik
Posty: 39
Rejestracja: 25 lip 2017, 23:05
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: struksik » 16 maja 2019, 11:46

Zgadzam się, Silas z łukiem na start to przegięcie, potrafi ściągnąć Szwendacza, Łowcę i Nekro za rzut 2+ czyli 83,3% szansy na trafienie (sic!). Ann z młotem też wydaje się być OP, nie dość że się przesunie o trzy pola to jeszcze gratis może podbić o dwa i zadać duże obrażenie. Z kolei w drugą stronę słaba mi się wydaje Sylvia, albo ja nie umiem wykorzystać jej podstawowej umiejętności prawidłowo?

Awatar użytkownika
DEyON
Użytkownik wspierający
Posty: 156
Rejestracja: 07 sty 2018, 17:10
Lokalizacja: Kraków/Tarnów
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: DEyON » 16 maja 2019, 12:05

ShapooBah pisze:
15 maja 2019, 15:27
Skoro ludzie ogrywają obie wersji, łączą i rozdzielają pozwólcie, że zapytam:

Która wersja według Was lepsza?
Czy lepiej walczyć z czarną plagą czy zieloną hordą?

Która z tych dwóch około fantasy gier sprawia u Was lepsze spędzenie czasu?
To poruszam temat od czego zacząć: http://gamingmansion.pl/gry-planszowe/o ... zombicide/
W skrócie jak jeszcze nie masz nic to lepiej Zielona Horda :) Osobiście wolę Czarną Plagę, jeśli chodzi o postacie, wygląd kafli terenu i misj. Ale gdyby zaczął teraz zbierać od 0 to i tak wybrałbym Zieloną hordę ze względu na dodatkowe mechaniki, które nie sprawiają że gra jest trudniejsza do zrozumienia i jednocześnie ją urozmaicają. Więc dla mnie klimat - Czarna Plaga, system gry - Zielona Horda (chociaż trebeusz uważam za nudny, zwykle deleguje się do niego jedną postać i można strzelać na całą mapę, nudne i antyklimatyczne).

Darkstorm
Użytkownik wspierający
Posty: 150
Rejestracja: 04 gru 2018, 09:48
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Darkstorm » 16 maja 2019, 13:14

struksik pisze:
16 maja 2019, 11:46
Zgadzam się, Silas z łukiem na start to przegięcie,
Na start? :D :D Jak dostanie deszcz żelaza to wymiata 95% zombiaków. A jak jeszcze znajdzie do tego ten łuk co robi smoczy ogień to może sam grę przejść :D :D :D

struksik
Posty: 39
Rejestracja: 25 lip 2017, 23:05
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: struksik » 16 maja 2019, 13:46

Darkstorm pisze:
16 maja 2019, 13:14
struksik pisze:
16 maja 2019, 11:46
Zgadzam się, Silas z łukiem na start to przegięcie,
Na start? :D :D Jak dostanie deszcz żelaza to wymiata 95% zombiaków. A jak jeszcze znajdzie do tego ten łuk co robi smoczy ogień to może sam grę przejść :D :D :D
o których itemach piszesz (bazując na angielskich nazwach stąd: http://patrickgalbraith.github.io/zombi ... lague.html )?

Darkstorm
Użytkownik wspierający
Posty: 150
Rejestracja: 04 gru 2018, 09:48
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Darkstorm » 16 maja 2019, 14:16

struksik pisze:
16 maja 2019, 13:46
Darkstorm pisze:
16 maja 2019, 13:14
struksik pisze:
16 maja 2019, 11:46
Zgadzam się, Silas z łukiem na start to przegięcie,
Na start? :D :D Jak dostanie deszcz żelaza to wymiata 95% zombiaków. A jak jeszcze znajdzie do tego ten łuk co robi smoczy ogień to może sam grę przejść :D :D :D
o których itemach piszesz (bazując na angielskich nazwach stąd: http://patrickgalbraith.github.io/zombi ... lague.html )?
Deszcz żelaza to czerwona umiejętność. A łuk o którym pisałem do zdaje się Chaos Longbow.

struksik
Posty: 39
Rejestracja: 25 lip 2017, 23:05
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: struksik » 17 maja 2019, 11:13

Swoją drogą - macie jakiś sensowny insert do polecenia? Taki który pomieściłby Podstawkę + Hero Box + Zombie Bosses?

Awatar użytkownika
Lost Death
Posty: 90
Rejestracja: 14 sty 2019, 22:16
Been thanked: 3 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Lost Death » 17 maja 2019, 11:20

struksik pisze:
17 maja 2019, 11:13
Swoją drogą - macie jakiś sensowny insert do polecenia? Taki który pomieściłby Podstawkę + Hero Box + Zombie Bosses?
i jeszcze wolfsburga :)
„Natura dała nam jeden język, a dwoje uszu, abyśmy słuchali dwa razy tyle, co mówili”

struksik
Posty: 39
Rejestracja: 25 lip 2017, 23:05
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: struksik » 17 maja 2019, 11:30

Lost Death pisze:
17 maja 2019, 11:20
i jeszcze wolfsburga :)
aż na tak wiele to nie liczę :D

Confidential
Posty: 87
Rejestracja: 26 mar 2018, 20:41
Lokalizacja: Częstochowa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Confidential » 19 maja 2019, 22:06

struksik pisze:
16 maja 2019, 11:46
Z kolei w drugą stronę słaba mi się wydaje Sylvia, albo ja nie umiem wykorzystać jej podstawowej umiejętności prawidłowo?
Sylvią nie grałem (a BAAARDZO chcę - ale to dopiero jak kupię "Hero Box") i mi również na pierwszy rzut oka podstawowa umiejętność wydała się dość słaba. Odnoszę jednak wrażenie, iż postać tą należy traktować bardziej jako support niż główną siłę ofensywną (przynajmniej na początku) - jeżeli część graczy oblegana jest przez zombie, wykorzystanie umiejętności Sylvii sprawia, że zombie ignorują pozostałych i idą w jej stronę, co pozwala innym trochę odetchnąć. Za to na wyższych poziomach z Sylvii można chyba zrobić niezłą maszynkę do zabijania 8)

Darkstorm
Użytkownik wspierający
Posty: 150
Rejestracja: 04 gru 2018, 09:48
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: Darkstorm » 20 maja 2019, 09:01

To może lepsza będzie ta umiejętność, która pozwala odpychać zombie. Nie pamiętam jak się nazywa. Chyba "wypad".

Awatar użytkownika
RUNner
Użytkownik wspierający
Posty: 2512
Rejestracja: 02 lip 2013, 12:25
Lokalizacja: Gniezno
Has thanked: 22 times
Been thanked: 35 times

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

Post autor: RUNner » 11 cze 2019, 19:38

Zagraliśmy i mimo, że partia trwała 2h, czas ten szybko minął. Mi się podobał klimat, fajne ameri. Czuć zagrożenie przez cały czas, bo mechanika świetnie balansuje rozgrywkę. Postacie stają się silniejsze, ale za to liczba zombiaków rośnie. Na planszy robi się tłoczno i nawet mając potężne przedmioty, gracze nie są nietykalni. Wadą rozgrywki dwuosobowej jest to, że każdy kontroluje 3 postacie. Nie lubię aż takiego rozszczepienia uwagi, ale tutaj można to ogarnąć. Nie zachwyca mnie to rozwiązanie, ale tragedii nie ma. Gra mimo oczywistej losowości, jest dosyć taktyczna. Coś tam trzeba ustalić pomiędzy graczami, podzielić się zadaniami. Samotna postać może łatwo wpaść w pułapkę, a zginąć to nie problem. Trzy rany i koniec.
Żona gry nie skreśliła, a to jest niezła rekomendacja ;)
Dla mnie największą wadą (póki co) jest tylko jedna sztuka Nekromanty i Abominacji. Choć z drugiej strony łatwiej o dodatkową aktywację, co może nieźle kogoś zaskoczyć!

ODPOWIEDZ