Strona 44 z 44

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 29 wrz 2019, 01:04
autor: Bready
Strzelców można śmiało łączyć zarówno z Black Plague jak i z Green Horde :)

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 29 wrz 2019, 17:20
autor: Bartoszeg02
Dzięki ! Zamówione :P !

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 30 wrz 2019, 09:18
autor: yoyocmg
Bartoszeg02 pisze:
28 wrz 2019, 23:48
Cześć !
Kupiłem właśnie zombicide zieloną hordę i zamarzyło mi się dodanie strzelców szwędaczy. Czy można ich łączyć z hordą czy pasują tylko do czarnej plagi?
Wszystkie dodatki do Czarnej Plagi są kompatybilne z Zieloną Hordą i odwrotnie.

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 03 paź 2019, 19:55
autor: Khag
Chce zamówić zieloną horde, ale mam jeszcze ok. 250 pln, które moge radośnie przewalić na dodatki. Co byście polecili skleic w tej kwocie? Czy granie solo daje jakakolwiek satysfakcje w zielona horde?

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 04 paź 2019, 10:09
autor: omas
Polecam Deadeye Walkers i Zombie bosses.

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 05 paź 2019, 05:44
autor: bjago999
omas pisze:
04 paź 2019, 10:09
Polecam Deadeye Walkers i Zombie bosses.


Potwierdzam, bardzo dobry wybór - za całość z promocjami powinno jeszcze coś zostać :) co oczywiście można odłożyć, do tego później dołożyć i kupić No Rest for the Wicked :)))

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 05 paź 2019, 09:31
autor: KOSHI
Wg. mnie lepsza jest Czarna Plaga. Więcej swobody (nie trzeba okupować trebeusza), zombie mniej groźne, zasady prostsze. Dokup sobie do tego Wulfsburg (wszystkiego po trochu) oraz Strzelców. Razem też wyjdzie Ci 250 ziko. Co do grania solo to cięzko powiedzieć. Ja przewałkowałem ileś tam rożnych gier tylko w wariancie solo i stwierdzam, że podstawa takiej gry to proste zasady i miodność rozgrywki. Zasady proste są, pakowanie i rozpakowywanie błyskawiczne, klimat jest - uwielbiam zombiaki i ich rozwałkę, czyli wszystko gra. Najlepiej to spróbuj może podstawkę BP albo GH i zobaczysz. Mnie poniosło z dodatkami to nie mam wyjścia. Gra się musi podobać. :lol: Bossów bym sobie odpuścił na razie. Fajny dodatek, ale wpakowanie tego do jednej tali spawnu sprawi, że szybko ci się odechce gry, jak będą ci bohaterowie padać jak muchy. Przy gołym BP kaplica murowana bo nie będzie ich czym zabijać. Przy BP + Wulfsburg może być różnie. W GH masz natomiast trebeusz co może razić za 3 pkt obrażeń więc bossowie nie tacy straszni. Bardziej będą robić za ozdobnik planszy, skoro ich można zdjąć z maszyny szybko. Wg. mnie bossowie to dodatek bardziej do tworzenia swoich scenariuszy lub ewentualnie dodatek do tego co będziesz miał, tylko przy założeniu sensownego go pomieszania z resztą, a nie na zasadzie dowalę wszystkie 3 abominacje...

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 05 paź 2019, 13:41
autor: Khag
Teraz mam dylemat ;) BP ma szwagier, niestety w wersji EN.
BP wydaje mi się za proste, a GH przekombinowane, a wydawałoby się, że znalezienie szybkiego ameri nie powinno byc problemem.

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 05 paź 2019, 14:11
autor: japanczyk
Khag pisze:
05 paź 2019, 13:41
Teraz mam dylemat ;) BP ma szwagier, niestety w wersji EN.
BP wydaje mi się za proste, a GH przekombinowane, a wydawałoby się, że znalezienie szybkiego ameri nie powinno byc problemem.
Pozostaje Invader xD

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 05 paź 2019, 17:32
autor: KOSHI
BP + Wulfsburg + Łucznicy powinno być takie pośrednie. Ani za trudne ani za łatwe. Może faktycznie rozważ Invadera...

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 06 paź 2019, 12:30
autor: jediwolf
Khag pisze:
05 paź 2019, 13:41
Teraz mam dylemat ;) BP ma szwagier, niestety w wersji EN.
BP wydaje mi się za proste, a GH przekombinowane, a wydawałoby się, że znalezienie szybkiego ameri nie powinno byc problemem.
Dołóż bossów i więcej niż jednego nekromantę plus łuczników i zobaczysz, że prosto nie jest :D

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 07 paź 2019, 17:35
autor: Khag
Zatem jaki zakup byscie polecali?

1' CP + wulfsburg + strzelcy
Czy
2' CP + bossy + strzelcy

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 07 paź 2019, 18:14
autor: Gab
To ja odpowiem inaczej:
Bp+Wulfsburg+abomination pack :)

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 07 paź 2019, 19:15
autor: Khag
Czy jest jakiś powód dla którego proponujesz taki zestaw?

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 07 paź 2019, 23:41
autor: KOSHI
Ja bym nie szedł w abominacje na początek. Z samego Wulfsburga masz dodatkowo Wilczą abominację, która jest dosyć upierdliwa, bo ma 3 aktywacje. Jak sobie wylosujesz ją na początku, gdzie na wyposażeniu masz szrot to życzę powodzenia. Rozniesie Cię na starcie. A tu ci koledzy po koleżeńsku chcą domiksować jeszcze 3 utrapienia :D . 1 w miarę, drugą co przechodzi przez ściany i 3, które ubijesz jedynie smoczym ogniem. No na pewno będzie trudniej, zwłaszcza jak zaczną wychodzić jak będziesz słaby... Pytanie ile rozgrywek skończy się szybkim KO i zjazdem do boksu. Zważywszy, że do ubicia abominek mamy tylko: smoczy ogień (znajdź flakonik i pochodnię / miecz ognisty wpierw... :roll:), mieczyk jakiś z Wulfsburga, co się go odrzuca i robi smażonkę, wampiryczną kuszę, łuk chaosu lub młot wstrząsów (który notabene świetnie chodzi z jakimś łucznikiem lub zbroinym, ale trzeba się rozwinąć wpierw postacią) i umiejętność Samsona bub Morigana na czerwonym poziomie PD (gdzie nie wiadomo czy do niego dożyjesz). Nie za wiele tych opcji zwłaszcza, jak będziesz grał losowymi postaciami i nie trafisz na konkretne postacie to ci się już zestaw możliwości zupełnie zawęzi. Ja długo składałem swój zestaw bo prawie 1,5 miesiąca. Mam BP i Wolfsburg (podstawa jak dla Eldritch dodatek Zaginiona Wiedza) oraz Strzelców, Fatty Burster oraz No rest for the Wicked, gdzie 2 ostatnie znalazłem na Allegro fartem. Też się zastanawiałem nad abominkami, ale wolałem wziąć duchy i szczurki (smoka nekro i balistę nie tykam na razie). Wole mieć więcej przeciwników o różnych umiejętnościach i grać taktycznie, niż katować się abominkami i nerwowo uciekać po planszy lub przeszukiwać pokoje, żeby je czymś ubić. Nekromanci Ci też podniosą ciśnienie, bo jak Ci szybko wejdą, to ci plansze zaleją zombiaki jak ich nie ubijesz. No ale co kto lubi. Ja dopiero zaczynam przygodę z BP. Może koledzy już temat uwałkowali tak, że 1 abominacją / nekro w te, czy we w te, im nie robi różnicy. Mi nekro gdzieś nie podchodzą, a abominki zostawię sobie na koniec jak ogram wszystko i będę robił jakieś własne scenariusze (albo wprowadzę jakieś home rules i zrobię je słabsze - 2HP i jako jednostki specjalne). Strzelców polecam gorąco natomiast bo jedyna jednostka strzelająca, która jeszcze osłania inne jak prą na Ciebie.

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 08 paź 2019, 00:10
autor: omas
A dlaczego usilnie piszesz "Wolfsburg" zamiast Wulfsburg ? Tak z ciekawosci.

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 08 paź 2019, 00:15
autor: KOSHI
Raz się napisało tak, raz tak. Może nie zwróciłem uwagi. A ma to w ogóle jakieś znaczenie w dyskusji? Tak z ciekawości pytam.

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 08 paź 2019, 12:11
autor: omas
Nie. Nie ma. Pytalem z ciekawosci. Moj blad powinieniem na priv ;) pozdrawiam.

Re: Zombicide: Black Plague (R. Guiton, J.-B. Lullien, N. Raoult)

: 23 paź 2019, 23:41
autor: KOSHI
Z ciekawości spytam - jak się mają czasy gry podane w instrukcji dla konkretnej misji do realnego czasu rozgrywki? Pytanie drugie - czy dodatki mają wpływ na czas rozgrywki? Nie pytam o poziom trudności. Skracają grę tj szybszy zgon ekipy, bo gra nas rozjechała (różne niezjadliwe mieszanki zombie, uciekający nekromanci, więcej abominacji itp.) czy dłużej się gra, bo jednak bardziej taktycznie? Z tego co zaobserwowałem to dodatek No rest for the Wicked jakoś nie specjalnie zmienia gry czasowo. Gra może jest odrobinę dłuższa tylko. Szczury są upierdliwe i groźne ale tylko przy pociągnięciu kilku kart z nimi po kolei, co daje dodatkowe aktywacje. Duchy może i klimatyczne, ale w Wulfsburgu sporo domiksowali rzeczy, którymi można je skasować. Może z początku przeszkadzają, ale później nie wiele znaczą. Fatty burster ciekawe - ale 1 paczka na większą talie spawnu to za mało. Łucznicy genialni - ten ostrzał na ulicy z daleka, że nie można podbić do nich nawet. No i wilczki trochę OP. Zawsze muszę się pierdzielić z otwieraniem tych drzwi, żeby kto nie został z ręką w nocniku, albo otwierać drzwi komisyjnie, że jak wylezą, to ktoś je spacyfikuje z ulicy albo wbije i wystrzela je po tych psich mordach... :lol: Jak wy w talię wkładacie jeszcze abominację i nekro to ja nie wiem, co się dzieje na planszy, ale chyba istny armageddon... :shock: