Strona 1 z 1

Carnival Zombie (Matteo Santus)

: 23 paź 2015, 13:32
autor: Karit
https://boardgamegeek.com/boardgame/140 ... val-zombie

Kooperacyjna gra dla 1-6 graczy (zawsze gramy 6 postaciami).
Podczas karnawału uciekamy z Wenecji przed hordami zombie i ich super bosami którzy wszyscy podlegają Leviatanowi.
Gra dzieli się na 4 dni po 2 fazy każdy - dzień i noc. W nocy (4 rundy odpowiadające 4 godzinom) na głównej planszy walczymy z kolejnymi falami zombie, w dzień (również 4 rundy) poruszamy się po mapie Wenecji, a czas który nam pozostanie wykorzystujemy na leczenie i zaopatrzenie w nowy ekwipunek. Gra kończy się na 4 sposoby - uciekamy łodzią, przechodzimy przez most, wzywamy sterowiec który nas zabiera, detonujemy bombę i rozwalamy samego Leviatana. Oczywiście każde z wydarzeń może skończyć się nasza porażka lub nawet możemy nie mieć okazji zastosować któregoś z zakończę bo wcześniej "zginiemy". Piszę w cudzysłowie, ponieważ w grze nie otrzymujemy obrażeń tylko zwiększa się nasz poziom stresu, który osiągając końcowy limit wprowadza nas w stan ubezwłasnowolnienia (incapacitate), a dana figurka schodzi z planszy (może potem wrócić w wyniku odpowiednich akcji). Grę można zacząć z poziomu: łatwy, średni, trudny

Gra leżała u mnie na półce rok, za na mowa kumpla w końcu się zmobilizowałem i przeczytałem instrukcję do końca. Musze tu powiedzieć że instrukcja jest mecząca, podchodziłem do niej z 3 razy (dla tego gra tyle czekała). Polecam obejrzenie na youtubie jakiejś rozgrywki, od razu łatwiej zrozumieć zasady. Mimo iż spędziłem 2h nad instrukcją i 1,5 oglądając filmiki nie miałem poczucia ze wszystko do końca ogarniam.
Rozgrywka zajęła nam 3h, przyczym końcówka była już trochę od niechcenia, bo byliśmy zmęczeni. Trzeba być więc przygotowanym na dłuższa partię (my nie byliśmy). Graliśmy na poziomie średnim, poszło nam dobrze ale to pewnie przez to że zapomnieliśmy o kartach wydarzeń :D.
mieliśmy 4 osoby więc 2 graczy miało po 2 postacie. Moim zdaniem w tę grę powinno się grac w max 3 osoby, ilość dyskusji znacząco wydłuża czas. Po wszystkim tylko jedna osoba (kumpel który mnie namawiał) stwierdził ze chętnie sam jeszcze poczyta zasady i może kiedyś zagrać, reszta na długo od tej gry chciałaby odpocząć.

Plusy:
- zombie w końcu w innej tematyce (europejskie dystyngowane zombie :))
- 4 opcje skończenia gry
- szybki setup
- proste zasady gry podstawowej
- mała losowość

Minusy:
- mało wyczuwalny klimat, najbardziej chyba na pudełku. To pewnie wina tego iż walczymy z kolorowymi kosteczkami a nie figurkami
- konieczność wytłumaczenia wszystkich zakończeń łącznie z zasadami, aby ekipa wiedziała jak grać
- mecząca instrukcja
- za długi czas rozgrywki
- za mało czasu, trzeba się mocno śpieszyć aby zdążyć przed ostatnią rundą.
- 2 z 4 zakończeń wymagają bardzo losowego aktywowania (losujemy karty jak mamy pecha to 3h poszły w ...)
- niektóre zakończenia są trudniejsze od innych i nie ma sensu ich wybierać
- mało możliwości rozwoju postaci, nawet akcja zbierania ekwipunku w 1/3 mogła się nie udać
- nudna rozgrywka podstawowa

Przemyślenia:
W kooperacyjnej grze o zombie musi być klimat, mam świadomość, że plastikowe figurki znacząco podniosłyby cenę, ale kolorowe kosteczki skutecznie zabiły idee walki z hordami nieumarłych (czułem się jak w Strongholdzie walcząc z kostkami). Zdolności postaci były ok, ale problem był z ich późniejszym ulepszaniem, za mało okazji podczas dnia - gracze musieli skupić się na gnaniu do celu a to zabierało możliwość zdobywania ulepszeń. Brak różnorodności pomiędzy kolejnymi etapami (mimo zmieniającego się rozkładu zombie, bosów i przeszkód na planszy), sprawiał iż 2,5h było dosyć podobne (n i e s t e t y). Dochodząc do zakończenia, które aktywowaliśmy tylko dzięki szczęściu, wszyscy byli już zmęczeni powtarzalnością poprzednich dni i końcówkę zrobiliśmy na odwal się - bez zaangażowania, emocji i funu. Czy do gry wrócę? Hmm przez najbliższy rok raczej nie, jest znacznie więcej naprawdę dobrych i fajnych gier kooperacyjnych, które nawet mimo czasu czy poziomu skomplikowania (np. Robinson) dają przyjemność z rozgrywki. Carnival nie pozostawił po sobie w zasadzie nic co zachęcałoby do ponownego zagrania, jeśli kumpel się uprze i ogarnie jeszcze raz zasady a ja znajdę kiedyś czas to może jeszcze raz zagram.

Jeśli ktoś chce sobie kupić to raczej odradzam, jak masz zagrać u kogoś to nastaw się na dłuższy czas rozgrywki i upewnij się że ktokolwiek z grających dobrze zrozumiał zasady (ja ciągle mam wątpliwości). Zapoznaj się tez dokładniej z zasadami każdego z zakończenia, już od początku rozgrywki powinniście wiedzieć co chcecie zrobić.

Re: Carnival Zombie

: 23 paź 2015, 13:45
autor: kwiatosz
Jakby było za pół ceny to bym brał, bo natknąłem się na turboentuzjastyczne recenzje. Ale za 100 funtów (przynajmniej jakoś tak było jak sprawdzałem) to żadna recenzja mnie nie skusi. Dzięki więc za opinię, że w ogóle nie warto :)

Re: Carnival Zombie

: 24 paź 2015, 17:32
autor: AkitaInu
Będzie kickstarter na druga edycje chyba w grudniu ;)

_____________________________
Wysłane z telefonu, przepraszam za błędy ;)

Re: Carnival Zombie

: 24 paź 2015, 21:15
autor: ronin
Kocham gry o zombie. Ciekawy pomysł, troszkę taki odjazdowy. No jak kto woli ;) Druga edycja... brzmi fajnie....

Re: Carnival Zombie

: 20 mar 2019, 09:41
autor: pan_satyros

Re: Carnival Zombie

: 22 mar 2019, 11:40
autor: ath3na
Planujesz wesprzeć? :wink:

Re: Carnival Zombie

: 22 mar 2019, 11:50
autor: pan_satyros
ath3na pisze:
22 mar 2019, 11:40
Planujesz wesprzeć? :wink:
Wsparłem, będzie grupowe z mojej strony, póki co czekam na odp wydawcy w sprawie zniżek.
Będziemy też opowiadać o grze w kolejnym podcaście.

Re: Carnival Zombie

: 22 mar 2019, 12:12
autor: ath3na
pan_satyros pisze:
22 mar 2019, 11:50
Wsparłem, będzie grupowe z mojej strony, póki co czekam na odp wydawcy w sprawie zniżek.
Będziemy też opowiadać o grze w kolejnym podcaście.
To czekam na informacje, bo mnie też bardzo zainteresowało.

Re: Carnival Zombie

: 22 mar 2019, 13:07
autor: czapsiu5
pan_satyros pisze:
22 mar 2019, 11:50
ath3na pisze:
22 mar 2019, 11:40
Planujesz wesprzeć? :wink:
Wsparłem, będzie grupowe z mojej strony, póki co czekam na odp wydawcy w sprawie zniżek.
Będziemy też opowiadać o grze w kolejnym podcaście.
Również czekam. Chętnie dołączyłbym do zamówienia grupowego :)

Re: Carnival Zombie (Matteo Santus)

: 22 mar 2019, 14:39
autor: pan_satyros
By nie robić tu już bałaganu - jak tylko wydawca odpowie, założę wątek w odpowiednim dziale i wrzucę tu linka.

Re: Carnival Zombie (Matteo Santus)

: 22 mar 2019, 19:10
autor: Kostaki
To fajnie, bo ja także bym się dołączył :)

Re: Carnival Zombie (Matteo Santus)

: 23 mar 2019, 18:28
autor: Kostaki
Tutaj Rahdo ględzi o róznicach :)

https://www.youtube.com/watch?v=iMDehtZhbVQ

Re: Carnival Zombie (Matteo Santus)

: 27 mar 2019, 08:18
autor: pan_satyros

Re: Carnival Zombie (Matteo Santus)

: 14 kwie 2019, 11:13
autor: for2players
Gdyby ktoś chciał się czegoś więcej na temat twórców gry, to zapraszam do przeczytania naszego wywiadu:

http://www.for2players.pl/p/wywiad-z-albe-pavo.html

Re: Carnival Zombie (Matteo Santus)

: 08 paź 2019, 22:39
autor: KOSHI
Zastanawiałem się nad zakupem, ale to trochę złociszy i wolę wersje PL gier, więc odpuściłem. Coś mi jednak nie grało w mechanice i to się potwierdziło czytając twoją reckę. Jeśli faktycznie gra polega na obronie bazy na zmianę z dopakowywaniem się / leczeniem ran / reorganizacją to słabo to wygląda. Jeszcze jak piszesz, że są jakieś inne niedociągnięcia to już w ogóle. Walka przeciw drewnianym kostką raczej też mnie nie kręci. To już lepiej odpalić Pandemic. Mimo jakiejś losowości schemat wygląda na ten sam. Mnie tak zmęczyły planszowe Girsy. Niby losowa mapa, losowe przedmioty, losowo wychodzący przeciwnicy, ale nie było jakiegoś takiego feelingu. Schemat ten sam co rundę. Ruch COG, ruch szarańczy, ruch COG itd. aż do zrobienia celu misji albo padnięcia. Przynajmniej karty rozkazów jako HP były fajne. Jedna z lepszych rzeczy w grze. Takie ruszanie figurkami z dodatkiem taktyki (linia widzenia / osłony) i możliwością kombinowania rozkazami dosyć szybko mi się jednak znudziło. Z początku było fajnie, ale po którejś tam partii stwierdziłem, że po dłuższym czasie nudzi mnie suwanie figurek w przód i tył w zależności kto bardziej napiera.