Brass: Lancashire (Martin Wallace)

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY GIER!
Gatherey
Użytkownik wspierający
Posty: 682
Rejestracja: 20 mar 2017, 09:52
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 16 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: Gatherey » 16 sie 2018, 19:28

Rozumiem, że żetony tekturowe to poziom np. Lords of Waterdeep? Oprócz tego - jakieś odczuwalne różnice między wersją zwykłą a KS/deluxe?

Awatar użytkownika
seki
Użytkownik wspierający
Posty: 1470
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 57 times
Been thanked: 65 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: seki » 16 sie 2018, 19:45

Oprócz monet to wersja KS ma pogrubione plansze gracza z 1 mm na 2 mm, czerń w przekroju żetonów i wypraske/organizer plastikowy. Swoją drogą ciekawe czy wersja sklepowa będzie miała tekturową wypraske czy żadną.

hancza123
Użytkownik wspierający
Posty: 2622
Rejestracja: 04 lis 2009, 14:12
Lokalizacja: Gdańsk
Has thanked: 6 times
Been thanked: 7 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: hancza123 » 20 sie 2018, 13:02

Pięknie wygląda nowy Brass. Mam jednak pewne obawy o przejrzystość planszy i sytuacji na niej. Nie traci gra pod tym względem? Stara edycja była dość brzydka ale bardzo przejrzysta. Co myślą ci którzy ograli obie?

Awatar użytkownika
WRS
Administrator
Posty: 2135
Rejestracja: 09 sty 2009, 09:39
Lokalizacja: Ropczyce
Has thanked: 1 time
Been thanked: 16 times
Kontakt:

Re: Brass: Lancashire

Post autor: WRS » 20 sie 2018, 13:21

Wg mnie bardzo czytelna. Żetony kontrastują z tłem planszy, połączenia są dobrze widoczne. Nie widzę (nomen omen) problemu.
Baruk Khazad!
Jak mawia Folko:
gry logiczne to kwintesencja rozrywki, to czysta postać gry: mechanika bez dodatkowej otoczki wnoszącej, lub starającej się coś wnieść do rozgrywki
i ja się (pod) tym podpisuję

Awatar użytkownika
seki
Użytkownik wspierający
Posty: 1470
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 57 times
Been thanked: 65 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: seki » 20 sie 2018, 13:32

Potwierdzam. Grałem wczoraj i nikt nie miał problemu. Miasta łatwo znaleźć, kodowane kolorami, połączenia również w pełni czytelne. Na planszy znajdują się przydatne informacje jak koszt połączeń, znaczki handlu na portach, grafika przypominająca zasady konsumowania węgla i żelaza. Bardzo przydatne są też plansze gracza, które po pierwsze porządkują żetony przemysłu, a po drugie jest na nich bardzo czytelnie podany koszt i zysk z wyczerpania zasobów.

Awatar użytkownika
hutriel
Użytkownik wspierający
Posty: 1188
Rejestracja: 11 maja 2012, 07:13
Lokalizacja: Legionowo
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: hutriel » 20 sie 2018, 13:45

A wersja 2-4 osobowa mapy nie jest zbyt ciemna? Przyznam się, że na swój egzemplarz tylko rzuciłem okiem, ale pierwszye wrażenie było "łojezu ale ciemna". U was obie strony planszy też tak się różnią?

Awatar użytkownika
WRS
Administrator
Posty: 2135
Rejestracja: 09 sty 2009, 09:39
Lokalizacja: Ropczyce
Has thanked: 1 time
Been thanked: 16 times
Kontakt:

Re: Brass: Lancashire

Post autor: WRS » 20 sie 2018, 14:15

ano taki klimat...
ciemno w dzień, czerwono w nocy...

nie było problemu z czytelnością mimo mrocznego cieniowania
Baruk Khazad!
Jak mawia Folko:
gry logiczne to kwintesencja rozrywki, to czysta postać gry: mechanika bez dodatkowej otoczki wnoszącej, lub starającej się coś wnieść do rozgrywki
i ja się (pod) tym podpisuję

dave8
Użytkownik wspierający
Posty: 323
Rejestracja: 01 sty 2017, 16:51
Has thanked: 10 times
Been thanked: 4 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: dave8 » 20 sie 2018, 21:30

Też potwierdzam. Nie ma żadnych problemów z czytelnością po obu stronach. Ta za ciemna plansza to mit.

Awatar użytkownika
Tyrek
Użytkownik wspierający
Posty: 589
Rejestracja: 10 gru 2011, 13:47
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 2 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: Tyrek » 21 sie 2018, 18:53

Zagrałem wczoraj w nowy wariant dwu osobowy - chciałbym się podzielić przemyśleniami.

Nie zostanę chyba fanem tego nowego "oficjalnego wariantu", może to kwestia przyzwyczajenia, a może porównania do czegoś co wydaje mi się lepsze - sam nie wiem. Patrząc jednak po kolei:

1. Mamy większą przestrzeń na planszy, ale następuje redukcja w talli o dwa regiony (zielony i niebieski), które biorą udział w wariancie fanowskim. Przez co ciężej tam coś wybudować, ale mimo to nadal jest to możliwe. Zyskujemy więc przestrzeń, a gra przenosi się w południowe rewiry planszy, które nie biorą udziału w grze w wariancie fanowskim.

2. Redukcja z góry ustalonych kart z talii - tutaj widzę największą porażkę. To nawet nie chodzi o brak lokacji niebieskich i zielonych ale redukcja kart przędzalni do 0. Rozumiem, że to potrzebny zabieg w przypadku poszerzonej planszy, ale doprowadzał w moim przypadku do sytuacji, że ciężko było mi postawić tą cholerną Przędzalnię bo lokacje się nie składały. Karta przedsiębiorstwa daje tutaj znacznie większe możliwości zarówno blokowania przeciwnika jak i budowania własnego poletka.

3. Było luźno. Fakt, że zabudowaliśmy finalnie wszystkie ważniejsze miejsca i połączenia, ale nie było jakiegoś parcia czy stresu w związku z rynkiem (ceny od 1$) a dochód szybko szybował w górę (co się zmieniło w 1 poziomie przędzalni? dochód czy punkty bo nie mam teraz jak sprawdzić?)

Odczucia mam mieszane. Dam jeszcze szansę, ale zdecydowanie na tą chwilę wolę stary wariant i dobrze, że nowe wydanie pozwala też w niego zagrać :)

Awatar użytkownika
piton
Użytkownik wspierający
Posty: 3130
Rejestracja: 13 lut 2011, 22:15
Lokalizacja: Opole
Has thanked: 48 times
Been thanked: 16 times
Kontakt:

Re: Brass: Lancashire

Post autor: piton » 21 sie 2018, 23:27

Jak Roxley opisało ten wariant na BGG zagraliśmy kilka razy i szału nie było. Teraz, w ładnym pudełku, ten wariant nie wygląda inaczej ;)
Też wolimy stary wariant, jest "ciaśniejszy" i bardziej konkurencyjny. Nie wiem czy to kwestia przyzwyczajenia czy jednak lepszej mechaniki, ale pozostaniem przy wariancie fanowskim.
Miałem tak samo z budowaniem przędzalni i normą było rzucanie dwóch kart na "dabel-akszyn". Dla mnie to nie podnosiło poziomu trudności, tylko poziom losowości i frustracji....
Tak samo mam w Birmingham - wieeeelka mapa, zredukowana ilość kart, ale da się budować wszędzie - tam jeszcze dochodzą jokery - nie trzeba zużywać podwójnej akcji aby zbudować gdzie i co się chce. Mocno otwarta gra, ale nie tego szukam. Może to kwestia przyzwyczajenia lub indywidualnych preferencji (raczej?), ale wolę bardziej konkurencyjne rozgrywki.
Inna sprawa, że zabieg z dużą mapą i zredukowaną ilością kart ma być lekiem na tzw. schematy w grze. Tylko jak z tego nie ma radochy, to słabo zabieg wyszedł. Szczególnie przy takiej strategicznej grze.
Każda gra ma cenęęę, trzeba po prostu pytać, a nie czaić się z kwiatami...GrY na SpRZedaŻ

Ile pudełek gier uniesie jaskółka? jakich gier - euro czy ameri...

Awatar użytkownika
seki
Użytkownik wspierający
Posty: 1470
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 57 times
Been thanked: 65 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: seki » 22 sie 2018, 11:17

Ciężko Wam było postawić Przędzalnie? Serio? Szczerze mówiąc zagrałem w Brassa w gronie dwuosobowym i oboje pierwszy raz graliśmy w ten tytuł. Na koniec ery kolejowej taka była ilość budynków:
stocznia x2
port x5
przedzalnia x8
kopalnia węgla x5
huta żelaza x3


Zwracam uwagę, że ilość Przędzalni znacząco przewyższała ilość innych budynków. Całe szczęście, że w grze dwuosobowej nie ma dodatkowo kart Przędzalni. Od czego są karty lokacji? Przy grze w składzie dwuosobowym w lokacjach do których macie karty lokacji jest miejsce aż na 19 przędzalni. Gdyby w grze dodatkowo były karty przemysłu Przędzalnia to łatwość z jaką buduje się ten typ przemysłu byłby kompletną porażką.

Co do porównania z trybem fanowskim to na razie nie zabierał głosu. Muszę w niego wpierw zagrać. Gra bardzo nam się podobała. Rzeczywiście nie było bardzo ciasno ale też nie było nadmiernie luźno. Czuć było rywalizację, osobiście często zwracałem uwagę na ponoszony przeze mnie koszt tak aby w kolejnej rundzie być pierwszym graczem i aby zająć lokację, która mnie interesuje - nie raz rzucaliśmy nad planszą wyzwiska bo ktoś komuś wszedł w drogę. Być może na fanowskich zasadach jest ciaśniej - sprawdzę to z przyjemnością. Na BGG nowe zasady w stosunku do fanowskich zbierają raczej pochlebne opinie - przynajmniej w tych wątkach, które widziałem.

Awatar użytkownika
piton
Użytkownik wspierający
Posty: 3130
Rejestracja: 13 lut 2011, 22:15
Lokalizacja: Opole
Has thanked: 48 times
Been thanked: 16 times
Kontakt:

Re: Brass: Lancashire

Post autor: piton » 22 sie 2018, 13:26

Na koniec gry to wszystko masz zabudowane, jasne, Tyrek też o tym pisał.
A jakie poziomy miały Wasze pierwsze i końcowe przędzalnie? W pierwszej erze możesz budować tylko jeden budynek w jednej lokacji.
Bo jak my zaczynamy budowę od 3 poziomu to ciężko jest dostarczyć np. węgiel, a budując/zabudowując huty już się blokuje lokacje w pierwszej erze.
Trochę, no zdecydowanie, inaczej gra się po poznaniu gry.
Wariant fanowski (dla mnie) ma więcej feelingu z pełnego składu osobowego niż ten nowy wariant - podkreślam takie mam odczucia,a każdy ma swoje raczej ;)
Swoją drogą dlatego zostawili stary wariant i nawet plansze do niego zrobili, żeby wszyscy byli zadowoleni :)

Awatar użytkownika
Tyrek
Użytkownik wspierający
Posty: 589
Rejestracja: 10 gru 2011, 13:47
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 2 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: Tyrek » 22 sie 2018, 15:15

seki - jak najbardziej plansza była zabudowana przędzalniami. Chodzi o feeling i dochodzenie do tego budowania. Nowy wariant wymaga innego podejścia. Stare wygi są przyzwyczajone do innego planowania.

Przykład:

Mam przędze odblokowaną na 3 poziomie - trzy miejsca wolne w Manchesterze na budowę - węgiel pociągnięty. Mam akurat kasę na to aby wybudować w turze przędzę i zrobić ewentualnie develop lub pożyczkę. Tylko jak nie mam karty Manchesteru to dupa blada. Mam za to kartę Oldham czy Stockport - no to mogę zbudować tory do tych miejscowości, ale ryzykuję że jedyne miejsce wolne w tych miastach (drugie jest zabudowane) zaraz zajmie mi przeciwnik bo akurat też ma te karty i też czai się na zbudowanie przędzali. Wtedy te karty stają się pożywką pożyczek lub torów. Co robię? Ok dwie karty jako akcja - no średni deal. Mogę robić coś innego w dwóch akcjach - budować coś innego co mi się przyda i liczyć na to że dociągnę ten Manchester do ręki... ale co się stanie - oczywiście go nie dociągnę. Ewentualnie mogę w tym ruchu wziąć pożyczkę i przygotować się pod budowę torów + przędzalni. Mogę, ale to chyba nie o to chodzi, żeby karty blokowały mi grę bardziej niż robiły to do tej pory. Normalnie mając coś w Manchesterze (połączenie, kopalnie) kartą przędzalni wybudował bym to co bym chciał, blokując tym samym miejsce przeciwnikowi, który jak się okazało przez grę dobrał te Manchestery (poziom zabudowy 3 - 1 dla przeciwnika). Oczywiście zawsze mogę mieć pecha i nie dobrać żadnej karty przędzalni czy w tym przypadku Manchesteru... ale jednak zmniejsza to ryzyko fatalnego dociągu.

Brass to gra w kalkulację i planowanie - taki jest dla wielu ogranych tutaj (a nie jestem ograny) ale mimo to mam spojrzenie bardzo zbliżone do piton'a. Inicjalnie Wallace jak projektował tą grę kart w ogóle nie brał pod uwagę - na testach ponoć wyszło, że z kartami działa lepiej. I dobrze, że są bo potrafią pomóc lub uprzykrzyć życie, ale ten poziom powinien być względnie minimalny. Dlatego myślę, że wariant z zawężoną planszą jest bardziej grywalny i satysfakcjonujący

Awatar użytkownika
seki
Użytkownik wspierający
Posty: 1470
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 57 times
Been thanked: 65 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: seki » 22 sie 2018, 15:20

Jeśli chodzi o przędzalnie to zaczynałem od 2 poziomu a skończyłem budując 3 poziom. Ale osiągnięcie najwyższego 4 poziomu też nie stanowiło by problemu gdybym je uprzednio rozwinął bardziej. Akcję rozwoju przędzalni robiłem tylko raz czy dwa w erze kanałowej. Weźcie pod uwagę, że dodając karty przędzalni (jakiekolwiek karty przemysłu) mapa stała by się jeszcze luźniejsza bo łatwiej byłoby zabudować lokacje z usuniętymi kartami, wystarczyło by doprowadzić własne połączenie. Jeśli chodzi o trudność budowy przędzalni - z tym nie mogę się absolutnie zgodzić. Jest to wg mnie najłatwiej stawialny przemysł ze względu na dużą dostępność miejsc pod zabudowę. Ale może to wynika z obranej strategii, może przy nowej strukturze kart i lokacji należy zmienić przyzwyczajenia i grać inaczej.

Awatar użytkownika
seki
Użytkownik wspierający
Posty: 1470
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 57 times
Been thanked: 65 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: seki » 22 sie 2018, 15:31

Tyrek pisze:
22 sie 2018, 15:15
seki - jak najbardziej plansza była zabudowana przędzalniami. Chodzi o feeling i dochodzenie do tego budowania. Nowy wariant wymaga innego podejścia. Stare wygi są przyzwyczajone do innego planowania.

Przykład:

Mam przędze odblokowaną na 3 poziomie - trzy miejsca wolne w Manchesterze na budowę - węgiel pociągnięty. Mam akurat kasę na to aby wybudować w turze przędzę i zrobić ewentualnie develop lub pożyczkę. Tylko jak nie mam karty Manchesteru to dupa blada. Mam za to kartę Oldham czy Stockport - no to mogę zbudować tory do tych miejscowości, ale ryzykuję że jedyne miejsce wolne w tych miastach (drugie jest zabudowane) zaraz zajmie mi przeciwnik bo akurat też ma te karty i też czai się na zbudowanie przędzali. Wtedy te karty stają się pożywką pożyczek lub torów. Co robię? Ok dwie karty jako akcja - no średni deal. Mogę robić coś innego w dwóch akcjach - budować coś innego co mi się przyda i liczyć na to że dociągnę ten Manchester do ręki... ale co się stanie - oczywiście go nie dociągnę. Ewentualnie mogę w tym ruchu wziąć pożyczkę i przygotować się pod budowę torów + przędzalni. Mogę, ale to chyba nie o to chodzi, żeby karty blokowały mi grę bardziej niż robiły to do tej pory. Normalnie mając coś w Manchesterze (połączenie, kopalnie) kartą przędzalni wybudował bym to co bym chciał, blokując tym samym miejsce przeciwnikowi, który jak się okazało przez grę dobrał te Manchestery (poziom zabudowy 3 - 1 dla przeciwnika). Oczywiście zawsze mogę mieć pecha i nie dobrać żadnej karty przędzalni czy w tym przypadku Manchesteru... ale jednak zmniejsza to ryzyko fatalnego dociągu.

Brass to gra w kalkulację i planowanie - taki jest dla wielu ogranych tutaj (a nie jestem ograny) ale mimo to mam spojrzenie bardzo zbliżone do piton'a. Inicjalnie Wallace jak projektował tą grę kart w ogóle nie brał pod uwagę - na testach ponoć wyszło, że z kartami działa lepiej. I dobrze, że są bo potrafią pomóc lub uprzykrzyć życie, ale ten poziom powinien być względnie minimalny. Dlatego myślę, że wariant z zawężoną planszą jest bardziej grywalny i satysfakcjonujący
Mając przykładowe karty Oldham nie musisz budować torów by zbudować przędzalnie. Chyba, że brakuje tam połączenia z węglem. Ale jeśli mówimy o etapie budowania przędzalni wyższych poziomów to jest prawdopodobnie miasto połączone chociażby z rynkiem. Ale powtórzę wasze głosy. Dobrze, że w pudle mamy oba warianty. Trzeba potestować i wybrać, który nam bardziej pasuje.

Awatar użytkownika
Tyrek
Użytkownik wspierający
Posty: 589
Rejestracja: 10 gru 2011, 13:47
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 2 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: Tyrek » 22 sie 2018, 17:22

seki pisze:
22 sie 2018, 15:31
Mając przykładowe karty Oldham nie musisz budować torów by zbudować przędzalnie.
No właśnie - to drugie zdanie :-) u mnie etap budowy przędzalni nr 3 to najczęściej początek kolei :-)

Zauważ też, że z dodaniem kart przędzalni do talii redukujesz ilość kart lokalizacji (talia nie wzrasta w objętości!). Czy to ułatwia czy utrudnia musisz odpowiedzieć sobie sam. Mając kartę lokalizacji budujesz zawsze niezależnie od tego czyje połączenie jest doprowadzone do miejscowości i nie musisz mieć w niej innego żetonu - węgiel dostarczysz cudzym. Mając kartę przędzalni i brak obecności w lokalizacji - nie zbudujesz.

Karty przędzalni mają tą przewagę nad lokacjami, że budujesz jak jesteś obecny w dowolnym miejscu - poprawia planowanie kolejnych posunięć bo jedna karta ogarnia kilka opcji, do których musisz mieć swój tor lub inny żeton. Karta lokalizacji ogarnia tylko jedną lokalizację jeśli chodzi o budowanie. Nie można tego na wprost przeliczać na ilość zbudowanych przędzalni na koniec gry bo to troszkę jak mechanizm nasycenia. Więcej i tak się nie da. Ale liczy się to jakie masz możliwości planowania kolejnych ruchów - to przekłada się na optymalizację zagrań. To naprawdę istotny aspekt. Być może bardziej istotny przy tej małej planszy.

Nowy wariant i brak kart przędzalni i mi się średnio podoba bo odnoszę go do znanej mi gry (grałem w brassa kilkadziesiąt razy) i tam po prostu trybiki grały świetnie. Tutaj mi zgrzyta i podałem przykład, który sam odczułem w rozgrywce. Gdzie wiedziałem patrząc po spadających kartach, że w pewnych miejscach już nic nie zbuduję, chyba że podwójną akcją - a to w Brassie uznaję za ostateczność totalną. Może zamysłem autora było właśnie to aby ludzie zaczęli tego używać?

Ale masz rację, dobrze że mamy oba warianty. Oba można sobie ocenić i podyskutować. Polecam Ci spróbować zagrać po kilku grach w ten fanowski.

kamilpr
Użytkownik wspierający
Posty: 240
Rejestracja: 05 maja 2015, 19:48
Been thanked: 2 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: kamilpr » 24 sie 2018, 11:03

Jakie są różnice w zasadach między starą edycją a wersją KS ? I czy ma ktoś w PDFie nową instrukcje ?

Awatar użytkownika
costi
Użytkownik wspierający
Posty: 3452
Rejestracja: 09 lut 2005, 19:19
Lokalizacja: Warszawa - Ochota
Has thanked: 7 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: costi » 24 sie 2018, 11:56

Tyrek pisze:
22 sie 2018, 15:15
seki - jak najbardziej plansza była zabudowana przędzalniami. Chodzi o feeling i dochodzenie do tego budowania. Nowy wariant wymaga innego podejścia. Stare wygi są przyzwyczajone do innego planowania.

Przykład:

Mam przędze odblokowaną na 3 poziomie - trzy miejsca wolne w Manchesterze na budowę - węgiel pociągnięty. Mam akurat kasę na to aby wybudować w turze przędzę i zrobić ewentualnie develop lub pożyczkę. Tylko jak nie mam karty Manchesteru to dupa blada. Mam za to kartę Oldham czy Stockport - no to mogę zbudować tory do tych miejscowości, ale ryzykuję że jedyne miejsce wolne w tych miastach (drugie jest zabudowane) zaraz zajmie mi przeciwnik bo akurat też ma te karty i też czai się na zbudowanie przędzali. Wtedy te karty stają się pożywką pożyczek lub torów. Co robię? Ok dwie karty jako akcja - no średni deal. Mogę robić coś innego w dwóch akcjach - budować coś innego co mi się przyda i liczyć na to że dociągnę ten Manchester do ręki... ale co się stanie - oczywiście go nie dociągnę. Ewentualnie mogę w tym ruchu wziąć pożyczkę i przygotować się pod budowę torów + przędzalni. Mogę, ale to chyba nie o to chodzi, żeby karty blokowały mi grę bardziej niż robiły to do tej pory. Normalnie mając coś w Manchesterze (połączenie, kopalnie) kartą przędzalni wybudował bym to co bym chciał, blokując tym samym miejsce przeciwnikowi, który jak się okazało przez grę dobrał te Manchestery (poziom zabudowy 3 - 1 dla przeciwnika). Oczywiście zawsze mogę mieć pecha i nie dobrać żadnej karty przędzalni czy w tym przypadku Manchesteru... ale jednak zmniejsza to ryzyko fatalnego dociągu.

Brass to gra w kalkulację i planowanie - taki jest dla wielu ogranych tutaj (a nie jestem ograny) ale mimo to mam spojrzenie bardzo zbliżone do piton'a. Inicjalnie Wallace jak projektował tą grę kart w ogóle nie brał pod uwagę - na testach ponoć wyszło, że z kartami działa lepiej. I dobrze, że są bo potrafią pomóc lub uprzykrzyć życie, ale ten poziom powinien być względnie minimalny. Dlatego myślę, że wariant z zawężoną planszą jest bardziej grywalny i satysfakcjonujący
Z Twoich postów odnoszę wrażenie, że problemem jest dla Ciebie to, że nie możesz zrobić dokładnie tego, co byś chciał, bo karta nie podeszła. Tough luck, w 3- i 4- osobowej grze też może nie podejść i trzeba sobie jakoś radzić z tym problemem. Sam wymieniłeś ze 3 różne sposoby poradzenia sobie z sytuacją... ;)

Mnie powyższa wypowiedź utwierdza w przekonaniu, że nowy wariant dwuosobowy jest spoko. Nadal masz dużo możliwości, tylko trzeba pokombinować jak to zrobić optymalnie, nie dając przy okazji prezentu przeciwnikowi.
trochę człowieka i technika się gubi
Moja kolekcja

Awatar użytkownika
Dr. Nikczemniuk
Użytkownik wspierający
Posty: 1670
Rejestracja: 19 paź 2016, 13:39
Has thanked: 57 times
Been thanked: 33 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: Dr. Nikczemniuk » 24 sie 2018, 13:13

Jest może instrukcja PL?
Kto nie widzi ciemności, nie będzie szukał światła.

kamilpr
Użytkownik wspierający
Posty: 240
Rejestracja: 05 maja 2015, 19:48
Been thanked: 2 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: kamilpr » 24 sie 2018, 13:53

Albo chociaż ANG bo tez nie moge znalesc

Gatherey
Użytkownik wspierający
Posty: 682
Rejestracja: 20 mar 2017, 09:52
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 16 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: Gatherey » 24 sie 2018, 13:58


bardopondo
Użytkownik wspierający
Posty: 285
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:18
Has thanked: 11 times
Been thanked: 14 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: bardopondo » 25 sie 2018, 08:26

No proszę , dało się zwięźle napisać zasady

Awatar użytkownika
seki
Użytkownik wspierający
Posty: 1470
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 57 times
Been thanked: 65 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: seki » 25 sie 2018, 08:38

Tak nawiązując do zasad mam pytanie. Czy wg Was to ciężka gra czy srednio-ciężka? Wg mnie srednio-ciężka, dostepna dla każdego gracza, który w cokolwiek już wcześniej grał. Zasady są dość łatwe, zwięzłe, mieszczą się na kilku stronach. Tak naprawdę tylko 2 akcje są rozbudowane w regułach a 3 inne są tak proste, że da się je wytłumaczyć jednym zdaniem. Trudność gry wynika wg mnie bardziej z ciasności przy grze 3+ niż z samych zasad ale mózg raczej nie paruje jak przy wielu innych grach euro. Osobiście byłbym skłonny dość szybko wprowadzić w ten tytuł niedzielnych graczy.

Awatar użytkownika
Wolf
Użytkownik wspierający
Posty: 1282
Rejestracja: 12 lut 2012, 16:33
Lokalizacja: Gdynia
Has thanked: 16 times
Been thanked: 72 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: Wolf » 25 sie 2018, 12:12

seki pisze:
25 sie 2018, 08:38
Tak nawiązując do zasad mam pytanie. Czy wg Was to ciężka gra czy srednio-ciężka?
Ciężkie pytanie, z uwagi na to jak definiujemy "ciężkość". Jeżeli ma chodzić o poziom komplikacji zasad, to Brass nie wypada tutaj jako tytuł mocno skomplikowany, zasady są dość zwięzłe, choć intuicyjne załapanie pewnych elementów będzie wymagało praktyki, to jednak jest to tytuł, w który można wprowadzić również świeżych graczy. Porównując z bardzo lubianą przeze mnie Megafauną, można powiedzieć że w zasadach Brass wypada praktycznie jak filler :P. Także ogólnie nie jest to tytuł z super skomplikowanymi zasadami, to na pewno. Wręcz przeciwnie zasady są stosunkowo proste jak na to co oferuje gra.

Jeżeli "ciężkością" ma być natomiast poziom głębi gry oraz opanowanie jak grać, żeby grać dobrze. To tutaj z kolei Brass wypada znacznie lepiej (ciężej) niż wiele przekomplikowanych w zasadach potworków zwanych dla zmylenia przeciwnika "ciężkimi grami", które tej głębi nie oferują (a mają co najwyżej ciężkie pudełko :P). Jest to przykład gry "easy to learn hard to master", także jej trudność nie polega na opanowaniu niuansów w zasadach, tylko rozgryzieniu samej gry oraz skutecznej aplikacji naszego planu w praktyce przy jednoczesnym kontrolowaniu zmieniającej się sytuacji na planszy i reagowaniu na ruchy przeciwników.
seki pisze:
25 sie 2018, 08:38
Trudność gry wynika wg mnie bardziej z ciasności przy grze 3+ niż z samych zasad ale mózg raczej nie paruje jak przy wielu innych grach euro. Osobiście byłbym skłonny dość szybko wprowadzić w ten tytuł niedzielnych graczy.
Nie powiedziałbym, że trudność wynika z ciasności. Jest to oczywiście pewien czynnik, ale nie decydujący. Zdecydowanie bardziej chodzi o wykorzystanie zależności jakie oferuje gra, solidne zrozumienie opłacalności określonych akcji i odpowiedni timing, a nawet psychologia grupy nie pozostaje tutaj bez znaczenia.

Awatar użytkownika
warlock
Użytkownik wspierający
Posty: 3276
Rejestracja: 22 wrz 2013, 19:19
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 45 times
Been thanked: 51 times

Re: Brass: Lancashire

Post autor: warlock » 31 sie 2018, 12:19

Właśnie się zorientowałem, że w nowej wersji Lancashire jest dodatkowa zasada punktacji na koniec fazy kolei, której nie ma w starym Brassie: "Score Cash - Score 1 VP for every £10 in your player area" ;). To tak w kwestii subtelnych różnic między Lancashire a klasyczną wersją.
Gry w kolekcji
http://kawanaplansze.znadplanszy.pl/ - moje recenzje gier. Najnowsze wpisy: Brass: Birmingham, Targi, Brass, Wojna o Pierścień

ODPOWIEDZ