Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Forum ogólne o grach planszowych i karcianych, w szczególności dyskusje o konkretnych tytułach.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5164
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: rattkin » 27 sty 2017, 15:41

Wiem, sprawdzałem sobie rano giełdę. No ale i tak zostaję przy swoim :)
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

Morgon
Użytkownik wspierający
Posty: 387
Rejestracja: 13 lis 2006, 15:57
Lokalizacja: Nowa Sól, Lubuskie
Kontakt:

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: Morgon » 27 sty 2017, 16:12

Co do Genialnego Wydawcy to nie wybaczę im nigdy jak zabili Warhammer Fantasy Battle. Age of Sigmar to jest syf bo takich gier w skirmishu jest sporo, a WFB miało świetny system walki w regimentach, gdzie szachowanie się ustawieniem samych oddziałów było kluczowe (i stałe bonusy za wielkość, szeregi, sztandary itd.) ale ktoś stwierdził, że lepiej będzie jak gra pójdzie w kierunku rzucania milionem kości i zaczął wydawać coraz bardziej zgięte armie. 7 edycja wraz ze zgiętymi demonami, wampirami i DE to był początek upadku. W każdym razie bardzo dobrze, że klienci zaczęli ich kopać w tyłek, zasłużyli w pełni. Nie życzę im upadku, bo mogą być zdrową konkurencją dla FFG. które zaczęło iść też w bitewniaki. Zdaje się, że nawet wydadzą teraz Runewars Miniatures Game, gdzie widzę regimenty jak w WFB. Bardzo jestem ciekaw jak to będzie chodzić i czy zabiorą GW ten kawałek tortu.

DREADNOUGHT2
Użytkownik wspierający
Posty: 280
Rejestracja: 17 sie 2016, 08:51

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: DREADNOUGHT2 » 27 sty 2017, 16:54

Runewars miniatures ma gorsza relacje jakość cena niż Jakikolwiek starter GW.

Czemu LCG musza umrzeć? Nie opłacają się nikomu. Nie są dla planszowkowcow bo jeden duży dodatek ze wspolna mechanika tzw.cykl jest rozbijany na 6 małych i przez to drozszy. Nie są dla kolekcjonerów bo te karty tylko tanieją, spróbowano otworzyć sklep z kartami na sztuki do Anetrunnera był to niewypal. Jak czegoś braknie to ffg do drukuje i tyle nie ma szans żeby rozwinąć rynek wtórny singli. Sklepom to się nie opłaca bo klient kupi raz na miesiąc za 55zl i ma komplet. FfG się nie opłaca bo to kosztuje dużo pracy, która można lepiej spożytkować na tytułach, które mają perspektywę wzrostu. Innym firmom jak AEG tez się nie opłaciło. Mimo dużo lepszej propozycji niż ffg. Taki doomtown miażdży conquest czy gota, a sprzedaż za mała. Nie ma graczy. Bylem na turnieju netrunnera najlepszego LCG i najlepszej gry wydanej kiedykolwiek przez ffg. Na cala aglomeracje katowicka było łącznie ze mną 7 osób. O czym my mówimy. Turnieje mtg są w każdym sklepie co tydzień i przyciągają duzo więcej. Zwłaszcza młodzież! W rozne LCG gram od 2009 i nie widziałem nikogo młodszego niż 20pare lat, a to już starzejacy się gracz.

LCG miały sens w 2009/2010 jak magic był w dołku. Wtedy w inwazję grało nas dużo, ale zamiast przybywać ekipa się kurczyla. Żaden inny LCG nie miał od tego czasu porównywalnego zainteresowania. L5R tez nie zdobędzie. Z gry z 23 letnim stażem robić core set na 250kart i jeszcze to dzielić na 7 frakcji? Co z historią uniwersum, która w tej grze była immanentna częścią gry? Grałem trochę w legendę iż tego co wiem to starzy gracze to olewaja, a dla młodych co nie mieli styczności z kartami magic ma ofertę powalająca w porównaniu do konkurencji

Ravn
Użytkownik wspierający
Posty: 119
Rejestracja: 23 gru 2016, 20:18

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: Ravn » 27 sty 2017, 18:16

rattkin pisze:
Ravn pisze: Wybacz, ze do glowy przyszla mi tak skandaliczna mysl, ze zestawem startowym da sie sensownie pograc ;) Zestaw startowy zapewne oznacza, ze od tego momentu zaczyna sie wydawanie kasy na powaznie. Opacznie to zrozumialem.
Czyli nie chciało Ci się dowiedzieć, wykonałeś swoje założenia (nieprawdziwe) i masz żal - do kogo i o co właściwie?
Powinni napisac na pudelku, ze ten zestaw ktory tu kupujemy nie nadaje sie do niczego i ze trzeba dokupic jeszcze 2 takie same i ze 3 inne dodatki i wtedy mozna sensownie pograc. Tak jak na fajkach lojalnie ostrzegaja o raku. Wtedy byloby fair, a tak to chyba kolejny dowod, jak nieuczciwe w stosunku do klienta jest FFG :wink:

A na powaznie- zalu nie mam, pytanie bylo o polityke wydawnicza FFG, to pisze co o niej mysle. A mysle, ze bardzo mi (jako klientowi) ona nie odpowiada :)

Mam robic research, czy gra za 150 zlotych nada sie do gry po wyjeciu z pudelka? Ty tak serio?
Wydawalo mi sie ze jest to logiczne zalozenie dla kazdego normalnego klienta (choc okazuje sie ze nie dla FFG i jej kilku fanatykow), zreszta nawet mistrzowie wyciagania kasy spod znaku MTG produkuja gotowe zestawy (talie), ktorymi da sie od razu grac. Jasne, nie sa to jakies silne decki, ale sensowne i przedstawiajace sposob dzialania koloru. Inni producenci to samo- Summoner wars, Ashes, Codex, Mage wars.
Skad mialem wiedziec ze FFG osiagnelo nowy poziom pazernosci i nawet takie slabiutkie decki potrafi wypatroszyc z kart i sprzedawac jako "startery". A najlepsze jest, ze niektorym to wcale nie przeszkadza, jeszcze sie z tego ciesza i tego bronia, no bo jest znaczek lcg czyli wszystko ok, starter ma prawo byc taki biedny. Respekt dla FFG ze tak sobie potrafili wychowac kupujacych.

Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5164
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: rattkin » 27 sty 2017, 18:51

DREADNOUGHT2 pisze:Czemu LCG musza umrzeć? Nie opłacają się nikomu.
Nie muszą. Nie umierają. Opłacają się tym, którzy je kupują i sprzedają.
DREADNOUGHT2 pisze:spróbowano otworzyć sklep z kartami na sztuki do Anetrunnera był to niewypal.
Nic mi o tym nie wiadomo. Niewypał natomiast musiał być - to oczywiste. By pozyskać jedną taką kartę, trzeba kupić cały coreset czy rozszerzenie i odpowiednio wysoko te karty wyceniać. Skoro nie ma problemów z dostępnością (nie tak jak w Magicu), to każdy wykonuje rachunek i wchodzi mu, że opłaca mu się kupić samemu/na spółkę taki cały coreset czy dodatek.
DREADNOUGHT2 pisze: Sklepom to się nie opłaca bo klient kupi raz na miesiąc za 55zl i ma komplet.
Czyli sklepom nie opłaca się sprzedawanie dodatków, na które jest popyt. Ciekawe. Halo, tu Polska, u nas sklepy nie zarabiają na spekulacji i oszukiwaniu małolatów na commonach z MtG!
DREADNOUGHT2 pisze:FfG się nie opłaca bo to kosztuje dużo pracy, która można lepiej spożytkować na tytułach, które mają perspektywę wzrostu.
Od 2008 im się tak nie opłaca, bidaki, się męczą bez sensu. Nikt im nie powiedział, że mogliby robić coś lepszego.
DREADNOUGHT2 pisze: Innym firmom jak AEG tez się nie opłaciło. Mimo dużo lepszej propozycji niż ffg. Taki doomtown miażdży conquest czy gota, a sprzedaż za mała. Nie ma graczy.
Logika podpowiada, że widocznie nie była lepsza. Doomtown trafił na okres świetności Netrunnera i jedynym jego targetem byli własnie gracze Netrunnera. Ci zgodnie stwierdzili, że Doomtown to świetna gra, poklepali wydawcę po plecach i wrócili równie zgodnie do swojej, lepszej, karcianki.
DREADNOUGHT2 pisze: Bylem na turnieju netrunnera najlepszego LCG i najlepszej gry wydanej kiedykolwiek przez ffg. Na cala aglomeracje katowicka było łącznie ze mną 7 osób. O czym my mówimy.
O tym, że o modelu wydawania produktów dużego wydawnictwa nie decyduje turniej w mieścince w dalekiej Poland. Na Worldsy są zapisy, bilet kosztuje ciężkie pieniądze, a i tak rozchodzi się w parę sekund.
Ravn pisze:Mam robic research, czy gra za 150 zlotych nada sie do gry po wyjeciu z pudelka? Ty tak serio?
Oczywiście. A co, to tak boli, sprawdzić co się kupuje i na ile zabawy starczy?
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

Morgon
Użytkownik wspierający
Posty: 387
Rejestracja: 13 lis 2006, 15:57
Lokalizacja: Nowa Sól, Lubuskie
Kontakt:

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: Morgon » 27 sty 2017, 21:23

DREADNOUGHT2 pisze:Runewars miniatures ma gorsza relacje jakość cena niż Jakikolwiek starter GW.

Czemu LCG musza umrzeć? Nie opłacają się nikomu. Nie są dla planszowkowcow bo jeden duży dodatek ze wspolna mechanika tzw.cykl jest rozbijany na 6 małych i przez to drozszy. Nie są dla kolekcjonerów bo te karty tylko tanieją, spróbowano otworzyć sklep z kartami na sztuki do Anetrunnera był to niewypal. Jak czegoś braknie to ffg do drukuje i tyle nie ma szans żeby rozwinąć rynek wtórny singli. Sklepom to się nie opłaca bo klient kupi raz na miesiąc za 55zl i ma komplet. FfG się nie opłaca bo to kosztuje dużo pracy, która można lepiej spożytkować na tytułach, które mają perspektywę wzrostu. Innym firmom jak AEG tez się nie opłaciło. Mimo dużo lepszej propozycji niż ffg. Taki doomtown miażdży conquest czy gota, a sprzedaż za mała. Nie ma graczy. Bylem na turnieju netrunnera najlepszego LCG i najlepszej gry wydanej kiedykolwiek przez ffg. Na cala aglomeracje katowicka było łącznie ze mną 7 osób. O czym my mówimy. Turnieje mtg są w każdym sklepie co tydzień i przyciągają duzo więcej. Zwłaszcza młodzież! W rozne LCG gram od 2009 i nie widziałem nikogo młodszego niż 20pare lat, a to już starzejacy się gracz.

LCG miały sens w 2009/2010 jak magic był w dołku. Wtedy w inwazję grało nas dużo, ale zamiast przybywać ekipa się kurczyla. Żaden inny LCG nie miał od tego czasu porównywalnego zainteresowania. L5R tez nie zdobędzie. Z gry z 23 letnim stażem robić core set na 250kart i jeszcze to dzielić na 7 frakcji? Co z historią uniwersum, która w tej grze była immanentna częścią gry? Grałem trochę w legendę iż tego co wiem to starzy gracze to olewaja, a dla młodych co nie mieli styczności z kartami magic ma ofertę powalająca w porównaniu do konkurencji
To co piszesz to, bez urazy, stek bzdur. MtG jest najdroższą karcianką ever. Przyciąga małolatów tanim startem, a potem jak ludzie się zorientują ile to naprawdę kosztuje to uciekają w inne gry, więc jest bardzo duża rotacja w środowisku, a zostają tylko ludzie co za ciężkie pieniądze zdobyli wszystkie karty i teraz tylko jeżdżą po turniejach i sprzedają boostery z nagród tym małolatom. Akurat gram w Netrunnera LCG, gra jest wybitnie dobra i rozwija się na tyle dobrze, że w tym roku odbędą się pierwsze mistrzostwa Europy w Netrunnera, więc raczej gra nie jest umierająca. Model dystrybucji LCG jest dużo lepszy niż CCG i w zasadzie tańszy. Nie musisz nawet kupować wszystkiego, wiesz co w jakim dodatku jest i czego potrzebujesz, a jak kupujesz wszystko to masz wszystko, nie ma tu kota w worku. Po prostu start w rozwiniętym LCG jest droższy niż start w MtG, ale w MtG i tak nie wygrasz żadnego turnieju dzięki starterowi i kilku boosterkom więc...

Ravn
Użytkownik wspierający
Posty: 119
Rejestracja: 23 gru 2016, 20:18

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: Ravn » 27 sty 2017, 23:53

Obydwa te modele gier sa stworzone glownie po to, aby trzepac kase dla wydawcy. Czy to ccg czy lcg, to bez duzego zastrzyku kasy nie stworzysz sensownych talii i nie wygrasz zadnego wiekszego turnieju. Nad tym czuwa sztab ludzi, ktorzy miesiacami licza w excelu ile jakiej karty wydrukowac, albo jak rozmiescic dobre karty na ogolnie dostepne zestawy dodatkow, zeby zysk byl najwiekszy. Nauka w sluzbie czlowiekowi :wink:
Czy model lcg jest tanszy od ccg- to kwestia sporna- w sensie kto gra i na jakim poziomie. Jesli trzeba nam kart do podworkowego grania z kolegami czy rodzenstwem, to podstawowe (cienkie ale nadajace sie do gry) zblizone poziomem talie mozna w Magicu gotowe kupic czy w sklepie zlozyc za 70-100zl, a w lcg to jest cena jednej podstawki, na ktorej w zasadzie nic nie pograsz i z ktorej wezmiesz te kilka potrzebnych kart na dalsza droge. Oczywiscie za wieksze kwoty typu 1000 czy 1500zl kupisz juz wiekszosc dodatkow z lcga, a do Magica jednak nie zlozysz najlepszej talii na swiecie, wiec jak pisalem- wszystko zalezy od poziomu zaangazowania.
Czy lcgi maja sens tego nie wiem, tyle tych roznych tytulow jest ze nie wydaje mi sie aby mialo zaraz umrzec, nawet jesli jeden pojedynczy umrze to FFG zaraz wypusci cos innego i biznes bedzie sie krecil. A nawet jak caly ten model bedzie upadac to madrzy panowie po studiach matematycznych we wspolpracy z panami po studiach ekonomicznych i socjologicznych wymysla cos innego, aby tylko klient sie uzaleznil i kupowal w miare regularnie. Przed tym nie ma ratunku, bo te gry sa tak projektowane, aby kupowac coraz wiecej. My jako gracze jestesmy na przegranej pozycji :wink:

Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5164
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: rattkin » 28 sty 2017, 00:10

Ravn pisze:A nawet jak caly ten model bedzie upadac to madrzy panowie po studiach matematycznych we wspolpracy z panami po studiach ekonomicznych i socjologicznych wymysla cos innego, aby tylko klient sie uzaleznil i kupowal w miare regularnie. Przed tym nie ma ratunku, bo te gry sa tak projektowane, aby kupowac coraz wiecej.
Nie wpadło Ci do głowy, że ludzie kupują te gry i dodatki do nich, bo to są dobre gry, a nie bo <wstaw wymyśloną teorię spiskową>? Grałeś kiedyś w jakiegokolwiek LCGa dłużej, czy to tylko takie domysły z kapelusza? Skąd masz takie cudowne rewelacje o sztabach ludzi i o rozmieszczaniu kart? Ja testowałem kilka cykli różnych gier FFG i miałem trochę wglądu jak wygląda etap projektowania, a potem rozdzielania w ramach cyklu. Zapewniam Cię, że ani trochę nie przybliżyłeś się do prawdy w powyższej wypowiedzi.
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

Ravn
Użytkownik wspierający
Posty: 119
Rejestracja: 23 gru 2016, 20:18

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: Ravn » 28 sty 2017, 01:25

rattkin pisze: Nie wpadło Ci do głowy, że ludzie kupują te gry i dodatki do nich, bo to są dobre gry, a nie bo <wstaw wymyśloną teorię spiskową>? Grałeś kiedyś w jakiegokolwiek LCGa dłużej, czy to tylko takie domysły z kapelusza? Skąd masz takie cudowne rewelacje o sztabach ludzi i o rozmieszczaniu kart? Ja testowałem kilka cykli różnych gier FFG i miałem trochę wglądu jak wygląda etap projektowania, a potem rozdzielania w ramach cyklu. Zapewniam Cię, że ani trochę nie przybliżyłeś się do prawdy w powyższej wypowiedzi.
Raczej nie wpadlo.
Wiekszosc gier na rynku to sa poprawne gry (krzywa Gaussa), trzeba sie bardzo postarac aby gra byla bardzo dobra albo bardzo slaba. Wiekszosc gier to przecietnosc i w wiekszosci przecietne sa gry od FFG. Ogolnie na rynku tez (zeby nie bylo ze sie czepiam tylko tej firmy).
Wierze (a tak naprawde to wiem, tyle ze nie mam dowodow, ale to zdrowy rozsadek) ze tak jak siedzi sztab elektronikow zajmujacy sie wytrzymaloscia komponentow, aby w pilocie do tv ktory wlasnie kupiles maly bzdecik zepsul sie miesiac po gwarancji (i tego nawet ucza na studiach, a przynajmniej mnie uczyli), tak i wierze w sztab ekonomistow w duzych wydawniczych firmach od gier. Tworza oni strategie i mowia jak i kiedy sprzedawac gry komputerowe czy planszowe, aby jak najwiecej zarobic. Chyba nie sadzisz ze te firmy o milionowych obrotach nie maja zadnego planu ani nie prowadza badan rynku.

Co do rozmieszczenia kart to sam sobie lopatologicznie sprawdz chocby w Lotr, jesli chcesz stworzyc sensowna talie np. krasnoludow czy hobbitow to ile dodatkow musisz kupic, aby to uzbierac. Bo przeciez nie ma wprost nazwanego dodatku "krasnoludy" i nie ma "hobbitow" z wszytkimi dostepnymi kartami frakcji, jest tylko kilka(nascie) przygod i w kazdej po 1-3 karty, ktore sam musisz uzbierac. Przeciez to proste jak budowa cepa.

Gry same w sobie moga by calkiem okej i sprawiac przyjemnosc, tego nie neguje (znane nazwisko projektanta tez pomaga). Tyle ze takich gier "w porzadku" jest troche. Ale jakby odpowiednio je rozreklamowac i dodac szczypte kolekcjonerstwa (na co przyznam ze sam sie nabieram i wiem ze to moja slabosc (pycha? chciwosc?), kupuje roznorakie bzdety wirtualne nie majace wartosci w normalnym zyciu bo po prostu lubie kolekcjonowac) to mamy przepis na finansowy sukces. Nie wypieram sie tego. Ale zdaje sobie sprawe ze tak naprawde ktos mnie oszukal. Tak jak mnie w sklepie oszukuja gdy wybieram drozszy jogurt, bo po tanszy musialbym sie schylic i nie byl on na wysokosci oczu, gdy wybieralem.

Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5164
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: rattkin » 28 sty 2017, 01:38

A tam u Was na Marsie, to w co teraz się gra?
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

smalco
Użytkownik wspierający
Posty: 321
Rejestracja: 17 mar 2015, 14:06

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: smalco » 28 sty 2017, 03:06

rattkin pisze:A tam u Was na Marsie, to w co teraz się gra?
Tu trwa rozmiwa i każdy ma prawo do wypowiedzenia się.

Al_Dente
Użytkownik wspierający
Posty: 562
Rejestracja: 12 sie 2013, 14:53

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: Al_Dente » 28 sty 2017, 07:17

smalco pisze:
rattkin pisze:A tam u Was na Marsie, to w co teraz się gra?
Tu trwa rozmiwa i każdy ma prawo do wypowiedzenia się.
Zgadzam się z powyższym. Niezależnie od tego jak jest na prawdę, uważałbym za racjonalne takie postępowanie firmy, aby produkt (jak zresztą cała działalność firmy) był projektowany pod zysk. I z ekonomicznego punktu widzenia najwyższa jakość idzie w parze z zyskiem tylko do pewnego momentu. W takim modelu nie zdziwiłbym się, gdyby planiści ekonomiczni (lub inni, np psychologowie) mieli sporo do powiedzenia o kształcie gry. Nawet jeśli jeszcze tak nie jest teraz u wydawców planszówek, to z punktu widzenia firmy nastawionej na zysk jest to racjonalne.

Podobną tendencję można obserwować w przemyśle muzycznym. Wydawałoby się, muzyka - sztuka, a dużo bardziej odpowiednim określeniem jest tutaj przemysł. Doszło to już tak daleko, że jest prawie obojętne jakie nazwisko doklei się do tych czterech oklepanych akordów i tekstu "lala lala la umbrella". Oczywiście powstaje też mnóstwo świetnej muzyki, ale popkulturowa machina napędza swoje hity i ciężko z nią konkurować mająć tylko dobry "produkt".
Sprzedam Descent druga edycja PL - pomalowane figurki.

Awatar użytkownika
sqb1978
Użytkownik wspierający
Posty: 2517
Rejestracja: 18 gru 2013, 16:54
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: sqb1978 » 28 sty 2017, 08:12

Dokładnie jest tak jak pisze Ravn odnośnie sztabu ludzi pracujących nad modelami zarabiania, i to wcale nie zaprzecza faktowi, że gra może być dobra.
Rattkin Twoje docinki niczego nie wnoszą już w kolejnej dyskusji. Proponuję trochę się zdystansować i wykazać odrobinę szacunku do tego co piszą inni.

DREADNOUGHT2
Użytkownik wspierający
Posty: 280
Rejestracja: 17 sie 2016, 08:51

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: DREADNOUGHT2 » 28 sty 2017, 09:17

W Magicu wszystko zależy od tzw. Formatu gry. W standardzie(karty "przeterminowuja" się turniejowo po 1.5roku) można mieć talię wygrywajaca lokalne turnieje za 200zł. Talię skrajnie mocną za 600zł.

Drogo zaczyna być w tych formatach, w których karty nie ulegają rotacji. W takim najambitniejszym i trudniejszym do składania nawet niż netrunner formacie commander (max 1kopia danej karty, karty obowiązują od 1993roku) wygrywajaca talia do gry multi to już nawet 5tys zł.

Lcg warto kupić tylko po zamknięciu linii wydawniczej. Wtedy ten co kupował nowki traci70proc ceny gdy chce odzyskać cześć kasy. Np. Komplety inwazji kosztującej w retail jakieś 3tys chodziły na forum po 500 czy 600zł! Rekord widziałem w Got 1 edycja gdy słynny, zaangażowany forumowicz sprzedal prawie kompletną kolekcje(brakowało kilku kart co puścił na sztuki) za... 150zł. LCG makulatura.

Tylko apropos tego sztabu ludzi w FFG, na pewno ich dużo nie siedzi nad LCG. Końcówka inwazji była totalnie niezbalansowana, w Star Wars balans się rozjechal totalnie. W conquescie wychodziły karty robiące praktycznie to samo. Oni na LCG nie mają czasu!

toblakai
Użytkownik wspierający
Posty: 719
Rejestracja: 19 mar 2014, 13:57

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: toblakai » 28 sty 2017, 09:33

DREADNOUGHT2 pisze:Lcg warto kupić tylko po zamknięciu linii wydawniczej. Wtedy ten co kupował nowki traci70proc ceny gdy chce odzyskać cześć kasy. Np. Komplety inwazji kosztującej w retail jakieś 3tys chodziły na forum po 500 czy 600zł! Rekord widziałem w Got 1 edycja gdy słynny, zaangażowany forumowicz sprzedal prawie kompletną kolekcje(brakowało kilku kart co puścił na sztuki) za... 150zł. LCG makulatura.
To stwierdzenie jest prawdziwe dla każdej gry turniejowej gdy wsparcie dla sceny się kończy. To nie wina formatu LCG.

Awatar użytkownika
kwiatosz
Użytkownik wspierający
Posty: 7221
Rejestracja: 30 sty 2006, 23:27
Lokalizacja: Romford/Londyn
Kontakt:

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: kwiatosz » 28 sty 2017, 09:53

Ravn pisze: Wiekszosc gier na rynku to sa poprawne gry (krzywa Gaussa), trzeba sie bardzo postarac aby gra byla bardzo dobra albo bardzo slaba. Wiekszosc gier to przecietnosc i w wiekszosci przecietne sa gry od FFG.
Ja bym jednak chciał zobaczyć jakiś dowód na to, że jakość tytułów od FFG ma rozkład normalny, bo póki co to taki sam postulat jak "skoro rozkład umiejętności wśród piłkarzy jest normalny, to większość piłkarzy Chelsea/ManU/wstawUlubione jest przeciętna".
Bólu sporo, chociaż faktów promil, jeden średnik. Więc literacko to się jakoś broni.

ZnadPlanszy kwiatosza|ZnadPlanszy gradaniowe
Rebel Times - miesięcznik miłośników gier

Awatar użytkownika
kempy
Użytkownik wspierający
Posty: 415
Rejestracja: 17 paź 2011, 16:59

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: kempy » 28 sty 2017, 10:11

DREADNOUGHT2 pisze:W Magicu wszystko zależy od tzw. Formatu gry. W standardzie(karty "przeterminowuja" się turniejowo po 1.5roku) można mieć talię wygrywajaca lokalne turnieje za 200zł. Talię skrajnie mocną za 600zł.

Lcg warto kupić tylko po zamknięciu linii wydawniczej.
Niekoniecznie. Mniej więcej po roku zaczynają się pierwsze wyprzedaże mające sens. Ostatnio zaczął się wyprzedawać AGoT i z tego co widzę można kupić zestawy 3xCS + cykl + 2x deluxe + bonusy za jakies 60% ceny sklepowej. To samo było z Conquestem. Razem z kumplem bezproblemowo kupiliśmy podobne kolekcje (3xCS + cykl) w okolicach 60% ceny po roku od premiery.
Tylko apropos tego sztabu ludzi w FFG, na pewno ich dużo nie siedzi nad LCG. Końcówka inwazji była totalnie niezbalansowana, w Star Wars balans się rozjechal totalnie. W conquescie wychodziły karty robiące praktycznie to samo. Oni na LCG nie mają czasu!
Zgadzam się. Jedyny moment, gdy nad LCG pracuje kilka osób to sam etap projektowania i szlifowania mechaniki (ich nazwiska widnieją w intrukcjach). Bo design card późniejszych cykli to już raczej widzimisię jednego człowieka.
Ostatnio zmieniony 28 sty 2017, 10:21 przez kempy, łącznie zmieniany 1 raz.
♣ Law Dog Deputy ♠ Harrowed

D O O M T O W N

Awatar użytkownika
Retro
Użytkownik wspierający
Posty: 421
Rejestracja: 26 gru 2014, 10:04

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: Retro » 28 sty 2017, 10:15

kwiatosz pisze:
Ravn pisze: Wiekszosc gier na rynku to sa poprawne gry (krzywa Gaussa), trzeba sie bardzo postarac aby gra byla bardzo dobra albo bardzo slaba. Wiekszosc gier to przecietnosc i w wiekszosci przecietne sa gry od FFG.
Ja bym jednak chciał zobaczyć jakiś dowód na to, że jakość tytułów od FFG ma rozkład normalny, bo póki co to taki sam postulat jak "skoro rozkład umiejętności wśród piłkarzy jest normalny, to większość piłkarzy Chelsea/ManU/wstawUlubione jest przeciętna".
No jest przeciętna, ostatnio zweryfikowała to stołeczna drużyna remisujac z realem madryt :lol:
rattkin pisze:A tam u Was na Marsie, to w co teraz się gra?
Pewnie w pierwszych marsjan, a u was w co? Bo w piłkę to raczej słabo wam to wychodzi :wink:
MOJE ZASOBY
--------------------------------------

Awatar użytkownika
Curiosity
Użytkownik wspierający
Posty: 4293
Rejestracja: 03 wrz 2012, 14:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: Curiosity » 28 sty 2017, 10:24

Retro pisze:a u was w co? Bo w piłkę to raczej słabo wam to wychodzi :wink:
Nie zapomnij poprosić admina, o zamknięcie wątku, bo "złe ludzie hejtujom" :wink:
Miałem za dużo gier, regał trzeszczał w szwach. Dokupiłem drugi regał i teraz wieje pustkami :( trzeci by się przydał.
Hejtowałem Zombicide zanim to było modne.

Awatar użytkownika
kempy
Użytkownik wspierający
Posty: 415
Rejestracja: 17 paź 2011, 16:59

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: kempy » 28 sty 2017, 10:28

Ravn pisze: Co do rozmieszczenia kart to sam sobie lopatologicznie sprawdz chocby w Lotr, jesli chcesz stworzyc sensowna talie np. krasnoludow czy hobbitow to ile dodatkow musisz kupic, aby to uzbierac. Bo przeciez nie ma wprost nazwanego dodatku "krasnoludy" i nie ma "hobbitow" z wszytkimi dostepnymi kartami frakcji, jest tylko kilka(nascie) przygod i w kazdej po 1-3 karty, ktore sam musisz uzbierac. Przeciez to proste jak budowa cepa.
Do tego dochodzą takie zagrania jak w Conquest, gdzie do deluxe pudła z Nekronami, którymi niekoniecznie każdy chciałby grać, wrzucono dwie karty, które odblokowały zupełnie nowy (silny) archetyp tj. Elity. Koniec końców, płaciło się 100+ pln za dosłownie 6 kart (2x3).
♣ Law Dog Deputy ♠ Harrowed

D O O M T O W N

Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5164
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: rattkin » 28 sty 2017, 10:51

Starałem się wymyślić coś chociaż śladowo śmiesznego, bo logikę opuściliśmy już jakiś czas temu. Mógłbym wytłumaczyć dlaczego proponowane teorie spiskowe nie maja pokrycia, dlaczego ten model jest wydawany tak jak jest i ile w tym jest ekonomicznego cynizmu, a ile dbałości o metę i podtrzymywanie "żywotności" gry. Ale nie będę. Po pierwsze dlatego, że wydaje mi się, że rozsądny gracz i tak to wie, po drugie, bo męczy mnie takie przekonywanie, jak grochem o ścianę, nie wychodzi mi zupełnie. Dziękuję za takie rozmowy, szkoda prądu. W wątku o narzekaniu najwidoczniej należy narzekać i prawić polskie mądrości ludowe, żeby zdobyć przychylność tłumu.

Tak więc, żeby podnieść jakość, niniejszym przytakuję: jogurt na wysokości oczu jest zły, FFG to szuje, chcą nam się dobrać do portfeli, nocami kombinują jak nas wydudkać, pepsi jest lepsza od coli. Aha i robią przeciętne gry i wogole skończyli się na "kill em all". Wpisujcie miasta.

A ja sobie rzeczywiście zrobię odpoczynek.
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

DREADNOUGHT2
Użytkownik wspierający
Posty: 280
Rejestracja: 17 sie 2016, 08:51

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: DREADNOUGHT2 » 28 sty 2017, 11:37

kempy pisze:
Zgadzam się. Jedyny moment, gdy nad LCG pracuje kilka osób to sam etap projektowania i szlifowania mechaniki (ich nazwiska widnieją w intrukcjach). Bo design card późniejszych cykli to już raczej widzimisię jednego człowieka.
Po prostu najważniejszy jest core set, planszówkowcy go kupią 1 czy 2 sztuki z ciekawości , a zbieracze 2 albo 3 sztuki żeby kolekcjonować wszystkie karty.
Po 1szym deluxie gra LCG przestaje wszystkich obchodzić - bo ci co się wkręcili to i tak będą kupować mimo zjazdu jakości a reszta o tym zapomina/bariera wejścia jest nieopłacalna.
Kiedyś D.W z galakty to przyznał, że najchętniej puszczali by samego core seta po polsku, ew.1cykl i 1szy duży dodatek. W tym formacie sprzedaż i zainteresowanie może Tylko spadać z rozszerzenia na rozszerzenie.

A Ratkin nie obrażaj się. Ja przyznaje, że gdzieś w latach 2005-2012 FFG było najlepszym wydawcą w biznesie gier bez prądu. Ale teraz się rozbiesili bo widzą, że ludzie są od nich uzależnieni i kupują/przepłacają za cokolwiek.
Nic straconego, GW miało dokładnie to samo i to przez lata a ostatnio jakoś szybciutko wychodzą na prostą. Wierze, że FFG otrzeźwienie (wyraźny spadek sprzedaży czy alarmujące komentarze prasowe) zajmie mniej czasu.

Awatar użytkownika
Deem
Użytkownik wspierający
Posty: 986
Rejestracja: 23 mar 2005, 01:50
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: Deem » 28 sty 2017, 11:42

Przy okazji tej dyskusji mam pytanie do Adminów, czy jest możliwość wprowadzenia przycisku "ignoruj"? Wielu osobom zeszłoby pewnie ciśnienie.

Ja najchętniej odpuściłbym sobie czytanie teorii spiskowych o wydawcach myślących tylko jak wcisnąć nam kit przy pomocy sztuczek marketingowych (w dzisiejszysz czasach trzeba być nieczytającym ignorantem, żeby nie wiedzieć przed zakupem w jaką grę i model biznesowy ładujesz swoje pieniądze; ba nawet jeśli się wahasz to są różne możliwości sprawdzenia samej rozgrywki przed wrzuceniem pudelka do koszyka), o krzywych Gaussa w odniesieniu do planszówek (które z kilku tysięcy gier łapią się do tych lepszych i według jakich kryteriów skoro próbujemy generalizować w obrębie całego hobby i gatunków?), czy stwierdzeń typy "sprzedawcy/firmy nas oszukują".

Z jednej strony żyejmy w czasach marketingowców, ale z drugiej mamy gigantyczny, jak na osoby prywatne, dostęp do wiedzy. Powyższe argumenty mogą odnosić się do człowieka, który impulsywnie kupi grę dla dziecka w Empiku, ale używanie ich w stosunku do świadomych klientów jest śmieszne.
Immanentnie abstrahując od transcendentalnych dywagacji, w kierunku pejoratywnych aczkolwiek konstruktywnych rekapitulacji, dochodzimy do konkluzji, że ewenement jest ewidentnym paradoksem.

Awatar użytkownika
kwiatosz
Użytkownik wspierający
Posty: 7221
Rejestracja: 30 sty 2006, 23:27
Lokalizacja: Romford/Londyn
Kontakt:

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: kwiatosz » 28 sty 2017, 11:46

Deem pisze:Przy okazji tej dyskusji mam pytanie do Adminów, czy jest możliwość wprowadzenia przycisku "ignoruj"? Wielu osobom zeszłoby pewnie ciśnienie.
Wydaje mi się, że do tego służy dodanie kogoś do wrogów w panelu użytkownika. Sam nie używałem, ale kojarzę coś takiego z dyskusji wcześniejszych.
Bólu sporo, chociaż faktów promil, jeden średnik. Więc literacko to się jakoś broni.

ZnadPlanszy kwiatosza|ZnadPlanszy gradaniowe
Rebel Times - miesięcznik miłośników gier

Awatar użytkownika
kempy
Użytkownik wspierający
Posty: 415
Rejestracja: 17 paź 2011, 16:59

Re: Czy FFG się zanadto nie rozbestwiło z cenami ?

Post autor: kempy » 28 sty 2017, 11:47

DREADNOUGHT2 pisze: Po 1szym deluxie gra LCG przestaje wszystkich obchodzić - bo ci co się wkręcili to i tak będą kupować mimo zjazdu jakości a reszta o tym zapomina/bariera wejścia jest nieopłacalna.
Bądź jest już zapowiedziany (sprzedawany) kolejny LCG. Przypuszczam, że grono osób lubiących gry karciane w formacie LCG to raczej hermetyczne, kurczące się środowisko, które wybierając kolejny tytuł musi siłą rzeczy zrezygnować z innego.
♣ Law Dog Deputy ♠ Harrowed

D O O M T O W N

ODPOWIEDZ