Pulsar 2849 (Vladimir Suchy)

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY GIER!
Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4728
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 8 times
Been thanked: 31 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: detrytusek » 23 lut 2018, 23:35

Chętnie bym zobaczył opis technologii PL.
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

matiwaski
Posty: 18
Rejestracja: 22 lut 2018, 14:57

Re: Pulsar 2849

Post autor: matiwaski » 24 lut 2018, 00:35

Słyszałem, że gra nie powala na kolana i jest sucha jak pieprz...

Fojtu
Użytkownik wspierający
Posty: 1065
Rejestracja: 10 maja 2014, 14:02
Has thanked: 8 times
Been thanked: 6 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: Fojtu » 24 lut 2018, 01:09

Ja po 4 grach muszę stwierdzić, że ta gra po prostu nie ma duszy, tego czegoś.
Niby latasz stateczkiem i eksplorujesz świat, ale sprowadza się to do liczenia gdzie w tej turze dolecisz tą 5 czy 6 i rozkładania pestek na planetach.
Niby uruchamiasz super konstrukcje gernerujące energię, ale sprowadza się to do użycia 3 akcji, żeby generować punkty do końca gry.
Niby kupujesz transmitery energii, ale sprowadza się to do jakiegoś bonusu, plus czasem jeszcze do tego kostki.

Rozumiem na czym polegać powinien klimat tej gry, ale kompletnie go nie czuję. Wykonuję te ruchy, ale nie mam z nich żadnej satysfakcji. Nie ma żadnego wow z jakiegoś ciekawego zagrania, po prostu odpaliłem coś, co mi da 2 punkty co rundę do końca gry i w zasadzie tyle, następny proszę.

Wybór technologii jest bardzo duży i na pewno to jedna z większych zalet gry. Za to HQ uważam za kompletną beznadzieję. Nie widziałem jeszcze, żeby ktoś użył mocno HQ i coś z tego sensownego ugrał, w efekcie asymetria raczej nie istnieje, mimo, że każdy ma inną planszetkę na start.

Sam draft kości jest bardzo ciekawy, ale tutaj z drugiej strony wpada problem tego, że jeden z torów jest bardzo silny a drugi za to jest olewany (przynajmniej tak było w każdej mojej grze).

Bardzo chciałem polubić tą grę, szczególnie, że lubię CGE (ze względu na ceny też), ale po każdej rozgrywce z coraz mniejszym entuzjazmem siadam do kolejnej. Gra poprawna, mogę zagrać, ale jest tyle fajniejszych gier.

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2049
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 41 times
Been thanked: 50 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: Gizmoo » 24 lut 2018, 10:34

Podpisuję się rękami i nogami pod tym co napisał Fojtu. Idealnie opisał moje uczucia towarzyszące rozgrywce. Gra działa, rozgrywka jest dosyć przyjemna, momentami fajnie się kombinuje, ale w tym wszystkim brakuje jakiegoś spoiwa. Ze wszystkich gier w jakie grałem w życiu, ta wydawała mi się najbardziej abstrakcyjna. Temat mógłby być w zasadzie dowolny. No i na koniec brakowało mi satysfakcji z jakiegoś progresu. Nie miałem poczucia, że coś osiągnąłem, że tą rozgrywką coś zmieniłem. Reasumując - dosyć przyjemna gra, mogę zagrać, ale twierdzenie, że gra Suchego jest lepsza od Zamków Burgundii... Uważam za solidne nadużycie. ;)

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4728
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 8 times
Been thanked: 31 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: detrytusek » 24 lut 2018, 10:37

Fojtu pisze:Za to HQ uważam za kompletną beznadzieję. Nie widziałem jeszcze, żeby ktoś użył mocno HQ i coś z tego sensownego ugrał, w efekcie asymetria raczej nie istnieje, mimo, że każdy ma inną planszetkę na start.
Ojj pograj jeszcze..strategia na HQ zdecydowanie działa
Fojtu pisze: ... ale tutaj z drugiej strony wpada problem tego, że jeden z torów jest bardzo silny a drugi za to jest olewany (przynajmniej tak było w każdej mojej grze).
Ojj pograj jeszcze..

Ja się zgadzam, że klimatu tam nie ma za wiele ale to jest sałatka punktowa, a one mi się klimatycznie nie kojarzą.
Natomiast uczucie, że zbudowałem coś fajnego powinno nastąpić jak się zobaczy ile to pkt czy energii dostajemy co rundę za free.
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4728
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 8 times
Been thanked: 31 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: detrytusek » 24 lut 2018, 10:43

Gizmoo pisze:Podpisuję się rękami i nogami pod tym co napisał Fojtu. Idealnie opisał moje uczucia towarzyszące rozgrywce. Gra działa, rozgrywka jest dosyć przyjemna, momentami fajnie się kombinuje, ale w tym wszystkim brakuje jakiegoś spoiwa. Ze wszystkich gier w jakie grałem w życiu, ta wydawała mi się najbardziej abstrakcyjna. Temat mógłby być w zasadzie dowolny. No i na koniec brakowało mi satysfakcji z jakiegoś progresu. Nie miałem poczucia, że coś osiągnąłem, że tą rozgrywką coś zmieniłem. Reasumując - dosyć przyjemna gra, mogę zagrać, ale twierdzenie, że gra Suchego jest lepsza od Zamków Burgundii... Uważam za solidne nadużycie. ;)
W sumie to nie ja napisałem, że Zamki są lepsze od Pulsara i nie mam zamiaru bronić tej tezy ale większość zarzutów, które przypisujesz P. można śmiało przerzucić na ZB.
- klimat w zamkach? Gdzie?
- Czy zamki są abstrakcyjne? Wg mnie bardzo...ta gra mogła by być o sadzeniu marchewek
- W zamkach nie ma żadnego silniczka (może jakieś szczątki odnajdziemy w budowaniu kopalń bo masz dochód do końca gry) ale generalnie w P. jest go wiele więcej.
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Fojtu
Użytkownik wspierający
Posty: 1065
Rejestracja: 10 maja 2014, 14:02
Has thanked: 8 times
Been thanked: 6 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: Fojtu » 24 lut 2018, 11:37

detrytusek pisze:
Gizmoo pisze:Podpisuję się rękami i nogami pod tym co napisał Fojtu. Idealnie opisał moje uczucia towarzyszące rozgrywce. Gra działa, rozgrywka jest dosyć przyjemna, momentami fajnie się kombinuje, ale w tym wszystkim brakuje jakiegoś spoiwa. Ze wszystkich gier w jakie grałem w życiu, ta wydawała mi się najbardziej abstrakcyjna. Temat mógłby być w zasadzie dowolny. No i na koniec brakowało mi satysfakcji z jakiegoś progresu. Nie miałem poczucia, że coś osiągnąłem, że tą rozgrywką coś zmieniłem. Reasumując - dosyć przyjemna gra, mogę zagrać, ale twierdzenie, że gra Suchego jest lepsza od Zamków Burgundii... Uważam za solidne nadużycie. ;)
W sumie to nie ja napisałem, że Zamki są lepsze od Pulsara i nie mam zamiaru bronić tej tezy ale większość zarzutów, które przypisujesz P. można śmiało przerzucić na ZB.
- klimat w zamkach? Gdzie?
- Czy zamki są abstrakcyjne? Wg mnie bardzo...ta gra mogła by być o sadzeniu marchewek
- W zamkach nie ma żadnego silniczka (może jakieś szczątki odnajdziemy w budowaniu kopalń bo masz dochód do końca gry) ale generalnie w P. jest go wiele więcej.
Mi zamki się bardziej podchodzą z kilku powodów:
a) bardziej przejrzyste jest co można zrobić, liczenie ile gdzie możesz przelecieć w pulsarze jest troche upierdliwe, do tego szata graficzna nie należy do najprzejrzystych ze względu na wszędobylski czarny
b) zamki są szybsze, więc brak klimatu nie przeszkadza aż tak
c) zamki dają mi jakoś więcej satysfakcji z ciekawego combosa i to nawet po 200 grach. Jak grałem pierwsze gry to od razu chciałem siadać do następnej, w pulsarze zupełnie nie mam tego efektu

Co do przydatności HQ/torów inicjatywy się nie będę kłócił, bo grałem tylko 4 razy, mogę się mylić. Ale asymetria którą te planszetki wprowadzają wydaje mi się dość słaba, wolę jednak jak frakcje faktycznie jakoś mocniej się różnią.

matiwaski
Posty: 18
Rejestracja: 22 lut 2018, 14:57

Re: Pulsar 2849

Post autor: matiwaski » 05 mar 2018, 16:18

Moim zdaniem jak wydaje coś CGE to można to kupować z zamkniętymi oczami... Ale są wyjątki od tej reguły :lol: Chodzi oczywiście o Pulsar 2849, który moim zdaniem jak wspomniane było już wyżej nie ma tego czegoś co jest w innych grach od CGE. Dobra gra, ale nie urwało mi żadnej części ciała. To samo tyczy się gry Tash-Kalar.

Awatar użytkownika
Ginet
Administrator
Posty: 246
Rejestracja: 02 cze 2012, 00:20

Re: Pulsar 2849

Post autor: Ginet » 15 mar 2018, 11:35

Polecam:
GAMESFANATIC - Największy serwis o grach planszowych i karcianych
NEWS GAMESFANATIC - Najnowsze wieści z planszówkowego świata

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4728
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 8 times
Been thanked: 31 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: detrytusek » 15 mar 2018, 12:46

Mała prośba. Jak ktoś będzie miał polską wersję opisów technologii to mógłby się podzielić?

Dzięki.
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

windziarz44
Użytkownik wspierający
Posty: 858
Rejestracja: 17 lip 2012, 12:49
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 2 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: windziarz44 » 15 mar 2018, 13:07

a nie ma w instrukcji na stronie Rebela?

Awatar użytkownika
mikeyoski
Użytkownik wspierający
Posty: 1033
Rejestracja: 08 lut 2015, 00:32
Has thanked: 4 times
Been thanked: 3 times
Kontakt:

Re: Pulsar 2849

Post autor: mikeyoski » 15 mar 2018, 14:10

windziarz44 pisze:a nie ma w instrukcji na stronie Rebela?
Nie. Jest sama instrukcja

Awatar użytkownika
predki
Użytkownik wspierający
Posty: 302
Rejestracja: 14 cze 2015, 09:06
Been thanked: 6 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: predki » 18 mar 2018, 13:50

mikeyoski pisze:
windziarz44 pisze:a nie ma w instrukcji na stronie Rebela?
Nie. Jest sama instrukcja
Reszta jest na stronie CzechGames.com

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4728
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 8 times
Been thanked: 31 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: detrytusek » 18 mar 2018, 14:40

predki pisze:
mikeyoski pisze:
windziarz44 pisze:a nie ma w instrukcji na stronie Rebela?
Nie. Jest sama instrukcja
Reszta jest na stronie CzechGames.com
Dzięki!
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
Yavi
Użytkownik wspierający
Posty: 3120
Rejestracja: 08 lut 2013, 11:34
Lokalizacja: Gdańsk
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Pulsar 2849

Post autor: Yavi » 06 kwie 2018, 16:28

Pulsar 2849 - recenzja na blogu Planszówki we dwoje!

Krótko i na temat: spodobało się, krótka kołderka okazała się akuratna, spora swoboda w decyzjach też na plus :).

Awatar użytkownika
DarkSide
Użytkownik wspierający
Posty: 2524
Rejestracja: 07 sty 2013, 15:12
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 10 times
Been thanked: 7 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: DarkSide » 19 kwie 2018, 12:44

Poniekąd dzięki złapaniu jakiegoś wirusa i uziemieniu na 3 dni miałem wreszcie sposobność rozłożyć w pełnej krasie mój egzemplarz i rozegrać partię rozruchową w celu załapania całego mechanizmu gry.
Generalne moje wrażenia sa jak najbardziej pozytywne. Doskonale rozumiem czemu się spodobała detrytuskowi i czemu ją tak zachwala. :wink: Zdaje się że poczułem tę samą miętę :D
Jako że grałem z instrukcją w ręce, to kilka słów o tym, co mnie zirytowało w samej instrukcji [Uwaga! Będę się czepiał]:

1. Nie wiem na ile to wierne trzymanie się oryginału, na ile brak wyczucia przez tłumacza, ale te segmenty i sektory były dla mnie kompletnie dezorientujące podczas pierwszego rozgryzania instrukcji. Na planszy mamy piękny kolorowy graf, a autor/tłumacz postanowił nazywać krawędz grafu segmentem(?). Segment to ma właściciel meblościanki. Ścieżka, tor, trasa, linia, odcinki, korytarz jest tyle pięknych słów, które bardziej intuicyjnie oddają ten element planszy. Również wycięcie fragmentu planszy i wrzucenie nazw wszystkich trzech typów sektorów jest zrobione na odczepnego. Brama skokowa jest tak podpisana, jakby ktoś chciał powiedzieć "zgadnij które to to". W pierwszej chwili myślałem, że brama skokowa to linie na planszy. A to w połączeniu segmentami dało niezły dysonans poznawczy już na starcie. :| Dodam, że można było tego uniknąć wystarczyły trzy małe grafiki z wyciętymi pojedynczymi elementami planszy i podpisem każdego z nich. Dla kogoś kto pisał pracę magisterską z algorytmów grafowych jest to niepotrzebne komplikowanie czegoś w sumie bardzo prostego i nieudane tworzenie klimatu w grze.

2. Instrukcja str. 11 "Planety" [u góry przed wypunktowaniem]:
"Niezależnie od tego, czy dany gracz odkrywa system, czy też pojawia się w nim pózniej, MOŻE założyć bazę na jednej z planet"
By potem ta sama strona pod grafiką, 2pkt. wypunktowywania:
"Jeśli planeta jest dostępna, opcje gracza zależą od tego czy zakończy lot w systemie, czy tylko przez niego przelatuje. [...]"
i dalej są omówione dwa przypadki a w każdym pojawia się sformułowanie "MUSI umieścić swój znacznik". - To w końcu może czy musi? Albo kiedy tylko może, a kiedy musi? Tak wiem już, doszedłem do tego że de facto tego słówka "może" najlepiej jakby nie było, ale to był kolejny lekko irytujący moment analizy zasad.

3. W rozdziale poświęconemu transmiterom zabrakło zdania wyraznie podkreślającego, że do końca rundy nie uzupełnia się kafelków i jest limit 3 na rundę. Niby nie ma również napisane żeby uzupełniać ze stosu, ale jedno zdanie rozwiałoby wątpliwości w tej kwestii, zamiast czekać na zdziwienie do fazy przygotowań do następnej rundy, gdzie już jasno to wynika, ale może pojawić się kwestia "to co? gramy pierwszą rundę jeszcze raz?"

4. Tak generalnie szkoda, że liczba kafli transmiterów jest policzona co do sztuki i wszystkie wchodzą do gry (podobnie jak karty w Lorenzo). Podejrzewam, że pierwszy dodatek (jeśli się pojawi) będzie z pewnością zawierał dodatkowe kafle transmiterów coby podkręcić regrywalność. Swoją drogą przygotowano tyle wariantów plansz technologii, do tego plansze centrali, a transmiterów tylko tyle ile trzeba... No i liczba wykładanych kart transmiterów mogłaby być zależna od liczby graczy.

Dobra, upuściłem sobie żółci z wątroby można przejśc do ad remu ;)
Rozegrałem sam ze sobą próbną partię w wariancie 4-osobowym bez plansz centrali. Ustawienia, Technologie, Cele wzięte takie jak się sugeruje dla pierwszej rozgrywki.
Każdemu z graczy od początku przypisałem inną strategię, tak aby pozać jak najwięcej mechanizmów gry i skutków jakie będzie niosło nastawienie się na konkretną strategię. I tak:
Gracz Zielony - Poszedł w żyrostacje + trochę latania przy okazji oraz inwestycja w technologie
Gracz Żółty - Podróżnik, jak najwięcej latający, zakładający bazy, jeśli inwestujący w technologie to tylko te ułatwiające podróże
Gracz Czerwony - Big Transmiter. Tylko transmitery i ewentualne technologie wspierające
Gracz Fioletowy - Bez strategii. Robiący wszystkiego po trochu.

Wyniki:
1. Gracz Czerwony 180pkt.
2. Gracz Zielony 172pkt.
2. Gracz Żółty 172pkt.
4. Gracz Fioletowy 145pkt.

Starałem się grać tak, by każdy skupiał się na głównych celach, ale od czasu do czasu gdy nadarzyła się okazja zagrać złośliwie blokując innego gracza a to na torze technologii, zabierając ciekawą kość, odkryć wcześniej dany układ, zgarnąć Pulsara. Mi.n. dlatego Zielony nie wygrał bo fioletowy zablokował technologię punktującą inwestowanie w kolejne technologie. ;)
Widać było że brak jakiejkolwiek strategii i próba złapania zbyt wielu srok za ogon kończy się sromotną porażką w tej grze.

Czerwony wygrał gdyż zgarnął aż 18+18+9 punktów za technologie punktująca na końcu gry. Same transmitery naprawdę windowały mu punkty na końcu każdej rundy. Nie wykonał żadnego lotu, tylko teleporty na pulsary. Uruchomił jedną żyrostację. Nie zapunktował żadnego celu.

Zielony poszedł żyrostacje. 2 Duże i 2 Średnie (+ te ekstra punkty bonusowe z pól żyrostacji), do tego mocne wejście w rozwój technologii, zrelizował 2 z 3 celów (18+15 punktów), wygrał na torze Inicjatywy, założył kilka baz (12 punktów na końcu)

Żółty odwiedził mnóstwo układów i założonych baz (+50 punktów na końcu!), zrealizował dwa cele ale zdobył z tego skromne 9+5 punktów, założył 1 małą żyrostację

Fioletowy nie zrealizował żadnego celu, trochę polatał (+6punktów za założone bazy), jakiś pulsar przechwycił, trochę transmiterów pobudował, nawet zdobył 18 punktów z jednej z technologii punktujących na końcu.

Co ciekawe żółty i Zielony remisowali po ostatniej rundzie (obaj po 100 punktów) i zdobyli po tyle samo punktów zliczanych na zakończenie gry (+72 punkty) :)

Podsumowując:
- Trzeba się na coś nastawić, nie można próbować zrobić wszystkiego i liczyć na wygraną
- Główne strategie: podróże, żyrostacje, rozwój technologii, transmitery. Moim zdaniem nastawić się na jedną wiodącą + wspomagającą. Przy czym raczej podróże i transmitery się wykluczają wzajemnie
- Nie zaobserwowałem by któraś z dróg była łatwiejsza. Na pewno trzeba patrzeć na to co robi przeciwnik i próbować mu pomieszać szyki. Podejście czysto pasjansowe nie gwarantuje wygranej.
- Najłatwiejsza wydaje się gra na transmitery, ale najłatwiej ją mogą zablokować inni gracze.
Moje gry || Sprzedam

Planszostrefa -10%
-------------------------------------

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4728
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 8 times
Been thanked: 31 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: detrytusek » 19 kwie 2018, 14:26

DarkSide pisze:
19 kwie 2018, 12:44

Generalne moje wrażenia sa jak najbardziej pozytywne. Doskonale rozumiem czemu się spodobała detrytuskowi i czemu ją tak zachwala. :wink: Zdaje się że poczułem tę samą miętę :D
Do gry mam nadzieję ? :)
Cieszę się, że się spodobało.
DarkSide pisze:
19 kwie 2018, 12:44
Podsumowując:
- Trzeba się na coś nastawić, nie można próbować zrobić wszystkiego i liczyć na wygraną
- Główne strategie: podróże, żyrostacje, rozwój technologii, transmitery. Moim zdaniem nastawić się na jedną wiodącą + wspomagającą. Przy czym raczej podróże i transmitery się wykluczają wzajemnie
- Nie zaobserwowałem by któraś z dróg była łatwiejsza. Na pewno trzeba patrzeć na to co robi przeciwnik i próbować mu pomieszać szyki. Podejście czysto pasjansowe nie gwarantuje wygranej.
- Najłatwiejsza wydaje się gra na transmitery, ale najłatwiej ją mogą zablokować inni gracze.
Moje spostrzeżenia.
Spróbuj sobie jeszcze zagrać z planszetkami HQ. Wydaje się najtrudniejsza ale da się z niej też sporo wykręcić.
Z grania na wszystko po trochu też można sporo wyciągnąć tylko to musi być z sensem po trochu.
Zgadzam się, że na trasmittery jest chyba najłatwiejsza i tu trzeba podbierać kości. Z kolei żyrostacje i hq chyba najtrudniejsze i nawet dobrze przeprowadzone nie dają gwarancji wygranej z gościem, który tylko lata. Kluczem jest dobranie strategii pod cele końcowe/technologie.

p.s. też mam wirusa i chyba mnie zachęciłeś do wyciągnięcia :)
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
citmod
Użytkownik wspierający
Posty: 540
Rejestracja: 11 gru 2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 15 times
Been thanked: 11 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: citmod » 03 lip 2018, 13:31

Dwa tygodnie temu, zagraliśmy pierwszą partię w 3 osoby, ale jej nie ukończyliśmy (skończyliśmy po 6 turze). Wczoraj natomiast udało się zagrać w pełnym składzie. Graliśmy bez centrali a wszystkie inne rzeczy ustawione tak jak zalecane przy pierwszej rozgrywce.

O samej grze krótko: gra nam się spodobała, mi osobiście nawet bardzo.

O czym chce natomiast więcej napisać to czas rozgrywki. Nie rozumiem dlaczego na BGG gra jest najbardziej polecana na 4 osoby (małą różnica względem 3 osób, ale mimo wszystko). Nigdy więcej nie zagram w tą grę w 4 osobowym składzie. Gra zajęła nam około 3 godzin. Nie dograliśmy wtedy co prawda 3 osobowej gry ale gra poruszała się bardzo sprawnie i szacuję, że nawet gdybyśmy ją dograli to zajęła by nam max 2 godziny. Co prawda ta zupełnie nowa 4 osoba najdłużej zastanawiała się przy swoich ruchach, więc na pewno to miało znaczcenie. Nie mniej jednak wszyscy myśleliśmy dłużej niż w grze 3 osobowej, przez co czekanie na swoją kolej, stało się boleśnie długie. Niby można się zastanawiać nie w swojej turze nad tym co się planuje zrobić, ale w grze 4 osobowej, bardzo często dochodziło do sytuacji w której osoba X miała coś zaplanowane, ale osoba Y która była przed nią psuła jej plan. Przez to osoba X musiała niemalże od nowa myśleć nad swoim ruchem w swojej turze.
Do tego dochodzi czasami paraliż decyzyjny, który potrafi sprawić, że ktoś zastanawia się np 10 min nad swoim ruchem. Nie jest to regułą, ale zdarzyło się nam.
Nie wyobrażam sobie jak to będzie wyglądało jak będziemy grali z centralami, przez co dojdą dodatkowe opcje...

Tak jak powiedziałem, gra mi się bardzo spodobała, więc na pewno jeszcze będziemy w nią grać. Jednak od tej pory tylko w 3 osoby, bo gra wydaje się być nieporównywalnie szybsza.

Dodam jeszcze, że u nas zazwyczaj rozgrywki trwają dłużej niż powinny, ale do tej pory nigdy nie było to tak bolesne jak w tym przypadku.

probbi
Użytkownik wspierający
Posty: 390
Rejestracja: 28 gru 2016, 15:13
Lokalizacja: Nadarzyn
Has thanked: 3 times
Been thanked: 2 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: probbi » 03 lip 2018, 14:42

Straszni długo Wam zeszło. Ja grając pierwszy raz z żoną mieliśmy tylko kilka rund rozegrać, a zanim się obejrzeliśmy już gra się kończyła (1g15minut). Grając na 4 osoby razem z centralami może być paradoksalnie szybciej, bo masz więcej "awaryjnych" opcji gdy ktoś Ci zepsuje plan .Chociaż jest tyle możliwości do wykorzystania kości, że ciężko jest nie mieć co zrobić. Nam na 4 osoby zeszło 2,5h ale z dwoma karmieniami syna i przewijaniem, więc nie ma co porównywać. I dwójka grała pierwszy raz

Awatar użytkownika
citmod
Użytkownik wspierający
Posty: 540
Rejestracja: 11 gru 2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 15 times
Been thanked: 11 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: citmod » 03 lip 2018, 15:10

probbi pisze:
03 lip 2018, 14:42
Straszni długo Wam zeszło. Ja grając pierwszy raz z żoną mieliśmy tylko kilka rund rozegrać, a zanim się obejrzeliśmy już gra się kończyła (1g15minut). Grając na 4 osoby razem z centralami może być paradoksalnie szybciej, bo masz więcej "awaryjnych" opcji gdy ktoś Ci zepsuje plan .Chociaż jest tyle możliwości do wykorzystania kości, że ciężko jest nie mieć co zrobić. Nam na 4 osoby zeszło 2,5h ale z dwoma karmieniami syna i przewijaniem, więc nie ma co porównywać. I dwójka grała pierwszy raz
Jak graliśmy w 3 osoby, też byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni tym jak szybko mijają kolejne rundy, bo już rozpoczynając wiedzieliśmy, że nie skończymy i chcieliśmy tylko posmakować gry, żeby kolejnym razem można było szybciej ruszyć z kopyta. Patrząc na ilość opcji itp. myśleliśmy, że zagramy pewnie max 4 rundy, a zdążyliśmy 6.
No ale niestety wyszło jak wyszło i przy 4 graczach był po prostu dramat.

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4728
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 8 times
Been thanked: 31 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: detrytusek » 03 lip 2018, 15:25

Ale to wygląda na problem TEGO gracza, a nie gracza w ogóle.
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
citmod
Użytkownik wspierający
Posty: 540
Rejestracja: 11 gru 2014, 15:50
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 15 times
Been thanked: 11 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: citmod » 03 lip 2018, 15:33

detrytusek pisze:
03 lip 2018, 15:25
Ale to wygląda na problem TEGO gracza, a nie gracza w ogóle.
Zgadzam się, dlatego też o tym napisałem. Jednak nawet gdyby ta osoba grała tak szybko jak najszybszy z nas, to myślę, że gra by pewnie trwałą i tak ponad 2,5 godziny, co w zestawieniu z czasem gry w 3 osoby, wypada wg mnie słabo. Tym bardziej, że nie zauważyłem aby grze we 3 czegoś brakowało.

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4728
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 8 times
Been thanked: 31 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: detrytusek » 03 lip 2018, 15:59

citmod pisze:
03 lip 2018, 15:33
detrytusek pisze:
03 lip 2018, 15:25
Ale to wygląda na problem TEGO gracza, a nie gracza w ogóle.
Zgadzam się, dlatego też o tym napisałem. Jednak nawet gdyby ta osoba grała tak szybko jak najszybszy z nas, to myślę, że gra by pewnie trwałą i tak ponad 2,5 godziny, co w zestawieniu z czasem gry w 3 osoby, wypada wg mnie słabo. Tym bardziej, że nie zauważyłem aby grze we 3 czegoś brakowało.
Trochę nie jarzę. Na 3 osoby napisałeś, że by Wam zajęło 2h i było płynnie, a na 4 - 2,5h to już zamula? Przecież to jest bardzo fajny wynik.
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
kaszkiet
Użytkownik wspierający
Posty: 2370
Rejestracja: 03 maja 2013, 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 6 times
Been thanked: 5 times

Re: Pulsar 2849

Post autor: kaszkiet » 03 lip 2018, 16:17

Grałem dotąd 5 razy w Pulsara, raz w 3 osoby, cztery razy w 4 i nie potwierdzam, że 4 osoby to zbyt liczny skład. Gra toczyła się sprawnie i ani razu nie miałem poczucia, że trwa zbyt długo.

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4615
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Has thanked: 18 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Re: Pulsar 2849

Post autor: mat_eyo » 03 lip 2018, 16:27

Grałem kilkanaście razy i żadna z moich partii nie trwała powyżej 2.5 godziny. Partie dobijające do tego czasu były z tłumaczeniem zasad.

ODPOWIEDZ