Escape Plan (Vital Lacerda)

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY I KOSZULKI!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
Tutaj należy pytać o kwestie związane z malowaniem figurek.
TUTAJ NALEŻY PYTAĆ O KOSZULKI!
TUTAJ NALEŻY PYTAĆ O ZASADY GIER!
buhaj
Użytkownik wspierający
Posty: 530
Rejestracja: 27 wrz 2016, 08:01
Lokalizacja: chrzanów
Has thanked: 6 times
Been thanked: 11 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: buhaj » 21 cze 2019, 14:56

W dwie osoby + Sandra gra się specyficznie i jednak mi się średnio to podoba. Czyli: gra się nieźle i z braku laku zagram ale czuć ogromną "mechanicznosć" tego wariantu. Sandra "lata" po planszy jak jej się podoba (nie ma ograniczeń zasięgu) i losowo (z kart) czyli jest to nieprzewidywalne.

Awatar użytkownika
kaszkiet
Użytkownik wspierający
Posty: 2463
Rejestracja: 03 maja 2013, 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 49 times
Been thanked: 46 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: kaszkiet » 21 cze 2019, 19:03

Też grałem z botem i moim zdaniem jest to naprawdę dobrze zaimplementowane. Najbardziej znaczącą różnicą w stosunku do gry w więcej osób jest o wiele szybsza rotacja kart tych pomocników, których nazwy nie pamiętam.

Awatar użytkownika
Tyrek
Użytkownik wspierający
Posty: 592
Rejestracja: 10 gru 2011, 13:47
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: Tyrek » 03 lip 2019, 15:44

Zagraliśmy wczoraj pierwszą grę - trochę po omacku, jak to zwykle bywa przy takich pozycjach.

Mi się bardzo podobało. Czuje potencjał na kombinowanie i optymalizowanie swoich ruchów przy dość klarownym projekcie samej gry. To co lubię. Zmienność układu miasta oraz kart kontaktów w każdej partii zapewni dostateczną regrywalność.

Zasady są generalnie w miarę do ogarnięcia. Jest sporo zależności jak to u Lacerdy, które trzeba wytłumaczyć, co zajmuje trochę czasu, ale generalnie całość jest bardzo tematyczna i logiczna - łapie się to dość szybko. Poza tym po tej jednej zapoznawczej partii, tłumaczenie też będzie prostsze, bo można będzie łatwiej wiązać poszczególne elementy mechaniki z tematycznymi aspektami - to bardzo pomaga :)

Ta gra zawiera kilka elementów, które bardzo lubię:

- Budowanie planszy z kafelków terenu - ułatwiamy sobie, utrudniamy potencjalnie innym
- Dowolność decyzji, gdzie chcę iść, co robić - gra de facto nie zmusza mnie do wykonywania określonych sekwencji, każdy swoją ucieczkę może rozegrać inaczej
- Intuicyjne mechanizmy pozwalające skupić się na pozyskiwanych efektach, a nie analizie reguł co mi wolno, a czego nie wolno - ułatwia to przeliczanie w trakcie planowania
- Odpoczynek lub ruch - w sumie tylko dwie akcje do wyboru (to bardzo na plus). Trudność sprawia tak naprawdę nauczenie się co przynosi każde z odwiedzanych przez nas miejsc

To co podobało mi się najmniej - aktualizowanie toru "Notoriety" po każdej sekwencji akcji - ale w kolejnej grze nie będzie to już stanowiło problemu.

Granie z Botem Sandrą jest spoko. Wiadomo, że nie zastępuje to żywego gracza, ale wprowadza rotację kart, skrzynek oraz zamykanie biznesów - trzeba się spieszyć i mieć na uwadze, że Sandra może trafić gdzieś przed nami - taki los.

Wstępnie bardzo mi się podoba. Nie czuję jakiejś kalki z innych gier Vitala (nie grałem w Lizbonę). Nie mogę się doczekać kolejnej partii - a w przypadku eurasów dawno już tak nie miałem.

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4765
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Has thanked: 48 times
Been thanked: 64 times
Kontakt:

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: mat_eyo » 05 lip 2019, 16:40

Wczoraj w końcu udało się zagrać, partia trzyosobowa. Tłumaczenie trochę mi zajęło, ale to raczej przez dzikie warunki niż zawiłość zasad. Czas samej partii, myślę że poniżej dwóch godzin. Sama rozgrywka bardzo fajna. Jest sporo kombinowania, jak to u Lacerdy, szukania sposobu na wyciśnięcie jak najwięcej z tych kilku dostępnych gier. 9-15 akcji w trakcie całej gry brzmi przerażająco, ale w rzeczywistości nie jest aż tak ciasno. Gra jest mocno taktyczna, losowa kolejność wchodzenia do gry kafelków miasta, a także ich umiejscowienie, potrafią diametralnie zmienić nasze plany. Nie przeszkadzało mi nawet to, że można w wyniku złych decyzji "odpaść" z gry (mieć na koniec 0 punktów, bez względu na wynik), czego ogólnie w cięższych tytułach nie toleruję.

Mam wrażenie, że Escape Plan jest lżejszy od innych tytułów Lacerdy, choć jak na standardy gatunku, to nadal dość ciężka gra. Nie wiem, czy to najlepsza gra Lacerdy, ale na pewno moja ulubiona.

Awatar użytkownika
Tyrek
Użytkownik wspierający
Posty: 592
Rejestracja: 10 gru 2011, 13:47
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: Tyrek » 08 lip 2019, 11:50

Wczoraj udało się zagrać drugi raz.

Poszło zdecydowanie szybciej. Obsługa bota (graliśmy znowu w dwie osoby) - błyskawiczna. Pomagają ikonki na kartach.

Większa świadomość gry poskutkowała większą ilością kalkulacji - przynajmniej z mojej strony. Przez to zaczęło pojawiać się lekkie zamulanie. Efekt końcowy żałosny, bo nie zdążyłem pierwszy do wyjścia, przez co nie stać mnie było na ucieczkę z miasta :evil:

W efekcie zrobiło mi się przykro - nawet podwójnie bo późna pora nie pozwoliła na rewanż, którego bardzo chciałem.

Przy okazji przeglądając forum BGG,trafiłem na przypuszczenia, jakoby strategia na pozyskiwanie jak największej ilości kasy z przychodu w pierwszym dniu gry, była nie do zatrzymania. Znajdują się głosy dementujące te przypuszczenia. Faktem jest, że wczoraj poczułem jak bardzo boli brak kasy w portfelu. Szczególnie jak brakło jednej akcji do wyjścia przed przeciwnikiem. Zdecydowanie trzeba znaleźć odpowiedni balans pomiędzy gromadzeniem kasy "na punkty" a tej "na wydatki". Jak myślicie?

brazylianwisnia
Użytkownik wspierający
Posty: 1122
Rejestracja: 07 mar 2017, 20:48
Has thanked: 15 times
Been thanked: 100 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: brazylianwisnia » 08 lip 2019, 12:32

Musiałes ostro przegiac. Trzeba albo uciekać wcześnie albo zawsze mieć w głowie jeden sposób na zdobycie dość kasy. Jak grałem to zazwyczaj uciekalem w czwartej lub piątej akcji. Alternatywnie warto trzymać kasę na ucieczke jako ostatni a jak się uda wcześniej to za kasę odblokować assety.
Kupię: Yokohama
Sprzedam: Brass Lancashire KS, drewniane plansze Terraformacja Marsa, Gallerist SG https://www.gry-planszowe.pl/forum/vie ... &t=59298

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4765
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Has thanked: 48 times
Been thanked: 64 times
Kontakt:

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: mat_eyo » 08 lip 2019, 13:06

Konieczność znalezienia równowagi między kasą operacyjną a punktami na koniec gry jest oczywistością. Tak samo, jak fakt, że wczesny dochód jest lepszy niż późny dochód. Ja ostatnio zagrałem drugą partię, tym razem solo. Oba boty były zaskakująco wygodne w obsłudze, więc grało się przyjemnie. Sam ich poziom? Mam wrażenie, że było dosyć łatwo.
Faktycznie, karty Kontaktów spadały ze stołu w zastraszającym tempie, ale na szczęście tylko raz Sandra trafiła kartę z gratisowym dyskiem. Śmiesznie było ostatniego dnia, kiedy w swoich trzecich rundach zarówno Sandra, jak i Costa powędrowali w idealne dla mnie miejsce i nie mieli dodatkowych dysków. Miałem 3 rundy spokoju na ogarnięcie swoich spraw i ucieczkę. Costa ani razu nie wymusił na mnie 3$, zawsze udawało się bez trudu go uniknąć. Bardzo dużym ułatwieniem był fakt, że oba boty zbierały Notoriety jak szalone, więc często mogłem przesuwać policjantów w ich kierunku.

Jeśli chodzi o dylemat kasa na już czy na koniec, to w rozgrywce solo zdecydowałem się na tę pierwszą opcję, głównie pamiętając, że Costa może uciec nawet w pierwszym ruchu trzeciej rundy. Na początku odwiedziłem dwa biznesy, które dawały mi przychód. Dodatkowo drugą kartą Kontaktu, którą pozyskałem, był sklep pozwalający pobrać przychód. Kasy mi nie zabrakło do końca gry, a korzystny układ pionków, o którym pisałem wcześniej, dał mi możliwość wydania tej kasy na kafelki assetów, wykorzystałem wszystkie (+60$ na koniec gry). Z tego całego bogactwa, na koniec zostały mi 3$ ;) Miałem też trochę farta, bo boty rozkradły mi sporo szafek ze sklepów. Kiedy w ostatniej rundzie otwierałem czarną skrytkę, to była tam już tylko jedna, za to najwyższa. Biorąc pod uwagę to i wcześniejszego farta, wynik 563 - 480 dla mnie uważa za dosyć bliski.

Awatar użytkownika
Tyrek
Użytkownik wspierający
Posty: 592
Rejestracja: 10 gru 2011, 13:47
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: Tyrek » 08 lip 2019, 13:36

mat_eyo pisze:
08 lip 2019, 13:06
Konieczność znalezienia równowagi między kasą operacyjną a punktami na koniec gry jest oczywistością. Tak samo, jak fakt, że wczesny dochód jest lepszy niż późny dochód.
Oczywistość jest oczywistością :mrgreen: Chodzi jednak o to, czy podzielacie pojawiające się opinie, że strategia wygrywająca w tej grze, to robienie tylko kasy operacyjnej w pierwszym dniu, a dopiero potem kasy na punkty?

Awatar użytkownika
garg
Użytkownik wspierający
Posty: 3148
Rejestracja: 16 wrz 2009, 15:26
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 37 times
Been thanked: 30 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: garg » 08 lip 2019, 13:39

Strategia wygrywająca oznacza, że inni nie mogą jej skontrować (czegokolwiek by nie zrobili, jeśli Ty robisz wygrywającą, nie możesz przegrać).

A to, co opisujecie (jeszcze nie grałem, więc tylko wnioskuję z Waszych postów), to po prostu jeden ze sposobów planowania zdobywania zasobów. Jeśli inni mogą robić inne rzeczy i też mieć szansę powalczyć, to chyba nie łapie się pod definicję strategii wygrywającej.
Mam / Sprzedam/wymienię
(Może nie wystawiłem, ale też chętnie wymienię)

Najstarszy offtop świata: Ceterum censeo Carthaginem esse delendam ;-)

Awatar użytkownika
Tyrek
Użytkownik wspierający
Posty: 592
Rejestracja: 10 gru 2011, 13:47
Lokalizacja: Lubin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: Tyrek » 08 lip 2019, 13:54

garg pisze:
08 lip 2019, 13:39
Strategia wygrywająca oznacza, że inni nie mogą jej skontrować (czegokolwiek by nie zrobili, jeśli Ty robisz wygrywającą, nie możesz przegrać).

A to, co opisujecie (jeszcze nie grałem, więc tylko wnioskuję z Waszych postów), to po prostu jeden ze sposobów planowania zdobywania zasobów. Jeśli inni mogą robić inne rzeczy i też mieć szansę powalczyć, to chyba nie łapie się pod definicję strategii wygrywającej.
Ja nawiązuję do tego, że takie właśnie doniesienia pojawiły się na BGG jakoby była to strategia wygrywająca właśnie (nie mam jak teraz przytoczyć linka). Sam w to nie wierzę, ale za mało znam grę. Faktem jest, że w źródłowym temacie pojawiły się argumenty negujące doniesienia, jakoby miało tak być.

Ciekaw jestem opinii osób, które miały szansę pograć więcej. Wywołuję temat trochę na przekór, bo ostatnio na forum obserwuję tendencję do zapominania o grach, które miały już premierę :mrgreen:

brazylianwisnia
Użytkownik wspierający
Posty: 1122
Rejestracja: 07 mar 2017, 20:48
Has thanked: 15 times
Been thanked: 100 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: brazylianwisnia » 08 lip 2019, 13:55

Tyrek pisze:
08 lip 2019, 13:36
mat_eyo pisze:
08 lip 2019, 13:06
Konieczność znalezienia równowagi między kasą operacyjną a punktami na koniec gry jest oczywistością. Tak samo, jak fakt, że wczesny dochód jest lepszy niż późny dochód.
Oczywistość jest oczywistością :mrgreen: Chodzi jednak o to, czy podzielacie pojawiające się opinie, że strategia wygrywająca w tej grze, to robienie tylko kasy operacyjnej w pierwszym dniu, a dopiero potem kasy na punkty?
To nie jest prawda. Vital dementowal i ja też tego nie odczulem. Cisnąć w dochód możesz się spóźnić w inne miejsca, ważna jest nie tylko kasa ale i kontakty, gangi, klucze, worki..
Kupię: Yokohama
Sprzedam: Brass Lancashire KS, drewniane plansze Terraformacja Marsa, Gallerist SG https://www.gry-planszowe.pl/forum/vie ... &t=59298

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4765
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Has thanked: 48 times
Been thanked: 64 times
Kontakt:

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: mat_eyo » 08 lip 2019, 14:31

Ja mogę się zgodzić jedynie z tezą, że rozmowa na temat strategii wygrywającej po dwóch partiach, jeśli gra nie jest ewidentnie zepsuta, nie ma większego sensu ;)

Escape Plan, przez zmienność wprowadzaną przez dostępne karty i przede wszystkim kolejność wychodzenia kafli (oraz rodzaj i liczbę policjantów na nich), jest bardzo taktyczny. Dużo łatwiej będzie nam się przystosować do zmian na planszy, jeśli będziemy mieli w ręku sporą gotówkę. Jednak wzięcie przychodu może spowodować, że nie wyrobimy się z akcjami gdzieś indziej i nie pobierzemy kasy na koniec gry. Niepotrzebnie wzięty dochód (w najlepszym wypadku 8$) blednie w porównaniu nawet z najmniejszą kasą na koniec gry (50$), nie wspominając już o tym, kiedy spóźnimy się do lepszych biznesów czy skrzynek.

Reasumując, na pewno łatwiej gra się biorąc przychód na początku gry, jednak nie oznacza to z automatu, że nasz wynik będzie nie do pobicia. Dużo lepszy wynik można wykręcić przy ryzykownym planie, wyliczonym do każdego dolara, ale wtedy musi pomóc nam szczęście. Niesamowicie klimatyczna sprawa, grasz ostrożnie i zadowalasz się średnim zyskiem, czy hołdujesz maksymie "grubo albo wcale"? ;)

Awatar użytkownika
uyco
Użytkownik wspierający
Posty: 1141
Rejestracja: 09 sty 2006, 13:00
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 10 times
Been thanked: 2 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: uyco » 08 lip 2019, 14:46

Ja zagrałem raz, solo. Wrażenia bardzo pozytywne, chociaż przegrałem prawie 100 punktami. Trochę nie miałem szczęścia, zaplątałem się też nie biorąc na początku dochodu - jak się później okazało, głównie przez Costę któremu musiałem się wykupić 2 razy. plan początkowo był wyliczony dobrze, ale zabrakło kasy w kluczowym momencie... Costa miał też szczęście w kafelkach skrytek (2 * max) i miał maxa w kontaktach.
'STAY OUT OF MY TERRITORY.'

kupię sprzedam

Awatar użytkownika
jax
Użytkownik wspierający
Posty: 8132
Rejestracja: 13 lut 2006, 10:46
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 22 times
Been thanked: 52 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: jax » 11 lip 2019, 14:49

Miałem okazję wczoraj zagrać i... jest ok, ale nic więcej.

Ogólnie gra raczej wyłącznie dla miłośników Lacerdy: dużo zasad, _bardzo_ mechaniczna, niewiele klimatu, mnóstwo mechanizmów nie mających żadanego związku z tematem,.  Brak imersji.  W każdej chwili czuć, że to taka łamigłówka - a nie że uczestniczymy w ucieczce przed policją po skoku na bank.

Jednocześnie gra nie jest aż tak strasznie ciężka i jest mocno taktyczna.

Jest poprawnie, ale czy czułem jakiś straszny fun albo napięcie? Nie.  Krew zaczęła żywiej krążyć tylko w jednym momencie.  W ostatniej turze, gdy zaczęło się przeliczanie czy zdążę uciec, jak, za ile kasy i czy może jeszcze coś po drodze zwinę.  Wcześniej emocji raczej brak - ot ruszę się o kilka pól, może przestawię jakiegoś policjanta, dostanę obrażenie, zapobiegnę drugiemu a w nowej lokacji kupię sobie jeden czy drugi ekwipunek albo zatrudnię pomocnika.  W porzo, ale szału nie ma.

Gdybym miał tylko jednym przymiotnikiem scharakteryzować tę grę to będzie to: mechaniczna.

Taki styl Lacerdy.  Jak ktoś lubi, pewnie będzie mu się podobać.  Ja się cieszę, że zaoszczędziłem kilka stówek na inne gry :)
Mechaniki dice placement i dice manipulation świadczą o słabości i braku pomysłowości projektanta.
--
"We don't stop playing because we grow old; we grow old because we stop playing."
G. B. Shaw

brazylianwisnia
Użytkownik wspierający
Posty: 1122
Rejestracja: 07 mar 2017, 20:48
Has thanked: 15 times
Been thanked: 100 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: brazylianwisnia » 11 lip 2019, 15:35

Przecież znakiem rozpoznawczym Lacerdy są mocno klimatyczne euraski..
Kupię: Yokohama
Sprzedam: Brass Lancashire KS, drewniane plansze Terraformacja Marsa, Gallerist SG https://www.gry-planszowe.pl/forum/vie ... &t=59298

Palmer
Użytkownik wspierający
Posty: 1259
Rejestracja: 13 mar 2010, 15:24
Lokalizacja: Chorzów
Has thanked: 37 times
Been thanked: 45 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: Palmer » 11 lip 2019, 15:45

Idealny przedstawiciel kategorii "można zagrać, ale po co". Gra totalnie nijaka i o niczym. Chodzimy chłopkiem po lokacjach, w których dostajemy kasę, omijając po drodze inne chłopki. Wow. Wszystko oczywiście niepotrzebnie zamieszane i przekombinowane, jak to u Lacerdy. Jednak, skoro coś takiego zapakowane w ogromne pudło, z totalnie "overproduced" komponentami, podpisane Lacerda/O'Toole schodzi za ponad 3 stówy, to widać takie są aktualne potrzeby rynku, z którym mi już co raz mniej po drodze.

brazylianwisnia
Użytkownik wspierający
Posty: 1122
Rejestracja: 07 mar 2017, 20:48
Has thanked: 15 times
Been thanked: 100 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: brazylianwisnia » 11 lip 2019, 16:01

Palmer pisze:
11 lip 2019, 15:45
Idealny przedstawiciel kategorii "można zagrać, ale po co". Gra totalnie nijaka i o niczym. Chodzimy chłopkiem po lokacjach, w których dostajemy kasę, omijając po drodze inne chłopki. Wow. Wszystko oczywiście niepotrzebnie zamieszane i przekombinowane, jak to u Lacerdy. Jednak, skoro coś takiego zapakowane w ogromne pudło, z totalnie "overproduced" komponentami, podpisane Lacerda/O'Toole schodzi za ponad 3 stówy, to widać takie są aktualne potrzeby rynku, z którym mi już co raz mniej po drodze.
Każdy ma prawo do swojej opinii. Moja jest taka że to dobra gra i czuć w niej ten klimat planowania, ucieczki. Mechanika gdzie miejsca do worker placementu są rozmieszczone w fizycznej przestrzeni która budujemy też jest czymś naprawdę fajnym. Do tego standardowe wyciskanie wszystkiego co się da z niewielu akcji.

Jedyne co mi się nie podoba w Twojej opinii to to że piszesz z taką wyższościa jakby Twoja opinia była bezwzględna i ekspercka a "rynek" się myli i daje się naciągnąć na komponenty.
Kupię: Yokohama
Sprzedam: Brass Lancashire KS, drewniane plansze Terraformacja Marsa, Gallerist SG https://www.gry-planszowe.pl/forum/vie ... &t=59298

Awatar użytkownika
Trolliszcze
Użytkownik wspierający
Posty: 4213
Rejestracja: 25 wrz 2011, 18:25
Has thanked: 27 times
Been thanked: 301 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: Trolliszcze » 11 lip 2019, 16:30

Palmer pisze:
11 lip 2019, 15:45
Idealny przedstawiciel kategorii "można zagrać, ale po co". Gra totalnie nijaka i o niczym. Chodzimy chłopkiem po lokacjach, w których dostajemy kasę, omijając po drodze inne chłopki. Wow. Wszystko oczywiście niepotrzebnie zamieszane i przekombinowane, jak to u Lacerdy. Jednak, skoro coś takiego zapakowane w ogromne pudło, z totalnie "overproduced" komponentami, podpisane Lacerda/O'Toole schodzi za ponad 3 stówy, to widać takie są aktualne potrzeby rynku, z którym mi już co raz mniej po drodze.
Chociaż z opinią jako całością w wielu punktach się zgadzam, to znów nie przesadzajmy z tymi "aktualnymi potrzebami rynku". Od zawsze był rynek na gry za trzy stówy z niepotrzebnie wypimpowanymi komponentami, mimo że dobrego euraska (z mojego punktu widzenia oczywiście) da się kupić za trochę ponad sto złotych. Nigdy nie rozumiałem i nie zrozumiem szału na Lacerdę, niemniej ukłon w stronę Eagle Gryphon Games - w marketing to oni są świetni.

EDIT:
brazylianwisnia pisze:
11 lip 2019, 16:01
Jedyne co mi się nie podoba w Twojej opinii to to że piszesz z taką wyższościa jakby Twoja opinia była bezwzględna i ekspercka a "rynek" się myli i daje się naciągnąć na komponenty.
Rynek daje się naciągać na komponenty, co do tego nie ma żadnej wątpliwości - i nie musi to stać w sprzeczności z tym, że dla kogoś Lacerda robi gry świetne. Niemniej jego gry mogłyby spokojnie kosztować dużo mniej, a nie kosztują, bo EGG też wie, że ludzie naciągnąć się dadzą - na błyszczący efekt na okładce, na wycięcie w planszetce, na miliony innych pierdółek.

brazylianwisnia
Użytkownik wspierający
Posty: 1122
Rejestracja: 07 mar 2017, 20:48
Has thanked: 15 times
Been thanked: 100 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: brazylianwisnia » 11 lip 2019, 17:45

Może inaczej rozumiememy naciągnąć się. Ja przez to rozumiem zakup słabej gry. Jeśli za super komponentami w cenie pincset zł stoi dobra gra to ciezko tu mowic o naciaganiu graczy a raczej jest to poprostu sprzedaż odpicowanej gry w wysokiej cenie.
Kupię: Yokohama
Sprzedam: Brass Lancashire KS, drewniane plansze Terraformacja Marsa, Gallerist SG https://www.gry-planszowe.pl/forum/vie ... &t=59298

buhaj
Użytkownik wspierający
Posty: 530
Rejestracja: 27 wrz 2016, 08:01
Lokalizacja: chrzanów
Has thanked: 6 times
Been thanked: 11 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: buhaj » 11 lip 2019, 20:47

Świetna gra. Po 10 rozgrywkach ciągle mam ochotę na więcej. Czy każdemu się spodoba? Nie każdemu A zwłaszcza takiemu nie, co stwierdza "przekombinowana jak to u Lacerdy". To tak jakby ktoś napisał "za dużo tiki taki jak to zazwyczaj w grze Barcelony".

Palmer
Użytkownik wspierający
Posty: 1259
Rejestracja: 13 mar 2010, 15:24
Lokalizacja: Chorzów
Has thanked: 37 times
Been thanked: 45 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: Palmer » 11 lip 2019, 20:53

buhaj pisze:
11 lip 2019, 20:47
To tak jakby ktoś napisał "za dużo tiki taki jak to zazwyczaj w grze Barcelony".
W pierwszym sezonie to cieszyło oko, ale po kolejnych pięciu człowiek wyczekiwal na powrót angielskiego stylu grania skrzydłami i długą piłką :mrgreen:

buhaj
Użytkownik wspierający
Posty: 530
Rejestracja: 27 wrz 2016, 08:01
Lokalizacja: chrzanów
Has thanked: 6 times
Been thanked: 11 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: buhaj » 11 lip 2019, 20:57

No sam widzisz :mrgreen:

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1134
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 158 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: AnimusAleonis » 11 lip 2019, 23:04

Palmer pisze:
11 lip 2019, 15:45
Idealny przedstawiciel kategorii "można zagrać, ale po co". ...
Rozumiem że po prostu nie podoba Ci się gra, bo tak samo można powiedzieć o dosłownie każdej grze której się nie lubi :P
Trolliszcze pisze:
11 lip 2019, 16:30
Rynek daje się naciągać na komponenty, co do tego nie ma żadnej wątpliwości....
Trudno się nie zgodzić co do ogółu, choć nie wymieniłbym gier Lacerdy i EGG jako głównych oprawców tego zjawiska (Cthulhu Wars anyone? :lol:). Akurat jeśli chodzi o gry Lacerdy/EGG mimo że koniec końców ten sam to ja raczej powiedziałbym że kupujący gry Lacerdy/EGG nie tyle są naciągani co świadomie więcej płacą by otrzymać euro w takiej jakości wydania. Przyjemniej gra się na ładnych grach - oczywista oczywistość, a niektóre, przyznaje dobre, a nawet bardzo dobre euro, wyglądają... bez komentarza :P
Co do 'niepotrzebnie wypimpowanych komponentów' to znów nie sądzę że Lacerda/EGG byli najgorsi w tym i tak komponenty są ładne, i wydane na wysokim poziomie, i cokolwiek by nie mówić o cenie, co najmniej wszystkie komponenty są faktyczne używane w rozgrywce (w przeciwieństwie do większości plastiku wpychanego na KS), i tak no mogłyby być nie tak ładne/dobrze wydane, tak samo jak można grać w Warhammera samymi znacznikami papierowymi :P

- i tak na marginesie nie do końca rozumiem zaskoczenia/niezadowolenia wyglądem/wydaniem, i to nie jest specyficznie ad personam do kogokolwiek tu bo takie głosy ogólnie się pokazują, przecież na KS było widać dokładnie jak to będzie wyglądać, jeśli się tak nie podoba po co kupować/próbować i potem narzekać że 'overproduced', to tak jakbym oglądną Bentleya w salonie, kupił go, a po przyjeździe do domu użalał się że niepotrzebnie 'overproduced' ten cały samochód, by równie dobrze jeździł jeśliby z plastiku zrobili a nie skóry i drewna wnętrze, i po co taki drogi system audio i taki duży wyświetlacz panelu, i w ogóle dlaczego takie drogo te wykończenia robią :lol:
A tak bardziej ad vocem wcześniejszych wpisów, no ok rozumiem że niektórych w ogóle nie obchodzi wygląd czy tematyka tylko czysta jakość mechaniki gry i funkcjonalność komponentów, i to jak najbardziej rozumiem i szanuje, ale bez przesady z tym 'o, jak ja to w perły gatunku grywam które nie mają ani kropli zbędnego koloru, a ich wygląd jak arkusz excela, nie to co niewyrafinowane gusta przeciętnych śmiertelników którzy nic nie rozumieją i tylko świecidełkami są wodzeni za nos' wyczuwanym w niektórych wypowiedziach, to oczywiście kompletnie żartem :P Nie ma nic nagannego że chce się mieć lub preferuje grać w ładnie wydaną grę nawet jeśli nie jest idealna mechaniczne. -

brazylianwisnia pisze:
11 lip 2019, 17:45
Jeśli za super komponentami w cenie pincset zł stoi dobra gra to ciezko tu mowic o naciaganiu graczy a raczej jest to poprostu sprzedaż odpicowanej gry w wysokiej cenie.
Podpisuje się pod.

A co do samej gry, po kilku rozgrywkach nam się bardzo podoba. Osobiście uważam że nie jest idealna, i zdecydowanie w stylu Lacerdy - który styl albo się lubi albo nie, bycie zawiedzionym że nowa gra Lacerdy jest w stylu Lacerdy to trochę dla mnie nie zrozumiałe - choć też chyba najlżejszą, ale w naszej grupie to akurat był plus.
Myślę że Escape Plan ma pewne, dość specyficzne, założenie: bycia właśnie nie suchym ale atmosferycznym euro. I albo się wkupuje/wciąga w tą atmosferę próby ucieczki, unikania policji itd itp i dobrze się bawi, albo w ogóle się nie czuje tego no i wtedy rzeczywiście gra to nudne 'chodzenie chłopkiem po lokacjach, w których dostajemy kasę, omijając po drodze inne chłopki' bo mechanicznie jak wspominałem to nie ideał.
W naszej grupie większość nie jest zagorzałymi entuzjastami cięższych euro, więc Escape Plan się sprawdził i grupa chętniej gra w to niż inne cięższe euro.

EDIT:
Palmer pisze:
11 lip 2019, 15:45
...Wszystko oczywiście niepotrzebnie zamieszane i przekombinowane, jak to u Lacerdy.
Dodam tylko że odradzałbym Ci w takim razie On Mars. Na ostatnim wyjeździe miałem przyjemność (?) rozegrania, co prawda z powodów czasowych nie całej, partii na chyba jednym z ostatecznym prototypów i oh wow... to jest dopiero przekombinowana gra :lol: tak jak mówisz, taki styl Lacerdy i byłem przygotowany, ale o kurcze nie podejrzewałem że aż tak będzie :P

EDIT2: literówki i takie tam :oops:
Ostatnio zmieniony 11 lip 2019, 23:42 przez AnimusAleonis, łącznie zmieniany 2 razy.
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Awatar użytkownika
asiok
Użytkownik wspierający
Posty: 1394
Rejestracja: 09 paź 2008, 17:29
Lokalizacja: Gliwice
Has thanked: 18 times
Been thanked: 2 times

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: asiok » 11 lip 2019, 23:12

Palmer pisze:
11 lip 2019, 15:45
Idealny przedstawiciel kategorii "można zagrać, ale po co". Gra totalnie nijaka i o niczym. Chodzimy chłopkiem po lokacjach, w których dostajemy kasę, omijając po drodze inne chłopki. Wow. Wszystko oczywiście niepotrzebnie zamieszane i przekombinowane, jak to u Lacerdy. Jednak, skoro coś takiego zapakowane w ogromne pudło, z totalnie "overproduced" komponentami, podpisane Lacerda/O'Toole schodzi za ponad 3 stówy, to widać takie są aktualne potrzeby rynku, z którym mi już co raz mniej po drodze.
Dzięki!
Na taki opis czekałem. A że w miarę znam Twój gust (jest podobny jak mój czyli bardzo dobry :) ) więc zaoszczędziłem czas i kasę.

Awatar użytkownika
piton
Użytkownik wspierający
Posty: 3134
Rejestracja: 13 lut 2011, 22:15
Lokalizacja: Opole
Has thanked: 60 times
Been thanked: 16 times
Kontakt:

Re: Escape Plan (Vital Lacerda)

Post autor: piton » 12 lip 2019, 08:58

Na forum jak zawsze - napiszesz coś "złego" i jest zadyma ;) Dajcie się ludziom wypowiedzieć, każda opinia jest mojsza, wiadomo. Ważne, że ludzie jeszcze tu piszą :)
Mam podobne przemyślenia jak Jax i Palmer (tak, obok Brassa to nie stało :P )

Też miałem okazję zagrać (3 osoby), moje wrażenia.
Gra ładna, jak zwykle wydana na najwyższym poziomie, cena jak zwykle wysoka. Dla mnie za wysoka, w szczególności na to co gra oferuje na dłuższą metę. Faktycznie lżejsza pozycja jak na Vitala. Tematycznie się jakoś broni - wiadomo abstrakcyjne euro - ale jakoś sobie uzasadnialiśmy z humorem pewne fakty w grze, no da się.
Tylko jednego nie mogę skumać - jesteśmy gansterami/włamywaczami (jak zwał...) uciekamy z miasta, którego rozkładu nie znamy? miasto buduje się na naszych oczach. Zbieram haracz z siłowni i nie wiem gdzie ona jest? Taka gangsterska turystyka - wpadamy do obcego miasta z listą haraczu i pytamy o drogę, hmm. Ja to nazwałem "włamanie w stylu Kac Vegas" - nagle się budzę w obcym mieście, nic nie pamiętam i trza spier :mrgreen: ... Takie tam heheszki z "klimatu".

Lacerdowy klimat czuć, przy tłumaczeniu szczególnie. Jest długie jak zwykle. Wyjątków, ikonek sporo, ale sama gra prosta niemalże jak drut - chodzenie chłopkiem odpalanie to co jest w lokacji, w międzyczasie zaplata za wyjście z kafelka. Naprawdę jak to się wszystko załapie, to gra jest prosta ze sporym polem na kombinowanie. Mi mechanika przypominała gry splotterowe (logistyka, liczenie odległości) i coś jeszcze "logistycznego" czego sobie nie mogę przypomnieć (Neuland?). Mam mocne wrażenie "deja vu mechanicznego" - patent z chodzeniem po jednym terenie przez pół planszy za jeden punkt ruchu, do tego płacenie za wyjście z kafla - to tak na marginesie, ale pewnie też miało wpływ na odbiór gry.

Rozgrywka, tutaj w pełni podzielam zdanie Jaxa, w sumie OK, ale jakoś-takoś mechanicznie. Wywołała u mnie większe emocje na samym końcu, przed momentem ucieczki. Faktycznie wtedy coś się działo przy stole i było poruszenie kto kogo wpuści w kanał. Wcześniej raczej spokojnie, zbyt dużo krzywdy gra nam nie robiła, my sobie sami też. Zawsze można coś fajnego zrobić. Planowanie, optymalizowanie, liczenie (kasy), ruszyć głową trzeba bez wątpienia. Wszystko OK, bez zarzutu, ładnie się zazębiało i czasem kombowało, ale jakoś tak bez efektu wow i zachwytu. Pokombinowałem, kasę pozbierałem, uciekłem, wygrałem. Jakoś bez większych emocji - nie miałem uczucia ucieczki, pogoni przez policję, zabrakło mi tego. Solidna produkcja, ale nic więcej.
Oczywiście kwestia gustu.

Najbardziej cenie gry strategiczne, w tym także te uznane Lacerdy. Tutaj jest sporo taktyki, więc finalnie raczej nie dla mnie. Jak ktoś lubi takie bardziej sytuacyjne/taktyczne łamigłówki powinien się dobrze pobawić. Zagram, ale z pewnością nie kupię.
Parafrazując piłkarskiego klasyka ;) Przedstawiciel kategorii "można zagrać, ale są lepsze gry w kolejce".
Każda gra ma cenęęę, trzeba po prostu pytać, a nie czaić się z kwiatami...GrY na SpRZedaŻ

Ile pudełek gier uniesie jaskółka? jakich gier - euro czy ameri...

ODPOWIEDZ