Narcos: The Board Game (Fel Barros, Renato Silva Sasdelli)

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY I KOSZULKI!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
Tutaj należy pytać o kwestie związane z malowaniem figurek.
TUTAJ NALEŻY PYTAĆ O KOSZULKI!
TUTAJ NALEŻY PYTAĆ O ZASADY GIER!
gregoff
Użytkownik wspierający
Posty: 185
Rejestracja: 02 maja 2006, 22:55
Lokalizacja: Świecie nad Wisłą
Has thanked: 12 times
Been thanked: 7 times

Re: Narcos: The Board Game (Fel Barros, Renato Silva Sasdelli)

Post autor: gregoff » 13 wrz 2019, 13:40

Ja mam tylko jedna rozgrywkę na 5 osób za sobą. Ja byłem El Patrone a 4 graczy kierujących tropiącymi pierwszy raz grała.

Ogólnie dwójką graczy przejęła kontrolę nad grą a pozostali tylko czasami się odzywali w swoich turach frakcji. Czas rozgrywki się dłuzył bo gracze czasami nie mogli ustalić co robić. Dwa razy jednak byli o włos od złapania mnie po raz drugi (3 pole mozliwe gdzie mogę być i dwie próby schwytania niecelne).

Moja opinia jest taka, że ta gra nie jest stworzona dla pięciu graczy. Da się w nią zagrać w pięć osób jeśli wszyscy znają zasady bardzo dobrze i lubią w nią grać. Jednak dalej optymalnym składem będzie trójka graczy.

Jools
Użytkownik wspierający
Posty: 196
Rejestracja: 13 sty 2019, 18:11
Has thanked: 11 times
Been thanked: 34 times

Re: Narcos: The Board Game (Fel Barros, Renato Silva Sasdelli)

Post autor: Jools » 13 wrz 2019, 14:51

No tak. Najbardziej słuszny układ to właśnie 2-3 graczy. Wtedy rozgrywka to bita śmietanka.

Awatar użytkownika
pan_satyros
Użytkownik wspierający
Posty: 5735
Rejestracja: 18 maja 2010, 15:29
Lokalizacja: Siemianowice
Has thanked: 101 times
Been thanked: 36 times
Kontakt:

Re: Narcos: The Board Game (Fel Barros, Renato Silva Sasdelli)

Post autor: pan_satyros » 14 wrz 2019, 08:04

vincentblack pisze:
13 wrz 2019, 13:14
Minęło już trochę czasu, sporo osób zagrało więc ponowię pytanie o skalowalność: czy faktycznie na 4 i 5 osób jest aż tak źle? Zaskoczyło mnie gdy zobaczyłem, że na BGG gra jest oceniona jako "not recommended" dla takiego składu, a ja właśnie myślałem o jej kupnie głównie dla 5 osób.
Obiecana, godzinna recenzja ;)

https://pelnapara.znadplanszy.pl/2019/0 ... orecenzja/
Moja kolekcja
Oferuję 7% rabatu w Trzy Trolle i 11% w Planszostrefa.pl
Podcast "Co jest grane?" i recenzje na ZnadPlanszy: Pełną parą

Jools
Użytkownik wspierający
Posty: 196
Rejestracja: 13 sty 2019, 18:11
Has thanked: 11 times
Been thanked: 34 times

Re: Narcos: The Board Game (Fel Barros, Renato Silva Sasdelli)

Post autor: Jools » 14 wrz 2019, 08:36

vincentblack pisze:
13 wrz 2019, 13:14
Minęło już trochę czasu, sporo osób zagrało więc ponowię pytanie o skalowalność: czy faktycznie na 4 i 5 osób jest aż tak źle? Zaskoczyło mnie gdy zobaczyłem, że na BGG gra jest oceniona jako "not recommended" dla takiego składu, a ja właśnie myślałem o jej kupnie głównie dla 5 osób.
Ujmę to tak a sam sobie odpowiesz, nawet bez oglądania mniej lub bardziej kompetentnych recenzji:
Obie strony mają porównywanie dużo rzeczy do zrobienia i pomyślenia, z przewagą po stronie Pablo. Tj. ruch Pablo raczej trwa dłużej niż łowców.
Głównie przez fakt iż Pablo ma 5 kart do wyboru, musi zagrać jedną. Na każdej karcie są 1-3 zdolności. Tą właśnie kartą wystawia swoją figurkę.
Łowcy z kolei nie mają kart do zagrywania. Oni po prostu robią kimś ruch + akcja.
Jedynym momentem gdzie łowcy będą coś dłużej robić to obliczanie i zaznaczanie potencjalnego miejsca kryjówki.
Łowcy robią ruch każdą swoją frakcją tylko raz w dowolnej kolejności.
To wszystko wyżej opisuje wariant 1vs1, tj. dwóch graczy.

Każdy kolejny gracz rozwadnia ilość rzeczy do zrobienia przez każdego gracza łowców, a Pablo wciąż ma do zrobienia tyle ile wcześniej.
Także na 5 graczy (1 Pablo vs 4 łowców) no jest bez sensu. 1vs2 jest ewentualnie fajne bo dochodzi konsultacja u łowców.
Bo zamiast przykładowo
- tura Pablo 3 minuty, łowcy 2 minuty, będzie
- tura Pablo 3 minuty, każdy gracz łowcami 30 sekund średnio.
Oczywiście dochodzi tutaj obliczanie kryjówki Pablo i kładzenie na planszę żetonów domku, ale to robi jeden gracz łowców.

konradstpn
Użytkownik wspierający
Posty: 192
Rejestracja: 22 sie 2017, 12:11
Has thanked: 1 time
Been thanked: 2 times

Re: Narcos: The Board Game (Fel Barros, Renato Silva Sasdelli)

Post autor: konradstpn » 14 wrz 2019, 09:23

Nie wiem,czy nie zbyt wcześnie by pytać o balans gry. Może ktoś chociaż podzieli się wrażeniami, niekoniecznie musi to być poparte dużą ilością partii.

gregoff
Użytkownik wspierający
Posty: 185
Rejestracja: 02 maja 2006, 22:55
Lokalizacja: Świecie nad Wisłą
Has thanked: 12 times
Been thanked: 7 times

Re: Narcos: The Board Game (Fel Barros, Renato Silva Sasdelli)

Post autor: gregoff » 14 wrz 2019, 15:23

Balans jest niezly. Ale u mnie częściej wygrywają Tropiący. Jednak El Patrone zyskuje z każdą rozgrywką bo gracz wie jak grać żeby skuteczniej się ukrywać.

tedoka
Posty: 27
Rejestracja: 21 sie 2016, 14:14
Has thanked: 4 times
Been thanked: 3 times

Re: Narcos: The Board Game (Fel Barros, Renato Silva Sasdelli)

Post autor: tedoka » 14 wrz 2019, 22:34

U nas również na dwie rozgrywki, dwa razy wygrali tropiący. Mimo wszystko zawsze to była wygrana o włos. Gdyby nie udało im się trafić w "tej" rundzie to z jej końcem wygrałby Pablo.

Awatar użytkownika
Odi
Administrator
Posty: 5440
Rejestracja: 21 kwie 2007, 12:51
Lokalizacja: Gdynia
Has thanked: 90 times
Been thanked: 196 times

Re: Narcos: The Board Game (Fel Barros, Renato Silva Sasdelli)

Post autor: Odi » 16 wrz 2019, 09:36

Za mną trzy weekendowe rozgrywki w Narcos.

Może nie jest to jakaś wybitna produkcja, ale swoje zadania spełnia. Nawiązania do serialu są na każdym kroku, i to nie tylko w grafikach, ale też w mechanice, zdolnościach frakcji i sicarios. Widać, że licencja została wyciśnięta na maksa.

W kategorii gier dedukcyjnych wciąż wyżej cenię Listy z Whitechapel, których prostota i elegancja, przy jednoczesnej mnogości wyborów ścieżek i głębi analizy, są niedoścignione. W Narcos jest oczywiście dedukcja, natomiast to tylko jeden z elementów gry. Mocny jest przygodowy feeling, do tego zarabianie pieniędzy/odcinanie od dochodu, walka z sicarios...
Gra rzeczywiście może nieco przypominać SW:Rebelię, zwłaszcza z perspektywy gracza-Escobara (baza którą można przenosić, wysyłanie bohaterów/sicarios na misje, granie pod konkretne cele).Fajną sprawą jest zestaw różnego rodzaju efektów, naginających reguły gry. Pewnych rzeczy nie można, ale jak dobrze zagrasz/pokombinujesz, to jednak można. To zawsze w tego rodzaju grach jest na plus, bo zwiększa możliwości graczy i trudność analizy.

Ogólnie byłem zadowolony. Może nie rażony piorunem, ale zadowolony. Co ważne, gra jest w rzeczywistości prostsza, niż wynikałoby to na pierwszy rzut oka z lektury instrukcji. Braku balansu nie zauważyłem, w każdej z partii blisko była zwycięstwa każdej ze stron.
Mogą faktycznie wystąpić pewne dłużyzny, więc skład 2-3 osobowy jest optymalny.
Wykonanie ładne (czcionka w instrukcji mogłaby być większa) i ogólnie jak za tę cenę (ok 130-140 zł) to wszystko pasuje.

Dla fanów serialu to myślę, że jak najbardziej do polecenia. Nawet jak ktoś mniej obeznany w planszówkach, to kierować jedną czy dwoma frakcjami tropiących da radę.

ODPOWIEDZ