Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Forum ogólne o grach planszowych i karcianych, w szczególności dyskusje o konkretnych tytułach.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Awatar użytkownika
jax
Użytkownik wspierający
Posty: 8048
Rejestracja: 13 lut 2006, 10:46
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 15 times
Been thanked: 17 times

Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: jax » 15 lis 2018, 22:03

Vladimir Suchy - człowiek o wielu twarzach. Twórca odpychających sucharów (Shipyard), bezpłciowych sucharów (20th Century), nie-odpychających sucharów (League of Six), tematycznych solidnych euro (Last Will, Prodigals Club) i intrygujących eurohybryd (Pulsar).
Tym razem postanowił nas uraczyć budowaniem podmorskich miast w 'Underwater Cities'.

UC wygląda mi na mocno przeoczoną grę z tegorocznego Essen. Owszem, czasem ktoś coś tu i ówdzie o niej wspomni, ale generalnie nie ma szumu, nie ma hype'u, nie ma rozgłosu.

I niesłusznie.
Trzeba to naprawić.
Udało mi się zagrać jak dotąd 2 razy i wrażenia nadzwyczaj pozytywne.

W grze mamy z jednej strony zarządzanie ręką kart, które zagrywamy dla efektów natychmiastowych lub do swojego tableau próbując tworzyć jak najefektywniejsze mini-silniczki i komba. W tworzeniu tych komb pomaga też wspólna plansza, bo zagrywając kartę, deklarujemy które pole planszy odpalamy a więc mamy szansę odpalić zarówno efekty karty jak i efekty pola (jeśli kolor karty i pola się zgadzają; jeśli nie - to odpalamy tylko efekty pola).

Z drugiej strony każdy z graczy ma swoją (mniej lub bardziej asymetryczną - zależnie od waraintu) mapę, na której buduje swoje podwodne miasta, tunele i 3 rodzaje budynków produkcyjnych. Łączy się również tunelami do nadmorskich metropolii. Wszystko w celu wygenerowania jak największej ilości zasobów i punktów zwycięstwa.
Występuje też element karmienia miast, ale nie jest ono nadzwyczaj uciążliwe - raczej łatwo jest się wyżywić.

W grze mamy rówież karty Specjalne - które można pozyskiwać w specjalny sposób z planszy wspólnej i które po zagraniu dadzą nam miłe efekty (podobne do tych ze zwykłych kart) lub będą punktować mocno na koniec.

Najbardziej satysfakcjonujące (i w sumie też najbardziej podobne do Terraformacji Marsa - bo takie porównania się pojawiają) jest wymyślanie i wykręcanie mini-komb za pomocą akcji z kart (i planszy).
Podobnie jak w Terraformacji mamy produkcję i - oprócz kart natychmiastowych i działajacych zawsze - karty aktywowane (odświeżające się po fazie produkcji) - z tym że produkcja nie jest w UC co turę tylko po 4, 7 i 10 turach.

Natomiast w UC nie mamy wspólnej mapy, na której możemy rywalizować.
Jak więc wygląda interakcja? Całkiem nieźle.

Po pierwsze, mocna walka jest o wysoką pozycję na torze Federacji, który określa kolejność graczy w kolejnej turze. A bycie wysoko w kolejności mocno się opłaca - są wówczas dostępne najmocniejsze pola i są dostępne te pola które akurat kombują się dobrze (też kolorystycznie! - bo wtedy można odpalić zdolności karty) z kartami, które mamy w danym momencie na ręce. Zatem walka o kolejność się opłaca, tym bardziej, że za samo awansowanie na tzw. torze Federacji dostajemy też różne bonusy.

Oprócz wyścigu do samych pól akcji na planszy wspólnej mamy też wyścig do kart Specjalnych (również do wzięcia z planszy wspólnej) - mniej więcej od połowy gry dotyczy on w szczególności kart celów (punktujących na koniec). Tych kart jest tylko 6 i coś (a nawet więcej) warto złapać żeby optymalizować swoją strategię pod kątem wybranych celów.

W wariancie mamy też wyścig o realizację kontraktów rządowych, które już dość wcześnie pozwalają sobie wyznaczyć średnioterminowe cele. Bonusy z kontraktów są poważne a spełnienie ich wymogów nie powinno specjalnie kolidować z rozwojem naszych podwodnych struktur (z tego co pamiętam dla kontraktów wystarczy coś posiadać (np. 3 tunele) żeby dostać rządowy bonus). Z tym wariantem jeszcze nie grałem, ale jest na tyle prosty, że planuję przy najbliższej okazji.

Cóż jeszcze dodać? Siła gry tkwi w kartach (dokładnie jak w Terraformacji). To one nadają ton całej rozgrywce i to pod ich kątem gracze optymalizują na bieżąco swoje ruchy. To one powodują, że gracze podążają różnymi ścieżkami.
W perspektywie są oczywiście długofalowe cele (np. z kart Specjalnych czy ogólna zasada że na koniec najlepiej punktują miasta z najbardziej zróżnicowaną produkcją) i bierze się je oczywiście pod uwagę, ale absolutnie nie można zaniedbać doraźnych korzyści.
W Terraformacji też mamy na uwadze długofalowe cele (tytuły i nagrody, punktację z mapy, punktację ze specyficznych kart (np. za Jowisze)), ale taktyczna optymalizacja jest wszechobecna.

Gra krótka nie jest (wydaje mi się, że ok 3h na 4 graczy w ogranym składzie), ale nie nudzi ani przez sekundę. I znów - identyczne cechy jak w Terraformacji Marsa ;)

Ze swojej strony - bardzo polecam. Zgaduję, że będzie to dla mnie najlepsza gra (z tych cięższych) z tegorocznego Essen.

Na razie '8' z perspektywą wzrostową.
Mechaniki dice placement i dice manipulation świadczą o słabości i braku pomysłowości projektanta.
--
"We don't stop playing because we grow old; we grow old because we stop playing."
G. B. Shaw

Awatar użytkownika
garg
Użytkownik wspierający
Posty: 3038
Rejestracja: 16 wrz 2009, 15:26
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: garg » 15 lis 2018, 22:07

No i kolejna gra do koniecznego ogrania - dzięki Jax za wyczerpujący opis :D .
Mam / Sprzedam/wymienię
(Może nie wystawiłem, ale też chętnie wymienię)

Najstarszy offtop świata: Ceterum censeo Carthaginem esse delendam ;-)

Awatar użytkownika
Trolliszcze
Użytkownik wspierający
Posty: 3909
Rejestracja: 25 wrz 2011, 18:25
Has thanked: 1 time
Been thanked: 39 times

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Trolliszcze » 15 lis 2018, 22:14

Bardzo mnie kusiła po tym, co zobaczyłem i co przeczytałem na BGG i w okolicach, ale ostatecznie stwierdziłem, że jestem w stanie poczekać jeszcze trochę na ewentualną zapowiedź wersji PL (tu akurat by się przydała). Na razie w temacie cicho, ale jestem dobrej myśli :D

Awatar użytkownika
Vester
Użytkownik wspierający
Posty: 1069
Rejestracja: 19 lis 2010, 11:12
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Vester » 16 lis 2018, 01:14

Jax, rozważ ponownie essenową stopkę. Nieś ludziom nadzieję zamiast kopać po kostkach. :)

Tony23
Użytkownik wspierający
Posty: 437
Rejestracja: 03 paź 2014, 18:43

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Tony23 » 16 lis 2018, 01:59

jax pisze:
15 lis 2018, 22:03
Vladimir Suchy - człowiek o wielu twarzach. Twórca odpychających sucharów (Shipyard),
Że co?
Policja!!!! Ktoś w internecie nie ma racji!!!

Shipyard jest kapitalnym euro jak dla mnie, z jednym małym błędem (zbyt mocnym zetonem bonusowym).
Jeszcze nie spotkałem się z opinią, że jest odpychajacym sucharem.

pyz
Posty: 45
Rejestracja: 26 paź 2014, 19:46

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: pyz » 16 lis 2018, 07:45

Ostatnia Wola to jedna z moich najbardziej ogranych gier, Pulsar też może się taką stać, dlatego tez z niecierpliwością czekam na UC. Uwielbiam gry Suchego! To chyba Rahdo powiedział, ze Suchy stosunkowo rzadko wypuszcza gry, ale jak już wypuści, to jest to cos bardzo dobrego. ;)

Dzięki, Jax, za opis! Brzmi bardzo ciekawie, a tym bardziej że Terraformacje tez bardzo sobie cenimy z malzonka, także kolejny plus dla UC.

Co do Shipyard to słyszałem zupełnie odmienne zdania - że jest to jedno z najbardziej tematycznych euro. Nie wiem, nie grałem, tylko słyszałem takie ploty.

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4583
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Has thanked: 8 times
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: mat_eyo » 16 lis 2018, 10:07

Zagrałem tylko raz, ale gra od razu mi się spodobała. W zasadzie już od połowy drugiej rundy siedziałem głupkowato uśmiechnięty i powtarzałem "kurde, jakie to dobre" ;)

W zasadzie zgadzam się z większością jaxowych plusów. Pomysł z połączeniem kolorów pól i kart jest świetny i często stawia przed dylematem - wybieram optymalne pole akcji czy idę gdzieś indziej odpalić kartę. Dodatkowo sam wybór tej optymalnej akcji jest trudny.
Zachwyciło mnie w tej grze coś, co uwielbiam w planszówkach, czyli kombogenność. Budowa stołu jest tutaj ważna i bardzo satysfakcjonująca. Czuć rozwój, a tury graczy pod koniec gry mogą być naprawdę imponujące., kiedy jeden ruch odpala kaskadę zależności i efektów.

Jest też kilka rzeczy, które budzą wątpliwości. Na koniec rundy, w rozgrywce trzyosobowej, zajęte jest 9/16 pól akcji, czyli trochę ponad połowa. Po dodaniu czwartego gracza będzie to 12/17, czyli ciaśniej. Dodatkowo trzeba dołożyć te 40 minut do czasu gry, co razem sprawia, że niechętnie będę sprawdzał tę konfigurację.
Nie wiem też jak się czuję z losowym dociągiem kart. Z jednej strony gramy tutaj głównie polami akcji, karty są (istotnym) dodatkiem, a w trakcie gry dobieramy ich tyle, że losowość powinna się wyrównywać. Dodatkowo nie ma kart obiektywnie lepszych, wszystkie wydają się być sytuacyjne. Z drugiej strony dobranie karty, która idealnie współgra z tym, co potrzebujemy zrobić, to czysty fart.
Zastanawiam się również nad końcową punktacją. Po części gracze budują ją sami, dobierając trójkowe karty specjalne, zmienne z partii na partię. Losowo dobierane są metropolie, które również punktują na koniec gry. Jednak spora część punktów przychodzi z budowy miast i jest co grę identyczna. Z jednej strony to zrozumiałe, bo to gra o budowie podwodnych miast, z drugiej chciałbym większej dywersyfikacji źródeł punktów. Dobrze, że podczas gry opłacalne są takie, które gorzej punktują na koniec.

Ten post wygląda na negatywny, ale gdybym miał powtarzać to, co napisał jax, to pozytywów byłoby zdecydowanie więcej. Po pierwszej partii bardzo mi się podoba i cieszę się, że Teotihuacan ma w końcu poważnego przeciwnika w walce o tytuł GOTY 2018.

Btw czy ktoś orientuje się, gdzie można zdobyć promkę do Underwater Cities? ;)

pioma10
Użytkownik wspierający
Posty: 507
Rejestracja: 05 lut 2015, 23:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: pioma10 » 16 lis 2018, 13:32

mat_eyo pisze:
16 lis 2018, 10:07
Btw czy ktoś orientuje się, gdzie można zdobyć promkę do Underwater Cities? ;)
Napisz do nich maila.
Ja otrzymałem odpowiedź, że promka darmowa, ale 4 euro wysyłka do Polski.

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2588
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Ink » 18 lis 2018, 12:09

Kilka słów po pierwszej partii w Underwater Cities na łamach Games Fanatic.

Królik
Użytkownik wspierający
Posty: 479
Rejestracja: 17 sie 2008, 13:16
Lokalizacja: Bemowo

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Królik » 18 lis 2018, 13:11

mat_eyo pisze:
16 lis 2018, 10:07
Zagrałem tylko raz, ale gra od razu mi się spodobała. W zasadzie już od połowy drugiej rundy siedziałem głupkowato uśmiechnięty i powtarzałem "kurde, jakie to dobre" ;)

Jest też kilka rzeczy, które budzą wątpliwości. Na koniec rundy, w rozgrywce trzyosobowej, zajęte jest 9/16 pól akcji, czyli trochę ponad połowa. Po dodaniu czwartego gracza będzie to 12/17, czyli ciaśniej. Dodatkowo trzeba dołożyć te 40 minut do czasu gry, co razem sprawia, że niechętnie będę sprawdzał tę konfigurację.
Jeśli chodzi o wrażenia to miałem podobne. Dawno żadne Euro nie wywołało u mnie takiego uczucia, myślałem wręcz że to już niemożliwe po tylu latach grania - a jednak:)

Na 4 osoby dochodzi dodatkowe pole pozwalające kopiować jedno z zajętych pól akcji. My graliśmy w czwórkę, mimo długiego czasu gry wszyscy byli zadowoleni. Zastanawialiśmy się wręcz czy w 3 osoby nie jest za luźno, więc niewątpliwie w 4 osoby nie jest za ciasno, a walka o kolejność nabiera rumieńców.

Ogólnie przyłączam się do peanów.

Wosho
Użytkownik wspierający
Posty: 621
Rejestracja: 01 gru 2011, 13:15
Been thanked: 2 times

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Wosho » 18 lis 2018, 18:42

Pytanie czy jesli jest podobne do terraformacji to czy podobnie sie nudzi po kilku grach?
Najpierw bylo wow ale to fajne a po kilku grach wyglada to tak ze mielisz te karty mielisz i konca nie widac..
Gra jest ewidentnie za dluga.

Królik
Użytkownik wspierający
Posty: 479
Rejestracja: 17 sie 2008, 13:16
Lokalizacja: Bemowo

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Królik » 18 lis 2018, 21:56

Jedni lubią krótkie gry inni dłuższe, co dla jednych za długie dla innych w sam raz.
Tu się nie mieli kart jak w Terraformacji, pewne podobieństwa są ale tylko tyle. Z tymże na pytanie o regrywalność będzie można odpowiedzieć za kilka rozgrywek - jak przy każdej grze.

Awatar użytkownika
siepu
Użytkownik wspierający
Posty: 828
Rejestracja: 14 gru 2007, 22:10
Lokalizacja: Olecko / Warszawa

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: siepu » 18 lis 2018, 22:05

Mogę tylko odpowiedzieć że jak dla mnie gra (tak jak Terraformacja) jest ewidentnie za długa :P Ale warto zagrać i spróbować.

Awatar użytkownika
lukwych
Użytkownik wspierający
Posty: 456
Rejestracja: 23 wrz 2013, 19:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: lukwych » 19 lis 2018, 10:28

Grałem raz w 4 osoby i trwało to z tłumaczeniem jakieś 4,5h. Ciut długo, ale to był pierwszy raz, a ja lubię długie gry. Natomiast kluczowe jest to, że od połowy rozgrywki co kilkanaście minut któryś z graczy rzucał westchnienie "jakie to jest dobre". Już dawno nie trafiłem na nową grę która dałaby mi tyle funu z grania. Oprawa graficzna również bije na głowę konkurencyjnego Blackouta (którego graliśmy zaraz po UC). Dla mnie hit tegorocznego Essen. Pozostaje pytanie kiedy wersja PL?
Zawsze chętnie zagram w te gry: Chaos, Clash of Cultures, Cywilizacja: TTA, Lewis & Clark, Mage Knight, Pokolenia, Pupile Podziemi,
Race! Formula 90, Rosyjskie Koleje, Space Alert, Stawka większa niż życie, Władcy Podziemi!

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4532
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 6 times
Been thanked: 9 times

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: detrytusek » 19 lis 2018, 11:17

Ile pod koniec gry ma się odkrytych specjalnych zdolności czy jak to się tam nazywa? Bo gra wygląda na fajną ale to jedno mnie niepokoi. Nie przepadam jak mam dużo zdolności, przeciwnik tyle samo i ogarnij to człowieku. Zdecydowanie wolę jak jedna zdolność zastępuję inną (bo mogę mieć np 3, 4 max).
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4583
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Has thanked: 8 times
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: mat_eyo » 19 lis 2018, 11:22

detrytusek pisze:
19 lis 2018, 11:17
Ile pod koniec gry ma się odkrytych specjalnych zdolności czy jak to się tam nazywa? Bo gra wygląda na fajną ale to jedno mnie niepokoi. Nie przepadam jak mam dużo zdolności, przeciwnik tyle samo i ogarnij to człowieku. Zdecydowanie wolę jak jedna zdolność zastępuję inną (bo mogę mieć np 3, 4 max).
Tutaj jest więcej. Zdolności produkcyjne działają 3 razy podczas gry, a te punktujące tylko raz, na sam koniec. Kart akcji możesz mieć tylko cztery, jeśli chcesz zagrać następną, to musisz odrzucić jedną ze stołu. Jednak kart z pasywnymi zdolnościami możesz mieć ile chcesz i faktycznie pod koniec gry trzeba pilnować tego, co się może ;)

Choć pochwalę się, że ostatnią partię wygrałem, mając przez całą grę tylko dwie karty akcji i chyba 2-3 ze zdolnościami pasywnymi, więc tak też da się grać :)

Awatar użytkownika
Ryu
Użytkownik wspierający
Posty: 2591
Rejestracja: 28 gru 2009, 19:58
Lokalizacja: Gliwice
Been thanked: 1 time

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Ryu » 20 lis 2018, 09:17

Mi udało się wczoraj zagrać i na chwilę obecną to najlepsza gra w jaką grałem z tych targów - fakt, że grałem tylko w Gugong'a i Blackout'a ale jednak ;)

Kategoria: średnia, może średnia+
Oprawa graficzna: średnia; niby wszystko OK ale jakoś nie porwała; BTW czy tylko ja mam przeświadczenie że to Mars jednak jest????
Wykonanie: nie ma tragedii ale bieda jest, cienkie to wszystko i w ogóle... Na szczęście zagrałem w Blackouta po Gugongu więc niejako się sam dostosowałem ale ogólnie szału nie ma :wink:
Ikonografia: przejrzysta i zrozumiała nawet po samym tłumaczeniu :)
Radość z gry: bardzo duża; już w połowie mówiłem że mi się podoba; podobieństwa do TM są ale nie czułem że to kopia czy coś

Sztos? ;) No sztosa nie ma ale zdecydowanie przyjemnie się grało. Czekam na wersję PL bo jednak na kartach jest opis (wiem że jest ikonografia ale opis też jest :P )

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4583
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Has thanked: 8 times
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: mat_eyo » 20 lis 2018, 11:34

Wczoraj miałem okazję zagrać dwuosobowo i jestem bardzo zadowolony. Gra idzie sprawnie, odczucia są podobne jak przy trzech osobach, a na planszy nie jest zbyt luźno. Nie udało mi się wygrać trzeci raz rzędu grając tak samo, co jest dla mnie plusem ;)

Trochę mnie martwi, że jest tylko 10 kart "trójowych", z czego 6 wchodzi w każdej rozgrywce. Kolejna rozgrywka i znów część tych samych kart, wolałbym większą ich zmienność i widzę tutaj przestrzeń na jakiś minidodatek.

MójMistrzu
Użytkownik wspierający
Posty: 367
Rejestracja: 05 kwie 2010, 15:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: MójMistrzu » 28 lis 2018, 10:47

no no, Pan Suchy się naprawdę rozwija

zeszłoroczny Pulsar był tylko niezły, ale UC to jest już poziom wyżej

zagrałem jak na razie raz w składzie czteroosobowym, wyszło ponad 3h, było dość ciasno, co rusz ktoś narzekał, że akurat mu zajęli to pole, na które właśnie liczył

cienkie planszetki graczy, podobnie jak pomoce, zupełnie mi nie przeszkadzały. jeśli to sprawia, że tak zaawansowana gra jest w przystępnej cenie (nową angielską widziałem w necie za ok 130-140zł), to jestem zdecydowanie na tak

pewne skojarzenia z terraformacją są, UC powinno się spodobać jej fanom

no i przyjemnie, że tematyka gry taka niecodzienna

dołączam do chóru zainteresowanego wersją PL, myślę że to kwestia czasu, a hit murowany

Awatar użytkownika
bogas
Użytkownik wspierający
Posty: 2004
Rejestracja: 29 paź 2006, 00:17
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Has thanked: 3 times
Been thanked: 2 times

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: bogas » 25 sty 2019, 15:34

MójMistrzu pisze:
28 lis 2018, 10:47

dołączam do chóru zainteresowanego wersją PL, myślę że to kwestia czasu, a hit murowany
No i już wszystkow wiadomo. Wersja PL będzie z Portalu 8)

Awatar użytkownika
rand
Użytkownik wspierający
Posty: 221
Rejestracja: 03 lis 2008, 22:07
Lokalizacja: Gdańsk Zaspa

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: rand » 26 sty 2019, 15:07

Czy na portalconie wspominali coś on tym tytule, kiedy premiera?

Awatar użytkownika
Portal Games
Użytkownik wspierający
Posty: 1153
Rejestracja: 01 lis 2012, 12:26
Lokalizacja: Gliwice
Been thanked: 3 times
Kontakt:

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Portal Games » 27 sty 2019, 10:42

rand pisze:
26 sty 2019, 15:07
Czy na portalconie wspominali coś on tym tytule, kiedy premiera?
Na razie jeszcze nie podawaliśmy takich szczegółów, pojawią się w ciągu roku. Poniżej oficjalna zapowiedź gry:

Underwater Cities

Obrazek

Underwater Cities zostanie wydane w Polsce w 2019 roku!

Portal Games zapowiada kolejny z długiej listy tytułów, które planuje wydać w 2019 roku. Za już za niecałą dobę odbędzie się Portalcon, na którym wydawnictwo ogłosi jeszcze więcej swoich propozycji na nadchodzący rok.

W Podwodnych Miastach gracze stanowią naukową śmietankę świata, której zlecone zostało zadanie odnalezienia i założenia najlepszych podmorskich kolonii ze względu na panujące przeludnienie.

Zwycięzcą zostanie ten gracz, który zgromadzi najwięcej punktów. Punkty zdobywa się rozbudowując swoje miasto w najbardziej optymalny sposób, dbając o połączenia pomiędzy kopułami, gromadząc zasoby na wznoszenie farm, odsalaczy i laboratoriów. W grze znajduje się ponad 220 różnych kart, które oferują mnóstwo możliwości rozwoju i zapewniają ogromną regrywalność.

Zapraszamy do Podwodnych Miast, stworzonej przez Vladimíra Suchego, jednej z najlepiej ocenianych euro gier na Essen 2018!

---

Więcej naszych planów wydawniczych na 2019 rok znajdziecie tutaj: https://portalgames.pl/pl/plany-wydawni ... -2019-rok/

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2588
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Ink » 07 lut 2019, 09:34

Ink pisze:
18 lis 2018, 12:09
Kilka słów po pierwszej partii w Underwater Cities na łamach Games Fanatic.
To teraz już po kilku partiach więcej, czyli recenzja.

Awatar użytkownika
Tomzaq
Użytkownik wspierający
Posty: 1490
Rejestracja: 09 maja 2014, 18:27
Lokalizacja: Silesia Superior

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: Tomzaq » 07 lut 2019, 09:50

Jakoś tak opadły mi emocje po tym co napisałeś. Jak ta gra ma się do takiego np. Pulsara?
Who is John Galt?
Posiadam

ENDryu
Użytkownik wspierający
Posty: 651
Rejestracja: 18 lut 2012, 11:20
Lokalizacja: Warszawa

Re: Underwater Cities (Vladimir Suchy)

Post autor: ENDryu » 07 lut 2019, 10:15

To dorzucę od siebie kilka groszy na temat gry (wprawdzie po 1 partii, ale moj egzemplarz juz zamowiony i bedzie grany)

Warto wiedzieć, że second print wersji angielskiej, który będzie niedługo, będzie miał pogrubione planszetki graczy, więcej zasobów i poprawione teksty na kartach. A być może nawet więcej. Także te elementy zostały zaadresowane. Zakładam, że Portal polską edycję zrobi w oparciu o 2nd print.

Ja grałem raz na 3 osoby i gra mi się bardzo spodobała. Graliśmy 3h i wcale mi się nie dłużyła - ciągle byłem zaangażowany pomimo, że trochę to jest pasjans i wiele czasu nie spędzałem na oglądaniu co mają inni. Czasem tylko próbowałem zobaczyć którą akcję wybrać w jakiej kolejności, żeby przyblokować innego gracza lub podebrać szybciej niż później daną kartę. Moja dziewczyna, która lubi grywać ze mną w eurasy powiedziała mniej wiecej w 3/4 gry "możesz kupić tę grę", a to dobry znak :mrgreen: Masa kart, każda unikalna, dużo zastanawiania się, którą odpalić, żeby maksymalizować kombosy. Kolega, który gra bardzo dużo w euro ocenił jako 10/10.

Jeszcze pozwolę sobie zacytować i się odnieść:
Wprawdzie mamy wystawkę ze specjalnymi kartami zapewniającymi punktacje na koniec gry, ale jest ich niewiele i opierają się na schemacie: zapunktuj dodatkowo jeden element (rodzaj zasobu, rodzaj budynku itp). Nie jest to coś, co spowoduje dramatyczną zmianę całościowej strategii.
Ciekawostka - w mojej partii właśnie ten aspekt zadecydował o końcowym zwycięstwie. Przez 50-60% gry byłem z tyłu, a wygrałem partię punktowaniem końcowym. Nie będę zdradzał jakim, ale oboje współgraczy mieli nietęgi miny, bo cały czas widząc wyniki w trakcie gry i licząc je na koniec byli przekonani, że to wyścig między nimi, atu taki psikus :twisted:
W zamian zawierający to, co w euro najlepsze – optymalizację, budowanie silniczków i efektywne wykorzystywanie okazji. W tych aspektach jest bardzo, bardzo sprawny, dając poczucie satysfakcji z umiejętnego stworzenia dobrze działającego mechanizmu.
Bardzo dobre podsumowanie :) Dla mnie to jest gra, która jest świetnie naoliwioną maszyną :)

ODPOWIEDZ