Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY GIER!
wilecki
Użytkownik wspierający
Posty: 184
Rejestracja: 01 maja 2013, 23:09
Lokalizacja: Arnhem(NL)
Has thanked: 30 times
Been thanked: 13 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: wilecki » 05 lip 2019, 19:33

Dr. Nikczemniuk pisze:
05 lip 2019, 14:47
Rozgrywka/gameplay, no właśnie, mam nadzieję że wynagrodzi te "drobne" niedociągnięcia. :D
That's the spirit! Sam nie nastawiałem się na niewiadomo jakie komponenty, ale na razie mój własny unboxing i pierwszą rozgrywkę musiałem odłożyć na czas wakacji. Cena wysoka, ale spodziewam się równie do dobrej gry. Pewnie również na początku trochę będę żałował, że te planszetki odstają jakością od niesamowitych planszetek pomocy gracza z Monolith Areny, ale jeśli gra fajna, to i tak nie miałoby to większego znaczenia. Piszę to mając za sobą kolejną już rozgrywkę w Innovation, gdzie każda karta wygląda jak stopy 60-letniej baletnicy.

Awatar użytkownika
Portal Games
Użytkownik wspierający
Posty: 1164
Rejestracja: 01 lis 2012, 12:26
Lokalizacja: Gliwice
Has thanked: 1 time
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Portal Games » 06 lip 2019, 21:01

Piątkowa partia jest już historią. Trzech graczy, w tym jeden nowy, rozgrywka zaawansowana. Walka do samego końca i przegrana 104 do 109. Pałam chęcią rewanżu:) - bo wiem jakie błędy zrobiłem na końcu nie wykorzystując maksymalnie wymiany Plastostali na Naukę. Jak u Was?

Awatar użytkownika
Fingus
Posty: 40
Rejestracja: 05 lip 2009, 19:03
Been thanked: 8 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Fingus » 06 lip 2019, 21:32

Na rozgrywkę z moim teamem, przyjdzie mi pewnie poczekać przynajmniej do przyszłego tygodnia (o ile nie dłużej), ale mam za sobą dwie gry solo (głównie dla poznania reguł). Pierwsza w paru miejscach zepsuta i z paroma przeoczonymi zasadami (zdaje się, że raz nie zapłaciłem żywienia), wynik bodaj koło 80 i tylko 6 miast, bo zapomniałem o tym warunku, ale druga już nieco lepiej: 7 miast, wynik 112, ale z megasłabą optymalizacją w końcówce. Wiele można poprawić, mam nadzieję że będę już to robił z innymi. Gra fajna, podobało się, reguł niby proste, a móżdżenia sporo. Aż się boję tych naszych rozgrywek, bo mamy paru lubiących przymulić, może być dłuuugo. :wink:

Awatar użytkownika
Pan_K
Użytkownik wspierający
Posty: 2194
Rejestracja: 24 wrz 2014, 19:16
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 34 times
Been thanked: 18 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Pan_K » 06 lip 2019, 21:48

Fingus pisze:
06 lip 2019, 21:32
Gra fajna, podobało się, reguł niby proste, a móżdżenia sporo. Aż się boję tych naszych rozgrywek, bo mamy paru lubiących przymulić, może być dłuuugo. :wink:
A to "fajna" jak bardzo odnosi się do gry w ogóle, a jak do trybu solo w szczególności?
To morale, tego morale, o tym morale, te morale, tych morale, o tych morale itd.
"Morale" ma gramatycznie tylko liczbę pojedynczą (singulare tantum) i nie odmienia się w języku polskim.

Ryba bez roweru, to tylko ryba...

Awatar użytkownika
Ryu
Użytkownik wspierający
Posty: 2614
Rejestracja: 28 gru 2009, 19:58
Lokalizacja: Gliwice
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Ryu » 06 lip 2019, 22:47

Portal Games pisze:
06 lip 2019, 21:01
Pałam chęcią rewanżu:)
Powiedz kiedy :twisted:

A odnośnie wydania to... Plansze graczy troszkę grubsze niż w wydaniu EN. To lepiej, choć ja wolałbym gruby karton ale jak się nie ma co się lubi... ;)
Kopułka zielona super choć szkoda że nie ja ją zdobyłem w piątek ;P
W tygodniu mam już zaplanowaną partię z żoną bo gra naprawdę fajna. Mechanika prosta, zasady też, ikonografia przystępna ale text PL na kartach dużo ułatwia. No cud, miód i orzeszki :)
Polecam graczom euro - powinna się spodobać. Graczom ameri polecam uciekać :P

Awatar użytkownika
Fingus
Posty: 40
Rejestracja: 05 lip 2009, 19:03
Been thanked: 8 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Fingus » 06 lip 2019, 23:42

Pan_K pisze:
06 lip 2019, 21:48
A to "fajna" jak bardzo odnosi się do gry w ogóle, a jak do trybu solo w szczególności?
W solo po prostu zbieramy punkty, nie ma szczególnych wyzwań do pobicia (poza wymogiem budowy 7 miast). "Przeciwnik" jedyne co robi to zajmuje niektóre pola (cyklicznie, a wiec jest to przewidywalne - z jednej strony ok, bo można sobie spokojnie optymalizować, z drugiej nijak się to ma do walki z żywym przeciwnikiem). Ale dzięki temu, że trzeba dostosować się do przychodzących na rękę kart, nie ma wrażenia totalnej łamigłówki (w Cavernę nie dałem rady grać solo, bo łapałem się na tym, że w pierwszej turze próbuję już zaplanować ostatnią - tu jest bliżej 51. stanu, bardziej taktycznie, trzeba starać się maksymalnie wykorzystać to co da los).

Nie grywam zbyt często solo, ale podobało mi się. Mogłem robić co innego, grałem solo w planszówkę, I regret nothing. :wink: Plusem jest to że nie jest zbyt męcząca w obsłudze (ale wymaga trochę miejsca, bo poza planszami potrzebujemy miejsca na karty).

Co jeszcze? Mechanika jest elegancka, bez zbędnych wyjątków, prawie nie musiałem wracać do instrukcji. Podoba mi się, że są osobne talie poszczególnych er. Jestem ciekaw jak wielki będzie tłok na polach akcji w grze czteroosobowej i jak bardzo będzie psuć to plany (i ile czasu zajmie nam partia :? ). Z pewnością spodziewam się ostrej walki o karty specjalne (nawiasem mówiąc, szkoda że w solo przeciwnik nie próbuje ich podbierać). Z gameplayów podglądanych na YT miałem wrażenie że karty to tylko dodatek, ale widzę że mają spore znaczenie i czasem udaje się z nich wytworzyć całkiem sprawny silniczek. Faza produkcji co 3-4 rundy też wydaje się być dobrym rozwiązaniem, bo wystawienie budynku w pierwszej akcji nie daje specjalnych bonusów - kto nie zrobi tego w pierwszej rundzie, może próbować w którejś z kolejnych, efekt będzie taki sam. Mam wrażenie, że to trochę łagodzi ciężar gry.

Awatar użytkownika
Pan_K
Użytkownik wspierający
Posty: 2194
Rejestracja: 24 wrz 2014, 19:16
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 34 times
Been thanked: 18 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Pan_K » 07 lip 2019, 11:20

Dzięki za sprawozdanie i wrażenia.
To morale, tego morale, o tym morale, te morale, tych morale, o tych morale itd.
"Morale" ma gramatycznie tylko liczbę pojedynczą (singulare tantum) i nie odmienia się w języku polskim.

Ryba bez roweru, to tylko ryba...

Awatar użytkownika
Nidav
Użytkownik wspierający
Posty: 411
Rejestracja: 14 sty 2016, 19:33
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 42 times
Been thanked: 66 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Nidav » 07 lip 2019, 17:16

Jestem świeżo po pierwszej rozgrywce i moje główne odczucie sprowadzić można do zdania "ja chcę jeszcze raz!" :D

Słowem wstępu - udało mi się przekonać moją drugą połówkę do próbnej gry. Piękniejsza część naszego związku wcześniej grała w takie gry jak Na Skrzydłach, Istanbul czy Osadnicy: NI, czyli raczej półka gier lżejszych, ale już z możliwością kombinowania i wszystkie te gry lubi. Nie przedstawiałem jej jeszcze żadnej gry uznawanej za półkę "gier dla graczy", czy też średnio-ciężkich, żeby jej nie zrazić poziomem skomplikowania zasad i wpierw jeszcze trochę pograć w różne mechanicznie gry lżejsze, aby potem przejść do cięższych tytułów i móc sporo rzeczy tłumaczyć przez analogię. Z racji, że nienawidzi negatywnej interakcji, ale już taka pośrednia jej nie przeszkadza, uznałem, że może Podwodne Miasta dadzą radę, bo i interakcja sprowadza się przede wszystkim do blokowania pól - jak i zresztą w większości worker placementów - a i zasady wydawały mi się całkiem przystępne.

Trzeba przyznać, że zasady przystępne są. Ot, zajmij pole, zagraj kartę - jeśli kolory się zgadzają, to masz i akcję i bonus z karty, jeśli nie, to tylko akcję. Niemniej zależności jest całkiem sporo i nawet w kontekście umieszczenia budynków (dokładnie chodziło o dwa laboratoria) potrzebowałem chwili, żeby wytłumaczyć odpowiednio zasadność wybudowania dwóch przy jednym mieście (lepsza produkcja, jeśli zostaną ulepszone) lub po jednym przy dwóch miastach (lepsze punktowanie na koniec gry). Niemniej gra przebiegała sprawnie i przestoje zdarzały się głównie przez większe czy mniejsze paraliże decyzyjne, które tak nie przeszkadzały, bo zawsze było o czym myśleć w turze przeciwnika; w szczególności na początku gry myślenie nad ruchem trochę trwało, bo możliwości w każdej sytuacji było sporo.

Z czasem jednak strategia jakaś się wyklarowała, zaczęło się patrzenie na karty specjalne za 3 kredyty, rywalizacja o postawienie ostatniego miasta symbiotycznego itd. Całkiem to naturalnie wyszło i jak po trzeciej rundzie moja lepsza połówka stwierdziła, że nie spodziewała się ile tu jest do myślenia i że mogłaby nad jednym ruchem myśleć pół godziny, gdyby nie czuła presji, tak końcówka już była całkiem dobrze ukierunkowana na realizację planów, a nie hasanie po planszy bez większego pomysłu. To tym bardziej na plus, bo prawdę powiedziawszy spodziewałem się po grze o średniej ciężkości na BGG 3.53, że prawdopodobnie pierwsza gra będzie stricte treningowa, z masą podpowiedzi z mojej strony, przypomnień itp. Okazało się, że może dwa razy coś tam podpowiedziałem (a i tak nie dużo), jakieś trzy razy musiałem nieco dłuższej wytłumaczyć jakiś koncept względem zasad (przykładowo o co w ogóle chodzi z tymi kartami na środku, dlaczego trzeba na nie patrzeć, jak się punktuje na koniec itp.), ale poza tym mogę powiedzieć, że była to pełnoprawna gra jak równy z równym, co też bardzo dobrze świadczy o przystępnym progu wejścia. Gra zakończyła się moim zwycięstwem 86:76, więc różnica punktowa całkiem niewielka. Wygrałem głównie dzięki zagraniu drugiej karty specjalnej w ostatniej rundzie, która dała mi dodatkowe 10 punktów. Nasze wyniki raczej nie są oszałamiające i myślę, że w następnej grze już rywalizacja będzie i zacieklejsza i lepiej punktowana, niemniej jak na pierwszą grę, źle chyba nie jest ;)

Gra trochę nam zajęła - jakieś 2,5 godziny przy dwóch osobach to sporo, niemniej gdyby nie burczenie brzucha, gdy minęła pora obiadowa, to nawet bym się nie zorientował ile graliśmy. Także potwierdzam wszystkie głosy, że gra jest na tyle przejmująca, iż nawet nie za bardzo odczuwa się upływ czasu. Myślę i tak, że taka przypadłość pierwszej partii, a druga i kolejne pójdą szybciej i jeszcze sprawniej.

Co do jakości, to w trakcie rozgrywki nie miałem żadnych problemów. Jakość kart może nie jest świetna, ale dobrze się je tasuje i w trakcie całej gry nie miętolimy tych samych kart przez cały czas, a cienkie planszetki to też nie problem - raz mi się tylko zdarzyło zburzyć moją ulepszoną Odsalarnię, ale poza tym nie odczuwałem żadnego dyskomfortu. Pod tym względem może to nawet lepsze niż Terraformacja Marsa, bo tam jednak przesunięcie paru znaczników mogło sporo namieszać, jeśli się nie pamiętało ile czego się miało. W Podwodnych Miastach łatwiej zapamiętać co gdzie było, a dropsów jest i tak mniej.

Budowanie silniczka podoba mi się w tej grze bardzo i rozdzielenie tego na trzy fazy produkcyjne - przy czym surowce pozyskane z dwóch wykorzystamy - to dobry pomysł. Przy produkcji w każdej rundzie można byłoby utonąć w surowcach, a tak faktycznie po pierwszej i drugiej erze można w praktyce zobaczyć postęp swojego silniczka. Dodatkowo dobrze to nakierunkowuje finalną, trzecią erę, bo widać czego ma się dużo, z czego można skorzystać, jaką kartę specjalną sobie kupić itp. Dobrze to działa i mi sprawiło bardzo dużą satysfakcję; w szczególności trzecia faza produkcji, przy której można ostatecznie zobaczyć efekt silniczka budowanego przez całą grę.

Osobiście mam trochę takie wrażenie miksu Agricoli z Terraformacją Marsa. Worker placement z rozbudowywaniem własnej planszetki, w którym następuje faza karmienia, wraz z budową silniczka na kartach - w znacznie mniejszym stopniu niż w TM, bo jednak tam to jest serce gry, niemniej nie dziwię się porównaniom. Mimo tego wrażenia jest to na tyle elegancko mechaniczny miks, że nie ma się wrażenia "gdzieś to już widziałem". I może jakiegoś wielkiego klimatu względem tego, że buduje się podwodne państwo, nie ma, ale jest klimat budowy czegoś, a na koniec gry można dumnie popatrzeć na swoje dzieło. No i w życiu w ciągu jednego dnia nie powiedziałem tyle razy słowa "alga" w różnych odmianach, także to też jakiś podwodny element klimatu :D

Co do spojrzenia płci pięknej - mojej lepszej połowie gra się też spodobała i po początkowej niewiedzy co zrobić przy tylu możliwościach i powiązaniach rzeczy ze sobą, w którymś momencie widać było błysk w oku, pojawienie się planu i satysfakcja z rozgrywki. Brak bezpośredniej negatywnej interakcji też tu robi robotę, chociaż i tak osobiście nie miałem poczucia układania pasjansa w samotności.

Podsumowując te przydługie pierwsze wrażenia - naprawdę świetna gra, z elegancką mechaniką, nad którą można spędzić długie godziny i nie będzie się to dłużyło. Zdecydowanie polecam i na razie gra otrzymuje ode mnie 8.5/10, chociaż przy większym ograniu, jeśli wciąż będę tak entuzjastycznie do niej podchodził, przewiduję awans na 9/10 i swobodne wejście do mojego TOP10. Brawo, Panie Suchy, za kolejny dobry eurosuchar!

Awatar użytkownika
Fingus
Posty: 40
Rejestracja: 05 lip 2009, 19:03
Been thanked: 8 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Fingus » 08 lip 2019, 17:50

Nie wiem czy ktoś już zwracał uwagę, ale w instrukcji jest błąd. :wink: Niby nic wielkiego, bo tylko z ilustracji, w przykładzie punktacji końcowej i na tyle widoczny że raczej każdy wyłapie i nie zacznie z tego powodu grać źle. Ale jest. Strona 17 - na obrazku jest karta specjalna dające punkty za plastostal, ale w opisie (i rozłożonych niżej surowcach) opłata wnoszona jest w nauce. Druga karta punktuje za pary nauka+algi i takie żetony rozłożono poniżej, ale w opisie jest mowa o algach i plastostali.

Awatar użytkownika
Dr. Nikczemniuk
Użytkownik wspierający
Posty: 1640
Rejestracja: 19 paź 2016, 13:39
Has thanked: 48 times
Been thanked: 29 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Dr. Nikczemniuk » 09 lip 2019, 16:21

Wymieniłem żetony (alg,plastostali,nauki,biomasy) na plastikowe kryształy (zielone, przezroczyste, niebieskie, czerwone).
Tekturowe żetony wydały mi się dość toporne (szczególnie te 3) i niewygodne w obsłudze, trochę szkoda że wydawca nie dał chociażby jakiś drewnianych odpowiedników.
No ale teraz mam trochę więcej plastiku i klimatu, przynajmniej mi się tak wydaje. :wink:

No i samo tapowanie kart też jest niespecjalnie wygodne, więc użyte karty Akcji zaznaczam drewnianymi sześcianami które zostały mi się z jakiejś gry.
I tak oto mam teraz więcej plastiku i drewna i +100 do zadowolenia :wink:
Kto nie widzi ciemności, nie będzie szukał światła.

Awatar użytkownika
Odi
Administrator
Posty: 5326
Rejestracja: 21 kwie 2007, 12:51
Lokalizacja: Gdynia
Has thanked: 62 times
Been thanked: 134 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Odi » 18 lip 2019, 10:54

Kwestie koszulkowe przeniosłem tutaj

konradstpn
Użytkownik wspierający
Posty: 171
Rejestracja: 22 sie 2017, 12:11
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: konradstpn » 18 lip 2019, 10:55

Czy zestawienie karty specjalnej - Priorytety federacji (dającej 3 PZ za każde miasto połączone z 3 różnymi budynkami) i końcowego punktowania de facto za to samo ( 6 PZ za zestaw 3 różnych budynków przy każdym mieście) nie wydaje się przegięte ??? To generuje aż 9 PZ za każde miasto.

jakmis83
Użytkownik wspierający
Posty: 673
Rejestracja: 22 maja 2015, 14:31
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 8 times
Been thanked: 13 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: jakmis83 » 25 lip 2019, 07:15

Czy gra ma szansę mi się spodobać, skoro podobna do niej Terraformacja mi nie podeszła?

Awatar użytkownika
Jareks1985
Użytkownik wspierający
Posty: 469
Rejestracja: 05 cze 2018, 09:01
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 30 times
Been thanked: 27 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Jareks1985 » 25 lip 2019, 07:55

jakmis83 pisze:
25 lip 2019, 07:15
Czy gra ma szansę mi się spodobać, skoro podobna do niej Terraformacja mi nie podeszła?
ciężko powiedzieć, bo feeling jest podobny. Powiedziałbym, że to w 60% terraformacja a w 40% Brass. Ponieważ, dużo zależy od tego co wybudujesz na planszetce z miastami, budynkami, połączeniami - konstrukcje są bardzo ważne. Mamy tylko 3 rundy produkcji, więc musisz jak najszybciej się rozbudować, łącząc strategiczne elementy z planszy z celami, tak aby na końcu wyciągnąć najwięcej punktów. Moim zdaniem, powinieneś zagrać zanim kupisz.
Moje Gry
Polecam Fyrtel Gier

jakmis83
Użytkownik wspierający
Posty: 673
Rejestracja: 22 maja 2015, 14:31
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 8 times
Been thanked: 13 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: jakmis83 » 25 lip 2019, 08:03

Na pewno podoba mi się szata graficzna :)
Wykonanie przeboleję, ale tytuł kusi mnie niesamowicie.
Niestety nie mam na razie możliwości zagrania w nią, więc może być tak, że ją nabędę.

Awatar użytkownika
Nidav
Użytkownik wspierający
Posty: 411
Rejestracja: 14 sty 2016, 19:33
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 42 times
Been thanked: 66 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Nidav » 25 lip 2019, 09:00

Jak dla mnie porównanie Podwodnych Miast z Terraformacją Marsa bierze się głównie z tematyki (zasiedlanie niedostępnego terenu w imię przetrwania ludzkości) oraz tego, że zagrywa się dużo kart. I nie jest to złe porównanie, ale w mojej opinii nie aż tak bardzo adekwatne, bo ja bym powiedział, że feeling to bardziej 65% Agricola i 35% Terraformacji Marsa ;)

Jest to worker placement, w którym nadrzędnym celem jest rozbudowa swojej planszetki. W trakcie gry, po określonej liczbie rund, następuje faza produkcji, w którym zbierasz "plony" swoich działań oraz masz również fazę żywienia, gdzie wydajesz jedzenie w zależności od tego jak bardzo udało Ci się sprawnie rozwinąć. W międzyczasie zagrywasz karty, które mają wspomóc Ci rozwój swojej planszetki. Brzmi znajomo? ;)

Przyznać jednak trzeba, że gra nie posiada tak krótkiej kołderki i ja mam wręcz wrażenie pewnej sandboxowości. W efekcie może Kawerna byłaby lepszym porównaniem, ale na tyle nie ograłem, żeby z nią mieć skojarzenia :D. Porównanie z TM ciśnie się samo, jak wspominałem wcześniej, przez karty i temat. Ale w TM karty to clou rozgrywki, serce, najważniejszy element. W Podwodnych Miastach karty są istotne, ale akcje na planszy również. I często już zdarzało mi się jakąś kartę odrzucić, żeby zrealizować akcję, chociaż głównie szuka się synergii między akcją a kartą.

Ja ze swojej strony polecam grę bardzo.TM lubię, chociaż tak mi się przejadło, że parę miesięcy temu grę sprzedałem, bo się wypaliłem względem niej. W Podwodne Miasta za to mógłbym grać co chwilę i pomimo tego, że gra przypomina mi inne gry, to jest to na tyle sprawny miks mechanik, że nie mam najmniejszego poczucia wtórności.

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4720
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Has thanked: 34 times
Been thanked: 41 times
Kontakt:

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: mat_eyo » 25 lip 2019, 09:26

Nidav pisze:
25 lip 2019, 09:00
Ale w TM karty to clou rozgrywki, serce, najważniejszy element. W Podwodnych Miastach karty są istotne, ale akcje na planszy również. I często już zdarzało mi się jakąś kartę odrzucić, żeby zrealizować akcję, chociaż głównie szuka się synergii między akcją a kartą.
Dokładnie to samo miałem napisać. W TM gramy kartami, one są osią rozgrywki. W UC karty są ważnym, ale tylko dodatkiem do planszy i worker placementu. Oczywiście są wyjątki, czasem w swoim ostatnim ruchu interesujące nas pola są zajęte, więc robimy cokolwiek, byle zagrać dobrą kartę. Z reguły jednak zawsze to wybór pola jest ważniejszy.

TM odniosła ogromny sukces, dlatego stała się wdzięcznym obiektem porównań. Jednak Underwater Cities jest w takim samym stopniu podwodną Terraformacją, jak Na Skrzydłach jest Terraformacją lite. Czyli w żadnym ;)

Awatar użytkownika
Dr. Nikczemniuk
Użytkownik wspierający
Posty: 1640
Rejestracja: 19 paź 2016, 13:39
Has thanked: 48 times
Been thanked: 29 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Dr. Nikczemniuk » 25 lip 2019, 11:33

jakmis83 pisze:
25 lip 2019, 07:15
Czy gra ma szansę mi się spodobać, skoro podobna do niej Terraformacja mi nie podeszła?
Jak bym miał porównywać to chyba bardziej do Agricoli.
Obie te gry są worker placementami a karty są dopalaczami, dodają, usprawniają itd.
Więc ja bym to bardziej pchnął w stronę Agricoli. Jeśli ta gra się komuś podobała to Podwodniaki też powinny przypaść do gustu, no i nie ma takiego ciśnienia na karmienie i jest bardziej sandboxowa, z jeszcze większą domieszką kart. :D
Kto nie widzi ciemności, nie będzie szukał światła.

Awatar użytkownika
Jiloo
Użytkownik wspierający
Posty: 1370
Rejestracja: 19 sie 2011, 14:11
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 23 times
Been thanked: 28 times
Kontakt:

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Jiloo » 25 lip 2019, 20:15

jakmis83 pisze:
25 lip 2019, 07:15
Czy gra ma szansę mi się spodobać, skoro podobna do niej Terraformacja mi nie podeszła?
Osobiście tych porównań do TM nie rozumiem.
Owszem, są karty, ale są tylko dodatkiem. W TM większość rzeczy odpala się kartami i buduje spore tableau. W UC główną mechaniką jest worker placement, a karty są dopalaczami. Większość kart ląduje na stos kart odrzuconych więc i tableau mamy mniejsze.
Są surowce, ale zarządza się nimi, zdobywa zupełnie inaczej niż w TM.

Oczywiście jeśli masz takie wątpliwości, to najlepiej najpierw zagraj, a jak nie masz możliwości to przynajmniej zobacz jakąś pełną rozgrywkę na YT. jesteś z Warszawy, więc jeśli masz ochotę możemy się ustawić na zagranie – najczęściej bywam w Kawadzieścia.
| keep-disco-evil |
mam | szukam | oddam

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2211
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 92 times
Been thanked: 129 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Gizmoo » 12 wrz 2019, 22:23

Jako, że planuję wreszcie zakupić swój egzemplarz - Pytanie do posiadaczy polskiej wersji językowej i jednocześnie weteranów wyłapywania błędów:

Czy Portalowa edycja trzyma standard wydawnictwa, czy tym razem jest lepiej i obyło się bez większych wpadek i błędów na kartach?

Kupować teraz, czy czekać na edycję "Gra Roku"? :lol:

Awatar użytkownika
Dr. Nikczemniuk
Użytkownik wspierający
Posty: 1640
Rejestracja: 19 paź 2016, 13:39
Has thanked: 48 times
Been thanked: 29 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Dr. Nikczemniuk » 13 wrz 2019, 07:05

Gizmoo pisze:
12 wrz 2019, 22:23
Jako, że planuję wreszcie zakupić swój egzemplarz - Pytanie do posiadaczy polskiej wersji językowej i jednocześnie weteranów wyłapywania błędów:

Czy Portalowa edycja trzyma standard wydawnictwa, czy tym razem jest lepiej i obyło się bez większych wpadek i błędów na kartach?

Kupować teraz, czy czekać na edycję "Gra Roku"? :lol:
Jak na Portal to bym powiedział że jest rewelacyjnie :D
P.S. Kafelki akcji zamieniłem na meple, jeszcze żadnej gry tak nie upgrejdowałem :D
Kto nie widzi ciemności, nie będzie szukał światła.

Awatar użytkownika
Tomzaq
Użytkownik wspierający
Posty: 1567
Rejestracja: 09 maja 2014, 18:27
Lokalizacja: Silesia Superior
Has thanked: 12 times
Been thanked: 9 times

Re: Underwater Cities / Podwodne Miasta (Vladimir Suchy)

Post autor: Tomzaq » 13 wrz 2019, 09:27

Ja nie wyłapałem żadnych błędów na kartach.
Who is John Galt?
Posiadam

ODPOWIEDZ