Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY GIER!
Peltonen
Posty: 13
Rejestracja: 14 wrz 2016, 07:49
Been thanked: 1 time

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Peltonen » 31 mar 2019, 00:46

Dziś pierwsza partia za mną w 3 osobowym składzie. Grane na czują. Brak jakiegoś super silniczka i wygrana z 87 pkt z przewaga 13 i 22 pkt nad kolejnymi graczami. Gra jest losowa i dla grania w gamerskim gronie trzeba jakoś je okiełznać. Rękę startową można ogarnąć draftem, ale co z kośćmi i pożywieniem? W naszej partii TYLKO RAZ wypadły jarzębiny (te czerwone wisienki)!!! Nie były nam potrzebne specjalnie, to nie było tragedii ale sam fakt jest niepokojący. To właściwej jedynym minus. Reszta, to już plusy. Wykonanie na 5+. Minus za wygięte karty. Nie przeszkadza to w niczym ale powinny być proste :)

Przed zakupem wydawało się że gra będzie często ładować na stole i pierwsza partia tylko to potwierdziła!

Po wstępnym ograniu Home rule powinny rozwiązać największe bolączki związane z losowością i gra będzie łupana jeszcze długo!

Awatar użytkownika
Koziełło
Użytkownik wspierający
Posty: 434
Rejestracja: 13 cze 2018, 13:11
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 29 times
Been thanked: 38 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Koziełło » 31 mar 2019, 01:02

Peltonen pisze:
31 mar 2019, 00:46
W naszej partii TYLKO RAZ wypadły jarzębiny (te czerwone wisienki)!!! Nie były nam potrzebne specjalnie, to nie było tragedii ale sam fakt jest niepokojący.
Przecież zawsze możesz wydać dwa inne jedzonka zamiast jednego konkretnego. To IMHO całkiem dobre okiełznanie losowości.
Moja kolekcja
3Trolle - 6%, Mepel.pl - 4%

Awatar użytkownika
Pan_K
Użytkownik wspierający
Posty: 2200
Rejestracja: 24 wrz 2014, 19:16
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 35 times
Been thanked: 18 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Pan_K » 31 mar 2019, 07:45

Koziełło pisze:
31 mar 2019, 01:02
Przecież zawsze możesz wydać dwa inne jedzonka zamiast jednego konkretnego.
Nie zawsze. Tylko gdy zagrywasz ptaka na siedlisko.
To morale, tego morale, o tym morale, te morale, tych morale, o tych morale itd.
"Morale" ma gramatycznie tylko liczbę pojedynczą (singulare tantum) i nie odmienia się w języku polskim.

Ryba bez roweru, to tylko ryba...

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4919
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 24 times
Been thanked: 74 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: detrytusek » 31 mar 2019, 10:06

Pan_K pisze:
31 mar 2019, 07:45
Koziełło pisze:
31 mar 2019, 01:02
Przecież zawsze możesz wydać dwa inne jedzonka zamiast jednego konkretnego.
Nie zawsze. Tylko gdy zagrywasz ptaka na siedlisko.
Emmmm...a są możliwe inne sytuacje?
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
Pan_K
Użytkownik wspierający
Posty: 2200
Rejestracja: 24 wrz 2014, 19:16
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 35 times
Been thanked: 18 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Pan_K » 31 mar 2019, 10:15

detrytusek pisze:
31 mar 2019, 10:06
Pan_K pisze:
31 mar 2019, 07:45
Koziełło pisze:
31 mar 2019, 01:02
Przecież zawsze możesz wydać dwa inne jedzonka zamiast jednego konkretnego.
Nie zawsze. Tylko gdy zagrywasz ptaka na siedlisko.
Emmmm...a są możliwe inne sytuacje?
Jasne. Na przykład, gdy musisz na mocy brązowej akcji z karty ptaka odrzucić jakiś typ jedzenia, by coś dostać lub wykonać.
To morale, tego morale, o tym morale, te morale, tych morale, o tych morale itd.
"Morale" ma gramatycznie tylko liczbę pojedynczą (singulare tantum) i nie odmienia się w języku polskim.

Ryba bez roweru, to tylko ryba...

sleyoo
Posty: 17
Rejestracja: 11 lis 2017, 10:00

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: sleyoo » 31 mar 2019, 15:41

Fajna gra, prosta i ładnie wykonana.
Po kilkunastu rozgrywkach 2 osobowych mam 2 zastrzeżenia:
-gra jest bardzo losowa, może to zniwelować draftem albo zwiększona ilością karty na początku.
-praktycznie w każdej rozgrywce ostatnia runda to wyścig kto zbierze najwięcej jajek, jak ktoś tego nie zrobi to na 99% przegrał.
To może zmienić jakiś dodatek.
Ale tak czy inaczej daje grze takie mocne 7,5.
Mimo wad będzie lądować często na stole.

Awatar użytkownika
seki
Użytkownik wspierający
Posty: 1470
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 57 times
Been thanked: 65 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: seki » 31 mar 2019, 16:08

Koziełło pisze:
31 mar 2019, 01:02
Peltonen pisze:
31 mar 2019, 00:46
W naszej partii TYLKO RAZ wypadły jarzębiny (te czerwone wisienki)!!! Nie były nam potrzebne specjalnie, to nie było tragedii ale sam fakt jest niepokojący.
Przecież zawsze możesz wydać dwa inne jedzonka zamiast jednego konkretnego. To IMHO całkiem dobre okiełznanie losowości.
Poza tym jarzębina ma mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia niż robaczki czy zboże czyli jej brak to element gry, który gracz musi rozpatrzyć zanim zagra ptaka, który będzie jej wymagał. Narzekanie na losowość gdy weszliśmy w rzadko występujący element jest nieco dziwny.

Awatar użytkownika
seki
Użytkownik wspierający
Posty: 1470
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 57 times
Been thanked: 65 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: seki » 31 mar 2019, 16:13

sleyoo pisze:
31 mar 2019, 15:41
Fajna gra, prosta i ładnie wykonana.
Po kilkunastu rozgrywkach 2 osobowych mam 2 zastrzeżenia:
-gra jest bardzo losowa, może to zniwelować draftem albo zwiększona ilością karty na początku.
-praktycznie w każdej rozgrywce ostatnia runda to wyścig kto zbierze najwięcej jajek, jak ktoś tego nie zrobi to na 99% przegrał.
To może zmienić jakiś dodatek.
Ale tak czy inaczej daje grze takie mocne 7,5.
Mimo wad będzie lądować często na stole.
Nie zauważyłem konieczności grania zbierania jaj w ostatniej rundzie. Gra się to co da więcej punktów odpalając na raz najlepiej kilka punktujacych ptaków np drapieżników, stadne itp

Awatar użytkownika
Vakarian89
Posty: 75
Rejestracja: 27 sty 2019, 21:26
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Vakarian89 » 31 mar 2019, 21:28

Po kolejnych trzech rozgrywkach muszę zrobić małą erratę do tego, co wcześniej napisałem:
Vakarian89 pisze:
29 mar 2019, 22:00
Zagrałem jak dotąd 6 partii, a w dwóch z nich miałem "rękę porażki" - nie dość, że cała piątka ptaków wymagała 3 porcji pożywienia, to jeszcze za cholerę nie wpasowały się one w obowiązujące w danej rozgrywce cele. Najgorsze jest to, że nawet zostawiając jedynie jednego z nich, po wyłożeniu go gracz zostaje z jednym pożywieniem i pustą ręką. I potem trzeba "marnować" ruchy, żeby dociągać karty, zbierać pożywienie etc. Niestety, zła ręka startowa może przekreślić zabawę już na początku, zwłaszcza dla mniej doświadczonych graczy (do których, w moim odczuciu, skierowana jest gra) - czasem ciężko zebrać w sobie ochotę do gry, gdy już na wstępie gra sobie z nas drwi. Zauważyłem również, że bardzo łatwo jest dać się na początku oszukać, zostawiając wymagające ptaki, które mamią gracza sporą zdobyczą punktową, zamiast "pracą organiczną", małymi kroczkami budować dobry wynik.
Trafiła mi się wczoraj kolejna "ręka porażki" - pięć ptaków wymagających po trzy pożywienia, z których tylko jeden pasował do jednego z obowiązujących celów + dwie karty bonusowe, które do niczego nie pasowały. Nie powiem, trochę mi to skrzydła podcięło, ale zaparłem się. Wylosowałem na chybił-trafił kartę bonusową i jedną kartę ptaka, zostawiłem cztery żetony żarełka i zacząłem powolną drogę do celu. Efekt był taki, że z wynikiem 89 punktów wygrałem. Wynik może nie jest jakiś wybitny, ale muszę przyznać, że wygrana dała mi sporo frajdy. Oczywiście udało mi się uzyskać taki wynik po części dzięki dobremu dociągowi kart (znów ta losowość), ale najważniejsza jest elastyczność - ta gra nagradza tych, którzy potrafią się (chociaż trochę) dostosować do sytuacji. Tą elastycznością trzeba się wykazać już w momencie wyboru startowej ręki / początkowego pożywienia, ponieważ zbytnie przywiązanie do nich lub opieranie na nich strategii może odbić się czkawką.

Awatar użytkownika
Nidav
Użytkownik wspierający
Posty: 432
Rejestracja: 14 sty 2016, 19:33
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 48 times
Been thanked: 85 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Nidav » 01 kwie 2019, 23:51

Jeśli ktoś nie zagląda do działu z modyfikacjami, a byłby nawet tak po ludzku ciekawy, to przetłumaczyłem całkiem przyjemnie wyglądający dodatek fanowski do Wingspana i zobaczyć go można o tutaj ;)

Awatar użytkownika
Furan
Użytkownik wspierający
Posty: 1483
Rejestracja: 21 mar 2008, 16:41
Lokalizacja: Warszawa, Wola
Has thanked: 1 time
Been thanked: 21 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Furan » 10 kwie 2019, 22:59

Jeśli ktoś ma odpowiednie narzędzie, to fajne by było zobaczyć statystyki życia wątku o Na Skrzydłach (liczba postów/dzień) i położyć to na wykresie z zaznaczonymi datami wejścia do sprzedaży i ogłoszenia wydania przez Rebela.

BTW Właśnie wymyśliłem tematyczny dodatek fanowski.
Dodatek warszawski - gracz ma własną osobną talię (15 kart) i wystawkę: w niej same wróble i gołębie, jedną sikorkę. Od drugiej rundy, po każdej akcji należy odrzucić 2 karty z talii i w ich miejsce wrzucić 3 kart srok, następnie przetasować talię.
Dodatek krakowski - gracz ma własną osobną talię składającą się tylko z gołębi. Wystawka niepotrzebna. Wszystkie gołębie są takie same. Przyda się dodatkowy znacznik do brudzenia plansz innych graczy...
Rebel mógłby przemyśleć dodatek z mewami gniazdującymi na falowcu...
:twisted:
jakiCHś - w tym wyrazie jest CH! || lepiej nie używa'ć apostrof'ów w ogóle, niż używa'ć ich w nadmiar'ze!

Awatar użytkownika
ShapooBah
Użytkownik wspierający
Posty: 744
Rejestracja: 18 lip 2018, 13:56
Lokalizacja: Katowice/Gliwice
Has thanked: 85 times
Been thanked: 78 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: ShapooBah » 11 kwie 2019, 08:43

Rebel polajkował, będzie jak znalazł na przyszły rok na pierwszego kwietnia :D.

Banan2
Użytkownik wspierający
Posty: 2245
Rejestracja: 12 maja 2009, 09:28
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 14 times
Been thanked: 20 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Banan2 » 26 kwie 2019, 22:12

Na Pyrkonie na stoisku Rebela jest kilka egzemplarzy do kupienia.
Pozdrawiam
Sprzedam Zombicide Invader KS Soldier Pledge

Moja kolekcja
10% rabatu w planszomanii i 7% w 3Trolach

Awatar użytkownika
Galatolol
Użytkownik wspierający
Posty: 1608
Rejestracja: 23 mar 2009, 13:03
Lokalizacja: Kraków/Paryż
Has thanked: 74 times
Been thanked: 39 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Galatolol » 15 maja 2019, 11:12

Jeśli kogoś kręcą afery i kojarzy posty Stegmaiera atakujące sklepy, tu jest długi wpis z perspektywy sprzedawcy:

https://www.reddit.com/r/boardgames/com ... _outlined/

Awatar użytkownika
kaimada
Użytkownik wspierający
Posty: 1031
Rejestracja: 06 sty 2007, 13:58
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 3 times
Been thanked: 14 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: kaimada » 19 maja 2019, 14:45

Na Skrzydlach mi nie podeszło. W sumie to mało powiedziane. Nie widzę żadnego powodu, żebym miał w to dalej grać. Ta gra to czysta losowość.
Wydaje mi się, że przy obecnej ofercie gier rodzinnych granie w to w gronie familijnym też mnie do tego nie zachęci. Tyle dobrych gier na rynku... Ja rozumiem, że ta jest ładna, ale w swojej kategorii nie ma startu do takiego Kingdomino...

Pełny tekst z ostatnimi wrażeniami z Na Skrzydłach na ZnadPlanszy.

brazylianwisnia
Użytkownik wspierający
Posty: 1079
Rejestracja: 07 mar 2017, 20:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 94 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: brazylianwisnia » 19 maja 2019, 18:30

Nam ta gra się bardzo podoba. Bez przesady z losowoscia. Nie jest duża. Jak ktoś gra w karcianki to tutaj jest na niższym poziomie. Możemy przecież dobierać karty z odkrytej puli I tak samo można zrobić z bonusami jeśli komuś to przeszkadza. Nie określiłbym gry jako familijna bo jednak można tu wyciskac punkty z combosow I trzeba trochę to przemyśleć mimo że umiejętności ptaków są proste. Dla mnie to najlepsza gra zaraz za Klanami Kaledonii w która gramy ponizej godziny. Jedyne co bym sobie rzyczyl to dodatek z ptakami zastępującymi oryginalny Deck ptakami o skomplikowanych umiejętnościach. Taki Deck dla graczy.
Kupię: Yokohama
Sprzedam: Brass Lancashire KS, drewniane plansze Terraformacja Marsa, Gallerist SG https://www.gry-planszowe.pl/forum/vie ... &t=59298

Awatar użytkownika
kaimada
Użytkownik wspierający
Posty: 1031
Rejestracja: 06 sty 2007, 13:58
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 3 times
Been thanked: 14 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: kaimada » 19 maja 2019, 18:50

brazylianwisnia pisze:
19 maja 2019, 18:30
Bez przesady z losowoscia. Nie jest duża. Jak ktoś gra w karcianki to tutaj jest na niższym poziomie. Możemy przecież dobierać karty z odkrytej puli
Ja rozumiem, że są ludzie którym ta gra się podoba, że niektórzy dali grze 10/10. Ich prawo, nic mi do tego, gusta są różne.

Nie mówmy jednak, że Na Skrzydłach ma mało losowości :shock: . Tam prawie wszystko jest losowe... Dobieranie z odkrytej puli, która się uzupełnia/wymienia na koniec rundy i dochodzą tam przecież karty z olbrzymiego decku, to nie losowość? W ten sposób można stwierdzić, że w Troyes zupełnie nie ma losowości*, bo owszem rzucamy kośćmi, ale sami wykorzystujemy je później na akcje...

*Żeby nie było wątpliwości - nie uważam Troyes za grę turbolosową, ale element losowości tam występuje.

Awatar użytkownika
jax
Użytkownik wspierający
Posty: 8116
Rejestracja: 13 lut 2006, 10:46
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 19 times
Been thanked: 34 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: jax » 19 maja 2019, 20:02

Ma mało losowości.
Nowe karty nie pojawiaja się na 'koniec rundy', tylko na koniec tury gracza.
A ponieważ gracze często biorą karty, przemiał i wybór kart do wzięcia jest ogromny w trakcie gry.
Zawsze coś dobrego się znajdzie. Przeciwnik wziął 'mocarza'? No problem. Za chwilę ty sobie weźmiesz następnego.
Mechaniki dice placement i dice manipulation świadczą o słabości i braku pomysłowości projektanta.
--
"We don't stop playing because we grow old; we grow old because we stop playing."
G. B. Shaw

Awatar użytkownika
seki
Użytkownik wspierający
Posty: 1470
Rejestracja: 04 gru 2016, 12:51
Lokalizacja: Czapury/Poznań
Has thanked: 57 times
Been thanked: 65 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: seki » 19 maja 2019, 20:36

Ja bym określił losowość jako średnią ;) ale tak naprawdę los w tej grze nie wpływa istotnie na wyłonienie zwycięscy. Tutaj każdy ma mniej więcej takie samo szczęście i tylko od skutecznie stworzonych kombosów zależy kto wygrał. Tu nie da się usiąść do stołu z myślą "no to dzisiaj mam drapieżny nastrój więc gram na drapieżniki"' Jeśli ktoś tak planuję to rzeczywiście może zwalić na los gdy żadne drapieżniki nie wyjdą. Trzeba kombinować z tego co jest na rynku.

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4919
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 24 times
Been thanked: 74 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: detrytusek » 20 maja 2019, 08:41

kaimada pisze:
19 maja 2019, 18:50

Ja rozumiem, że są ludzie którym ta gra się podoba, że niektórzy dali grze 10/10. Ich prawo, nic mi do tego, gusta są różne.

Nie mówmy jednak, że Na Skrzydłach ma mało losowości :shock: . Tam prawie wszystko jest losowe... Dobieranie z odkrytej puli, która się uzupełnia/wymienia na koniec rundy i dochodzą tam przecież karty z olbrzymiego decku, to nie losowość? W ten sposób można stwierdzić, że w Troyes zupełnie nie ma losowości*, bo owszem rzucamy kośćmi, ale sami wykorzystujemy je później na akcje...

*Żeby nie było wątpliwości - nie uważam Troyes za grę turbolosową, ale element losowości tam występuje.
Abstrahując od ocen losowości (dla mnie średnia) trochę offtopowo chciałem się zapytać co oznacza ta kolorowanka w Waszych recenzjach? Czemu akurat te słowa są pokolorowane? I jaki to ma cel tak wogóle?
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
Fiacik
Użytkownik wspierający
Posty: 258
Rejestracja: 24 wrz 2013, 09:59
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 14 times
Been thanked: 7 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Fiacik » 20 maja 2019, 08:58

Draft kart na start i fanowski dodatek z forum bardzo zmieniają rozgrywkę. Oczywiście na plus.
5% Aleplanszówki.pl
SPRZEDAM

brazylianwisnia
Użytkownik wspierający
Posty: 1079
Rejestracja: 07 mar 2017, 20:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 94 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: brazylianwisnia » 20 maja 2019, 09:32

O ile losowosc decyduje o tym czy zdobędziesz punkt czy nie tak jeśli grasz dobrze to będziesz miał wysoki wynik a jeśli słabo to niski. Nie jest tak że grasz słabo i ukrecisz jakis super wynik. Także z pewnością nie jest to duża Losowosc. Bardziej właśnie średnia chociaż jak na standard gier karcianych to nawet średnio-niska.
Kupię: Yokohama
Sprzedam: Brass Lancashire KS, drewniane plansze Terraformacja Marsa, Gallerist SG https://www.gry-planszowe.pl/forum/vie ... &t=59298

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2239
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 107 times
Been thanked: 144 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Gizmoo » 03 cze 2019, 13:16

Miałem opisać moje wrażenia z Wingspan w tradycyjnym podsumowaniu miesiąca, ale stwierdziłem, że już teraz coś nie coś skrobnę. Może poruszę jakoś dyskusję, a może odwiodę kogoś od zakupu? :lol:

Planowałem zagrać w Wingspan już po ogłoszeniu przez Stegmaiera, że wydaje ten tytuł. W zasadzie lubię wszystko, co do tej pory wydał, a sama filozofia Stonemaier Games - czyli wydawania pięknych, przystępnych i niebanalnych tytułów - podoba mi się bardzo. W zasadzie nie mieli żadnej wtopy, a Euphorię oceniam bardzo wysoko. Tym samym miałem nadzieję, że Wingspan okaże się prawdziwym hitem!

Pierwsze wrażenia są kapitalne! Gra jest wydana świetnie, design graficzny jest bardzo elegancki, a i tematyka - wyjątkowa i nie banalna. Po wytłumaczeniu zasad byłem wręcz podekscytowany i pełen nadziei. Niestety pod koniec pierwszej rundy zapadł trochę opadł, a na koniec gry pokręciłem trochę nosem. Bo spodziewałem się po Wingspanie co najmniej wysokich lotów, a dostałem...

Brodzenie po mokradłach. :lol:

Po grze, która obiecywała mi budowanie tableu i rozkręcania silniczka, obiecywałem sobie kręcenie efektownych komb, robienia miliona akcji dających mnóstwo satysfakcji i czerpania przyjemności z własnej pomysłowości. Niestety nie dana mi była satysfakcja. Przez całą rozgrywkę miałem wrażenie robienia tego samego, w kółko, a ubywanie jednej kosteczki akcji co rundę wydawało mi się odwrotne do "rozbudowy silniczka". Efektownych komb, cudownych synergii nie uświadczyłem i podobnie moi współgracze. Dobierz jedno pożywienie więcej, czy znieś dwa jajka - to jednak nie jest efektowna akcja. Miałem wrażenie, że w tym moim silniczku jest dużo piachu, który zgrzyta w trybach, przez co nie ma napędu. I w tym grzebaniu w silniku nie ma wielkiej myśli technicznej, bo ciągle operuje tymi samymi narzędziami. Strasznie to wszystko było powolne, oporne i dawało mało satysfakcji. :|

Po skończonej rozgrywce miałem (zresztą nie tylko ja) wrażenie, jakby gra nie była dotestowana do końca. Jakby gdzieś był pomysł, ale zabrakło bardzo precyzyjnego szlifu. Wrażenie potęguje też temat - a w zasadzie jego brak. Ptaki można byłoby zastąpić jeżami, statkami kosmicznymi, grzybami, lub figurami geometrycznymi. I wyszło by na to samo. Jasne - fajnie że włożono wysiłek w ciekawostki ornitologiczne, ale w mechanice rozgrywki nie ma to żadnego odzwierciedlenia. Jajka równie dobrze można byłoby zastąpić magicznymi pierścieniami i równie dobrze moglibyśmy karmić smoki. Irytował mnie też fakt, że działanie kart jest tak podobne. Gdzie tu piękna różnorodność z Terraformacji Marsa, czy Race for The Galaxy?

Podsumowując - Niestety dla mnie Wingspan okazał się co najwyżej średniakiem. Takie 6/10. Gdyby nie oryginalna tematyka i wykonanie - nie wiem, czy gra kogokolwiek by zainteresowała. Trochę taki casus Alien Artifacts. Dużo obietnic, ale rozgrywka losowa i mało epicka. Nie odmówię oczywiście partyjki w Wingspan, ale mając na półce RFTG, Jump Drive, 51 Stan MS, Everdell, City of Iron, czy wreszcie Terraformacje Marsa - ciężko mi będzie uzasadnić wybór Wingspan nad powyższymi tytułami. Bo zwyczajnie dają (dużo) więcej satysfakcji i sprawniej działają. Gier o budowaniu silniczka jest na rynku bardzo dużo i Wingspan na pewno nie wyróżnia się mechanicznie. Już wydane u nas Wioski Valerii, przynoszą więcej radochy. A sprzedałem je właśnie dlatego, że nie brakuje tytułów podobnych, a dużo lepszych.

Stegmaier i Hargrave nie spełnili obietnicy. Nie byłem "Na skrzydłach". Pozostałem nie wzruszony na ziemi. Tym niemniej - gra to doskonały prezent dla ornitologów i miłośników podglądania ptaków (jakkolwiek dwuznacznie by to nie brzmiało :lol: )

Awatar użytkownika
Dr. Nikczemniuk
Użytkownik wspierający
Posty: 1670
Rejestracja: 19 paź 2016, 13:39
Has thanked: 57 times
Been thanked: 33 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: Dr. Nikczemniuk » 03 cze 2019, 20:06

W punkt!
Chłopaki z Pogramy też zmiażdżyli jajeczka ptaszkom. :wink:
To nie jest gra o budowaniu silniczka (to akurat lepiej robi chociażby taki Splendor), to gra o kartach z ptakami i ze zmarnowanym potencjałem.
Temat gry był dla mnie bombowy, grę kupiłem oczami... Niestety karty można wsadzić do albumu a grać...w Terraformację Marsa? Tak, tam jest mnóstwo gry (chociaż w porównaniu do NS wykonanie słabiutkie).
Na prawdę nie spodziewałem się że ta gra będzie taka nijaka, po skończonej partii autentycznie czułem zawód. Jest to moja pierwsza duża gra która po pierwszej partii poszła pod młotek.
Kto nie widzi ciemności, nie będzie szukał światła.

brazylianwisnia
Użytkownik wspierający
Posty: 1079
Rejestracja: 07 mar 2017, 20:48
Has thanked: 14 times
Been thanked: 94 times

Re: Na skrzydłach / Wingspan (Elizabeth Hargrave)

Post autor: brazylianwisnia » 03 cze 2019, 20:16

Nam się gra super. Nasza gra numer 2 z kategorii poniżej godziny. Idzie zbudować fajne silniczki ale trzeba lubić piekielnie suche gry.
Kupię: Yokohama
Sprzedam: Brass Lancashire KS, drewniane plansze Terraformacja Marsa, Gallerist SG https://www.gry-planszowe.pl/forum/vie ... &t=59298

ODPOWIEDZ