The Castles of Burgundy: The Dice Game (Stefan Feld, Christoph Toussaint)

Forum ogólne o grach planszowych i karcianych, w szczególności dyskusje o konkretnych tytułach.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Awatar użytkownika
garg
Użytkownik wspierający
Posty: 3051
Rejestracja: 16 wrz 2009, 15:26
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 5 times
Been thanked: 2 times

The Castles of Burgundy: The Dice Game (Stefan Feld, Christoph Toussaint)

Post autor: garg » 09 lut 2019, 22:26

Da nieświadomych istnienia tytułu - tutaj jest link: https://boardgamegeek.com/boardgame/232 ... -dice-game

Kupiłem, zagrałem i jest OK. Reguły do ogarnięcia nawet dla mojego ośmioletniego syna (gra jest od 10 lat) i grał przy tym świadomie, choć podczas pierwszej rozgrywki musiałem mu podpowiadać alternatywne ruchy, bo jednak w większości rund jest kilka możliwości.

Tytuł nie powoduje jednak paraliżu decyzyjnego - prawie zawsze kombinacje, jakie powinniśmy zrobić z dwóch kostek, są dość oczywiste. Sporadycznie zdarza się dłuższa chwila zastanowienia, ale gra jest dość płynna i praktycznie nie da się przekroczyć 30 minut na partię. Nie grałem co prawda w cztery osoby, jednak większość rzeczy robi się symultanicznie, więc dodatkowi gracze raczej nie wydłużają znacząco czasu rozgrywki.

Ciekawe jest umieszczenie w pudełku od razu czterech wariantów plansz (notesik jest gruby i ma po kilkadziesiąt kartek każdej wersji), które faktycznie nieco różnią się odczuciami z gry. Wariant solo też daje radę i mimo prostego maksowania wyniku jest zabawa.

Gdybym miał oceniać w skali BGG, to pewnie dałbym 6/10 lub 7/10 (jeszcze się waham). Niemniej jednak ani razu nie miałem poczucia straconego czasu, więc gra na razie zostaje w mojej kolekcji. Szczególnie że pudełko jest rozmiarów wersji karcianej, czyli malutkie :) . Dla miłośników minimalnie bardziej zaawansowanych kościanek (tak na poziomie np. OctoDice, That's Pretty Clever lub Sagrada) tytuł jest zdecydowanie do sprawdzenia.
Mam / Sprzedam/wymienię
(Może nie wystawiłem, ale też chętnie wymienię)

Najstarszy offtop świata: Ceterum censeo Carthaginem esse delendam ;-)

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1576
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 3 times

Re: The Castles of Burgundy: The Dice Game (S. Feld)

Post autor: Legun » 10 lut 2019, 08:55

Poczytałem przepisy i tylko chciałem się upewnić - gra jest całkowicie "niebieska", jeśli chodzi o interakcję? To, co robią inni nie daje mi żadnych bonusów, co najwyżej mogą mnie wyprzedzić w wyścigu po ogólnie dostępne bonusy - czyż nie? Nie ma gdzieś ukrytego jakiegoś "żółtego" wariantu?
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Awatar użytkownika
garg
Użytkownik wspierający
Posty: 3051
Rejestracja: 16 wrz 2009, 15:26
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 5 times
Been thanked: 2 times

Re: The Castles of Burgundy: The Dice Game (S. Feld)

Post autor: garg » 10 lut 2019, 22:15

Jedyny wyścig jest po bonusy za zakreślenie wszystkich pól w każdym kolorze. Reszta - "każdy sobie rzepkę skrobie". A ponieważ jest to symultaniczne, schodzi miło i szybko. Choć oczywiście można złośliwie podpowiadać współgraczom suboptymalne ruchy :mrgreen: .
Mam / Sprzedam/wymienię
(Może nie wystawiłem, ale też chętnie wymienię)

Najstarszy offtop świata: Ceterum censeo Carthaginem esse delendam ;-)

Awatar użytkownika
trance-atlantic
Użytkownik wspierający
Posty: 185
Rejestracja: 02 sty 2012, 11:41
Lokalizacja: Wro

Re: The Castles of Burgundy: The Dice Game (S. Feld)

Post autor: trance-atlantic » 10 lut 2019, 23:33

A gdyby gracze wybrali ten sam zamek startowy na tej samej planszy, to mogą ją uzupełniać dokładnie w taki sam sposób i wówczas o żadnej rywalizacji nie może być mowy. ;)

Z jednej strony jest to czysty pasjans, bowiem decyzje innych graczy nie wpływają na nasze (poza bonusami na zasadzie kto pierwszy ten lepszy), ale gdzieś w połowie rozgrywki kątem oka zaczynamy zerkać na planszę przeciwnika, by zobaczyć co takiego buduje i gdzie ewentualnie my moglibyśmy pójść. Oczywiście nad wszystkim wciąż wiszą rzuty kośćmi, które całkowicie determinują nasze poczynania, tym niemniej, jak na taki dość prosty tytuł, trzeba się jednak chwilę zastanowić co by się najbardziej opłacało teraz zrobić. Rozgrywka może trwać od 15 do 30 rund i to też nadaje grze specyficzną dynamikę. Podwójna klepsydra z jednej strony pozwala nam sprzedać towary i uzyskać podwójny ruch, ale gdy już wszystkie wyprzedamy, to z kolei chcielibyśmy, aby taki wynik na kostce czasu już się nie pojawiał, gdyż dążymy do wypełnienia jak największej liczby pól... a na to potrzeba trochę czasu. :)

Jedna z najlepszych gier o zerowej interakcji - niesamowicie wciąga, choć wrażenia z niej płynące są oparte głównie o rozgrywkę dwuosobową.
vi er røde, vi er hvide

ODPOWIEDZ