Tapestry (Jamey Stegmaier)

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY GIER!
Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1095
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: AnimusAleonis » 21 sie 2019, 20:44

Ravn pisze:
21 sie 2019, 16:20
https://www.youtube.com/watch?v=J5FzMpkbasM
reguly od Rodneya
Dzięki :D
detrytusek pisze:
21 sie 2019, 17:09
Szału nie ma. Punktów sądząc po planszy można zdobyć ponad 400 (!) i w związku z tym zdobywa się je wszędzie włącznie z rzutami kością tylko po punkty.
...
Trochę tu Scythe, trochę Wingspan-u. Mam wrażenie, że strasznie płaściutka gra. Czekam na jakiś gameplay jeszcze ale spada z radaru generalnie.
No niestety podzielam zdanie, mówię niestety bo miałem nadzieje na coś "więcej" a tu ziściły się obawy o których pisałem wcześniej: tak to Stegmaier uprościł i odchudził gry civ, że tu, prócz opisu na okładce, mniej gry civ a więcej takiego czegoś rodem jak Wingspan itd.
Też poczekam na gameplay ale raczej tytuł do ewentualnego kupienia tylko na jakieś mocnej wyprzedaży albo z drugiej ręki okazyjnie. Szkoda :?
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Skid_theDrifter
Użytkownik wspierający
Posty: 432
Rejestracja: 25 mar 2017, 19:53
Has thanked: 1 time
Been thanked: 41 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Skid_theDrifter » 22 sie 2019, 03:04

Huh, no nie wiem, proszę Państwa. Niby nie wypada być złośliwym.

Gra ma na pudełku "90 - 120 minut". Nie ma możliwości, żeby klasycznie rozumiana gra cywilizacyjna mogła być przetłumaczona na tak krótki czas, więc nie potrafię podzielać wyrażanych tu rozczarowań, zaprzepaszczonych nadziei i zawodów (paramiłosnych). Stegmaier to nie geniusz designu, żaden z niego przedwojenny zegarmistrz, jego siła leży w czymś innym - pobudzaniu wyobraźni prowadzącym do sprzedawalności produktu. Żeby nie było, nie uważam jego gier za banalne. Pierwszy lepszy Edek spod sklepu by ich nie wymyślił.

Rzetelna próba planszowej gry cywilizacyjnej w mojej pamięci jest tylko jedna na poziomie aspirującym do znanych komputerowych tytułów - niezaskakująco, mam na myśli TTA. Ale ostatecznie, nawet ona nie może się równać z doświadczeniem jakie zapewnia automatyczna buchalteria (powód nr 1 dla którego wszyscy zachwalają apkę TTA). Więc mając w pamięci oczekiwania jakie można mieć względem gry cywilizacyjnej, zastanówmy się: z czym mamy tu do czynienia, tak po bliższym przyjrzeniu się wszystkim dostępnym publicznie informacjom? W końcu jest ich trochę, nie mamy tylko pełnej listy kart i cywilizacji, AFAIK - ale da się już powiedzieć coś konstruktywnego.

Estetyka - już można oceniać. Po zobaczeniu całości wydaje mi się, że jest spójna i unikatowa (jest to bardzo ważne w kontekście tego o czym pisałem wcześniej o Stegmaierze). Ostatecznie, zdaje się, będzie ładnie. Większego znaczenia to chyba nie ma bo nie jest tajemnicą, że większość graczy-graczy przełknie warzywa, jeśli mięso będzie dobre. No a jak tam, prawda, smakuje ten kotlecik?

Sojowo.

(Upraszam Państwa o niepodmienianie spółgłosek celem uzyskania nieprzyzwoitych rezultatów)

Prawda jest taka, że klasyczny Civ jest dla graczy-graczy. Stegmaier nie robi gier dla takich ludzi, tylko dla najszerszego możliwego grona, więc też jego pomysł aspiruje do wypełnienia wyobrażenia o Civce graczy wagi średnio-lekkiej. I jak to wygląda? Jak tak popatrzeć na tory postępu (a już możemy), to wyabstrakcyjnione to wszystko w kosmos - poza samym kosmosem, którego jest tylko 15 hexów. Innymi słowy, kosmos się może skończyć. Przy okazji, nie sposób nie zauważyć: płytki kosmosu to hexy choć wcale się ich ze sobą nie łączy - dobór estetyczny, czy futureproofing dla dodatków? Tak czy siak połączenie tematyczne z mechaniką jest dość naciągane. Nazwy kolejnych kroków mają tworzyć poczucie rozwoju, ale to są tory postępu - właściwy kierunek to "ciągle do przodu" z kilkoma zaledwie wyjątkami na których nie da się oprzeć, więc nie należą do kategorii podstawowych mechanik. Innymi słowy jeśli kiedyś nauczyłeś się zwiadu to później nie ma on znaczenia, nie możesz go ot tak powtórzyć. Cywilizacja z pamięcią złotej rybki. Podbój ma reprezentować konflikt militarny a jedyną nieprzewidywalną zmienną jest karta pułapki? Co to ma kurde być, Yu-Gi-Oh? Zasoby - kolejna brew w górze, już czwarta (dobrze że nie goliłem okolic bikini). Jedzenie reprezentowane przez... Grzyb? Najmniej odżywcza możliwa reprezentacja. Pracownicy wyglądają jak atleci co zjedli tysiąc kotletów i są walutą na torze... nauki? A kultura, reprezentowana przez pięcioramienną czerwoną gwiazdę jest walutą na torze militarnym? Podbój z użyciem Chóru Aleksandrowa? Niby głupota, a jakoś mi to w głowie nie gra ze sobą. Ale może sam jestem sobie winny, mam utarte połączenia mózgowe których nigdy nie próbowałem rozłączyć tripem na kwasie.

Podstawowe akcje wyglądają do bólu statycznie i zmienna w grach opierać się będzie na kartach tapestry i może innowacjach - może, bo ich bonusy wydają się relatywnie stonowane. Na Cywilizacjach raczej nie - może tylko początkowo, zanim gra nie zostanie rozwiązana. Ale wiele wskazuje na to, że wybór cywilizacji będzie narzucać styl gry, więc nie będzie zbyt wiele zmiennych w ramach jednej cywilizacji. Tak czy siak gra będzie "do rozwiązania", w podobnym stopniu co Scythe.

I teraz najważniejsze: czy to źle? W sensie, czy kotlet może być jednocześnie sojowy i smaczny? Mimo wszystko, wygląda na to, że tak. Nie wiem, drodzy Państwo, jak się na to zapatrujecie, ale wśród moich współgraczy zarówno Scythe jak i Wingspan to chodliwe tytuły, grane i lubiane, przez niektórych uwielbiane. A przecież, kurde, nie są najlepszymi grami jakie mamy. Wydaje mi się, że powodów tego jest wiele, ale najmocniej działa tutaj chyba syndrom nieangażującej piaskownicy: to jak gry Stonemaier pozwalają robić Tobie co chcesz, porównywalne z daniem dziecku do ręki niepodłączonego pada, a na koniec gra i tak puszcza do Ciebie oko swoim wyglądem, jakby szepcząc "ale hej, słodki chłopcze/śliczna lalo, dobrze się bawiliśmy, nie?" Jak bardzo taki styl różni się od klasycznych niewybaczających gier, które niczym niemiecka domina w lochu dwa piętra pod ziemią chlaszczą mokrym porem na odlew za każdym razem jak schrzanisz jakiś rytm gry! "Nein nein, czas na wzięcie pożyczki był dwie tury temu brudna świnio!" [Chlast]

Koniec końców, to może być sympatyczne, ale raczej nie rozwojowe. I za cholerę nie wiem, co z tym fantem zrobić. Czyli najpewniej czekam an więcej głosów. Do listopada powinno się już coś wyklarować.

Zaan84
Użytkownik wspierający
Posty: 385
Rejestracja: 16 wrz 2015, 15:14
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Zaan84 » 22 sie 2019, 07:37

A mnie się podoba. Trochę dziwi mnie narzekanie tutaj na forum, ze Stegmaier zrobił grę jak Stegmaier. Koledzy z forum, biorąc pod uwagę wasze duże doświadczenia, można by się spodziewać lepszego rozeznania, tymczasem psioczycie na coś co wydawało się oczywiste. Idziecie do pizzerni i narzekacie że dostępna jest pizza a nie homar z kaparami a'la sefuf?

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4919
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 24 times
Been thanked: 74 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: detrytusek » 22 sie 2019, 08:31

Zaan84 pisze:
22 sie 2019, 07:37
A mnie się podoba. Trochę dziwi mnie narzekanie tutaj na forum, ze Stegmaier zrobił grę jak Stegmaier. Koledzy z forum, biorąc pod uwagę wasze duże doświadczenia, można by się spodziewać lepszego rozeznania, tymczasem psioczycie na coś co wydawało się oczywiste. Idziecie do pizzerni i narzekacie że dostępna jest pizza a nie homar z kaparami a'la sefuf?
Bo jesteśmy jak fani polskiej piłki klubowej gdzie jak co roku w lipcu mamy nadzieję, że nasza drużyna w końcu przejdzie eliminacje do czegoś tam i jak zwykle potem się okazuje, że gramy w inną dyscyplinę.

Nie znasz odgłosu rozbijającego się o podłogę hypu? Brzmi jak posty powyżej. :)
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
bogas
Użytkownik wspierający
Posty: 2109
Rejestracja: 29 paź 2006, 00:17
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Has thanked: 5 times
Been thanked: 30 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: bogas » 22 sie 2019, 08:40

Zaan84 pisze:
22 sie 2019, 07:37
A mnie się podoba. Trochę dziwi mnie narzekanie tutaj na forum, ze Stegmaier zrobił grę jak Stegmaier. Koledzy z forum, biorąc pod uwagę wasze duże doświadczenia, można by się spodziewać lepszego rozeznania, tymczasem psioczycie na coś co wydawało się oczywiste. Idziecie do pizzerni i narzekacie że dostępna jest pizza a nie homar z kaparami a'la sefuf?
Primo to nadzieja umiera ostatnia ;) A po drugie primo to np. taki Rosenberg też nie zapowiadał się na autora, który miałby tworzyc eurokobyły. Wszak debiutował karcianymi popierdułkami pokroju Fasolki czy Mamma Mia, by ni z tego ni z owego wyskoczyć z Agricolą. Okazuje się, że w przypadku Stegmaiera jeszcze nie tym razem :wink:

Zaan84
Użytkownik wspierający
Posty: 385
Rejestracja: 16 wrz 2015, 15:14
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Zaan84 » 22 sie 2019, 08:44

@ detrytusek. Aż się poświęciłem i przeczytałem wszystkie Twoje wypowiedzi w tym temacie. Od samego początku stękasz na temat tej gry, że prosta i brzydkie budynki (jedyną pozytywna opinia jest na temat tego że autor robi dobre automy, co jest nieprawdą, bo to nie on je robi). O jakim hajpie mówisz? Tu nie ma hajpu, tylko narzekanie i pretensje że gra nie jest taka jaka chciałbyś ją widzieć. Ewidentnie nie jesteś targetem tej gry, jednak przychodzisz tu i jojczysz tylko po to żeby innym zepsuć przyjemność z oczekiwania na fajny tytuł. Powiesz pewnie zaraz, ale to jest forum i tu się wymienia opiniami... Ja nie lubię łowić ryb, czy mam z tego powodu wchodzić na fora wędkarskie i regularnie wypisywać jak to rybacy tracą czas i powinni zająć się czym innym?
Ostatnio zmieniony 22 sie 2019, 09:08 przez Zaan84, łącznie zmieniany 2 razy.

_leigam_
Użytkownik wspierający
Posty: 288
Rejestracja: 25 kwie 2018, 20:19
Has thanked: 11 times
Been thanked: 29 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: _leigam_ » 22 sie 2019, 08:58

Zaan84 pisze:
22 sie 2019, 08:44
Ewidentnie nie jesteś targetem tej gry, jednak przychodzisz tu i jojczysz tylko po to żeby innym zepsuć przyjemność z oczekiwania na fajny tytuł.
A że się wtrącę nieśmiało, kto jest targetem tej gry bo nie wiem czy mogę się wypowiadać w temacie?
Nominacje w kategorii najgorsze wydawnictwo roku 2019:
- Portal - Mage Knight Ultimate Edition
- Rebel - Władca Pierścieni: Podróże przez Śródziemie

Zaan84
Użytkownik wspierający
Posty: 385
Rejestracja: 16 wrz 2015, 15:14
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Zaan84 » 22 sie 2019, 09:13

_leigam_ pisze:
22 sie 2019, 08:58
A że się wtrącę nieśmiało, kto jest targetem tej gry bo nie wiem czy mogę się wypowiadać w temacie?
Nie rozchodzi się o to kto jest, tylko o to ile razy trzeba powtarzać całemu gremium że mi się gra nie podoba.

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4919
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 24 times
Been thanked: 74 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: detrytusek » 22 sie 2019, 09:41

Zaan84 pisze:
22 sie 2019, 08:44
@ detrytusek. Aż się poświęciłem i przeczytałem wszystkie Twoje wypowiedzi w tym temacie. Od samego początku stękasz na temat tej gry, że prosta i brzydkie budynki (jedyną pozytywna opinia jest na temat tego że autor robi dobre automy, co jest nieprawdą, bo to nie on je robi). O jakim hajpie mówisz? Tu nie ma hajpu, tylko narzekanie i pretensje że gra nie jest taka jaka chciałbyś ją widzieć. Ewidentnie nie jesteś targetem tej gry, jednak przychodzisz tu i jojczysz tylko po to żeby innym zepsuć przyjemność z oczekiwania na fajny tytuł. Powiesz pewnie zaraz, ale to jest forum i tu się wymienia opiniami... Ja nie lubię łowić ryb, czy mam z tego powodu wchodzić na fora wędkarskie i regularnie wypisywać jak to rybacy tracą czas i powinni zająć się czym innym?
Poświęć się jeszcze raz i przeczytaj tym razem ze zrozumieniem.
Widzę, że trzeba łopatą...ok...
Pokazały się budynki to skomentowałem, okazało się że gra ma 4 strony instrukcji to wyraziłem swoje obawy itd ale też pisałem, że dopiero jak się dowiemy czegoś konkretnego (instrukcja, gameplay) to będzie można coś konkretniejszego powiedzieć. O np tu...
detrytusek pisze:
12 sie 2019, 11:16
Ale kto wróży, że ta gra jest bardzo dobra czy kiepska? Nie rozumiem skąd się ta dyskusja wzięła. Bo ktoś powiedział, że mu się figurki nie podobają? Bo krótka instrukcja? Nie za daleko wyciągnięte wnioski? To narazie suche fakty i za tym nic nie stoi. Pokaże się jakiś gameplay to każdy zdecyduje czy jest zainteresowany.
Nigdzie nie pisałem, że mowa tylko o moim hajpie. Poczytaj komentarze innych bo gra wzbudziła zainteresowanie u wielu osób. Opinie po instrukcji są generalnie na nie, więc hajp opadł u większej ilości osób. Zdecydowanie jestem targetem tej gry bo lubię gry cywilizacyjne ale niestety ta prawdopodobnie potwierdziła moje wcześniejsze obawy (ale miałem nadzieję, że jednak tak się nie stanie).
Zaan84 pisze:
22 sie 2019, 09:13
Nie rozchodzi się o to kto jest, tylko o to ile razy trzeba powtarzać całemu gremium że mi się gra nie podoba.
10 i 3/4, happy?
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
Lolas
Użytkownik wspierający
Posty: 203
Rejestracja: 13 wrz 2017, 14:10
Has thanked: 8 times
Been thanked: 13 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Lolas » 22 sie 2019, 10:44

Ależ słabo się czyta dyskusje w tym wątku - niewiele konkretów, dużo biadolenia.
Miałem olać wątek i już go nie czytać, aż tu nagle:
Skid_theDrifter pisze:
22 sie 2019, 03:04
Spoiler:
Bardzo rzeczowo, z poczuciem humoru - przyjemna lektura do kawki. Dziękuję :-)

Zaan84
Użytkownik wspierający
Posty: 385
Rejestracja: 16 wrz 2015, 15:14
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Zaan84 » 22 sie 2019, 11:13

detrytusek pisze:
22 sie 2019, 09:41
Pokaże się jakiś gameplay to każdy zdecyduje czy jest zainteresowany.
I co? Jesteś zainteresowany?
detrytusek pisze:
22 sie 2019, 09:41
Nigdzie nie pisałem, że mowa tylko o moim hajpie. Poczytaj komentarze innych bo gra wzbudziła zainteresowanie u wielu osób. Opinie po instrukcji są generalnie na nie, więc hajp opadł u większej ilości osób. Zdecydowanie jestem targetem tej gry bo lubię gry cywilizacyjne ale niestety ta prawdopodobnie potwierdziła moje wcześniejsze obawy (ale miałem nadzieję, że jednak tak się nie stanie).
No przeczytałem komentarze 5-6 osób tutaj i faktycznie opinie są raczej na nie. Do tego przeczytałem komentarze setek osób na Facebooku, Youtubie i BGG i opinie są zgoła odmienne. Tak wiec hajp opadł może tutaj.
Rozumiem że lubisz gry cywilizacyjne z masą statystyk i możliwości. Jednakowoż od samego początku ta gra była przedstawiana jako gra familijna a nie dla graczy hardkorowych (smerfowe domki, 4 strony instrukcji). Nie rozumiem dlaczego gra jest zła, skoro okazała się tym czym miała być.
detrytusek pisze:
22 sie 2019, 09:41
Zaan84 pisze:
22 sie 2019, 09:13
Nie rozchodzi się o to kto jest, tylko o to ile razy trzeba powtarzać całemu gremium że mi się gra nie podoba.
10 i 3/4, happy?
Przemilczę... albo może lepiej, zamilknę.

Awatar użytkownika
bogas
Użytkownik wspierający
Posty: 2109
Rejestracja: 29 paź 2006, 00:17
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Has thanked: 5 times
Been thanked: 30 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: bogas » 22 sie 2019, 11:16

Jest i instrukcja (po angielsku) do pobrania tutaj

Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5784
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 47 times
Been thanked: 157 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: rattkin » 22 sie 2019, 15:27

Zaan84 pisze:
22 sie 2019, 08:44
O jakim hajpie mówisz? Tu nie ma hajpu
Obrazek

Po lekturze instrukcji stwierdzam, że gdyby Jamey trochę zluzował wodze fantazji i nie reklamował gier słowami, które do nich nie pasują, to w zasadzie nie byłoby o co kruszyć o kopii - wyszłaby kolejna dobrze wyprodukowana gra i by się oceniło "na spokojnie". A że on na lewo i prawo mówi o tym "civ game", to wcale się nie dziwię, że wiele jest głosów zawodu/niezgody.
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4919
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 24 times
Been thanked: 74 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: detrytusek » 22 sie 2019, 16:42

Jakby kto chciał gameplay. Co prawda solo ale ponoć jest podobnie.
https://boardgamegeek.com/video/229824/ ... h-tapestry
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
elayeth
Użytkownik wspierający
Posty: 798
Rejestracja: 07 sty 2009, 16:29
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 21 times
Been thanked: 17 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: elayeth » 22 sie 2019, 19:52

Ja wam powiem jak będzie. Stegmeier sprzeda $$$ egzemplarzy, a gra będzie jak zwykle pięknie wykonana i na tyle dobra*, że zrobi to samo z kolejną grą. Repeat. ;)

*- na tyle dobra nie równa się najlepsza gra cywilizacyjna

PS: Wątek założony 7 sierpnia. O grze oficjalnie wiadomo od mniej niż miesiąca. Wczoraj ZnadPlanszy pokazali przedprodukcyjny unboxing polskiej wersji, a gra za kilka tygodni trafi do sprzedaży. I jeszcze nr 1 na hypowej liście BGG. Pokażcie mi drugiego takiego jegomościa, który robi biznes growy w ten sposób. ;)
Kupię: Feast for Odin: Norwegians
Moja kolekcja

_leigam_
Użytkownik wspierający
Posty: 288
Rejestracja: 25 kwie 2018, 20:19
Has thanked: 11 times
Been thanked: 29 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: _leigam_ » 22 sie 2019, 20:31

elayeth pisze:
22 sie 2019, 19:52
Pokażcie mi drugiego takiego jegomościa, który robi biznes growy w ten sposób. ;)
To oczywiście trzeba mu przyznać. Jedno na pewno zasługuje na uznanie, że nie puszcza tej gry na ksie.
Ostatnio zmieniony 22 sie 2019, 20:33 przez _leigam_, łącznie zmieniany 1 raz.
Nominacje w kategorii najgorsze wydawnictwo roku 2019:
- Portal - Mage Knight Ultimate Edition
- Rebel - Władca Pierścieni: Podróże przez Śródziemie

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1095
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: AnimusAleonis » 22 sie 2019, 20:33

elayeth pisze:
22 sie 2019, 19:52
...
PS: Wątek założony 7 sierpnia. O grze oficjalnie wiadomo od mniej niż miesiąca. Wczoraj ZnadPlanszy pokazali przedprodukcyjny unboxing polskiej wersji, a gra za kilka tygodni trafi do sprzedaży. I jeszcze nr 1 na hypowej liście BGG. Pokażcie mi drugiego takiego jegomościa, który robi biznes growy w ten sposób. ;)
Zgadzam się... i szacunek jemu za to. Sposób w który Stegmeier umie zrobić de facto guerilla marketing wokół swojej gry jest wart pochwały. Inni w branży mogliby się od niego uczyć. I jest to na pewno jeden z dwóch elementów które złożą się na sukces, con najmniej komercyjny, tej gry.

A drugi to taki..

Obecnie gry civ są raczej dla dość wąskiego grona zagorzałych entuzjastów, są długie, ciężkie, z tonami reguł.

To co Stegmeir tu zrobił to przygotował łatwą, przyjemną, przystępną (nie cenowo :lol:) i przede wszystkim bardzo ładną grę a la civ... i myślę dla większości graczy, którzy nigdy z grami civ nie mieli do czynienia, albo się mocno zrazili na obecnych grach, to wystarczy. Będą mieli ten mały smaczek civ w ładnym opakowaniu i szybkiej i przyjemnej rozgrywce, i to starczy by polubili i kupili tą grę. Bo nie każdy jest zainteresowany "realizmem" reguł/mechaniki z milionem micro-reguł i X godzinnymi rozgrywkami temu towarzyszącymi. I to będzie też kluczem do sukcesu tego tytułu od SMG.

Gra chyba raczej nie dla nas, ale na pewno wypróbujemy gdy będzie okazja.
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Awatar użytkownika
pavel
Użytkownik wspierający
Posty: 510
Rejestracja: 09 sie 2015, 13:45
Lokalizacja: EU
Has thanked: 10 times
Been thanked: 15 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: pavel » 22 sie 2019, 23:34

Bolą mnie oczy osób, które pracowały przy Tapestry, jak czytam komentarze.
Przepis na sukces na top anticipated board game in bgg:
Bardzo dobry marketing i bardzo ładnie wydana gra.

Awatar użytkownika
Atamán
Użytkownik wspierający
Posty: 1127
Rejestracja: 13 kwie 2010, 12:42
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 63 times
Been thanked: 45 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Atamán » 23 sie 2019, 02:59

rattkin pisze:
22 sie 2019, 15:27
Po lekturze instrukcji stwierdzam, że gdyby Jamey trochę zluzował wodze fantazji i nie reklamował gier słowami, które do nich nie pasują, to w zasadzie nie byłoby o co kruszyć o kopii - wyszłaby kolejna dobrze wyprodukowana gra i by się oceniło "na spokojnie". A że on na lewo i prawo mówi o tym "civ game", to wcale się nie dziwię, że wiele jest głosów zawodu/niezgody.
Mam bardzo podobne odczucia. Jest duży rozdźwięk między oczekiwaniami, które budziły pierwsze zapowiedzi i dziennik projektanta, a tym, co widzimy w instrukcji i zaprezentowanych materiałach. Szykuje się z tego całkiem ciekawe, lekko-średnie euro, w klimacie gier cywilizacyjnych. Dużo lżejsze i dużo bardziej abstrakcyjne niż inne gry z tej tematyki.

Niemniej gra bardzo mnie zainteresowała, bo takiej mechaniki akcji jeszcze nie widziałem: w grze są 4 tzw. advacement tracks (tory postępu?), ale lepiej o nich myśleć jako o 4 torach akcji. Każdy taki tor ma 12 pól, na których są różnego rodzaju akcje: dobierz kafel terenu, zagraj kafel terenu, dobierz kartę wynalazku, odpal kartę wynalazku, podbij teren, pobierz surowiec, zwiększ sobie przychód. I większość z nich jest taka właśnie typowa, ale jest kilka ciekawszych akcji, zwłaszcza pod koniec torów. W swojej turze przez większość gry musimy zdecydować, którą z 4 akcji wykonamy. Aby wykonać akcję trzeba też opłacić koszt, a koszty też są zrobione tak, że im dalej na torze, tym coraz drożej. Jak już gracz nie chce robić ruchu na tych torach albo go już nie stać, to odpala w swojej turze fazę przychodu, która generuje mu surowce, generuje punkty i zapewnia kilka darmowych akcji (dobierz kartę tapestry, dobierz kafel terenu, odpal kartę wynalazku).

Zdziwiło mnie natomiast to, jak mało elementów tej grze pozwala budować silniczek, większość akcji to jakieś jednorazowe pobranie surowca, wykonanie akcji, odpalenie punktacji. Nawet wynalazki w tej grze nie zapewniają żadnych stałych, biernych zdolności, a jedynie jakieś tam jednorazowe bonusy (duża część z nich bardzo typowa jak surowiec lub punkty). Jedyne co ma charakter budowy silniczka to stawianie budynków produkcyjnych (są 4 typy, tak jak i 4 surowce grze).

Aha i na koniec: dużo dyskusji krąży nie wokół mechaniki, ale wokół tych wielkich budynków i muszę przyznać, że wcale mnie to nie dziwi. One są niedorzeczne. Ja już pomijam ich kreskówkową estetykę, czy wpływ na cenę gry. One są totalnie niepraktyczne. Ja jeszcze byłem przekonany, że każdy z nich ma specyficzne, unikalne działanie, ale nie, ich jedynym celem jest posiadanie pewnego określonego tetrisowego kształtu, dzięki czemu, jak je umieszczę na swojej prywatnej planszetce i uda mi się zapełnić kwadrat 3x3 lub cały wiersz/kolumnę, to dostanę jakiś bonus w postaci ekstra surowca czy paru punktów. Przecież to powinna być tektura, ile to miejsca zajmuje, około połowa objętości pudełka to wypraska na te niedorzeczne budynki.

Skid_theDrifter
Użytkownik wspierający
Posty: 432
Rejestracja: 25 mar 2017, 19:53
Has thanked: 1 time
Been thanked: 41 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Skid_theDrifter » 23 sie 2019, 03:46

rattkin pisze:
22 sie 2019, 15:27
A że on na lewo i prawo mówi o tym "civ game", to wcale się nie dziwię, że wiele jest głosów zawodu/niezgody.
Widzisz, tu jest cały pies pogrzebany. Stegmaier bardzo świadomie (w przeciwieństwie do "niechcący", "niefortunnie", "przypadkiem", "tak jakoś") mówi o tym, że to civ game. Tak jak Scythe nie jest 4x, tak Tapestry to nie Civ. To bardzo dobry zabieg marketingowy, narzucenie narracji wokół gry i przyciągnięcie gracza który interesuje się tym co normalnie te terminy obejmują - ale na tym się kończy. Co nam pozostaje, to celowy dysonans poznawczy użyty jako narzędzie marketingowe.

Gameplay Rahdo wpasował się w moje wyobrażenie poparte dostępnymi materiałami. Miałem nawet zamiar napisać, punkt po punkcie, dlaczego Tapestry to nie Civ, ale w ten sposób niezamierzenie wspierałbym narzuconą narrację. Na tym akurat w tym wypadku polega spryt marketingu jaki Jamey przyjął.

Jeszcze słowem o samych dostępnych pseudo-nacjach/cywilizacjach. Ich zdolności nie wywracają niczego całkowicie do góry nogami, te które widziałem albo nagradzają pewien styl gry i nacisk na pewien tor, albo pozwalają zoptymalizować dążenia, ale w ograniczonym stopniu. Ze względu na rosnący i coraz bardziej rygorystyczny koszt postępu w III i IV części torów postępu, mamy do czynienia z hamulcem. "Chcesz eksplorować kosmos? A masz ze sobą sześć grzybów? Nie? Lul, get lost, scrub!" No więc dla eksploracji kosmosu pół gry spędzisz w lesie na ciułaniu tych grzybów, kombinując jak to optymalnie osiągnąć. Jasne, że będzie w tym jakaś przestrzeń możliwości i decyzji, ale niech się nikomu ne wydaje, że jest ona dość szeroka. Po kilku partiach ścieżki się utrą i jedynie od czasu do czasu jakiś element losowy w formie karty tapestry coś tam odmieni. Koszt -> określony benefit i ciągle do przodu mogą dać tylko taki efekt.

Jamey pisząc o tym, że od samego początku będzie zbierał dane o wynikach poszczególnych cywilizacji wskazuje niechcący na to, że ma świadomość tego, jak statyczna jest to rozgrywka, rozwiązywalna - i w razie czego da się ją naprawić poprzez punktowy handicap(!) w imię policzalnego balansu. A da się to zrobić ponieważ tory są statyczne, póki co. Spodziewałbym się modularnych torów w jakiś dodatku, może legacy...?

A dalej mimo wszystko, zagrałbym w to. To jest puzzel, a ja lubię puzzle. Nie mierzi mnie gra optymalizacji, tak długo jak nie nazywamy tego tym, czym Tapestry nie jest.
Zaan84 pisze:
22 sie 2019, 07:37
A mnie się podoba.
Jakiś czas temu polityk (nie pamiętam który, żaden z pierwszego rzędu) zapytany o to, czy nie martwi go globalne ocieplenie, odpowiedział: "a ja tam lubię jak jest ciepło". Z takim argumentem nie da się dyskutować. A co do niezadowolonych głosów w dyskusji o Tapestry: wyrażane rozczarowania wiążą się głównie z dysonansem poznawczym; gdy ktoś Ci daje grę i mówi "to jest civ", a gra to żaden civ.
Atamán pisze:
23 sie 2019, 02:59
Aha i na koniec: dużo dyskusji krąży nie wokół mechaniki, ale wokół tych wielkich budynków i muszę przyznać, że wcale mnie to nie dziwi. One są niedorzeczne. Ja już pomijam ich kreskówkową estetykę, czy wpływ na cenę gry. One są totalnie niepraktyczne.
A ja bym nie pomijał wpływu na cenę gry, ona zmniejsza przystępność produktu. Jamey już dawno temu przyjął, że każda gra którą wypuszcza musi mieć unikatowy komponent. Pomysł nie wziął się z d...nikąd: to pomaga w sprzedawaniu wyobrażenia. Założenie jest marketingowo uzasadnione, ale wraz z kolejnymi grami widać, że nie wszędzie to pasuje. W Wingspan mieliśmy domek dla ptaków i wypraskę/pudełko na karty, a w Tapestry małe budynki i monumenty. Zakładam, że kalkulacja zysków jest tu czynnikiem nadrzędnym, tak się musi zwyczajnie bardziej opłacać. Może da się na tym zbudować cyniczne spostrzeżenie odnośnie rynku, że nie ma znaczenia jakość gry, ważna jest jej prezentacja, a może Jamey nie wierzy w jakość własnej gry więc stara się ją wzbogacić w coś co odwraca uwagę - i odwraca ją skutecznie. Gdybanie. Efekt jest taki, że wydaje 1-2 gry rocznie, oryginalne IP, a przy każdej osiąga rozgłos taki jak FFG gdy robi kolejną grę na znanej licencji. Chciałbym czuć się dobrze z tym jego sukcesem Dawida w świecie Goliatów, ale implikacje tego sukcesu są dość smutne.

Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5784
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 47 times
Been thanked: 157 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: rattkin » 23 sie 2019, 05:20

Atamán pisze:
23 sie 2019, 02:59
Zdziwiło mnie natomiast to, jak mało elementów tej grze pozwala budować silniczek, większość akcji to jakieś jednorazowe pobranie surowca, wykonanie akcji, odpalenie punktacji. Nawet wynalazki w tej grze nie zapewniają żadnych stałych, biernych zdolności, a jedynie jakieś tam jednorazowe bonusy (duża część z nich bardzo typowa jak surowiec lub punkty). Jedyne co ma charakter budowy silniczka to stawianie budynków produkcyjnych (są 4 typy, tak jak i 4 surowce grze).
Bo Tapestry ma takie same problemy jak Scythe i ogólnie chyba wszystkie gry Stegmaiera - jego gry stanowią przeliczalną, rozwiązywalną zagadkę, z niewieloma zmiennymi. W Tapestry widać to bardzo wyraźnie - i nie jestem nawet pewien, czy dokładanie kafelków na mapę ma tu jakieś większe znaczenie.
Aha i na koniec: dużo dyskusji krąży nie wokół mechaniki, ale wokół tych wielkich budynków i muszę przyznać, że wcale mnie to nie dziwi. One są niedorzeczne. Ja już pomijam ich kreskówkową estetykę, czy wpływ na cenę gry. One są totalnie niepraktyczne. Ja jeszcze byłem przekonany, że każdy z nich ma specyficzne, unikalne działanie, ale nie, ich jedynym celem jest posiadanie pewnego określonego tetrisowego kształtu, dzięki czemu, jak je umieszczę na swojej prywatnej planszetce i uda mi się zapełnić kwadrat 3x3 lub cały wiersz/kolumnę, to dostanę jakiś bonus w postaci ekstra surowca czy paru punktów. Przecież to powinna być tektura, ile to miejsca zajmuje, około połowa objętości pudełka to wypraska na te niedorzeczne budynki.
Ano. Byłbym całkowicie szczęśliwy gdyby gra mogła kosztować połowę mniej, i zamiast tych paskudnych figurynek, oferowała po prostu tekturowe żetony (w dwa razy mniejszym pudle). Ale ten pociąg chyba już odjechał.
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2239
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 107 times
Been thanked: 144 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Gizmoo » 23 sie 2019, 15:17

Wideo Instrukcja od Rodneya:

https://www.youtube.com/watch?v=J5FzMpkbasM

Moim zdaniem mechanicznie wygląda to super ciekawie i gra trafia właśnie na czoło mojej listy "gier do zagrania".

Wizualnie też jest nieźle, choć nie ukrywam, że mogłoby to wszystko wyglądać jeszcze ładniej. Ascetyzm sprzyja czytelności, ale tutaj momentami jest zbyt sterylnie. Za to podoba mi się konsekwencja ikonografii w kolejnych grach SG. Jedyne, co nie przypadło mi do gustu to jakość planszetek graczy. Jak ja nie znoszę takiej cienkiej tektury! Niby wydanie premium, plastiku sporo, a planszetki gorsze niż w Terraformacji. :evil:

autopaga
Użytkownik wspierający
Posty: 326
Rejestracja: 29 wrz 2018, 20:27
Lokalizacja: Szczecin/Tanowo
Been thanked: 15 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: autopaga » 23 sie 2019, 15:38

No właśnie sama gra mechanicznie wygląda ok. Ale ten prototypowy wygląd planszy, system stolicy i punktowania rządków, nie wiem co ma oznaczać tematycznie? Najgorsze są jednak budynki jak z modeliny. Nijak się mają do reszyu komponentów, te małe domki na planszetce gracza są ok, bardzo przypominają te z Grimm Forest, natomiast te duże to masakra. Graficznie najlepiej prezentuje się mapa i karty.

Awatar użytkownika
cactusse
Użytkownik wspierający
Posty: 221
Rejestracja: 10 sty 2012, 15:50
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 23 times
Been thanked: 22 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: cactusse » 23 sie 2019, 16:12

Skid_theDrifter pisze:
23 sie 2019, 03:46
(...)
Miałem nawet zamiar napisać, punkt po punkcie, dlaczego Tapestry to nie Civ
(...)
Jeśli to nie problem, czy mógłbyś jednak wypunktować te "niezgodności" ?
Ciekawi mnie (bez żadnej złośliwości) jakie są kryteria gry cywilizacyjnej, bo często jest to używane w różnych recenzjach, ale nigdy nie widziałem żadnej ustandaryzowanej wersji.

---

To co mnie zaintrygowało w "Tapestry", to odejście od takiego "wykładniczego" wzrostu, gdzie na początku ma się bardzo mało akcji i mało opcji, a na końcu masę akcji i masę opcji, na rzecz bardziej liniowej struktury.
Wydaje mi się, że to jest główny problem dla którego niektóre gry o rozwoju cywilizacji (tak z głowy "Flow of History" i "Guns & Steel") wydawały mi się mało "cywilizacyjne" i ciekawi mnie czy "Tapestry" jakoś sie z tym upora.

Skid_theDrifter
Użytkownik wspierający
Posty: 432
Rejestracja: 25 mar 2017, 19:53
Has thanked: 1 time
Been thanked: 41 times

Re: Tapestry (Jamey Stegmaier)

Post autor: Skid_theDrifter » 24 sie 2019, 06:01

cactusse pisze:
23 sie 2019, 16:12
Jeśli to nie problem, czy mógłbyś jednak wypunktować te "niezgodności" ?
Ciekawi mnie (bez żadnej złośliwości) jakie są kryteria gry cywilizacyjnej, bo często jest to używane w różnych recenzjach, ale nigdy nie widziałem żadnej ustandaryzowanej wersji.
Pytanie może niezłośliwe, ale z chwilą w której wspominasz o standaryzacji wygląda to na pułapkę typu "mam cię" - bo doskonale wiemy, że twardej definicji nie utrafisz. Jak przy każdej klasyfikacji gatunkowej, istnieją obszary wspólne dla gatunku, oraz obszary różnicujące. Można nie mieć jednej z ważnych wspólnych cech i dalej należeć do gatunku, można nawet mieć wiele cech wspólnych i do niego nie należeć. Jeśli jest to coś co chciałbyś dalej zgłębiać, daj znać w PM. Nie myśli mi się produkować tylko po to, by później polecieć za offtop.

ODPOWIEDZ