Tobago

Forum ogólne o grach planszowych i karcianych, w szczególności dyskusje o konkretnych tytułach.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Awatar użytkownika
pan_satyros
Użytkownik wspierający
Posty: 5255
Rejestracja: 18 maja 2010, 15:29
Lokalizacja: Siemianowice
Kontakt:

Re: Tobago

Post autor: pan_satyros » 06 lip 2010, 19:49

janekbossko pisze:tak, ja tak gram. Z reszta w instrukcji napisane jest ze zaczyna sie gre z tyloma mapami ilu jest graczy ale co do dalszego zaczynania w czasie rozgrywki nic nie ma.
no właśnie ;/ w instrukcji o dokładaniu nowej mapy jest napisane tyko w miejscu, w którym mowa o zakończeniu poprzedniej.
Z 2 strony na karcie pomocy jest mowa o tym, że 2 mapy to tylko układ początkowy, a w dalszej części rozgrywki dostępna jest reszta miejsc.
Toteż sam już nie wiem.
Moja kolekcja
Oferuję 7% rabatu w Trzy Trolle i 11% w Planszostrefa.pl
Piszę i opowiadam na ZnadPlanszy: Pełną parą

Awatar użytkownika
folko
Użytkownik wspierający
Posty: 2485
Rejestracja: 23 wrz 2004, 13:26
Lokalizacja: Wodzisław Śl.
Kontakt:

Re: Tobago

Post autor: folko » 07 lip 2010, 05:53

pan_satyros pisze:Mam pytanie do osób które grały, w zasadach jest to dość niejasno ujęte; Czy grając na 2 graczy można mieć aktywne 3,4 mapy skarbów, czy też nową rozpoczyna się dopiero po zakończeniu jednej z 2 początkowych ?
Można. Tak jak napisał janek, zaczyna się z tyloma ilu jest graczy, a potem uaktywnia się kolejne.

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1503
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków

Re: Tobago

Post autor: Legun » 23 lip 2010, 04:46

pan_satyros pisze:Jakieś nowe wrażenia?
Wreszcie zdecydowałem się kupić Tobago i była to bardzo trafna decyzja. Gra bardzo się spodobała zarówno Absolutnie Najlepszej Żonie, jak i najbardziej zaangażowanym współgraczom (o mnie nie wspominając). Tylko dlatego, że miałem o świcie jechać gdzieś w sprawach zawodowych, nie rozegraliśmy trzeciej partii pierwszego wieczoru.
Wymaga ona zupełnie innego rodzaju myślenia, niż typowe "rozwojówki". W zasadzie nie jest powiedziane, z jakim wyprzedzeniem trzeba planować swoje ruchy - czy potrzebne są wielkie plany, czy tylko bieżące "geszefciarstwo". Bardzo zgrabne połączenie elementów zbierackich i łowieckich - lepsze, niż w "Stone Age", choć do "Modern Art", "Niagary" i "Osadników" (moich ideałów w tej dyscyplinie) jeszcze trudno mi porównać. Obawiałem się o sens tej wewnętrznej rozgrywki o podział łupów, lecz okazało się, że to całkiem intrygujący przerywnik w głównym główkowaniu.
Wydana jest przepięknie i pomysłowo. Jedyną wadą jest ustawienie symboli na kartach wskazówek poziomo, co utrudnia ich przegląd, gdy są trzymane w ręce. Można jednak zawsze użyć zasłonek z jakiejś innej gry i rozkładać je przed sobą na stole, co chyba będziemy praktykować.
Niestety mam sporo obaw, że nie jest wystarczająco lekka, by 7-letnia Maja dała sobie w niej radę i by można ją było, zgodnie z wcześniejszymi planami, wziąć jako podstawową rozrywkę na wyjazd wakacyjny (a wzięcie jakiejś nowej gry jest już 5-letnią tradycją). Pewnie w tej roli będzie ją musiała zastąpić Fauna. Choć oczywiście spróbuję z Mają w toto zagrać. Trudno jednak uznać taki problem za wadę gry.
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1503
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków

Re: Tobago

Post autor: Legun » 06 sie 2010, 04:42

Jak pisałem już w wątku "Gra miesiąca", moje obawy o przyswojenie Tobago przez 7-letnią Maję okazały się zupełnie bezpodstawne. Maja śmiga w Tobago z wielką radością i wzrastającą wprawą. Nie powiedziała nawet, jak po pierwszej partii w Jaskiniowców, że "trochę mi tu brakuje handlu...".

Po lekturze recenzji na BGF z jednym zarzutem wypada się zgodzić - w grze brakuje elementu narastającego napięcia. Niewielki wzrost emocji na zakończenie, wynikający z faktu, że część skarbów nie zostanie dokończonych, to trochę za mało. Mam jednak taki pomysł, który pewnie dziś jeszcze przetestuję - polega on na tym, że odkrywca (ten który do niego dojedzie) pierwszego skarbu dokłada na koniec szeregu wskazówek jeden swój znacznik. Podobnie odkrywca drugiego i trzeciego skarbu. Odkrywca czwartego i piątego skarbu - dwa. Odkrywca szóstego skarbu 3, siódmego 4, itd. Bonus za odkrycie miałby więc coraz większe znaczenie w stosunku do wskazówek, co wiąże się z tym, że wraz ze wzrostem liczby dostępnych amuletów coraz bardzie popycha do kombinowanych "skoków" - jednoczesne zlokalizowanie i dojechanie do skarbu. Szczegółowe proporcje i sposób zaznaczania, ile już skarbów zostało odkrytych, będę jeszcze testować.
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Awatar użytkownika
Harun
Użytkownik wspierający
Posty: 772
Rejestracja: 21 sie 2006, 16:48
Lokalizacja: okolice Poznania

Re: Tobago

Post autor: Harun » 06 sie 2010, 07:31

Testuj Legun testuj! Bardzo lubię tę grę, a jeśli miałaby być jeszcze ciekawsza - to super!

Awatar użytkownika
yosz
Użytkownik wspierający
Posty: 6490
Rejestracja: 22 lut 2008, 22:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tobago

Post autor: yosz » 06 sie 2010, 09:00

Legun pisze:Mam jednak taki pomysł, który pewnie dziś jeszcze przetestuję - polega on na tym, że odkrywca (ten który do niego dojedzie) pierwszego skarbu dokłada na koniec szeregu wskazówek jeden swój znacznik. Podobnie odkrywca drugiego i trzeciego skarbu. Odkrywca czwartego i piątego skarbu - dwa. Odkrywca szóstego skarbu 3, siódmego 4, itd. Bonus za odkrycie miałby więc coraz większe znaczenie w stosunku do wskazówek
Co tylko spowoduje że odkrywca ostatniego skarbu w grze prawie na pewno wygra. Tak jak sam napisałeś na koniec są "emocje" że część skarbów nie zostanie odkryta. Jeżeli bonus za odkrycie tego ostatniego skarbu miałby być tak duży to skok punktowy za ten ostatni skarb będzie baardzo duży.

Dla mnie tę grę właśnie przekreśla zakończenie. Gramy sobie, jest przyjemnie, a potem gracze którzy nie brali udziału w ostatnim skarbie gry przegrywają i ktoś kto brał udział wygrywa.
ZnadPlanszy | YouTube
Always keep at the back of your mind the possibility that you're dead wrong. -- T. Pratchett --

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1503
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków

Re: Tobago

Post autor: Legun » 06 sie 2010, 09:47

yosz pisze:Dla mnie tę grę właśnie przekreśla zakończenie. Gramy sobie, jest przyjemnie, a potem gracze którzy nie brali udziału w ostatnim skarbie gry przegrywają i ktoś kto brał udział wygrywa.
To dziwne, lecz w ogóle nie miałem takiego wrażenia. Różnice w wartości kart zgromadzonych przy poprzednich skarbach są zwykle całkiem spore. Do tego ostatni skarb musi mieć najczęściej dołożone karty z odrzuconych, to zaś oznacza, że jest tam najwięcej dwójek.
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Awatar użytkownika
garg
Użytkownik wspierający
Posty: 2933
Rejestracja: 16 wrz 2009, 15:26
Lokalizacja: Warszawa

Re: Tobago

Post autor: garg » 06 sie 2010, 09:51

Legun pisze:
yosz pisze:Dla mnie tę grę właśnie przekreśla zakończenie. Gramy sobie, jest przyjemnie, a potem gracze którzy nie brali udziału w ostatnim skarbie gry przegrywają i ktoś kto brał udział wygrywa.
To dziwne, lecz w ogóle nie miałem takiego wrażenia. Różnice w wartości kart zgromadzonych przy poprzednich skarbach są zwykle całkiem spore. Do tego ostatni skarb musi mieć najczęściej dołożone karty z odrzuconych, to zaś oznacza, że jest tam najwięcej dwójek.
Dokładnie tak. Wydaje mi się, że zwykle ostatni skarb nie zmienia w żaden sposób zwycięzcy - po prostu zbyt mało punktów jest w nim do zdobycia, żeby mogło to w istotny sposób zaważyć na kolejności graczy.
Mam / Sprzedam/wymienię
(Może nie wystawiłem, ale też chętnie wymienię)

Najstarszy offtop świata: Ceterum censeo Carthaginem esse delendam ;-)

Awatar użytkownika
folko
Użytkownik wspierający
Posty: 2485
Rejestracja: 23 wrz 2004, 13:26
Lokalizacja: Wodzisław Śl.
Kontakt:

Re: Tobago

Post autor: folko » 06 sie 2010, 15:56

Czy zbyt mało... to różnie bywa, zależy jak się karty rozłożą i kto ostatni bierze. Yoszowi musiała się tak trochę dziwnie partia rozkręcić. Z drugiej strony pomysł Leguna nie do końca mi się podoba. W tym przypadku sporo będzie zależało od ostatniego skarbu, a Tobago opowiada o szukaniu przez całą grę...

Awatar użytkownika
yosz
Użytkownik wspierający
Posty: 6490
Rejestracja: 22 lut 2008, 22:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Tobago

Post autor: yosz » 06 sie 2010, 16:49

Takie dwie partie mi się zdarzyły. Może rzeczywiście to nie zaważyło na zwycięstwie bo nikt z nas nie notował dokładnie punktów, ale takie odniosłem wrażenie, że końcówka determinuje zwycięzcę.
ZnadPlanszy | YouTube
Always keep at the back of your mind the possibility that you're dead wrong. -- T. Pratchett --

Awatar użytkownika
Harun
Użytkownik wspierający
Posty: 772
Rejestracja: 21 sie 2006, 16:48
Lokalizacja: okolice Poznania

Re: Tobago

Post autor: Harun » 06 sie 2010, 18:40

W moich partiach również nie zauważyłem tego rodzaju zależności. Poza tym sami decydujemy, gdzie dokładamy karty, więc jeśli koncentrujemy się na jednym skarbie i nie zdążymy go odkryć do końca gry, to cóż - nie jest to wada gry, ale raczej strategii.

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1503
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków

Re: Tobago

Post autor: Legun » 21 sie 2010, 11:48

Legun pisze:Po lekturze recenzji na BGF z jednym zarzutem wypada się zgodzić - w grze brakuje elementu narastającego napięcia. Niewielki wzrost emocji na zakończenie, wynikający z faktu, że część skarbów nie zostanie dokończonych, to trochę za mało. Mam jednak taki pomysł, który pewnie dziś jeszcze przetestuję - polega on na tym, że odkrywca (ten który do niego dojedzie) pierwszego skarbu dokłada na koniec szeregu wskazówek jeden swój znacznik. Podobnie odkrywca drugiego i trzeciego skarbu. Odkrywca czwartego i piątego skarbu - dwa. Odkrywca szóstego skarbu 3, siódmego 4, itd. Bonus za odkrycie miałby więc coraz większe znaczenie w stosunku do wskazówek, co wiąże się z tym, że wraz ze wzrostem liczby dostępnych amuletów coraz bardzie popycha do kombinowanych "skoków" - jednoczesne zlokalizowanie i dojechanie do skarbu. Szczegółowe proporcje i sposób zaznaczania, ile już skarbów zostało odkrytych, będę jeszcze testować.
Pomysłu nie przetestowałem - po szeregu kolejnych partii (gra przyjęła się w domu i towarzystwie wyśmienicie) taka zmiana nie wydaje się potrzebna. Gdy gracze są jako-tako doświadczeni, napięcie wraz z grą zdecydowanie narasta. Ma na to wpływ przede wszystkim pojawianie się kolejnych amuletów. Gdy się ich zgromadzi ze 3 to można zrobić pod koniec całkiem ładną akcję, która zostawi innych graczy z niedokończonym wielkim skarbem. Tak to się w każdym razie skończyło w naszych ostatnich dwóch partiach. Co jeszcze wcale nie znaczyło, że osoba kończąca dzięki temu automatycznie wygrywa - raz tak a raz nie, bo jednak przewaga zgromadzona wcześniej przez innego gracza była przytłaczająca. Są więc w grze różne strategie:
- zbieracka: dokładam jak najwięcej i nie bawię się w zbieranie amuletów i dojeżdżanie do skarbów, bo jednak lepiej mieć 3 znaczniki na pozycjach 2-4 niż jeden na jedynce,
- łowiecka: szykuję efektowne skoki licząc, że zgarnę najlepsze karty ze skarbu namierzonego wstępnie przez innych, lub zgoła wezmę cały skarb dla siebie.
Gra jest oczywiście mocno losowa, lecz kombinowania przy niej nie brakuje. Naprawdę świetna zabawa wakacyjno-rodzinna.
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Awatar użytkownika
WRS
Administrator
Posty: 2043
Rejestracja: 09 sty 2009, 09:39
Lokalizacja: Ropczyce
Kontakt:

Re: Tobago

Post autor: WRS » 11 cze 2013, 14:44

Ta gra zasługuje na odkopanie swojego tematu!
Dzięki Legunowi gra stała się bliska mi i mojemu Synowi. Proste zasady, niebanalne i oryginalne pomysły.
To jest to, czego trzeba, by się dobrze bawić. :D

Co prawda nie graliśmy z kartami klątw (te są u Leguna niemile widziane) ale sam pomysł szukania skarbów jest dla mnie nadzwyczaj atrakcyjny.

Szkoda, że gra jest tak mało dostępna w Polsce, bo zasługuje na częstsze goszczenie na familijnych spotkaniach.
Baruk Khazad!
Jak mawia Folko:
gry logiczne to kwintesencja rozrywki, to czysta postać gry: mechanika bez dodatkowej otoczki wnoszącej, lub starającej się coś wnieść do rozgrywki
i ja się (pod) tym podpisuję

Awatar użytkownika
Dr_Kecaj
Użytkownik wspierający
Posty: 265
Rejestracja: 21 sie 2013, 13:34

Re: Tobago

Post autor: Dr_Kecaj » 03 sty 2014, 12:32

bardzo chętnie bym ją kupił, gdyby tylko była dostępna w sklepach
5% zniżka w Morgad.pl

Awatar użytkownika
Andy
Użytkownik wspierający
Posty: 4735
Rejestracja: 24 kwie 2005, 18:32
Lokalizacja: Piastów

Re: Tobago

Post autor: Andy » 03 sty 2014, 12:54

WRS pisze:Dzięki Legunowi gra stała się bliska mi i mojemu Synowi.
Wypada i mnie dołączyć podziękowania dla państwa Legunów za zabranie mnie i mojej żony na ekscytujące wyprawy na Tobago! :) Łupnia dostaliśmy ostrego, ale i tak było bardzo interesująco. :D
Gdy wszystko inne zawiedzie, rozważ skorzystanie z instrukcji.

Awatar użytkownika
adam_k27
Użytkownik wspierający
Posty: 668
Rejestracja: 28 cze 2013, 10:07
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Tobago

Post autor: adam_k27 » 03 sty 2014, 13:14

Tez się tą grą jakiś czas temu zainteresowałem. Wygląda to na naprawdę fajny tytuł rodzinny. Jeszcze niedawno w Rebelu była dostępna na zamówienie wersja angielska. Niestety cena była zaporowa -189 zł co mnie bardzo skutecznie zniechęciło do zakupu. W sumie to chyba dobrze, bo wyszło ostatnio sporo dobrych polskich gier do kupienia za połowę w/w kwoty. Niemniej jednak gdyby pojawiło się polskie wydanie Tobago w cenie około stówki to bardzo prawdopodobne, że bym nabył.

TTR_1983
Użytkownik wspierający
Posty: 3763
Rejestracja: 15 kwie 2012, 22:42
Kontakt:

Re: Tobago

Post autor: TTR_1983 » 03 sty 2014, 13:38

w Essen była za 24 EUR. Pomyślałem, że poźniej kupię. Jak wracałem to już jej nie było :/

Awatar użytkownika
WRS
Administrator
Posty: 2043
Rejestracja: 09 sty 2009, 09:39
Lokalizacja: Ropczyce
Kontakt:

Re: Tobago

Post autor: WRS » 06 sty 2014, 22:43

Baruk Khazad!
Jak mawia Folko:
gry logiczne to kwintesencja rozrywki, to czysta postać gry: mechanika bez dodatkowej otoczki wnoszącej, lub starającej się coś wnieść do rozgrywki
i ja się (pod) tym podpisuję

Awatar użytkownika
mig
Użytkownik wspierający
Posty: 4068
Rejestracja: 24 lip 2010, 16:41
Lokalizacja: Konin

Re: Tobago

Post autor: mig » 31 mar 2014, 01:24

Zagrałem i z miejsca dołączyłem do grona tobagomaniaków. Przepiękne wykonanie, oryginalna mechanika, bardzo płynna rozgrywka, intuicyjne zasady... No, po prostu strzał w dziesiątkę. Graliśmy w składzie trzyosobowym i wrażenia wszystkich były podobne. Juz nie mogę się doczekać kolejnych partii.
Planszostrefa - 11%, 3 Trolle - 5%
Mam / Chcę mieć / Sprzedam

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1503
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków

Re: Tobago

Post autor: Legun » 31 mar 2014, 08:46

Wyprawą na Tobago zaczynamy każdy piątkowy wieczór od prawie czterech lat. Bardzo się cieszę, że poza wzbudzającymi gorączkę nowościami, ciągle można się jeszcze cieszyć się takim skarbem. Rzecz została upamiętniona w naszej domowej piosence w specjalnej zwrotce:
A gdy za oknem plucha, w plecach zaś lumbago
Ruszamy by poszukać przygód na Tobago
I choć twój skarb ktoś zgarnął, to wciąż amulet masz
Położysz się pod palmą na największej z plaż

Jak się można domyśleć, obowiązkowym elementem rozstawienia planszy jest od tej pory palma na największej plaży 8).
Z wyrazami więzi duchowej dla kolejnych miłośników tego miejsca ;).
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Awatar użytkownika
mig
Użytkownik wspierający
Posty: 4068
Rejestracja: 24 lip 2010, 16:41
Lokalizacja: Konin

Re: Tobago

Post autor: mig » 31 mar 2014, 16:07

Legun pisze:Wyprawą na Tobago zaczynamy każdy piątkowy wieczór od prawie czterech lat. Bardzo się cieszę, że poza wzbudzającymi gorączkę nowościami, ciągle można się jeszcze cieszyć się takim skarbem. Rzecz została upamiętniona w naszej domowej piosence w specjalnej zwrotce:
A gdy za oknem plucha, w plecach zaś lumbago
Ruszamy by poszukać przygód na Tobago
I choć twój skarb ktoś zgarnął, to wciąż amulet masz
Położysz się pod palmą na największej z plaż

Jak się można domyśleć, obowiązkowym elementem rozstawienia planszy jest od tej pory palma na największej plaży 8).
Z wyrazami więzi duchowej dla kolejnych miłośników tego miejsca ;).
Czytając instrukcję nie byłem do końca przekonany. Nie do końca czułem mechanikę. Wydawała mi się za bardzo mózgożerno-dedukcyjna. Nie to, żeby takie gry były złe, ale nie takiej szukałem. Kupiłem, kierując się głównie Twoimi rekomendacjami i zachwytami :) Jak na razie zapowiada się rewelacyjnie, choć jeszcze w euforię nie wpadam, bo wiele tytułów po pierwszym kontakcie było zupełnie innych niż po dłuższej znajomości. Wydaje się, że dokładnie czegoś takiego szukałem - pozycji rodzinnej, ale nie fillerkowatej, prostej mechanicznie, ale nie prostackiej. Z ciekawym pomysłem. No i (chyba) jest :)
Planszostrefa - 11%, 3 Trolle - 5%
Mam / Chcę mieć / Sprzedam

Awatar użytkownika
Legun
Użytkownik wspierający
Posty: 1503
Rejestracja: 20 wrz 2005, 19:22
Lokalizacja: Kraków

Re: Tobago

Post autor: Legun » 31 mar 2014, 21:12

mig pisze:Kupiłem, kierując się głównie Twoimi rekomendacjami i zachwytami :)
Czuję się równie połechtany, co zobowiązany :roll:. Jako miłośnik zawodów wagi lekkopółśredniej staram się jak umiem, by wielbiciele dwugodzinnych mózgożerów nie zdominowali tego forum :wink:
Najlepsze gry to te, w które wygrywa się dzięki wybitnej inteligencji, zaś przegrywa przez brak szczęścia...

Awatar użytkownika
mig
Użytkownik wspierający
Posty: 4068
Rejestracja: 24 lip 2010, 16:41
Lokalizacja: Konin

Re: Tobago

Post autor: mig » 31 mar 2014, 21:14

Legun pisze:
mig pisze:Kupiłem, kierując się głównie Twoimi rekomendacjami i zachwytami :)
Czuję się równie połechtany, co zobowiązany :roll:. Jako miłośnik zawodów wagi lekkopółśredniej staram się jak umiem, by wielbiciele dwugodzinnych mózgożerów nie zdominowali tego forum :wink:
No, musi być winny, jak gra trafi na najwyższą półkę, albo -co gorsza- na MatHandel ;)
Planszostrefa - 11%, 3 Trolle - 5%
Mam / Chcę mieć / Sprzedam

Awatar użytkownika
maciejo
Użytkownik wspierający
Posty: 4091
Rejestracja: 01 lut 2009, 14:20
Lokalizacja: Gliwice-Bielefeld
Kontakt:

Re: Tobago

Post autor: maciejo » 31 mar 2014, 22:23

mig pisze:
Legun pisze:Wyprawą na Tobago zaczynamy każdy piątkowy wieczór od prawie czterech lat. Bardzo się cieszę, że poza wzbudzającymi gorączkę nowościami, ciągle można się jeszcze cieszyć się takim skarbem. Rzecz została upamiętniona w naszej domowej piosence w specjalnej zwrotce:
A gdy za oknem plucha, w plecach zaś lumbago
Ruszamy by poszukać przygód na Tobago
I choć twój skarb ktoś zgarnął, to wciąż amulet masz
Położysz się pod palmą na największej z plaż

Jak się można domyśleć, obowiązkowym elementem rozstawienia planszy jest od tej pory palma na największej plaży 8).
Z wyrazami więzi duchowej dla kolejnych miłośników tego miejsca ;).
Czytając instrukcję nie byłem do końca przekonany. Nie do końca czułem mechanikę. Wydawała mi się za bardzo mózgożerno-dedukcyjna. Nie to, żeby takie gry były złe, ale nie takiej szukałem. Kupiłem, kierując się głównie Twoimi rekomendacjami i zachwytami :) Jak na razie zapowiada się rewelacyjnie, choć jeszcze w euforię nie wpadam, bo wiele tytułów po pierwszym kontakcie było zupełnie innych niż po dłuższej znajomości. Wydaje się, że dokładnie czegoś takiego szukałem - pozycji rodzinnej, ale nie fillerkowatej, prostej mechanicznie, ale nie prostackiej. Z ciekawym pomysłem. No i (chyba) jest :)
Zgadzam się :D Znalazłeś.

Awatar użytkownika
lacki2000
Użytkownik wspierający
Posty: 3380
Rejestracja: 30 maja 2012, 00:09
Lokalizacja: Gdynia

Re: Tobago

Post autor: lacki2000 » 06 kwie 2014, 01:17

rahdo dość pozytywnie wypowiedział się o tej grze, nawet entuzjastycznie
http://youtu.be/ENIy8hcfDgU
Określa ją jako dobry gateway, porównuje pod tym kątem do TTR ale zaznaczając, że Tobago jest ciekawsze, wiele się dzieje i pomimo, że na pierwszy rzut oka wygląda na skomplikowaną to jest prosta, klimatyczna i z płynną rozgrywką.
Nie dajcie gnuśnieć umysłom, grajcie w Go! - Konfucjusz (Kǒng Fūzǐ, 551-479 p.n.e.)
:: Moja kolekcja (BGG) :: Chciałbym do kolekcji (BGG) :: Chętnie kupię (BGG) ::

ODPOWIEDZ