Strażnicy Xobos

Relacje z pojedynczych gier oraz raporty z sesji.
Awatar użytkownika
vinnichi
Użytkownik wspierający
Posty: 1675
Rejestracja: 17 sty 2014, 00:16
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 80 times
Been thanked: 19 times

Strażnicy Xobos

Post autor: vinnichi » 08 cze 2019, 19:38

Kolejna partia za mną. Z każdą czegoś nowego się uczę. Jak na przykład tego żeby nie atakować za wcześnie :-). Ostatnia partia rozkręcała się powoli jeśli chodzi o część militarną ale z każdym nowo postawionym budynkiem czuć było rosnące napięcie i uciekający czas. Gracz zielony poszedł w budynki technologiczne i kopalnie betonu, szybko wykupił dodatkowe usprawnienia dla swoich Strażników, skutecznie gasząc mój zapał do walki. Ja w międzyczasie przyssałem się do źródła i powoli gromadziłem kryształy. Pojawiły się pierwsze starcia, kilka razy udało mi się zaatakować wrogiego strażnika na kilku frontach, niestety byli już tak podrasowani że moje quarki odbijały się od nich jak muchy. Natomiast z moich Strażników życie wylewało się jak z dziurawego wiadra. Pierwszy raz w tej rozgrywce udało mi się sensownie wykorzystać wieżyczki. Postawiłem ich ze 4 z czego 2 szybko padły ale dwie stały blisko kopalni i nie pozwalały na zniszczenie budynku. W pewnym momencie udało mi się wyskoczyć na tyły wroga i zniszczyć kopalnie betonów. To przeważyło zwycięstwo na moją stronę. W kolejnych rundach zacząłem budować reaktory i stale odssysać źródło. Zielony cierpliwie musiał czekać na ukończenie Bardzo zacięta partia, każda rozgrywka jest zupełnie inna. Grą niezmiennie jestem oczarowany, szkoda że wydawca do tej pory nie przygotował porządnego faqa bo dużo ludzi pewnie odbija się od gry przy pierwszej partii..
Piękne gry zostawmy graczom bez wyobraźni. Marcel Proust
Zbieranina

ODPOWIEDZ