(Za dużo gier) - Paperback w miękkiej oprawie

Informacje o stronach WWW nt. planszówek, adresy stron producentów, miłośników, linki do artykułów o grach planszowych w mediach, itp.
Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

(Za dużo gier) - Paperback w miękkiej oprawie

Post autor: Ink » 10 sie 2017, 13:13

Jakiś czas temu stworzyłem sobie takie miejsce w Internecie, które w założeniu ma być odskocznią od mojej recenzenckiej działalności. Coś o bardziej felietonowym, przekrojowym, może odrobinę osobistym charakterze.

Za dużo gier - strona
Za dużo gier - facebook



Pierwszy tekst powstał w lipcu i traktował o Kennerspiel des Jahres i pewnych kontrowersjach związanych z tegorocznym laureatem.
Kennerspiel na miarę naszych możliwości


Skoro okazało się, że udało mi się zmobilizować do napisania tekstu numer dwa, pozwoliłem sobie założyć osobny wątek na forum. Bo dwa wpisy to już poważny blog, prawda? ;)

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - jak nie wprowadzać w planszówki

Post autor: Ink » 10 sie 2017, 13:13

Dzisiaj rozpisałem się trochę na temat tego, w jaki sposób można nieopatrznie zrazić nowy planszówkowy narybek wybierając dla nich niewłaściwą grę.

Zamknięta brama, czyli jak nie wprowadzać w planszówki

HUBertPL
Użytkownik wspierający
Posty: 311
Rejestracja: 21 gru 2015, 15:19
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: [Za dużo gier] - jak nie wprowadzać w planszówki

Post autor: HUBertPL » 10 sie 2017, 14:26

Świetny tekst !

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - gdzie jest granica gry planszowej?

Post autor: Ink » 24 wrz 2017, 14:14

Dzisiaj kilka słów o momencie, którym zacząłem się zastanawiać, czy to w co gram nadal jest grą planszową.

Gdzie jest granica gry planszowej?

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - gdzie jest granica gry planszowej?

Post autor: Ink » 15 paź 2017, 14:41

Dzisiaj trening w samousprawiedliwianiu się, czyli jak uzasadnić samemu sobie, że tego pudełka nie można sprzedać. I tego obok też nie.

Dlaczego mam za dużo gier?

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - dlaczego ich nie sprzedać?

Post autor: Ink » 05 gru 2017, 11:50


Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - wcale nie unboxing This War of Mine

Post autor: Ink » 26 sty 2018, 15:47

Gloomhaven na szczycie BGG! Coś dziwnego stało się z pierwszym miejscem najważniejszego planszówkowego rankingu.

A może już od dawna było tam dziwnie?

Numer 1 rankingu BGG

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - Gloomhaven a ranking BGG

Post autor: Ink » 07 mar 2018, 11:20

Przyglądam się grom, które przeszły do drugiego etapu Planszowej Gry Roku. Który wydawca ma najsilniejszą drużynę? Które gry dobrze pasują do swoich kategorii? Kto jest faworytem według rankingu BGG?

Planszowa Gra Roku 2018 – garść liczb po pierwszym etapie

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - Prorok planszowy - zabawa i konkurs

Post autor: Ink » 19 mar 2018, 11:46

Tym razem proponuję zabawę w przewidywanie przyszłości, czyli Proroka Planszowego.

Prorok planszowy – zabawa i konkurs

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - Gloomhaven a ranking BGG

Post autor: Ink » 28 mar 2018, 12:49

Ink pisze:
07 mar 2018, 11:20
Przyglądam się grom, które przeszły do drugiego etapu Planszowej Gry Roku. Który wydawca ma najsilniejszą drużynę? Które gry dobrze pasują do swoich kategorii? Kto jest faworytem według rankingu BGG?

Planszowa Gra Roku 2018 – garść liczb po pierwszym etapie
Skończył się drugi etap, więc czas na drugą część tekstu o nominacjach i związanych z nimi cyferkach.

Planszowa Gra Roku 2018 – popatrzmy, co stało się w drugim etapie

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - Planszowa Gra Roku - po drugim etapie

Post autor: Ink » 25 lip 2018, 11:29

Dziś krótki tekst o tym, jak od paru lat tyleż uparcie, co nieskutecznie szukam gry Martina Wallace'a na miarę jego dawnych hitów.

Gdzie jest Wallace?

Palmer
Użytkownik wspierający
Posty: 1149
Rejestracja: 13 mar 2010, 15:24
Lokalizacja: Chorzów

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Palmer » 25 lip 2018, 17:43

Wierni fani, pochowani po kątach wciąż czekają :wink:
Wszedłem w Auztralię, Moa, Lincolna ale nadziei sobie nie robię. Może odrodzi się bitewniakiem - Wildlands, który wydaje mu Osprey Games :mrgreen:

Awatar użytkownika
Galatolol
Użytkownik wspierający
Posty: 1431
Rejestracja: 23 mar 2009, 13:03
Lokalizacja: Kraków/Paryż

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Galatolol » 25 lip 2018, 17:59

Wallace nie ukrywa, że kokosów z projektowania gier nie ma i idzie za kasą. Dlatego zdarza mu się wydać niedopracowaną pozycję, bo z tego się utrzymuje i nie może sobie pozwlić na zbyt długą przerwę.

Zauważasz spadek formy w 2012 - wg mnie winny może być Ankh-Morpork. O ile pierwsza edycja ASiE (notabene moja ulubiona jego gra) była robiona tak, jak chciał, bo i tak z myślą tylko o kickstarterze, to drugą próbował już powtórzyć sukces Ankh-Morpork, chciał by to się mogło sprzedać w supermarkecie (to też powiedział wprost). Być może właśnie próbuje każdą grę teraz upraszczać, bo a nuż znów mu się trafi hit.

Źródła: wywiad w Kurierze Planszowym i (przede wszystkim) niedawna rozmowa podcastu Heavy Cardboard

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Ink » 25 lip 2018, 20:16

Galatolol pisze:
25 lip 2018, 17:59
niedawna rozmowa podcastu Heavy Cardboard
Heh, w pewnym sensie, być może trochę podświadomie, właśnie ta rozmowa sprowokowała mnie do spisania powyższych żalów :)

Koperty
Posty: 69
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:25

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Koperty » 11 sie 2018, 09:09

Że niby Wallace nie ma zbyt wielu świetnych gier to się nie zgodzę, może patrząc pod kątem BGG. Ale moja najlepsza gra tam jest dopiero na miejscu 300 mniej więcej . Zauważam natomiast, że często wielu próbuje rozmieniać na drobne portfolio Martina z czym się naturalnie nie zgadzam. Wallace zawsze robił również lżejsze pozycje to, że teraz wydaje lżejsze tytuły, jest taki moment, być może będzie on dłuższy to i tak tego nie zmienia. Wallace w wywiadach podkreśla, że chce zrobić perfekcyjną grę cywilizacyjną o prostych akcjach z natury i koncentracji na strategii, możliwościach i klimacie a nie zastanawianie się jak wykonać daną akcję prawidłowo co powinno być esencją każdej gry planszowej. Co jest zarazem bardzo trudne do zrobienia. Akurat Wallace z wszystkich designerów jest najbliżej takiej gry moim zdaniem. Poniżej zamieszczam listę tytułów Wallacea , które są ścisłą czołówka gier planszowych, Eurogier. Cześć z nich znajduje się u mnie w pierwszej dziesiątce najlepszych gier w jakie grałem. I ta lista nie jest mała.

1. Automobile
2. Brass
3. Risse of Empires
4. Struggle of Empire
5. Steam
6. Liberty
7. Boże Igrzysko
8. Ships
9. Aeroplany
10. Ankh Morpork
11. A Study in Emerland
12. Railroad Tycoon
13. Acry
14. Mythotopia
15. Perikles
16. Empire of ancient World
17. Alter The floot

I pewnie jeszcze nie wymieniłem wszystkich pozycji.
Kto ma więcej gier na takim poziomie ?

Palmer
Użytkownik wspierający
Posty: 1149
Rejestracja: 13 mar 2010, 15:24
Lokalizacja: Chorzów

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Palmer » 11 sie 2018, 10:14

O tym, że Wallace wybitnym autorem jest nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak przyczynkiem to tematu była jego ostatnia twórczość, czy raczej jej brak. Co potwierdza Twoja lista, na której brak gry wydanej w ostatnich 5 latach.
Nikt nie chce go dyskredytowac jeśli chodzi o dorobek, w wątku raczej wypowiadają się jego fani. Jest to raczej wyrażenie ubolewania, że kiedyś robił gry wybitne, a teraz walczy o przeżycie rodzinnymi tytułami do marketu. Chciał jak inni dorobić się na KS wydając kolorową grę z figurkami,( co jak się okazuje nie jest takie proste jeśli przez 10 lat wydaje sie gry tylko z drewnem) a popłynął.... aż do Zelandii ;)

Koperty
Posty: 69
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:25

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Koperty » 11 sie 2018, 15:09

Palmer pisze:
11 sie 2018, 10:14
O tym, że Wallace wybitnym autorem jest nie trzeba nikogo przekonywać. Jednak przyczynkiem to tematu była jego ostatnia twórczość, czy raczej jej brak. Co potwierdza Twoja lista, na której brak gry wydanej w ostatnich 5 latach.
Nikt nie chce go dyskredytowac jeśli chodzi o dorobek, w wątku raczej wypowiadają się jego fani. Jest to raczej wyrażenie ubolewania, że kiedyś robił gry wybitne, a teraz walczy o przeżycie rodzinnymi tytułami do marketu. Chciał jak inni dorobić się na KS wydając kolorową grę z figurkami,( co jak się okazuje nie jest takie proste jeśli przez 10 lat wydaje sie gry tylko z drewnem) a popłynął.... aż do Zelandii ;)
Ships jest chyba z 2015 roku :)
Jak sobie otworzysz link autora tekstu "gdzie jest Wallace" to zauważysz, że jak sam autor w tym tekście napisał zaczynając wyliczać świetne gry Wallacea stwierdził, że nie jest ich aż tak wiele jak wczesniej sądził i poza Brassem czy Automobile to nic nie zrobił de facto :) (upraszczajac z grubsza).

Stąd moje więc pytanie, usredniajac jakość 17 gier Wallacea z mojej listy kto może się jeszcze pochwalić takim portfolio, na takim poziomie ?

Każda z tych gier jest przynajmniej bardzo dobra a kilka z nich wybitna. Koncepcję tych gier sa bardzo charakterystyczne dla Wallacea. Nie ma się czym podniecać, że zrobił kilka marketingowych gier dla marketów. Jak sam powtarzal wielokrotnie przecież jego celem jest zrobienie kompleksowej gry cywilizacyjnej i tak jak on się wypowiada o jej koncepcie, jak on to widzi to jestem na tak, ponieważ uważam, że jego podejście do projektowania gier są bardzo trafne. Mogę poczekać na tą grę kilka lat i na pewno nie będę podchodził do tej gry jak pies do jeża :).

Właściwie czytając tekst dalej można odnieść wrażenie, że autor zaczyna się zastanawiać co mu się w grach Wallacea podobało?

Dla mnie przede wszystkim gry Wallacea są przejrzyste i eleganckie. To taki Rolls Royce w świecie gier planszowych. Nie każdemu może podejda kanciaste kształty ale szyku i rozwiązań nie można mu odmówić. Z grami Wallacea jest podobnie. Całościowo klimat tych gier sprawia, że fajnie się nimi "jeździ" a przede wszystkim sprawnie, zupelne przeciwieństwo przeładowanej uczty dla Odyna Rossenberga gdzie planszetka akcji posiada z 70 pozycji, których nawet wzrokowo nie da sie ogarnąć. Eleganckie gry robi się najtrudniej, bo trzeba podchodzic do koncepcji kompaktowo bez negatywnego wplywu na temat gry co u Wallacea jest bardzo waznym aspektem (dla mnie rez) bo nadaje klimat grze bez zbędnych ameritrashowych ceregieli. Ugotować taka grę jest niezwykle trudno A Wallace ma na koncie takich gier kilkanaście. :)

Awatar użytkownika
Tyrek
Użytkownik wspierający
Posty: 570
Rejestracja: 10 gru 2011, 13:47
Lokalizacja: Lubin

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Tyrek » 13 sie 2018, 10:53

Ships jest chyba z 2015 roku
Ships jest z 2015 roku i fakt jest to gra poprawna, ale do wybitnej jej daleko niestety.

Można mówić, że Martin skończył się na Kill'em All i dla wielu osób będzie to prawda. Nie zliczę godzin, które spędziłem przy jego grach (Liberty, Automobile, Brass, Age of Steam - to tylko wierzchołek góry lodowej). Każda z jego gier na swoje czasy była czymś innym. Obecnie jednak jego najnowsze produkcje nie wyróżniają się z tłumu. Sam zaryzykowałem i wsparłem wydanie Lincolna - no właśnie, kilka lat temu takie zdanie nie przeszło by mi przez myśl, bo łapałem wszystko co Martin sygnował swoim nazwiskiem. Auztralla w pewnym sensie pachnie mi odgrzewanym schabowym, ale może się mylę - na razie odpuściłem, ale chętnie poczytam opinie po wydaniu.

Handfull of stars pogrzebało moje nadzieje jeśli chodzi o projekty Martina. Gra jest poprawna, ale do Akrów nie ma startu. Ulepsza to co pokazała średnia Mythitopia i wydaje się być grą lepszą (chociaż koncept walk na raz mi nie pasuje), ale nadal jest taka o. Bez szału. Szczególnie jak zna się Akry i to powiązanie mechaniki z tematem - to kiedyś Martinowi wychodziło perfekcyjnie.

Ostatnia jego dobra gra dla mnie do pierwsza edycja Emeralda. Wyróżniająca się, zakręcona, wymagająca i świetnie grająca w stałym gronie - katowaliśmy to w pewnym momencie non stop i nie czuć było znużenia.
Palmer pisze:
11 sie 2018, 10:14
O tym, że Wallace wybitnym autorem jest nie trzeba nikogo przekonywać.
Hej Palmer - dobrze widzieć, ze jeszcze jesteś na forum :-) nadal ogrywasz Martina z zapałem jak kiedyś, czy braki czasowe? Udało Ci się skompletować 100% Treefrog/Warfrog? :-)

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Ink » 13 sie 2018, 13:43

To po kolei postaram się ustosunkować.

1. Teza, że Wallace nie ma tak wielu wybitnych pozycji, jak mi się intuicyjnie zdawało, jest raczej na marginesie mojego tekstu i, jak widać, nie poszedł on (tekst) w tę stronę. I oczywiście towarzyszy mocno wyśrubowanemu pojęciu pozycji wybitnej, bo zgadzam się, że wiele z jego dawnych projektów jest bardzo dobrych. W końcu za 2 gry nie zostałby moim (kiedyś) jednym z ulubionych. Także jeśli z tekstu wychynął wniosek, że poza Brassem/Steamem/Automobile/Igrzyskiem reszta kiepska, to zupełnie nie to było moją intencją.
2. Tak, Wallace robił różne dziwne lżejsze rzeczy, ale też regularnie dostarczał dobrych poważnych gier. Ostatnio jakby zaprzestał (ponowny disclaimer: nie grałem w Ships).
3. Wallace w wywiadzie chwali się grą cywilizacyjną, ale ostatnio tak zawiodłem się zarówno na Arrival, jak i Handful of Stars (potencjalni kandydaci to tej dobrej, poważnej gry z pkt 2.), że w żadne przechwałki nie uwierzę już, póki nie zobaczę.

Awatar użytkownika
Galatolol
Użytkownik wspierający
Posty: 1431
Rejestracja: 23 mar 2009, 13:03
Lokalizacja: Kraków/Paryż

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Galatolol » 13 sie 2018, 14:20

Ink pisze:
13 sie 2018, 13:43
Wallace w wywiadzie chwali się grą cywilizacyjną
Ja zrozumiałem, że taka gra to jego marzenie, a nie że już ją zaprojektował.

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Ink » 13 sie 2018, 14:50

Galatolol pisze:
13 sie 2018, 14:20
Ink pisze:
13 sie 2018, 13:43
Wallace w wywiadzie chwali się grą cywilizacyjną
Ja zrozumiałem, że taka gra to jego marzenie, a nie że już ją zaprojektował.
Tak, tak, użyłem niefortunnego uproszczenia. "Chwali się" - mówi, że zrobi/chciałby zrobić nową, lepszą cywilizację, bo wszystkie poprzednie były słabe :> Założyłem, że skoro to od dawna jego konik, to pewnie już jakieś prace w tym kierunku prowadził, ale tak, nigdzie nie wspominał, że już zaprojektował.

Koperty
Posty: 69
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:25

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Koperty » 13 sie 2018, 20:21

Wallace mowi o grze cywilizacyjnej jako o swoim celu, co do koncepcji jest pewien tylko czy jest to wykonalne we wszystkich zalozonych aspektach to juz inna sprawa :)
Zakladajac, ze Poprzez wieki jest najlepsza obecnie gra cywilizacyjna to i tak przy takich zalozeniach jest gra niedopracowana (choc wspaniala oczywiscie).
Wallace sie niczym nie chwali, powiedzial wyraznie, ze nie jest pewien czy to jest w ogole wykonalne :D
Tak swoja droga chlop naprawde jest fanatykiem wymyslania gier :) akcje od tylu w Rise of Empire to genialny patent a tak prosty i zmusza do przewidywania i planowania na przod :) Sojusze w Struggle of Empire kolejny. A z ostatnich jego gier najbardziej genialna jest Mythotopia (uwazam, ze braki w tej grze to przede wszystkim wykonanie) ale sama gra jest lepsza od Acrow i Handfula moim zdaniem. Niestety Handful of stars (czy jak tam sie to pisze) rowniez wypada poza moje zainteresowanie ale nie zawsze trzeba sie spodziewac genialnych gier na poziomie Brassa czy Struggle of Empire etc.
Ja np. jestem w stanie zrozumiec, ze jak sie zyje z gier to trzeba czerpac z tego dochody i zwazywszy na to, ze np.taki genialny Rise of Empires (z moich znajomych wszyscy to lubia tak samo jak Automobile czy Brass) znajduje sie na jakims 900 miejscu wsrod gier BGG co pewnie tez wplywa na sprzedaz albo i jej brak to pozniej powstaje taka via Nebula. Bo te najgenialniejsze gry Wallacea z wyjatkiem Brassa sie nie sprzedaja.
Wiec nie ma co go krytykowac :D

Bo w sumie jakby tak przeanalizowac ogolnie to gy Wallacea sa jak Alfa Romeo albo ja kochasz albo nienawidzisz :wink:

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: [Za dużo gier] - Gdzie jest Wallace?

Post autor: Ink » 22 sie 2018, 08:57

Tym razem niewiele tekstu i trochę obrazków, czyli rozpakowałem sobie kickstarterową paczuszkę z Brass: Birmingham.

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

[Za dużo gier] - Siódme pokolenie na rozdrożach

Post autor: Ink » 18 wrz 2018, 13:57

Tym razem z kolei nietypowo, bo o jednej planszówce, której jeszcze nie ma. Krótko mówiąc - napaliłem się po zapowiedziach i musiałem się tym podzielić. Bo kusi mnie kolejna gra rozdroży, mimo dość niejednoznacznych odczuć wobec poprzedniczki.

Siódme pokolenie na rozdrożach

Awatar użytkownika
Ink
Administrator
Posty: 2520
Rejestracja: 17 gru 2007, 09:53
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

(Za dużo gier) - Paperback w miękkiej oprawie

Post autor: Ink » 08 lis 2018, 23:06

W związku z pojawiającymi się obawami dotyczącymi polskiej edycji Paperback, a mając dostęp do obu wydań, postanowiłem zrobić kilka zdjęć, żeby zainteresowani mogli sami zerknąć, jak to wygląda w porównaniu.

Paperback w miękkiej oprawie

ODPOWIEDZ