Strona 1 z 1

planszówka dla żony

: 03 lip 2018, 22:30
autor: Bruner
Szukam gry, którą będę mógł wciągnąć w świat planszówek dotychczas niezainteresowaną tego typu rozrywką żonę. Ma to być coś dla 2 do 4 osób, nie koniecznie ekspresowego, ale tez nie na wielogodzinne posiedzenia - powiedzmy do 1, max 2 godzin. Raczej nie w klimatach fantasy i SF, chętnie kooperacyjna, choć nie koniecznie (ale jeśli z rywalizacją, to raczej nie z tych rozbijających małżeństwa ;) ). Myślałem o Robinsonie Crusoe, ale słyszałem że jest dość trudna i skomplikowana, więc nie wiem, czy to odpowiednia gra na początek dla zupełnie świeżej osoby. Bardzo zainteresował mnie Sherlock Holmes Consulting Detective, ale obawiam się że rozbijemy się o język - co prawda oboje znamy angielski, ale nie wiem, czy na tyle dobrze, żeby sobie poradzić z grą, jeszcze pisaną językiem stylizowanym na staroangielski, więc raczej zaczekam na polską edycję. Może Listy z Whitechapell? Albo jeszcze coś innego? Na razie próbowaliśmy 5 sekund na imprezie i żonie się spodobało, więc chcę kuć żelazo póki gorące ;) Podpowiecie czego warto by tu spróbować?

Re: planszówka dla żony

: 03 lip 2018, 23:56
autor: Koziełło
Tak sobie myślę, że na dobry początek, szczególnie dla kobiety pasowałby Azul. W sumie jedyne co mam mu do zarzucenia to stosunkowo małą regrywalność - ale to też w sumie dobrze, bo może skłaniać do sięgnięcia po kolejny tytuł... :twisted:

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 08:57
autor: cube88
Popieram Azul. Sporo osób z ktorymi grałem siada do gry widząc piękne kafelki a dopiero później interesuje się co trzeba robić. Dodatkowo u mnie sprawdził się w przedziale wieku przynajmniej między 10 a 60 lat.
Kolejna pozycją może być splendor. Także bardzo ładne wykonanie i nieskomplikowana mechanika a zabawy co nie miara. U mnie to i 7 cudów świata pojedynek ( jednak jak nazwa mówi tylko 2 osobowa więc nie łapie się w kryteria) zainteresował moją dziewczynę planszowkami.

Jeśli interesowales się sherlockiem to pod koniec roku ma wyjść polska wersja od rebela. Wcześniej na rynku będzie detektyw od Portalu. W mojej opinii również warto sprawdzić. To jednak jak sam autor podkreśla nie jest typowa gra planszowa a swego rodzaju "doświadczenie , przeżycie na cały wieczór"

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 09:12
autor: hipcio_stg
Gier pasujących do widełek oczekiwań jest bardzo dużo:
- splendor
- century
- wsiąść do pociągu
- carcassone
- pięć klanów
- quadropolis
- zamki burgundii
- może coś figurkowego ładnego i nie za skomplikowanego jak blood rage?

Większość z nich jest ładna, nie za trudna, nie za długa, regrywalna z niskim progiem wejścia (łatwo nauczyć kogoś nieplanszówkowego).

EDIT:
Odradzam Robinsona na początek. Możecie odbić się od instrukcji, a gra jest wyjątkowo wredna i niczego nie wybacza. Nawet jeżeli podejmujecie same najlepsze decyzje to nie gwarantuje, że pod koniec rozgrywki przez dwa rzuty kośćmi zawalicie cały scenariusz. Gra jest genialna, ale wymaga pewnego ogrania. Instrukcja i mnogość zasad nie do zapamiętania przez kilka partii. Siedzenie z nowicjuszem z instrukcją, gdzie gra chłosta z każdej strony nie brzmi zachęcająco.

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 09:15
autor: sztefyn
Takenoko

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 09:34
autor: Kilson
Wsiąść do Pociągu - sam wolę ambitniejsze tytuły, ale jest idealna na wprowadzenie.

Gra, która generalnie podoba się ludziom, którzy nie grali do tej pory w nic ambitniejszego niż euro-biznes ;)
Moja żona, żona kolegi, a nawet moja mama - które ogólnie nie bardzo lubią grać, to do pociągów zawsze chętnie siadają.


Robinson zdecydowanie nie nadaje się na pierwszą grę, dla kogoś nie ogranego chociażby w gry komputerowe.

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 09:46
autor: Lothrain
Podobnie jak poprzednicy odradzam na początek Robinsona.

Jeśli będziecie grali we dwoje, z propozycji, które tu padły odrzuciłbym też Wsiąść do Pociągu, bo większość plansz działa lepiej na większą ilość graczy, a te przeznaczone na dwójkę mają jednak dość sporą dawkę negatywnej interakcji. To bardzo dobra druga gra, albo pierwsza dla wprowadzenia znajomych. Takenoko z kolei - zdaniem nowych graczy-kobiet, którym pokazywałem grę - jest na pierwszy rzut oka, ale i trochę na drugi, zbyt infantylne w temacie i ilustracjach. Robi wrażenie zabawki dla dzieci i przez to odrzuca. Blood Rage to już nawet nie skomentuję :roll:

Natomiast zdecydowanie polecić mogę Azul - niezbyt skomplikowane, ale dające frajdę z grania, pięknie wykonane i niewyglądające jak zabawka dla dzieci, co ma duże znaczenie.

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 09:50
autor: Losiek
Raczej nie zaczynaj od Zamków Burgundii choć to świetna gra, jednak na początek może przytłoczyć - zwłaszcza w kontekście gracza zaczynającego przygodę z planszówkami. Z tego też powodu Robinson zdecydowanie odpada. Poniżej lista moich gier, w które żona chętnie gra. Wszystkie poniższe gry cechują proste zasady i dość krótki czas rozgrywki - no może prócz Metropolii
  • Patchwork
  • Jaipur
  • Gejsze
  • Niezłe ziółka
  • Kakao
  • Zaginione miasta
  • Schotten-Totten
  • Metropolia
Ostatnio szanowna małżonak leje mnie w Star Realms ;)

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 10:32
autor: hipcio_stg
Lothrain pisze: 04 lip 2018, 09:46 ...Blood Rage to już nawet nie skomentuję :roll:
A dlaczego? Przecież Blood Rage to prosta(cka) gra. Więcej myślenia wymagają chociażby Zamki Burgundii. Gdyby nie przepiękne figurki to ta gra nie dobiegła by do 300 miejsca na BGG.

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 10:52
autor: xilk
hipcio_stg pisze: 04 lip 2018, 10:32
Lothrain pisze: 04 lip 2018, 09:46 ...Blood Rage to już nawet nie skomentuję :roll:
A dlaczego? Przecież Blood Rage to prosta(cka) gra.
Może dlatego, że to raczej nie jest gra dla osób, które wolą omijać tematykę fantastyki. Tak wiem, to jest gra o wikingach, ale także o ich wierzeniach podchodzących pod fantastykę.

Ja osobiście mogę polecić:
1) Takenoko - grałem z dwójką przedstawicielek płci pięknej i wbrew temu, co niektórzy w tym temacie piszą, nie narzekały na oprawę, czy infantylność. Dodatkowo dodam, że znajomy kupił swój egzemplarz i szybko przestał być jego, a zaczął należeć do jego żony, która jeszcze namówiła na dokupienie dodatku xD
2) Wsiąść do Pociągu - Europa, o ile myślisz raczej o grze na 3-4 osoby, ponieważ przy 2 jest dość słaba.
3) Patchwork - niestety gra tylko na 2 osoby, więc to wybór, jeśli chcesz grać wyłącznie Ty z żoną.
4) Qwirkle - jeśli wiesz co to scrabble, to pomyśl, co byś zrobił z symbolami, zamiast liter :)

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 11:12
autor: helloween85
Moja żona zdecydowanie nie lubi ciężkich gier, a z tych lekkich jej ulubione to:

- Wyspa Skye
- Kakao
- Wsiąść do pociągu
- Alhambra

Choć jeżeli macie zamiar grać na 2 osoby to tylko dwa pierwsze tytuły się nadadzą (choć muszę przyznać, że Alhambry na dwie osoby nie sprawdzaliśmy).

Re: planszówka dla żony

: 04 lip 2018, 13:28
autor: Pisarka
Niezłe ziółka - może grać nawet sama, bardzo fajne.

Talisman - łatwizna i przygoda.

Pandemic - banalnie proste do opanowania i gralibyście razem przeciw grze.

Re: planszówka dla żony

: 06 lip 2018, 13:58
autor: Bruner
Dziękuję za wszystkie propozycje, poczytałem recenzje, przespałem się z problemem i chyba wybiorę Azul, ewentualnie Kakao.

Re: planszówka dla żony

: 06 lip 2018, 15:15
autor: RUNner
Z moją żoną ostro naparzamy w Kwiatki i Majestat.

Re: planszówka dla żony

: 06 lip 2018, 17:57
autor: Dr. Nikczemniuk
Oczywiście że Zamki Burgundii :D

Re: planszówka dla żony

: 06 lip 2018, 18:14
autor: bigbluedragon
Ja bym poszukał tematyki, która podoba się żonie :) i wybrał jakąś najłatwiejszą, a jednocześnie ładną żeby miło się grało (czyli coś dla dzieci pewnie było by dobrze ;), bo z reguły spełnia wszystkie wymagania).
Ja np dziewczynę wciągnąłem poprzez motyw pingwinów który bardzo lubiła i grę Szeregowy Pingwin. Łatwa i przyjemna karcianka z prostymi zasadami, co jest ważne żeby nie znudzić na start :)
Oczywiście zostaje coś jeszcze z podtekstem erotycznym (arkana miłości) jak chcielibyście odważnie spróbować i się zabawić :). Natomiast odradzam cokolwiek co ma zasady dłuższe niż strona A4, bo to zawsze problem że nie zapamięta że jej się podkręci itp.(przerabialem to przy okazji munchkina który wydawał by się prosty :p)