D&D Adventure System Board Game

Zastanawiasz się co kupić? Poszukujesz gry dla 2 osób? A może najzabawniejszej gry dla 3-6 osób Reinera Knizia o kosmosie, zaczynającej się na literę Z? Pomożemy!
Awatar użytkownika
Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 1288
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 55 times
Been thanked: 90 times

D&D Adventure System Board Game

Post autor: Goldberg » 12 maja 2019, 08:44

Wlasnie wychodzi najnowsza odsłona cyklu czyli D&D Waterdeep: Dungeon of the Mad Mage i mam w zwiazku z tym kilka pytan;
Czy gry można łączyć, jesli tak to co to daje (i czy cos daje)?
Jak z regrywalnoscia?
Jak z ogolnym "feeling" z gry? Przyjemnie sie gra?
Dzieki za wszystkie info
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2287
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 114 times
Been thanked: 151 times

Re: D&D Adventure System Board Game

Post autor: Gizmoo » 13 maja 2019, 10:40

Goldberg pisze:
12 maja 2019, 08:44
Czy gry można łączyć, jesli tak to co to daje (i czy cos daje)?
Można łączyć wszystkie gry z serii, ale... Jeżeli grasz samą kampanię z każdej podstawki, to łączenie w zasadzie jest niemożliwe, albo bardzo wypaczy balans. Każda część serii mam po prostu zbalansowane pod siebie elementy rozgrywki. Ma zbalansowane pod nią postaci, karty wydarzeń, przeciwników, etc. Dodatkowo w każdej z przygód w kampanii używasz konkretnych kafli terenu.

Jeżeli jednak chcesz rozegrać sobie partyjkę bez konkretnej przygody z adventurebooka, albo rozegrać jakiś customowy/fanowski scenariusz z BGG - to można łączyć wszystko. Możesz - wymieszać wszystkie kafle terenu, wszystkie karty eventów (uwaga - poszczególne gry mają różne tyły kart i kafli, ale nie jest to wielki problem), możesz grać dowolną postacią z dowolnej części. Możesz zrobić dużą i zróżnicowaną talię potworów. I wreszcie na koniec - połączyć część mini mechanik, które były wprowadzane w kolejnych częściach (pułapki, skarby, etc.)

Co to daje:

Jak już napisałem - można albo rozegrać opublikowane przez użytkowników, customowe scenariusze, albo zaprojektować własne! Jeżeli jednak zamierzasz grać wyłącznie scenariusze z adventurebooka, to łączenie gier jest pozbawione większego sensu.
Goldberg pisze:
12 maja 2019, 08:44
Jak z regrywalnoscia?


Trudno to określić, bo wszystko zależy, czy będziesz ogrywał wyłącznie zawartość pudełka, czy dodrukujesz sobie fanowskie dodatki.

Nie wiem ile konkretnie jest scenariuszy w Dungeon of the Mad Mage, ale zwykle w każdej grze z serii jest około 16-18 scenariuszy. Z tym, że nie wszystkie są częścią kampanii. Jeżeli będziesz grał wyłącznie scenariusze z adventurebooka, to pewnie po poznaniu wszystkich scenariuszy może się trochę nudzić. Na szczęście na BGG jest dostępna taka ilość kontentu, że kilku pokoleń nie starczy, żeby wszystko rozegrać. Przy czym najwięcej powstało oczywiście do starszych gier, czyli Castle of Ravenloft i Legend of Drizzt.
Goldberg pisze:
12 maja 2019, 08:44
Jak z ogolnym "feeling" z gry? Przyjemnie sie gra?
Ja strasznie lubię ten system. Od razu ostrzegam - to jest leciutki, przyjemny dungeon crawler. Bardziej gra do piwka, gdzie ważne jest, by wszyscy lubili klimat fantasy, bawili się w RPG i cieszyli samą przygodą. Niestety taktyki tu wielkiej nie ma. Nie ma tu wyzwań intelektualnych, ani zagadek poszerzających horyzonty. To bardziej zabawa dla ludzi, którzy sami dorobią sobie całą otoczkę. Gra ma fajny feeling przygody - karty eventów wywracają czasami cały plan do góry nogami, potwory potrafią być mordercze, a zwycięskie rzuty dają mnóstwo satysfakcji.

Dodatkowo system walki i testów jest uproszczonym systemem z D&D. Jeżeli nie jesteś fanem systemu RPG - to niekoniecznie może podejść, z kolei jeżeli jesteś hardkorowym fanem - będziesz się irytował na zbyt wiele uproszczeń. Ja jestem nieobiektywny, bo mi się tu wszystkie rozwiązania bardzo podobają i jest to jedna z niewielu gier, w której rzucanie kostkami mnie nie irytuje.

Reasumując - musisz mieć do tej zabawy towarzystwo. Jak siądziesz do tej gry z optymalizatorami i eurosucharzystami - to partia będzie męczarnią. ;)

Zaletą tego systemu jest ogromna customowość i wolność wyboru. Można go wykorzystać do sesji RPG. Można samemu zaprojektować od zera całą przygodę. Na pewno jest to gra dla ludzi, którzy lubią uniwersum D&D.

Na koniec tylko napiszę, że sam ostrze sobie zęby na Dungeon of the Mad Mage, ale nie ograłem jeszcze dobrze ani Ravenloftu, ani Drizzta, a wydrukowanego kontentu z BGG, kart, kampanii i przygód starczy mi do końca świata. (mam tego mnóstwo, a jeszcze planuję wydruk około pół tysiąca rozmaitych kart) Sam więc zastanawiam się, czy jest sens kupować kolejną część z serii, jak i tak w pojedynczym pudle jest bardzo dużo gry. Szczególnie, że o towarzystwo do tego tytułu jest niezmiernie trudno. :cry:

Awatar użytkownika
Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 1288
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 55 times
Been thanked: 90 times

Re: D&D Adventure System Board Game

Post autor: Goldberg » 13 maja 2019, 12:35

Gizmoo pisze:
13 maja 2019, 10:40
.

Na koniec tylko napiszę, że sam ostrze sobie zęby na Dungeon of the Mad Mage, ale nie ograłem jeszcze dobrze ani Ravenloftu, ani Drizzta, a wydrukowanego kontentu z BGG, kart, kampanii i przygód starczy mi do końca świata. (mam tego mnóstwo, a jeszcze planuję wydruk około pół tysiąca rozmaitych kart) Sam więc zastanawiam się, czy jest sens kupować kolejną część z serii, jak i tak w pojedynczym pudle jest bardzo dużo gry. Szczególnie, że o towarzystwo do tego tytułu jest niezmiernie trudno. :cry:
Ok , a jak gra solo, ma to sens?
No i powiedz mi prosze jeszcze gdybys mial sobie kupic od razu 2/3 tytuly z tej serii co by to bylo i dla czego?
A no i jak z malowaniem tego, da sie?
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2287
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 114 times
Been thanked: 151 times

Re: D&D Adventure System Board Game

Post autor: Gizmoo » 13 maja 2019, 13:04

Goldberg pisze:
13 maja 2019, 12:35
Ok , a jak gra solo, ma to sens?
Po pierwsze - są scenariusze solo, ale można je policzyć na palcach jednej ręki.
Po drugie - w scenariusze dla wielu osób można grać solo, obsługując kilka postaci.
Po trzecie - ja w ogóle nie gram solo, bo po to gram w planszówki, żeby spotykać się z ludźmi, ale akurat w Drizzta kilka razy solo grałem i nie było tak źle. Ale żeby nie było - nie jestem kompetentną osobą do oceniania trybu solo, bo po prostu zwyczajnie w niego nie gram.

D&D ASBG przypomina trochę sesje RPG bez mistrza gry. Jeżeli gracze chcą się wczuwać w swoje postacie, dokonywać heroicznych zbrodni na potworach i zdobywać skarby rzucając kostkami - to partyjka będzie świetna. Za każdym razem gra generuje fajne sytuacje i to od graczy zależy, czy "dopowiedzą" sobie do tego historię. Jeżeli odedrzesz tą otoczkę, to pozostanie sama mechanika. No i wtedy całość sprowadza się do ciągnięcia kart, rozpatrywania eventów i miąchania kostkami. Jak wspominałem wcześniej - nie ma tu wielkich decyzji do podjęcia. Gra jest typowo rozrywkowa i nie stanowi wyzwania intelektualnego. Tutaj gracze muszą dorobić sobie klimat. No ale jak ten klimat jest, to ten system sprawdza się świetnie. Ja nie miałem w zasadzie słabej partii w Drizzta, ale słyszałem mega negatywne opinie moich znajomych, którzy mieli inne wyobrażenie o tej grze.

Grałem w wiele zarówno ciężkich, jak i lekkich dungeon crawlerów. I jeżeli chodzi o lekkie tytuły, to Drizzt jest dla mnie najlepszym w co grałem. Nie ma żadnego zadęcia, nie udaje tego czym nie jest. Całość mogę porównać trochę do Zombicide (może bardziej - Massive Darkness), z tym, że tutaj więcej się dzieje, przez eventy jest dużo więcej niespodzianek i niespodziewanych zwrotów akcji, a sama walka jest dużo bardziej ciekawsza i ma bardziej "sprawiedliwy" system zadawania obrażeń. Jest większe prawdopodobieństwo, że akcja ataku ci się uda, niż że wyrzucisz porażkę. ;)

Jeżeli miałbym jednak wybrać produkt dla samej mechaniki, grę która stanowi wyzwanie intelektualne i gdzie całość klimatu podawana jest na tacy - to wybrałbym Gloomhaven. :lol:
Goldberg pisze:
13 maja 2019, 12:35
No i powiedz mi prosze jeszcze gdybys mial sobie kupic od razu 2/3 tytuly z tej serii co by to bylo i dla czego?
Drizzt - Uwielbiam trylogię Mrocznego Elfa Salvatore. Kupiłem ją wyłącznie z tego powodu. Zakochałem się w rozgrywce i później okazyjnie kupiłem Ravenlofta - również ze względu na klimat. ;)

Nie znam całej serii, ale pierwsze tytuły mają zdecydowanie najwięcej fanowskiego kontentu. Do Castle Ravenloft jest mnóstwo fajnych rzeczy do wydrukowania.

Obecnie pewnie zainwestowałbym pewnie w Dungeon of the Mad Mage. Powód jest prosty - akcja dzieje się w podziemiach Waterdeep. :lol: Do tego w tej części są świetni wrogowie i chyba najładniejsze figurki.
Goldberg pisze:
13 maja 2019, 12:35
A no i jak z malowaniem tego, da sie?
Moje figurki dałem do malowania na zamówienie. Wyglądają tak:

viewtopic.php?f=61&t=19540&start=2550#p1072742

Zdjęcia z bohaterami niestety przepadły w odmętach internetu, ale były w forumowym wątku o grze. Tam też pewnie dowiesz się najwięcej. ;)

viewtopic.php?f=1&t=15880&hilit=drizzt&start=25

Awatar użytkownika
Pisarka
Użytkownik wspierający
Posty: 476
Rejestracja: 24 kwie 2018, 08:49
Has thanked: 9 times
Been thanked: 30 times

Re: D&D Adventure System Board Game

Post autor: Pisarka » 23 maja 2019, 21:09

Goldberg pisze:
13 maja 2019, 12:35

Ok , a jak gra solo, ma to sens?
Ja gram wyłącznie solo i bardzo mi się podoba :mrgreen:
„Władca Pierścieni” jest zasadniczo dziełem religijnym i katolickim; początkowo niezamierzenie, lecz w poprawkach świadomie.” — J.R.R. Tolkien

ODPOWIEDZ