Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Forum dedykowane poświęcone magazynowi Kurier Planszowy
Awatar użytkownika
Vester
Użytkownik wspierający
Posty: 1052
Rejestracja: 19 lis 2010, 11:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: Vester » 20 wrz 2017, 19:50

mauserem pisze:
Dobre rady zawsze w cenie, co do krytykowania zaś:
- skłaniam się ku opinii Maryli Wolskiej, że "Krytyka, to zemsta umysłów jałowych nad twórczymi"
Wybacz, ale to pseudointelektualny banał. O samokrytyce też powiedziała coś błyskotliwego?

Awatar użytkownika
mauserem
Użytkownik wspierający
Posty: 1139
Rejestracja: 26 lis 2014, 09:37

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: mauserem » 21 wrz 2017, 11:22

Vester pisze:
mauserem pisze:
Dobre rady zawsze w cenie, co do krytykowania zaś:
- skłaniam się ku opinii Maryli Wolskiej, że "Krytyka, to zemsta umysłów jałowych nad twórczymi"
Wybacz, ale to pseudointelektualny banał. O samokrytyce też powiedziała coś błyskotliwego?
"Kruk krukowi oka nie wykole, ale lubi, gdy to ktoś inny robi."
postaraj się bardziej - błyśnij, choćby troszkę :mrgreen:

Awatar użytkownika
ramar
Użytkownik wspierający
Posty: 1007
Rejestracja: 03 lis 2014, 18:26
Lokalizacja: Kalisz

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: ramar » 21 wrz 2017, 11:38

mauserem pisze:
Vester pisze:
mauserem pisze:
Dobre rady zawsze w cenie, co do krytykowania zaś:
- skłaniam się ku opinii Maryli Wolskiej, że "Krytyka, to zemsta umysłów jałowych nad twórczymi"
Wybacz, ale to pseudointelektualny banał. O samokrytyce też powiedziała coś błyskotliwego?
"Kruk krukowi oka nie wykole, ale lubi, gdy to ktoś inny robi."
postaraj się bardziej - błyśnij, choćby troszkę :mrgreen:
Wtrącając się do zdań o tym cytacie: Jeżeli byle kto, byle gdzie, byle co, stworzy i ogłosi światu że to sztuka (np. ja), to choćby nie wiadomo jakim dnem to było, to już mam umysł twórczy i krytyka mojego dziełka nie przystoi?

Awatar użytkownika
mauserem
Użytkownik wspierający
Posty: 1139
Rejestracja: 26 lis 2014, 09:37

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: mauserem » 21 wrz 2017, 12:56

ramar pisze:...
"Kruk krukowi oka nie wykole, ale lubi, gdy to ktoś inny robi."
postaraj się bardziej - błyśnij, choćby troszkę :mrgreen:
Wtrącając się do zdań o tym cytacie: Jeżeli byle kto, byle gdzie, byle co, stworzy i ogłosi światu że to sztuka (np. ja), to choćby nie wiadomo jakim dnem to było, to już mam umysł twórczy i krytyka mojego dziełka nie przystoi?
chyba się nie rozumiemy.
Nie chciałbym tylko brnąć w spór o to co jest sztuką lub nią nie jest - nie używajmy tu tego słowa - proponuję bardziej neutralne: "twórczość"
Idąc torem "twórczości" - tak, masz rację - wszystko co zrobisz jest Twoją twórczością, niezależnie od jakości Twoich "wytworów".
I nie zyskują one od razu immunitetu na krytykę, więcej - każdemu przejawowi "twórczości" zaprezentowanemu światu, czyli publiczności (określmy ją jako odbiorcę) - krytyka jak najbardziej się należy. I myślę, że tu jesteśmy zgodni
Ale ja oczekuję, że krytyka będzie merytoryczna. Nie odbieram nikomu prawa do wygłaszania opinii - chcę tylko by krytyka była twórcza - wnosiła wartość do krytykowanego przedmiotu. W swojej pracy zawodowej często dokonuję analizy krytycznej - jest to pierwszy krok każdego realizowanego projektu. W metodykach brainstormingu często stosuje się metodykę twórczej krytyki - gdzie każda opinia krytyczna jest wygłoszona dopiero po wskazaniu pozytywu w krytykowanym przedmiocie.
Jest jeden szkopuł - aby sensownie w takiej krytyce uczestniczyć, trzeba dysponować pewną wiedzą.
Jeśli ktoś jeży się już na etapie: "zrób to lepiej" - dla mnie oznacza to tylko, że nie ma merytorycznej legitymacji do dyskusji (czyli - nie zna się).

A zaczęło się od raczej żartobliwej w tonie informacji o możliwości "wejścia w buty" wydawcy i spróbowania własnych sił w temacie.
Zabawne o tyle, że wraz z pewnym zespołem redakcyjnym poważnie rozważaliśmy taką możliwość (już w lipcu) - z której ostatecznie zrezygnowaliśmy, skupiając się na innych celach.

Awatar użytkownika
Vester
Użytkownik wspierający
Posty: 1052
Rejestracja: 19 lis 2010, 11:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: Vester » 21 wrz 2017, 13:36

Krytyka to z definicji wyrażanie niepochlebnego zdania o czymś. Jest częścią każdego dnia życia każdego z nas. Doktoraty czy doświadczenie branżowe nie są tu wymagane. Krytykuję lekarza, który nie widzi, że mam wyrostek; piosenkę disco-polo; Monopol; żarcie z Auchaun itd. Bo mam porównanie i wiem, że można lepiej. Liczy się punkt odniesienia. Gdyby KP był jedynym źródłem wiedzy o grach, pewnie 90% by mlaskała z zachwytu i niepotrzebna byłaby wspieraczka. Ale, stety, mamy BGG, GFanatika i dziesiątki innych blogów. Kto je czyta, ma prawo krytykować, bo swoje wie. To nie jest bibliljne rzucaniem kamieniem w ladacznicę. To raczej wytykanie palcem i mówienie "zbładziłaś". Widać różnicę?

Awatar użytkownika
Christoforos
Użytkownik wspierający
Posty: 623
Rejestracja: 22 lut 2009, 22:51
Lokalizacja: Lublin / Czerniejów
Kontakt:

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: Christoforos » 21 wrz 2017, 14:19

mauserem pisze:
Zabawne o tyle, że wraz z pewnym zespołem redakcyjnym poważnie rozważaliśmy taką możliwość (już w lipcu) - z której ostatecznie zrezygnowaliśmy, skupiając się na innych celach.
Ja poważnie zastanawiałem się nad tym, nie mając zespołu :)


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
mauserem
Użytkownik wspierający
Posty: 1139
Rejestracja: 26 lis 2014, 09:37

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: mauserem » 21 wrz 2017, 14:52

Vester pisze:Krytyka to z definicji wyrażanie niepochlebnego zdania o czymś. Jest częścią każdego dnia życia każdego z nas. Doktoraty czy doświadczenie branżowe nie są tu wymagane. Krytykuję lekarza, który nie widzi, że mam wyrostek; piosenkę disco-polo; Monopol; żarcie z Auchaun itd. Bo mam porównanie i wiem, że można lepiej. Liczy się punkt odniesienia. Gdyby KP był jedynym źródłem wiedzy o grach, pewnie 90% by mlaskała z zachwytu i niepotrzebna byłaby wspieraczka. Ale, stety, mamy BGG, GFanatika i dziesiątki innych blogów. Kto je czyta, ma prawo krytykować, bo swoje wie. To nie jest bibliljne rzucaniem kamieniem w ladacznicę. To raczej wytykanie palcem i mówienie "zbładziłaś". Widać różnicę?
hah :mrgreen:
Ależ ja doskonale wiem o co Ci chodzi, chyba straciliśmy ogniskową, poziom uogólnienia jest zbyt duży.
Jestem ciekaw co chłopaki z KP na tę "ladacznicę" - nie wydaje mi się że zbłądzili :)
Podjęli ryzyko i poszli w przez nich wybranym kierunku, określili granicę możliwości i wrócili.
Znam ich i nie są moim zdaniem ludźmi nierozważnymi czy krótkowzrocznymi - od początku liczyli się z możliwością zakończenia projektu.
Ale mimo wszystko na coś się odważyli i szanuję ich za to ryzyko. A teraz, zauważyłem tylko (naiwnie lub nie), że to świetna okazja dla spróbowania własnych sił i pomysłów. Bo padało ich tu, w tym wątku całkiem sporo. Ich następcy, jeśli tacy się pojawią - na pewno będą tu mogli liczyć na przyjacielskie wytykanie palcem i słowa; "zbłądziłeś". ;)

Co do banalności cytatu z Wolskiej - cóż, jednak pozostanę przy nim - z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu, nazwijmy go doświadczeniem, wielokrotnie przekonałem się o jego prawdziwości. Nie odważę się, co prawda, postawić wyraźnej granicy między "twórczym a jałowym", ale staram się wyraźnie określać do której strony mi bliżej poprzez moje działania.

Awatar użytkownika
wojo
Użytkownik wspierający
Posty: 823
Rejestracja: 20 sie 2008, 13:40
Lokalizacja: Kraków

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: wojo » 21 wrz 2017, 15:47

Ja tylko słowo (lub kilkadziesiąt :) ):

Ja uważam że twórca/producent/autor/firma, który zamyka się na krytykę, opinię itd strzela sobie w stopę. Tworzy coś dla siebie a nie dla odbiorców. W momencie, w którym ktoś mi na moją opinię/informację zwrotną mówi "zrób lepiej" automatycznie dostaje w mojej głowie łatkę "Oni nie chcą robić czegoś dla mnie tylko dla siebie". Nawet nie to że chcą robić coś dla innych odbiorców - tylko dla siebie.

Nie na darmo producenci np. smartfonów wydają grubą kasę na testowanie swoich produktów na "zwykłych" ludziach. Nie na inżynierach czy programistach, którzy się znają tylko na "normalsach". Zresztą nawet na naszym poletku. Wśród testujących prototypy nie są sami wydawcy i autorzy gier. Czy to znaczy że mam odrzucić ich uwagi bo "za mało się znają"? To prowadzi donikąd - do niegrywalnej gry. Wiadomo że jak robię grę dla geeków to nie muszę przywiązywać dużej wagi do uwag 4 letniego dziecka ale to nie znaczy że zdanie losowego gracza mam od razu skreślić bo gość nie ma na koncie nic opublikowanego.

Nie mówię że każdą uwagę trzeba przyjąć i zastosować. Nie to nie o to chodzi, ale jeżeli nie chce jej nawet przemyśleć ...

A tak żeby nie było całkiem ogólnie więc odniosę się do Kuriera:
- Miałem wrażenie (być może błędne) że autorzy/redakcje czasopisma właśnie średnio byli zainteresowani głosem "ludu". Oczywiście nie to że wszystko ignorowali bo to byłaby nieprawda ale takie wrażenie miałem. Teraz już rozumiem czemu - nie było planów aby czasopismo prowadzić długookresowo więc takie uwagi nie były aż tak cenne.
- Ja też twórców szanuję za start z czasopismem. I wielką pracę jaką wykonali aby je postawić. Nawet jeżeli od początku planowali je jako 3 odcinkowy sezon.
Kolekcja na BGG, sprzedam
Jestem (współ)autorem: Bitwa pod Grunwaldem, Ora et Labora, Proch i Stal, Metallum

Awatar użytkownika
Pan_K
Użytkownik wspierający
Posty: 1896
Rejestracja: 24 wrz 2014, 19:16
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: Pan_K » 21 wrz 2017, 17:00

Vester pisze:Krytyka to z definicji wyrażanie niepochlebnego zdania o czymś.
Nie. Krytyka pochodzi od gr. "krinein" - rozróżniać, rozdzielać. Sens, który przytoczyłeś, jest wtórny. Właściwym sensem krytyki (np. literackiej) jest umiejetność rozróżniania dobra i zła, doskonałości i partactwa, piękna i szpetoty. Krytyka może i powinna obejmować także pochwałę. A nawet w tym powinna przede wszystkim się realizować.
Cave, quid dicas, quando et cui.

Awatar użytkownika
kwiatosz
Użytkownik wspierający
Posty: 7177
Rejestracja: 30 sty 2006, 23:27
Lokalizacja: Romford/Londyn
Kontakt:

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: kwiatosz » 21 wrz 2017, 20:19

W języku polskim istnieje rozróżnienie krytyki i krytykanctwa.
Bólu sporo, chociaż faktów promil, jeden średnik. Więc literacko to się jakoś broni.

ZnadPlanszy kwiatosza|ZnadPlanszy gradaniowe
Rebel Times - miesięcznik miłośników gier

Awatar użytkownika
Vester
Użytkownik wspierający
Posty: 1052
Rejestracja: 19 lis 2010, 11:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: Vester » 24 wrz 2017, 03:09

Pan_K, każdy słownik j.polskiego poda parę znaczeń, ale krytyka jako negatywna opinia jest zawsze na pierwszym miejscu. Krytyka jako recenzja to równoległa, inna bajka. To, że dawno temu ktoś coś, jest tylko ciekawostką etymologiczną. Kiedyś 'czerstwy' znaczyło tylko 'młody i świeży', ale to nie powód, by się tym jakoś specjalnie podniecać. Jeśli zanegujemy SJP jako wyznacznik znaczeń słów, to ja się wycofuję z dyskusji.

Btw, krytykanctwo, idąc za SJP, oznacza malkontenctwo. Czyli nie każda krytyka jest krytykanctwem, acz może nim być.

Awatar użytkownika
Pan_K
Użytkownik wspierający
Posty: 1896
Rejestracja: 24 wrz 2014, 19:16
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: Pan_K » 24 wrz 2017, 17:57

Słowniki podają sens faktyczne obecny wśród użytkowników. Że on taki jest - to zaznaczyłem w swojej wypowiedzi. Odwołanie do etymologii miało natomiast na celu wskazanie, że krytyka niesie w sobie pewien ciężar moralny, który spoczywa na krytyku. Jeśli dziś jest on przeoczany, to smutne, ale nie wiążące dla samej zasady: jeśli krytyk nie umie najpierw pochwalić, to kiepski z niego krytyk.
Cave, quid dicas, quando et cui.

Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5039
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: rattkin » 24 wrz 2017, 19:53

Pan_K pisze:Słowniki podają sens faktyczne obecny wśród użytkowników. Że on taki jest - to zaznaczyłem w swojej wypowiedzi. Odwołanie do etymologii miało natomiast na celu wskazanie, że krytyka niesie w sobie pewien ciężar moralny, który spoczywa na krytyku. Jeśli dziś jest on przeoczany, to smutne, ale nie wiążące dla samej zasady: jeśli krytyk nie umie najpierw pochwalić, to kiepski z niego krytyk.
Piękne słowa.

Co do KP natomiast - myśle, że niemało osob się zgodzi z twierdzeniem, ze w takiej formie w jakiej został zaprezentowany, był raczej dla nikogo. I w takim kontekście, tej jego inkarnacji nie będzie brakować. Natomiast będzie brakować idei - tego, czym mógłby być. Jestem jednak zdania, ze przyszłe próby powinny być stricte cyfrowe. Na myśl przychodzi mi legendarny The Escapist w branży okołogrowej.
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

Awatar użytkownika
Vester
Użytkownik wspierający
Posty: 1052
Rejestracja: 19 lis 2010, 11:12
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: Vester » 24 wrz 2017, 22:52

Pan_K pisze:Słowniki podają sens faktyczne obecny wśród użytkowników. Że on taki jest - to zaznaczyłem w swojej wypowiedzi. Odwołanie do etymologii miało natomiast na celu wskazanie, że krytyka niesie w sobie pewien ciężar moralny, który spoczywa na krytyku. Jeśli dziś jest on przeoczany, to smutne, ale nie wiążące dla samej zasady: jeśli krytyk nie umie najpierw pochwalić, to kiepski z niego krytyk.
Krytyka i pochwała to dwa różne słowa w słowniku. Jako antonimy rzadko chodzą w parze. Krytyka nie musi zawierać pochwały, tak jak pochwała nie musi zawierać krytyki. Nawet gdy mówimy o recenzjach, krytyk nie ma żadnego obowiązku chwalenia, zwłaszcza jeśli wg. niego recenzowana rzecz jest słaba. Nie ma takiej rzeczy, która nie miałaby zarówno zwolenników, jak i krytyków. To normalny stan. Oczekiwanie, że każdy choć trochę pochwali Twoje dzieło, kwalifikuje się na kozetkę u psychologa. Uważam, że każdy dojrzały człowiek musi umieć sobie radzić zarówno z krytyką, jak i pochwałami, bo jedne i drugie połknięte zbyt ochoczo mogą doprowadzić do emocjonalnej biegunki.

Pamiętam, jak dawno temu, w piśmie Non Stop (swoją drogą, kozacki to był miesięcznik), czytałem recenzję płyty Lady Pank "Zawsze tam, gdzie ty". Zjechali ten album okrutnie, dali jedną gwiazdkę na pięć, z dopiskiem ps: "jedna gwiazda za gustowną okładkę". W kontekście całej recenzji ta pochwała zabrzmiała jak szyderstwo. Lepiej, żeby jej w ogóle nie było, imho.

Przypominam, że cała ta dyskusja nie dotyczy jakości KP jako takiego, bo subiektywnie oceniam go jako poprawny. Chodziło o pewną "złotą" myśl.
Ostatnio zmieniony 24 wrz 2017, 22:54 przez Vester, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Pan_K
Użytkownik wspierający
Posty: 1896
Rejestracja: 24 wrz 2014, 19:16
Lokalizacja: Wrocław

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: Pan_K » 24 wrz 2017, 22:54

No cóż. Chyba nie mam nic do skomentowania.
Cave, quid dicas, quando et cui.

Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5039
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: rattkin » 25 wrz 2017, 02:10

Chyba chodziło o to, że krytyk musi umieć postrzegać w kontekście, całościowo i możliwie obiektywnie, dostrzegając wady i zalety. W odróżnieniu od osoby, która skupiona jest tylko na punktowaniu złego. To nie znaczy, że koniecznie musi. Tylko powinien mieć "potencjał".
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 1847
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: raj » 25 wrz 2017, 08:39

"Umieć zrobić to lepiej" to żaden problem. Każdy umie zrobić lepszego hamburgera niż McDonalds.
Ale w sprzedawaniu hamburgerów McDonalds jest mistrzem.

Natomiast ciekaw jestem czy tylko we mnie dość negatywne uczucia wzbudziła napuszona wypowiedź z ostatniego updejta na wspieraczce.
Mamy poczucie, że wspólnie zrobiliśmy coś wielkiego i ważnego dla planszówkowego środowiska, przywracając na polski rynek papierowe czasopismo o grach.
1. Wydanie 3 numerów i zamkniecie interesu nie oznacza przywrócenia czasopisma, raczej oznacza udowodnienie, że na takie czasopismo nie ma miejsca na rynku.
Owszem, nakład się wyprzedał. Tylko, że finansowo był zabezpieczony przez ludzi, którzy zakupili z góry te 3 numery. IMHO oznacza to, że wydawcy ocenili, ze kolejne numery się już tak nie sprzedadzą i będą nieopłacalne.
2. Co jest wielkiego i ważnego w wydaniu czasopisma papierowego? Gdyby nie było innych mediów i gracze mieliby ograniczony dostęp do nowości, recenzji itp to byłoby coś wielkiego. Ale w obecnej sytuacji to taka forma retrospekcji. Coś jak wydawanie muzyki na płytach winylowych do klasycznych adapterów.

Oczywiście "Mamy poczucie" nie jest wartością bezwzględną i każdy "może mieć dowolne poczucie". Ale jakoś mi się ta wypowiedź nie spodobała.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

Awatar użytkownika
playerator
Użytkownik wspierający
Posty: 1002
Rejestracja: 01 lis 2015, 21:11

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: playerator » 25 wrz 2017, 09:39

W kontekście informacji o zakończeniu przedsięwzięcia (po zaledwie 3 numerach), również odebrałem cytowane zdanie jako pewną niezręczność.

Miałem wielką nadzieję na 4 numer, bo liczyłem, że może on być wreszcie nieco inny od pierwszych trzech, które (mam takie wrażenie) były zaprogramowane od początku "na sztywno". Liczyłem na nowe otwarcie, poczynione przez doświadczoną już (nieco) Redakcję.

Awatar użytkownika
kwiatosz
Użytkownik wspierający
Posty: 7177
Rejestracja: 30 sty 2006, 23:27
Lokalizacja: Romford/Londyn
Kontakt:

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: kwiatosz » 08 paź 2017, 12:59

Kurierowi się zmarło, zamówione teksty zostały więc w zawieszeniu. W taki oto sposób mój tekst "Klimatu nie będzie", który miał trafić do KP, trafił do Rebel Times - zachęcam do przeczytania pod adresem: https://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
Bólu sporo, chociaż faktów promil, jeden średnik. Więc literacko to się jakoś broni.

ZnadPlanszy kwiatosza|ZnadPlanszy gradaniowe
Rebel Times - miesięcznik miłośników gier

Awatar użytkownika
bukimi
Użytkownik wspierający
Posty: 930
Rejestracja: 08 mar 2013, 10:02

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: bukimi » 12 paź 2017, 15:20

Swoją drogą widzę, że Rebel Times jest całkiem ciekawy. Z jakichś przyczyn jak dotąd na niego nie natrafiłem. A recenzje ma właśnie takie jak być powinny, plus zgrabna oprawa graficzna. Aż czuje się wielki żal, że to nie "Rebel Times" zamawia się w drukowanej wersji z dostawą do domu...
Numer 121, możecie mi zazdrościć, bo mam dużo do czytania teraz :D
Moja kolekcja na BGG (stan posiadania, na sprzedaż, oceny i komentarze): >KLIK<
Polecam transakcje z: Karioka, Voronwe, Deninis, Razul, Chaaber, cyberowca, tiamat997, syfon, joanna_kozlowska6, ArniK, GaGacek
Moje gry solo na Excela (w kodzie VBA): >KLIK<

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4233
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Kontakt:

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: mat_eyo » 12 paź 2017, 15:32

bukimi pisze:Z jakichś przyczyn jak dotąd na niego nie natrafiłem.
Wydaje mi się, że RT został szybko zaszufladkowany jako biuletyn reklamowy wydawnictwa, a tak nie jest. Od niedawna siedząc "w środku" mogę zapewnić, że teksty są pisane bez żadnych wytycznych i nie są cenzurowane. Praktycznie co numer trafia się jakaś negatywna recenzja, a mój tekst o Roll Playerze poszedł, mimo że gry nie można jeszcze zamówić w Rebelu.

krecony1
Użytkownik wspierający
Posty: 104
Rejestracja: 29 sie 2014, 00:05

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: krecony1 » 12 paź 2017, 21:16

No i rebelowskie gry nie mają taryfy ulgowej :)

Awatar użytkownika
FortArt
Użytkownik wspierający
Posty: 2277
Rejestracja: 28 lis 2010, 21:20
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: FortArt » 17 paź 2017, 15:28

Zabawne, że RT wychodzący od 10 lat i majacy na końcie 120 numerów nie ma nawet wątku na forum, a KP z trzema numerami czy ŚGP z bodaj 21 dostały nawet własne subfora :)

Największa zaleta RT to dla mnie to, że jest wersja na czytniki, a ebook to taki lepszy papier. Minus to brak gratisów :)
Tak, to prawda, że w planszówkach najważniejszy jest klimat - klimat planszy, pionków, żetonów, kart i kostek.
starereklamy.blox.pl

nikczemnik
Posty: 98
Rejestracja: 04 sty 2015, 11:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: nikczemnik » 17 paź 2017, 15:39

FortArt pisze:Zabawne, że RT wychodzący od 10 lat i majacy na końcie 120 numerów...
RT? Da radę jakoś rozwinąć ten skrót? Zupełnie nie wiem o jakim czasopiśmie mowa.

yosz
Użytkownik wspierający
Posty: 6488
Rejestracja: 22 lut 2008, 22:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kurier planszowy - dyskusja ogólna

Post autor: yosz » 17 paź 2017, 15:41

RT == Rebel Times
ZnadPlanszy | YouTube
Always keep at the back of your mind the possibility that you're dead wrong. -- T. Pratchett --

ODPOWIEDZ