Malowanie planszówkowych figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Awatar użytkownika
Gromb
Użytkownik wspierający
Posty: 1178
Rejestracja: 08 paź 2015, 19:09
Lokalizacja: Katowice

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Gromb » 17 wrz 2018, 11:54

Włosie do dołu w uchwycie... Ta... Łatwiej napisać niż zrobić. Przy kilkunastu pedzlach to nielada problem. Ja zawsze czekam, aż wyschną, kładąc je poziomo. Płukam w ciepłej wodzie i aplikuje farbę zawsze do 1/2 włosia
The Corps Is Mother, the Corps Is Father

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 445
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 17 wrz 2018, 12:07

Słomki/kawałki rurki + taśma + stojak (może być zrobiony z pianki/plasticardu/whatever). Są też dedykowane trzymadełka ale jak ktoś nie ma nadmiaru gotówki to tyle pewnie wystarczy ;)

Awatar użytkownika
awawa
Użytkownik wspierający
Posty: 659
Rejestracja: 02 paź 2014, 10:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: awawa » 17 wrz 2018, 12:16

Początkowo starałem się co jakiś czas je płukać i obowiązkowo na koniec "sesji malarskiej"...i tak podstawowy pędzel OOO starczał na 2-3 figurki. Italeri to jednak straszna tandeta, choć niedroga to bardzo szybko się strzepią. Ale teraz używam o połowę tańszych nylonowym OOO i wystarczają na ponad dwa razy dłużej. Maluję amatorsko, może mam taki talent do niszczenia pędzli ;) ale przy cenie 1.5zł nie mam dużego stresu że farba zaschnie.

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 196
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lunatykuku » 17 wrz 2018, 13:43

Stateczki do EotV:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tuminure
Użytkownik wspierający
Posty: 345
Rejestracja: 08 mar 2013, 12:07
Lokalizacja: Gołdap

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Tuminure » 20 wrz 2018, 15:32

@up To aerografem, prawda?

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 196
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lunatykuku » 22 wrz 2018, 19:12

Głównie aerografem.

Banan2
Użytkownik wspierający
Posty: 2072
Rejestracja: 12 maja 2009, 09:28
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Banan2 » 24 wrz 2018, 10:31

Wielka prośba. Był tu kiedyś zamieszczony link do tabeli zamienników farb różnych producentów. Ma ktoś może pod ręką ten link?
Pozdrawiam
Moja kolekcja
10% rabatu w planszomanii
7% rabatu w 3Trollach

Daetorian
Użytkownik wspierający
Posty: 139
Rejestracja: 03 cze 2016, 09:08

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Daetorian » 24 wrz 2018, 14:59


Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 445
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 24 wrz 2018, 15:47

Z gwiażdeczką, że odpowiedniki na Dakkadakka, mogą nie być w 100% trafne - przede wszystkim zalecam czytanie legendy do wszystkich znaczków pod tabelką.

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 196
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lunatykuku » 25 wrz 2018, 09:53

Wreszcie coś swojego :D

Figurka z Arcadii Quest, malowana na konkurs, więc można było się ciut powyżywać. Podstawka pusta, bo taki był wymóg.

Obrazek

Cyel
Posty: 64
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Cyel » 25 wrz 2018, 15:43

Śliczna, brawo! I jak poszło? Gdzieś są zdjęcia innych prac z tego konkursu ?

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 196
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lunatykuku » 25 wrz 2018, 19:57

https://themostexcellentandawesomeforum ... nter-2018/

To jest druga runda z pięciu, po pierwszej jestem w 16 najlepszych (gold) i teraz mamy pojedynki 1 vs 1. Zobaczymy jak dalej pójdzie.

Daetorian
Użytkownik wspierający
Posty: 139
Rejestracja: 03 cze 2016, 09:08

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Daetorian » 28 wrz 2018, 15:50

LoH Atena
Spoiler:

carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 549
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: carlos » 28 wrz 2018, 16:24

Daetorian pisze:
28 wrz 2018, 15:50
LoH Atena
Ładnie, ale dlaczego nie zakryłeś łączenia na brzuchu? Przy rękach też chyba widać jakies szpary. :)

Daetorian
Użytkownik wspierający
Posty: 139
Rejestracja: 03 cze 2016, 09:08

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Daetorian » 28 wrz 2018, 16:32

carlos pisze:
28 wrz 2018, 16:24
Daetorian pisze:
28 wrz 2018, 15:50
LoH Atena
Ładnie, ale dlaczego nie zakryłeś łączenia na brzuchu? Przy rękach też chyba widać jakies szpary. :)
Bo to się rozbiera a potem buduje w trakcie gry z 5 części :)

carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 549
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: carlos » 28 wrz 2018, 22:04

Zwracam honor. :)

Ja ostatnio postanowiłem pomalować od nowa wszystko z Imperial Assault. Przy okazji porównałem swoją pracę sprzed kilku lat z dzisiejszą (wtedy nie miałem żadnego doświadczenia, a efekty mi się podobały).
Spoiler:
Ostatnio zajmowałem się bardziej figurkami od GW i stwierdzam, że te z IA są bardzo niewdzięczne do malowania. W późniejszych dodatkach jakość trochę wzrosła, ale te z podstawki to mały dramat (ale to pewnie zboczenie po malowaniu Blood Bowl'a). :)

Awatar użytkownika
sirwei
Użytkownik wspierający
Posty: 1580
Rejestracja: 26 gru 2012, 18:29

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: sirwei » 29 wrz 2018, 16:21

A opowiesz co pomalowałeś inaczej(tudzież jak?)
Nobody`s perfect, everybody frytki.

Moja kolekcja

carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 549
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: carlos » 01 paź 2018, 14:04

Przede wszystkim dużo większa dbałość o szczegóły i precyzja przy malowaniu. Do tego mam dużo lepsze pędzle (Winsor&Newton) niż kiedyś. One umiejętności nie dodają, ale przyjemność i precyzja z jaką się maluje są dużo większe.
Kiedyś (naprawdę dawno, dawno temu ;) ) nie przywiązywałem takiej uwagi do np. konsystencji farby.

Przy nowym malowaniu większą uwagę poświęcam też podstawkom. Te od Imperial Assault nie są zbyt duże, ale można trochę z nich wycisnąć (to co było na zdjęciu po lewej stronie to nie jest w 100% wykończona podstawka).

I chyba ostatnia rzecz to lakierowanie. Przetestowałem olbrzymią ilość różnych lakierów i w końcu wypracowałem idealne rozwiązanie (Vallejo Matt Varnish + Lahmian Medium; sam VMV daje moim zdaniem zbyt satynowe wykończenie).

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 445
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 01 paź 2018, 14:38

Do tego mam dużo lepsze pędzle (Winsor&Newton) niż kiedyś. One umiejętności nie dodają, ale przyjemność i precyzja z jaką się maluje są dużo większe.
Potwierdzam, zachęcony wieloma ciepłymi słowami zakupiłem dwie sztuki W&N Series 7 i naprawdę nie uwierzyłbym jak dobrze się tym maluje. Trudno uwierzyć, że pędzelek z zewnątrz taki sam jak inny w praktyce prowadzi się zupełnie inaczej.

Z całym sercem polecam każdemu kto na serio chce zostać z tym hobby na stałe - zakupić co najmniej jeden taki pędzel bo to jest kosmiczna różnica w porównaniu do Magpoli, GW czy AP.

Awatar użytkownika
sqb1978
Użytkownik wspierający
Posty: 2547
Rejestracja: 18 gru 2013, 16:54
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: sqb1978 » 01 paź 2018, 17:08

A jakie rozmiary tych pędzli polecacie. Bardziej 000 czy 00? Z tego co widzę to w sklepach nie ma 1, jest dopiero 2.
Czy np. zestaw 00 + 2 wystarczy do malowania detali?

carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 549
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: carlos » 01 paź 2018, 18:04

Na maluje.pl sa "jedynki":
https://maluje.pl/pedzel-wn-series-7-so ... und-s-h--1

Sam długo polowałem na niego. Dla mnie to idealny rozmiar do wszystkiego. Mam jeszcze dwójkę i jest juz sporo większy, ale też bez problemu nim maluję/malowałem przed zakupem "1".

Ja maluje wszystko jednym rozmiarem pędzelka (w tej chwili "1"). Te pędzle są naprawdę mega precyzyjne przez to jak trzymają "szpic". Wg mnie do standardowych rozmiarów figurek typu IA, Descent, Warhammer wystarczy "jedynka". Do większych modeli będę używał "dwójki".
Rozmiar "1" to taki odpowiednik np. AP Regiment. Chodzi o rozmiar, a nie jakość pędzla. ;)

Zrobiłem zdjęcia z porównaniem rozmiarów kilku popularnych modeli AP i Citadel z W&N:
Spoiler:

Cyel
Posty: 64
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Cyel » 01 paź 2018, 18:29

W moim doświadczeniu używanie pędzelka tylko w rozmiarze do detali baaaaardzo spowalnia proces. Dla mnie np kluczowe są pędzelki duże, których używam na startowym etapie malowania, gdy potrzebuję tylko jednego, pierwszego (najczęściej dominującego) koloru i nie ma ryzyka, że coś zepsuję jak wjadę na pomalowane już obszary (bo takich jeszcze nie ma). Do tego służą mi pędzelki o grubości ~wskazującego palca oraz potem około połowę węższe, gdy mogę pomalować inne duże obszary, nie będące w styku z już malowanymi (czyli nadal bez ryzyka wjechania na już pomalowane).

Dopiero gdy zaczyna się zabawa w nakładanie kolorów na obszary stykające się i unikanie wjechania na już pomalowane części, przechodzę do pędzelków mniejszych, detalicznych. Czasem nawet wtedy środek obszaru maluję w sekundę dużym pędzlem a krawędzie, tam gdzie się styka z innymi obszarami, ostrożniej, małym.

Dzięki temu nakładanie tych pierwszych, dominujących kolorów nie trwa paru minut tylko parę sekund/figurkę. Bardzo istotne, zwłaszcza, gdy na warsztacie jest kilkunastosobowy/20+osobowy oddział lub coś dużego.

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 445
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 01 paź 2018, 19:38

Nikt nikomu nie broni kupić kilka rozmiarów. Nie wyobrażam sobie malować 00 magpolem czegoś innego niż oczy czy edge highlight.

Natomiast "1" od W&N mimo że faktycznie ma rozmiar regimentala od AP, znakomicie maluje się także drobniutkie detale, do których do tej pory używałem rozmiaru 00 i 0 od magpola. Włosie układa się tutaj zupełnie inaczej i pięknie trzyma szpic podczas malowania. Naprawdę to trzeba poczuć w dłoni bo efekt jest znakomity. Polecam też wszystkim zamawiającym zaopatrzyć się przy okazji w czyścik do pędzli Masters, który bije na głowę wszystkie rozpuszczalniki, mydła, itp. Potrafi zarówno utrzymać w czystości pędzle jak i uratować utopione w farbie koszmary plastyka.
Ostatnio zmieniony 02 paź 2018, 07:17 przez KamradziejTomal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sqb1978
Użytkownik wspierający
Posty: 2547
Rejestracja: 18 gru 2013, 16:54
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: sqb1978 » 02 paź 2018, 06:51

Dzięki za info, bardzo mi pomogliście w wyborze. Ostatecznie wezmę 1 i 2.

Awatar użytkownika
Bary
Użytkownik wspierający
Posty: 2803
Rejestracja: 18 sty 2015, 14:25
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Bary » 02 paź 2018, 07:43

Jakiś czas temu na bejcy (fb) była dyskusja na temat osłabienia i nierówności pędzli w&n7 i wyższości raphaela. Warto imo poczytać, jeśli ktoś rozważa zakup markowych pędzli.

@KamradziejTomal - świetny jest ten czyścik, ale bardziej się u mnie sprawdza jako codzienny środek pielęgnacyjny. Zniszczonych pędzli mnie się nim uratować nie udało.

ODPOWIEDZ