Malowanie planszówkowych figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Cyel
Posty: 92
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Cyel » 04 paź 2018, 12:57

Jeśli kolory wyraźnie się różnią a malowane obszary stykają, to wolę zostawić figurki do całkowitego wyschnięcia. Podobnie gdy mam nałożyć kolejną farbę/wash na wcześniej washowanym obszarze. W przeciwnym wypadku washuję dalej, ile się da, póki nie natrafię na powyższą sytuację. Będzie to widać w drugim quick-paint-tutorialu, który postaram się wrzucić wkrótce.

Awatar użytkownika
Pierzasty
Użytkownik wspierający
Posty: 2847
Rejestracja: 25 wrz 2011, 11:58
Lokalizacja: Otwock

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Pierzasty » 04 paź 2018, 13:06

Przypominam, że suszarka do włosów istnieje i dobrze się sprawdza do washy :mrgreen: a nawet poprawia sytuację, redukując trochę efekt "pierścieni" przy schnięciu kałuż (które powinno się tak czy owak odsysać pędzlem, but still).

Cyel
Posty: 92
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Cyel » 04 paź 2018, 13:52

Pierzasty pisze:
04 paź 2018, 13:06
Przypominam, że suszarka do włosów istnieje i dobrze się sprawdza do washy :mrgreen: a nawet poprawia sytuację, redukując trochę efekt "pierścieni" przy schnięciu kałuż (które powinno się tak czy owak odsysać pędzlem, but still).
Su...szarka do włosów ??? Muszę zapytać dziewczynę co to.

No tak, ale "aktywne suszenie" zajmuje czas i wymaga wysiłku, a zupełnie nie o to chodzi w tym tutorialu ;) Tu większość rzeczy ma się robić sama, a malarz malować figurkę w wolnych chwilach gdy np czeka na danie z mikrofali ;)

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 500
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 04 paź 2018, 14:41

Takiej metody malowania można używać nie tylko robienia figurek "na chybcika".

Bardzo fajne efekty daje zenithal priming (może być z puchy) + drybrush do wyciągnięcia krawędzi + kolorowanie figurki tuszami (Inks - nie mylić z Wash ma nieco inne właściwości).

Awatar użytkownika
playerator
Użytkownik wspierający
Posty: 1266
Rejestracja: 01 lis 2015, 21:11

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: playerator » 05 paź 2018, 15:57

Cyel pisze:
04 paź 2018, 11:41
Postanowiłem przetłumaczyć dla Waszego użytku mały tutorial (...)
Zwołałem ludzi, żeby im sztuki magiczne pokazać, a tu obrazki zniknęły. Buuu!

Cyel
Posty: 92
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Cyel » 05 paź 2018, 16:38

Photobucket padł, trzeba poczekać aż się podniesie :(

kamil018
Użytkownik wspierający
Posty: 174
Rejestracja: 22 lis 2015, 10:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: kamil018 » 05 paź 2018, 17:24

Może ten tutorial podpiąć jako osobny post w forum, czy ten mały cykl szybkiego malowania co kolega rozpoczął w innym wypadku zostaną pochłonięte przez ten wątek i będą trudno dostępne bardzo

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1441
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: vojtas » 05 paź 2018, 20:14

@Cyel

Bardzo dobry poradnik. Trzeba by go podpiąć na górze podforum Zrób to sam. Niech temat zaczyna się od frazy "Malowanie figurek: [...]", gdzie [...] to nazwa Twojego poradnika. Nawiasem mówiąc, myślę, że lepiej odpuścić Photobucket - znam go od lat i od zawsze były z nim jakieś problemy.

Cyel
Posty: 92
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Cyel » 07 paź 2018, 13:16

Do przyklejenia tematu i tak chyba trzeba moda, czyż nie ? Mogę niby założyć taki wątek, ale na tym forum chyba są dość restrykcyjne przepisy co do powielania wątków na podobny temat...

Tymczasem drugi tutorial, tym razem z całym oddziałem i nieco mniej uproszczonym (ale nadal szybkim) malowaniem.

Na warsztacie 10 Dark Elf Spearmen. Celem jak ostatnio jest pomalowanie oddziału nie tak, by był przepiękny, tylko tak, żeby wyglądał grywalnie a za to proces był szybki i nie wymagał wysiłku. Figurki na start pokryte czarnym podkładem w sprayu, już po przyklejeniu piasku na podstawki.

Etap 1

Na zdjęciu widzicie pędzel, którego używałem. Jest stary i relatywnie duży. Na tym etapie precyzja nie ma znaczenia. Jednym z głównych błędów jaki popełniają nowi malarze jest, z moich obserwacji (a prowadzę klub bitewniakowy w gimnazjum od 7 lat) marnowanie czasu na precyzję na wczesnych etapach nakładania kolorów, wtedy , gdy nie jest ona do niczego potrzebna. Nie można zniszczyć wcześniej namalowanych warstw, jeśli ich nie ma! Duży pędzel i szybkie, nieostrożne maźnięcia zadziałają równie dobrze a zaoszczędzą masę czasu.

Użyłem metaliku w kolorze mosiądzu (Brass Scorpion) na pancerzu, na kolczugę i ostrze włóczni nałożyłem drybrush srebrnego metaliku (Leadbelcher). Również zdrybrushowałem podstawkę Ushabti Bone. Nawet nie myłem pędzelka między tymi kolorami.

Obrazek

Czas etapu 1: 10minut

Etap 2

Ponownie w ruch idzie duży pędzel. Szybki i niechlujny drybrush złotym kolorem (Balthasar Gold) na pancerzu, po tym dwa washe - Seraphim Sepia na jasnym metalu, Army Painter Soft Tone na złotej zbroi i podstawce.


Tu widzicie świeżo nałożony wash...
Obrazek
...oraz po wyschnięciu.
Obrazek
Czas etapu 2: 12minut
Całkowity czas jak dotąd : 22minuty

Wiedziałem, że kolejne etapy będą wymagać mniejszego pędzla ( ale wciąż nie takiego do detali - Mag Pol 4) i więcej czasu ...

Etap 3

Nałożyłem zieloną farbę (Warboss Green) szybko na tuniki elfów, zmieszałem z odrobiną białego i nałożyłem rozjaśnienie z grubsza tam gdzie powinno być szybkimi pacnięciami. Zwłaszcza na rękawach widać, że nie było w tym żadnej precyzji. Pomalowałem też krawędzie podstawek czarnym i po zmieszaniu go z białym pomalowałem na szaro kilka kamyków, którymi ozdobiłem podstawki.

Obrazek

Czas etapu3 :15 minut
Całkowity czas jak dotąd: 37 minut

Etap 4

Zaskakująco, ten etap zajął najwięcej czasu. Nie jest konieczny, ale chciałem by te parę szczegółów zostało zrobione.
Nałożyłem brązową farbę na drzewce włóczni, buty i skórzane elementy jak np pochwy sztyletów, zmieszałem ją z białą i nałożyłem z grubsza na dłonie i twarze, dodałem jeszcze więcej białego (bardzo jasny brąz) i lekko zdrybrushowałem dłonie i twarze. Na koniec użyłem na tych elementach washa Reikladn Flesh.


Obrazek

Czas 4 etapu: 19 minut (!!!)
Całkowity czas: 56 minut

Finalny etap

Odrobina trawki została przyklejona na podstawki.

Obrazek

W mojej opinii niewykańczanie podstawek to największy błąd jaki można popełnić przy malowaniu figurek. Nawet bardzo proste ale schludne i spójne podstawki potrafią niesamowicie poprawić wygląd nawet bardzo przeciętnie pomalowanych figurek, zwłaszcza w skali większej kolekcji/armii.

Nigdy nie zostawiajcie podstawek niewykończonych!

Zapewniają najwięcej poprawy ogólnego wyglądu figurek w zamian za najmniejszy wysiłek, więc ignorowanie podstawek powinno być ostatnią rzeczą na którą się decydujecie.


Ostatni etap zajął: 6 minut
Całkowity czas: 1 godzina, 2 minuty


Tak więc pomalowanie 10-osobowego oddziału zajęło ~godziny w pięciu ~10-15minutowych sesjach. Jeśli zaczniecie w poniedziałek i codziennie poświęcicie ten niecały kwadrans, na weekendową grę Wasz oddział będzie gotowy :)

Grajcie pomalowanymi figurkami! Biorąc pod uwagę jak mało czasu i wysiłku wymaga malowanie, nie ma powodu by wystawiać na stół goły plastik.

***
Z wykorzystaniem tej samej metody Mamut Skorne został pomalowany w większości w jeden wieczór (tylko parę detali nast. dnia):

Obrazek
Ostatnio zmieniony 07 paź 2018, 20:08 przez Cyel, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
playerator
Użytkownik wspierający
Posty: 1266
Rejestracja: 01 lis 2015, 21:11

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: playerator » 07 paź 2018, 18:26

Cyel pisze:
07 paź 2018, 13:16
Do przyklejenia tematu i tak chyba trzeba moda, czyż nie ? Mogę niby założyć taki wątek, ale na tym forum chyba są dość restrykcyjne przepisy co do powielania wątków na podobny temat... (...)
Uważam, że założenie nowego tematu i przyklejenie go na górze działu (tak jak poradnika print&play) to konieczna konieczność.
Bo kto tu trafi za 20 stron? A takie tutoriale rzeczywiście ośmielają do spróbowania przygody z pędzelkami.
Kapitalna wizualizacja tego, że można.


Chętnie zobaczyłbym podobny tutorial dla jakichś nie-armijnych, nie-fantasy, nawet wręcz współczesnych figurek (to dlatego, że czekam na zamówionego na KS Batmana 8))

Awatar użytkownika
woytas
Użytkownik wspierający
Posty: 436
Rejestracja: 03 lis 2013, 16:11

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: woytas » 07 paź 2018, 19:30

Świetny tutorial. Jakie to wszystko wydaje się łatwe :D Ja więcej czasu potrzebowałbym na pomalowanie tylko jednej figurki, a i tak było by to malowanie mocno średnie.
Chyba trzeba odkurzyć pędzelki i zacząć mieszać farby. Już od dawna myślałem o pomalowaniu figurek do This War of Mine, wydają się łatwe do paintingu :)

Awatar użytkownika
Pierzasty
Użytkownik wspierający
Posty: 2847
Rejestracja: 25 wrz 2011, 11:58
Lokalizacja: Otwock

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Pierzasty » 07 paź 2018, 21:35

Co do tutoriali typu "absolutny basic", to polecę 2 rzeczy:

1. "metoda Army Paintera", czyli jak malować przy pomocy dipu lub QuickShade'a. 2 uwagi:
- QS jest produktem markowym i jako taki droższym. Jak ktoś wie co robi i ma pierdylion figurek do popaćkania, może go zastąpić normalną lakierobejcą. Oczywiście 99% farbek również ma odpowiedniki innych marek.
- Zamiast bejcy QS można użyć washy. Kolor identyczny (specjalnie dobierany) więc proponowane kombinacje kolorów działają, zachowuje się w miarę podobnie, odpada dodatkowe zabezpieczenie przez QS (wada) ale i chrzanienie się z bejcą, dodatkowym rozcieńczalnikiem, myciem pędzli itp. (zaleta).

2. Eiko popełnił swego czasu serię tutoriali pt. "Armia w 7 dni". Warto zerknąć dla motywacji i ze względu na organizację pracy.

ed: Tu macie całość poradników od AP:
https://www.thearmypainter.com/documents.php

gierrappa
Posty: 58
Rejestracja: 21 cze 2017, 09:53

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: gierrappa » 08 paź 2018, 11:03

Dla zainteresowanych z Łodzi, powstało miejsce gdzie można się zapisać na kurs malowania w formie co tygodniowych spotkań po 3h (miesięcznie koszt 150pln) lub po prostu przyjść jednorazowo na 3h (40pln wejście) i pomalować swoje figsy korzystając z zasobów które są na miejscu a mają sporo, np. pełna paleta farb CITADEL (250 kolorów), pędzelki i aerografy - łącznie ponad 730 kolorów różnych producentów. Sam nie byłem jeszcze ale planuję odwiedzić to miejsce ze swoją armią z B5A i pomalować wszystko aerografem :wink:

FB: https://www.facebook.com/warsztatymodelarskielodz/

PS. z info na stronie są takie miejsca w innych miastach, ktoś był? Coś wiecie na ten temat?

Awatar użytkownika
13thSON
Użytkownik wspierający
Posty: 124
Rejestracja: 26 mar 2015, 10:19

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: 13thSON » 10 paź 2018, 08:56

Fantastyczne miejsce. Dokładnie czegoś takiego szukałem jak zastanawiałem się czy rozpocząć malowanie figurek. Tzn może nie aż tak fantastycznego miejsca, bo tutaj to jest totalny wypas. Generalnie jak patrzę na wybór farb itd to najbardziej opłacałoby mi się podejść tam z figurkami z nałożonymi kolorami bazowymi i tam nakładać kolory, których po prostu nie mam. Moja kolekcja ogranicza się do ok. 15 farbek i 2 washy, a nad zakupem każdego kolejnego koloru kminię długo czy mi się opłaca kupować kolor, który pacnę w 2 miejscach czy lepiej zmieszać to co mam...

Jeśli chodzi o poradnik szybkiego malowania to przydał by się jeszcze taki filmik na youtubie, gdzie malujesz figurkę w 10 minut bez przyspieszania.

Cyel
Posty: 92
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Cyel » 13 paź 2018, 09:07

13thSON pisze:
10 paź 2018, 08:56

Jeśli chodzi o poradnik szybkiego malowania to przydał by się jeszcze taki filmik na youtubie, gdzie malujesz figurkę w 10 minut bez przyspieszania.
https://www.youtube.com/watch?v=YSUrPLOG6O4
Na tym filmiku WarhammerTV jest w kilku początkowych etapach użyta dokładnie ta technika, którą opisuję powyżej w pierwszym tutorialu. Wyraźnie widać, że malarz nie musi robić nic, prócz nałożenia washa na obszar (technika? talent? doświadczenie? zbędne!) i jak szybko to idzie. Teraz wystarczy porównać rozmiar pędzelka, którego używa on z rozmiarem widocznym w moim tutorialu i odpowiednio przemnożyć szybkość nakładania washa ;)

Awatar użytkownika
Curiosity
Użytkownik wspierający
Posty: 4566
Rejestracja: 03 wrz 2012, 14:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Curiosity » 13 paź 2018, 10:13

Czy on nie używał podkładu?
Miałem za dużo gier, regał trzeszczał w szwach. Dokupiłem drugi regał i teraz wieje pustkami :( trzeci by się przydał.
Hejtowałem Zombicide zanim to było modne.

Cyel
Posty: 92
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Cyel » 13 paź 2018, 11:36

Oj, używa na 100%, białego lub jasnoszarego. Bez podkładu się nie da ;)
Bez malowania wyglądają tak: https://i.ebayimg.com/images/g/I3gAAOSw ... s-l640.jpg

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 500
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 13 paź 2018, 12:52

Ale polecam filmik obejrzeć do końca, bo na washowaniu się malowanie nie kończy.

Można tylko na białą, biało/szarą figurkę nałożyć fash/ink aby nadać figurce kolor ale DUŻO lepiej wygląda poświęcić nieco więcej czasu na zrobienie rozjaśnień + krawędziowanie.

Poradniki Warhammer TV bardzo polecam (Szczególnie z Ducnanem) bo pokazują łatwe techniki, które a stole wyglądają bardzo dobrze.

Awatar użytkownika
mmag
Użytkownik wspierający
Posty: 609
Rejestracja: 02 lut 2016, 18:08

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: mmag » 15 paź 2018, 09:41

Od jakiegoś czasu kusi mnie by wziąć się za samodzielne malowanie swojego planszowego plastiku. Mam jednak problem natury technicznej - mieszkając w kawalerce odpada mi możliwość jakiegokolwiek psikania, tak więc z góry wiem że nie użyję podkładów i lakieru w sprayu. Wiem, że jedno i drugie można też nakładać ręcznie, pędzelkiem - pytanie tylko czy ma to w praktyce sens, biorąc pod uwagę czas, nakład pracy i efekt? Czy jednak bez możliwości psikania lepiej odpuścić sobie póki co temat?

Daetorian
Użytkownik wspierający
Posty: 144
Rejestracja: 03 cze 2016, 09:08

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Daetorian » 15 paź 2018, 09:48

Ciężko podkład pędzlem.


1 nie masz balkonu?
2 znajomych z balkonem :) ?

Awatar użytkownika
Curiosity
Użytkownik wspierający
Posty: 4566
Rejestracja: 03 wrz 2012, 14:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Curiosity » 15 paź 2018, 09:54

mmag pisze:
15 paź 2018, 09:41
odpada mi możliwość jakiegokolwiek psikania, tak więc z góry wiem że nie użyję podkładów i lakieru w sprayu.
Nie szukaj problemów tam, gdzie ich nie ma. Na te 30 sekund to możesz wyjść na klatkę schodową.
Miałem za dużo gier, regał trzeszczał w szwach. Dokupiłem drugi regał i teraz wieje pustkami :( trzeci by się przydał.
Hejtowałem Zombicide zanim to było modne.

Awatar użytkownika
13thSON
Użytkownik wspierający
Posty: 124
Rejestracja: 26 mar 2015, 10:19

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: 13thSON » 15 paź 2018, 10:04

mmag pisze:
15 paź 2018, 09:41
Od jakiegoś czasu kusi mnie by wziąć się za samodzielne malowanie swojego planszowego plastiku. Mam jednak problem natury technicznej - mieszkając w kawalerce odpada mi możliwość jakiegokolwiek psikania, tak więc z góry wiem że nie użyję podkładów i lakieru w sprayu. Wiem, że jedno i drugie można też nakładać ręcznie, pędzelkiem - pytanie tylko czy ma to w praktyce sens, biorąc pod uwagę czas, nakład pracy i efekt? Czy jednak bez możliwości psikania lepiej odpuścić sobie póki co temat?
Ja mam 3 pokoje, a psikam w piwnicy.

Awatar użytkownika
donmakaron
Użytkownik wspierający
Posty: 2121
Rejestracja: 16 kwie 2009, 09:33

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: donmakaron » 15 paź 2018, 10:10

Tylko należy się dobrze przygotować! Ja leciałem na balkonie na żywioł i po pierwsze nawdychałem się trochę czego nie trzeba i mam kafle na balkonie wymalowane w najdziwniejsze grafitti ;)

Zakryć czymś twarz, użyć foliowych rękawiczek i obłożyć gazetą podłogę w koło. Balkon, klatka schodowa, nawet podórko. Poza tym można też spróbować w jakimś lokalnym sklepie, gdzie prowadzą warsztaty z malowania czy coś. Pędzlem raczej nie ma sensu, zwłaszcza jak się zaczyna i nie do końca wie co robi.

kamil018
Użytkownik wspierający
Posty: 174
Rejestracja: 22 lis 2015, 10:42
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: kamil018 » 15 paź 2018, 10:23

Malowałem pędzlem figurki do bloodrage dwa razy, podkład valliejo lekko rozcieńczany, dla mnie ok

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 500
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 15 paź 2018, 10:27

Zamiast męczyć się z pędzlem + podkładem kup normalnie podkład w spray-u, przygotuj figsy do podkładowania, weź stary karton po przesyłce, wyjdź poza dom/blok i psikaj na zewnątrz osłaniając chodznik/ściany kartonem.

Oczywiście wszystko zależy od warunków w okolicy ale myślę, że nikt nie będzie się czepiał jak psikniesz sobie podkładem np. w okolicy strefy śmietnikowej i poczekasz kilka minut na obeschnięcie podkładu.

Słabiej to oczywiście wygląda przy deszczowej/śnieżnej/mglistej pogodzie (wilgotność). Wtedy zostaje tylko życzliwa dusza z garażem.

ODPOWIEDZ