Malowanie planszówkowych figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 607
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: carlos » 15 maja 2019, 01:43

mmag pisze:
14 maja 2019, 22:25
Dzięki, poszukam tych escoda reserva... Co do sklepów, to tak maluje, mepel, jaki i wiele innych sklepów (nie tylko polskich) mają wszystko wyprzedane w typowych rozmiarach... Takie problemy z dostępnością to norma, czy stan wyjątkowy?
Dostępne:
https://maluje.pl/pedzel-escoda-reserva ... round-sh-2
https://maluje.pl/pedzel-escoda-reserva ... round-sh-1

Ja innych rozmiarów nie używam.

Są jednak różnice między teoretycznie tymi samymi rozmiarami u różnych producentów np. W&N 2, a Escoda 2. Escoda ma odrobinę krótszy (1-2mm) i węższy włos co moim zdaniem sprawia, że jest idealny "do wszystkiego". Jeśli potrzebujesz coś do detali to ew. ta jedynka od escody lub w&n. Osobiście mniejszych bym nie brał, ale to już kwestia preferencji.

Na maluje.pl co jakiś czas mają dostawy, najlepiej zapytać lub po prostu poczekać.

Na m-zone.pl też znajdziesz dostępne w&n (niestety standardowo już brakuje jedynki... z jej dostępnością jest największy problem) i escoda.

Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 742
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 15 maja 2019, 01:46

mmag pisze:
14 maja 2019, 21:21
Czy gdzieś w tym kraju można kupić lepszej jakości pędzle? Bo szukam i szukam w internetach W&N 7, ewentualnie Raphael 8404 i nigdzie ich nie ma (a przynajmniej nie w sensownych rozmiarach...)? Gdzie wy się zaopatrujecie w te cuda? Istnieje ewentualnie jakaś dobra alternatywa dla tych marek?
Sklepy dla plastyków. Pełen wybór pędzli z sobola, również winsorow nr 7
Mój lokalny sklep ma wszystko
Google szał art krakow
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Kligh
Posty: 2
Rejestracja: 07 maja 2019, 01:24

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Kligh » 19 maja 2019, 15:23

Kilka dni temu pisałem, że planuję zacząć zabawę z malowaniem figurek i prosiłem o porady. Dzisiaj chciałem się pochwalić moją pierwszą figurką. Co o niej myślicie? Jakieś porady?

https://pasteboard.co/Ifobwss.png
https://pasteboard.co/IfobPAN.png
https://pasteboard.co/IfobXR0.png
https://pasteboard.co/Ifocf5B.png
https://pasteboard.co/IfocqGn.png

Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 742
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 19 maja 2019, 16:47

Troche za duzo washa, ale to chaosnik, wiec ok. generalnie po takim ciezkim washowaniu daj jeszcze drybrysh lekki na najbardziej wystajacych elementach.
a co do broni, lepiej zrobic drybrysch na czarnym, niz kloc srebra jak w tym wypadku. dodaj jakies elementy kolorowe na proni, np cos niebieskiego na tej plazmie
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Awatar użytkownika
parsons
Posty: 35
Rejestracja: 16 sie 2011, 18:49
Lokalizacja: Wrocław

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: parsons » 26 maja 2019, 19:54

Mam pytanie jak podejść do tematu malowania figurek, które mają kolorowe podstawki, np. The Godfather lub My Little Scythe? Całość podkładem i później malować podstawkę na dany kolor czy może da się jakoś zabezpieczyć podstawkę przed zamalowaniem. A może próbować odkleić figurkę od podstawki? Jeśli tak to czy jest na to jakiś dobry sposób, aby nie uszkodzić jednego i drugiego.

Awatar użytkownika
miszczu666
Posty: 47
Rejestracja: 24 kwie 2018, 15:13
Has thanked: 5 times
Been thanked: 7 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: miszczu666 » 27 maja 2019, 09:44

parsons pisze:
26 maja 2019, 19:54
Mam pytanie jak podejść do tematu malowania figurek, które mają kolorowe podstawki, np. The Godfather lub My Little Scythe? Całość podkładem i później malować podstawkę na dany kolor czy może da się jakoś zabezpieczyć podstawkę przed zamalowaniem. A może próbować odkleić figurkę od podstawki? Jeśli tak to czy jest na to jakiś dobry sposób, aby nie uszkodzić jednego i drugiego.
Jeśli mogę coś zaproponować, to najlepiej podstawki zrobić w jakimś temacie. Piasek, trawka, kamyki, wymalować płytę chodnikową, czy podłogę kamienną. A następnie odpowiednim kolorem potraktować brzeg podstawki.
Podstawki pozostawione gołe psują trochę wygląd figurek.
Ewentualnie obklej brzegi podstawki papierową taśmą malarską, albo inną klejącą.

Zrobione podstawki naprawdę robią robotę.
Wyobraź sobie figurki nowicjusza (w spoilerze) na czarnym / czerwonym plastiku:
Spoiler:

Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 2322
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 27 times
Been thanked: 76 times
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: raj » 27 maja 2019, 10:15

parsons pisze:
26 maja 2019, 19:54
Mam pytanie jak podejść do tematu malowania figurek, które mają kolorowe podstawki, np. The Godfather lub My Little Scythe? Całość podkładem i później malować podstawkę na dany kolor czy może da się jakoś zabezpieczyć podstawkę przed zamalowaniem. A może próbować odkleić figurkę od podstawki? Jeśli tak to czy jest na to jakiś dobry sposób, aby nie uszkodzić jednego i drugiego.
Zawsze malujesz całą figurkę oraz podstawkę. Goły plastik bardzo się odróżnia i źle to wygląda.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

arian
Posty: 63
Rejestracja: 26 sty 2016, 22:38
Been thanked: 8 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: arian » 27 maja 2019, 11:34

Miał ktoś do czynienia z pędzelkiem Citadell LAYER Medium? Właśnie kupiłem, zacząłem malować i to jest dramat. Po kilku delikatnych ruchach na figurce pędzel cały się rozszczepia, jak na zdjęciu. Wcześniej malowałem Kozłowskim, i mogłem pomalować cały element, a włoski dalej były razem. Trafił mi się jakiś wadliwy egzemplarz?
Spoiler:

Awatar użytkownika
mmag
Użytkownik wspierający
Posty: 718
Rejestracja: 02 lut 2016, 18:08
Has thanked: 29 times
Been thanked: 23 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: mmag » 27 maja 2019, 11:42

Dokładnie to samo przytrafiło się mojemu pędzelkowi Citadela (nie pamiętam dokładnie który to był model) - fakt, że wytrzymał troszeczkę dłużej (z 5 figurek?), ale przy którymś malowaniu momentalnie rozszczepił mi się, tak jak na zdjęciu i nie dało się już go przywrócić do pierwotnego stanu.

Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 2322
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 27 times
Been thanked: 76 times
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: raj » 27 maja 2019, 12:54

Pędzelki Citadela należy omijać szerokim łukiem.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

ODPOWIEDZ