Malowanie planszówkowych figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Awatar użytkownika
Gromb
Użytkownik wspierający
Posty: 1090
Rejestracja: 08 paź 2015, 19:09
Lokalizacja: Katowice

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Gromb » 21 maja 2018, 09:32

Zaśnieżenie. Za każdym razem jak pryskam połyskiem, a później matem mam "dusze na ramieniu" za pierwszym razem wszystkie figurki pokryły się śniegiem i myślałem że są do wyrzucenia. Ale po 3h jak lakier odparował efekt śniegu zniknął. Lakiery z Castoramy za 18 PLN, ale spokojnie dają radę.
BTW, dla leniwych. Naprawdę przed malowaniem warto przeczytać cały ten wątek. To kopalnia wiedzy.

Awatar użytkownika
Pastorkris
Użytkownik wspierający
Posty: 878
Rejestracja: 10 lis 2009, 07:30
Lokalizacja: Katowice

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Pastorkris » 21 maja 2018, 10:57

BasiekD
Nie zapomnij o brązowym shad'zie! Bardzo ułatwia sprawę, a czarny nie do wszystkiego pasuje. Najlepiej Light Tone, bedziesz miał do cieniowania ciała idealnie, malowanie skóry nigdy nie było prostsze :)

Awatar użytkownika
BasiekD
Posty: 31
Rejestracja: 09 sty 2014, 18:30

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: BasiekD » 24 maja 2018, 12:13

Kochani,

Dzięki za odpowiedzi. Bardzo się przydała wasza wiedza. Farby do nas trafiły, pędzle i podkład też.

Pierwsza figurka pomalowana i... oczekiwania dotyczące malowania różnią się od rzeczywistości. Będzie potrzebna wasza pomoc dalej. Ale od początku...

1. Cieszę się, że przeczytaliśmy ten wątek. Gdybyśmy tego nie zrobili nigdy nie wiedzielibyśmy, żeby podkładu nie stosować w mieszkaniu. Na szczęście jakaś tam podstawowa wiedza była, więc stosowaliśmy go na balkonie i do ofiar zaliczyć można tylko okoliczne gołębie.

2. Kupiliśmy farby vallejo - i ich konsystencja była inna niż oczekiwaliśmy. Są bardzo wodniste (Vallejo Game color dla jasności). Część z nich dopiero po długim wstrząsaniu pokazała kolor, bo wcześniej to jakaś jogurtowa plama była.

3. Mamy problem z kryciem figurek - farba jest wodnista, spływa po figurce. Widać bardzo ślady pędzla. Testowaliśmy to w dwóch wariantach: raz tak jak trzeba, czyli trochę farby na paletę, kropla wody i rozmieszanie. Druga opcja: farba na paletę i bez wody. W obu wypadkach krycie jest takie sobie. To nasza wina? Coś źle robimy? Czy to farby, a może podkład? Położyliśmy trzy warstwy złotej farby polished gold na podstawę figurki i wygląda, jakbym malował washem. Prześwituje cała biała podstawka, a farba wygląda na rozlaną...

Gdzie robimy błąd?

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 6668
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: rastula » 24 maja 2018, 12:18

po co ta kropla wody?


farby vallejo są gotowe do malowania bez rozcieńczania


po pierwsze trzeba je naprawdę dobrze wymieszać przed pierwszym użyciem, naprawdę, naprawdę dobrze, kilka minut trząchania . Polecam też metalowe lub szkalne kulki po 2-3 sztuki do buteleczki.


po drugie nawet po takim mieszaniu pierwsze krople to będzie baza , rozcieńczalnik, dopiero następne krople to właściwa farba, ta powinna kryć bez problemu - oczywiście są kolory problematyczne żółty czy czerwony, które wymagają kilku warstw i odpowiedniego koloru podkładu.

Awatar użytkownika
Jiloo
Użytkownik wspierający
Posty: 1078
Rejestracja: 19 sie 2011, 14:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Jiloo » 24 maja 2018, 13:18

rastula pisze:
24 maja 2018, 12:18
po co ta kropla wody?


farby vallejo są gotowe do malowania bez rozcieńczania


po pierwsze trzeba je naprawdę dobrze wymieszać przed pierwszym użyciem, naprawdę, naprawdę dobrze, kilka minut trząchania . Polecam też metalowe lub szkalne kulki po 2-3 sztuki do buteleczki.


po drugie nawet po takim mieszaniu pierwsze krople to będzie baza , rozcieńczalnik, dopiero następne krople to właściwa farba, ta powinna kryć bez problemu - oczywiście są kolory problematyczne żółty czy czerwony, które wymagają kilku warstw i odpowiedniego koloru podkładu.
Ja zawsze rozcieńczam Vallejo, tym bardziej Game Color, bo są gęstsze niż Model Color. Oczywiście nie w proporcji 1:1, bliżej 4:1. Chyba ze coś się zmieniło w nowych seriach tych farb.

Kulki dobry pomysł, tylko jeśli metalowe to koniecznie stał nierdzewna, bo inaczej złapią rdzę i pobrudzą farbę.
| keep-disco-evil |
mam | szukam | oddam

Awatar użytkownika
Pierzasty
Użytkownik wspierający
Posty: 2779
Rejestracja: 25 wrz 2011, 11:58
Lokalizacja: Otwock

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Pierzasty » 24 maja 2018, 13:29

BasiekD pisze:
24 maja 2018, 12:13
3. Mamy problem z kryciem figurek - farba jest wodnista, spływa po figurce. Widać bardzo ślady pędzla. Testowaliśmy to w dwóch wariantach: raz tak jak trzeba, czyli trochę farby na paletę, kropla wody i rozmieszanie. Druga opcja: farba na paletę i bez wody. W obu wypadkach krycie jest takie sobie. To nasza wina? Coś źle robimy? Czy to farby, a może podkład? Położyliśmy trzy warstwy złotej farby polished gold na podstawę figurki i wygląda, jakbym malował washem. Prześwituje cała biała podstawka, a farba wygląda na rozlaną...

Gdzie robimy błąd?
1. jak farba zachowuje się jak wash (rozlewa się po zakamarkach), to za mocno rozcieńczasz.
2. Do rozcieńczania polecam dodać odrobinę glaze medium (ja używam od Vallejo) - pozwala mocniej rozcieńczyć bez efektu jak w pkt 1. Do tego ślicznie rozmywa przejścia przy rozjaśnieniu.
3. Polished Gold jest od GW? Miałem problemy z ich złotymi, więc może jest winna farbka. Jakby coś, biały nie jest dobrym kolorem na podkład do złotego, lepiej najpierw położyć jasnobrązowy.
4. To że się maluje 2-3 cienkimi warstwami, to norma. Za to wtedy wychodzą dużo równiejsze :)

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 350
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 24 maja 2018, 13:39

Zgadzam się z przedmówcami. Farbki Vallejo jeżeli długo leżały na magazynie wymagają bardzo solidnego mieszania (kuleczki pomogą).

Model color jest faktycznie ciut rzadszy od Game Color ale i tak rozcieńczałem. W zależności na jaki poziom chcecie wykonać malowanie musicie dostosować konsystencję i liczbę warstw farby. Jak już wymieszacie dobrze pigment z rozpuszczalnikiem i potem będziecie rozcieńczać wodą - to zbyt duża ilość farby na pędzlu też będzie spływać z modelu. Jeżeli chcecie malować na uber pro to czasami będziecie potrzebować nawet kilkunastu (cieniutkich) warstw farby. Podejrzewam, że na wsze potrzeby wystarczy jakoś tabletop (poszukajcie tutoriali - painting tabletop quality miniatures) więc nie będzie tak źle ;)

Awatar użytkownika
Gromb
Użytkownik wspierający
Posty: 1090
Rejestracja: 08 paź 2015, 19:09
Lokalizacja: Katowice

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Gromb » 24 maja 2018, 13:56

Dokładnie, jak pisze Rastula. Kuleczki załatwiają temat, ale trzeba solidnie się namachać i potem poczekać, aż się bąbelki powietrza stracą.

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 6668
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: rastula » 24 maja 2018, 14:38

ja głównie korzystam z serii AIR, więc faktycznie game/model color są gęstsze, ale generalnie wilgotny pędzel raczej wystarczy jesli farba jest dobrze omiąchana ;)...

Awatar użytkownika
BasiekD
Posty: 31
Rejestracja: 09 sty 2014, 18:30

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: BasiekD » 24 maja 2018, 14:45

Ok! Dzieki. Zobaczymy. Bede jak shaker dzisiaj... :roll:

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 6668
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: rastula » 24 maja 2018, 14:53

tak na marginesie to farbki powinno się rolować nie wstrząsać ( np miedzy dłońmi, jak plastelinowy wałeczek)

ja często używam wkretarki - dziubki od vallejo ładnie dają się łapać w standardowy zacisk..


a ten tu to jeszcze inaczej wymyślił :)


https://www.youtube.com/watch?v=0kATZftejxk

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 6668
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: rastula » 24 maja 2018, 14:59

no i wlazłem na ali..i chyba się skuszę na coś takiego

shakerek do lakierów :D



https://pl.aliexpress.com/wholesale?cat ... uer+shaker

Awatar użytkownika
Jiloo
Użytkownik wspierający
Posty: 1078
Rejestracja: 19 sie 2011, 14:11
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Jiloo » 24 maja 2018, 15:29

rastula pisze:
24 maja 2018, 14:38
ja głównie korzystam z serii AIR, więc faktycznie game/model color są gęstsze, ale generalnie wilgotny pędzel raczej wystarczy jesli farba jest dobrze omiąchana ;)...
A to faktycznie zmienia postać rzeczy. Seria Air jest przeznaczona do aerografu i jest już mocno rozcieńczona. Ja wręcz nie lubię nimi malować :D
| keep-disco-evil |
mam | szukam | oddam

Awatar użytkownika
Curiosity
Użytkownik wspierający
Posty: 4288
Rejestracja: 03 wrz 2012, 14:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Curiosity » 24 maja 2018, 15:49

rastula pisze:
24 maja 2018, 14:53
tak na marginesie to farbki powinno się rolować nie wstrząsać ( np miedzy dłońmi, jak plastelinowy wałeczek)
Dlaczego?
Miałem za dużo gier, regał trzeszczał w szwach. Dokupiłem drugi regał i teraz wieje pustkami :( trzeci by się przydał.
Hejtowałem Zombicide zanim to było modne.

Awatar użytkownika
Kilson
Użytkownik wspierający
Posty: 313
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:15
Lokalizacja: Warszawa / Marki

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Kilson » 25 maja 2018, 09:36

rastula pisze:
24 maja 2018, 14:53
tak na marginesie to farbki powinno się rolować nie wstrząsać ( np miedzy dłońmi, jak plastelinowy wałeczek)
No właśnie, dlaczego?
Na moich (chyba army painter) jest napisane, żeby wstrząsnąć :)

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 6668
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: rastula » 25 maja 2018, 10:28

generalnie chodzi o równomierne rozprowadzenie pigmentu z dna i nie robienia z farby piany.

info poza własnym doświadczeniem potwierdzili mi artyści plastycy , z którymi pracuję na co dzień :)...


co ja się będę produkował ;)

https://www.youtube.com/watch?v=N0aaFxD ... be&t=2m46s




no i vallejo FAQ wspomina o tym w 4 miejscach przynajmniej
2.6. What is the shelf life of your Model Color paints?
The shelf life depends on the storage conditions. Our colors are formulated to withstand freezing and thawing. Normally the colors should be fine for at least 5 years, but we have tested some colors much older than that (10-20 years) and they are still workable. The colors do not “spoil” and unless exposed to extreme heat will not dry out either but the water content will evaporate eventually. Heavier pigment tends to settle, and the small bottle may cause some difficulty in restoring the balance in the consistency; if paint has settled heavily, first make sure the eyedropper tip is not blocked with dried paint, and restore the emulsion by rolling the bottle between your hands rather than shaking it.

2.7. I have a problem with Model Color, it does not seem to go on smoothly.
The pigment may have settled too much. Add two drops of Crackle Medium (70.598) and mix the contents of the bottle by rolling it between your hands.

2.8. I have some paint I purchased years ago, and pigment has separated from the binder. How can I best restore the original mixture?
The best way to stir the product is not so much by shaking the bottle, as by squeezing the bottle and then rolling it between your hands. Please us this method and try the
color on some other surface first to see if the blending has been successful. Also see point 2.7 for trying to restore balance between pigment and binder.
(...)

4.8. When I shake the Game Color paints thoroughly, before using, and then take off the cap, paint starts to bubble out of the top and goes to waste. Is there a solution to this problem?
Shaking the paint creates foam: the oxygen in the bottle (between cap and paint) mixes with the paint and expands the volume, so that it bubbles over when you open the bottle. The correct way of mixing the product is rolling the bottle, between your hands, or on the table. But the foam will subside after a few minutes, and no harm is done.
Ostatnio zmieniony 25 maja 2018, 10:30 przez rastula, łącznie zmieniany 1 raz.

McNab
Posty: 27
Rejestracja: 19 paź 2015, 20:32

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: McNab » 25 maja 2018, 10:30

Nikt nie ma pomysłu dlaczego turlać a nie wstrząsać to powiem z skąd to prawdopodobnie się wzięło.
Nie tak dawno na jednym z modelarskich forum czytałem o problemie wynikającym z malowania figurki lakierem za pomocą pędzla. Po wstrząśnięciu lakier ze względu na swoją gęstość się napowietrzył i podczas malowania figurki pędzlem tę bąble z uwięzionym powietrzem były widoczne na modelu.
Jedna z rad mówiła, żeby zamiast ten lakier wstrząsać poturlać go w dłoniach. Dotyczyło ty tylko tego przypadku, nie słyszałem innej teorii, że lepiej farby turlać niż wstrząsać.
Nie dyskutuj z trolem, bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 6668
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: rastula » 25 maja 2018, 10:33

nie wiem skąd wziąłeś, że nikt nie ma pomysłu...

patrz wyżej - wyjaśneinie jest całkowicie logiczne...pigment nie lata jak czop po butelce tylko rozkłada się na całej "wysokości " butelki...

ale zapłaciłeś, możesz mieszać jak chcesz :)... w przypadku malowania pedzlem to się jakoś da zniwelować "ręcznie" - jak maluję areo to musze mieć pigment idealnie rozprowadzony a farba musi być "aksamitna" i bez bąbelków powietrza :)...

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 350
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 25 maja 2018, 10:43

Ciekawe bo nigdy nie spotkałem się z rollowaniem farby. Natomiast jak dla mnie ma to jak najbardziej sens i wyjaśnienia rastuli trafiają do mnie ;)

Ten myk z mieszaniem w wiertarce też bezbłędny ale chyba nie mam jak odtworzyć w domu :D

McNab
Posty: 27
Rejestracja: 19 paź 2015, 20:32

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: McNab » 25 maja 2018, 13:53

Też maluje aero, mam zwykła Ultrę, właśnie skończyłem malować i wietrzę chatę, farbę wstrząsnąłem i nie maiłem najmniejszych problemów z aero czy z kryciem.
A jak się pigment zbije w czop to farbę wywalam, żadne kręcenie już jej nie pomoże.
Nie dyskutuj z trolem, bo najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem.

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 6668
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: rastula » 25 maja 2018, 15:14

McNab pisze:
25 maja 2018, 13:53
Też maluje aero, mam zwykła Ultrę, właśnie skończyłem malować i wietrzę chatę, farbę wstrząsnąłem i nie maiłem najmniejszych problemów z aero czy z kryciem.
A jak się pigment zbije w czop to farbę wywalam, żadne kręcenie już jej nie pomoże.
No i spoko. Polak potrafi :). A głupi producent farb może sobie gadać ;).

Awatar użytkownika
Gromb
Użytkownik wspierający
Posty: 1090
Rejestracja: 08 paź 2015, 19:09
Lokalizacja: Katowice

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Gromb » 25 maja 2018, 15:24

Z rolowaniem moze być coś na rzeczy. Przy przygotowywaniu modyfikowanego mleka dla dzieci też producent zaleca rolowanie, a nie wstrząsanie :wink: :roll:

Awatar użytkownika
Curiosity
Użytkownik wspierający
Posty: 4288
Rejestracja: 03 wrz 2012, 14:08
Lokalizacja: Poznań

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Curiosity » 25 maja 2018, 15:54

Gromb pisze:
25 maja 2018, 15:24
Z rolowaniem moze być coś na rzeczy. Przy przygotowywaniu modyfikowanego mleka dla dzieci też producent zaleca rolowanie, a nie wstrząsanie :wink: :roll:
Nie spotkałem się jeszcze z techniką malowania mlekiem. To idzie na podkład, czy jako wash? Możesz trochę przybliżyć tajniki?
Miałem za dużo gier, regał trzeszczał w szwach. Dokupiłem drugi regał i teraz wieje pustkami :( trzeci by się przydał.
Hejtowałem Zombicide zanim to było modne.

Awatar użytkownika
Gromb
Użytkownik wspierający
Posty: 1090
Rejestracja: 08 paź 2015, 19:09
Lokalizacja: Katowice

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Gromb » 25 maja 2018, 16:18

Curiosity pisze:
25 maja 2018, 15:54
Gromb pisze:
25 maja 2018, 15:24
Z rolowaniem moze być coś na rzeczy. Przy przygotowywaniu modyfikowanego mleka dla dzieci też producent zaleca rolowanie, a nie wstrząsanie :wink: :roll:
Nie spotkałem się jeszcze z techniką malowania mlekiem. To idzie na podkład, czy jako wash? Możesz trochę przybliżyć tajniki?
Technika prosta i przyjemna, musisz spróbować :wink: :

Sebs
Użytkownik wspierający
Posty: 237
Rejestracja: 07 wrz 2012, 22:36
Lokalizacja: Mielec

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Sebs » 30 maja 2018, 11:56

Macie moze jakies porady jak zebrac materiały do wykonczenia podstawek?
Nie chodzi mi o porady w stylu "wyjdz na zewnatrz, wez garsc piasku i masz piasek"
Bardziej o konkrety, jaki rodzaj piasku, kamyczki, czy prawdziwe zasuszone roślinki sie nadaja? itp.
Chodzi mi rozwiazania budzetowe, bo ze sa w sklepach specjalne posypki to ja wiem.

ODPOWIEDZ