Malowanie planszówkowych figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 527
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań
Been thanked: 3 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Phate » 17 lut 2019, 11:44

Witaj Iro
Ja podobnie jak ty niedawno zaczynałem swoją przygodę z malowaniem i nawet pierwsze farby, które kupiłem to był ten sam zestaw. Tam rzeczywiście jest pędzelek startowy od citadela - w sumie nie mogę Ci powiedzieć czy jest dobry czy też nie bo jeszcze go nie użyłem. Początkujący malarze podobno zawsze psują pierwsze pędzle nawet jeśli starają się o nie dbać. Idąc tym tropem kupiłem najpierw kilka różnych rozmiarów tanich pędzli w lokalnym sklepie z artykułami dla plastyków. Uczę się na nich malować bez obawy że zniszczę szybko coś na co wydałem kilkadziesiąt złotych (bo tyle mniej więcej kosztują porządne pędzle).
Z mojego (małego) doświadczenia mogę Ci powiedzieć że najlepiej kolory bazowe nakłada mi się pędzlami o rozmiarach 1 i 2 do małych szczegółów i poprawek używam 5/0 (lub 10/0 bo nie widzę różnicy w rozmiarach) - Pędzle są firmy Milan. Teraz maluje pędzlem Mag-Pol i widzę różnicę w jakości ale podobno i tak nie umywa się do tych od Citadel lub Ary Painter.
Jeśli chodzi o podkład to pewnie kogo byś nie zapytał to każdy poleci ci inną firmę. Ja osobiście na razie psikałem tylko czarnym sprayem ze sklepu budowlanego firmy Dupli-Color.
Pomalowałem ok 10 figurek i farny trzymają się na takim podkładzie dobrze (nie wiem jak będzie w przyszłości bo nie jest to typowy primer). Gdybym był na twoim miejscu i wybierał między AP a Citadel to spojrzał bym na cenę i wziął ten który tańszy, bo obie firmy robią profesjonalne produkty do malowania figurek.

Wracając do kolorów farby. Jeśli na początku masz zamiar malować figurki od Zombicida BP to trzeba było wybrać dedykowany zestaw startowy od AP bo oni mają takie produkty do tej własnie gry. Jeśli już jednak masz ten od Citadea to najlepiej porównaj sobie jakie są kolory w obu zestawach i dokup to co Ci brakuje. Chyba, że nie chcesz trzymać się ściśle kolorów proponowanych przez producenta gry to wówczas może uda Ci się pomalować wszystko tymi kolorami z Citadela.

Na koniec rada - Maluj, maluj i jeszcze raz maluj. Nawet obejrzenie 100 godzin tutoriali na YT nie da Ci tyle doświadczenia co pomalowanie 2 figurek w rzeczywistości.

--------------------------

Teraz pytanie do doświadczonych malarzy ode Mnie.
Ostatnio "odkryłem" farmy serii wargamers od AP i powiem, że maluje mi się nimi bardzo dobrze (porównywalnie z Citadelami) plusem jest oczywiście też cena (ok 7 zł /18 ml) i buteleczka z aplikatorem. Ale nie o tym chciałem mówić....
Zastanawiam się czy jest sen kupować z tej firmy kilka dodatkowych kolorów, których inne odcienie już mam z citadela. Np. mam khorne red (taki ciemny czerwony) a mogę kupić od AP Pure Red czyli podstawowy jasny czerwony. Chodzi mi o to, że chce skompletować taki zestaw podstawowy barw żeby łatwo można było uzyskać poprzez mieszanie inne barwy. Chodzi mi głównie o samodzielne robienie barw do Layeringu (nie chce do każdego kolory bazowego kupować osobnym buteleczek z odcieniami jaśniejszymi).
W związku z tworzeniem tych barw znalazłem od AP coś fajnego ale nie wiem czy działa tak jak sądzę - Warpaints Mixing Medium. Czy ktoś ma doświadczenie z pracą z tym specyfikiem ? Czy to działa na zasadzie: Mam klor bazowy, dodaję powiedzmy jedną kroplę na paletę, mieszam i mam odcień jaśniejszy.
Czy to mixing medium będzie działało też z farbami od citadel ? czy może te dwie firmy mają różne medium do swoich wyrobów ?

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 601
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 12 times
Been thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 17 lut 2019, 15:14

@Iro patrz rady Phate /\ /\ /\ na początek to wszystko się sprawdzi ;)

@Phate kupowanie identycznych kolorów innych marek mija się zupełnie z celem, chyba że starych nie masz zamiaru w ogóle już używać. Ja te kilka farbek AP, które ostatnio kupiłem już mam prawie zupełnie zastąpionych na Vallejo żeby się z tamtymi kasztanami nie męczyć :P

Co innego różne barwy - tutaj możesz sobie mieszać i kombinować markami jak chcesz. Nie ma nic złego w połączeniu Khorne Red od Citadel, Gory Red od Vallejo i Pure Red od AP - sam wybieraj barwy których Ci brakuje do palety.

Mixing medium jest Ci absolutnie do niczego nie potrzebne (a już zupełnie skoro malujesz layeringiem). To po prostu jedno z wielu mediów do używania z farbami akrylowymi, którego do początkowego malowania nie potrzebujesz. Pomijam już fakt, że jeżeli pieniążki są dla Ciebie kluczowym kryterium to prawie identyczne medium znajdziesz na pewno w sklepie dla plastyków w butli 250 ml i to pewnie w takiej samej cenie.

I tak możesz mieszać ze sobą nawzajem farby dowolnych marek pod warunkiem, że są na bazie tego samego rozpuszczalnika (GW, Vallejo, AP, P3 swobodnie można tak mieszać). Tak samo dowolne medium od którejkolwiek marki będzie działać dobrze z pozostałymi. Po prostu nie bój się ciapnąć trochę farby na paletę i pomieszać te farby nie ekslodują :P

Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 527
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań
Been thanked: 3 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Phate » 17 lut 2019, 20:37

@KamradziejTomal

Dzięki za odpowiedź. Czyli to medium tak po krótce to po co jest ? Myślałem, że pełni rolę takiego koloru który pozwoli po dodaniu uzyskiwać coraz to jaśniejsze tony bazowego koloru.

Z tymi zakupami dodatkowych kolorów to raczej chodzi mi o to, że chce sobie stworzyć taką podstawową paletę kolorów, dzięki której dam radę bez przeszkód pomalować co tylko wpadnie mi w łapy (oczywiście chodzi o figurki ;))
Kieruje się informacją z tego forum od któregoś z bardziej doświadczonych malarzy:

"Z palety game color:
1. Czarny "Black" (Abaddon Black)
2. Biały "Dead white" (White scar)
3. Skóra: elf skintone
4. Skóra: pale flesh (Bugman's glow)
5. Zielony: Goblin green (Inetrmediate Green od Vallejo)
6. Niebieski: ultramarine blue (Kantor blue)
7. Żółty: gold yellow (Moon dust od AP)
8. Czerwony: bloody red (Khorn Red)
9. Brązowy: beasty brown (Rhinox Hide)
10. Brązowy: leather brown (Mournfang brown)

Metaliki:
11. Polished gold (Retriubutor gold)
12. Gunmetal
13. Chainmail silver (Leadbelcher)

Washe:
14. Black wash (Nuln Oil)
15. Sepia shade wash (Reikland Fleshshade)

Lakier:
15. matt varnish"

(te nazwy w nawiasach to farby, które posiadam i które dopasowałem sobie do wzorcowych polecanych kolorów)
Moje pytanie jest spowodowane tym, że np Kantor blue jest ciemniejszym kolorem niż ultramarine blue i nie wiem czy aby móc w pełni wykorzystywać możliwości danego koloru do rozjaśnienia i pociemnienia powinienem kupić te polecane. Cały czas mam problem z doborem kolorów do kolejnych warstw layeringu i dlatego próbuje jakoś rozwiązać ten problem - oczywiście wykluczając kupno gotowych kolorów do layeringu pod kolor bazowy.
A może zapytam jeszcze trochę inaczej - jakie jeszcze kolory powinienem dokupić aby mieć w pełni bazową podstawową paletę barw ?

P.S. Rozumiem, że nie jesteś zbytnio zadowolony z farb AP ?:)

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 601
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 12 times
Been thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 18 lut 2019, 06:33

@Phate podchodź do tego empirycznie :D

Nie dam sobie głowy uciąć ale Mixing Medium to pewnie kolejne medium oparte na akrylu + dodatkach czyli taka farba bez pigmentu. Można sobie nim rozrzedzać farby żeby były bardziej "płynne" i mniej kryły. Tego konkretnego nie używałem ale mam w domu chyba ze 3 inne i do layeringu nie korzystam z żadnego (w zupełności wystarcza woda).

Podstawową paletę już masz. Na pytanie "co dokupić" sam sobie odpowiesz malując kolejną figurkę :P Podczas mieszania i malowania sam zaczniesz czuć, że może ten czy tamten odcień jest za "jakiś" i domowe mieszanie barw Ci nie pomoże.

Zacznij od najprostszego - do koloru bazowego dodaj na balecie białej/czarnej (rozjaśnienie/cieniowanie) i maluj - sam zobaczysz że kolor jestem w stanie sam dobrać prawie idealnie albo czegoś będzie brakować. Najprostszy z Twojej palety do mieszania jest kolor niebieski - tutaj biały/czarny da sobie świetnie radę. Najtrudniej będzie chyba z czerwonym bo... zmieszaj i sam zobacz :D

I nie, nie jestem zadowolony z AP. Przynajmniej w moich kilku farbkach tragicznie rozdziela się pigment od rozpuszczalnika. Strzela mnie coś jak muszę trząchać butelką po kilka minut a potem jeszcze co chwila mieszać na palecie żeby dało się jako tako malować. Krycie też mają słabe i niejednolite. Znacznie lepiej maluje mi się Vallejo, nawet takimi co 3+ lat przeleżały w szafie nie używane.

Awatar użytkownika
mmag
Użytkownik wspierający
Posty: 712
Rejestracja: 02 lut 2016, 18:08
Has thanked: 22 times
Been thanked: 23 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: mmag » 18 lut 2019, 18:10

Pierwsze koty za płoty... Postanowiłem dołączyć do szanownego grona malarskiego i skusiłem się na zestaw startowy Citadela. Efekt w postaci pierwszej pomalowanej w życiu figurki zamieszczam poniżej:)

https://imgur.com/a/2rpXG1K

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Attan
Posty: 32
Rejestracja: 09 gru 2018, 12:22
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Attan » 19 lut 2019, 00:12

Po wyczyszczeniu figurki zrobiłem drugie podejście do Meduzy z Lords of Hellas. Jak zawsze mam do siebie uwagi ale kosztowało mnie to tyle czasu i pracy ze tym razem zakończyłem z takim efektem:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy drugim malowaniu, po wyczyszczeniu figurki w dot 4, niektóre miejsca posiadały jakieś zgrubieba itp ale ostatecznie jest tylko kilka takich detali o których chyba wiem tylko ja :p

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 238
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lunatykuku » 19 lut 2019, 08:01

Jest przyzwoicie, chociaż trochę można by ja wyciągnąć (głownie skórę). Te spękania robiłeś czymś w stylu crackle medium?

Ja skończyłem zawodników do Aristei:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I zawodnik dodatkowy, może użyję w jakimś customowym scenariuszu :)

Obrazek
Obrazek



Testuję aktualnie nowe pędzle- chyba ostatnio najbardziej polecane Raphaele 8404 i na razie jestem bardzo zadowolony.

Attan
Posty: 32
Rejestracja: 09 gru 2018, 12:22
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Attan » 19 lut 2019, 08:13

Spękania agrellan earth. Co do skóry to za pierwszym razem właśnie na niej poległem i przy drugiej próbie jak osiągnąłem w miarę przyzwoity efekt to już nie kombinowałem :P strój też mi przyspozyl kłopotów. Miałem problem żeby dobrać barwy bo nie chciałem żeby ta część figurki przykuwała zbyt dużo uwagi a kolory zgodnie z kartą z gry były praktycznie same w odcieniach szarości...

Hulk mega. Skąd jest ta figurka? Mój syn by oszalał jakby taką dorwał :P, wszystko malowałeś pędzlami? co do pędzli to ja dopiero zaczynam [staż około 20 figurek :D]. Narazie najlepiej maluję mi się Italerii ale w sumie użyłem może 3 różnych rodzajów :P

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 238
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lunatykuku » 19 lut 2019, 09:35

Hulka drukowałem w 3d a malowałem głównie aerografem. Aristeia to głównie pędzel, aero nakladałem podstawowe kolory.

Attan
Posty: 32
Rejestracja: 09 gru 2018, 12:22
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Attan » 21 lut 2019, 15:14

Przyszła kolej na kolejnego potwora z Lords of Hellas, Cyklopa. Tym razem poszło znacznie łatwiej niż w przypadku Meduzy. W gratisie dostał do łapy kamulca bo ręka tak ułożona że aż się prosiło coś mu tam wsunąć ;). Ogólnie dużo odcieni szarości i sprawia mi trudność żeby wydobyć coś z takiej szarej figurki a z drugiej strony nie chciałem go jakoś podkolorowac. Naszczescie ledy go trochę ożywiają ;)
Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
13thSON
Użytkownik wspierający
Posty: 159
Rejestracja: 26 mar 2015, 10:19
Has thanked: 2 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: 13thSON » 21 lut 2019, 15:26

Wyszedł super. Ja bym mu jeszcze zbroję pociągnął lakierem błyszczącym.

mluckner
Posty: 42
Rejestracja: 13 lip 2015, 10:07
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: mluckner » 22 lut 2019, 12:04

lunatykuku pisze:
19 lut 2019, 08:01
Testuję aktualnie nowe pędzle- chyba ostatnio najbardziej polecane Raphaele 8404 i na razie jestem bardzo zadowolony.
Jakich rozmiarów używasz? Planuję kupić Raphaele 8404 size 2 i być może 00 do malowania detali (głównie oczy). W tym ostatnim przypadku nie jestem pewien jaki rozmiar będzie najlepszy. Możesz doradzić?

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 238
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lunatykuku » 22 lut 2019, 13:16

mluckner pisze:
22 lut 2019, 12:04
lunatykuku pisze:
19 lut 2019, 08:01
Testuję aktualnie nowe pędzle- chyba ostatnio najbardziej polecane Raphaele 8404 i na razie jestem bardzo zadowolony.
Jakich rozmiarów używasz? Planuję kupić Raphaele 8404 size 2 i być może 00 do malowania detali (głównie oczy). W tym ostatnim przypadku nie jestem pewien jaki rozmiar będzie najlepszy. Możesz doradzić?
Mam trójkę i jedynkę, sprawdzają się bardzo dobrze. 3 do ogólnego cieniowania (do bazowych kolorów używam tańszych pędzli zwykle) a 1 do detali (dzięki ładnemu szpicowi spokojnie można nim malować źrenice w oczach).

Awatar użytkownika
13thSON
Użytkownik wspierający
Posty: 159
Rejestracja: 26 mar 2015, 10:19
Has thanked: 2 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: 13thSON » 22 lut 2019, 14:18

Ciężkie do znalezienia te pędzle. Możesz polecić jakiś sklep ?

darl85
Posty: 5
Rejestracja: 11 lut 2019, 08:35

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: darl85 » 22 lut 2019, 15:29

Ja zamawiałem z Jacksons Art, przyjdzie w ciągu 10 dni.

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1520
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28
Has thanked: 1 time
Been thanked: 18 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: vojtas » 22 lut 2019, 16:58

13thSON pisze:
22 lut 2019, 14:18
Ciężkie do znalezienia te pędzle. Możesz polecić jakiś sklep ?
Kupiłem w Jackson's Art Supplies. Trafiłem akurat na promocję, więc wziąłem trzy. Mają wysyłkę również listem ekonomicznym (tj. nierejestrowanym), ale to trochę ryzykowne. :)

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 238
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lunatykuku » 23 lut 2019, 00:56

Ja zamawiałem z pk-pro.de, doszło bez problemów w 4 dni.

Attan
Posty: 32
Rejestracja: 09 gru 2018, 12:22
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Attan » 24 lut 2019, 17:33

Jest Cerber :) raczej wszystko udało się zrobić zgodnie z założeniem ale trzeba zainwestować w pilnik bo sporo widocznych łączęń na figurce a samym skalpelem to trochę mordęga.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
13thSON
Użytkownik wspierający
Posty: 159
Rejestracja: 26 mar 2015, 10:19
Has thanked: 2 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: 13thSON » 25 lut 2019, 13:53

Postanowiłem, że tutaj napiszę i mam nadzieję, że mi doradzicie. Zaznaczam, że nie jestem jakimś mistrzem pędzla, a jedynie amatorem z ok. 60 figurkami na koncie.

Jestem w trakcie malowania Imperium Atakuje. Gramy w kampanię i maluję figurki zgodnie z tym jak są potrzebne do kolejnych misji, żeby nie grać szarym plastikiem. Nieuchronnie zbliża się ten moment kiedy będę musiał pomalować Dartha Vadera i tu moja rozkmina. Mam tylko i wyłącznie biały primer. Taki mi bardziej pasuje. Teraz zastanawiam się co zrobić, posprayować białym i na to czarną farbkę bazową ? Wydaje mi się to trochę bez sensu, ale z drugiej strony nie opłaca mi się kupować czarnego primera do 1 figurki... Co robić ?

Awatar użytkownika
Gromb
Użytkownik wspierający
Posty: 1472
Rejestracja: 08 paź 2015, 19:09
Lokalizacja: Katowice
Has thanked: 27 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Gromb » 25 lut 2019, 14:09

Primer zapewnia lepsze trzymanie topcoatu. Wg mnie must have, nieważne jaki kolor.
The Corps Is Mother, the Corps Is Father

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 7488
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 15 times
Been thanked: 15 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: rastula » 25 lut 2019, 17:15

po dłuższej przerwie można znów nabyć wn7 w rozmiarze 1

https://maluje.pl/pedzel-wn-series-7-so ... und-s-h--1

dartrr
Posty: 3
Rejestracja: 30 gru 2018, 17:29

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: dartrr » 06 mar 2019, 22:53

Hej!

Mam do was pytanie. Dopiero zaczynam malować figurki i mam problem jak je trzymać podczas malowania. Czytałem gdzieś o tym by umieścić je na korku od wina, próbowałem, ale korek jest zbyt niestabilny i chyba najlepiej to określić jako lekki. Podczas oglądania filmów u Sorastro zauważyłem, że trzyma on swoje figurki na jakimś metalowym walcu. Czy ktoś ma pojęcie co to jest? Ewentualnie czy macie jakieś inne patenty na trzymanie figurek poza korkiem od wina ?

Obrazek

carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 605
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: carlos » 07 mar 2019, 01:12

Używam i polecam trzy rzeczy:

1.
Spoiler:
2.
Spoiler:
3.
Spoiler:
W przypadku 1 i 3 do mocowania figurki uzywam oczywiście dodatkowo blu tack.

PS. Dla młodszych forumowiczów... Nr 3 to pudełko na kliszę. ;)

Banan2
Użytkownik wspierający
Posty: 2185
Rejestracja: 12 maja 2009, 09:28
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 6 times
Been thanked: 9 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Banan2 » 07 mar 2019, 08:01

dartrr pisze:
06 mar 2019, 22:53
Hej!

Mam do was pytanie. Dopiero zaczynam malować figurki i mam problem jak je trzymać podczas malowania. Czytałem gdzieś o tym by umieścić je na korku od wina, próbowałem, ale korek jest zbyt niestabilny i chyba najlepiej to określić jako lekki. Podczas oglądania filmów u Sorastro zauważyłem, że trzyma on swoje figurki na jakimś metalowym walcu. Czy ktoś ma pojęcie co to jest? Ewentualnie czy macie jakieś inne patenty na trzymanie figurek poza korkiem od wina ?
Ja używam kawałka kartonu.
Pozdrawiam
Moja kolekcja
10% rabatu w planszomanii
7% rabatu w 3Trollach

Awatar użytkownika
donmakaron
Użytkownik wspierający
Posty: 2251
Rejestracja: 16 kwie 2009, 09:33
Has thanked: 1 time
Been thanked: 12 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: donmakaron » 07 mar 2019, 08:33

Zakrętką od butelki ;)

Można zakupić profesjonalny trzymak do malowania figurek od GW: LINK. Ewentualnie trzecią rękę jak do lutowania, ale to daje mniej możliwości w obracaniu figurką.

Ja tam zawsze trzymam w rękach za podstawkę (czy co innego, co akurat jest wygodne) i nigdy nie miałem z tym problemów. Jak się nie je tłustych rzeczy palcyma podczas malowania, to nic wielkiego się nie dzieje. Ale prosi pewnie powiedzą, że nie wolno i nie można, bo figurki są do wyrzucenia.

ODPOWIEDZ