Malowanie planszówkowych figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Awatar użytkownika
miszczu666
Posty: 45
Rejestracja: 24 kwie 2018, 15:13
Has thanked: 5 times
Been thanked: 7 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: miszczu666 » 09 maja 2019, 15:09

W końcu zabrałem się za malowanie Star Wars Rebelia z dodatkiem.
Skończyłem szturmowców Imperium i jestem w trakcie malowania piechoty Rebelii. Następne w kolejce będą Tie Fighter'y.
Łącznie 189 figurek, więc trochę mi zejdzie.
Ale już się nie mogę doczekać aż zagram w to po malowaniu.
Spoiler:

Awatar użytkownika
yosz
Użytkownik wspierający
Posty: 6501
Rejestracja: 22 lut 2008, 22:51
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: yosz » 09 maja 2019, 21:09

Matiel pisze:
07 maja 2019, 22:57
Z tego co w sprawie rozcieńczalników dokopałem to ponoć dobrze działa wódka, alkohol izopropylowy,
Zwykła woda nic więcej. Nie używaj wódki ani alkoholi do akryli - alkohol szybciej paruje niż woda, czy thinner więc wymieszanie farby z wódką spowoduje że będzie szybciej wysychać.
ZnadPlanszy | YouTube
Always keep at the back of your mind the possibility that you're dead wrong. -- T. Pratchett --

Matiel
Użytkownik wspierający
Posty: 116
Rejestracja: 13 mar 2018, 13:02
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Matiel » 10 maja 2019, 17:40

Potrzebuję podpowiedzi. Wziąłem się za upiory no i chyba poległem :-D chcialem zrobic je nieco jak w filmowym LOTRze ale chyba coś nie pykło. Na zdjeciu po lewej efekt moich prob dodania xielonkawrj widmowej poświaty na "ciało" upiora i otaczajace ciało przedmioty. Efekt- wyglada jakby trzyletni siostrzeniec dobrał sie do figurek i farb :roll: no chyba ze tylko mi sie wydajeni wystarczy dorzucic gdzieś cieni/rozjaśnień i powinno wyglądać ok. Rozważałem tez czy calej figurki nie pokryć tym kolorem w formie glejzy. Wtedy cała uzyskalaby upiorną zielonkawą poświatę a kolory spod spodu przebijałyby nieco. Po prawej ten sam upiór ale potraktowany tylko jedna warstwa fluorescencyjnej zielono-niebieskiej glejzy na kości.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Bardziej oblatani w malowaniu help plis...

mythil
Posty: 49
Rejestracja: 23 lis 2015, 17:01
Lokalizacja: Wołów k/Wrocławia

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: mythil » 11 maja 2019, 08:59

Użyj zielonej farby mocno rozcienczonej,albo citadel ma specjalna farbę techniczna nazywa się hexwraith flame, którą w zależności od intensywności zielonego jaki chcesz uzyskać, także trzeba rozcienczyc. Szukając tej farby na Google będzie dużo zdjęć, filmów, które mogą podsunąć Ci pomysł. Oczywiście w zależności od efektu, który chcesz uzyskać, może wymagać położenia kilku warst.

Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 730
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 3 times
Been thanked: 8 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 12 maja 2019, 06:30

Albo kilka mocno rozcienczonych warstw albo.....aero , wtedy wychodzi najlepiej. Powiedzmy soebie szczeze, bez aero zrobienie naprawde dobrego OSL na figurce jest trudne.
A co do malowania szybkiego - czyli imho wlasnie figurki do planszowek - jak nie lubilem przeplacac za farby GW, tak teraz nowa linia farb CONTRAST, zrobila na mnie ogromne wrazenie. Imho do malowania hord i figurek do planszowek, IDEALNA!
artykuł na BOLS https://www.belloflostsouls.net/2019/05 ... -coat.html
i filmik, naprawde jestem pod wrażeniem; https://www.youtube.com/watch?v=cIEtAlMSndQ
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Attan
Posty: 30
Rejestracja: 09 gru 2018, 12:22
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Attan » 12 maja 2019, 09:34

Sorastro wrzucił film na YT z malowania tych figurek. Wzorowalbym się na nim :)

Awatar użytkownika
BasiekD
Posty: 69
Rejestracja: 09 sty 2014, 18:30
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: BasiekD » 12 maja 2019, 13:33

Tymczasem jeszcze FFG zapowiedziało swoją linię farb dedykowaną do Star Wars Legion.

https://www.fantasyflightgames.com/en/n ... y-to-life/

Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 730
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 3 times
Been thanked: 8 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 12 maja 2019, 14:10

Wyglada na kolejny przepak AP/Vallejo - czyli standard
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1518
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28
Has thanked: 1 time
Been thanked: 16 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: vojtas » 12 maja 2019, 14:17

Wygląda mi na AP. Gratulacje dla nich za dopięcie, było nie było, prestiżowej umowy. :)

Daetorian
Użytkownik wspierający
Posty: 176
Rejestracja: 03 cze 2016, 09:08
Been thanked: 2 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Daetorian » 12 maja 2019, 19:23

LOTR na topie to też się pochwalę:

Wargi inspirowane Sorostro :D

Spoiler:
Bilbo:
Spoiler:
I proxy Troll od GW :)
Spoiler:

Attan
Posty: 30
Rejestracja: 09 gru 2018, 12:22
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Attan » 12 maja 2019, 20:55

Pytanie o przygotowanie farbki. Używam głównie vallejo i citadel. Do tego mokra paleta. Oczywiście przed nałożeniem na paletę zawsze wstrząsa. Później kilka kropel na paletę i właśnie... Zawsze dodajcie wodę czy używacie prosto takiej farby? Z vallejo mam np taki problem że biała wydawała się mega wodnista. White scar znowu jest mega gęsta i niektóre vallejo też tak mają. Zawsze dodaje trochę wody ale to wszystko tak na oko. Niektórymi farbami maluję mi się poprostu gorzej mimo że to ciągle ta sama firma. Mimo że maluję ciągle w podobny sposób tj. Base, warstwy, shade, potem jakieś detale i highlighty to czasem jest tak że wszystko wychodzi fajnie i jestem zadowolony a czasem malowanie w ogóle nie idzie. Czasem wychodzą jakieś dziurki po pęcherzach powietrza, czasem farba np shade niszczy cały kolor base itp. Szczególnie często widzę to na dużych powierzchniach typu jakis płaszcz itp. Poprostu mimo coraz większej ilości figurek raz idzie tak jak wszystko zaplanowałem a czasem dziwne babole wychodzą. Staram się zawsze pilnować tego żeby figurka dobrze wyschla przed pomalowaniem kolejnej warstwy, czasem potraktuje suszarką. Czy każdy przechodzi jakąś mękę z co któraś figurka czy mogę robić gdzieś blady których nie potrafię się doszukać? Oczywiście zawsze znajdzie się jakaś wymówka że pędzel już podniszczony itd :P ale czy to wszystko to skill który cały czas trzeba szlifowac? Nie rozumie jak to jest ze czasem figurka wychodzi mi na 5 a czasem mam ochotę ja cała wykąpać w Dot i zacząć jeszcze raz :D schemat malowania mam przecież ten sam :)

Awatar użytkownika
LynUlv
Posty: 83
Rejestracja: 28 sie 2018, 14:35
Has thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: LynUlv » 12 maja 2019, 21:50

@Attan
Moim zdaniem to jeszcze kwestia przede wszystkim "skilla". Czytając Twoje pytania, miałem wrażenie jakby ktoś opisywał moje początki malowania :)

Jeżeli chodzi farby - kwestia wyczucia. Nie ma jakieś jednej uniwersalnej formuły. Dużo zależy od danej firmy, czasami nawet partii (Na przykład moja biała z vallejo, dead white, dorównuje gęstością white scar od citadel, za to black leje się jak woda...), ale starasz się rozwodnić ją na tyle, żeby wymalowana powierzchnia była gładka - czyli żeby farba nie lała Ci się jak woda, ale też nie była na tyle gęsta, żeby zostawiać smugi po pędzlu. Jestem zwolennikiem prostej zasady - lepiej pomalować kilka razy, niż "oszczędzając czas", zachlapać figurkę farbą. Co do pęcherzyków powietrza - musisz je wprawnie usuwać, innego wyjścia nie ma :) No i nie śpieszyć się.

Co do stosowania shade-ów - najlepsze efekty zawsze uzyskiwałem lekko je rozwadniając - i aplikując raczej miejscowo, w zagłębieniach, mniejszym pędzlem. Jak wyżej - lepiej dodać kolejne warstwy, niż przesadzić i nawalić tego na figurkę. Mimo wszystko shade zawsze w jakimś stopniu zmieni Ci odcień koloru bazowego - kolory i tak trzeba będzie wyciągnąć w górę i dodać highlighty.

@Goldberg
Wygląda to zacnie! Moja horda do zombicide wciąż czeka :)

Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 730
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 3 times
Been thanked: 8 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 12 maja 2019, 22:14

Attan; zawsze rozcienczaj. Najlepiej woda destylowana albo flow improverem jakims do akryli
Ew jak vallejo to bez rozcienczania, świetnie maluje sie seria AIR (game i model), polecam, duzo lepsze niz tradycyjne vallejo
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Awatar użytkownika
LynUlv
Posty: 83
Rejestracja: 28 sie 2018, 14:35
Has thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: LynUlv » 13 maja 2019, 09:12

Goldberg pisze:
12 maja 2019, 22:14
Ew jak vallejo to bez rozcienczania, świetnie maluje sie seria AIR (game i model), polecam, duzo lepsze niz tradycyjne vallejo
Zapomniałeś dodać "moim zdaniem", bo nie każdemu podpasują te, jak to ująłeś, "dużo lepsze" farby. Dla mnie, w tym miejscu w którym jestem, AIR totalnie się nie sprawdza.

Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 730
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 3 times
Been thanked: 8 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 13 maja 2019, 09:14

A mogę wiedzieć czemu?
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Awatar użytkownika
LynUlv
Posty: 83
Rejestracja: 28 sie 2018, 14:35
Has thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: LynUlv » 13 maja 2019, 09:30

Goldberg pisze:
13 maja 2019, 09:14
A mogę wiedzieć czemu?
Kolory których próbowałem, z serii game AIR, były dla mnie po prostu za rzadkie (bo mówimy o malowaniu pędzlem?).

Po prostu uważam za błędne założenie, że dana farba będzie dla wszystkich idealnym wyborem. Co oczywiście nie oznacza, że kolega wyżej nie powinien spróbować skorzystać z Twojej rady.

Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 730
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 3 times
Been thanked: 8 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 13 maja 2019, 10:14

Nie no jasne, że każdy maluję czym chce i czym mu wygodnie.
Powiem Ci, że mnie zdarza się rozcienczac pod pedzel nawet air, bo już pod aero obowiązkowo. Do aero niestety farby na bazie alko są obowiązkowe imho jeśli mamy mówić o przyjemności malowania.
Wolę położyć kilka warstw rozwodnionej farby niż 2/3 nierozcienczonej
Bardzo ciekawi mnie ta nowa farba gw, ciekawa konsystencja
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Awatar użytkownika
RUNner
Użytkownik wspierający
Posty: 2279
Rejestracja: 02 lip 2013, 12:25
Lokalizacja: Gniezno
Has thanked: 3 times
Been thanked: 8 times

Re: Malowanie figurek - ekspresowe metody

Post autor: RUNner » 14 maja 2019, 13:48

LynUlv pisze:
14 maja 2019, 13:41
Na marginesie, do dziś nie zapomnę jak szybko zużyłem swój pierwszy nuln oil... wylewając go na biurko :roll:
Dobrze wiedzieć, że nie jestem sam. ;) Choć mi to się zdarzyło 3 razy w karierze, plus 2 dni temu córka mi wylała resztkę z pojemnika. Ale zużyłem na figurkach w czasie rzeczywistym. Wash to fantastyczny wynalazek. Gdyby nie on, to pewnie nie malowałbym na taką skalę jak obecnie.
Maluję figurki do gier planszowych. Więcej informacji: viewtopic.php?f=63&t=61167

Golfang
Użytkownik wspierający
Posty: 388
Rejestracja: 10 wrz 2018, 21:47
Lokalizacja: Będzin
Been thanked: 2 times

Re: Malowanie figurek - ekspresowe metody

Post autor: Golfang » 14 maja 2019, 13:52

LynUlv pisze:
14 maja 2019, 13:41
Golfang pisze:
14 maja 2019, 13:01
No ja czekam... Mam sporo konnicy do pomalowania. Myślę że na koniach to wyjdzie bardzo fajnie duża powierzchnia i od razu shadowana. Kupie pewnie na początek kilka kolorów żeby sprawdzić, a jak będą dobre... to kupię więcej. Tylko wtedy co zrobić z basami i washami które mam?
Spokojnie, samo GW wspomina, że to może stanowić zarówno podstawową technikę malowania, szybką, jak również stanowić uzupełnienie metod zaawansowanych. W którymś video było wspomniane, że spokojnie można po tym malować i używać washy.

W ostateczności trzeba będzie wymalować. Na marginesie, do dziś nie zapomnę jak szybko zużyłem swój pierwszy nuln oil... wylewając go na biurko :roll:
Oj mnie się też podobnie zdarzyło - podczas próby zamknięcia zatyczki buteleczka się przewróciła... prawie się popłakałem... Nie lubię pudełeczek/buteleczek GW...
----------------
moja kolekcja
moje plany

upadly_bankowiec
Posty: 15
Rejestracja: 11 lis 2018, 13:48
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: upadly_bankowiec » 14 maja 2019, 19:21

Wczoraj skończyłem malować moją pierwszą figurkę do gry planszowej (wcześniej malowałem tylko figurki do bitewniaków). To jeden z bohaterów Massive Darkness, Owen. Gdybym mógł cofnąć czas zmieniłbym kilka rzeczy - kolor bazy głównej szaty, cień zbroi, kolor skóry... Ale z drugie strony jest to moja pierwsza figurka przy której sam dobierałem barwy od początku do końca, więc nie mogę być dla siebie zbyt surowy :wink:

Obrazek

Obrazek
Mój kanał na youtube w którym opisuję gry z mojej kolekcji. Skupiam się głównie na tłumaczeniu zasad i pokazuję kilka przykładowych tur, aby leniuchy nie musiały czytać instrukcji.

Awatar użytkownika
mmag
Użytkownik wspierający
Posty: 712
Rejestracja: 02 lut 2016, 18:08
Has thanked: 22 times
Been thanked: 23 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: mmag » 14 maja 2019, 21:21

Czy gdzieś w tym kraju można kupić lepszej jakości pędzle? Bo szukam i szukam w internetach W&N 7, ewentualnie Raphael 8404 i nigdzie ich nie ma (a przynajmniej nie w sensownych rozmiarach...)? Gdzie wy się zaopatrujecie w te cuda? Istnieje ewentualnie jakaś dobra alternatywa dla tych marek?

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1518
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28
Has thanked: 1 time
Been thanked: 16 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: vojtas » 14 maja 2019, 21:37

Maluje.pl. Myślę, że warto rozważyć kupno pędzli zagranicą, szczególnie gdy ceny są promocyjne np. w Jackson's Art.

Awatar użytkownika
zioombel
Użytkownik wspierający
Posty: 983
Rejestracja: 21 wrz 2010, 13:19
Lokalizacja: Wołomin

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: zioombel » 14 maja 2019, 21:59

mmag pisze:
14 maja 2019, 21:21
Czy gdzieś w tym kraju można kupić lepszej jakości pędzle? Bo szukam i szukam w internetach W&N 7, ewentualnie Raphael 8404 i nigdzie ich nie ma (a przynajmniej nie w sensownych rozmiarach...)? Gdzie wy się zaopatrujecie w te cuda? Istnieje ewentualnie jakaś dobra alternatywa dla tych marek?
https://mepel.pl/pl/searchquery/raphael ... rl=raphael

carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 605
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: carlos » 14 maja 2019, 22:06

Ja polecam escoda reserva. Używam na zmianę z w&n i wg mnie escody są lepsze (chociaż na w&n tez złego słowa raczej nie powiem).

Awatar użytkownika
mmag
Użytkownik wspierający
Posty: 712
Rejestracja: 02 lut 2016, 18:08
Has thanked: 22 times
Been thanked: 23 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: mmag » 14 maja 2019, 22:25

Dzięki, poszukam tych escoda reserva... Co do sklepów, to tak maluje, mepel, jaki i wiele innych sklepów (nie tylko polskich) mają wszystko wyprzedane w typowych rozmiarach... Takie problemy z dostępnością to norma, czy stan wyjątkowy?

ODPOWIEDZ