Malowanie planszówkowych figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Awatar użytkownika
carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 617
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Has thanked: 1 time
Been thanked: 2 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: carlos » 15 maja 2019, 01:43

mmag pisze:
14 maja 2019, 22:25
Dzięki, poszukam tych escoda reserva... Co do sklepów, to tak maluje, mepel, jaki i wiele innych sklepów (nie tylko polskich) mają wszystko wyprzedane w typowych rozmiarach... Takie problemy z dostępnością to norma, czy stan wyjątkowy?
Dostępne:
https://maluje.pl/pedzel-escoda-reserva ... round-sh-2
https://maluje.pl/pedzel-escoda-reserva ... round-sh-1

Ja innych rozmiarów nie używam.

Są jednak różnice między teoretycznie tymi samymi rozmiarami u różnych producentów np. W&N 2, a Escoda 2. Escoda ma odrobinę krótszy (1-2mm) i węższy włos co moim zdaniem sprawia, że jest idealny "do wszystkiego". Jeśli potrzebujesz coś do detali to ew. ta jedynka od escody lub w&n. Osobiście mniejszych bym nie brał, ale to już kwestia preferencji.

Na maluje.pl co jakiś czas mają dostawy, najlepiej zapytać lub po prostu poczekać.

Na m-zone.pl też znajdziesz dostępne w&n (niestety standardowo już brakuje jedynki... z jej dostępnością jest największy problem) i escoda.

Awatar użytkownika
Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 874
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 7 times
Been thanked: 27 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 15 maja 2019, 01:46

mmag pisze:
14 maja 2019, 21:21
Czy gdzieś w tym kraju można kupić lepszej jakości pędzle? Bo szukam i szukam w internetach W&N 7, ewentualnie Raphael 8404 i nigdzie ich nie ma (a przynajmniej nie w sensownych rozmiarach...)? Gdzie wy się zaopatrujecie w te cuda? Istnieje ewentualnie jakaś dobra alternatywa dla tych marek?
Sklepy dla plastyków. Pełen wybór pędzli z sobola, również winsorow nr 7
Mój lokalny sklep ma wszystko
Google szał art krakow
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Kligh
Posty: 2
Rejestracja: 07 maja 2019, 01:24

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Kligh » 19 maja 2019, 15:23

Kilka dni temu pisałem, że planuję zacząć zabawę z malowaniem figurek i prosiłem o porady. Dzisiaj chciałem się pochwalić moją pierwszą figurką. Co o niej myślicie? Jakieś porady?

https://pasteboard.co/Ifobwss.png
https://pasteboard.co/IfobPAN.png
https://pasteboard.co/IfobXR0.png
https://pasteboard.co/Ifocf5B.png
https://pasteboard.co/IfocqGn.png

Awatar użytkownika
Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 874
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 7 times
Been thanked: 27 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 19 maja 2019, 16:47

Troche za duzo washa, ale to chaosnik, wiec ok. generalnie po takim ciezkim washowaniu daj jeszcze drybrysh lekki na najbardziej wystajacych elementach.
a co do broni, lepiej zrobic drybrysch na czarnym, niz kloc srebra jak w tym wypadku. dodaj jakies elementy kolorowe na proni, np cos niebieskiego na tej plazmie
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Awatar użytkownika
parsons
Posty: 35
Rejestracja: 16 sie 2011, 18:49
Lokalizacja: Wrocław

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: parsons » 26 maja 2019, 19:54

Mam pytanie jak podejść do tematu malowania figurek, które mają kolorowe podstawki, np. The Godfather lub My Little Scythe? Całość podkładem i później malować podstawkę na dany kolor czy może da się jakoś zabezpieczyć podstawkę przed zamalowaniem. A może próbować odkleić figurkę od podstawki? Jeśli tak to czy jest na to jakiś dobry sposób, aby nie uszkodzić jednego i drugiego.

Awatar użytkownika
miszczu666
Posty: 81
Rejestracja: 24 kwie 2018, 15:13
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski
Has thanked: 16 times
Been thanked: 30 times
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: miszczu666 » 27 maja 2019, 09:44

parsons pisze:
26 maja 2019, 19:54
Mam pytanie jak podejść do tematu malowania figurek, które mają kolorowe podstawki, np. The Godfather lub My Little Scythe? Całość podkładem i później malować podstawkę na dany kolor czy może da się jakoś zabezpieczyć podstawkę przed zamalowaniem. A może próbować odkleić figurkę od podstawki? Jeśli tak to czy jest na to jakiś dobry sposób, aby nie uszkodzić jednego i drugiego.
Jeśli mogę coś zaproponować, to najlepiej podstawki zrobić w jakimś temacie. Piasek, trawka, kamyki, wymalować płytę chodnikową, czy podłogę kamienną. A następnie odpowiednim kolorem potraktować brzeg podstawki.
Podstawki pozostawione gołe psują trochę wygląd figurek.
Ewentualnie obklej brzegi podstawki papierową taśmą malarską, albo inną klejącą.

Zrobione podstawki naprawdę robią robotę.
Wyobraź sobie figurki nowicjusza (w spoilerze) na czarnym / czerwonym plastiku:
Spoiler:

Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 2420
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 50 times
Been thanked: 134 times
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: raj » 27 maja 2019, 10:15

parsons pisze:
26 maja 2019, 19:54
Mam pytanie jak podejść do tematu malowania figurek, które mają kolorowe podstawki, np. The Godfather lub My Little Scythe? Całość podkładem i później malować podstawkę na dany kolor czy może da się jakoś zabezpieczyć podstawkę przed zamalowaniem. A może próbować odkleić figurkę od podstawki? Jeśli tak to czy jest na to jakiś dobry sposób, aby nie uszkodzić jednego i drugiego.
Zawsze malujesz całą figurkę oraz podstawkę. Goły plastik bardzo się odróżnia i źle to wygląda.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

arian
Posty: 87
Rejestracja: 26 sty 2016, 22:38
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: arian » 27 maja 2019, 11:34

Miał ktoś do czynienia z pędzelkiem Citadell LAYER Medium? Właśnie kupiłem, zacząłem malować i to jest dramat. Po kilku delikatnych ruchach na figurce pędzel cały się rozszczepia, jak na zdjęciu. Wcześniej malowałem Kozłowskim, i mogłem pomalować cały element, a włoski dalej były razem. Trafił mi się jakiś wadliwy egzemplarz?
Spoiler:

Awatar użytkownika
mmag
Użytkownik wspierający
Posty: 737
Rejestracja: 02 lut 2016, 18:08
Has thanked: 49 times
Been thanked: 31 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: mmag » 27 maja 2019, 11:42

Dokładnie to samo przytrafiło się mojemu pędzelkowi Citadela (nie pamiętam dokładnie który to był model) - fakt, że wytrzymał troszeczkę dłużej (z 5 figurek?), ale przy którymś malowaniu momentalnie rozszczepił mi się, tak jak na zdjęciu i nie dało się już go przywrócić do pierwotnego stanu.

Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 2420
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 50 times
Been thanked: 134 times
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: raj » 27 maja 2019, 12:54

Pędzelki Citadela należy omijać szerokim łukiem.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1586
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28
Has thanked: 6 times
Been thanked: 40 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: vojtas » 27 maja 2019, 14:12

^ Nie dość, że cena jest zbójecka, to jeszcze jakość kuleje.

Awatar użytkownika
BasiekD
Posty: 74
Rejestracja: 09 sty 2014, 18:30
Has thanked: 2 times
Been thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: BasiekD » 27 maja 2019, 16:05

Sam używam pędzli citadel i na razie jestem zadowolony. To moje pierwsze droższe pędzle po przesiadce z magpol i renesans, kupione bo były dostępne od ręki. Po kilkudziesięciu figurkach nie zauważyłem takich problemów jak u kolegi wyżej. Jak dbasz o pędzle po malowaniu? Tylko płuczesz czy korzystasz z czegoś? Polecam czyścik masters.

arian
Posty: 87
Rejestracja: 26 sty 2016, 22:38
Has thanked: 5 times
Been thanked: 10 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: arian » 27 maja 2019, 16:22

W tym sęk, że to było pierwsze malowanie nowym pędzlem i pierwszy użyty kolor. Nawet go jeszcze nie czyściłem. Wczoraj namoczylem w wodzie, ułożyłem szpic i zostawiłem. Dzisiaj wyciągnąłem, początek malowania i już taki problem. Wcześniejsze czyściłem w szarym mydle i było ok. Z tego Kozłowskiego byłem zadowolony, ale miał ten jeden dłuższy włosek, który mnie czasami irytował, a chcąc go obciąć nożykiem trochę ściąłem sobie szpic. :)

orzeh
Użytkownik wspierający
Posty: 1033
Rejestracja: 04 lut 2015, 10:05
Lokalizacja: Mysłowice
Has thanked: 7 times
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: orzeh » 28 maja 2019, 09:17

Wybaczcie za głupie pytanie, totalnie początkuje z malowaniem, nawet nie mam serca pokazywać moich plam na plastiku, mianowicie:
czy mogę prosić o wskazówkę jak zrobić żeby figurka po pomalowaniu nie błyszczała i drugie chyba wynikające z piewszego co zrobić aby figurka nie wyglądała jak z filmu rysunkowego tylko miała takie "przytłumione" kolory
z góry dzięki!

Awatar użytkownika
BasiekD
Posty: 74
Rejestracja: 09 sty 2014, 18:30
Has thanked: 2 times
Been thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: BasiekD » 28 maja 2019, 10:46

1) każdą figurkę po skończonym malowaniu powinieneś zabezpieczyć lakierem. Jeżeli figurka się błyszczy to użyj lakieru matowego który usunie ten efekt. Możesz użyć lakieru w sprayu albo np vallejo ma lakiery w takich samych butelkach jak farby do nakładania pędzlem.

2) jeśli figurka wychodzi jaskrawa jak z bajki to poświęć więcej czasu na cieniowanie. Z reguły farby typu wash przyciemniają kolory. Ważne jest też dobranie kolorów. Jakimi farbami malujesz?

orzeh
Użytkownik wspierający
Posty: 1033
Rejestracja: 04 lut 2015, 10:05
Lokalizacja: Mysłowice
Has thanked: 7 times
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: orzeh » 28 maja 2019, 11:21

BasiekD pisze:
28 maja 2019, 10:46
1) każdą figurkę po skończonym malowaniu powinieneś zabezpieczyć lakierem. Jeżeli figurka się błyszczy to użyj lakieru matowego który usunie ten efekt. Możesz użyć lakieru w sprayu albo np vallejo ma lakiery w takich samych butelkach jak farby do nakładania pędzlem.

2) jeśli figurka wychodzi jaskrawa jak z bajki to poświęć więcej czasu na cieniowanie. Z reguły farby typu wash przyciemniają kolory. Ważne jest też dobranie kolorów. Jakimi farbami malujesz?
1. dziękuję za podpowiedź, spróbuję to zrobić
2. wash wymyśliłem ale mi chyba chodzi o to błyszczenie bo wash faktycznie przyciemnia kolory ale właśnie wprowadza to "błyszczenie" (przynajmniej na moje możliwości tak mi się wydaje) i to błyszczenie powoduje że mi się wydaje że figurki są "rysunkowe"

Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 2420
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 50 times
Been thanked: 134 times
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: raj » 28 maja 2019, 12:52

Musisz dobrze wstrząsnąć tym washem.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

Tuminure
Użytkownik wspierający
Posty: 404
Rejestracja: 08 mar 2013, 12:07
Lokalizacja: Gołdap
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Tuminure » 28 maja 2019, 15:25

orzeh pisze:
28 maja 2019, 11:21
2. wash wymyśliłem ale mi chyba chodzi o to błyszczenie bo wash faktycznie przyciemnia kolory ale właśnie wprowadza to "błyszczenie" (przynajmniej na moje możliwości tak mi się wydaje) i to błyszczenie powoduje że mi się wydaje że figurki są "rysunkowe"
Jakiego washa używasz? Tak pytam, bo niektóre washe od GW mają dopisek gloss i dają błyszczący efekt.

orzeh
Użytkownik wspierający
Posty: 1033
Rejestracja: 04 lut 2015, 10:05
Lokalizacja: Mysłowice
Has thanked: 7 times
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: orzeh » 28 maja 2019, 15:28

mam taki zestaw Army Painter "Army Painter Warpaints Starter Paint Set 2017" + zestaw washy Army Painter "Army Painter Quickshade Washes Set" nie pisze na nich gloss, to pewnie moja wina.

zorro555
Posty: 7
Rejestracja: 01 lis 2016, 19:31
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Been thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: zorro555 » 29 maja 2019, 20:55

vojtas pisze:
08 maja 2019, 20:16
Użyj nożyka modelarskiego, a przy większym kalibrze, dobrego noża segmentowego (polecam Olfę). Oczywiście musisz to robić ostrożnie i umiejętnie, by nie uszkodzić figurki i przy okazji siebie. Nie warto się spieszyć. ;)
Nożyk do tapet dał radę ;)

Takie coś udało się stworzyć , figurki z Posiadłości Szaleństwa i Imperium Atakuje
Spoiler:
Spoiler:
Spoiler:

Awatar użytkownika
Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 874
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Has thanked: 7 times
Been thanked: 27 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Goldberg » 30 maja 2019, 09:05

Oooo i zacne
Zaczne od posiadlosci i najnowszego dodatku :) Bochaterowie fajni, lubie takie kolorki wpadające w pastele. Podoba mi sie. Co do duzego , żywicznego pana, kopyta i zeby miodzio, ale dla mnie za miesisty , ot taki za świeży. Jednak jakies niebieskie, zielone żyłki to tu to tam...by mi bardziej pasowaly, tak postaram sie swojego pomalowac.
A teraz ATST...podoba mi sie ale...zacieki, ok robione washem, ale wygładził bym ich krawędzie , ot przetarł delikatnie alko. No i jeszcze , zastanowil bym sie nad umiejscowieniem tych zacieków, bo w niektórych miejscach dziwnie wygladaja...bo skad mialo by tam kapac?
Blast mark na propsie :)
Podoba sie :)
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

Matiel
Użytkownik wspierający
Posty: 124
Rejestracja: 13 mar 2018, 13:02
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Matiel » 31 maja 2019, 19:46

Malowanie Władcy Pierścieni: PpŚ już dawno za mną, ale jakoś nie mogłem się zebrać do wrzucenia fotek.
Upiory- średnio z nich jestem zadowolony, ale nie miałem siły się z nimi więcej użerać.Mam nadzieję, że podstawki udały się na tyle, żeby odwrócić oczy od tych "kasztanów" :lol:
Spoiler:
Bohaterowie -na razie wrzucam tylko dwóch ostatnich, reszta zdjęć do powtórki przez bardzo kiepskie oświetlenie ( robiłem w środku nocy, przy lampce biurkowej, na szybko zaraz po malowaniu i efekt tego był tragiczny :mrgreen: )

Bilbo:
Spoiler:
Gimli:
Spoiler:

jedroll
Posty: 34
Rejestracja: 07 sie 2018, 18:07
Has thanked: 4 times
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: jedroll » 31 maja 2019, 20:33

Matiel pisze:
31 maja 2019, 19:46
Malowanie Władcy Pierścieni: PpŚ już dawno za mną, ale jakoś nie mogłem się zebrać do wrzucenia fotek.
Upiory- średnio z nich jestem zadowolony, ale nie miałem siły się z nimi więcej użerać.Mam nadzieję, że podstawki udały się na tyle, żeby odwrócić oczy od tych "kasztanów" :lol:
Bardzo fajny pomysł z ozdobą podstawek do upiorów - moim zdaniem pasują klimatem do samych figurek :) To jest zwykła wata pacnięta farbką? Mam pytanie dotyczące samej farbki, którą zastosowałeś na czaszkę upiora, a mianowicie czy to jest farbka techniczna od GW (Hexwraith Flame), czy może jakaś inna fluorescencyjna? Szukam obecnie tego typu efektu dla moich umarlaków (oczy), i zastanawiam się co by się mogło dla nich sprawdzić...

Awatar użytkownika
BasiekD
Posty: 74
Rejestracja: 09 sty 2014, 18:30
Has thanked: 2 times
Been thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: BasiekD » 31 maja 2019, 20:41

Również uważam, że bardzo fajny pomysł na podstawkę upiorów. Fajnie to wygląda. Klimatycznie.

Cyel
Użytkownik wspierający
Posty: 246
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18
Has thanked: 21 times
Been thanked: 28 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Cyel » 31 maja 2019, 20:52

orzeh pisze:
28 maja 2019, 09:17
Wybaczcie za głupie pytanie, totalnie początkuje z malowaniem, nawet nie mam serca pokazywać moich plam na plastiku, mianowicie:
czy mogę prosić o wskazówkę jak zrobić żeby figurka po pomalowaniu nie błyszczała i drugie chyba wynikające z piewszego co zrobić aby figurka nie wyglądała jak z filmu rysunkowego tylko miała takie "przytłumione" kolory
z góry dzięki!
Jeśli chodzi o przytłumione kolory, to prócz oczywistego zakupu mniej żywych odcieni farb, proponuję:
-dodawać odrobinkę czarnego do podstawowego koloru i jego kolejnych rozjaśnień
-zalewać washem (niezbyt grubą warstwą, bo nie ma cieniować, tylko przyciemnić powierzchnię) np Nuln Oil.
Interesuję się grą, byłem zawiedziony grą
ale
lubię grę, kupiłem grę, zagrałem w grę.

ODPOWIEDZ