Strona 131 z 132

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 15 maja 2019, 01:43
autor: carlos
mmag pisze:
14 maja 2019, 22:25
Dzięki, poszukam tych escoda reserva... Co do sklepów, to tak maluje, mepel, jaki i wiele innych sklepów (nie tylko polskich) mają wszystko wyprzedane w typowych rozmiarach... Takie problemy z dostępnością to norma, czy stan wyjątkowy?
Dostępne:
https://maluje.pl/pedzel-escoda-reserva ... round-sh-2
https://maluje.pl/pedzel-escoda-reserva ... round-sh-1

Ja innych rozmiarów nie używam.

Są jednak różnice między teoretycznie tymi samymi rozmiarami u różnych producentów np. W&N 2, a Escoda 2. Escoda ma odrobinę krótszy (1-2mm) i węższy włos co moim zdaniem sprawia, że jest idealny "do wszystkiego". Jeśli potrzebujesz coś do detali to ew. ta jedynka od escody lub w&n. Osobiście mniejszych bym nie brał, ale to już kwestia preferencji.

Na maluje.pl co jakiś czas mają dostawy, najlepiej zapytać lub po prostu poczekać.

Na m-zone.pl też znajdziesz dostępne w&n (niestety standardowo już brakuje jedynki... z jej dostępnością jest największy problem) i escoda.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 15 maja 2019, 01:46
autor: Goldberg
mmag pisze:
14 maja 2019, 21:21
Czy gdzieś w tym kraju można kupić lepszej jakości pędzle? Bo szukam i szukam w internetach W&N 7, ewentualnie Raphael 8404 i nigdzie ich nie ma (a przynajmniej nie w sensownych rozmiarach...)? Gdzie wy się zaopatrujecie w te cuda? Istnieje ewentualnie jakaś dobra alternatywa dla tych marek?
Sklepy dla plastyków. Pełen wybór pędzli z sobola, również winsorow nr 7
Mój lokalny sklep ma wszystko
Google szał art krakow

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 19 maja 2019, 15:23
autor: Kligh
Kilka dni temu pisałem, że planuję zacząć zabawę z malowaniem figurek i prosiłem o porady. Dzisiaj chciałem się pochwalić moją pierwszą figurką. Co o niej myślicie? Jakieś porady?

https://pasteboard.co/Ifobwss.png
https://pasteboard.co/IfobPAN.png
https://pasteboard.co/IfobXR0.png
https://pasteboard.co/Ifocf5B.png
https://pasteboard.co/IfocqGn.png

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 19 maja 2019, 16:47
autor: Goldberg
Troche za duzo washa, ale to chaosnik, wiec ok. generalnie po takim ciezkim washowaniu daj jeszcze drybrysh lekki na najbardziej wystajacych elementach.
a co do broni, lepiej zrobic drybrysch na czarnym, niz kloc srebra jak w tym wypadku. dodaj jakies elementy kolorowe na proni, np cos niebieskiego na tej plazmie

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 26 maja 2019, 19:54
autor: parsons
Mam pytanie jak podejść do tematu malowania figurek, które mają kolorowe podstawki, np. The Godfather lub My Little Scythe? Całość podkładem i później malować podstawkę na dany kolor czy może da się jakoś zabezpieczyć podstawkę przed zamalowaniem. A może próbować odkleić figurkę od podstawki? Jeśli tak to czy jest na to jakiś dobry sposób, aby nie uszkodzić jednego i drugiego.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 27 maja 2019, 09:44
autor: miszczu666
parsons pisze:
26 maja 2019, 19:54
Mam pytanie jak podejść do tematu malowania figurek, które mają kolorowe podstawki, np. The Godfather lub My Little Scythe? Całość podkładem i później malować podstawkę na dany kolor czy może da się jakoś zabezpieczyć podstawkę przed zamalowaniem. A może próbować odkleić figurkę od podstawki? Jeśli tak to czy jest na to jakiś dobry sposób, aby nie uszkodzić jednego i drugiego.
Jeśli mogę coś zaproponować, to najlepiej podstawki zrobić w jakimś temacie. Piasek, trawka, kamyki, wymalować płytę chodnikową, czy podłogę kamienną. A następnie odpowiednim kolorem potraktować brzeg podstawki.
Podstawki pozostawione gołe psują trochę wygląd figurek.
Ewentualnie obklej brzegi podstawki papierową taśmą malarską, albo inną klejącą.

Zrobione podstawki naprawdę robią robotę.
Wyobraź sobie figurki nowicjusza (w spoilerze) na czarnym / czerwonym plastiku:
Spoiler:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 27 maja 2019, 10:15
autor: raj
parsons pisze:
26 maja 2019, 19:54
Mam pytanie jak podejść do tematu malowania figurek, które mają kolorowe podstawki, np. The Godfather lub My Little Scythe? Całość podkładem i później malować podstawkę na dany kolor czy może da się jakoś zabezpieczyć podstawkę przed zamalowaniem. A może próbować odkleić figurkę od podstawki? Jeśli tak to czy jest na to jakiś dobry sposób, aby nie uszkodzić jednego i drugiego.
Zawsze malujesz całą figurkę oraz podstawkę. Goły plastik bardzo się odróżnia i źle to wygląda.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 27 maja 2019, 11:34
autor: arian
Miał ktoś do czynienia z pędzelkiem Citadell LAYER Medium? Właśnie kupiłem, zacząłem malować i to jest dramat. Po kilku delikatnych ruchach na figurce pędzel cały się rozszczepia, jak na zdjęciu. Wcześniej malowałem Kozłowskim, i mogłem pomalować cały element, a włoski dalej były razem. Trafił mi się jakiś wadliwy egzemplarz?
Spoiler:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 27 maja 2019, 11:42
autor: mmag
Dokładnie to samo przytrafiło się mojemu pędzelkowi Citadela (nie pamiętam dokładnie który to był model) - fakt, że wytrzymał troszeczkę dłużej (z 5 figurek?), ale przy którymś malowaniu momentalnie rozszczepił mi się, tak jak na zdjęciu i nie dało się już go przywrócić do pierwotnego stanu.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 27 maja 2019, 12:54
autor: raj
Pędzelki Citadela należy omijać szerokim łukiem.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 27 maja 2019, 14:12
autor: vojtas
^ Nie dość, że cena jest zbójecka, to jeszcze jakość kuleje.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 27 maja 2019, 16:05
autor: BasiekD
Sam używam pędzli citadel i na razie jestem zadowolony. To moje pierwsze droższe pędzle po przesiadce z magpol i renesans, kupione bo były dostępne od ręki. Po kilkudziesięciu figurkach nie zauważyłem takich problemów jak u kolegi wyżej. Jak dbasz o pędzle po malowaniu? Tylko płuczesz czy korzystasz z czegoś? Polecam czyścik masters.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 27 maja 2019, 16:22
autor: arian
W tym sęk, że to było pierwsze malowanie nowym pędzlem i pierwszy użyty kolor. Nawet go jeszcze nie czyściłem. Wczoraj namoczylem w wodzie, ułożyłem szpic i zostawiłem. Dzisiaj wyciągnąłem, początek malowania i już taki problem. Wcześniejsze czyściłem w szarym mydle i było ok. Z tego Kozłowskiego byłem zadowolony, ale miał ten jeden dłuższy włosek, który mnie czasami irytował, a chcąc go obciąć nożykiem trochę ściąłem sobie szpic. :)

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 28 maja 2019, 09:17
autor: orzeh
Wybaczcie za głupie pytanie, totalnie początkuje z malowaniem, nawet nie mam serca pokazywać moich plam na plastiku, mianowicie:
czy mogę prosić o wskazówkę jak zrobić żeby figurka po pomalowaniu nie błyszczała i drugie chyba wynikające z piewszego co zrobić aby figurka nie wyglądała jak z filmu rysunkowego tylko miała takie "przytłumione" kolory
z góry dzięki!

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 28 maja 2019, 10:46
autor: BasiekD
1) każdą figurkę po skończonym malowaniu powinieneś zabezpieczyć lakierem. Jeżeli figurka się błyszczy to użyj lakieru matowego który usunie ten efekt. Możesz użyć lakieru w sprayu albo np vallejo ma lakiery w takich samych butelkach jak farby do nakładania pędzlem.

2) jeśli figurka wychodzi jaskrawa jak z bajki to poświęć więcej czasu na cieniowanie. Z reguły farby typu wash przyciemniają kolory. Ważne jest też dobranie kolorów. Jakimi farbami malujesz?

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 28 maja 2019, 11:21
autor: orzeh
BasiekD pisze:
28 maja 2019, 10:46
1) każdą figurkę po skończonym malowaniu powinieneś zabezpieczyć lakierem. Jeżeli figurka się błyszczy to użyj lakieru matowego który usunie ten efekt. Możesz użyć lakieru w sprayu albo np vallejo ma lakiery w takich samych butelkach jak farby do nakładania pędzlem.

2) jeśli figurka wychodzi jaskrawa jak z bajki to poświęć więcej czasu na cieniowanie. Z reguły farby typu wash przyciemniają kolory. Ważne jest też dobranie kolorów. Jakimi farbami malujesz?
1. dziękuję za podpowiedź, spróbuję to zrobić
2. wash wymyśliłem ale mi chyba chodzi o to błyszczenie bo wash faktycznie przyciemnia kolory ale właśnie wprowadza to "błyszczenie" (przynajmniej na moje możliwości tak mi się wydaje) i to błyszczenie powoduje że mi się wydaje że figurki są "rysunkowe"

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 28 maja 2019, 12:52
autor: raj
Musisz dobrze wstrząsnąć tym washem.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 28 maja 2019, 15:25
autor: Tuminure
orzeh pisze:
28 maja 2019, 11:21
2. wash wymyśliłem ale mi chyba chodzi o to błyszczenie bo wash faktycznie przyciemnia kolory ale właśnie wprowadza to "błyszczenie" (przynajmniej na moje możliwości tak mi się wydaje) i to błyszczenie powoduje że mi się wydaje że figurki są "rysunkowe"
Jakiego washa używasz? Tak pytam, bo niektóre washe od GW mają dopisek gloss i dają błyszczący efekt.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 28 maja 2019, 15:28
autor: orzeh
mam taki zestaw Army Painter "Army Painter Warpaints Starter Paint Set 2017" + zestaw washy Army Painter "Army Painter Quickshade Washes Set" nie pisze na nich gloss, to pewnie moja wina.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 29 maja 2019, 20:55
autor: zorro555
vojtas pisze:
08 maja 2019, 20:16
Użyj nożyka modelarskiego, a przy większym kalibrze, dobrego noża segmentowego (polecam Olfę). Oczywiście musisz to robić ostrożnie i umiejętnie, by nie uszkodzić figurki i przy okazji siebie. Nie warto się spieszyć. ;)
Nożyk do tapet dał radę ;)

Takie coś udało się stworzyć , figurki z Posiadłości Szaleństwa i Imperium Atakuje
Spoiler:
Spoiler:
Spoiler:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 30 maja 2019, 09:05
autor: Goldberg
Oooo i zacne
Zaczne od posiadlosci i najnowszego dodatku :) Bochaterowie fajni, lubie takie kolorki wpadające w pastele. Podoba mi sie. Co do duzego , żywicznego pana, kopyta i zeby miodzio, ale dla mnie za miesisty , ot taki za świeży. Jednak jakies niebieskie, zielone żyłki to tu to tam...by mi bardziej pasowaly, tak postaram sie swojego pomalowac.
A teraz ATST...podoba mi sie ale...zacieki, ok robione washem, ale wygładził bym ich krawędzie , ot przetarł delikatnie alko. No i jeszcze , zastanowil bym sie nad umiejscowieniem tych zacieków, bo w niektórych miejscach dziwnie wygladaja...bo skad mialo by tam kapac?
Blast mark na propsie :)
Podoba sie :)

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 31 maja 2019, 19:46
autor: Matiel
Malowanie Władcy Pierścieni: PpŚ już dawno za mną, ale jakoś nie mogłem się zebrać do wrzucenia fotek.
Upiory- średnio z nich jestem zadowolony, ale nie miałem siły się z nimi więcej użerać.Mam nadzieję, że podstawki udały się na tyle, żeby odwrócić oczy od tych "kasztanów" :lol:
Spoiler:
Bohaterowie -na razie wrzucam tylko dwóch ostatnich, reszta zdjęć do powtórki przez bardzo kiepskie oświetlenie ( robiłem w środku nocy, przy lampce biurkowej, na szybko zaraz po malowaniu i efekt tego był tragiczny :mrgreen: )

Bilbo:
Spoiler:
Gimli:
Spoiler:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 31 maja 2019, 20:33
autor: jedroll
Matiel pisze:
31 maja 2019, 19:46
Malowanie Władcy Pierścieni: PpŚ już dawno za mną, ale jakoś nie mogłem się zebrać do wrzucenia fotek.
Upiory- średnio z nich jestem zadowolony, ale nie miałem siły się z nimi więcej użerać.Mam nadzieję, że podstawki udały się na tyle, żeby odwrócić oczy od tych "kasztanów" :lol:
Bardzo fajny pomysł z ozdobą podstawek do upiorów - moim zdaniem pasują klimatem do samych figurek :) To jest zwykła wata pacnięta farbką? Mam pytanie dotyczące samej farbki, którą zastosowałeś na czaszkę upiora, a mianowicie czy to jest farbka techniczna od GW (Hexwraith Flame), czy może jakaś inna fluorescencyjna? Szukam obecnie tego typu efektu dla moich umarlaków (oczy), i zastanawiam się co by się mogło dla nich sprawdzić...

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 31 maja 2019, 20:41
autor: BasiekD
Również uważam, że bardzo fajny pomysł na podstawkę upiorów. Fajnie to wygląda. Klimatycznie.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 31 maja 2019, 20:52
autor: Cyel
orzeh pisze:
28 maja 2019, 09:17
Wybaczcie za głupie pytanie, totalnie początkuje z malowaniem, nawet nie mam serca pokazywać moich plam na plastiku, mianowicie:
czy mogę prosić o wskazówkę jak zrobić żeby figurka po pomalowaniu nie błyszczała i drugie chyba wynikające z piewszego co zrobić aby figurka nie wyglądała jak z filmu rysunkowego tylko miała takie "przytłumione" kolory
z góry dzięki!
Jeśli chodzi o przytłumione kolory, to prócz oczywistego zakupu mniej żywych odcieni farb, proponuję:
-dodawać odrobinkę czarnego do podstawowego koloru i jego kolejnych rozjaśnień
-zalewać washem (niezbyt grubą warstwą, bo nie ma cieniować, tylko przyciemnić powierzchnię) np Nuln Oil.