Malowanie planszówkowych figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 689
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 33 times
Been thanked: 52 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 07 lip 2019, 16:45

Wszystko to co powiedział(a) jedroll ^ ^ ^

Od siebie dodam, że Vallejo trafiało mi się czasami, że farbki tak jakby już leżały jakiś czas na półce - pigment rozdzielony w pewnym stopniu od medium. Pomaga trochę mieszanie i wspomniane kulki. Taki sam problem jest ze wszystkimi farbkami Army Painter na jakie natrafiłem. Dlatego polecam - kulki, mieszanie i trząchanie. Inna sprawa, że Vallejo, jak farby każdego innego producenta ma swoje lepsze i gorsze kolory (np. nie trafilem jeszcze na dobry żółty od Vallejo a czerowny od Army Painter też budził mój niesmak). Dlatego warto niuchać po internecie i w sklepach i kompletować farby róznych producentów.

Co do pędzelków to oprócz trenowania dbania o nie i szybkiej przesiadki na wyższą półkę faktycznie mogę powiedzieć, że pędzle Renesans i Italeri są OK. Lepsze niż GW i Magpol ale dalej to nie jest jeszcze pełny komfort malowania. Niemniej, jeżeli mokry pędzel od razu się rozwarstwia to jest do niczego, ew. do przerobienia na pędzel do drybrusha.
Słyszysz o jakichś glaze'ach, drybrushach i innych dziwadłach i nie wiesz o czym mowa? Zerknij sobie TUTAJ

jedroll
Posty: 34
Rejestracja: 07 sie 2018, 18:07
Has thanked: 4 times
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: jedroll » 07 lip 2019, 16:51

Swoją drogą spora część farbek Citadel również mi się bardzo mocno rozwarstwiła (warstwa niemalże bezbarwnego medium nad gęstą warstwą pigmentu). Nie wiem, czy wpływ ma na to wysoka temperatura, czy może długo leżały na sklepowej półce. W każdym razie kulki i tu dają radę :P

Awatar użytkownika
xtomashx
Użytkownik wspierający
Posty: 109
Rejestracja: 25 lis 2017, 00:19
Has thanked: 3 times
Been thanked: 5 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: xtomashx » 07 lip 2019, 17:23

Takie kulki starczą? https://allegro.pl/oferta/kulki-ze-stal ... witemShare

Ile trzeba wrzucić do pojemnika? 2-3 szt?

Z pędzli bym kupił już coś z naturalnym włosiem i chyba coś takiego kupię italeri https://allegro.pl/oferta/pedzelek-ital ... witemShare

Ew może coś takiego https://agtom.eu/pedzelki/352166-pedzel ... 331-1.html

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1613
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28
Has thanked: 6 times
Been thanked: 49 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: vojtas » 07 lip 2019, 17:49

xtomashx pisze:
07 lip 2019, 17:23
Takie kulki starczą? [...]
Ryzykowne, bo nie wiesz, z jakiej stali są zrobione. To nie może być zwykła nierdzewka, to powinna być kwasówka (czyli stal kwasoodporna AISI 316 lub lepsza). Ja polecam kulki Army Painter, które zostały niedawno wprowadzone na rynek i są przetestowane pod kątem reakcji z farbą przez producenta. W opakowaniu 100 kulek 5,5 mm. Myślę, że lepiej zapłacić ciut więcej niż później płakać nad skażonymi farbami.

jedroll
Posty: 34
Rejestracja: 07 sie 2018, 18:07
Has thanked: 4 times
Been thanked: 1 time

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: jedroll » 07 lip 2019, 17:54

xtomashx pisze:
07 lip 2019, 17:23
Takie kulki starczą? https://allegro.pl/oferta/kulki-ze-stal ... witemShare

Ile trzeba wrzucić do pojemnika? 2-3 szt?
Patrząc po opiniach produktu nie wiem, czy bym zaryzykował. Wg jednego z użytkowników farbki rdzewieją, być może reszta użytkowników wydała opinię od razu po otrzymaniu przesyłki... :P
xtomashx pisze:
07 lip 2019, 17:23
Z pędzli bym kupił już coś z naturalnym włosiem i chyba coś takiego kupię italeri https://allegro.pl/oferta/pedzelek-ital ... witemShare

Ew może coś takiego https://agtom.eu/pedzelki/352166-pedzel ... 331-1.html
Po niemiłej przygodzie z pędzlem z naturalnego włosia Tamiya, kupiłem w lokalnym sklepie kilka różnych pędzli, w tym Kozłowski (nr 0, 1, 2) serii 31971 (włosie naturalne: Czerwona Kuna) oraz syntetyki: Italieri (rozm. 00) oraz Royal ECT 25 (rozm. 3). Być może miałem po prostu pecha i moje egzemplarze Kozłowskiego trafiły się nieco gorszej jakości, ale nie mogę powiedzieć, żeby długo trzymały odpowiedni szpic (zdarza się, że pojedyncze włoski uciekają na bok). Nie użytkowałem ich zbyt długo, w dodatku zawsze pamiętając o tym, czego nie robić, aby ich nie zniszczyć. Wszystkimi wymienionymi syntetykami maluje mi się znacznie lepiej (a najlepiej tym Renesansu :D) i takich problemów z nimi nie miałem. Myślę, że na początku nie warto szaleć, i wystarczy sobie kupić ze dwa pędzelki syntetyczne (w różnych rozmiarach, np. 0 lub 1 i 2 - choć to zależy od producenta) i w miarę postępów w nauce przeskoczyć na coś potencjalnie "lepszego". Słyszałem, że przy odkształceniu pędzla syntetycznego wystarczy go chwilę potrzymać nad parą, aby przywrócić mu zaraz po tym poprzedni kształt.

Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 613
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań
Been thanked: 6 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Phate » 07 lip 2019, 20:04

Zauważyłem, że o ile na figurkach od GW farba w sprayu Duplicolor sprawdza się bardzo dobrze jako podkład o tyle na figurkach z WP: Podróże przez Śródziemie zachowuje się jakoś dziwnie. Jak przejadę lekko paznokciem po figurce to zdrapuje farbę to samego plastiku.
Mam już kilka figurek pomalowanych na gotowi z takim podkładem i nie wiem co dalej. Lakier, farba i podkład odpadną ? A co z resztą "zapodkładowanych" ? Zmywać i jeszcze raz robić podkładem tylko innym ? Czy może nowy podkład na ten stary ? A może mogę je poprawić zwykła czarna farbką abaddon Black od Citadel ?

Awatar użytkownika
Gromb
Użytkownik wspierający
Posty: 1600
Rejestracja: 08 paź 2015, 19:09
Lokalizacja: Katowice
Has thanked: 102 times
Been thanked: 11 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Gromb » 07 lip 2019, 21:18

Spytam, tak dla zasady. Umyłeś figurki w płynie do naczyń przed położeniem podkładu?
The Corps Is Mother, the Corps Is Father

Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 613
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań
Been thanked: 6 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Phate » 07 lip 2019, 21:32

Tak, zawsze myje w ludwiku figurki. Tym razem też tak zrobiłem.
Dziwne zachowanie tych figurek. Wiem, że ten Duplicolor to zwykła farba a nie primer ale nie było tak w przypadku wcześniej malowanych figurek od GW. Czyżby rzeczywiście rodzaj plastiku miał znaczenie ?

Matiel
Użytkownik wspierający
Posty: 125
Rejestracja: 13 mar 2018, 13:02
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Matiel » 07 lip 2019, 22:01

Może miałeś gorszy dzień i za mało trząchałeś puszką, może pogoda się popsuła, a psikałeś na balkonie po deszczu? Z tymi sprayami "podkladowymi" mam wrażenie, że niezależnie od marki to jest loteria i czasem wszystko jest ok, a czasem mimo, że wszystko robisz jak zawsze jest kupa :D teoretycznie drobne wahania temperatury czy wilgotności albo rodzaj plastiku nie powinny mieć jakiegoś kolosalnego znaczenia, a jak wiemy z praktyki - mają :roll:

Edit: przypomniałem sobie, że ja figurki od Władcy szorowałem szczoteczką dwa razy, bo po pierwszym razie w płynie i wyschnięciu, nadal sie dziwnie "tłusto" świeciły. Może jakiś wredny środek z procesu produkcyjnego?
Ostatnio zmieniony 07 lip 2019, 22:05 przez Matiel, łącznie zmieniany 1 raz.

Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 613
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań
Been thanked: 6 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Phate » 07 lip 2019, 22:03

Dobra, to co teraz zrobić z tymi zapokładowanymi figurkami ?
Zmywać i jeszcze raz podkłądować czymś innymi ? Może wystarczy przelecieć primerem z pędzla ?

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 689
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 33 times
Been thanked: 52 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 07 lip 2019, 22:09

Czyżby rzeczywiście rodzaj plastiku miał znaczenie ?
Oczywiście, że tak - dlatego wszyscy krzyczą, że puszki od GW to nie primery i mogą nie działać dobrze na produktach innych niż GW, którym raczej wystarcza tylko farba. Proponuję użyć 2-3 warstw lakieru i zobaczyć czy to wystarczająco dobrze zabezpiecza figurki.
Słyszysz o jakichś glaze'ach, drybrushach i innych dziwadłach i nie wiesz o czym mowa? Zerknij sobie TUTAJ

Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 613
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań
Been thanked: 6 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Phate » 07 lip 2019, 22:19

Jak to w bezpieczny sposób sprawdzić ? Mam spróbować paznokciem zdrapać lakier i farbę z figurek ?

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 689
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 33 times
Been thanked: 52 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 07 lip 2019, 22:43

No... wydaje mi się dosyć porównawcze -> drapanie przed = farba schodzi -> polakierowanie -> drapanie po = farba schodzi TAK/NIE?
Słyszysz o jakichś glaze'ach, drybrushach i innych dziwadłach i nie wiesz o czym mowa? Zerknij sobie TUTAJ

Awatar użytkownika
RUNner
Użytkownik wspierający
Posty: 2430
Rejestracja: 02 lip 2013, 12:25
Lokalizacja: Gniezno
Has thanked: 18 times
Been thanked: 28 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: RUNner » 07 lip 2019, 22:52

Phate pisze:
07 lip 2019, 22:19
Jak to w bezpieczny sposób sprawdzić ? Mam spróbować paznokciem zdrapać lakier i farbę z figurek ?
Paznokciem niekoniecznie. Wystarczy opuszkiem kciuka pocierać żeby sprawdzić czy farba się ściera.
Maluję figurki do gier planszowych. Więcej informacji: viewtopic.php?f=63&t=61167

Golfang
Użytkownik wspierający
Posty: 518
Rejestracja: 10 wrz 2018, 21:47
Lokalizacja: Będzin
Has thanked: 7 times
Been thanked: 7 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Golfang » 08 lip 2019, 20:16

Podzielę się uwagami co do pędzelków. Kupiłem ostatnio W&N series 7 oraz dzisiaj dostałem pędzelki Raphaele 8404.
Ceny są bardzo porównywalne, jednak już po dzisiejszym jednym użyciu Raphaele od razu wiem że są wygodniejsze w malowaniu. Używając W&N zauważyłem, że bardzo często trzeba płukać pędzelek - inaczej szybko szpic się rozwarstwia - dochodziło do tego że właściwie co każde użycie na figurce, przed nabraniem farbki znowu trzeba było płukać pędzelek. Dodam że musiałem jeden włos niesforny z brzegu obciąć, bo odstawał w bok i nie dało się go nijak naprawić.
W przypadku Raphaela jest natomiast inaczej - malowałem przed chwilą przez godzinę figurki - co prawda nie cały czas nim bo używałem też starych płaskich Italeri, ale ewidentnie mniej musiałem płukać pędzelek. Pomimo wielokrotnego maczania go w farbce ciągle ładnie trzymał szpic.

Dla mnie wniosek jest jeden - na pewno częściej będę używał pędzelków R od W&N (zastanawiam się czy ich nie sprzedać - bo mam właściwie rozmiary nakładające się, albo zostawię na czarną godzinę :) )
----------------
moja kolekcja
moje plany

lazarro
Posty: 90
Rejestracja: 01 sie 2017, 19:48
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 5 times
Been thanked: 3 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lazarro » 11 lip 2019, 21:13

Temat bardzo dobrze znany przez forumowiczów gdyż chciałbym zaczać malowanie i pytanie odnośnie farb. Celuję w farby Vallejo i czy taki starter by się nadawał?
https://allegro.pl/oferta/vallejo-70148 ... witemShare
Jakie dodatkowe farby możecie polecić do dalszego malowania po nałożeniu bazowego koloru? Niby do shadu nadawałby się idealnie Citadel agrax earth earthshade.

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 689
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 33 times
Been thanked: 52 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 11 lip 2019, 22:04

Zestaw farb jest w porządku - ma praktycznie wszystkie potrzebne barwy. Mając ten zestaw można już malować i nie potrzeba nic więcej. Shade jest faktycznie najlepszym kolejnym krokiem - czy to będzie GW, czy AP to już kwestia preferencji (ja akurat bardzo lubię Aghraxa od GW).
Słyszysz o jakichś glaze'ach, drybrushach i innych dziwadłach i nie wiesz o czym mowa? Zerknij sobie TUTAJ

Awatar użytkownika
RUNner
Użytkownik wspierający
Posty: 2430
Rejestracja: 02 lip 2013, 12:25
Lokalizacja: Gniezno
Has thanked: 18 times
Been thanked: 28 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: RUNner » 11 lip 2019, 22:43

Ja bym dołożył jeszcze wash Nuln Oil i gra muzyka. Pozostałe washe są opcjonalne. Można też pomyśleć o contrastach.
Maluję figurki do gier planszowych. Więcej informacji: viewtopic.php?f=63&t=61167

lazarro
Posty: 90
Rejestracja: 01 sie 2017, 19:48
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 5 times
Been thanked: 3 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: lazarro » 11 lip 2019, 22:49

Gdy tak patrzę na contrasty nie mam jakiegoś przekonania.
Czy do Vallejo dorzucić metalizowane farby z barw złotego/srebrnego?

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1613
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28
Has thanked: 6 times
Been thanked: 49 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: vojtas » 11 lip 2019, 22:54

A ja polecam washe Army Painter - co najmniej tak dobre jak Citadel, a cena za 1 mililitr znacznie niższa.

Co do Contrastów - świetny marketing i niewiele więcej poza tym.

arian
Użytkownik wspierający
Posty: 128
Rejestracja: 26 sty 2016, 22:38
Has thanked: 8 times
Been thanked: 21 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: arian » 11 lip 2019, 22:59

A ja bym polecił jeszcze Lahmian Medium od GW albo odpowiednik Vallejo. Jak potrzebny jest jakiś shade w nietypowym kolorze, albo Agrax jest za mocny, to można przy pomocy medium i odrobiny farbki zrobić sobie swój dowolny shade.

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1613
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28
Has thanked: 6 times
Been thanked: 49 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: vojtas » 12 lip 2019, 04:59

Army Painter też ma swój odpowiednik Lahmian Medium - osobny do farb i osobny dla washów.

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 689
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 33 times
Been thanked: 52 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 12 lip 2019, 06:45

Czy do Vallejo dorzucić metalizowane farby z barw złotego/srebrnego?
Jak dla mnie można spokojnie dać sobie radę z jednym odcieniem srebra i złota, jeśli już chciałbyś dokupić dotkowe tony kolorów to tych, których wydaje Ci się, że będziesz więcej stosował - wtedy mniej czasu spędzisz na każdorazowe dobieranie barwy do razjaśnienia/cieniowania.
A ja bym polecił jeszcze Lahmian Medium od GW albo odpowiednik Vallejo
Do zstartu w malowanie jakiekolwiek medium jest zbędne. Taki Lahmian/Quicksahe medium fakt pozwala na robienie włąsnych washy tylko po co? Większość kolorów jak dostanie Agrhaxem Nulnem wygląda bardzo dobrze. Zainwestowałbym raczej w dobry lakier na wykończenie.
Co do Contrastów - świetny marketing i niewiele więcej poza tym.
Farby jak farby. Te akurat wyjątkowo GW wyszły i są całkiem spoko. Nie są jakimś świętym gralem malarstwa figurkowego ale zdecydowanie są przydatne.
Słyszysz o jakichś glaze'ach, drybrushach i innych dziwadłach i nie wiesz o czym mowa? Zerknij sobie TUTAJ

Awatar użytkownika
RUNner
Użytkownik wspierający
Posty: 2430
Rejestracja: 02 lip 2013, 12:25
Lokalizacja: Gniezno
Has thanked: 18 times
Been thanked: 28 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: RUNner » 12 lip 2019, 07:26

lazarro pisze:
11 lip 2019, 22:49
Gdy tak patrzę na contrasty nie mam jakiegoś przekonania.
Też nie miałem przekonania, ale kupiłem 5 sztuk na próbę i... skończyło się na całej palecie. Dlaczego mi te farbki podeszły?
- farba ma konsystencję gotową do malowania i świetnie się nadaje do nakładania warstw,
- każdy kolor to jednocześnie wash, co oszczędza czas, a efekt końcowy jest zazwyczaj lepszy niż w duecie baza+wash,
- contrasty można stosować wybiórczo i nie jest nigdzie napisane, że figurka musi być malowana tylko takim rodzajem farb.

Contrasty nie są przełomowym odkryciem, ale ewolucją genialnej koncepcji washa.
Maluję figurki do gier planszowych. Więcej informacji: viewtopic.php?f=63&t=61167

Awatar użytkownika
BasiekD
Posty: 75
Rejestracja: 09 sty 2014, 18:30
Has thanked: 5 times
Been thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: BasiekD » 12 lip 2019, 08:52

Na razie mam jeszcze opór żeby się przełamać do contrastow. Muszę zobaczyć jak to wygląda nasz żywo. Na razie obejrzałem dziesiątki filmów różnych youtuberów i nie jestem w stanie na sucho podzielić zachwytu. Wszyscy patrzą na te figurki i mówią jakie to piękne ochy i achy, a ja oglądam ten film i widzę paskudną figurkę. I czuję się jak w tej bajce jak się wszyscy zachwycają jakie to piękne szaty ma król, a ja patrzę i dla mnie to król biega na golasa.

ODPOWIEDZ