Malowanie planszówkowych figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 702
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 34 times
Been thanked: 53 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 01 wrz 2019, 13:10

Jakoś ominęła mnie dyskusja o coloshiftach. To są farby zdecydowanie do wykorzystania z aerografem. Tyle co widziałem ich użycia za pomocą pędzli - to nie nadają się do takich aplikaci - uzyskanie jednolitej powłoki wymaga nałożenia wielu warstw a farba pozostawia po jakimś czsie smugi, które są bardzo widoczne i rozwalają cały efekt.
Słyszysz o jakichś glaze'ach, drybrushach i innych dziwadłach i nie wiesz o czym mowa? Zerknij sobie TUTAJ

jedroll
Posty: 38
Rejestracja: 07 sie 2018, 18:07
Has thanked: 4 times
Been thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: jedroll » 01 wrz 2019, 18:47

Curiosity pisze:
01 wrz 2019, 12:35
Strasznie rozwodnione, będzie trzeba malować minimum 2 razy. Zważywszy na to, nie jestem pewny, czy pędzel to jest do nich odpowiednie narzędzie. Aerografu nie mam, a on się wydaje być w tym przypadku idealny.
KamradziejTomal pisze:
01 wrz 2019, 13:10
To są farby zdecydowanie do wykorzystania z aerografem.
Tutaj przykład z malowania pędzlem (intruz z Nemesis). Autor pokrył figurkę czterema warstwami farbki, żeby osiągnąć taki efekt + stosował najciemniejszy odcień niebieskiego - Darth Blue bezpośrednio na farbkę Vallejo Glossy Black. Ja tam absolutnie nie widzę żadnych smug... Producent jak najbardziej dopuszcza możliwość aplikacji pędzlem, zaznaczając, że "najlepszy" efekt można uzyskać z wykorzystaniem aerografu. Mi zależało na odtworzeniu takiego stanu jaki widać na powyższym filmie i wiem, że spokojnie da się to bez aerografu osiągnąć. Dla porównania polecam zobaczyć filmik producenta. W przypadku problemów z nakładaniem farby bezpośrednio pędzlem, polecam wykorzystać technikę suchego pędzla.
Curiosity pisze:
01 wrz 2019, 12:35
Na jasnym wychodzą bardzo blade, tych przejść tak na dobre nie widać. Piszę to na gorąco, w kilka minut po pomalowaniu pierwszej figurki, może jak to dobrze wyschnie to będzie lepiej? Ale na próbę, położyłem na jednej figurce czarny podkład (niestety matowy) i spróbuję coś poczarować.
Wątpię w to, żeby to lepiej wyglądało [na jasnym podkładzie]. Te farbki wymagają ciemnego/czarnego tła, aby w pełni pokazały swój potencjał. W ramach testu próbowałem zamalować fragment plastiku pokrytego Wraithbone, i poza delikatną różową poświatą nic prawie nie widać (farbka Psychotic Illusions), za to na czarnym tle widać dokładnie tak jak na załączonych przeze mnie wcześniej zdjęciach. Na czarnym macie powinno być przyzwoicie. Na błyszczącym farbka po prostu lepiej się mieni, ale pewnie nakładając grubszą warstwę lub ich więcej, da się finalnie osiągnąć zbliżony efekt.
Curiosity pisze:
01 wrz 2019, 12:35
Kolejna kwestia - farbki "w internecie" a "na żywo" to zupełnie inne kolory. Dobrałem 4 sztuki, bazując na wzornikach z netu i podejrzewam, że dwóch w ogóle nie wykorzystam (wychodzi taki opalizowany różowy). "Toxic purple" to w ogóle jest jakiś taki perłowy - a oczekiwałem mocnego fioletu. Za to "Martian Green" to koło zielonego nawet nie stał... Jeśli po wyschnięciu kolory się "podkręcą", to oczywiście napiszę sprostowanie, póki co to raczej zawód.
Spróbuj na czarnym podkładzie, powinna być spora różnica. Na samym spodzie pojemniczka lubi osadzić się pigment, przez co trzeba się nieźle namachać, żeby dobrze je wymieszać pomimo kuleczki :P

pszem
Posty: 55
Rejestracja: 09 lis 2018, 13:57
Been thanked: 4 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: pszem » 02 wrz 2019, 08:56

Nawet na opakowaniach tych farb jest napisane, że one sa do malowania na czarnym podkładzie. Ja jestem bardzo zadowolony, maluję pędzlem na contrascie black templar

addekk
Posty: 32
Rejestracja: 28 gru 2018, 11:54
Has thanked: 2 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: addekk » 04 wrz 2019, 09:39

Cześć chciałbym zacząć malować swoje figurki przeleciałem internet już trochę, nawet ten wątek, mam kilka pytań.
1.Jak zaczynaliście zrobiliście sobie listę kolorów które chcecie czy kupilście cały set jakiejś firmy (Vallejo np)
2. Pędzle, mówicie o tańszych na początek, które tanie firmy są godne uwagi, żebym się nie zniechęcił odrazu.
3. Powiedzmy że zaczął bym od 12-16 kolorów podstawowych, podkładu czarnego w sprayu citadel, paru washy i farb do srebnego i zlotego, to wystarczy?
Figurki które chce docelowo pomalować to : BloodRage, Rising Sun KS, Nemesis, Tainted Grail.

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 702
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 34 times
Been thanked: 53 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 04 wrz 2019, 10:24

Tutaj masz trochę podpowiedzi ode mnie: viewtopic.php?f=61&t=61689
Słyszysz o jakichś glaze'ach, drybrushach i innych dziwadłach i nie wiesz o czym mowa? Zerknij sobie TUTAJ

Awatar użytkownika
vikingowa
Użytkownik wspierający
Posty: 219
Rejestracja: 18 maja 2015, 21:42
Has thanked: 23 times
Been thanked: 21 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: vikingowa » 04 wrz 2019, 11:03

Maluję dopiero od paru miesięcy więc są to porady osoby bardzo początkującej :D Zaczęłam od DungeonQuest, potem TWoM i teraz kończę Posiadłość Szaleństwa:
Ja na dzień dobry kupiłam gotowe zestawy od Citadel - Base Paint Set i Shade Set a do tego kilka dodatkowych base i z 10 layerów. Ja się zaopatrzyłam w pędzelki citadel ale szczerze nie polecam bo strasznie się rozwarstwiły po paru użyciach więc radzę nie żałować kasy na byle jakie pędzle bo może Cię to kosztować dużo nerwów i poprawek.
Myślę, że z 16 kolorów powinno wystarczyć na początek bo zawsze możesz się pobawić w mieszanie i tworzenie nowych. Jak Ci się spodoba to na pewno zaczniesz dokupywać sobie powoli inne kolorki - ja zakochałam się najbardziej w Technical od Citadel i już mam je wszystkie :wink: Poniżej moje pierwsze kroki w malowaniu dla zachęty :lol: :
Spoiler:
Spoiler:
Spoiler:
Spoiler:
Spoiler:
Powodzenia!

Awatar użytkownika
Rigidigi
Użytkownik wspierający
Posty: 306
Rejestracja: 14 gru 2015, 16:31
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 8 times
Been thanked: 11 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Rigidigi » 04 wrz 2019, 11:07

Czy nowe farbki citadel, te z nową etykietą, mają ten sam rozmiar (wysokość) pojemniczka jak te stare? Mowa o tradycyjnej wielkości 12ml.
Na zdjęciach te nowe pojemniczki wyglądają na wyższe.

Misiekg3
Posty: 20
Rejestracja: 12 mar 2018, 22:44
Been thanked: 2 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Misiekg3 » 04 wrz 2019, 16:16

Cześć chciałbym zacząć malować swoje figurki przeleciałem internet już trochę, nawet ten wątek, mam kilka pytań.
1.Jak zaczynaliście zrobiliście sobie listę kolorów które chcecie czy kupilście cały set jakiejś firmy (Vallejo np)
2. Pędzle, mówicie o tańszych na początek, które tanie firmy są godne uwagi, żebym się nie zniechęcił odrazu.
3. Powiedzmy że zaczął bym od 12-16 kolorów podstawowych, podkładu czarnego w sprayu citadel, paru washy i farb do srebnego i zlotego, to wystarczy?
Figurki które chce docelowo pomalować to : BloodRage, Rising Sun KS, Nemesis, Tainted Grail.
1. Ja zrobiłem listę do konkretnego tytułu, i tylko dokupywałem to co było potrzebne na daną chwilę, albo kolory których nie chciało mi się już mieszać.
2. Pędzle, raczej tańsze na początek bo łatwo jest je zniszczyć. Kozłowski wydają się w porządku, sam jeszcze czasem na nich pracuję.
3. Wydaje się ok, ale zastanów się czy nie lepiej jest zrobić jak napisałem wyżej, czyli kupić farbki pod konkretny tytuł. Większość z nich wykorzystasz w kolejnych grach i tylko dokupisz to czego Ci będzie brakowało.

Awatar użytkownika
donmakaron
Użytkownik wspierający
Posty: 2387
Rejestracja: 16 kwie 2009, 09:33
Has thanked: 18 times
Been thanked: 43 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: donmakaron » 04 wrz 2019, 16:18

Jeśli chodzi o farbki contrast, to są one w większych (chyba 18 ml) słoiczkach.

Awatar użytkownika
Rigidigi
Użytkownik wspierający
Posty: 306
Rejestracja: 14 gru 2015, 16:31
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 8 times
Been thanked: 11 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Rigidigi » 04 wrz 2019, 19:20

Ok już wiem. Byłem w sklepie.
Te nowe kolory np. Layer Dorn yellow nową etykiete mają tylko w internecie na grafikach, a farbka jest w dotychczasowym pojemniczku z grafiką ze starej etykiety.

Awatar użytkownika
miszczu666
Użytkownik wspierający
Posty: 109
Rejestracja: 24 kwie 2018, 15:13
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski
Has thanked: 25 times
Been thanked: 39 times
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: miszczu666 » 05 wrz 2019, 02:15

Zacząłem malować Scythe i postanowiłem, że podzielę się efektami po dwóch pierwszych figurkach postaci.
Zostało w nich tylko taśmę z krawędzi podstawek zdjąć i ewentualnie wyczyścić z farby, a potem lakier.

Następny post po zakończeniu projektu.
Spoiler:

Awatar użytkownika
miszczu666
Użytkownik wspierający
Posty: 109
Rejestracja: 24 kwie 2018, 15:13
Lokalizacja: Gorzów Wielkopolski
Has thanked: 25 times
Been thanked: 39 times
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: miszczu666 » 08 wrz 2019, 01:46

Figurki postaci do Scythe skończone.
Ciąg dalszy (mechy) nastąpi...
Spoiler:

Awatar użytkownika
Scamander
Użytkownik wspierający
Posty: 302
Rejestracja: 05 gru 2018, 14:20
Has thanked: 19 times
Been thanked: 19 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Scamander » 08 wrz 2019, 12:40

Świetnie się prezentują. Widać, że włożyłeś sporo pracy w detale.

Awatar użytkownika
maciejo
Użytkownik wspierający
Posty: 4431
Rejestracja: 01 lut 2009, 14:20
Lokalizacja: Gliwice-Bielefeld
Has thanked: 5 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: maciejo » 08 wrz 2019, 17:03

pszem pisze:
02 wrz 2019, 08:56
Nawet na opakowaniach tych farb jest napisane, że one sa do malowania na czarnym podkładzie. Ja jestem bardzo zadowolony, maluję pędzlem na contrascie black templar
Właśnie maluje Nemesisa tymi farbami.
Pędzlem wychodzi całkiem spoko.
Dodam tylko, że na farbie jest napisane aby ten czarny to był połysk.Wtedy efekt jest najlepszy.
Super farbki dla początkujących naprawdę trudno coś zepsuć.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
xBronsonx
Użytkownik wspierający
Posty: 113
Rejestracja: 10 lip 2010, 20:53
Lokalizacja: Połaniec
Kontakt:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: xBronsonx » 12 wrz 2019, 11:19

Z góry przepraszam jeśli rzeczy o które zapytam był już poruszany, ale postów tym temacie jest zatrzęsienie i mogłem po prostu pominąć, ale bardzo proszę o doradzenie :oops:

Zabieram się do malowania figurek do Blood Rage, dawno temu coś tam malowałem ale zwykłymi farbkami do figurek. Tym razem zaopatrzony jestem również w Army Painter - Quickshade Washes Set i jest to dla mnie nowość. Dlatego zastanawiam się jak najlepiej ich używać, a figurki są plastikowe więc nie tak łatwo je wyczyścić jak metal i mam pewne obawy, żeby efektu nie zepsuć ;)
Najlepiej nakładać washe prosto na podkład (jeżeli to ważna informacja to będę kładł biały) i potem poprawiać zwykłymi farbkami i na końcu detal?
Czy może pierw na podkład bazowy kolor, potem washe i dopiero po nich detal? Jeżeli tak to lepiej każdy element malować oddzielnym kolorem washy (np. czerwoną tunikę czerwonym washem, skórę flesh tone itd.) czy dobrze będzie przejechać całą figurkę jednym washem?

Zastanawiam się też czy te washe są od razu gotowe do użycia czy może je rozcieńczać albo mieszać z bazowymi kolorami?

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 702
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 34 times
Been thanked: 53 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: KamradziejTomal » 12 wrz 2019, 11:24

xBronsonx pisze:
12 wrz 2019, 11:19
Z góry przepraszam jeśli rzeczy o które zapytam był już poruszany, ale postów tym temacie jest zatrzęsienie i mogłem po prostu pominąć, ale bardzo proszę o doradzenie [...]
Generalnie wszystko TAK :D

Możesz washować po podkładzie, po jednej warstwie koloru, na końcu - wszystko to da inne efekty, zależy czego oczekujesz. Klasycznie maluje się: Primer->Basecoat->Shade->Highlight 1->Highlight 2 ALE niektóre buźki bardzo dobrze będą wyglądały jak się da wash zaraz na biały podkład- eksperymentuj ;)

To samo tyczy się mieszania i rozcieńczania - tak to działa, tak daje różne efekty - na start raczej nie będziesz miał potrzeby rozcieńczania i mieszania ale nie bój się eksperymentować! :)
Słyszysz o jakichś glaze'ach, drybrushach i innych dziwadłach i nie wiesz o czym mowa? Zerknij sobie TUTAJ

Banan2
Użytkownik wspierający
Posty: 2224
Rejestracja: 12 maja 2009, 09:28
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 12 times
Been thanked: 14 times

Re: Malowanie planszówkowych figurek

Post autor: Banan2 » 12 wrz 2019, 11:25

xBronsonx pisze:
12 wrz 2019, 11:19
Najlepiej nakładać washe prosto na podkład (jeżeli to ważna informacja to będę kładł biały) i potem poprawiać zwykłymi farbkami i na końcu detal?
Czy może pierw na podkład bazowy kolor, potem washe i dopiero po nich detal? Jeżeli tak to lepiej każdy element malować oddzielnym kolorem washy (np. czerwoną tunikę czerwonym washem, skórę flesh tone itd.) czy dobrze będzie przejechać całą figurkę jednym washem?

Zastanawiam się też czy te washe są od razu gotowe do użycia czy może je rozcieńczać albo mieszać z bazowymi kolorami?
W sumie to można w prawie że dowolny sposób, ale zazwyczaj jest tak: podkład, bazowe kolory, wash, drybrush, detale. Oczywiście różne kolory washy można kłaść na różne kolory bazowe. Można też "machnąć" figurkę jednym washem. Wszystko zależy jaki efekt chcesz uzyskać.
Washe są gotowe do użycia i generalnie nie trzeba z nimi nic robić. Oczywiście nie oznacza to zakazu w kwestii robienia eksperymentów. W sumie to wszystko zależy od Ciebie.
Pozdrawiam
Sprzedam Zombicide Invader KS Soldier Pledge

Moja kolekcja
10% rabatu w planszomanii i 7% w 3Trolach

ODPOWIEDZ