zmywanie farby z figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 2142
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: raj » 16 lip 2015, 09:21

Morsereg pisze:polecacie gosciowi plyn dot-3 a nie macie pojecia co to jest. a pozniej mowicie, ze popelnil blad.
to jest wlasnie plyn hamulcowy.
Wyobraź sobie, że mamy pojęcie, wielokrotnie kupowaliśmy i używaliśmy. Co więcej DOT-3 to nie jest płyn hamulcowy tylko symbol normy oznaczającej konkretną mieszankę substancji o określonych właściwościach. Innymi słowy - płyn, który 'można mieszać z DOT-3' ma nieokreśloną mieszankę o nieznanych właściwościach.

Pomijając jednak tę wtopę merytoryczną, faktycznie, po pierwszych 2-3 postach wskazujących mu jego błąd, można by już odpuścić skakanie po guuciu.
Chłopakowi wydawało się, że robi dobrze, wytknęliśmy mu błąd i starczy, kolejne dogadywanie, to zwykłe pastwienie się.
Późniejsze samozaparcie się "zrobiłem po swojemu" to zwykła reakcja obronna.
Tak więc kończmy ten temat, niech jeszcze tylko guuciu napisze jak mu wyszedł eksperyment.
schizofretka pisze:Rajgildia - kojarzysz coś z chemii nieorganicznej? Jeśli tak to chętnie wyniósłbym swój poziom wiedzy ponad 'mądrości ludowe' - jak moj dziad i pradziad rozpuszczali farbę w dot-3, to i ja będę. A skoro miękkie tandetne figurek z gier planszowych zeszłej dekady były z PCV, a twardawe, kruche z żywicy, to znaczy że wszystko co z PCV jest wujowe i niewarte modelarza, a jak żywica, o, to już dobre. :;)
Z chemii niekoniecznie, totalne podstawy, bardziej z obserwacji tego co się dzieje w światku modelarsko figurkowym.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

guucio8
Posty: 38
Rejestracja: 28 kwie 2015, 16:25

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: guucio8 » 16 lip 2015, 09:35

Już wszystko napisałem, musiałeś przeoczyć :)

Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 491
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Phate » 21 sty 2019, 16:18

Odkopuje temat bo mam mały problem i nie chce zaśmiecać forum.

Zająłem się ostatnio malowaniem figurek. Do podkładu wykorzystuje zakupiony w sklepie budowlanym sprawy Multi-Color czrny mat, tak:
https://www.castorama.pl/produkty/wykon ... 50-ml.html
znalazłem jego skład, w głównej mierze lotne związki organiczne: aceton, propan, butan, benzyny ciężkie i lekkie.

Podkład nanosiłem na figurki GW z aktualnej linii wydawniczej AoS. Niestety na niektórych zauważyłem dziwne zjawisko jakby drobnej ziarnistej fraktury, załączam zdjęcie:
Spoiler:
Spoiler:
Myślę, że problem tkwił w sposobie wykorzystania Spreju (na korytarzu było za zimno lub psikałem z za bliskiej odległości)
Może ktoś też miał kiedyś taki problem z podkładem ?

Chciałbym spróbować to jakoś zmyć i jeszcze raz psiknąć podkładem.

Rodzaj figurek i rodzaj użytego lakieru podałem - czym to usunąć

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1465
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: vojtas » 21 sty 2019, 21:53

Pomaluj jedna figurkę do końca i dopiero wtedy oceń.

Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 491
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Phate » 21 sty 2019, 22:26

Co mam pomalować i ocenić ? Czy farba to zakryje ?
Tym samym sprejem robiłem inna partie figurk i powierzchnia była idealnie gładka więc to ewidentnie wina czarnego lakieru dupli-color.

Awatar użytkownika
vojtas
Użytkownik wspierający
Posty: 1465
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:28

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: vojtas » 21 sty 2019, 22:44

Phate pisze:
21 sty 2019, 22:26
Tym samym sprejem robiłem inna partie figurk i powierzchnia była idealnie gładka więc to ewidentnie wina czarnego lakieru dupli-color.
Pomaluj jedna figurkę do końca i dopiero wtedy oceń. Może nie będzie tak źle. Mitem jest, że podkład musi być idealnie gładki oraz idealnie pokrywać całą powierzchnię figurki - może gdzieniegdzie przebijać tworzywo, to niczemu nie przeszkadza. Ważne by drobiny podkładu pojawiły się wszędzie. Delikatne "krosty" ułatwiają przyleganie farby. Oczywiście wszystko zależy od stopnia ziarnistości - drobne ziarno po położeniu podkładu jest okay, bo po położeniu farb bazowych, washy, itd. wszystko się wygładzi. Nie wiem, jak to u ciebie wygląda, bo zdjęcie tego nie oddaje.

A tak w ogóle to mamy odpowiedni wątek w dziale Zrób to sam. :>
Ostatnio zmieniony 22 sty 2019, 20:31 przez vojtas, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 564
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: KamradziejTomal » 22 sty 2019, 06:27

Zgadzam się z przedmówcą, mi często lekka kaszka zostaje po białym podkładzie i po pomalowaniu jest całkowicie niewidoczna.

Cyel
Użytkownik wspierający
Posty: 141
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Cyel » 22 sty 2019, 08:03

vojtas pisze:
21 sty 2019, 21:53
Pomaluj jedna figurkę do końca i dopiero wtedy oceń.
Popieram. Początkującym zdecydowanie polecam mniej rozważania, planowania i rozterek a więcej działania. Jedna pomalowana figurka nauczy zdecydowanie więcej niż miesiąc teoretyzowania i podchodów "na sucho". :)

Awatar użytkownika
Michałku
Użytkownik wspierający
Posty: 400
Rejestracja: 06 paź 2008, 18:20
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Michałku » 22 sty 2019, 08:57

Nie używaj tego typu farby do figurek. Lepiej trochę dopłacić i kupić spray GW lub Army Painter.

Farby z plastikowych figurek możesz zmyć zwykłym płynem hamulcowym - wrzuć do płynu figurkę na noc i wyszoruj szczotką później. Nie gwarantuję, że zmyje taki spray, ale na pewno plastiku nie uszkodzi.
Ogólnopolskie Forum A Game Of Thrones

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 564
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: KamradziejTomal » 22 sty 2019, 09:05

Nie używaj tego typu farby do figurek. Lepiej trochę dopłacić i kupić spray GW lub Army Painter.

Farby z plastikowych figurek możesz zmyć zwykłym płynem hamulcowym - wrzuć do płynu figurkę na noc i wyszoruj szczotką później. Nie gwarantuję, że zmyje taki spray, ale na pewno plastiku nie uszkodzi.
Dlaczego? Wcale nie jest gorszy od takiego od GW. Z AP to już inna rozmowa po AP w przeciwieństwie do GW sprzedaje podkład a nie farbę w sprayu. Ja wielokrotnie używałem farb dupli-color z figurkami i problemów nie miałem (pamiętając, że to nie jest farba podkladowa). Do GW zdecydowanie NIE warto dopłacać.

Płyn hamulcowy zmywa i farby i ten podkład - jest tylko trujący i niewesoły dla środowiska. Wszystkie farby akrylowe powinien zmywać mniej toksyczny alkohol izopropylowy.

Awatar użytkownika
ShapooBah
Użytkownik wspierający
Posty: 271
Rejestracja: 18 lip 2018, 13:56
Lokalizacja: Katowice/Gliwice

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: ShapooBah » 22 sty 2019, 11:33

Dostałem też kiedyś pro tipa, żeby przed malowaniem zamoczyć plastikowe figurki w moczniku (ad blue).

Prawda to? Czy raczej miejski mit malujących figurki.

Awatar użytkownika
pavel
Użytkownik wspierający
Posty: 354
Rejestracja: 09 sie 2015, 13:45
Lokalizacja: EU

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: pavel » 22 sty 2019, 12:24

Co ja tu czytam. Szok. Kaszka na podkładzie...Pomalujesz nie będzie widać... drobne ziarno na podkładzie jest ok... Mycie w płynie hamulcowym i w "innych" substancjach. I co umyje, pomaluje I znowu umyje? W ten sposób nie można radzić koledze jak i czym ma malować. Litości. @cyel wyjaśnił.

Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 491
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Phate » 22 sty 2019, 13:25

Dziękuje za podpowiedzi.
Przestraszyłem się bo nie na wszystkich figurkach mam taką kaszkę (założyłem, że popełniłem jakiś fatalny błąd).
Spróbuje pomalować i zobaczę jak będzie wyglądało.
Rozważałem zmycie do plastiku spreju bo póki co nic innego na figurkach nie ma więc myślałem, że będzie łatwo.
Do takiej farby w spreju też nada się w razie czego izopropanol ?

carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 580
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: carlos » 22 sty 2019, 13:53

Ja już nie używam płynu hamulcowego. Jeśli coś pójdzie nie tak to wg mnie duuuużo lepszym rozwiązaniem jest denatural (nie mylić z denaturatem). Farba (razem z podkładem) schodzi błyskawicznie... 10-15 minut i figurka czysta (nie trzeba moczyć tak długo jak w dot-3).

Phate
Użytkownik wspierający
Posty: 491
Rejestracja: 06 lis 2013, 18:31
Lokalizacja: Poznań

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Phate » 22 sty 2019, 14:09

A plastiku nie topi ten Denatural ?

promykx
Posty: 62
Rejestracja: 08 gru 2017, 09:47
Lokalizacja: Poznań

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: promykx » 23 sty 2019, 12:32

Phate pisze:
22 sty 2019, 14:09
A plastiku nie topi ten Denatural ?
Denaturalem zmywałem figurki z lotrai było ok, figurka nie zatraciła się w sobie ^_-. Trzeba było trochę szczoteczką się namachać ale farbki się pozmywały na tyle żeby psiknąć podkład i malować. Nie wiem czy możliwe żeby tak zmyć całkowicie farbę z każdego zakamarku, ale to chyba trzeba by pół dnia szorować:) Spotkałem się z opinią (w internecie) że niektórym topiło, nie wiem ile w tym prawdy, u mnie było ok. Najlepiej chyba maźnąć delikatnie próbkę plastiku i poczekać co się stanie.

carlos
Użytkownik wspierający
Posty: 580
Rejestracja: 20 sie 2012, 21:10
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: carlos » 23 sty 2019, 12:43

Phate pisze:
22 sty 2019, 14:09
A plastiku nie topi ten Denatural ?
Używałem na figurkach od GW i do SW: Imperial Assault. Plastiku nie ruszyło w ogóle.
promykx pisze:
23 sty 2019, 12:32
Denaturalem zmywałem figurki z lotrai było ok, figurka nie zatraciła się w sobie ^_-. Trzeba było trochę szczoteczką się namachać ale farbki się pozmywały na tyle żeby psiknąć podkład i malować. Nie wiem czy możliwe żeby tak zmyć całkowicie farbę z każdego zakamarku, ale to chyba trzeba by pół dnia szorować:)
Naprawdę tak ciężko Ci farba schodziła z zakamarków? Ja robię tak: moczę 5 minut i szoruje (za dużo powiedziane bo wystarczy lekko szczoteczką przejechać) te pierwsze warstwy, kolejne 5 minut moczenia i już prawie cały podkład schodzi (można byłoby już po tym etapie nakładać nowy podkład). Jednak zostawiam na kolejne 5-10 minut i w zasadzie figurka jest jak nowa.
Oczywiście zdarzają się takie figurki, które mają bardzo trudno dostępne miejsca... Do tego używam małych wyciorków (takich jak np. do czyszczenia aerografu). :) Ale nie wydłuża to zmywania o dłużej niż 5 minut.

Druga sprawa to podkład i farby jakich się użyło. To też ma wpływ na długość całego procesu.

promykx
Posty: 62
Rejestracja: 08 gru 2017, 09:47
Lokalizacja: Poznań

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: promykx » 23 sty 2019, 13:53

carlos pisze:
23 sty 2019, 12:43
Naprawdę tak ciężko Ci farba schodziła z zakamarków?
Nie robiłem kąpieli figurki, nie ufałem chemii aż tak bardzo :) szczoteczkę moczyłem i szorowałem. Także stad moje doświadczenie :) No ale tragedii nie było wielkiej, porostu trwało to trochę dłużej niż się spodziewałem :) W przyszłości sprawdzę moczenie.

Attan
Posty: 16
Rejestracja: 09 gru 2018, 12:22

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Attan » 07 lut 2019, 08:07

Cześć, kupiłem DOT4 [3 nie było w sklepie] i od wczoraj moczy się w nim meduza z Lords of Hellas. Włożyłem ja około 17 i sprawdzałem co 15 minut bo szkoda mi tej figurki gdyby coś się miało stać... O 21 kiedy tylko kilka skrawków farby się unosiło w płynie moja empatia spadła :P, trząslem, mieszałem i nadal widać tylko że zeszła częściowo pierwsza warstwa farby z ciała meduzy. Nadmieniam że figurki nie dokonczylem, nie była zabezpieczona lakierem... Tam gdzie bezpośrednio widoczna była czarna farba podkładowa nadal jest ona nietknieta. Ogon był malowany głównie ironbreakerem citadela i narazie tylko wash ze szczelin został wyplukany... Dzisiaj rano przed pracą było to samo. Coś tam schodzi ale to już ponad 12h... Będę trzymał do skutku bo z figurka nic się nie dzieje ale jak długo to może trwać? Liczyłem na to że po całej nocy to płyn będzie czarny a figurka do czyszczenia jakas szczotka a narazie to zeszło praktycznie z 10% jeden powłoki farby :|

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 564
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: KamradziejTomal » 07 lut 2019, 08:12

Po pierwsze być może inny skład DOT4 <-> DOT3 osłabia jego zdolności do zmywania. Dawniej jak zmywałem DOT3 farby z figurek to trzymałem je tak po kilka dni a potem szczotką konkretnie szorowałem żeby w miarę wszystko zeszło. Żeby nie było to nie był powrót do stanu "igła" zawsze jakaś odrobina farby gdzieś tam zostaje.

Attan
Posty: 16
Rejestracja: 09 gru 2018, 12:22

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Attan » 07 lut 2019, 08:28

Jak wrócę z pracy to zacznę na przemian szczotkować i ponownie moczyć. Szczotka musi być mieciutka czy twardsza? Twardsza pewnie łatwiej, pytanie czy nie po rysuje się figurki na tyle żeby później podkład to ukrył.... Rozumie że figurka nie będzie wyglądała jak na początku ale po nałożeniu podkładu moge startować jakby od początku czy jednak zawsze widoczne będą już jakieś niedoskonałości? Macie figurki pomalowane na nowo po takim zabiegu? Pozdrawiam

Attan
Posty: 16
Rejestracja: 09 gru 2018, 12:22

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Attan » 08 lut 2019, 06:29

Szczotka zrobiła swoje. Farba zeszła prawie z całości. Część farby musiałem wydlubac. Zostały gdzie nigdzie resztki farby (tylko z cz arnej farby podkładowej) w zakamarkach i pomimo dodatkowego moczenia w dot 4 nie zeszła ale myślę że po nałożeniu podkładu nie będzie widać żadnej różnicy.

ODPOWIEDZ