zmywanie farby z figurek

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
schizofretka
Użytkownik wspierający
Posty: 4515
Rejestracja: 13 mar 2010, 17:29
Lokalizacja: Warszawa

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: schizofretka » 13 lip 2015, 22:57

Całkowicie offtopując, jesteś pewien, że L7 jest z żywicy? Dla mnie to PCV, miękkie jak cholera, nie przypomina modelarskiej żywicy, ale oczywiście żywica jest pojęciem równie nieprecyzyjnym co 'plastik'...


Sent from my awesome mobile I want to brag about. May contain trace elements of tpos.
Ja bym chciał do ciemnej nocki tak układać z wami razem,
Ale dajcie nowe klocki, albo zmieńcie ten obrazek!
Mogę przynieść

Awatar użytkownika
CydPL
Użytkownik wspierający
Posty: 501
Rejestracja: 17 kwie 2014, 14:34
Lokalizacja: Wrocław

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: CydPL » 14 lip 2015, 10:17

schizofretka pisze:Całkowicie offtopując, jesteś pewien, że L7 jest z żywicy? Dla mnie to PCV, miękkie jak cholera, nie przypomina modelarskiej żywicy, ale oczywiście żywica jest pojęciem równie nieprecyzyjnym co 'plastik'...
I teraz zgłupiałem do reszty...
Jako laik dzieliłem figurki na metal, plastik (twardy - jak w eclipse, exodus: proxima centauri itp) i żywicę (miękką - Magia i Myszy, Level 7 Omega Protocol, Nexus Ops, Pokój 25). Nie widziałem nigdy wzmianki o tym by istniały figurki z PCV. W samym L7OP są dwa rodzaje figurek: "bohaterowie" (trochę twardsi) i obcy (mięciutcy jak kaczuszka).
Odpowiadając na pytanie - nie jestem pewien. Na moje oko jednak, materiał ten nie różni się fakturą, połyskiem i twardością od takich figurek z Magii i Myszy, gdzie jestem prawie przekonany że użyto żywicy (jakkolwiek nieprecyzyjny byłby ten termin).

guucio8
Posty: 38
Rejestracja: 28 kwie 2015, 16:25

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: guucio8 » 15 lip 2015, 10:15

Kupiłem dzisiaj na stacji benzynowej płyn "uniwersalny organika R-3 płyn hamulcowy mieszalny z dot-3 i dot-4". Wrzuciłem figurki i zobaczymy co z tego wyniknie.

Awatar użytkownika
costi
Użytkownik wspierający
Posty: 3433
Rejestracja: 09 lut 2005, 19:19
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: costi » 15 lip 2015, 10:33

Nazwa brzmi srogo, ciekaw jestem efektu :)
trochę człowieka i technika się gubi
Moja kolekcja

Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 2253
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 18 times
Been thanked: 32 times
Kontakt:

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: raj » 15 lip 2015, 10:48

CydPL pisze:żywicę (miękką - Magia i Myszy, Level 7 Omega Protocol, Nexus Ops, Pokój 25). Nie widziałem nigdy wzmianki o tym by istniały figurki z PCV.
Widzę, że sprawa wymaga doprecyzowania. Pamiętaj, że plastików czyli po prostu tworzyw sztucznych jest wiele odmian. Plastik może być twardy i miękki. PCV to po prostu tworzywo sztuczne, czyli plastik. Żywica to też plastik.
Zwyczajowo żywicą modelarze/figurkowcy określają plastik, który się rozpuszcza w rozpuszczalnikach (takich jak DOT-3 :) ) - najpewniej dlatego, że ma za mało utwardzacza.
Ale uwaga - figurki z "żywicy" nadal mogą być sztywne ("twarde").
guucio8 pisze:Kupiłem dzisiaj na stacji benzynowej płyn "uniwersalny organika R-3 płyn hamulcowy mieszalny z dot-3 i dot-4". Wrzuciłem figurki i zobaczymy co z tego wyniknie.
Wszyscy Ci piszą DOT-3 a ty kupujesz bliżej nieokreśloną substancję o nieznanym składzie, "którą można mieszać z DOT-3".
Jak Ci to teraz rozpuści figurki to nie marudź, że zrobiłeś jak tu wszyscy pisali.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

guucio8
Posty: 38
Rejestracja: 28 kwie 2015, 16:25

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: guucio8 » 15 lip 2015, 11:09

Z tyłu opakowania jest napisane że to uniwersalny płyn hamulcowy o wszechstronnym zastosowaniu, jest całkowicie mieszalny z innymi płynami hamulcowymi klasy dot-3 i dot-4. Czyli jak widać jest to płyn hamulcowy. A może okaże się lepszy od dot-3? Wypróbuję i powiem jaki efekt końcowy.

Awatar użytkownika
romeck
Użytkownik wspierający
Posty: 2964
Rejestracja: 20 sie 2009, 22:22
Lokalizacja: Warszawa / Łódź

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: romeck » 15 lip 2015, 11:28

Ale jest to płyn hamulcowy, a nie rozpuszczalnik o określonym zastosowaniu. Jego mieszalność nie ma tu nic do rzeczy. "Wszechstronne zastosowanie" oznacza mniej więcej tyle, co "do wszystkiego i do niczego".

Widzę, że Ci wszystko jedno. Ważne, że śmierdzi, to pewnie i rozpuszcza. Tylko nie wiem czy z efektu będziesz zadowolony.
Właśnie czytasz kompletnie bezużyteczne zdanie.

Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 2253
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 18 times
Been thanked: 32 times
Kontakt:

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: raj » 15 lip 2015, 11:53

guucio8 pisze:Z tyłu opakowania jest napisane że to uniwersalny płyn hamulcowy o wszechstronnym zastosowaniu
Tylko, że nikt tu nie pisał: jakikolwiek płyn hamulcowy.
Coca Cola, Pepsi Cola, Fru Cola i Biedronka Cola wyglądają podobnie, smakują z grubsza podobnie, ale skład mają zupełnie odmienny.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

Awatar użytkownika
CydPL
Użytkownik wspierający
Posty: 501
Rejestracja: 17 kwie 2014, 14:34
Lokalizacja: Wrocław

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: CydPL » 15 lip 2015, 11:59

Dajcie chłopakowi spokój... On ryzykuje a my będziemy mądrzejsi o jego doświadczenia.
Osobiście też bym korzystał ze sprawdzonych rozwiązań, ale przecież nikt nikomu nie zabrania eksperymentować ;]

guucio8
Posty: 38
Rejestracja: 28 kwie 2015, 16:25

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: guucio8 » 15 lip 2015, 12:48

No właśnie
Farba już powolutku zaczyna schodzić

Awatar użytkownika
romeck
Użytkownik wspierający
Posty: 2964
Rejestracja: 20 sie 2009, 22:22
Lokalizacja: Warszawa / Łódź

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: romeck » 15 lip 2015, 13:25

Nas bardziej ciekawi co jeszcze zejdzie oprócz farby. :twisted:
Właśnie czytasz kompletnie bezużyteczne zdanie.

guucio8
Posty: 38
Rejestracja: 28 kwie 2015, 16:25

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: guucio8 » 15 lip 2015, 13:28

Lakier i być może z was zejdzie wasza złośliwość...
A tak na serio to jestem dobrej myśli

Awatar użytkownika
Cyberpuncur
Użytkownik wspierający
Posty: 319
Rejestracja: 03 lut 2014, 11:52
Lokalizacja: Sopot

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Cyberpuncur » 15 lip 2015, 13:41

-Jak zrobić herbatę bawarską?
-Mleko, dodaj mleko.
-Hmm... mleko, a nie ma innego sposobu? O wiem, dodam smalec, też jest biały i jadalny. Opowiem jak smakowało.
-...

guucio8
Posty: 38
Rejestracja: 28 kwie 2015, 16:25

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: guucio8 » 15 lip 2015, 13:58

Jak widać złośliwości wam dostatek ale nie będę się waszych "eksperckich rad" słuchał bo postanowiłem zrobić po swojemu, ot.
Jak wspomniałem zamierzam podzielić się z wami wynikiem mych "doświadczeń".

guucio8
Posty: 38
Rejestracja: 28 kwie 2015, 16:25

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: guucio8 » 15 lip 2015, 14:01

Wystarczyłoby napisać: " dobrze zrobisz jak uważasz, ale wiesz że ryzykujesz, jak tylko już będziesz wiedział co z tego wyszło to daj koniecznie znać"
Czyż nie można w ten sposób?

Awatar użytkownika
kwiatosz
Użytkownik wspierający
Posty: 7340
Rejestracja: 30 sty 2006, 23:27
Lokalizacja: Romford/Londyn
Has thanked: 5 times
Been thanked: 15 times
Kontakt:

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: kwiatosz » 15 lip 2015, 14:02

Ze smalcem nie wiem, ale herbata z masłem i posolona jest bardzo zacna :)
Bólu sporo, chociaż faktów promil, jeden średnik. Więc literacko to się jakoś broni.

ZnadPlanszy kwiatosza|ZnadPlanszy gradaniowe
Rebel Times - miesięcznik miłośników gier

Awatar użytkownika
SaszaPL
Użytkownik wspierający
Posty: 414
Rejestracja: 06 maja 2014, 15:41
Lokalizacja: Warszawa

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: SaszaPL » 15 lip 2015, 14:24

guucio8 pisze:Wystarczyłoby napisać: " dobrze zrobisz jak uważasz, ale wiesz że ryzykujesz, jak tylko już będziesz wiedział co z tego wyszło to daj koniecznie znać"
Czyż nie można w ten sposób?
Wszystkim tu brakuje kilku dość prostyh informacji: jakie figurki są poddawane testom (z jakiej gry pochodzą, albo wręcz modele)? Przydałyby się też zdjęcia - przed i po. Mam nadzieję, że pojawią się chociaż te po. :P
Ludzie próbują pomóc w ciemno, z bardzo ograniczonymi danymi, Ty dodatkowo nie nawiązujesz do tych porad tylko robisz po swojemu, więc pomagający zaczynają się frustrować. Nie ma się czemu dziwić... ;)
Moje gry: Board Game Geek.
Poszukuję Kilku tytułów - sprawdź!
S/W:CampRoskilde i inne (chętniej wymienię)

If you don't know where you're going, any road will get you there.

Awatar użytkownika
romeck
Użytkownik wspierający
Posty: 2964
Rejestracja: 20 sie 2009, 22:22
Lokalizacja: Warszawa / Łódź

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: romeck » 15 lip 2015, 14:35

guucio8 pisze:Jak widać złośliwości wam dostatek ale nie będę się waszych "eksperckich rad" słuchał bo postanowiłem zrobić po swojemu, ot.
To po cholere doope zawracasz?
Właśnie czytasz kompletnie bezużyteczne zdanie.

Awatar użytkownika
costi
Użytkownik wspierający
Posty: 3433
Rejestracja: 09 lut 2005, 19:19
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: costi » 15 lip 2015, 16:09

kwiatosz pisze:Ze smalcem nie wiem, ale herbata z masłem i posolona jest bardzo zacna :)
Tzw. po tybetańsku. :D
trochę człowieka i technika się gubi
Moja kolekcja

Awatar użytkownika
karawanken
Użytkownik wspierający
Posty: 2080
Rejestracja: 28 wrz 2014, 19:53
Lokalizacja: Poznań
Been thanked: 2 times

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: karawanken » 15 lip 2015, 17:03

costi pisze:
kwiatosz pisze:Ze smalcem nie wiem, ale herbata z masłem i posolona jest bardzo zacna :)
Tzw. po tybetańsku. :D
A nie musi to być przypadkiem masło z mleka jaka?

Awatar użytkownika
costi
Użytkownik wspierający
Posty: 3433
Rejestracja: 09 lut 2005, 19:19
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: costi » 15 lip 2015, 19:10

karawanken pisze:
costi pisze:
kwiatosz pisze:Ze smalcem nie wiem, ale herbata z masłem i posolona jest bardzo zacna :)
Tzw. po tybetańsku. :D
A nie musi to być przypadkiem masło z mleka jaka?
Żeby było w pełni zgodnie z regułami sztuki to tak. Ale jak się nie ma co się lubi ;)
trochę człowieka i technika się gubi
Moja kolekcja

schizofretka
Użytkownik wspierający
Posty: 4515
Rejestracja: 13 mar 2010, 17:29
Lokalizacja: Warszawa

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: schizofretka » 16 lip 2015, 04:11

Dot-3/Dot-4 wiekszości tworzyw nie szkodzi, ale przy pierwszym użyciu trzeba trzymać krótko, bo potrafi rozpuścić łądnie figurkę. Obserwacjami dzielić się nie musisz, bo bez wiedzy, z czego zrobiona była figurka, a jeszcze ważniejsze, czym była malowana, są absolutnie bezużyteczne.

Rajgildia - kojarzysz coś z chemii nieorganicznej? Jeśli tak to chętnie wyniósłbym swój poziom wiedzy ponad 'mądrości ludowe' - jak moj dziad i pradziad rozpuszczali farbę w dot-3, to i ja będę. A skoro miękkie tandetne figurek z gier planszowych zeszłej dekady były z PCV, a twardawe, kruche z żywicy, to znaczy że wszystko co z PCV jest wujowe i niewarte modelarza, a jak żywica, o, to już dobre. :;)

Najgorsze jest to, że firmy doskonale sobie sprawę zdają z takich poglądów i specjalnie nazywają żywicą lub 'restic' rzeczy, które są dość odmienne, zarówno w procesie produkcji jak i właściwościach chemiczno-fizycznych.


Sent from my awesome mobile I want to brag about. May contain trace elements of tpos.
Ja bym chciał do ciemnej nocki tak układać z wami razem,
Ale dajcie nowe klocki, albo zmieńcie ten obrazek!
Mogę przynieść

Morsereg
Użytkownik wspierający
Posty: 257
Rejestracja: 08 maja 2015, 18:12
Been thanked: 1 time

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: Morsereg » 16 lip 2015, 08:46

heh, bawi mnie to.
nie znam goscia ale znowu musze stanac w jego obronie.

polecacie gosciowi plyn dot-3 a nie macie pojecia co to jest. a pozniej mowicie, ze popelnil blad.
to jest wlasnie plyn hamulcowy.
polecam wam przeczytac linki ktore wkleil Matti_C (generalnie dobre forum, jesli chodzi o tematy zwiazane z figurkami)
dot-3 czy dot-4 to wlasciwie nie ma roznicy. oczywiscie mowie to z perspektywy zmywania farby a nie mechanika ;)

pamietaj o paru rzeczach. ten plyn drazni skore, wiec rekawiczki sa obowiazkowe.
nie trzymaj dluzej niz 12 godzin. po 3 bym zaczal sie lepiej przygladac. sadze, ze 6 godzin jest odpowiednie.
pozniej figurki trzeba wyszorowac w letniej wodzie z mydlem albo plynem do naczyn.

guucio8
Posty: 38
Rejestracja: 28 kwie 2015, 16:25

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: guucio8 » 16 lip 2015, 09:06

No i już.
Dzisiaj rano wyjąłem wszystkie i farba zeszła, jedyne co to w maleńkich zakamarkach się skryła ale to zszoruję szczoteczką.
Figurki były z plastiku ale nie wiem dokładnie jakiego, niech ktoś po prostu sprawdzi z jakiego tworzywa są te z Magii i Miecza, bo właśnie z tej gry chciałem je wyczyścić. Figurki były pokryte farbami akrylowymi oraz bezbarwnym lakierem.
No i w gruncie rzeczy udało sie... Płyn hamulcowy rzeczywiście jest godny polecenia.
Co do podrażnień skóry oczywiście "pracowałem" w rękawiczkach.
Jestem zadowolony z efektu.

Wniosek: Uniwersalny płyn hamulcowy firmy "Organika" nie rozpuszcza figurek, co więcej świetnie radzi sobie z farbą.
Ostatnio zmieniony 16 lip 2015, 09:10 przez guucio8, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
romeck
Użytkownik wspierający
Posty: 2964
Rejestracja: 20 sie 2009, 22:22
Lokalizacja: Warszawa / Łódź

Re: zmywanie farby z figurek

Post autor: romeck » 16 lip 2015, 09:09

Morsereg pisze: polecacie gosciowi plyn dot-3 a nie macie pojecia co to jest. a pozniej mowicie, ze popelnil blad.
to jest wlasnie plyn hamulcowy.
Nikt nie mówi, że nie. Ale Dot-3 to nie jest "płyn hamulcowy o wszechstronnym zastosowaniu mieszający się z Dot-3".

To coś jak czekolada i wyrób czekoladopodobny (starsi pamiętają zapewne).
Właśnie czytasz kompletnie bezużyteczne zdanie.

ODPOWIEDZ