Tańsze wersje gier

Tutaj można dyskutować na tematy ogólnie związane z grami planszowymi, nie powiązane z konkretnym tytułem.
Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 7895
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 166 times
Been thanked: 141 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: rastula » 09 paź 2019, 12:54

ale jak jest nie wystarczający jak się sprzedaje i robię dodruki ( Blood Rage)...????

nie ma sensu robić tego na KS ...natomiast robi się to bardzo często w przypadku wersji retail...

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1093
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: AnimusAleonis » 09 paź 2019, 12:56

rastula pisze:
09 paź 2019, 12:54
ale jak jest nie wystarczający jak się sprzedaje i robię dodruki ( Blood Rage)...???
Może nie łapie, bo w sumie nie widziałem wersji retail Blood Rage, ona jest kompletnie bez plastiku??
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Halloween
Użytkownik wspierający
Posty: 633
Rejestracja: 18 lis 2018, 13:02
Has thanked: 8 times
Been thanked: 15 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: Halloween » 09 paź 2019, 13:06

Blue pisze:
09 paź 2019, 10:39
Halloween pisze:
08 paź 2019, 23:40
W produkcje plastikowych komponentow idzie tez kosmiczna kasa (co dziwne bo drukarki 3D itp.)
O co tutaj chodzi? Wydruk z drukarki 3d zajmuje od groma czasu i obstawiam że surowiec droższy niż do wtrysków, wtrysk sekundy, tylko matryca droga. Nie bardzo rozumiem co miałeś na myśli przywołując w tym miejscu druk 3d.
Nie trzeba robic dziesiatek tysiecy egzemplarzy w jednej pozie zeby sie oplacilo. A druk 3D tanieje wiec na pewno sa jakies przemyslowe rozwiazania a jak nie to beda.

Vigo
Posty: 12
Rejestracja: 30 lis 2012, 22:58

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: Vigo » 09 paź 2019, 13:07

Poczytałem wątek, bo ciekawy i nasuwa mi się subiektywnie pewne spostrzeżenie.
Rozumiem, że na platformach crowdfundingowych realizuje się głównie projekty w znacznie mniejszych nakładach niż powiedzmy "archaiczne/nieśmiertelne/wiecznie żywe" Monopoly, w które (na moje nieuzbrojone w dane sprzedażowe oko) wydawałoby się nikt już przecież nie gra a wciąż niezmiennie wypełnia półki w największych marketach (wydaje się zatem, że bezdyskusyjnie musi się ciągle dobrze sprzedawać). Bardzo duży nakład oznacza rzecz jasna możliwość osiągnięcia niższej ceny jednostkowej a niższy nakład to wyższa cena detaliczna.
Niemniej od kilku lat coraz bardziej odnoszę wrażenie, że wyrażona w $ czy PLN wartość 1 egzemplarza gry fundowanej na platformie coraz bardziej znacząco przekracza poziom, który umownie określę jako "wartość produkcyjna gry" (ilość kart, kości, tektury, plastiku, plansza(e), planszetki - słowem "zawartość pudełka"). Dotyczy to nawet superhitów KS'a, które zostają wsparte przez dziesiątki tysięcy ludzi z całego świata a to już przecież nakład niemały. Bardzo dobrze i bogato wydane gry, przed laty uznawane za "epickie" m.in. w zakresie "wartości produkcyjnej", wspinały się do ceny detalicznej na poziomie rzędu 300-400 PLN. Jako poziom odniesienia podam tu powiedzmy Twilight Imperium czy Rune Wars z całą masą figurek (ok. może i słabej jakości ale jednak całą masą figurek), stosami kart i worami żetonów/znaczników.
Zawsze sprawiało mi dużą przyjemność granie w gry, które mają wysoką "wartość produkcyjną". Lubię bogate wydania i wygląda zatem na to, że też lubię plastik i metal a nie tylko karton i tekturę ;)
Tu fragment historii: TI 3 ed. (cena detaliczna 349.95 zł wg. www.rebel.pl) zawiera (o ile nie pomyliłem się w dodawaniu ;) ): 348 figurek, 418 kart, 487 żetonów, 43 heksy planszy, planszetka toru zwycięstwa, 4 kostki.
Spoiler:
Co prawda TI 4 ed kosztuje już 599.95 zł. Niemniej nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dziś na platformach crowdfundingowych 4 razy "mniejszy" tytuł pojawi się w takiej samej cenie co przywołane TI, nawet jeśli ufunduje się w godzinę i zostanie realnym hitem sprzedaży. Z kolei pudło z taką "wartością produkcyjną" zostałoby - tak myślę - wycenione na jakąś abstrakcyjnie wysoką kwotę, której nie próbuję zgadywać. Czy to trend uzasadniony przez rosnące koszty produkcji i/lub "za mały" nakład? Czy może znacząco rośnie udział zysku producentów w kwotach wyliczanych na platformach. W końcu "rzecz jest warta tyle ile zechce za nią zapłacić kupujący". W konsekwencji mam wątpliwości czy taka "tańsza wersja TI" na dzisiejszym KS nie byłaby po prostu uboższa i pograłbym wtedy flotami kartonowych statków za to cenie 349,95 zł ;)

Halloween
Użytkownik wspierający
Posty: 633
Rejestracja: 18 lis 2018, 13:02
Has thanked: 8 times
Been thanked: 15 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: Halloween » 09 paź 2019, 13:15

Vigo pisze:
09 paź 2019, 13:07

Co prawda TI 4 ed kosztuje już 599.95 zł. Niemniej nie mogę oprzeć się wrażeniu, że dziś na platformach crowdfundingowych 4 razy "mniejszy" tytuł pojawi się w takiej samej cenie co przywołane TI, nawet jeśli ufunduje się w godzinę i zostanie realnym hitem sprzedaży. Z kolei pudło z taką "wartością produkcyjną" zostałoby - tak myślę - wycenione na jakąś abstrakcyjnie wysoką kwotę, której nie próbuję zgadywać. Czy to trend uzasadniony przez rosnące koszty produkcji i/lub "za mały" nakład? Czy może znacząco rośnie udział zysku producentów w kwotach wyliczanych na platformach. W końcu "rzecz jest warta tyle ile zechce za nią zapłacić kupujący". W konsekwencji mam wątpliwości czy taka "tańsza wersja TI" na dzisiejszym KS nie byłaby po prostu uboższa i pograłbym wtedy flotami kartonowych statków za to cenie 349,95 zł ;)
Chodzi o niskie naklady - jest drozej dla wszystkich. Tak jak pisałem wydawca MtG udowodnił ostatnimi czasy, że mozna wydawac produkty premium (foile,alternate arty) w małym nakladzie w praktycznie dowolnej cenie - a klienci z pieniedzmi sie znajda. Wielu z nich to ludzie sukcesu, w najlepszym okresie do zarobkowania czesto bezdzietni majacy kupe kasy na zabawki dla siebie.
Ludzie sa na tyle nierozsadni, ze jak cos jest w malym nakladzie to wydaje im sie dodatkowo, ze jest duzo atrakcyjniejsze. Błędne koło zanim nie dojdzie do wiekszej zapaści.

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 7895
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 166 times
Been thanked: 141 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: rastula » 09 paź 2019, 13:17

AnimusAleonis pisze:
09 paź 2019, 12:56
rastula pisze:
09 paź 2019, 12:54
ale jak jest nie wystarczający jak się sprzedaje i robię dodruki ( Blood Rage)...???
Może nie łapie, bo w sumie nie widziałem wersji retail Blood Rage, ona jest kompletnie bez plastiku??
nie chodzi o to żeby był zupełnie bez i wydrukowana na papierze toaletowym...chodzi o to że nie wszyscy oczekują że wszystko będzie tak wyprodukowane jak na KS...

jest tam dużo mniej plastiku niż w wersji KS - figurki oczywiście są ale cała reszta jest z tektury / papieru. - gra kosztuje 50$ zamiast 120 i sprzedaje się chyba całkiem nieźle ...

Awatar użytkownika
Blue
Użytkownik wspierający
Posty: 1575
Rejestracja: 09 gru 2006, 22:42
Lokalizacja: Kraków/Inwałd k. Wadowic
Has thanked: 7 times
Been thanked: 41 times
Kontakt:

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: Blue » 09 paź 2019, 13:22

Halloween pisze:
09 paź 2019, 13:06
Blue pisze:
09 paź 2019, 10:39
Halloween pisze:
08 paź 2019, 23:40
W produkcje plastikowych komponentow idzie tez kosmiczna kasa (co dziwne bo drukarki 3D itp.)
O co tutaj chodzi? Wydruk z drukarki 3d zajmuje od groma czasu i obstawiam że surowiec droższy niż do wtrysków, wtrysk sekundy, tylko matryca droga. Nie bardzo rozumiem co miałeś na myśli przywołując w tym miejscu druk 3d.
Nie trzeba robic dziesiatek tysiecy egzemplarzy w jednej pozie zeby sie oplacilo. A druk 3D tanieje wiec na pewno sa jakies przemyslowe rozwiazania a jak nie to beda.
Nie trzeba dlatego to jest dobre do prototypowania i malych serii specyficznych produktów, ale jakbyś chciał mieć to co robią na wtryskach zrobione jako druk 3d, to gry byłyby jeszcze droższe niż są, może kiedyś, ale to gdybanie. No i tego że głowica musi się ruszać po całym tym co chcesz zbudować, a do tego im dokładniejszy ma być finalny produkt tym więcej czasu to zajmie nie przeskoczysz, tu masz zejście się matryc, wtrysk, jakiś minimalny czas schłodzenia, rozejście się matryc. Biorąc pod uwagę że w grach się przyjmuje narzut rzędu 400% względem kosztów produkcji i jak obecnie wygląda druk 3d, to szkoda w ogóle brać teraz pod uwagę druk 3d. Wiem że ceny pasjonatów w necie którzy Ci coś zrobią, bo lubią i niewiele na tym zarobią się mogą nawet czasem wydawać spoko, ale szczerze wątpię żeby końcowy produkt też w tej cenie wyszedł gdyby się brała za to firma, a potem wydawnictwo mimo ze produkcja by była przemysłowa i zakup materiałów na pewno w lepszych cenach.
Ostatnio zmieniony 09 paź 2019, 13:27 przez Blue, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1093
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: AnimusAleonis » 09 paź 2019, 13:26

rastula pisze:
09 paź 2019, 12:54
ale jak jest nie wystarczający jak się sprzedaje i robię dodruki ( Blood Rage)...????
Ok, właśnie sprawdziłem bo mnie to aż zaciekawiło: przecież w retial Blood Rage jest od groma plastiku, z 50 czy ileś figurek.

Więc nie rozumiem o co Ci chodziło?

Cały wątek jest o tym że wydawcy, wręcz, powinni robić też wersje "lite" tytułów czyli, słowami autora wątku, takie które w ogóle nie mają jakichkolwiek "zbędnych elementów", czytaj plastikowych figurek, które podbijają cenę niepotrzebnie i nic nie dodają do rozgrywki.

Więc przykład Blood Rage jako gry która po KS jest wydawana w wersji "lite" jest pomylony, bo to wcale nie jest to wersja "lite", a to że wersje retail nie mają wszystkich SG czy bonusów z KS to oczywista oczywistość.
A jeśli chodziło Ci o to że retail Blood Rage to jest dla Ciebie wersja tego tytułu która w Twojej opinii nie ma zbędnych elementów i jest tak akurat, no to ok, ale to kompletnie subiektywne i stronnicze stwierdzenie, bo dla Ciebie the 50 figurek to jest ilość idealna, dla kogoś innego 25 figurek to by było lepiej bo resztę uważa za zbędne, dla autora wątku jakiekolwiek i wszystkie figurki plastikowe są zbędne, a dla fana który kupił KS może to być zdecydowanie za mało figurek. Wiec kogo widzimisię jest słuszniejsze i mamy przyjąć? Robi się już rozmowa o gustach i guścikach, czyli kompletnie jałowa.

Cały wątek, i rozmowa, jest o "niepotrzebnie drogich" wersjach z "plastikiem" vs wersje "lite" kompletnie bez plastiku, i tym czy takie wersje są potrzebne, czy jest na nie popyt itd itp, i tego się trzymajmy.

Nie widzę gry typu Blood Rage, Rising Sun, Zombicide itd itp która po KS by miała przez wydawcę wypuszczoną wersję "lite", czyli kompletnie bez plastiku tylko z tekturowymi znacznikami.

Tak więc podtrzymuje że na wersje "lite" tego typu gier po prostu nie ma, co najmniej wystarczającego, popytu, nie zależnie jakby się wydawało w relacji do takiej małej wspólnoty jak nasze tu forum.
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Awatar użytkownika
KurikDeVolay
Użytkownik wspierający
Posty: 380
Rejestracja: 25 paź 2018, 11:45
Lokalizacja: Milicz/Krotoszyn
Has thanked: 87 times
Been thanked: 53 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: KurikDeVolay » 09 paź 2019, 13:37

Czepiliście się Bloodrage. Lepszy przykład: Tapestry. Te polepione z kupy kasztany, przemalowane później plakatówką są zbędne. Absolutnie, bezwzględnie zbędne. Gdyby zamiast tego szrotu sprezentować w małym, zgrabnym pudełeczku kilka kafelków jak z patchworka, brałbym. A tak? Po co mi ten paździerz na półce? Po co plastikowe znaczniki, korony, ozdobniki, czy personifikatory? Są dziesiątki gier w których jest to zbędne, a przykłady dudes on map... No wiecie... Dudes... Nie do końca trafiony, chociaż rozumiem rastulę.

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1093
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: AnimusAleonis » 09 paź 2019, 13:44

KurikDeVolay pisze:
09 paź 2019, 13:37
Lepszy przykład: Tapestry. Te polepione z kupy kasztany, przemalowane później plakatówką są zbędne. Absolutnie, bezwzględnie zbędne. Gdyby zamiast tego szrotu sprezentować w małym, zgrabnym pudełeczku kilka kafelków jak z patchworka, brałbym. A tak? Po co mi ten paździerz na półce? Po co plastikowe znaczniki, korony, ozdobniki, czy personifikatory?
Po co w ogóle drukować w kolorze? Przecież drożej wychodzi.
Po co ciepła woda w kranie? Po co kolorowy telewizor? Po co wygodna kanapa a nie drewniany taboret? ;)

Akurat co do Tapestry się z Tobą zgadzam że te figurki są tam mało potrzebne z punkty widzenia samej mechaniki, ale dużo dają do wyglądu, a jest to gra która ma iść do szerokiej grupy docelowej więc to się liczy, wiec decyzja Stegmaier-a zrozumiała.

To tak jak byś powiedział: "Po cen te plastikowe kafle w Azul? Przecież mogą być tekturowe i byłoby o połowę taniej. Po o mi ten paździerz!"

I jak myślisz taka wersja Azul by się sprzedawała w porównaniu to tej z plastikowymi? ;)
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 7895
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 166 times
Been thanked: 141 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: rastula » 09 paź 2019, 13:44

Cały wątek, i rozmowa, jest o "niepotrzebnie drogich" wersjach z "plastikiem" vs wersje "lite" kompletnie bez plastiku, i tym czy takie wersje są potrzebne, czy jest na nie popyt itd itp, i tego się trzymajmy.
To ty tak twierdzisz - ja tego ani przez chwilę nie odebrałem w ten sposób - opcja zero / jedynkowa jest bez sensu i do niczego nie prowadzi...

i jeszcze płyniesz w "czarnobiały telewizor" - otóż kolorowy możesz mieć za 1000 zł i 25 000 zł - ale nie ... musi być czarnobiały i ziemianka i woda z kałuży...eskalacja, która uniemożliwia kompromis... słaba zagrywka

I naprawdę zarzucanie komuś "subiektywizmu" w dyskusji to jest jakiś chwyt erystyczny, z którym nie mam zamiaru nawet się mierzyć.

kończę tą nitkę rozmowy, bo do niczego poza eskalacją emocji nie doprowadzi...

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1093
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: AnimusAleonis » 09 paź 2019, 13:48

rastula pisze:
09 paź 2019, 13:44
To ty tak twierdzisz - ja tego ani przez chwilę nie odebrałem w ten sposób - opcja zero / jedynkowa jest bez sensu i do niczego nie prowadzi...
No nie ja tylko autor wątku....

I nic Ci nie zarzucam, przecież oczywista oczywistość że opinie są subiektywne, dlatego są opiniami, chodzi mi o to że rozmowa o tym przy jakiej ilości figurek to już jest wersja "lite" i taka ilość jest niezbędna (czy Blood Rage za X pln 50 figuraki to już ok, czy może za Y z 20 figurkami czy może Z ze 5 figurkami itd itp) jest rozmową jałową i kompletnie subiektywną, a chyba nie taki był zamysł wątku.
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Awatar użytkownika
Blue
Użytkownik wspierający
Posty: 1575
Rejestracja: 09 gru 2006, 22:42
Lokalizacja: Kraków/Inwałd k. Wadowic
Has thanked: 7 times
Been thanked: 41 times
Kontakt:

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: Blue » 09 paź 2019, 13:48

AnimusAleonis pisze:
09 paź 2019, 13:44
Akurat co do Tapestry się z Tobą zgadzam że te figurki są tam mało potrzebne z punkty widzenia samej mechaniki, ale dużo dają do wyglądu, a jest to gra która ma iść do szerokiej grupy docelowej więc to się liczy, wiec decyzja Stegmaier-a zrozumiała.
Czasem mam wrażenie że nawet zejście ze standardu by było nawet lepsze dla samej gry. Grand Austria Hotel. Drewniane kosteczki - mechanicznie spoko, ale klimatycznie... chyba już żetony by były lepsze z narysowaną kawą, winem etc. teraz jakby to wyszło to pewnie chociaż kształty tych kosteczek by były wycięte pod coś czemu odpowiadają i by było ok, ale ... drożej :D.

Awatar użytkownika
KurikDeVolay
Użytkownik wspierający
Posty: 380
Rejestracja: 25 paź 2018, 11:45
Lokalizacja: Milicz/Krotoszyn
Has thanked: 87 times
Been thanked: 53 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: KurikDeVolay » 09 paź 2019, 13:51

Przyznaję się bez bicia, zdarzyło mi się grać kilka razy w azula kapslami z piwka i pociągami z TTR. Było dla mnie tak samo dobrze. Gdybym mógł kupić go w tekturze za ~50zł, brałbym. 130 to cena przekraczająca dla mnie każdą granicę absurdu.

Animus, nie skacz każdemu do gardła, popadasz ze skrajności w skrajność. Gra może mieć trochę POTRZEBNEGO plastiku, bo czemu nie, jeśli ułatwi to odbiór? Ale ostatnie trendy ciut przeginają pałkę...

edytka: Przypomniała mi się perełka z naszego podwórka. Maximum Apocalypse niedawno na wspieraczce. Chłopaki robili co mogli, ale chcieli wydać "browarowy wypełniacz" jako produkt premium i polegli. Gdyby wydali grę w normalnej jakości, w normalnych pieniądzach, byłaby hitem - wiele osób na to liczyło. Ale obowiązkowe figurki do każdego egzemplarza i budowanie "elitarności" tytułu o ryćkaniu do zombie? Nie pykło.

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1093
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: AnimusAleonis » 09 paź 2019, 14:43

Blue pisze:
09 paź 2019, 13:48
Czasem mam wrażenie że nawet zejście ze standardu by było nawet lepsze dla samej gry. Grand Austria Hotel. Drewniane kosteczki - mechanicznie spoko, ale klimatycznie...
Jako gracz się z Tobą zgadzam co do zasady, ale ile się sprzedało Grand Austria a ile Tapestry, i w jakich cenach ;)

To tak jak z tym Azul co pisałem wcześniej, tak, dla graczy to by często i nawet wydanie bardzo okrojone wizualnie, a nawet czarno białe, by wystarczyło, no ale jaki by to zebrało odbiór na szerokim rynku?
Co jak co wydawcy robią biznes więc nic dziwnego że podejmują takie a nie inne decyzje, a jak jest popyt...
Blue pisze:
09 paź 2019, 13:48
... chyba już żetony by były lepsze z narysowaną kawą, winem etc. teraz jakby to wyszło to pewnie chociaż kształty tych kosteczek by były wycięte pod coś czemu odpowiadają i by było ok, ale ... drożej :D.
Co do samego Grand Austria to bardzo bym chciał by wyszła taka wersja, właśnie z silk print na znacznikach, lepsza jakość elementów ogóle... inny grafik :P ... itd itp
Swego czasu, z rok temu, były słuchy od samych autorów że szykują drugą edycję ale jakoś głos po tym zaginał... szkoda :(
KurikDeVolay pisze:
09 paź 2019, 13:51
Przyznaję się bez bicia, zdarzyło mi się grać kilka razy w azula kapslami z piwka i pociągami z TTR. Było dla mnie tak samo dobrze. Gdybym mógł kupić go w tekturze za ~50zł, brałbym. 130 to cena przekraczająca dla mnie każdą granicę absurdu. ...
... popadasz ze skrajności w skrajność. Gra może mieć trochę POTRZEBNEGO plastiku, bo czemu nie, jeśli ułatwi to odbiór? Ale ostatnie trendy ciut przeginają pałkę...
A jakby była plastikowa Azula wersja była za 50 to też byś mówił o absurdzie i jak to powinna kosztować 25? :P
Podejrzewam że nie, więc problemem nie jest sama jakość wydania tylko cena tytułu w relacji do tego jak bardzo Ci się podoba gra. Azul jako gra po prostu nie jest dla Ciebie warta więcej niż 50 z plastikiem czy bez.

I rozumiem że niektórzy w ogóle nie potrzebują nic prócz dobrej mechaniki, a poza tym to mogą kapslami grać na czarno białej planszy bez grafik.
Ale chyba widzisz że to jedynie Twoje preferencje. Podejrzewam że większość osób by bez entuzjazmu podeszła do propozycji grania w Azul kapslami na kartce papieru.

To co piszesz sprowadza się do "Azul nie podoba mi się jako gra tak bardzo by był wart tyle za ile wydawca go sprzedaje i bym go kupił ale za mniej".
I w porządku przecież nikt nie każe ani lubić, ani tym bardziej kupować Azul, czy Blood Rage czy Kingdom Death czy jakąkolwiek inną grę. Znam nawet przypadki osób które robili PnP całego Twillight Imerium, bardzo wizualnie uproszczonego, bo nie potrzebowali, ani nie chcieli płacić, za obróbkę graficzna/plastik wersji retail. Tylko jest to raczej wyraz opinii/recenzji o danej grze indywidualnej osoby.

Bo ile to te " trochę potrzebnego plastiku"? Które figurki w Blood Rage "ułatwiają odbiór" a które są zbędne i tylko niepotrzebnie podbijają cenę?
Wiem że Ty masz takie a nie inne preferencje, ale sprzedaż i popularność gier które mają ten "niepotrzebny" w Twoim mniemaniu plastik, jak np Azul, jednak wskazuje że jest nie mało osób które nie podzielają Twego zdania i preferencji, więc dlaczego wydawca miałby się ich nie słuchać a w zamian robić wydania pod Twoje preferencje - które moim osobistym zdaniem nie znalazły by takiej popularności.

I nie popadam w skrajności, tylko rozmowa zaproponowana w pierwszym wpisie wątku takie przedkłada zagadnienie: wersje z plastikiem vs wersje "lite" bez niego.
I o tym można obiektywnie porozmawiać, czy byłby popyt/zysk/sens robienia takich edycji "lite" gier przez wydawców.
A nie popadać w rozmowę o preferencjach ilości plastiku w relacji do ceny i kogo są słuszniejsze, typu czy 5 figurek to ok czy 15 to też jeszcze akceptowalne itp: dla rasula retail Blood Rage to dobry balans ceny/plastiku którą uważa za wersję "lite", a ktoś by pewnie wolał wersję z kapslami za 50 pln, a dla kogoś innego cena i wersja za KS to ideał ...

****EDIT****
KurikDeVolay pisze:
09 paź 2019, 13:51
edytka: Przypomniała mi się perełka z naszego podwórka. Maximum Apocalypse niedawno na wspieraczce. Chłopaki robili co mogli, ale chcieli wydać "browarowy wypełniacz" jako produkt premium i polegli. ...
Choć nie znam tego tytułu, to wręcz idealny przykład! Dokładnie podkreśla to o czym pisałem wcześniej :D

Ta wersja nie poszła bo nie było popytu na tą grę w takim wydaniu z "plastikiem" więc kampania poległa, ergo jeśli KS się funduje, i to jeszcze z duża nadwyżka, to znaczy że takie wydanie, z tym "zbędnym plastikiem", jest dobrze/słusznie wymyślone/założone.
A to że się znajdą niektórzy którzy by chcieli taniej/inaczej/w innym kolorze... no zawsze są, do każdego tytułu, co nie znaczy że wydawca powinien się od razu rzucać do robienia wydania w innym kolorze bo X osób na BGG by wolało w odcieniu niebieskiego. Tyle i aż tyle :)
- hmmm... czy może dlatego jest niebieskie i czerwone wydanie Pandemic Legacy? :P -


I off top:
Spoiler:
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Awatar użytkownika
KurikDeVolay
Użytkownik wspierający
Posty: 380
Rejestracja: 25 paź 2018, 11:45
Lokalizacja: Milicz/Krotoszyn
Has thanked: 87 times
Been thanked: 53 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: KurikDeVolay » 09 paź 2019, 15:13

Przyjąłeś na siebie rolę adwokata diabła broniącego jak betonowy kloc tezy z pierwszego posta. Jak z resztą w każdym temacie. Szkoda strzępić gębę. Podałem przykład azula, bo to Ty zacząłeś o nim pisać. Uwielbiam gry abstrakcyjne, azul, sagrada, patchwork, ogródek. Ale azul jest najzwyczajniej zbyt drogi w stosunku do tego co oferuje. Te akrylowe płytki wcale nie tłumaczą ceny gry. Patrząc obiektywnie. Ale to offtop, Azul to też kipski przykład. Wracając do Maximum Apocalypse... Gdyby polskie wydanie było pomyślane tak jak wcześniej podany przez kogoś Dead Men Tell No Tales, gra ufundowałaby się. Pisało o tym wiele osób. Podstawka w rozsądnej cenie i figure pack dla potrzebujących. Strzał w stopę.
Swoją drogą DMTNT uwielbiam, grywam i mam figurki, bo mi się podobały. Bo są klimatyczne i patrzenie na nie poprawia mi humor. Sednem jest to, że dobrze jest mieć wybór. Niektórym dodatkowy plastik do właściwego odbioru jest potrzebny, innym nie. Nie można rozpatrywać wszystkiego tak strasznie binarnie...

Matko, znowu edit: Przypomniała mi się pasująca sytuacja z dodatkiem do DMTNT. Dodatek wprowadza trochę figurek z mackami i lekkie zmiany mechaniki. Ale cena go zabija i skreśla dla mnie i dla wielu innych osób. Wolałbym opcję z żetonami +macki jako opcja. Bo aktualnie cena jest o połowę wyższa niż podstawowej gry... Szkoda.

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1093
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: AnimusAleonis » 09 paź 2019, 15:46

KurikDeVolay pisze:
09 paź 2019, 15:13
Przyjąłeś na siebie rolę adwokata diabła broniącego jak betonowy kloc tezy z pierwszego posta. Jak z resztą w każdym temacie. Szkoda strzępić gębę.
I po co tak nieprzyjemnie ad personam? :roll:

Poza tym nie trafnie bowiem nie bronie tezy z pierwszego wpisu, wręcz przeciwnie, bo tam, jeśli przeczytasz, jest teza przedłożona że wydawcy właśnie powinni takie wersje lite, bez plastiku, robić, bo plastik jest kompletnie zbędny, ceny przez niego za duże, a jest popyt na tańsze wersje lite - i że w ogóle ten trend plastiku, wydań deluxe, i wzrastających cen jest zły i powinien być zatrzymany -

Ja, z wcześniej przedłożonych powodów, się nie zgadzam i uważam, że i nie ma wystarczającego popytu na takie wersje"lite" gdy są już wersje z plastikiem, i też te wersje które wychodzą "zbędnego plastiku" nie mają bo jest na nie popyt/zwolennicy/itd i dla nich tego plastiku jest akurat.

A mówienie że "jakby było taniej to by było lepiej/chętniej bym kupił" jest jak mówienie że woda jest mokra :P
A mówienie że "wolałbym by było taniej i jestem gotów poświęcić figurki/jakość wydania/cokolwiek by tak było" jest kompletnie subiektywne i ni jak się ma do czegokolwiek jeśli wersja obecna, w domyśle za droga w opinii tej osoby, się ufundowała/sprzedaje/jest popularna.

Tak jak pisałem wcześniej, ten przykład Maximum Apocalypse który przytoczyłeś właśnie podkreśla to że jeśli gra w takiej formie ze "zbędnym plastikiem" się ufunduje/sprzedaje że jest to wersja dobrze przemyślana/zrobiona odpowiadająca na popyt/zapotrzebowanie rynku.
KurikDeVolay pisze:
09 paź 2019, 15:13
.. Ale azul jest najzwyczajniej zbyt drogi w stosunku do tego co oferuje. Te akrylowe płytki wcale nie tłumaczą ceny gry. Patrząc obiektywnie.
No nie "obiektywnie" tylko "subiektywnie" w Twoim mniemaniu ;)
Super fan Azul czy akrylu by się nie zgodził :P
Tak samo, ja uważam że Kingdom Death to kompletny przerost formy nad treścią, ale jest nie jedna osoba która uważa że ta gra jest warta każdego grosza, i kogo opinia niby bardziej słuszna? Dla mnie moja, a dla nich ich.
Jak pisałem wcześniej, dla Ciebie, osobiście, Azul po prostu nie jest warty tej ceny SCD jako gra in totum, i nic wspólnego to z kaflami czy jakością wydania nie ma tylko i wyłącznie z ceną, bo przecież plastikową wersję za 50 byś wziął bez problemu. I w porządku, przecież nie trzeba lubić ani kupować czegokolwiek, ale jest to jednak subiektywna opinia, i tym samym debata na tej płaszczyźnie jest jałowa:

De gustibus non est disputandum ;)
KurikDeVolay pisze:
09 paź 2019, 15:13
Ale sednem jest to, że dobrze jest mieć wybór. Niektórym dodatkowy plastik do właściwego odbioru jest potrzebny, innym nie.
Kompletna zgoda, co nie znaczy że wydawcy muszą dawać wybór, lub że tytuły wydane/sprzedawane bez tego wyboru są złe czy źle przemyślane czy tylko skokiem na kasę itd itp, lub to że jeśli znajdą się jakieś osoby które by chciały dodatkowo wersje tańszą/inną/w innym kolorze/cokolwiek to wydawca powinien taką wersję robić.
Ostatnio zmieniony 09 paź 2019, 16:00 przez AnimusAleonis, łącznie zmieniany 1 raz.
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Awatar użytkownika
cactusse
Użytkownik wspierający
Posty: 219
Rejestracja: 10 sty 2012, 15:50
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 22 times
Been thanked: 21 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: cactusse » 09 paź 2019, 16:00

Po części muszę przyznać rację autorowi wątku - niektóre gry wydawane są już tylko w wersji "deluxe" (czasem marzy mi się opcja wersji "retail" do której można dokupić później lepsze komponenty) i przy niektórych co większych tytułach, wydaje mi się, że wydawca trochę przesadził i gra nic traci gdyby ją wydać w znormalizowanej wersji ("Escape Plan" bądź "Nanty Narking").
Z drugiej strony muszę oddać honor wydawcom, bo w przypadku takich skromniejszych produkcji, gra zapewne straciłaby dużo ze swojego uroku bez podrasowanych elementów (np. "Azul", "Reef" czy "Tiny Towns").

Ciekawi mnie, czy edycje "deluxe" podyktowane są głównie względami ekonomicznymi i realiami współczesnego rynku (gdzie niszowe tytuły nie są opłacalne bądź nie mają szans się przebić w normalnej edycji), czy też banalną ambicją twórców ;-)

Mr_Fisq
Posty: 86
Rejestracja: 21 lip 2019, 11:10
Has thanked: 6 times
Been thanked: 13 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: Mr_Fisq » 09 paź 2019, 19:04

AnimusAleonis pisze:
09 paź 2019, 12:36
Mr_Fisq pisze:
09 paź 2019, 12:12
Ciekawym studium przypadku które warto obserwować jest Oathsworn. Obecnie jakieś 24% graczy kupujących wybiera wersję lite, przy czym trzeba pamiętać, że mamy tutaj FOMO ...
Niezbyt tu cokolwiek ciekawego widzę.
Pokazuje że przytłaczająca większość osób nawet jeśli ma wybór to wybierze opcję "plastikową".
a) Jest to dość wzorcowy przykład "ankiety" czy ludzie chcą wersji delux, czy lite, klient ma wybór; dla mnie jest ciekawy.
Dla ustalenia uwagi: "ciekawy" nie znaczy: "pasujący do mojej tezy i dający mi wygraną w dyskusji", ale "wartościowy" gdzie możemy obserwować jakie decyzje podejmują; oczywiście pojedynczy przypadek niczego ostatecznie nie dowodzi, ale może zawsze obalać pewne hipotezy.

Jeśli dobrze czytam:
Wersję delux full bajer & plastik wybiera: ~25% kupujących
Wersję pośrednią wybiera ~50% kupujących
Wersję lite wybiera ~25% kupujących

Ja bym powiedział:
- jest zauważalny procent ludzi którzy chcą wersję lite, jak również zauważalny takich którzy chcą mieć wszystko
- większość (ale nie jakaś znowu przytłaczająca) kupuje wersję wyższą niż lite

Biorąc pod uwagę okoliczności:
- z tego co rozumiem gra jest kickstarter exclusive, nie trafi do retail'a, potencjalnie jak w tym KS nie kupisz figsów i dodatków to już nigdy nie kupisz (oczywiście mogą robić kolejne zbiórki, ale na razie pozostaje to w strefie spekulacji)
występuje więc efekt FOMO, i ludzie bardziej są skłonni kupować wyższe wersje bo być może "to jedyna taka okazja"
- to kickstarter i wydaje mi się (to moje przeświadczenie, być może niesłuszne), że klientela jest przesunięta w kierunku wydań delux
- gra wydaje się być nastawiona na klimat i imersję

uważam, że w tym wypadku procent osób preferujących wersję lite jest zaniżony.
AnimusAleonis pisze:
09 paź 2019, 12:36
- i tak przy okazji: co jest z tym ciągłym, nie tylko u Ciebie ale ogólnie, deprymowaniem popularności wydania "bo to FOMO"? Tak jakby to był jakoś gorysz czy wart politowania czy coś powód by kupić coś.
Skończmy z tym takim snobizmem, czy jak by to ująć, i sugerowaniem że no jak FOMO to to sami frajerzy są, i się nie liczy i w ogóle że prawdziwy gracz to by się nie dał złapać itd.


Chodziło Ci zapewne o deprecjonowanie, a nie deprymowanie (ale i tak + ode mnie za bardziej wyszukane słownictwo), i do takiego tekstu się odniosę:
Ja nie deprecjonuję, tylko postuluję że w wyniku FOMO (i innych sztuczek) więcej osób kupi wypasioną wersję nie w wyniku swoich preferencji, ale np. w wyniku obawy, że jeśli teraz nie kupi wersji wypasionej, to już nie będzie miał pu temu okazji. I nie uważam, że Ci ludzie to z definicji frajerzy, sam w niektórych przypadkach jestem jednym z nich (np. decyduję się kupić grę, bo obawiam się, że będzie później nie do dostania) :). Z mojej perspektywy są przypadki skrajne, w których uważam że ludzie "dali się złapać na bajer", ale są to raczej pojedyncze przypadki, a nie reguła.

AnimusAleonis pisze:
09 paź 2019, 12:36
Popyt to popyt, a powód dla którego ktoś chce coś kupić jest równie wartościowy jak każdy inny -
Tzn. ja uważam że dla mnie jako klienta, bardziej wartościowe jest że kupienie gry w wyniku namysłu i analizy, niż w wyniku impulsu i pod wpływem presji czasu. Uważam też, że jeśli moja decyzja wynika ze stanu faktycznego, a nie z tego że dałem się zmanipulować, to również jest bardziej wartościowa

AnimusAleonis pisze:
09 paź 2019, 12:36
Moim zdaniem o wiele ciekawszym studium będzie popularność, opinie, i sprzedaż nowego przystępnego/zubożonego, zwał jak zwał, dodatku do Gloomhaven, ale na wyniki tego eksperymentu trzeba będzie poczekać.
To studium będzie niereprezentatywne (wynik tańszej wersji Gloomhaven będzie moim zdaniem gorszy niż mógłby być, gdyby wychodził razem ze standardowym Gloomhavenem):
Gloomhaven już wyszedł, kupiła go masa ludzi (chyba około ~45k w samym tylko drugim rzucie w którym brałem udział) w tym część preferująca wersję tańszą (gdyby była dostępna w pierwszym rzucie), jeszcze więcej ludzi miało okazję zagrać, nawet jeśli nie kupiło gry, część tych którzy zdążyli spróbować byłaby potencjalnymi klientami wersji tańszej. Część znowu uzbierała na używkę. Te wszystkie aspekty w moim odczuciu mogą zaniżyć wynik tej nowej wersji.

Kolejny ważny aspekt - nieco subiektywy:
- ja nie widzę w tej grze rzeczy nadmiarowych, co więcej moim zdaniem standardowe Gloomhaven jest w myśl tego tematu wersją lite (może lite+ bo postacie się plastikowe, ale dzięki temu np. lepiej odróżniają się od wrogów) => mogło by być wydane z kompletem figurek zamiast tekturowych potworów, i to by była wersja delux (kosztująca pewnie z 1000PLN).


PS. Ja w tym momencie muszę niestety spasować; dyskusja zajmuje zbyt wiele mojego czasu. Natomiast dziękuję za wymianę zdań. Uważam, że warto dyskutować z ludźmi o odmiennych poglądach (jeśli jest to rzeczywiście dyskusja, czyli wymiana argumentów).

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1093
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: AnimusAleonis » 09 paź 2019, 20:22

Mr_Fisq pisze:
09 paź 2019, 19:04
a) Jest to dość wzorcowy przykład "ankiety" czy ludzie chcą wersji delux, czy lite, klient ma wybór; dla mnie jest ciekawy.
Dla ustalenia uwagi: "ciekawy" nie znaczy: "pasujący do mojej tezy i dający mi wygraną w dyskusji", ale "wartościowy" gdzie możemy obserwować jakie decyzje podejmują; oczywiście pojedynczy przypadek niczego ostatecznie nie dowodzi, ale może zawsze obalać pewne hipotezy.
Aby dopowiedzieć, bo może to co napisałem mogło źle zabrzmieć, nie chodziło mi że "nic ciekawego" bo przykład jest słaby czy nie wartościowy, bo jest, tylko "nic ciekawego" na zasadzie że zupełnie zaskakującego w tych wynikach nie ma, dla mnie oczywiście.
Mr_Fisq pisze:
09 paź 2019, 19:04
Wersję delux full bajer & plastik wybiera: ~25% kupujących
Wersję pośrednią wybiera ~50% kupujących
Wersję lite wybiera ~25% kupujących
No właśnie, to dla mnie nie jest to zaskakujące, bo gdy są takie trzy opcje wystawione obok siebie to bym właśnie mniej więcej tak oczekiwał że będzie rozłożone zainteresowanie, nie tylko przy planszówkach ale czymkolwiek, np że większość samochodów sprzedawanych są pewnie "średniej" klasy itd.

Dlatego też myślę że byłoby ciekawie się dowiedzieć ile z tych 25% które wybiera "lite" by kompletnie pasowało jeśli by tej opcji nie było, i czy byłby to na tyle duży spadek że KS by się nie ufundował czy nie. Tak samo z tymi którzy wybierają pośrednią wersję.

Bo przecież nikt nie kwestionuje że by było jakieś zainteresowanie na wersje "lite", oczywiście że jakieś by było, pytanie jest jakiej wielkości, i czy wystarczającej by wypuszczanie takiej wersji, obok czy po, wersji "plastikowej" by było warte świeczki.

Ja osobiście myślę że nie, a fakt że CMON, ani inni wydawcy podobnych tytułów, nie wypuszcza takich wersji bez plastiku wydawałoby się też to sugerować.
Mr_Fisq pisze:
09 paź 2019, 19:04
Tzn. ja uważam że dla mnie jako klienta, bardziej wartościowe jest że kupienie gry w wyniku namysłu i analizy, niż w wyniku impulsu i pod wpływem presji czasu. Uważam też, że jeśli moja decyzja wynika ze stanu faktycznego, a nie z tego że dałem się zmanipulować, to również jest bardziej wartościowa
Pewnie, w sumie każdy pradwopodobnie myśli podobnie, większość tych którzy dali się zmanipulować pewnie też ;) taki paragraf 22.
Chodziło mi po prostu o to że nie powinno się, albo raczej że nie ma sensu, własną miarką ocenia decyzji innych, i tyle.

Dla mnie osobiście takie molochy jak Zombicide czy Batman czy Joan of Arc itd, których to all-in KS to wysokich setkach jeśli nie tysiącach złotych są liczone, to kompletne pomylenie clou planszówki i są to dla mnie absolutnie przecenione i niezrozumiałe projekty, ALE, i to szczególnie wobec popularności/sprzedaży/itd tych tytułów, nie stawiałbym tezy że CMON czy Monolith czy Mythic źle czy nieadekwatnie wydali te gry i że powinni jeszcze wersje lite zrobić bo tak by było lepiej bo wtedy może i ja bym kupił.... po prostu ich nie kupuje i gram w inne wcale nie gorsze gry ;)
Mr_Fisq pisze:
09 paź 2019, 19:04
To studium będzie niereprezentatywne ...
Gloomhaven już wyszedł, ....
Napisałem ciekawy, nie reprezentatywny ;)
Nie myślę że będzie reprezentatywne, bo w sumie to przecież tylko jeden przypadek, ale pokaże czy taka wersja mocno "lite" się obroni, pośród osób którzy już mają Gloomhaven i też tych którzy wcześniej Gloomhaven nie znali.
Poza tym była rozmowa wcześniej by wydawcy wypuszczali takie wersje "lite" po premierze/KS tej wersji plastikowej, więc to że Gloomhaven już wyszedł to akurat dobry przykład w tym przypadku.
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Mr_Fisq
Posty: 86
Rejestracja: 21 lip 2019, 11:10
Has thanked: 6 times
Been thanked: 13 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: Mr_Fisq » 09 paź 2019, 20:49

AnimusAleonis tak jak pisałem wyżej, niestety pasuję, ale dziękuję za dyskusję :)

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1093
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 152 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: AnimusAleonis » 09 paź 2019, 21:13

Mr_Fisq pisze:
09 paź 2019, 20:49
AnimusAleonis tak jak pisałem wyżej, niestety pasuję, ale dziękuję za dyskusję :)
Sam dziś mogłem się tak rozpisać tylko ponieważ akurat dwa popołudniowe spotkania mi się wykruszyły i miałem labę :P
Wzajemnie dziękuję za wymianę zdań, również zawsze chętnie podyskutuje i pozdrawiam :)
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

bardopondo
Użytkownik wspierający
Posty: 285
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:18
Has thanked: 11 times
Been thanked: 14 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: bardopondo » 09 paź 2019, 22:02

AnimusAleonis pisze:
08 paź 2019, 15:27


Jakby teraz w sklepach prócz Brass Lancashire za 200 był też Brass oryginalny za 100 to czego sprzedaż byłaby większa, i to znacznie, nie jest chyba zagadką... ja wiem co bym wybrał :D
Kupiłem starego Brassa za właśnie 100 pln i Birmingham. Po co mi 2 prawie identycznie wyglądające gry, zwłaszcza że ten stary Brass to już historia planszówek i też bardzo dobrze się prezentuje (oczywiście dla kogoś kto docenia takie stare wydania)

Awatar użytkownika
cactusse
Użytkownik wspierający
Posty: 219
Rejestracja: 10 sty 2012, 15:50
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 22 times
Been thanked: 21 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: cactusse » 15 paź 2019, 15:38

Na kickstarterze właśnie pojawiło się "Emperor's Choice" wydawnictwa Tasty Minstrel Games.
Jak sam wydawca wspomina w opisie projektu, "deluxe" to teraz nowy "normal" i jedyną dostępną wersją będzie ta za 100$ ... ;-)

Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5782
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 47 times
Been thanked: 155 times

Re: Tańsze wersje gier

Post autor: rattkin » 15 paź 2019, 17:10

KurikDeVolay pisze:
09 paź 2019, 13:37
Lepszy przykład: Tapestry. Te polepione z kupy kasztany, przemalowane później plakatówką
Zrobiłeś mi dzień, tak bardzo mi zrobiłeś dzień :)

W przypadku Azul plastik jest uzasadniony. Oczywiście, dla samej rozgrywki tekturki byłyby zupełnie w porzadku, ale tutaj dochodzi jeszcze aspekt interakcji z komponentami, częste ich dotykanie, przesuwanie, stukanie kafelkiem o kafelek i słuchanie dźwięków jakie wówczas wydają. Jebitne 10cm czy 20cm figurasy często zwykle tylko sobie po prostu stoją całą grę w jednym miejscu - a i dotykać ich strach, bo a) człowiek się pokłuje od ostrych krawędzi i b) bo się zepsuje i będzie płacz. A cały ten plastik zajmuje miejsce, rozdyma pudło, albo wręcz i wymaga dwóch lub więcej. Gra planszowa, z tego czym miała być na początku - małym przenośnym pudełkiem pełnym radości, zamienia się w wielką, ciężką lodówkę pełną celebry i zabawek. Nie o takie hobby nic nie robiłem.

Ja nie lubię gier z dużą ilością figurek. Jeśli figurek jest, dajmy na to, więcej niż 10, to to już jest jakiś tam taki zabawkowy onanizm, realizacja skrytych marzeń, żeby sobie te żołnierzyki zabrać do wanny i wesoło się z nimi pluskać. Za duże figurki zasłaniają pole gry. Za dużo figurek rozmywa ich znaczenie w kontekście rozgrywki. Dobrze zaprojektowana (interfejsowo) gra planszowa rozumie, że rozkładanie akcentów jest ważne.
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

ODPOWIEDZ