Recenzenci gier których oglądamy/czytamy

Tutaj można dyskutować na tematy ogólnie związane z grami planszowymi, nie powiązane z konkretnym tytułem.
Awatar użytkownika
rattkin
Użytkownik wspierający
Posty: 5617
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:00
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 9 times
Been thanked: 53 times

Re: Recenzenci gier których oglądamy/czytamy

Post autor: rattkin » 10 maja 2019, 13:27

pan_satyros pisze:
10 maja 2019, 10:57
równie istotne jest dla mnie to, że gry nie istnieją w próżni, ten sam tytuł jako nowość dla laika może zyskac znacząco inne noty, niż od doświadczonego gracza
To, tak bardzo to.
TOP 10 | Kolekcja
Ponad 30 dokonanych transakcji na forum.

rav126
Użytkownik wspierający
Posty: 116
Rejestracja: 27 paź 2010, 00:56
Has thanked: 10 times
Been thanked: 6 times

Re: Recenzenci gier których oglądamy/czytamy

Post autor: rav126 » 05 cze 2019, 20:48

A ja chciałbym poruszyć kwestię patronatu recenzentów nad grami, czyli logo na okładce.

Gambit w filmiku o Pangei powiedział, że zdecydował się na patronat nie ogrywają wcześniej gry.

Teraz w komentarzu pod recenzją Railroad Ink napisał, że zdecydował się na patronat kościanych Osadników po zagraniu w prototyp (pisze że jeszcze w produkcyjną wersję nie grał i czeka na egzemplarz od Portalu).

No i teraz właśnie ciekawe jest jak to wygląda u różnych recenzentów? Mają tu swoje konta, więc mogą wziąć udział w dyskusji. W ile gier, którym patronują zagrali przed decyzją o umieszczeniu ich logo na pudełku? Bo na tym przykładzie wygląda na to, że wydawcy stawiają ich przed wyborem "take it or leave it". Pewnie wiąże się to z gratyfikacją finansową, ale jeżeli tak jest, to ile wart jest taki patronat? Nie mówię o sytuacji idealnej, gdzie recenzent zagrał w grę, w pełni się pod swoją opinią podpisuje, i skoro daje swoje logo, no to oczywiście powinien być za to wynagrodzony. Jestem ciekawy waszej opinii, a może też jakiś recenzent się wypowie, jak to wygląda "od kuchni".

Awatar użytkownika
Scamander
Użytkownik wspierający
Posty: 261
Rejestracja: 05 gru 2018, 14:20
Has thanked: 15 times
Been thanked: 7 times

Re: Recenzenci gier których oglądamy/czytamy

Post autor: Scamander » 05 cze 2019, 21:48

Jeśli patronatem objęta jest gra której patronujący nie zna to znaczy nie mniej nie więcej tyle, że patronatem objęty jest wydawca a nie gra :lol: . Jak dla mnie słabe ale kompletnie mnie to nie rusza bo znaczek na pudełku to jest ostatnia rzecz na którą patrzę a może Gambitowi wpadło parę groszy to niech chłopak ma bo jeśli chodzi o recenzje to dobrą robotę robi od lat.

windziarz44
Użytkownik wspierający
Posty: 858
Rejestracja: 17 lip 2012, 12:49
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 2 times

Re: Recenzenci gier których oglądamy/czytamy

Post autor: windziarz44 » 05 cze 2019, 22:14

rav126 pisze:
05 cze 2019, 20:48
No i teraz właśnie ciekawe jest jak to wygląda u różnych recenzentów? Mają tu swoje konta, więc mogą wziąć udział w dyskusji. W ile gier, którym patronują zagrali przed decyzją o umieszczeniu ich logo na pudełku? Bo na tym przykładzie wygląda na to, że wydawcy stawiają ich przed wyborem "take it or leave it".
Nasze logo (Gradania) pojawiło się/ pojawi się na niewielu, bo może 5-6 grach. Tylko raz zdarzyło nam się podjąć decyzję o patronacie, na szybko, bez większego przemyślenia. Pozostałe gry staramy się ograć, zanim zdecydujemy się na patronat. Ale znów, my jesteśmy malutkim, niszowym kanalikiem, z podcastami. Także propozycji takowych dostajemy bardzo niewiele. W przypadku Gambita, Game Trolla etc. takich propozycji zapewne jest o niebo więcej.
Z mojego doświadczenia, żaden z wydawców nie stawiał przed wyborem, o którym piszesz.
rav126 pisze:
05 cze 2019, 20:48
Pewnie wiąże się to z gratyfikacją finansową, ale jeżeli tak jest, to ile wart jest taki patronat? Nie mówię o sytuacji idealnej, gdzie recenzent zagrał w grę, w pełni się pod swoją opinią podpisuje, i skoro daje swoje logo, no to oczywiście powinien być za to wynagrodzony. Jestem ciekawy waszej opinii, a może też jakiś recenzent się wypowie, jak to wygląda "od kuchni".
Raczej nie ma gratyfikacji finansowej za patronat. Raczej jakieś egzemplarze goer na konkursy etc. Swoje logo na pudełku z fajną, polecaną grą to jest prestiż dla rezenzentów. Myślę, że to główna motywacja.
Inną kwestią, że są wydawnictwa, które z defaultu współpracują z jakimiś kanałami, stronami etc. i logo na grze znajduje się tam z automatu.

Awatar użytkownika
Ardel12
Użytkownik wspierający
Posty: 995
Rejestracja: 24 maja 2006, 16:26
Lokalizacja: Milicz/Wrocław
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Re: Recenzenci gier których oglądamy/czytamy

Post autor: Ardel12 » 06 cze 2019, 09:05

Z jednej strony opis Windziarza jest zrozumiały i akceptowalny, z drugiej jednak trochę mi nie trybi. Rozumiem współpracę recenzent <-> firma, ale raczej w sferze: "wiemy, że tworzysz rzetelne recenzje no to masz tutaj kolejny tytuł przedpremierowo". Niż lajkowałeś nasze poprzednie tytuły to i na tym twoje logo ma być.

Konkretni recenzenci mają swoje gusta i patrząc na typ gry mogę się spodziewać kto ją zrecenzuje i jaki wydźwięk niesie ze sobą ocena (np. ogrywający ciężkie eurosuchary wystawi bardziej trafioną opinię kolejnej grze Lacerdy niż recenzent zajmujący się grami przekrojowo). Biorąc pod uwagę wspomnianą współpracę, mogę przestać ufać danemu recenzentowi jak wtopi i obejmie patronatem średniaka, bo nie ograł go wcześniej.

Awatar użytkownika
Gambit
Użytkownik wspierający
Posty: 3923
Rejestracja: 28 cze 2006, 12:50
Lokalizacja: Gdańsk
Has thanked: 28 times
Been thanked: 28 times
Kontakt:

Re: Recenzenci gier których oglądamy/czytamy

Post autor: Gambit » 06 cze 2019, 09:11

rav126 pisze:
05 cze 2019, 20:48
A ja chciałbym poruszyć kwestię patronatu recenzentów nad grami, czyli logo na okładce.

Gambit w filmiku o Pangei powiedział, że zdecydował się na patronat nie ogrywają wcześniej gry.
Dokładniej rzecz biorąc nie grając kilku pełnych partii. Usiadłem do gry na Pyrkonie i rozegrałem jedną erę. Dopiero po tym podjąłem decyzję. Ryzykowną? Na pewno. Ale tak jak kiedyś napisałem, łatwo patronuje się gry będące od jakiegoś czasu na rynku, które ktoś wydaje teraz po polsku. Gorzej w momencie, kiedy pojawia się gra autorska. Gra, którą można zobaczyć tylko w wersji prototypowej. Czasem nie da się takiej gry ograć tak mocno jakby się chciało. Czasem trzeba zaryzykować. A moim zdaniem, gry autorskie, też powinny mieć szansę na otrzymanie patronatów.
rav126 pisze:
05 cze 2019, 20:48
Teraz w komentarzu pod recenzją Railroad Ink napisał, że zdecydował się na patronat kościanych Osadników po zagraniu w prototyp (pisze że jeszcze w produkcyjną wersję nie grał i czeka na egzemplarz od Portalu).
Jak wyżej. Zagrałem, było bardzo fajnie, po przemyśleniu zdecydowałem się na patronat.
rav126 pisze:
05 cze 2019, 20:48
No i teraz właśnie ciekawe jest jak to wygląda u różnych recenzentów? Mają tu swoje konta, więc mogą wziąć udział w dyskusji. W ile gier, którym patronują zagrali przed decyzją o umieszczeniu ich logo na pudełku?
W moim przypadku nie było gry, której podjąłbym się patronatu, choć raz nie siadając do stołu (nawet na część rozgrywki, jak w przypadku Pangei). Jeśli był to prototyp, to musiał być w finalnym stadium prac nad mechaniką (wygląd bez znaczenia).
rav126 pisze:
05 cze 2019, 20:48
Bo na tym przykładzie wygląda na to, że wydawcy stawiają ich przed wyborem "take it or leave it". Pewnie wiąże się to z gratyfikacją finansową, ale jeżeli tak jest, to ile wart jest taki patronat? Nie mówię o sytuacji idealnej, gdzie recenzent zagrał w grę, w pełni się pod swoją opinią podpisuje, i skoro daje swoje logo, no to oczywiście powinien być za to wynagrodzony. Jestem ciekawy waszej opinii, a może też jakiś recenzent się wypowie, jak to wygląda "od kuchni".
W przypadku gier autorskich (znaczy tych, które nie są polskimi wersjami zagranicznych tytułów) faktycznie jest to trochę now or never. Nie spotkałem się w naszym kraju z taką praktyką jak na zachodzie, gdzie kolejne printy gry dostają na pudełku znaczek jakości jakiegoś recenzenta. U nas raczej wchodzisz na początku, albo nie wchodzisz. I tak jak pisałem, decyzja w przypadku polskich wersji zagranicznych tytułów jest prosta, bo człowiek ma ten tytuł już choć trochę ograny (no chyba, ze jest równoczesna premiera). Ale to "now or never" nie jest w moich oczach złośliwą praktyką wydawców, którzy czatują na nieświadomego recenzenta.
Gratyfikacji finansowej nie ma żadnej. Jedyna rzecz, to czasem dodatkowe egzemplarze gry, które trafiają do widzów/czytelników jako nagrody w konkursie. Dodatkowo, takie ekstra egzemplarze nie zawsze się pojawiają. Logo na pudełku jest fajną sprawą, ale ja nie zauważyłem żadnego przełożenia między pojawieniem się na jakimś pudełku, a nagłym wzrostem popularności kanału. Po prostu mogę sobie powiedziec przed lustrem o jeden raz więcej, że jestem zaje@#&ty :)
windziarz44 pisze:
05 cze 2019, 22:14
Ale znów, my jesteśmy malutkim, niszowym kanalikiem, z podcastami. Także propozycji takowych dostajemy bardzo niewiele. W przypadku Gambita, Game Trolla etc. takich propozycji zapewne jest o niebo więcej.
To samo w moim przypadku. Plebiscyty swoje, ale rzeczywistość swoje. Pojawiłem się na kilku pudełkach, ale propozycje dostałem jeśli dobrze policzyłem cztery. Pozostałe kilka razy to moja inicjatywa, bo odzywałem się do wydawcy i pytałem o możliwość patronatu wiedząc, że mam już na kanale recenzję gry w angielskiej wersji językowej, z wysoka oceną (na przykład Mage Knight). Wydawcy zresztą rzadko szukają patronów wśród takich kanałów jak mój. Game Troll TV - to jest ich główny partner z uwagi na zasięgi. Moje pozytywne recenzje, które sprawiają, że kilka osób zaczyna rozglądać się za danym tytułem nie są zauważane przez większość dużych wydawców.

Awatar użytkownika
kwiatosz
Użytkownik wspierający
Posty: 7403
Rejestracja: 30 sty 2006, 23:27
Lokalizacja: Romford/Londyn
Has thanked: 17 times
Been thanked: 33 times
Kontakt:

Re: Recenzenci gier których oglądamy/czytamy

Post autor: kwiatosz » 06 cze 2019, 09:12

Z drugiej strony średniaki najlepiej się sprzedają, więc więcej osób zobaczy logo recenzenta.
Bólu sporo, chociaż faktów promil, jeden średnik. Więc literacko to się jakoś broni.

ZnadPlanszy kwiatosza|ZnadPlanszy gradaniowe
Rebel Times - miesięcznik miłośników gier

kisiel365
Użytkownik wspierający
Posty: 216
Rejestracja: 10 paź 2016, 18:35
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 2 times
Been thanked: 3 times

Re: Recenzenci gier których oglądamy/czytamy

Post autor: kisiel365 » 07 cze 2019, 00:34

Miło mi, że pomimo, że temat jest dość kontrowersyjny i potrafi wzbudzić emocje, to od ostatniego odgrzebania wątku, póki co uniknęliśmy jeszcze g..burzy (a może już wyczerpały się siły i argumenty na poprzednich 63 stronach :P). Cóż, każdy musi samemu ocenić wiarygodność recenzji i rekomendacji ludzi, których ogląda, czyta czy słucha. Ja z różnych powodów przestałem wierzyć większości rekomendacji w sieci, pomimo że zobaczę niejedną rozgrywkę czy wyjaśnienie zasad. Dla mnie dodatkowy znaczek na pudełku nie rozstrzygnie o zakupie. Wymagam obecnie dużo więcej niż kiedy zaczynałem tworzyć kolekcję gier. Z wielu zakupów dokonanych dawniej pod wpływem dobrej rekomendacji nie jestem zadowolony. Czy winię recenzentów? Raczej nie. Zastanawiam się natomiast czy gdybym przełożył pracę recenzenta na branżę, w której pracuję to czy z czystym sumieniem podpisałbym się pod swoim dziełem, czy czułbym satysfakcję z rzetelnie wykonanej pracy i czy byłoby to zgodne z moim kodeksem moralnym. Często niestety nie. Stąd moja rezerwa do KS, wielu kanałów polskich i zagranicznych. Coraz bardziej zastanawiam się nad cofnięciem subskrypcji pozostałych resztek na YT typu MvM czy Rahdo, które sporo straciły w moich oczach i nie rokują, aby coś miało się zmienić w tej kwestii. Fajnym kontrprzykładem jest natomiast HC, które ogrywa prototypy czasem nawet z twórcami (dostali przepiękne manto przy okazji dodatku do FCMa, grali z Colem W. w nowego Pamira gadając o procesie tworzenia nowego wydania). Nominacje i wyróżnienia dają za gry, które ograli w zeszłym roku. Może dlatego mają wpływy z Patronite, a może dlatego, że je mają, mogą sobie na to pozwolić.

ODPOWIEDZ