Filozofia kupowania gier

Tutaj można dyskutować na tematy ogólnie związane z grami planszowymi, nie powiązane z konkretnym tytułem.
Awatar użytkownika
Marx
Użytkownik wspierający
Posty: 2407
Rejestracja: 24 sty 2016, 10:50
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 20 times
Been thanked: 6 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Marx » 28 sty 2016, 14:54

KubaP pisze:Och, czuję nadchodzący cudowny, cudooowny flejm pomiędzy planszówkową Polską A i B!
Graczami gorszego sortu!
Waiting is the hardest part.

Z nimi przychodzi mi się pożegnać

mr_pepeush
Użytkownik wspierający
Posty: 120
Rejestracja: 29 gru 2014, 16:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: mr_pepeush » 28 sty 2016, 14:55

My jesteśmy tu, gdzie wszyscy gracze. Oni - tam gdzie stało ZOMO!

Z dyskusji o tym "jakie gry kupujemy i dlaczego" wyszła swiatopogladowa pogadanka "czy warto kupić następne". Mam wrażenie, że takie pytanie w tym miejscu najlagodniej potrafię określić jako "retoryczne".

Awatar użytkownika
Kapelatejesy
Posty: 93
Rejestracja: 21 wrz 2014, 17:04
Lokalizacja: Warszawa

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Kapelatejesy » 28 sty 2016, 15:06

Vester pisze:Ergo, narzekają Ci, którym brakuje grosza albo normalnej baby.
Czy ja wiem... Wydaj mi się, że lepsza połowa jest kluczowa przy filozofii dobierania kolekcji. Sam zazwyczaj nie myślę kupując, czy i kiedy będę miał w to grać. Na szczęście jak żaden głos rozsądku w głowie nie mówi "nie kupuj tej gry!", to mówi to głos rozsądku spoza głowy ^^

Awatar użytkownika
Fruczak Gołąbek
Użytkownik wspierający
Posty: 884
Rejestracja: 29 wrz 2009, 00:56
Lokalizacja: Warmińsko-mazurskie

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Fruczak Gołąbek » 28 sty 2016, 15:14

Ostatnio robiłem żonie przegląd jej włóczki. Robi na drutach, to jej hobby. Powyciągałem z różnych miejsc. Tu torebeczka z włóczką to tam. Wyszło tego 2 ogromne regały. Przy małym dzieciaku nie przerobi tego przez dłuuuugi czas. Oczywiście co jakiś czas chce nową włóczkę, której nie ma gdzie trzymać. Kupić musi bo okazja, bo wykupią, po później to dopiero za rok będzie. O milionach par nieużywanych butów, ubrań, szaliczków, torebek już nie wspominam.
Ja jej nie robię wyrzutów, za bardzo nie kontroluję, a ona nie czepia się jak pojawia się jakiś Kickstarter od Cool Mini or Not ;).
Każdy ma jakieś swoje odchyły.

c08mk
Użytkownik wspierający
Posty: 1777
Rejestracja: 02 sie 2013, 16:24
Lokalizacja: Rzeszów
Has thanked: 12 times
Been thanked: 40 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: c08mk » 28 sty 2016, 15:16

Ja raczej nie kieruję się filozofią przy kupowaniu gier.
Częściej kieruję się logiką i ekonomią, czasem estetyką, a czasem musthave'em : )

Awatar użytkownika
karawanken
Użytkownik wspierający
Posty: 2136
Rejestracja: 28 wrz 2014, 19:53
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 8 times
Been thanked: 6 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: karawanken » 28 sty 2016, 17:09

Fruczak Gołąbek pisze:Ostatnio robiłem żonie przegląd jej włóczki. Robi na drutach, to jej hobby. Powyciągałem z różnych miejsc. Tu torebeczka z włóczką to tam. Wyszło tego 2 ogromne regały. Przy małym dzieciaku nie przerobi tego przez dłuuuugi czas. Oczywiście co jakiś czas chce nową włóczkę, której nie ma gdzie trzymać. Kupić musi bo okazja, bo wykupią, po później to dopiero za rok będzie. O milionach par nieużywanych butów, ubrań, szaliczków, torebek już nie wspominam.


Normalnie z moją jest dokładnie to samo :D



- Kochanie na co ci kolejny motek? Całą szafę masz zawaloną.

- Na to samo, na co ci nowa gra, (i koronny argument) z włóczki to ja przynajmniej coś przydatnego robię.

Awatar użytkownika
espresso
Użytkownik wspierający
Posty: 1392
Rejestracja: 22 lut 2010, 12:00
Lokalizacja: poznań
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: espresso » 28 sty 2016, 17:36

Ja w 2015 roku miałam nie kupować gier i w rezultacie w kolekcji przybyło mi 19 tytułów, z czego 3/4 oczywiście z pełną świadomością zakupiłam :mrgreen: Niektóre "bo promocja", inne "bo crowdfunding" (chociaż z tego się już wyleczyłam), a jeszcze inne, bo zwyczajnie mnie zainteresowały. Nie ma tutaj wielkiej filozofii - jeżeli w budżecie są środki na kolejne pudło, to nie widzę powodu, żeby się jakoś specjalnie usprawiedliwiać czy szukać wymówek.

Coin22
Użytkownik wspierający
Posty: 479
Rejestracja: 11 lis 2015, 21:59
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Coin22 » 28 sty 2016, 17:50

W sumie pisząc ten temat myślałem bardziej o poznaniu waszych strategii zakupowych a raczej czym się kierujecie w ustaleniu jaka gra następna a jakiej nie kupie mimo że fajna.

Ale dyskusja o nalogach też ciekawa :-)

Awatar użytkownika
karawanken
Użytkownik wspierający
Posty: 2136
Rejestracja: 28 wrz 2014, 19:53
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 8 times
Been thanked: 6 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: karawanken » 28 sty 2016, 18:00

Coin22 pisze:W sumie pisząc ten temat myślałem bardziej o poznaniu waszych strategii zakupowych a raczej czym się kierujecie w ustaleniu jaka gra następna a jakiej nie kupie mimo że fajna.


Moja strategia jest taka, że tak długo podejmuje decyzję aż małżonka grozi, że mnie zabije jeśli jeszcze raz choć słowem wspomnę o jakiejkolwiek grze :D

Awatar użytkownika
espresso
Użytkownik wspierający
Posty: 1392
Rejestracja: 22 lut 2010, 12:00
Lokalizacja: poznań
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: espresso » 28 sty 2016, 18:23

Coin22 pisze:W sumie pisząc ten temat myślałem bardziej o poznaniu waszych strategii zakupowych a raczej czym się kierujecie w ustaleniu jaka gra następna a jakiej nie kupie mimo że fajna.
Ja nie mam strategii. Na bieżąco śledzę zapowiedzi i premiery, więc jak coś mi wpadnie w oko, to kupuję (a decyzja zapada zwykle jeszcze przed premierą). Jak trafi się ciekawa promocja, to potrafię kupić grę, o której nie wiem zbyt dużo. Czasami jest też tak, że zakupami poprawiam sobie humor, a mój mąż bardzo się cieszy, jeżeli zamiast kolejnego ciucha kupię grę :D I szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia, o jakim nałogu tutaj piszecie, nie spotkałam się z niczym takim :roll:

misioooo
Użytkownik wspierający
Posty: 5206
Rejestracja: 19 sty 2012, 08:42

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: misioooo » 28 sty 2016, 19:50

Ja nie kupuję... 90% mam pożyczone od przyjaciół na "długo"... Czasem też coś wymienię... Ale moją wyślę później ;)
Sprzedam / wymienięKeyflower+dodatki, Nemo's War, Alien Uprising, Hunt Unknown Quarry, inne

Awatar użytkownika
Ardel12
Użytkownik wspierający
Posty: 1065
Rejestracja: 24 maja 2006, 16:26
Lokalizacja: Milicz/Wrocław
Has thanked: 2 times
Been thanked: 11 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Ardel12 » 28 sty 2016, 20:10

Biję się w pierś. Ja też nałóg mam, oj mam. Podjaram się recenzjami - kupuje. Scena jest bardzo okazyjna - już do mnie paczka jedzie. Grałem u kogoś i nie chcę mieć tak mało okazji do grania w dany tytuł - patrz poprzednie.

A co do zbierania unormowanej/uśrednionej kolekcji (równomierny rozkład mechanik/zaawansowania/liczby graczy itp), to w sumie jedynie się trzymam tego do mechanik, które najrzadziej lądują na stole lub raczej typów gier planszowych. Idealnym przykładem są gry wojenne typu Chaos in the Old World albo Blood Rage. W swojej kolekcji posiadam chaos oraz eclipse (tak wiem dla wielu jest to bardziej euro suchar) i nie widzę potrzeby zakupy kolejnej wojenki. Liczba graczy u mnie rzadko przekracza 3 os, więc kolejnych pudełek do zbierania kurzu nie potrzebuję. Z drugiej strony tytułów działających dobrze na 2-3 osoby w stylu euro mam od grona: CO2, Trickerion, Gallerist, Badacze Głębin i choć każdy z nich, mocno uogólniając, to worker placement to wcale nie mam zahamowań by jeszcze bardziej rozszerzyć moją kolekcję o kolejne tytuły. Każdy z nich ma inny klimat, ciekawą mechanikę i stawia całkowicie inne wyzwania. Jeśli trafiam na kolejny euro suchar, który mnie porwie, to bez zmrużenia okiem wydam na niego pieniądze.

Toomek
Użytkownik wspierający
Posty: 502
Rejestracja: 29 sty 2015, 21:31
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Toomek » 28 sty 2016, 20:21

Ja kupując grę kieruję się w 99% przypadków tematyką (zrobiłem wyjątek dla Red7). Nie kupię nawet najciekawsze mechaniki, jeżeli będzie opakowania w coś co mnie kompletnie nie interesuje (lub, co gorsza, zupełnie mi się wizualnie nie podoba). Gry to dla mnie, oprócz móżdżenia, możliwość przeżycia czegoś, czego w "realu" nie mam.

Tak, czasem (ale rzadko) kupuję coś, w co raczej z obecnym składem nie zagram. Ale wierzę w siłę społecznościowego umawianią się, a niektóre pozycje chcę mieć... tak po prostu :).

Awatar użytkownika
Rocy7
Użytkownik wspierający
Posty: 5506
Rejestracja: 05 maja 2013, 14:10
Lokalizacja: Warszawa / Kobyłka

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Rocy7 » 29 sty 2016, 08:26

Coin22 pisze:W sumie pisząc ten temat myślałem bardziej o poznaniu waszych strategii zakupowych a raczej czym się kierujecie w ustaleniu jaka gra następna a jakiej nie kupie mimo że fajna.

Ale dyskusja o nalogach też ciekawa :-)
Ślędzę na bieżąco nowości na forum, BGG (hotness) i KS.

Lubie klimat, wiec gry w universum Star Trek, Star Wars (SG-1 też by mnie zaciekawiło) przyciagają moja uwage. Kosmos, postapokalipsa, fantasy, starozytność tez jest plusem. Anime, zombi, gry historyczne rzadziej mnie ciekawią.
Toomek pisze:Nie kupię nawet najciekawsze mechaniki, jeżeli będzie opakowania w coś co mnie kompletnie nie interesuje (lub, co gorsza, zupełnie mi się wizualnie nie podoba). Gry to dla mnie, oprócz móżdżenia, możliwość przeżycia czegoś, czego w "realu" nie mam.
Zwracam uwagę na wykonanie i wygląd elementów, lubie figurki. Gra zbyt abstrakcyjna, zbyt eurowata z reguły odpada, tak samo jak gry "bloczkowe".

Mam swoje ulubione kategorie gier jak 4X, dungeon crawler, przygodówki, ponieważ w chwili obecnej brakuje mi w kolekcji dobrych gier tego typu (Burning Suns sie nie liczy bo to print and play, Dungeon Saga nie jest gra dobrą[emoji14]) zwracam na nie szczególna uwagę.

Mam też swoje ulubione elementy w grach jak specjalne zdolnosci graczy, unikalne frakcje, tajne cele, zagrywanie kart (ale nie deck building). Nie lubię blefu, licytacji i negocjacji, gier na zasadzie "pasjansa", gdzie gracze grają obok siebie.

Szczegółowe kryteria (im większy hype na grę tym mniej z tych kryteriow biorę pod uwagę)

1) gatunek gry (czyste karcianki, LCG i kooperacje z reguły odpadają, wiekszość bitewniaķów oprócz kosmicznych też).
2) autor gry, czy lubie inne gry tego samego autora? czy gra jest porównywana z inną, którą lubie?
3) czy kupiłem coś od tego wydawnictwa i mi wybitnie nie podeszło?
4) czas gry (preferowane do 120 minut) i ilość graczy (2-5)
5) czy mam już ciekawą grę tego typu? czy jeśli będę miał dwie każda wyląduje na stole co jakiś czas?
6) stosunek cena do zawartosci ? (Dotyczy zwłaszcza tytułów z KS, gdzie czasem nawet z exclusive opłacalność jest średnia)
7) (tylko crowdfunding) czas realizacji oraz realnosc tego terminu? odpuszczam gry na które musiałbym za długo czekac, bo jest spora szansa, iż w międzyczasie pojawi się coś ciekawszego
8) (tylko crowdfunding) ile rzeczy jest w exclusive i czy jeśli nie kupię w KS będę przepłacał (dotyczy w szczególności gier od Cool Mini or Not)
9) instrukcja gry, czasem filmik z rozgrywki
10) recenzje gry zwłaszcza te negatywe + opinie z forum jeśli są
11) zadaje dodatkowe pytania na forum o wady wymieniane w recenzjach
12) czy będę miał z kim grać choćby raz na pół roku?
13) jaka jest szansa, że będzie wersja PL i ile musiałbym na to czekać.

Staram się nie kupować gry, jeśli jest bardzo duża szansa, że i tak będę miał okazje ją wypróbować przed kupnem.

Awatar użytkownika
donmakaron
Użytkownik wspierający
Posty: 2410
Rejestracja: 16 kwie 2009, 09:33
Has thanked: 20 times
Been thanked: 47 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: donmakaron » 29 sty 2016, 09:02

A większość z was dogłębnie poznaje gry przed zakupem? Czytacie recenzje, siedzicie w pracy na jutubie i mielicie dziesiąty unboxing i jedenasty gameplay, czytacie opisy w każdym sklepie i fora na bgg?
Pytam bo ja rzadko jakoś super mocno się zapoznaję z grą. Przeczytam może recencję, przejrzę galerię na bgg, jak mi zależy, to sprawdzę na forum kilka pierwszych i ostatnich postów. Instrukcji raczej nie czytam. Zakupy z których jestem najbardziej zadowolony, zrobiłem na podstawie (nazwijmy to) intuicji. Oglądam galerię na bgg i widzę, że to coś dla mnie. Przeczytam skrócony opis i już wiem, że to gra mojego życia. Nie mam tak jakoś bardzo często, ale jeszcze nigdy się nie pomyliłem. Za to wtopiłem trochę kasy na grach, które z filmików, recencji, obserwowanych rozgrywek i tak dalej, wyglądały na świetne, a okazały się takie sobie.
Mowa oczywiście o grach, których nie znamy i nie kojarzymy.

Awatar użytkownika
BartP
Administrator
Posty: 3965
Rejestracja: 09 lis 2010, 12:34
Lokalizacja: Gdynia
Has thanked: 61 times
Been thanked: 74 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: BartP » 29 sty 2016, 09:22

Ja czytam instrukcję i oglądam recenzje. Nie kupuję na podstawie zdjęć i intuicji. Wynika to z tego, że w grach bywają mechanizmy, których nie lubię i nieraz dopiero instrukcja je ujawnia, że np. są tam jakieś licytacje albo że w swoim ruchu ma się ileś tam punktów akcji do wykorzystania i trzeba je zoptymalizować (downtime).
Sprzedam Dilluvia Project, Dokmus, Amun-Re: The Card Game, duck! duck! Go!
Kupię Lowlands, Verona Twist, Kerala i inne

c08mk
Użytkownik wspierający
Posty: 1777
Rejestracja: 02 sie 2013, 16:24
Lokalizacja: Rzeszów
Has thanked: 12 times
Been thanked: 40 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: c08mk » 29 sty 2016, 09:47

Etap kupowania na intuicję mam za sobą. Teraz zawsze najpierw czytam instrukcję, oglądam video, przeglądam zdjęcia, patrzę co gracze piszą w recenzjach. Zamykam oczy i na podstawie tych informacji wizualizuję sobie jak bym miał grać w tą grę. : )
Biorę też pod uwagę wydawcę jeżeli to jest wersja polska. Głównie chodzi o dodatki, bo niestety ale często polscy wydawcy wydają podstawkę która zawsze się sprzeda, a z dodatkami już nie chcą ryzykować. Ja w takim przypadku też nie chcę ryzykować.

Awatar użytkownika
Rocy7
Użytkownik wspierający
Posty: 5506
Rejestracja: 05 maja 2013, 14:10
Lokalizacja: Warszawa / Kobyłka

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Rocy7 » 29 sty 2016, 09:48

donmakaron pisze:A większość z was dogłębnie poznaje gry przed zakupem? Czytacie recenzje, siedzicie w pracy na jutubie i mielicie dziesiąty unboxing i jedenasty gameplay, czytacie opisy w każdym sklepie i fora na bgg?
zalezy od dostępnosci tych informacji z reguły instrukcje staram się przeczytać (o ile jest):
1) oparłem się Alien vs Predator z uwagi na negatywne opinie, wieć jakieś wnioski z błędów wyciągam.
2) odpuściłem Droopfleet Commander, po uświadomieniu sobie, że są bardzo małe szanse, że znajdę chętnych do gry.
3) Mare Nostrum kupiłem impulsywnie, bo zależało mi na Atlasie
4) The Others 7 sins, zasady, + filmik z rozgrywki + świadomość, że sklepowo będzie drożej mnie przekonało.

Po tym jak wtopiłem kupując Dungeon Saga pod wpływem impulsu będe ostrożniejszy (miałem przesłanki, że gra mi nie podejdzie po lekturze zasad, Adventurer Companion mnie skusil, ale nie doczytalem ze nie zrobili balansu).

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4914
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 24 times
Been thanked: 74 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: detrytusek » 29 sty 2016, 10:10

Generalnie staram się zapoznać się z grą przed kupnem. Czytam recenzje, oglądam gameplaye ale nie czytam instrukcji. Zazwyczaj w gameplayu widać jakie są mechaniki więc czytanie mi jest niepotrzebne. Szczegóły już nie decydują czy kupię czy nie i te sobie zostawiam na deser.
Jedynie jak moja Żona mówi mi "kupmy tą grę" to takiej sytuacji nie mogę zaprzepaścić ;). Ona działa pod wpływem impulsu (zobaczy galerię, pozna typ gry, 3 zdania i jej wystarczy) i często w takich przypadkach gra nie wytrzymuje próby czasu. Jeśli to ja wybieram to nie kieruję się intuicją.
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Pixa
Użytkownik wspierający
Posty: 2112
Rejestracja: 10 lip 2013, 13:24
Been thanked: 1 time

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Pixa » 29 sty 2016, 10:14

Strategia jest jedna - czy bede mial z kim grac w dany tytul, a ze najczesciej gram z dziewczyna to gra musi chodzic dobrze na dwie osoby (ale jednoczesnie fajnie jak chodzi na wiecej). Podpunkt strategii - gra nie moze miec zbyt duzo negatywnej interakcji, bo laska nie zagra :-) Zawsze tez lukne pobieżnie na jakas recenzje albo dwie.


Poza tym przestalem sie nakrecac na przedsprzedaze, crowfundingi. Mam w domu okolo 25 gier i podjalem decyzje, ktorych sie trzymam:

1) Dwie kupione gry -> jedna sprzedana
2) Nie kupie nowej gry jesli na polce bedzie wiecej niz jedna zafoliowana pozycja (obecnie mam trzy - wiec pauza z kupowaniem)

Dzieki temu gry nie przyrastaja w tempie geometrycznym :-) Jednoczesnie mam kilka tytulow, w ktore gram b. rzadko, ale raczej zostana na polce (np. Robinson czy Listy z Whitechapel).
--
10% planszoweczka.pl

Awatar użytkownika
Vester
Użytkownik wspierający
Posty: 1072
Rejestracja: 19 lis 2010, 11:12
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 9 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Vester » 29 sty 2016, 10:28

Ja unikam gier za >300 pln. Kickstarter niestety zepsuł rynek, imho, bo zgniły zachód klika pledge za ponad 100$ i wydawcy uwierzyli, ze to normalna cena za grę. Czasami czuję się, jakbym kupował wóz zaprzegowy ze złotym dyszlem. Dlatego, choć zazwyczaj jestem wyluzowany zakupowo, to tym razem rzekłem basta!

Awatar użytkownika
kwiatosz
Użytkownik wspierający
Posty: 7497
Rejestracja: 30 sty 2006, 23:27
Lokalizacja: Romford/Londyn
Has thanked: 26 times
Been thanked: 99 times
Kontakt:

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: kwiatosz » 29 sty 2016, 10:33

A z tym coś jest, też mnie nie przekonuje wydawanie 300 zł za grę. Co prawda jak już wyjdą dodatki to wychodzi nie raz sporo więcej, co może zachęcać wydawców do wyjmowania części zawartości, ale z drugiej strony dodatków kupować nikt nie każe. Wcześniej myślałem, że spoko - jak kupię Imperial Assault za 300, czy ile to kosztuje, to będę w to dużo grał. Ale mój model jest taki, że gram kilka razy w grę i później już w zasadzie nigdy, więc wolę za to płacić 100 zł niż 300.
Bólu sporo, chociaż faktów promil, jeden średnik. Więc literacko to się jakoś broni.

ZnadPlanszy kwiatosza|ZnadPlanszy gradaniowe
Rebel Times - miesięcznik miłośników gier

Awatar użytkownika
detrytusek
Użytkownik wspierający
Posty: 4914
Rejestracja: 04 maja 2015, 12:00
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 24 times
Been thanked: 74 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: detrytusek » 29 sty 2016, 10:59

Vester pisze:Ja unikam gier za >300 pln. Kickstarter niestety zepsuł rynek, imho, bo zgniły zachód klika pledge za ponad 100$ i wydawcy uwierzyli, ze to normalna cena za grę. Czasami czuję się, jakbym kupował wóz zaprzegowy ze złotym dyszlem. Dlatego, choć zazwyczaj jestem wyluzowany zakupowo, to tym razem rzekłem basta!
Dokładnie. Ja wystrzegam się wspierania póki co skutecznie. Wolę najpierw by gra została sprawdzona bo dodatkowe pierdółki mi jej zapewne nie naprawią. Oczywiście dostanę biedniejszą wersję ale zazwyczaj w rozsądniejszej cenie i nie będzie to kot w worku. Dodatkowo mam jakąś wewnętrzną blokadę odnośnie gier z regrywalnością = 0 co ostatnio jest modne. Dla mnie to taki sam zamach na portfel jak gry za >300 o których piszecie. Wbijam takiej osinowy kołek i nacieram czosnkiem na wszelki wypadek.
"Nie ma sensu wiara w rzeczy, które istnieją."

Awatar użytkownika
Lothrain
Użytkownik wspierający
Posty: 3064
Rejestracja: 18 sty 2011, 12:45
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 24 times
Been thanked: 39 times

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Lothrain » 29 sty 2016, 11:00

Tu mam tak samo, tylko moja granica jest przesunięta na 200 zł :) Do tej granicy widzę sens, powyżej, nie bardzo. A że droższe są zazwyczaj gry figurkowe, które ani mnie ziębią, ani grzeją, to odpuszczam. Jak do tej pory zrobiłem tylko jeden wyjątek dla Mare Nostrum, ale tam jest dodatek w tej cenie, więc jakby się usprawiedliwiam. Blood Rage też nie daje mi takiego funu, żebym wydał na niego więcej, a koszt to tak naprawdę cały ten plastik. Tylko że ja nie maluję, więc żaden to dla mnie bonus.

Awatar użytkownika
Rocy7
Użytkownik wspierający
Posty: 5506
Rejestracja: 05 maja 2013, 14:10
Lokalizacja: Warszawa / Kobyłka

Re: Filozofia kupowania gier

Post autor: Rocy7 » 29 sty 2016, 11:01

kwiatosz pisze:A z tym coś jest, też mnie nie przekonuje wydawanie 300 zł za grę. Co prawda jak już wyjdą dodatki to wychodzi nie raz sporo więcej, co może zachęcać wydawców do wyjmowania części zawartości, ale z drugiej strony dodatków kupować nikt nie każe. Wcześniej myślałem, że spoko - jak kupię Imperial Assault za 300, czy ile to kosztuje, to będę w to dużo grał. Ale mój model jest taki, że gram kilka razy w grę i później już w zasadzie nigdy, więc wolę za to płacić 100 zł niż 300.
Tutaj zależy od tego na ile dodatki sa istotne dla regrywalnosci gry przykładowo Zombicide Black Plague i Rum & Bones sporo tracą bez dodatków KS exclusive, dlatego opłaca sie kupić z KS.
The Others 7 Sins zaryzykowalem, bo Blood Rage bardzo mi podszedł.

Natomiast nie lubie podejscia opierającego się na odcinaniu kuponów przez masę dodatków po wydaniu gry, obecnego zwłaszcza w tytułach FFG.

Gdy uświadomiłem sobie, ile musialbym wydać na dodatki do Imperial Assault to gra spadła z planów zakupowych.

ODPOWIEDZ