najlepsze gry Reinera Knizii

Tutaj można dyskutować na tematy ogólnie związane z grami planszowymi, nie powiązane z konkretnym tytułem.
bobule
Użytkownik wspierający
Posty: 252
Rejestracja: 21 wrz 2017, 22:09
Has thanked: 11 times
Been thanked: 9 times

najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: bobule » 27 cze 2018, 07:45

macie jakieś tytuły tego autora które polecacie niemal w ciemno :) ?
u nas Zaginione miasta grane są dosyć często, Korsar, ze względu na potrzebę większej ilości graczy grany stosunkowo rzadko, ale uważam, że to sympatyczna gra :)
Jestem na BGA oraz yucata.de ;)

Spik
Posty: 27
Rejestracja: 16 lis 2016, 13:43

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: Spik » 27 cze 2018, 08:32

Tygrys i Eufrat w pełnym składzie :)

Knizia ma na swoim koncie też bardzo dobrą grą licytacyjną - Modern Art. Każde jej wydanie jest bardzo ładne i stylowe, niestety też najlepiej działa w pełnym składzie.

Awatar użytkownika
warlock
Użytkownik wspierający
Posty: 3295
Rejestracja: 22 wrz 2013, 19:19
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 59 times
Been thanked: 58 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: warlock » 27 cze 2018, 08:40

Modern Art podobał mi się bardzo do momentu, w którym stwierdziłem, że jeśli któryś z graczy licytuje w głupi sposób to aktywnie przyczynia się do zwycięstwa kogoś innego (w związku z obiegiem gotówki między graczami). Jeśli ma się ekipę ludzi na równym poziomie, to gra będzie super ;).

Z gier Reinera które posiadam uwielbiam Tygrys i Eufrat na 4 osoby i Władca Pierścieni: Konfrontacja ;). Through the Desert po pierwszej partii było nieco "meh", ale zagrałem drugi raz i przekonuję się do tej gry coraz bardziej ;).
Gry w kolekcji
http://kawanaplansze.znadplanszy.pl/ - moje recenzje gier. Najnowsze wpisy: Brass: Birmingham, Targi, Brass, Wojna o Pierścień

cezaras
Użytkownik wspierający
Posty: 1837
Rejestracja: 08 maja 2008, 13:15
Lokalizacja: Reda
Has thanked: 4 times
Been thanked: 1 time

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: cezaras » 27 cze 2018, 09:12

Moim zdaniem znakomite jest Amun Re. Licytacja wzbogacona o kilka fajnych twistów.
Jest teraz wersja karciana, zubożona, ale i tak się fajnie gra.
Klasyczne Amun Re również wymaga pełnego składu (5 osób) - da się jeszcze zagrać na 4.

U mnie w domu lubimy tez bardzo Razzię - pewno trochę z sentymentu, ale to bardzo ciekawa gra.

Fajne też są:
Ingenious, Samuraj oraz oba Bewoulfy :)

a'propos innych podpowiedzi:
+1 Modern Art (ciekawostka, gra, która składa się tylko i wyłącznie z licytacji)

E&T - tu moim zdaniem mamy bardzo wysoki próg wejścia i do tego olbrzymią interakcję. Nie każdemu to pasuje.

Awatar użytkownika
warlock
Użytkownik wspierający
Posty: 3295
Rejestracja: 22 wrz 2013, 19:19
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 59 times
Been thanked: 58 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: warlock » 27 cze 2018, 09:20

Byłby ktoś w stanie zestawić Ra i Priests of Ra? Nie grałem w żadną z tych gier i to jest jedna z rzeczy, które mnie do tej pory straszliwie gryzą... ;).
Gry w kolekcji
http://kawanaplansze.znadplanszy.pl/ - moje recenzje gier. Najnowsze wpisy: Brass: Birmingham, Targi, Brass, Wojna o Pierścień

Awatar użytkownika
poooq
Użytkownik wspierający
Posty: 1145
Rejestracja: 28 lut 2009, 22:04
Lokalizacja: Warszawa Wesoła
Has thanked: 16 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: poooq » 27 cze 2018, 09:24

Blue Moon w obu wersjach: karciane Legendy do szybkich pojedynków i kafelkowe City na uspokojenie nerwów.

Awatar użytkownika
mauserem
Użytkownik wspierający
Posty: 1627
Rejestracja: 26 lis 2014, 09:37
Has thanked: 109 times
Been thanked: 54 times
Kontakt:

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: mauserem » 27 cze 2018, 10:20

Age of War - malutka turlanka "press your luck" z całkiem fajnie sklejonym klimatem
Obrazek

Awatar użytkownika
zakwas
Użytkownik wspierający
Posty: 1772
Rejestracja: 19 mar 2014, 00:45
Lokalizacja: Zgierz
Has thanked: 4 times
Been thanked: 5 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: zakwas » 27 cze 2018, 11:37

mauserem pisze:
27 cze 2018, 10:20
Age of War - malutka turlanka "press your luck" z całkiem fajnie sklejonym klimatem
Obrazek
Niby fajna, ale potrafi się ciągnąć przez możliwość odbijania sobie zamków.

Ja z Knizii lubię Samuraja i wspomniane Modern Art najbardziej, ale z zastrzeżeniem już podanym wyżej.
No i solo Decathlon lubię sobie turlnąć, a i z innymi graczami nie jest zły. :)

Awatar użytkownika
warlock
Użytkownik wspierający
Posty: 3295
Rejestracja: 22 wrz 2013, 19:19
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 59 times
Been thanked: 58 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: warlock » 27 cze 2018, 11:50

Muszę kupić Modern Art w wersji od CMONa, przetestuję może na wakacjach jakoś ;). Aukcje w tej grze są świetne, cały fun z gry zabił mi po prostu gracz licytujący w bezsensowny sposób. ;).
Gry w kolekcji
http://kawanaplansze.znadplanszy.pl/ - moje recenzje gier. Najnowsze wpisy: Brass: Birmingham, Targi, Brass, Wojna o Pierścień

Awatar użytkownika
kaszkiet
Użytkownik wspierający
Posty: 2463
Rejestracja: 03 maja 2013, 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 49 times
Been thanked: 46 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: kaszkiet » 27 cze 2018, 12:04

warlock pisze:
27 cze 2018, 09:20
Byłby ktoś w stanie zestawić Ra i Priests of Ra? Nie grałem w żadną z tych gier i to jest jedna z rzeczy, które mnie do tej pory straszliwie gryzą... ;).
Nie tykaj Priests of Ra i zainteresuj się oryginalnym Ra.
Priests of Ra oceniłem na 4/10 a Ra na 10/10.

Wkrótce wypowiem się w tym znakomitym wątku szerzej, ale muszę zebrać siły i znaleźć odpowiedni wycinek czasu :)

Awatar użytkownika
kwiatosz
Użytkownik wspierający
Posty: 7516
Rejestracja: 30 sty 2006, 23:27
Lokalizacja: Romford/Londyn
Has thanked: 29 times
Been thanked: 108 times
Kontakt:

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: kwiatosz » 27 cze 2018, 12:10

Jestem oburzony brakiem Pędzących żółwi, wersja z wygrywającym żółwiem na wierzchu stosu jest wspaniała. Władca Pierścieni: Konfrontacja (w wersji nietkniętej przez FFG) jest przerewelacyjna. Amun Re muszę w końcu odfoliować...
Bólu sporo, chociaż faktów promil, jeden średnik. Więc literacko to się jakoś broni.

ZnadPlanszy kwiatosza|ZnadPlanszy gradaniowe
Rebel Times - miesięcznik miłośników gier

Awatar użytkownika
PytonZCatanu
Użytkownik wspierający
Posty: 869
Rejestracja: 23 mar 2017, 13:53
Has thanked: 30 times
Been thanked: 14 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: PytonZCatanu » 27 cze 2018, 13:13

W mojej głowie utkwiło 5 gier Doktora (skala BGG 1-10):

1. Tygrys i Eufrat– 10/10 – gra planszowa pełną gębą. Najlepsza, kompletna, wyczerpująca. Dużo planowania, dużo interakcji, strategia. Na pierwszy rzut oka wydaje się być abstrakcyjna, jednak po zapoznaniu się uważnie z instrukcją i „nałożeniu” na grę klimatu sprawdza się jeszcze lepiej [łatwiej jest wtedy chwycić „flow” gry] Wada? Duży próg wejścia, pierwsza partia raczej do spisania na straty. Raczej dla doświadczonych graczy.

2. Modern Art – 9/10 – Oryginalna gra składająca się wyłącznie z następujących po sobie licytacji. Przyjemna, prosta, będą się przy niej dobrze bawić nawet niedoświadczeni gracze. Wciąga lekko jak hazard. Piękne wydanie CMON. Wada? Jeden bardzo słaby gracz, który źle zrozumie mechanizm wyceny obrazów może sprezentować zwycięstwo komukolwiek, grubo przepłacając za jakiś obraz w późniejszych rundach.

3. Ra – 8,5/10 – Bardzo oryginalna gra licytacyjna, jednak w przeciwieństwie do Modern Art mechanizm jest dużo mniej intuicyjny i bardziej nietypowy. Oczywiście, że szacujemy prawdopodobieństwo różnych kombinacji, ale w trakcie rozgrywki dominuje aspekt psychologiczny i próba sprowokowania przeciwnika do złego ruchu. Klimatem przypomina mi nieco pokera. Wada? Jest totalnie abstrakcyjna i klimat jest wyłącznie doklejony do mechaniki.

4. Fabryka Traumy (Dream Factory) – 8.0/10 – lekka [a jakże!] licytacja, nie sprawiająca większych problemów początkującym, a i zaawansowanym graczom sprawiająca wiele przyjemności. Dobra gra na koniec ciężkiego wieczoru. Ciekawostka: w grze pojawia się reżyser dający ujemne punkty, a nazywa się…R. Knizia. Wada? Wydanie ze starymi aktorami i filmami głównie dla koneserów kiepsko się sprawdza w dzisiejszych czasach i odświeżenie pojawiających się postaci poprawi znacznie klimat rozgrywki [współcześni aktorzy, reżyserzy i filmy].

5. Szoten Totten – 8.0/10 – bardzo przyjemna, szybka [20 min] gra dwuosobowa. Pasjans na 2 osoby, ale wbrew pozorom istnieją tutaj elementy interakcji między graczami – uważnie obserwujemy i reagujemy na zagrania przeciwnika. Wady? Nie stwierdziłem, dla mnie idealny 2osobowy filler.

Wyróżnienie: Medici (7,5/10). Grałem tylko raz [partia grana w niesprzyjających okolicznościach – zamieszanie i hałas], chętnie bym kiedyś powtórzył. Po tej jednej partii mam wrażenie, że gra ma naprawdę potencjał na co najmniej przyzwoitą.

Amun Re i Strozzi mnie nie zachwyciły (6.5/10), choć nie żałuję, że zagrałem [czyt. nie są takie złe]. Kościane Ra to szybsza wersja Ra, ale dla mnie nie do końca ma tego ducha, co oryginał + spotkał mnie downtime. Po prostu zwykła kościanka z elementami podobnymi do oryginału. (6/10)
Ostatnio zmieniony 28 cze 2018, 10:13 przez PytonZCatanu, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
warlock
Użytkownik wspierający
Posty: 3295
Rejestracja: 22 wrz 2013, 19:19
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 59 times
Been thanked: 58 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: warlock » 27 cze 2018, 13:18

Piękne wydanie CMON. Wada? Jeden bardzo słaby gracz, który źle zrozumie mechanizm wyceny obrazów może sprezentować zwycięstwo komukolwiek, grubo przepłacając za obraz.
Jezu, jak dobrze usłyszeć że moje odczucia nie były totalnie bezpodstawne i że faktycznie w tej grze tak może być..
Gry w kolekcji
http://kawanaplansze.znadplanszy.pl/ - moje recenzje gier. Najnowsze wpisy: Brass: Birmingham, Targi, Brass, Wojna o Pierścień

Awatar użytkownika
PytonZCatanu
Użytkownik wspierający
Posty: 869
Rejestracja: 23 mar 2017, 13:53
Has thanked: 30 times
Been thanked: 14 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: PytonZCatanu » 27 cze 2018, 14:15

warlock pisze:
27 cze 2018, 13:18
Piękne wydanie CMON. Wada? Jeden bardzo słaby gracz, który źle zrozumie mechanizm wyceny obrazów może sprezentować zwycięstwo komukolwiek, grubo przepłacając za obraz.
Jezu, jak dobrze usłyszeć że moje odczucia nie były totalnie bezpodstawne i że faktycznie w tej grze tak może być..
Na obronę powiem, że takie ewidentne oddanie zwycięstwa zdarzyło mi się raz na ok 15 partii (co ciekawe, grałem z zaawanowanymi graczami, po prostu jeden z nich źle zrozumiał mechanizm wyceny na koniec rundy). Pamiętam też 1 partię, gdzie pojawiło mi się taka myśl, ale nie było to już takie oczywiste. Więc choć dostrzegam takie zagrożenie, w praktyce nie przeszkadza to bardzo i traktuję tę wadę z przymrużeniem oka.

Awatar użytkownika
elayeth
Użytkownik wspierający
Posty: 806
Rejestracja: 07 sty 2009, 16:29
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 22 times
Been thanked: 19 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: elayeth » 27 cze 2018, 16:30

Ja lubię Modern Art i Schotten-Totten.
Pierwsza to świetna gra licytacyjna.
Druga to całkiem fajna i szybka gra 2-osobowa. W swojej kategorii ma kilka istotnych zalet.
Kupię: Feast for Odin: Norwegians
Moja kolekcja

Awatar użytkownika
hipcio_stg
Użytkownik wspierający
Posty: 1014
Rejestracja: 07 gru 2016, 16:30
Has thanked: 7 times
Been thanked: 4 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: hipcio_stg » 28 cze 2018, 09:15

Nie ten dział...

orzeh
Użytkownik wspierający
Posty: 1050
Rejestracja: 04 lut 2015, 10:05
Lokalizacja: Mysłowice
Has thanked: 11 times
Been thanked: 2 times
Kontakt:

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: orzeh » 28 cze 2018, 09:45

Pędzące żółwie są świetne jednak dla mnie najlepsza grą doktora jest Auf Heller und Pfennig które przez FFG zostało wydane pod nazwą Kingdoms, zresztą na BGG link prowadzi do tej samej gry jednakże Auf Heller und Pfennig jest moim zdaniem bardziej agresywna ze względu na nieco inny układ kafelków.

Awatar użytkownika
mikeyoski
Użytkownik wspierający
Posty: 1080
Rejestracja: 08 lut 2015, 00:32
Has thanked: 13 times
Been thanked: 17 times
Kontakt:

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: mikeyoski » 28 cze 2018, 10:41

Pędzące zwierzaki wszystkie są ok. Ponadto karciany Keltis, Zaginione Miasta (koniecznie z 6 kolorem), Geniusz/Axio, Callisto (Piatnika), Polowanie na robale, Władca Pierścieni Konfrontacja,

Bardzo spodobał mi się też Eufrat i Tygrys, ale grałem w to tylko raz

Awatar użytkownika
kaszkiet
Użytkownik wspierający
Posty: 2463
Rejestracja: 03 maja 2013, 13:06
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 49 times
Been thanked: 46 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: kaszkiet » 28 cze 2018, 11:30

Reiner Knizia to mój ulubiony projektant, grałem w jego 28 gier i każdą jego grę "dla graczy" staram się przynajmniej sprawdzić.

Co bym polecił najbardziej?

Ra - 10/10 - najlepsza gra Knizii i moja ulubiona gra w ogóle. Oferuje mi to, co najbardziej lubię w grach planszowych, czyli prosty zestaw zasad, za pomocą których gramy bezpośrednio z innymi graczami, a nie z samą grą. Interakcja w Ra, choć nie bezpośrednia, jest naprawdę wysoka. Równie ważne jeśli nie ważniejsze od tego, co chcemy licytować, jest kiedy uruchomimy licytację. Ra to gra w zmuszanie przeciwników do trudnych decyzji. Ponieważ do licytacji można wejść tylko raz z konkretną ofertą, można doprowadzić do sytuacji gdzie przeciwnicy kupią zestaw solidnie przepłacając, albo odpuszczą i ja go kupię bardzo tanio.
Losowy dociąg kafelków powoduje, że rozgrywki mogą się bardzo różnić - czasem runda kończy się bardzo szybko, a czasem wyciągamy pół wora i licytujemy o wielkie zestawy. Z drugiej strony mogą wylosować się kafelki katastrof, które mogą np. spowodować, że niektórzy gracze stracą zupełnie zainteresowanie jeszcze przed chwilą bardzo atrakcyjnym zestawem.
Partia zajmuje 45 minut i choć rzeczywiście temat rozgrywki nie jest jakiś bardzo mocny, to jakoś tam na bardzo abstrakcyjnym poziomie kupy się trzyma, a nowe wydanie jest miłe dla oka.

Modern Art - 8.5/10 - gra licytacyjna, w której najpierw wprowadzamy obrazy na rynek, później się o nie licytujemy, a na końcu sprzedajemy po cenach zależnych od popularności danego autora, na którą wpływamy wcześniej wystawiając ich obrazy.
Modern Art charakteryzuje się nieustającą interakcją, a także dużą zmiennością rozgrywki, bo prawie za każdym razem uruchamiany jest inny rodzaj licytacji.
Cała rozgrywka trwa może godzinę i dobrze się przy niej będą bawić zarówno planszówkowicze, jak i totalni każuale, dzięki bardzo przyjaznemu tematowi i prostym zasadom.
Tutaj temat jest o wiele bardziej wyczuwalny niż w Ra. Wydanie CMON jest rewelacyjne - to najestetyczniej wydana planszówka jaką widziałem.

Tygrys i Eufrat - 8/10 - fantastyczna gra, w której już w 2-3 rundzie rzucamy się sobie do gardeł. Ktoś ją określił walką na noże w budce telefonicznej i jestem skłonny się z tym zgodzić. To jest najbardziej skomplikowany pod względem zasad tytuł Knizii, w jaki grałem. Pierwsza partia niekoniecznie musi iść na straty, ale Tygrys, bardziej niż inne gry, zyskuje na dobrym tłumaczącym zasady. I uważam, że temat, choć na umownym poziomie w szerszej perspektywie, potrafi funkcjonować tutaj bardzo dobrze. Wręcz tłumaczenie zasad w oparciu o temat gry pozwala je o wiele lepiej przyswoić. Mamy tu walczące ze sobą królestwa, w których są liderzy czterech dziedzin (społeczeństwo, handel, rolnictwo, religia) i w królestwie nigdy nie może być dwóch liderów danej dziedziny. Jeśli dwa królestwa z liderami danej dziedziny się połączą następuje wojna, która potrafi być wyniszczająca dla przegranego. Jeśli drugi lider danej dziedziny pojawi się w jednym królestwie, następuje przewrót, który skutkuje jedynie wydaleniem przegranego.
Tygrys i Eufrat to najoryginalniejsza gra Knizii i jedna z oryginalniejszych gier w ogóle. Zapewne niektórzy projektanci w jakiś sposób się na niej wzorowali, ale nie kojarzę żadnego bardziej znanego tytułu, o którym by można powiedzieć, że czerpał rozwiązania z Tygrysa. Po ponad 20 latach od premiery to nadal jest bardzo oryginalna planszówka. Wprowadziła też firmowy znak Knizii, czyli rozwijasz się w kilku dziedzinach, a punktujesz za najsłabiej rozwiniętą.
Tygrys i Eufrat ma prawo się całkowicie nie podobać. To bardzo interakcyjna gra z nieoczywistymi rozwiązaniami, ale uważam, że warto ją przynajmniej poznać jeśli się interesuje grami planszowymi jako takimi.

Traumfabrik/Fabrik der Traume/Dream Factory - 8/10 - kolejna licytacja Knizii, w której konkurujemy o członków ekipy filmowej, żeby wyprodukować jak najlepszy film. Prosta, łatwa, przyjemna i zaskakująco tematyczna. Ma ciekawy zamknięty obieg pieniędzy, który ma tematyczny sens, bo w Hollywood to zamknięty światek, gdzie zatrudnienie jednej osoby powoduje, że i inne na tym korzystają. Na polu imprezy zamiast licytować wybieramy po kafelku rozpoczynając od gracza, który ma zatrudnionych najwięcej gwiazd i to też ma sens, bo znajomości w branży potrafią wiele zdziałać. Nagrody są nie tylko za najlepsze filmy, ale i za najgorszy, bo jak dobrze wiemy zjechany totalnie przez krytykę film wzbudza zainteresowanie.
Zgadzam się całkowicie z Pytonem, że przydałoby się grze odświeżenie o współczesne tytuły i nazwiska, ale takiego wydania się nie doczekamy, bo licencja kosztowałaby pewnie więcej niż Star Wars FFG. Nadzieja w samoróbkach i zbieram się do takiej od pół roku.
W Polsce ta gra wyszła jako Tytus, Romek i A'Tomek, ale po pierwsze nie wiem czy nie było drobnych zmian w zasadach, a po drugie temat gry totalnie nie pasuje do mechaniki w tym przypadku.

Winner's Circle - 7/10 - jedna z lepszych gier do 6 graczy jakie znam. Są to wyścigi konne, gdzie najpierw obstawiamy zwycięzców, a później mamy pewną kontrolę nad trwającym wyścigiem. Ponieważ wielu graczy może obstawić tego samego konia, możemy współpracować żeby doprowadzić go wspólnie do mety, pod warunkiem, że druga osoba nie położyła tam żetonu blefu! Szybka, emocjonująca gra, także zabawna, gdy okazuje się, że po szczęśliwym doprowadzeniu wierzchowca do mety na podium odkrywamy nasz żeton 0 zakładów, który miał przecież leżeć gdzie indziej! Wredne zagrania i ruszenie cudzego konia o 0 pól ku uciesze pozostałych graczy też się zdarzają!

Schotten Totten - 7,5/10 - szybka dwuosobowa karcianka, w której układamy na przeciw kamieni granicznych pseudopokerowe układy kart. Jest tu trochę szczęścia w dociągu, trochę wyczekiwania przeciwnika, trochę wyliczania swoich szans. Przyjemny pojedynek, zyskujący z doświadczeniem graczy, którzy zaczynają realizować coraz bardziej złożone plany. Polska wersja jest dosyć paskudna graficznie, ale niedawno wyszła bardzo przyjemna dla oka edycja Iello. Po angielsku, natomiast tekst na kartach został zastąpiony ikonami i można się uprzeć, że jest to już niezależna językowo gra (istotne teksty/ikony są z resztą w kartach dodatkowych, których w pierwszych X grach się nie używa).

Ra: The Dice Game - 7/10 - kościana wersja Ra, która bierze z oryginału sposób punktowania, ale sama nie ma z nim wiele wspólnego. Leciutka, prosta, nieprzesadnie angażująca (w przeciwieństwie do Ra, gdzie się wchodzi w głowy przeciwnikom), ale sprytna - jak to u Knizii - kościanka na pół godziny.

Samuraj - 7/10 - ciekawa gra kafelkowa z prostymi zasadami i głębią rozgrywki (jak to u Knizii). Temat jest mocno abstrakcyjny, nie oszukujmy się. Układamy kafelki z symbolami figurek stojących w miastach. Kto ma większość na danym symbolu, zbiera figurkę. Wbrew pozorom można grać na więcej sposobów niż to wygląda na pierwszy rzut oka. Na końcu mamy nieco zakręcone punktowanie, zbliżone do Tygrysa. Rozgrywka zamyka się w 45 minutach.


Z bardziej znanych gier Knizii, które mi akurat nie podeszły wymieniłbym Przez Pustynię, Amun-Re, Medici.

Jeśli chodzi o plany na przyszłość wsparłem nową wersję Stephenson's Rocket i zamówiłem także Yellow and Yangtze, czyli spadkobiercę Tygrysa i Eufratu. Wsparłem także karciankę w klimacie Cthulhu - Miskatonic Univercity. Czekam na nie z niecierpliwością.
Chciałbym także sprawdzić Quest for El Dorado, czyli wyścigowy deckbuilding Knizii, który z tego co słyszałem ma doczekać się dodatku.

Awatar użytkownika
B
Użytkownik wspierający
Posty: 1005
Rejestracja: 01 cze 2007, 21:08
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Has thanked: 4 times
Been thanked: 1 time

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: B » 28 cze 2018, 11:34

Colossal Arena nikt nie ceni? :)

bobule
Użytkownik wspierający
Posty: 252
Rejestracja: 21 wrz 2017, 22:09
Has thanked: 11 times
Been thanked: 9 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: bobule » 29 cze 2018, 07:08

a jaki jest wasz stosunek do Keltisa i Tibetu ;) ?
Jestem na BGA oraz yucata.de ;)

ENDryu
Użytkownik wspierający
Posty: 674
Rejestracja: 18 lut 2012, 11:20
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 2 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: ENDryu » 29 cze 2018, 09:36

Grałem kilka dni temu w Keltisa i moim zdaniem w ogóle sie nie umywa do Lost Cities. Jak Ci nie przyjdą karty na start, to zapomnij, że cokolwiek zdziałasz. W Lost Cities ze słabej ręki startowej da się coś wyrzeźbić

michaldz1
Użytkownik wspierający
Posty: 158
Rejestracja: 18 paź 2011, 11:36
Been thanked: 13 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: michaldz1 » 29 cze 2018, 11:25

Jeśli chodzi o Tibet to kupiłem trochę przez przypadek. Zaczynałem przygodę z grami, nie wiedziałem co to jest a gra w pepco kosztowała 30zł. Jak za darmo.
Tibet w końcu sprzedałem - z powodów miejscowych. Miałem bardziej zaawansowane mechanicznie gry w kolekcji.
Gra wtedy przypominała mi klasyczne węże i drabiny ale dość mocno odświeżone. Coś tam było nowatorskiego, nie jestem pewien, ale chyba gracze kierowali wszystkimi pionkami.
Gra dość prosta, oceniam ją na dobrą.
Tygrys i Eufrat mam, bardzo lubię. Żona też. Posiadam też Ra i Amun-re ale czekają na swoją kolej na stole (zresztą jak wiele innych gier).

Awatar użytkownika
warlock
Użytkownik wspierający
Posty: 3295
Rejestracja: 22 wrz 2013, 19:19
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 59 times
Been thanked: 58 times

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: warlock » 24 lip 2018, 23:18

kaszkiet pisze:
27 cze 2018, 12:04
warlock pisze:
27 cze 2018, 09:20
Byłby ktoś w stanie zestawić Ra i Priests of Ra? Nie grałem w żadną z tych gier i to jest jedna z rzeczy, które mnie do tej pory straszliwie gryzą... ;).
Nie tykaj Priests of Ra i zainteresuj się oryginalnym Ra.
Priests of Ra oceniłem na 4/10 a Ra na 10/10.

Wkrótce wypowiem się w tym znakomitym wątku szerzej, ale muszę zebrać siły i znaleźć odpowiedni wycinek czasu :)
Kurde, kupiłem od kumpla Priests of Ra za 30 zł (naprawdę żal mi było nie kupić), zagrałem i naprawdę dobrze się przy tej grze bawiłem. Nie mam kompletnie porównania z RA, być może system punktacji totalnie blednie w porównaniu z poprzednikiem, ale bez kontekstu oryginalnej gry, jako samoistny byt naprawdę się broni.

Klasyczne Ra naprawdę jest tak znacznie lepsze? (jeśli tak, to nie mogę się doczekać partii) :). W czym tkwi przewaga oryginału?
Gry w kolekcji
http://kawanaplansze.znadplanszy.pl/ - moje recenzje gier. Najnowsze wpisy: Brass: Birmingham, Targi, Brass, Wojna o Pierścień

Awatar użytkownika
MataDor
Użytkownik wspierający
Posty: 680
Rejestracja: 23 sty 2006, 16:02
Lokalizacja: Warszawa/Praga-Południe
Has thanked: 1 time
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Re: najlepsze gry Reinera Knizii

Post autor: MataDor » 25 lip 2018, 08:42

Dla mnie najlepsza jest ewidentnie RA. To przykład idealnie zaprojektowanej gry. Pokusił bym się nawet o stwierdzenie że to jedna z najlepszych gier planszowych. Nawet nie przeszkadza mi tu tak jej pełna abstrakcyjność, a generalnie nie przepadam za grami gdzie nie czuje się choć odrobiny klimatu.
Take it easy
kolekcja gier

ODPOWIEDZ