Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Tutaj można dyskutować na tematy ogólnie związane z grami planszowymi, nie powiązane z konkretnym tytułem.
Sarseth
Użytkownik wspierający
Posty: 730
Rejestracja: 22 kwie 2016, 10:31
Has thanked: 32 times
Been thanked: 28 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: Sarseth » 19 cze 2019, 13:00

Halloween pisze:
19 cze 2019, 11:48
Pisze tu o dużych tytułach jak np. Mage Knight. 3 godziny minimum musisz zarezerwować.

Na kompie czy konsoli można pograc 40 minut i nic nie trzeba sprzątać. Jeżeli natomiast piszesz o łącznym zsumowanym czasie gry to większośc gier video potrzeba około 8-10 godzin zeby ukonczyc. Planszówka z kampanią? Chyba niemożliwe by było w 8h ukończyć.

Dlatego jestem ciekaw czy sprzatacie gre ze stołu? Moze to jest błąd, że ja nie mam miejsca/ nie zostawiam tego rozłożonego.
Dlatego mam specjalny stół do planszówek solo w pokoju (ogrodowy, rozkładany taki :) jak jest niepotrzebny to składam, jak gram rozkładam). Nie skończę to leży i czeka aż wrócę Bez tego pewno też bym miał gorzej z grami co wymagają więcej niż godzinę gry. Ale nawet.. uwielbiam gram w LCGi, czasem kilka podejść z jedną talią np w lotrze lub kampania w AH LCG, nie robię tego na jeden raz i nawet te krótkie gry potrafią leżeć kilka dni na tym stole.
Rebel 6% (trójmiasto)

Halloween
Użytkownik wspierający
Posty: 797
Rejestracja: 18 lis 2018, 13:02
Has thanked: 10 times
Been thanked: 29 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: Halloween » 22 cze 2019, 22:44

Znowu nie dalem rady zagrac solo. Za stary juz chyba na to jestem.
Otworzylem pudelko, zaczalem wyjmowac elementy i zamknalem :D

Wielki szacunek dla cierpliwosci i determinacji solo graczy z Mage Knight czy Gloomhaven. To juz najwidoczniej dla mnie nieosiagalne. A kiedys nawet gralem w odkrywcow nowych swiatow! (choc nie ukonczylem)

c08mk
Użytkownik wspierający
Posty: 1853
Rejestracja: 02 sie 2013, 16:24
Lokalizacja: Rzeszów
Has thanked: 20 times
Been thanked: 49 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: c08mk » 23 cze 2019, 13:40

W Mage Knight czy jakąś inną planszówkę ostatnio też mi się nie chce grać. Ale karacianki to prawie co dzień ostatnio ogrywam. Na planszówkę muszę złapać klimat. Nie tylko na temat ale na fizyczne elementy i na mechnikę. Wtedy planszówka mnie wciąga na dłużej.

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 8070
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 266 times
Been thanked: 203 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: rastula » 23 cze 2019, 14:08

ja ostatnio odpaliłem znów legendarny encounters alien pierwszy scenariusz filmowy. i gralem chyba z 3 godziny (błąd mój, mogłem wygra wcześniej)...

ale takie fields of fire czy dday at pelilu to rodzina musi wyjechać chyba ba wakacje...:)... faktycznie latwiej konsolę odpalić...

profes79
Użytkownik wspierający
Posty: 270
Rejestracja: 28 gru 2008, 18:16
Has thanked: 13 times
Been thanked: 55 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: profes79 » 23 cze 2019, 14:55

FoF wcale nie wymaga wyjazdu rodziny na wakacje - pojedyncze misje gra się stosunkowo szybko a nie ma problemu ze zrobieniem "save" po misji - przynajmniej w pierwszej części. Niejednokrotnie grałem "na raty". D-Day to już inna para kaloszy :)

c08mk
Użytkownik wspierający
Posty: 1853
Rejestracja: 02 sie 2013, 16:24
Lokalizacja: Rzeszów
Has thanked: 20 times
Been thanked: 49 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: c08mk » 23 cze 2019, 15:34

profes79 pisze:
23 cze 2019, 14:55
... nie ma problemu ze zrobieniem "save" po misji ...
Ja mam problem z "saveami" bo na następny dzień albo nie kończę rozłożonej gry albo robię jeszcze te kilka rund żeby mieć minimalny pozytywny wynik (o ile jest w grze) i kończę. Na jedną sesję muszę mieć tyle czasu żeby zakończyć dany scenariusz. Nieraz zdarzało się siedzieć do 3 w nocy jak gra wciągnęła :lol:

Awatar użytkownika
Fingus
Posty: 49
Rejestracja: 05 lip 2009, 19:03
Has thanked: 4 times
Been thanked: 11 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: Fingus » 25 cze 2019, 20:44

Wiele gier euro to "wieloosobowe pasjanse", a więc skoro pasjanse, to w sumie co za różnica czy gramy w nie w towarzystwie, czy bez - chyba tylko taka czy lubimy towarzystwo, czy nie. Zatem jeśli nie lubimy, możemy grać w nie sami. A jeżeli lubimy, to... możemy grać sami, ale w obecności swego significant other, który może w tym czasie jeść sernik lub oglądać Netflixa. 😉

Awatar użytkownika
rastula
Użytkownik wspierający
Posty: 8070
Rejestracja: 04 sty 2012, 01:02
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 266 times
Been thanked: 203 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: rastula » 25 cze 2019, 20:52

dobre euro tak nie mają...nie mają co prawda bezpośredniego konfliktu, ale na ogół oferują ograniczone zasoby, które podbierają lub blokują nam oponenci... ale przy złych euro madz rację...

Halloween
Użytkownik wspierający
Posty: 797
Rejestracja: 18 lis 2018, 13:02
Has thanked: 10 times
Been thanked: 29 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: Halloween » 13 lis 2019, 18:55

Halloween pisze:
19 cze 2019, 11:03
A jak motywujecie się żeby zagrać w planszówkę solo zamiast np. zagrać na kompie, obejrzeć czy przeczytać coś. W sensie coś co jest szybszą i wygodniejszą rozrywką.

Ciekawy jestem skąd ludzie czerpią siłę żeby to rozkładać i składać. Czy może raczej mówimy tu o permanentnym rozłożeniu gry na wolnym stole dopóki chcecie w to grać (gloomhaven,mage knight)? Tak jak z malowaniem figurek - jak złożysz farbki i przybory to już będzie ciężko do tego wrócić?
Nie otrzymalem odpowiedzi wtedy to odswieze. Jak sie motywujecie zeby grac solo zamiast cos ogladac, czytac czy grac z pradem?

Tamto wszytko jest wygodniejsze a teraz jeszcze sie obawiam, ze moge miec maly problem ukonczyc misje solo.

Arius
Użytkownik wspierający
Posty: 846
Rejestracja: 30 mar 2016, 16:31
Has thanked: 30 times
Been thanked: 19 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: Arius » 13 lis 2019, 19:26

Nie mam motywacji.
Myślałem, że będę miał a tu zaskoczenie.

Awatar użytkownika
pavel
Użytkownik wspierający
Posty: 524
Rejestracja: 09 sie 2015, 13:45
Lokalizacja: EU
Has thanked: 11 times
Been thanked: 16 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: pavel » 13 lis 2019, 19:53

Motywacja kojarzy mi się z pracą, z stanem gdzie mówię sobie, dasz rade, mało czasu, ale zdąże. Do grania nie muszę się motywować, sprawia mi to przyjemność. Rozkładam kolosy, jak KDM, Middara itp. szybko, siadam i nawet jak z początku ciężko idzie, to nie przeszkadza mi to, bo później przychodzi satysfakcja, że na trudniejszym levelu dałem radę. Potrzebuję motywacji, żeby nie siedzieć do 2/3 w nocy, bo później ciężko wstać. Ogólnie to nie wiem jak do przyjemnych rzeczy potrzeba mobilizacji, bez przesady, ale takie pokolenie.

Halloween
Użytkownik wspierający
Posty: 797
Rejestracja: 18 lis 2018, 13:02
Has thanked: 10 times
Been thanked: 29 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: Halloween » 13 lis 2019, 23:52

Do malowania figurek czy nawet składania talii jak sie ma tysiace kart tez potrzeba motywacji.

Nie umniejszajcie tego. Osoba co rozklada 3godzinna planszowke dla siebie podczas gdy ma internet, tv, gry video, książki, komiksy, muzyke wspominajac tylko rozrywki jednoosobowe w domu do wyboru w wolnym czasie. Skad wymuszenie tak duzej koncentracji i poswiecenie tyle czasu zeby samemu ukladac tego skomplikowanego pasjansa nie mowiac juz o powtarzaniu go w tym samym ustawieniu poczatkowym gdy sie nie uda.

Jest tu sporo ludzi ceniacych np. Mage Knight solo, grę wyjatkowo czasochlonna i trudna w obsludze. Wiec moze sie dowiem?

Awatar użytkownika
Jan_1980
Użytkownik wspierający
Posty: 2002
Rejestracja: 18 maja 2016, 18:18
Lokalizacja: Gdynia
Has thanked: 15 times
Been thanked: 20 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: Jan_1980 » 13 lis 2019, 23:58

Nie dowiesz się, bo a) ludzie są różni i b ) nie każdy lubi gapić się w tv jak przysłowiowa małpa:)
Czy gracze wojenni śnią o drewnianych owieczkach? TAK!
Moja kolekcja:
https://boardgamegeek.com/collection/user/Janek1980

esztfke
Użytkownik wspierający
Posty: 331
Rejestracja: 20 lut 2015, 14:49
Has thanked: 4 times
Been thanked: 3 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: esztfke » 14 lis 2019, 06:43

No właśnie, każdy jest inny. Przytoczyłeś, że zamiast tego można oglądać TV, gry video, KSIĄŻKI.
Mnie zawsze zastanawiało skąd taka popularność polskich filmów w kinach. Oczywiście nie twierdzę, że wszystkie polskie filmy są złe, ale choćby nie wiem jak idiotyczna komedia by się nie pojawiła i tak jest grane po kilkanaście razy dziennie w dniu premiery i chodzą na to tłumy. Aż pewnego dnia przeczytałem na jakimś portalu pewną odpowiedź odnośnie dubbingu. Ludziom po prostu nie chce się czytać napisów, bo to dla nich już wysiłek, a przyszli się rozerwać... i tyle, takie to proste, chociaż dla mnie nadal nie do pojęcia

Awatar użytkownika
AnimusAleonis
Użytkownik wspierający
Posty: 1273
Rejestracja: 17 paź 2018, 17:03
Been thanked: 178 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: AnimusAleonis » 14 lis 2019, 09:10

Abidarius pisze:
04 cze 2019, 10:40
W grach wojennych ten tryb jest od zawsze. Niektóre gry są opracowywane tylko pod jednego gracza jak chociażby Fields of Fire czy seria D-Day. Pozwala to skupić się na rozgrywce. Daje większe wrażenie odpowiedzialności za podejmowane decyzje.
To. Podpisuje się pod tym absolutnie.
Osobiście sobie cenię i lubię zagrać w cięższe tytuły solo, właśnie jak FoF, Ambush, D-Day itp, kończę w weekend partię Comancheria, dokładnie dlatego że mogę się skupić, spokojnie pomyśleć i się nie spieszyć. I nawet jeśli byłaby opcja na komp to i tak nigdy bym nie skorzystał, jest coś... je ne sais quoi w graniu w tego typu gry nad stołem czego monitor nigdy nie da.
Halloween pisze:
04 cze 2019, 09:34
... Ludzie tego wręcz szukają a producenci i organizatorzy KS wwalają zasady solo już praktycznie wszędzie.
Ja to akurat chwale, bo nawet w lżejsze tytuły niż te powyżej to od czasu do czasu zagram w solo by może sprawdzić jakąś strategię czy trochę po prostu się "zaprzyjaźnić" z grą zanim będę ją uczył/przedstawiał innym po raz pierwszy.

No i oczywiście jest coraz to rosnący segment gier które mimo że są niby co-op itd itp to tak naprawdę najlepiej chodzą solo, i chyba większość tak w nie gra. Myślę o Gloomhaven, Kingdom Death, 7th Continent teraz Tainted Grail itd itp. Jest to kompletnie nie moje broszka - raz podszedłem do Gloomhaven solo, po tym jak w 2+ mieliśmy średnie odczucia, i miałem wrażenie jakbym grał w Elder Scrolls tylko z obliczaniem każdego ruchu na liczydłach i z płynnością gry z tym związaną :P - i osobiście już bym wolał w coś na komputerze pograć, to same projekty bardzo doceniam i też rozumiem że grać taką epicką kampanię w Kingdom Death przez tygodnie może wciągać w sposób w który żadna gra komputerowa nie doścignie.

Natomiast są typy planszówek które są wypierane przez cyfrowe ich wersje, myślę tu o apkach i małych grach/fillerach w które po prostu łatwiej/szybciej się gra na telefonie. Nie widzę sensu grać z Splendor czy Ganz Schon Clever czy nawet Coffee Roaster na czymkolwiek poza telefonem, a na apce to często śmigam. No i do tego cena, taki Coffee Roaster w dodruku (bo o oryginale nawet nie będę wspominał) to chyba około 100 pln, a apka kolo 20.

Popularność planszówek solo rośnie i rosnąć będzie, bo są osoby które po prostu to lubią, tak samo jak podobno ostatnio renesans przeżywają puzzle, jak i łamigłówki typu Hayama.... niektórzy po prosu lubią sami sobie w zaciszu pokombinować nad łamigłówką.

I tak off-top:
Spoiler:
Expat który przeprowadził się do Polski rok temu, uczy się polskiego od trochę ponad roku - z góry przepraszam za jakiekolwiek gafy ortograficzne i gramatyczne i proszę o wyrozumiałość :D

Awatar użytkownika
elayeth
Użytkownik wspierający
Posty: 813
Rejestracja: 07 sty 2009, 16:29
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 22 times
Been thanked: 27 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: elayeth » 14 lis 2019, 15:53

Halloween pisze:
22 cze 2019, 22:44
Znowu nie dalem rady zagrac solo. Za stary juz chyba na to jestem.
Otworzylem pudelko, zaczalem wyjmowac elementy i zamknalem :D

Wielki szacunek dla cierpliwosci i determinacji solo graczy z Mage Knight czy Gloomhaven. To juz najwidoczniej dla mnie nieosiagalne. A kiedys nawet gralem w odkrywcow nowych swiatow! (choc nie ukonczylem)
Generalnie mam tak samo. Z zasady nie gram solo w te gry, w które mogę równie dobrze grać z kimś. Przy czym "równie dobrze" oznacza, że gra oferuje coś "specjalnego" tylko w trybie solo. Jeśli tego nie ma to wolę już poczekać na znajomych, a w zaoszczędzonym czasie poczytać książkę, obejrzeć film itp. Takie gry jak Scythe, Agricola, Mage Knigt.... to właśnie przykłady gier, gdzie wariant solo, w mojej opinii, nie odbiega istotnie od rozgrywki multiplayer. Dlatego na prawie 900 rozgrywek zanotowanych przez kilka ostatnich lat mam ... uwaga... "aż" 8 solo... z czego 5 ostatnio w Cloudspire. Nie żebym ją (znowu ;)) reklamował... ale akurat dobrze pasuje do tematu... tam tryb solo oferuje unikalne scenariusze, które akurat w innych trybach nie działają dobrze i po raz pierwszy udało mi się zmotywować. :) Są też gry, które mają scenariusze solo (np: Gloomhaven, Arkham LCG), ale w nich multiplayer chodzi równie dobrze... więc znowu w te gry nie chce mi się grać solo... raz grałem w Arkham i wolę zdecydowanie na 2 osoby.
AnimusAleonis pisze:
14 lis 2019, 09:10
No i oczywiście jest coraz to rosnący segment gier które mimo że są niby co-op itd itp to tak naprawdę najlepiej chodzą solo, i chyba większość tak w nie gra. Myślę o Gloomhaven [...] - raz podszedłem do Gloomhaven solo, po tym jak w 2+ mieliśmy średnie odczucia, i miałem wrażenie jakbym grał w Elder Scrolls tylko z obliczaniem każdego ruchu na liczydłach i z płynnością gry z tym związaną :P
Zupełnie się nie zgadzam, że Gloomhaven "tak naprawdę najlepiej chodzi solo"... Chyba, że piszesz tylko i wyłącznie o swoim doświadczeniu. Jak widać z wielu relacji (YT, BGG) wielu gra w 2+ osoby i świetnie się bawi. Co najwyżej mogłeś napisać "tak naprawdę dobrze też chodzą solo".

Awatar użytkownika
Brylantino
Użytkownik wspierający
Posty: 1193
Rejestracja: 19 lut 2013, 22:30
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 57 times

Re: Popularność planszówek SOLO w epoce cyfrowej

Post autor: Brylantino » 14 lis 2019, 16:03

Halloween pisze:
19 cze 2019, 11:48
c08mk pisze:
19 cze 2019, 11:33
Po za tym planszówka jest dość krótką formą rozrywki w porównaniu do gry komputerowej


Pisze tu o dużych tytułach jak np. Mage Knight. 3 godziny minimum musisz zarezerwować.

Na kompie czy konsoli można pograc 40 minut i nic nie trzeba sprzątać. Jeżeli natomiast piszesz o łącznym zsumowanym czasie gry to większośc gier video potrzeba około 8-10 godzin zeby ukonczyc. Planszówka z kampanią? Chyba niemożliwe by było w 8h ukończyć.

Dlatego jestem ciekaw czy sprzatacie gre ze stołu? Moze to jest błąd, że ja nie mam miejsca/ nie zostawiam tego rozłożonego.
[...] Mam ochotę zagrać w MK, rozkładam i gram. Co tutaj jest do rozumienia bądź tłumaczenia?
MK ma zamkniętą strukturę - w jedną osobę scenariusz jesteś w stanie zagrać w 1-1,5h jak się dobrze ogarnia zasady. Mało jaka gra na konsoli / PC daje taką możliwość wyżycia się umysłowego w tak krótkim czasie (ba... mało która w ogóle daje możliwość wyżycia się umysłowego).

Skoro ciebie to nie jara, to nikt tego ci nie przetłumaczy.

Polecam autorowi przyjąć do wiadomości, że ludzie są różni i każdy działa na innych zasadach.

ODPOWIEDZ