Gra miesiąca - czerwiec 2019

Tutaj można dyskutować na tematy ogólnie związane z grami planszowymi, nie powiązane z konkretnym tytułem.
feniks_ciapek
Użytkownik wspierający
Posty: 633
Rejestracja: 09 lut 2018, 11:14
Has thanked: 28 times
Been thanked: 32 times

Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: feniks_ciapek » 30 cze 2019, 22:11

Czerwiec był bardzo dobrym miesiącem, jeśli chodzi o jakość nowych gier na stole. Na stół wyszło kilka wyczekiwanych kickstarterów, a także udało mi się dokonać kilka udanych zakupów i Mathandlowych wymian. A potem trzeba było jechać na wakacje :)

Nowości:
  • Dark Domains (+++) - Wspominałem o niej poprzednio. Trzy partie pokazały, że jest to naprawdę interesująca gra z kilkoma nieoczywistymi mechanizmami. Chciałbym zagrać jeszcze w nią w większym składzie (4-5 osób), żeby zobaczyć, jak zmienia się sytuacja na planszy, kiedy dostęp do zasobów jest bardziej ograniczony. Jak na razie rewelacja.
  • Deadline (++) - Kooperacyjna karcianka, w której każda rozgrywka zakończona jest próbą rozgryzienia zagadki detektywistycznej. Stanowczo zdominowała ten miesiąc. Pomimo tego, że mechanika docierania do kolejnych wskazówek i samo rozwiązywanie spraw to w zasadzie dwie odrębne gry, w moim odczuciu jest to bardzo dobra alternatywa dla Detektywa, SHCD i Chronicles of Crime. Od pierwszych dwóch jest lżejsza i krótsza, bardziej skondensowana i pozbawiona w ogóle wątku przygodowego. Najpierw grałem solo, potem wciągnęła się w to też moja druga połówka, która od pozostałych pozycji się odbiła (za dużo czytania albo machania telefonem :). Nawet 9-letnia latorośl wyraziła zainteresowanie udziałem w grze. Potencjalne mankamenty są cztery: stosunkowo wysoka cena, bardzo niewielka regrywalność, nieco wydumane niektóre wytłumaczenia późniejszych (trudniejszych) spraw i wymagana bardzo dobra znajomość angielskiego, bo dosłownie każde słowo się liczy. Jeśli to Wam nie przeszkadza, to spokojnie dodajcie trzeci plusik :)
  • 7th Continent (++) - Przedstawiać chyba nikomu nie trzeba. Jako fan przygodówek jestem nią zauroczony, aczkolwiek zaznaczam, że gram na najłatwiejszym poziomie razem z dodatkiem What Comes Up Must Go Down, ponieważ nie rajcuje mnie taki czysty survival, a raczej odkrywanie opowiadanej historii. Trochę mało klimatyczne są niektóre sytuacje związane z ograniczeniami posiadanych przedmiotów, ale poza tym zarówno mechanika, jak i wydanie bardzo mi się podobają.
  • Ancient World 2nd ed. (+) - Pierwsze wrażenia się potwierdziły, to dość interesujący set collection, chociaż finalnie może nie wytrzymać konkurencji z lepszymi tytułami.
Pierwsze wrażenia:
  • Euphoria + Ignorance Is Bliss (++) - Jeden plusik za jakość produkcji, drugi za samą grę, w tym mechanikę kar. Idealna nie jest, bo mam wrażenie, że czasem można z tej gry odpaść bez eliminacji przez nieszczęśliwy dociąg kart rynków. Ale nie licząc tego, po włączeniu elementów z dodatku wydaje się być bardzo solidnym agresywnym wyścigiem ze sporą negatywną interakcją, gdzie głównym mechanizmem jest worker placement.
  • Nemesis (+) - Jako gra solo, stanowczo odradzam. W normalną semi-kooperacyjną rozgrywkę jeszcze nie miałem okazji zagrać. Podoba mi się natomiast potencjał kampanijny/scenariuszowy tej gry. Dlatego daję jej plusik, pomimo iż odbiłem się od niej na początku dość mocno ze względu na ogromną losowość i różne problemy produkcyjne.
  • Shipwreck Arcana (+) - Ładnie wydana kooperacyjna gra dedukcyjna. Szału nie ma, ale powinna dobrze działać jako fillerek.
  • Obecność (+) - Łup z Mathandlu. Podoba mi się taka gra w chowanego, chociaż produkcyjnie gra nie zachwyca. Oczekuje na partię z większą liczbą graczy.
  • Smallworld (+) - Nie nowość, ale nie ciągnęło mnie do niej. Zdobyta w trakcie Mathandlu. Mechanicznie sprawna, podoba mi się humor na ilustracjach, produkcyjnie też ok.
  • A Distant Plain, Andean Abyss (+) - na razie rozegrane tutoriale, żeby zapoznać się z mechanizmami. Jeszcze ich nie czuję, ogarnięcie wszystkich frakcji jednak jest trudne, nawet pomimo ogólnie wspólnego rdzenia zasad. Trochę się boję, że te gry będą za długie na to, co oferują. Ale zamierzam ogrywać dalej.
  • Holding On: The Troubled Life of Billy Ker (+/-) - Na razie rozegrałem pierwszy scenariusz i specjalnie mnie nie porwała. Dam tej grze jeszcze 2-3 i zobaczymy, czy stanie się bardziej interesująca.
  • Mistfall (+/-) - Ciekawe postaci i ich talie, każda gra zupełnie inaczej, ale sama rozgrywka i część “fabularna” jak dla mnie nudnawe i powtarzalne. Gra za długa jak na to, co oferuje. Chyba nie będę do niej wracał.
  • Meeple Circus (+/-) - Kolejny łup z Mathandlu. Samo budowanie figurek z meepli to dobra zabawa, zwierzątka przypadły do gustu potomstwu, ale na samą rozgrywkę jednak jesteśmy za poważni :) i nie bawiliśmy się jakoś specjalnie.
Powroty i stali bywalcy:
Carcassone (chyba mam już dość), Kakao+Dodatki (znaleźliśmy kombinację dającą wszystkim najwięcej satysfakcji z gry), Rock-Paper-Wizard (cały czas bez dodatku), Dixit, Lisek Urwisek.

Gra miesiąca:
Remis pomiędzy Deadline i Dark Domains. 7th Continent niewiele odstaje.

Rozczarowanie miesiąca:
Nemesis. Po pierwsze tłumaczenie. Po drugie jakość niektórych komponentów, po trzecie frustrujący poziom losowości. Spodziewałem się czegoś więcej, a tu niestety hype Awaken Realms zderzył się z rzeczywistością.

Wydarzenie miesiąca:
Dotarł kickstarter Time of Legends, a ja akurat musiałem wyjechać :)

Awatar użytkownika
kastration
Użytkownik wspierający
Posty: 801
Rejestracja: 08 kwie 2015, 21:37
Lokalizacja: Kalisch
Has thanked: 3 times
Been thanked: 15 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: kastration » 30 cze 2019, 23:51

Gra miesiąca czerwca: 1960. The Making of the President.
Kupię Norwegians, dodatek do Uczty dla Odyna (ewentualnie vel. w desperacji może być niemiecki).

"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"

Mia San Mia!

Awatar użytkownika
ShapooBah
Użytkownik wspierający
Posty: 719
Rejestracja: 18 lip 2018, 13:56
Lokalizacja: Katowice/Gliwice
Has thanked: 70 times
Been thanked: 71 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: ShapooBah » 01 lip 2019, 08:51

W czerwcu miałem przyjemność zagrać w całkiem sporą liczbę (jak na mój ograniczony czas) gier.

Na początku jako odkrycie miesiąca i zajęcie pierwszego miejsca z największą ilością rozgrywek - 6 - zalicza Atlantyda od RedImpa: Proste Euro połączone z budowaniem swoich własnych wież było strzałem w dziesiątkę, skomplikowane na pozór zasady, po pierwszej rozgrywce, okazały się banalnie proste. W grze trzeba dobrze planować swoje ruchy, bo jedna źle dobrana karta (które są jawne więc wiemy co mniej więcej planuje przeciwnik) może zniweczyć plany. Negatywna interakcja istnieje, ale jest tak głęboko ukryta pod warstwą planowania, że nie każdy widzie, że mu się przeszkadza. Moje zastrzeżenia jednak budzi oprawa graficzna, która jest nierówna. Niektóre rysunki bogów, czy wiernych są ładniejsze od innych, co widać, tym bardziej że jest tych grafik około 12.

Na drugim miejscu postawiam, dla mnie kolejny HIT, mianowicie: Twilight Struggle (Zimna Wojna) - 4 - Gra ta ma niesamowity potencjał kminienia, trzeba wziąć pod uwagę wszystkie możliwe czynniki, a brak jeszcze kart znajomości kart, sprawia, że nie do końca wiemy czego można się spodziewać. Niestety nie podoba mi się, że los lubi płatać figle, i zdarzało mi się, grając komunistami, posiadać wszystkie karty na ręce na rzecz Amerykanów, co sprawiło, że jedna runda zrobiła tak duży dystans pomiędzy mną a przeciwnikiem, że jedyne co mogłem zrobić, żeby zmniejszyć swoją porażkę, to wywołać wojnę atomową. Pisałem już to w innym temacie, ale i tutaj minimalistyczna oprawa graficzna mnie boli, za każdym razem, kiedy otwieram pudełko.

Trzecie miejsce i także kolejna klasyka, która dla mnie była nowością: Pokolenia - 2 - Gra o umieraniu która zaskoczyła mnie tym, że próba wydłużania życia mojej rodziny skończyła się sromotną porażką na punkty. Niestety, gra, w której zostałem zjedzony przez optymalizatorów ruchu, bez szans na jakiekolwiek odbicie się pod koniec. Ciężko gra się z właścicielami gry, którzy zjedli na niej zęby i włosy.

Czwarte miejsce należy do Doliny Kupców - 2 - Dałem kolejną szansę tej grze i w dalszym ciągu uważam, że to naprawdę ładnie wydany Deck Builder. Wygląd kart kojarzy mi się z Hearthstonem i jest to przyjemne skojarzenie. Gra jest prosta szybka i łagodzi ból po porażkach w wyżej wymienionych tytułach.

Piąte miejsce Świat Dysku Ankh-Morpork. - 3 - Moja pierwsza gra w kolekcji, co do której zawsze chętnie wracałem i wykręcałem mistrzowskie combo z użyciem Śmierci, Moista czy też Kapitana Marchewy — Problem w tym, że im więcej gier mam za sobą, tym bardziej dostrzegam, że ten tytuł nadgryziony został dość solidną szczęką czasu, odrobinę dziurawą, ale jednak wciąż solidną. Dalej podziwiam pomysł, który te parę lat temu był dla mnie czymś niesamowitym — dwie talie o różnym balansie mocy, ale losowość i brak alternatyw co do ruchu powodował, że coraz nudniej grało się stawiając pojedyńcze meeple. No i dalej nie umiem grać Chryzopazem, jest według mnie zbyt mocno zależny od dociągu kart.

Szóste miejsce to Wybuchowe kotki - 4 - gra do piwa, w którą gra się tym lepiej im więcej ma się tysiącznej części alkoholu we krwi. Można się kompletnie nie skupiać na rozgrywce, a używać jej jako pretekstu na brak poczucia zmarnowania czasu, no i tematy jakoś lepiej przychodzą do głowy, kiedy człowiek cos maca w rękach, a co może w każdej chwili eksplodować. Minusem jest to, że można odpaść przy drugiej karcie, a wtedy nie pozostaje nic innego jak pić na smutno. Niby ze wszystkimi, a jednak gdzieś z boku.

Ponadto ogrywałem też prototypowo-demową wersję Super Fantasy Brawl, która ma aktualnie zbiórkę na KS. Ale ponieważ był to nieskończony produkt, nie biorę go pod uwagę. Tak samo, jak nie biorę pod uwagę Kart dżentelmenów, bo nie jest to gra warta opisywania. Każdy wie, że karty przeciwko ludzkości służą ...
Spoiler:

Awatar użytkownika
KamradziejTomal
Użytkownik wspierający
Posty: 702
Rejestracja: 04 kwie 2016, 16:40
Has thanked: 34 times
Been thanked: 53 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: KamradziejTomal » 01 lip 2019, 10:15

Ja mogę się wreszcie wpisać w czymkolwiek. W czerwcu udało się nam nieco odblokować i naciułać szatańskie 10 rozgrywek w 5 różnych tytułów.

Turdno wyróżnić tutaj jakąś z gier jako najlepsza z najlepszych tego miesiąca ale kilka słów tu i tam się należy:

Co nas w końcu ruszyło: Hero Realms - Po wielu miesiącach czekania na dodatki, wydawnictwo IUVI w końcy umożliwiło zabawę z dodatkami w języku PL więc oczywiście musiały trafić na stół. Podoba mi się pomysł niesymetrycznych talii startowych gracza. Mam mieszane uczucia co do ich zbalansowania bo jedne zdolności wydają się bardzo silne (Wojonwik, Kleryk) inne takie se (Czarodziej, Łowca) ale to wymaga obadania :) Na drobny minus, że wydłużyły nam się partie. Talie bossów czekają na ogranie.

Fajnie się w to grało: Great Western Trail - Muuuu, muuuu, moja żona się w końcu odblokowała i wróciłą mi skopać tyłek dwa razy z rzędu. Z dodatkiem to bardzo przyjemna gra - szkoda że trochę upierdliwa w rozkładaniu a i mielenie kart w talii średnio mnie interesuje. Natomiast same mechanizmy związane ze skakaniem po planszy są bardzo fajne i pasuję mi ogromnie.

Ukochane kosteczki: Lorenzo Il Magnifico oraz Marco Polo - dobre gry, świetni autorzy (poza Klemensem - fuj), moje ulubione mechaniki oparte na dice placement. Cud miód i orzeszki.

Co naprawdę zabrało najwięcej czasu: Sklejanie i malowanie bandy do Kill Team. Ta gra nie jest tak złożona jak większość planszówek ale możliwość zagrania w końcu w bitewniaka była zbyt pociągająca, żeby jej odmówić. KT to typowe rzucanie K6 na trafienie, potem jeszcze raz K6 na rany, potem jeszcze K6 na sprawdzenie pancerza a na końcu K6 na eliminację albo ciężkie rany xD Nie brzmi to cudownie z punktu widzenia gier planszowych ale jest OGROMNA frajda w kompletowaniu i malowaniu do tego figurek a granie w lokalnym klubie jest też mega fajnym doświadczeniem.

Gramy jak pro?: Małe post scriptum dla Warhammer Underworlds w którego grałem sporo przez ostatnich kilka miesięcy poza domem. O ile w domku ta gra to bardzo przyjemny skrimmish z ładnymi figurkami to granie w klubie zmieniło ją w try hard CCG. Smuci mnie to trochę bo szybko okazało się, że bez 1-2 konkretnych band zawierających BARDZO dobre karty uniwersalne nie miałem wogóle czego szukać w rozgrywkach. Czy to źle czy dobrze to już zależy od odbioru - mi się to średnio podoba bo chciałem kupować nowe bandy dla różnorodności a okazuje się, że kupuje się je do kart a figurki leżą i czekają na zlitowanie. Także pozostawiam informację dla innych. Jeżeli ktoś chce grać poza domem/gronem znajomych to bardzo bym zalecał zapoznanie się z aktualną Meta grą i poradnikami co kupić w pierwszej kolejności, żeby nie zostać zupełnie zgnębionym na start.
Ostatnio zmieniony 01 lip 2019, 10:41 przez KamradziejTomal, łącznie zmieniany 1 raz.
Słyszysz o jakichś glaze'ach, drybrushach i innych dziwadłach i nie wiesz o czym mowa? Zerknij sobie TUTAJ

Awatar użytkownika
Dr. Nikczemniuk
Użytkownik wspierający
Posty: 1614
Rejestracja: 19 paź 2016, 13:39
Has thanked: 35 times
Been thanked: 25 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Dr. Nikczemniuk » 01 lip 2019, 10:31

POKOLENIA- w miarę proste zasady, bez pierdyliona żetoników, szybko się rozkłada, dziadek a daje sporo fanu. 8/10.
Kto nie widzi ciemności, nie będzie szukał światła.

Golfang
Użytkownik wspierający
Posty: 574
Rejestracja: 10 wrz 2018, 21:47
Lokalizacja: Będzin
Has thanked: 10 times
Been thanked: 21 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Golfang » 01 lip 2019, 11:34

U mnie w tym miesiącu było dość biednie pod względem rozgrywek. Sporo czasu straciłem na czytanie instrukcji do gier i ich poznawanie (terraformacja marsa, brzdęk, nemesis, Legendarni wynalazcy), składnie insertów do gier, malowanie figurek (ciągle walczę z Orkami do Nightvaulta oraz zacząłem malować obcych do Nemesis).

Najlepsza gra w tym miesiącu to bez sprzecznie Władca Pierścieni: Podróże przez Śródziemie. Zagrałem 4 ostatnie scenariusze w kampanii i zakończyłem grę z sukcesem.
Najlepszy powrót do gry Colt Express - w tym miesiącu w sumie tylko 2 razy w nią grałem - ale udało się zebrać 5 osób i zagrać w tak dużym gronie. Dopiero przy takiej ilości graczy widać potencjał tej gry! Świetna zabawa. Ta gra jedzie na 100% ze mną na wakacje

Pozostałe rozgrywki to:
++Gears of War - 1 raz - jak zwykle świetna gra
++Terraformacja Marsa - 1 raz - dopiero niedawno ją dostałem grałem solo. Nie udało mi się wykonać terraformacji marsa - i dobrze!! To tylko świadczy że gra jest dobra i trzeba troszkę ją poznać zanim się ją pokona! Jestem zadowolony z zakupu.
+Legendarni Wynalazcy - 1 raz - kupiłem na wyprzedaży. Zagrałem z córką raz i gra nie jest zła. Dupy nie urywa, ale od czasu do czasu można zagrać.
++Splendor - 1 raz - gra wróciła po dłuższej nie obecności na stole. Kiedyś graliśmy z córkami w to codziennie (lub co dwa dni). Odpoczynek był od tego tytułu potrzebny. No i gra jak zwykle fajna.
+Wsiąść do pociągu - 1 raz - ulubiona gra starszej córki - jak sama twierdzi to jest jedyna gra w którą może wygrywać i dlatego jej się tak podoba :)
++Brzdęk - 1 raz - dopiero co kupiłem grę, przeczytałem instrukcję i grałem tylko w 2 osoby. Gra jest fajna. Córce (młodszej) się spodobała, bo wygrała ze mną za pierwszym razem:). Niestety mnie dopadł smok i nie udało mi się uciec. Co prawda wieśniaki wyciągnęły moje truchło na powierzchnię ale skarbów miałem za mało żeby wygrać.

Jak pisałem czerwiec kiepski. Za to teraz mam twardy orzech do zgryzienia. Pod koniec lipca jadę na wakacje - w 3 rodziny. Jakie gry zabrać ze sobą :)? Chciałbym dużo za dużo zabrać, muszę ograniczyć listę - Nemesis, Władca Pierścieni PpŚ, Brzdęk, Terraformacja Marsa, Colt Express, Master of Orion, Splendor, Carcassone, Osadnicy NI, Time Stories i ewentualnie Detektyw. Za to właśnie koniec lipca początek sierpnia zapowiada mi się "planszówkowo".
----------------
moja kolekcja
moje plany

Awatar użytkownika
Kondzio167
Użytkownik wspierający
Posty: 127
Rejestracja: 13 mar 2012, 23:28
Has thanked: 20 times
Been thanked: 2 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Kondzio167 » 01 lip 2019, 11:52

W czerwcu udało sie rozegrać 16 partii w 8 różnych tytułów :) -Co jest dość sporym sukcesem

Zdecydowanym killerem miesiąca pod względem ilości partii okazali się nieśmiertelni Osadnicy z Catanu - 7 naprawdę emocjonujących rozgrywek, dużo gry nad stołem, trochę blefu i dynamiczna rozgrywka. Mam w tę grę rozegranych dziesiątki partii a wciąż lubię do niej usiąść, czasem dwa razy z rzędu :) Notabene jest to ulubiona gra Mamy :D (Może czas na dodatki?)

Powrotów na stół było kilka i w większości udane - Świetna 5 osobowa partia w Cyklady gdzie pretendentów do zwycięstwa nie brakowało.
3 osobowe zmagania nad budowaniem wygrywającego silniczka w grze Dominion, rozczarowująca dla mnie rozgrywka na początku miesiąca w Epokę Kamienia (losowość w tej grze nad wyraz potrafi mi przeszkadzać).

Dochodzimy do truskawki na torcie ubiegłego miesiąca, czyli nowości - idąc może zgodnie z kolejnością, pierwszą świeżynką była gra Hero Realms - bardzo szybki deckbuilder w klimatach fantasy, idealny na szybkie pojedynki 1 na 1 dający szanse na rewanż po przegranej oraz na kolejny i kolejny... :) Nie długo pewnie wypróbujemy tryby na więcej graczy, dodatkowe talie bohaterów oraz rozgrywkę gracze kontra Boss :)
Drugą nowością była gra, która na mnie wywarła bardzo dobre wrażenie - Scythe - Euro/Area control w bardzo ciekawym klimacie nastawiony na kombinowanie i planowanie gry w kilku aspektach ze sporadyczną walką. Na pewno jeszcze do tego usiądę i zobaczę czy moje bardzo dobre wrażenia się potwierdzą. Gra w kategorii wykonanie zasługuje na 10/10!
Kolejną nowością był znów deckbuilder Vikings Gone Wild - nie taka szybka gra w budowanie swojej osady, wznoszeniu fortyfikacji i atakach na wioski przeciwników. Fajny klimat zbudowany głownie na pięknych ilustracjach. Ja bardzo lubię gry oparte na mechanice budowania talii i ten tytuł mnie nie zawiódł.
Ostatnia nowością była gra kooperacyjna Aeon's End której rozgrywka a jakże polega w dużej mierze na umieszczaniu nowych kart w swojej talii xD (Dobra głownie na tym polega) Jako trójka Magów zmierzyliśmy się z pierwszym Nemezis Gnieworodnym na podstawowym poziomie trudności i pokonaliśmy go poprzez wybicie wszystkich jego popleczników i uchronienie miasta przed zagładą :) - Poziom trudności tego stwora wynosi 2/10 - patrząc przez pryzmat tego jak było ciężko, kolejne starcia mogą okazać się mniej pomyślne :P

Oby ten miesiąc przyniósł równie ciekawe doświadczenia! ;)

Awatar użytkownika
mat_eyo
Użytkownik wspierający
Posty: 4715
Rejestracja: 18 lip 2011, 10:09
Lokalizacja: Warszawa / Łuków, woj. lubelskie
Has thanked: 32 times
Been thanked: 41 times
Kontakt:

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: mat_eyo » 01 lip 2019, 12:15

Wyjątkowo udany maj niestety nie zapoczątkował dobrej serii. Czerwiec był mizerny pod kątem liczby rozgrywek - 23 partie w 14 tytułów, najwięcej w Nations: The Dice Game (4) oraz Blackout: Hong Kong (3).

Nowości:
- Harry Potter: Hogwarts Battle – Defence Against the Dark Arts (+) Reimplementacja koopoeracyjnego Harry Potter: Hogwarts Battle, tym razem w postaci konfrontacyjnej dwuosobówki. Grafiki i ikony te same, tłumaczenie zasad bardzo szybkie, zwłaszcza jeśli ktoś zna Star Realms / Hero Realms. DAtDA w końcu daje nam możliwość usuwania kart z talii, ma też nowinkę w postaci kart Klątw, czyli przeszkadzajek, które gracze mogą wrzucać sobie do talii. Gra jest trochę dłuższa niż SR/HR, bo gramy do trzech wygranych rund. Co ciekawe, talie zbudowane przez graczy przechodzą z rundy na rundę. Można więc dłużej pobawić się swoimi kombosami albo dłużej cierpieć w wyniku złych decyzji zakupowych ;) Klimatu sporo, pojedynkujemy się na stole, jak Harry z Draco w Komnacie Tajemnic i rzucamy w siebie zaklęciami, próbując ogłuszyć przeciwnika. Nie pasują mi tu tylko przedmioty, bo nie wiem jak w trakcie pojedynku mają mi pomóc kociołek, książki czy czekoladowa żaba :) Gra nie jest deckbuilderem idealnym, ale jest co najmniej tak dobra, jak Hogwarts Battle w dwóch ostatnich tomach. Jeśli nie możecie się zdecydować między Star a Hero Realms, a jesteście fanami Pottera, to dajcie szansę DAtDA.
- Blackout: Hong Kong (+) Alexander Pfister ma już tak wyrobioną markę, że staram się sprawdzać wszystkie jego nowe gry. Z Blackoutem trochę mi się zeszło i miałem wyrzuty sumienia, bo przeczuwałem, że to mógłby być kandydat do mojej topki 10 najlepszych gier 2018 roku. Dobrze się stało, że z publikacją topki nie czekałem :) Blackout to dobra gra, z ciekawym pomysłem na zagrywanie i pozyskiwanie kart. Wymaga jednak takiego sposobu planownia ruchów, z którym nie do końca jest kompatybilny mój mózg. Po kilku partiach widzę też pewną schematyczność i powtarzalność tego tytułu. Pozycja nie jest zła, ma kilka fajnych twistów, ale nie umywa się do GWT.
- Dodatki do Hero Realms (+) Ze względu na tak niewielką liczbę nowopoznanych gier, wrzucę do nowości dodatki. Talii bossów jeszcze nie ruszałem, ale sprawdziłem 4 z 5 talii bohaterów. Muszę przyznać, że są świetne! Podoba mi się asymetria kart i startowych punktów życia, super sprawą jest abilitka, na którą można wydać złoto co turę, bo często jest tak, że na nic ciekawego nas nie stać i żeby nie zaśmiecać talii, odpuszczamy sobie zakup. Teraz zawsze jest na co wydać drobniaki. Inna sprawa, to czy wspomniane umiejętności są zbalansowane, ale na ocenę tego przyjdzie czas po kilkunastu partiach. Ogólnie bardzo dobry dodatek, nie wyobrażam sobie powrotu do gry bez bohaterów.


Stali bywalcy:
- Zamki Burgundii, Crusaders: Thy Will Be Done, 51. Stan: Master Set, The River, Nations: The Dice Game.

Powroty:
- Pola Zieleni, Hero Realms, Władcy Podziemi, Hadara, Nemesis, Klub Utracjuszy, Underwater Cities.


Wyróżnienia:

Nowość miesiąca: Harry Potter: Hogwarts Battle – Defence Against the Dark Arts - Dawno nie miałem tu tak łatwego wyboru. Raz, że tylko 3 nowe pozycje w czerwcu, dwa, że lider wyraźny. Blackout zbytnio mnie uwiera w kilku miejscach, żebym mógł przyznać mu wyróżnienie. DAtDA nie jest grą wyjątkową, ale to łatwy, lekki i klimatyczny deckbuilder. Tym razem to wystarczyło, do zgarnięcia tytułu.

Gra miesiąca: Nemesis - Tutaj z kolei ciężki orzech do zgryzienia. Powrót zaliczyło kilka gier, które bardzo cenię, 51MS też z każdą partią daje mi wielką frajdę. Wyróżnienie trafia jednak do Nemesis. Była to moja ósma partia, ale dopiero pierwsza w finalny produkt. Względem późnego prototypu, który ogrywałem, nie zmieniło się dużo, ale wszystkie zmiany można zaliczyć na plus. Świetna, czteroosobowa partia, w której wszyscy ponieśli sromotną klęskę. Świetna zabawa, od razu zacząłem żałować, że odpuściłem zamówienie na KS. Trzeba będzie polować na jakiś egzemplarz, bo gra jest zbyt dobra, żeby odpuścić.

Wydarzenie miesiąca: - Tym razem brak, nic ciekawego, związanego z planszówkami się nie wydarzyło.

Rozczarowanie miesiąca: Zdecydowanie liczba rozgrywek. Średnia poniżej partii na dzień jest dla mnie mnie ciosem w serce ;)

Awatar użytkownika
vinnichi
Użytkownik wspierający
Posty: 1670
Rejestracja: 17 sty 2014, 00:16
Lokalizacja: Lublin
Has thanked: 74 times
Been thanked: 19 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: vinnichi » 01 lip 2019, 12:29

Miesiąc obfity w dobre tytuły, w końcu mamy wakacje można odetchnąć i spokojnie pograć.

Kilka powrotów:
Food chain magnate tym razem rozgrywki na 2 i 3 osoby bardzo dużo emocji i główkowania.
Indonesia moja druga partia, na 4 osoby zdecydowanie lepiej się gra, przynajmniej dopóki wszyscy są małoograni.
Hansa teutonica nie jest to gra tej klasy co Splottery ale bardzo fajna rywalizacja na planszy.
Pax rennesaince Ta gra podobnie jak splottery jest fajna jeśli grający są na podobnym poziomie inaczej to po prostu tutorial w dodatku itrytujący :D, trzeba się w nią podszkolić.
Viticulture fajny worker placement gdzie wwcale nie musisz obiewać pól żeby sprzdawać wino, dużo możliwości kombinowania

Stali bywalcy:
Strażnicy Xobos, chciałoby się więcej grać w tę grę, bo jest naprawdę nad czym myśleć
Terra Mystica i Project gaja Nie mogę się doczekać Kupców od Barda, a Projekt gaja z zupełnie nowymi frakcjami też był więcej niż spoko.
Dominion i Hero realms przyjemne na zakończenie wieczoru budowanie kombosów.
Labirynt: Wojna z terroryzmem powoli będzie można zacząć myśleć o wprowadzeniu dodatku, ta gra ma kosmiczny potencjał regywalności nawet jako podstawka ale skoro jest to czemu nie :-)

Nowości:
Bios Megafauna Ależ to śmieszna gra, losowa tak bardzo że nawet wygyrwający okazuje się losowy i po pierwszych mieszanych uczuciach stwierdziliśmy że gra jest naprawdę fajna. Jeśli siądą do tego osoby które nie mają ciśnienia na wygraną i wystarczy im zabawa gatunkami to ta gra potrafi się naprawdę odwdzięczyć i nagle może okazać się że jednak coś tam w tej szalonej ewolucji da się zaplanować.
Brzdęk przyjemne gdybym nie miał Dominiona to pewnie bym kupił do rodzinnego grania.
Newton jedna partia w nową Mombasę, standardowe ciułanie punktów ale od czasu do czasu i w takiego eurasa można zagrać.

Gra miesiąca
Zdecydowanie FCM ta gra kipi od interakcji i możliwości.

Rozczarowanie
Kolekcja przekroczyła założony limit i nie bardzo mam co "wyrzucić"
Przegrana z synem w Rój... 3 razy pod rząd... to boli.
Ostatnio zmieniony 01 lip 2019, 12:30 przez vinnichi, łącznie zmieniany 1 raz.
Piękne gry zostawmy graczom bez wyobraźni. Marcel Proust
Zbieranina

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2202
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 89 times
Been thanked: 126 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Gizmoo » 01 lip 2019, 12:29

Miesiąc niestety słaby pod względem ilości rozgrywek. Letnia aura nie pomaga i weekendy zamiast z planszówkami - są spędzane na aktywnym wypoczynku. Jak zwykle podczas takich wypadów królowały imprezówki, chociaż i tych nie było przesadnie dużo. Zanotowałem w czerwcu 25 rozgrywek w 14 tytułów z czego aż 6 stanowiły nowości. Najważniejsza jest jednak jakość partii i tutaj czerwiec wręcz błyszczał. Nie zagrałem w ani jeden tytuł ewidentnie słaby i wszystkie (poza jednym) były więcej niż średnie.

Czerwiec 2019:
Spoiler:
NOWOŚCI:

WINGSPAN - To był wspomniany wcześniej średniak. Poza wyglądem i tematem nie ma w tej grze krztyny oryginalności. Rozgrywka w miarę przyjemna, ale temperatury nie podnosi. Więcej pretensji napisałem w temacie, za co posypały się na mnie gromy. "Na Skrzydłach" mnie nie uniosło. Zostałem wynudzony "Na Ziemi". 6/10

NEWTON - Spodziewałem się mega hitu, bo Luciani robi (niemal) same wyborne gry i wpadek większych nie zalicza. I tym razem jest to mechanicznie produkt bardzo udany. Rozgrywka jest przyjemna, są ciekawe decyzje do podjęcia i muszę przyznać, że bardzo mi by się podobało i wylądowało na półce gdyby nie... Klemens. Jest to najbrzydsza gra jaką grałem w życiu. Oprawa jest tak ohydna, że doprowadzała mnie do mdłości. Jakość wykonania też woła o pomstę do nieba. Cały produkt wygląda jak wczesny prototyp. Mechanicznie 8/10, ale minus za jakość i Klemensa. Przyznaję więc uczciwe 7/10. Gra mechanicznie jest tak dobra, że warto w nią zagrać. Ohyda graficzna niestety pogrzebała murowany hit. Zabierzcie mu kredki!

PRZEPOWIEDNIA - Ciekawa gra w malutkim pudełeczku. Przeuroczy produkt. Prościutki worker placement z poruszaniem się po "rondlu" z kart. Zasady do wytłumaczenia w 10 minut, ale sama rozgrywka - palce lizać! Mamy wyścig po punkty, set collection i jeszcze większościówkę. Wszystko jak w pełnoprawnej grze. Niesamowite ile zabawy można zamknąć w tak małym pudełeczku. Nie jest to ósmy cud świata, ale jak miałbym zabrać na jakiś wyjazd bardziej złożoną grę i nie miałbym miejsca - wybrał bym przepowiednię. 8/10

ROTUNDA - Bardzo sprytne euro, sporo fajnych pomysłów, ale dla mnie zbyt abstrakcyjne. Część akcji jest nieintuicyjna i wydawało mi się, że walczę z interfejsem i nie mam poczucia płynności rozgrywki. Ogólne wrażenie miałem takie, że sporo mechanik upchnięto tutaj tylko po to, by gra była bardziej złożona. 7/10

POWRÓT MIESIĄCA:

WYSPA SKYE - da gra jest po prostu doskonała! Jest tak dobra, że przymykam oko na wyczyny Klemensa. A to jest super rzadkie.

NOWOŚĆ MIESIĄCA:

EXPEDITION: NORTHWEST PASSAGE - Świetna i super klimatyczna gra kafelkowa. Doskonałe powiązanie tematu z mechaniką. Super ciekawe decyzje, bardzo dopieszczona i intuicyjna mechanika, kilka możliwości punktowania i do tego świetnie wygląda. Dla mnie bomba i poluję na własny egzemplarz. 9/10

GRA MIESIĄCA:

DINOSAUR ISLAND - Rozpisałem się w wątku przeznaczonym temu tytułowi, więc tutaj napiszę tylko, że druga partia w DI kupiła mnie całkowicie. Super przyjemne, klimatyczne euro o budowaniu parku rozrywki z dinozaurami. Co tu dużo gadać - euro w moim stylu. 8/10, ale raczej z tendencją wzrostową. :D

Awatar użytkownika
Pisarka
Użytkownik wspierający
Posty: 435
Rejestracja: 24 kwie 2018, 08:49
Has thanked: 3 times
Been thanked: 24 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Pisarka » 01 lip 2019, 12:53

U mnie skromnie jak zawsze - partie solo:

Szklany szlak - 23

Welcome to - 2

Castles of Burgundy the dice game - 10.

Pograłam trochę na yucacie... Może nauczę się Marco Polo...
„Władca Pierścieni” jest zasadniczo dziełem religijnym i katolickim; początkowo niezamierzenie, lecz w poprawkach świadomie.” — J.R.R. Tolkien

Awatar użytkownika
Ardel12
Użytkownik wspierający
Posty: 1042
Rejestracja: 24 maja 2006, 16:26
Lokalizacja: Milicz/Wrocław
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Ardel12 » 01 lip 2019, 13:01

Czerwiec niesie ze sobą znaczną poprawę w liczbie rozegranych partii, bo podskoczyła do 35.
Spoiler:
Nowości: Mage Knight: Ultimate Edition(+++) - bałem się tony zasad i z jednej strony sie nie pomyliłem, jednak dołączone karty lokacji znacząco zmniejszają liczbę zasad do zapamiętania. Dwie partie na liczniku w wersji coop na 2os. Pierwsza partia w prolog zakończona zwycięstwem i to bardzo łatwym. Z kolei kooperacyjny podbój, skończył się sromotną klęską. Na pewno chcę zagrać więcej. Jedyne co mnie boli, to wymieszanie wszystkich kart i żetonów z dodatków, co znacząco wpływa na liczbę zasad. Dzielić mi się nie chce, więc muszę z tym zyć. The 7th Continent(?) - na razie tylko parę godzinek rozegranych, więc uczucia na razie nie sprecyzowane. Nie czuje efektu wow, bo naoglądałem się tylu rozgrywek z początku kampanii, że mało co mnie zaskakuje. Pogram więcej to się opinia wyklaruje.
Powroty: Dziennik29(++-) - ukończyłem go, było dobrze, ale bez szału. Czarne Historie/Białe Historie(++-) - świetna do pogrania w 2 jak i 6 osób. Jedyny zgrzyt to czasem odrealnione śmierci, które przerastają moją ekipę. Mamy szpiega(++-) - gra sie przyjemnie, jednak nowi gracze mają mocno podgórkę, gdy trafi się im rola szpiega. Czasem trochę szczęścia trzeba mieć, jednak do piwka bardzo przyjemna gra. Red7(++-) - zawsze świetna, ale na 2os losowość potrafi dać znać o sobie(gramy tylko z zasadą dociągu z talii). LE:X-Files(+++) - w końcu sromotna porażka. Trzy finalne sezony po prostu po nas przejechały, nie dając szansy nic zrobić. Gra na razie jest na świeczniku(czy sprzedać) po 2 banalnie wygranych scenariuszach. Lewis & Clark(+++) - ta gra chyba nigdy mi się nie znudzi. Powroty do niej zawsze kończą się ciekawą partią i odkryciem nowego comba. List Miłosny(++-) - gra od 5 graczy z dodatkowymi kartami staje się na pewno ciekawsza, jednak odpadnięcie na początku partii jest bardzo przykre. Czas oczekiwania na zakończenie partii niestety potrafii dobić.
Nowość miesiąca: Mage Knight: Ultimate Edition
Powrót miesiąca: Legendary Encounters: The X-Files Deck Building Game

Awatar użytkownika
japanczyk
Użytkownik wspierający
Posty: 988
Rejestracja: 26 gru 2018, 08:19
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 292 times
Been thanked: 135 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: japanczyk » 01 lip 2019, 13:32

To i ja się dołączę do zabawy

[+++] Dla mnie grą miesiąca jest Hero Realms, a właściwie klasowe dodatki do tejże, które znacznie rozbudowuja zabawę. W talie bossów się jeszcze nie bawiłem, ale same klasy dały sporo frajdy w zestawieniu z podstawką.

[-] Rozczarowaniem miesiąca jest dla mnie Detektyw - grałem w dwóch grupach i żadna nie była w stanie zainteresować się tytułem, a i ja chociaż doceniam ilość pracy weń włożoną (jeśli chodzi o tekst) mam poczucie, że to gra stworzona do grania Solo. Baza Antares mogłaby się znaleźć w tej czy innej formie jako komponent planszowy itd.

[+/-] Niezdecydowany jestem co do Nemesis. Podoba mi się ta gra, zaklepałem już sobie kopie i czekam na swoją własną, ale mam poczucie, że ten tytuł nie jest do końca wysmażony.

Poza tym na stół trafiły Aeon's End, w które sromotnie ostatnio przegrywam, Brzdęk!, który podoba się każdemu kto weń zagra, Terraformacja Marsa, która choć bardzo mi się podoba, to wyjechała z kolekcji ze względu na czas gry i obecność w kolekcji znajomych, Ewolucja, Vikings Gone Wild oraz Dice Throne, którego S2 zastąpił S1 bardzo szybko i skutecznie.

Udało mi się zapoznać też z klasykami w postaci 7CŚ Pojedynek oraz Robinson Crusoe i po pierwszych rozgrywkach jestem na tak.

Awatar użytkownika
lotheg
Użytkownik wspierający
Posty: 174
Rejestracja: 11 paź 2017, 10:25
Has thanked: 15 times
Been thanked: 9 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: lotheg » 01 lip 2019, 13:36

Czerwiec trochę gorszy niż maj i kwiecień, pogoda zrobiła swoje :) 18 rozgrywek w 9 gier, czas spędzony na grze: 23 godziny.

Nowości (od najlepszej do najgorszej):
Plażing - na razie bez oceny - to w sumie nie taka nowość, bo grałem już kiedyś w jeden z pierwszych prototypów, ale gra się na tyle zmieniła i została dopieszczona, że traktuję jako nowość :) Jeżeli szukacie gry logicznej, z humorem podchodzącym do sprawy, ale przy której można sporo pokombinować i sprawdzi się zarówno w gronie geeków jak i rodziny - polecam! Bardzo fajną sprawą jest modułowość gry - można pewne elementy wprowadzić lub nie. We wrześniu kampania crowdfundingowa i zachęcam do wsparcia Łukasza :)
MCS Magia Czarnego Sportu - też na razie bez oceny - udało się zagrać na pokazach w AM76 i jestem zajarany. Gra jest oczywiście porównywana z Flamme Rouge, ale ja do końca bym tego tak nie traktował. To będzie trochę inny kaliber gry, bo pojedynczy bieg można zagrać w 15-20 minut z ogranym towarzystwem, a w FR - jeden etap to godzina. FR najlepiej działa jak się zagra z 3-4 etapy i prowadzi klasyfikację generalną (zajmie to 3-4 godziny), a MCS może dobrze działać jak się zagra podstawowy wariant jaki przewidują autorzy, czyli 4 biegi, a to może zamknąć się w godzinie grania. Gra jest dynamiczna, ma fajne żużlowe smaczki, ale nie trzeba być fanem tego sportu, żeby się dobrze bawić. Ponadto jest na pewno bardziej zaawansowana niż FR, więc gracze wymagający większej głębi mają tu więcej do kminienia.
Welcome to - 8/10 - sceptycznie patrzyłem na te wszystkie wykreślanki, które wyrastają jak grzyby po deszczu ostatnio, ale miło się zaskoczyłem dając szansę Welcome to. Aż na tyle, że myślę o kupnie :)
51 stan MS - 6,5/10 - ehh...ta gra jest poprawna, nawet ciekawa, ale zupełnie ma efektu wow i wśród gier euro jest tyle ciekawszych, że nie przekonałem się.

Starzy bywalcy (od najlepszego do najgorszego):
Kanban - 10/10 - moja gra nr 1 :) Uwielbiam Vitala w tym wydaniu, cenię za mechanikę, logikę akcji, jest cudna.
Pan Lodowego Ogrodu - 9,5/10 - niezmiennie mi się bardzo podoba. Tym razem partia na 3 osoby i pierwszy raz wygrałem grę przez Martwy Śnieg.
Flamme Rouge z Pelotonem i Meteo - 9/10 - kolejny wyścig wieloetapowy rozegrany i mój Rouler nie włączył się do walki o zwycięstwo w generalce, bo na 1 etapie na podjeździe padał deszcz i upadek załatwił go :)
Hornet Leader - 8,5/10 - bardzo fajna gra do solo, z możliwością sejwowania i dokończenia później. Rozegrałem dopiero 1 kampanię, ale na pewno będzie to wychodziło na stół.
Sword&Sorcery - 8,5/10 - quest nr 2 skończony, postacie się rozwijają, gra wprowadza coraz ciekawsze mechaniki, szkoda tylko, że za rzadko gram, bo przez to jest za dużo zaglądania do instrukcji podczas gry i traci na tym dynamika.

Gra miesiąca: Plażing - trzeba promować takie inicjatywy :)

Awatar użytkownika
Curiosity
Moderator
Posty: 5305
Rejestracja: 03 wrz 2012, 14:08
Lokalizacja: Poznań
Has thanked: 211 times
Been thanked: 265 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Curiosity » 01 lip 2019, 15:58

Nie spisuję ilości partii, ani długości rozgrywek, ale gram przeważnie raz w tygodniu w dłuższe tytuły. Nawet jeśli trafiła się jakaś drobnica, to szkoda mi czasu na jej opisywanie.

Numerem jeden jest (jak zwykle) najlepsza gra na świecie, czyli Battlestar Galactica. Ten tytuł mi się nigdy nie znudzi. Mogę w nią grać 24 godziny na dobę, byle tylko byli chętni. Ilość partii śmiało sięga kilkuset, a przyjemność zawsze jest ogromna.

Z nowości: NEMESIS.
Zagrałem tylko 2 razy, ale potencjał gry jest duży. Wiele zmiennych gwarantuje, że każda rozgrywka będzie inna. Na razie jestem oczarowany, oby ten stan nie minął. Zapowiada się, że lipiec zejdzie głównie pod szyldem survival horroru SF, więc dam znać gdy (jeśli) mi zapał opadnie.

Ranking czerwca:

1 miejsce BSG
2 miejsce BSG
3 miejsce ex aequo BSG i Nemesis
Miałem za dużo gier, regał trzeszczał w szwach. Dokupiłem drugi regał i teraz wieje pustkami :( trzeci by się przydał.
Hejtowałem Zombicide i Awaken Realms zanim to było modne.

Awatar użytkownika
Edwardo
Użytkownik wspierający
Posty: 525
Rejestracja: 13 wrz 2010, 11:48
Lokalizacja: Wroclove
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Edwardo » 01 lip 2019, 17:07

w czerwcu 41 rozgrywek w 25 tytułów:

nowości na stole:

Brzdęk! (1)- cieszę się, że kupiłem, gra niemal imprezowa, która daje poczucie zagrania w dużą grę, przyjemne, dowcipne i emocjonujące,
Anachrony (1)- póki co tylko jedna partia, na razie mam poczucie lekkiego chaosu i braku kontroli nad rozgrywką ale czuję że to po prostu na tyle złożona gra, że potrzeba paru partii żeby zacząć świadomie w nią grać,
Century- cuda wschodu (3)- przyjemne aczkolwiek zaczynam zauważać, że cała seria jest trochę jakby na siłę, Cuda wschodu na tyle są podobne do Korzennego Szlaku, że nie wiem czy jest sens mieć je obie, no ale poczekajmy na część wieńczącą serię,
Clash of Cultures (1)- Bardzo mi się podobała pierwsza i jedyna póki co rozgrywka, żałuję już, że dodatek niedostępny ale cała nadzieja w nowej edycji,
Rising Sun (1)- gra przeleżała rok na półce aż w końcu zabłysnęła w pięcioosobowym składzie, świetna strategia, z doskonałym systemem rozstrzygania wojen przewagami wojennymi, idealny jak na taką kobyłę czas rozgrywki (5 osób- 3h), chętnie grałbym częściej,

wyróżnienie miesiąca:

Cywilizacja poprzez wieki (3)- powiem krótko: mój Święty Graal planszówek.

Gra miesiąca:

Lewis&Clark (3)- ależ to jest doskonałe, jedna z niewielu gier w mojej kolekcji gdzie o zwycięstwie nie decydują punkty zwycięstwa i jest to wspaniałe odetchnięcie od tychże. Bezwzględny zwycięzca tego miesiąca.
Jestem Stanley i jestem planszoholikiem www.planszoholik.pl

omam
Użytkownik wspierający
Posty: 452
Rejestracja: 08 wrz 2005, 10:34
Lokalizacja: Katowice

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: omam » 01 lip 2019, 20:24

grane było: Battle for Rokugan, Concordia, Legendarni Wynalazcy, Zaginione Miasta, Istambuł gra kościana, Kingdoms

gra miesiąca: Battle for Rokugan- uproszczony GoT: sama esencja (bez niepotrzebnych fusów) składająca się z kilku prostych, jasnych i przejrzystych zasad (uszanowanie dla Planszowego Dobromira za spolszczoną wersję). Jest blef, jest strategia, trochę losowości, negocjacji, zaskakujących manewrów. Razem tworzą jedną spójną całość. Tom Jolly (twórca legendarnego Cave Troll) w doskonałej formie. Polecam

rozczarowanie miesiąca: Istambul gra kościana - wieje nudą, powtarzalnością, losowością. Można pograć ale po co.

Awatar użytkownika
cboot
Użytkownik wspierający
Posty: 297
Rejestracja: 17 lut 2007, 14:28
Lokalizacja: Poznań

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: cboot » 02 lip 2019, 10:38

Jedyna grana w tym miesiącu: Rój

Awatar użytkownika
Neoptolemos
Użytkownik wspierający
Posty: 924
Rejestracja: 09 sty 2014, 18:30
Has thanked: 14 times
Been thanked: 26 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Neoptolemos » 02 lip 2019, 10:56

Czerwiec na razie najsłabszym miesiącem (co nie znaczy, że słabym) - 30 rozgrywek w 12 tytułów.
Nowości:
Imperial 2030, 1 partia (+) - bardzo ciekawa i w sumie prosta w założeniach gra giełdowa z rondlem. Graliśmy w 4 osoby i wydaje mi się, że to optymalny skład - nie wyobrażam sobie gry ani w 2, ani w 6 graczy. Podoba mi się nieoczywista kooperacja zaszyta w grze, chętnie jeszcze do niej kiedyś usiądę.
1775: Rebellion, 1 partia (+) - zdjęta z półki wstydu chyba po 2 latach kurzenia się, przyjemne i proste area control. Troszkę mnie denerwowała losowość (którą akceptuję... ale do czasu), tym niemniej kawał porządnej gry od Academy Games.
Expedition: Northwest Passage, 1 partia (++) - ekstra temat, super pomysły mechaniczne (zmieniająca się pora roku), fajna dynamika gry - chętnie upoluję własny egzemplarz przy okazji, mimo że przypuszczam, że regrywalność jest nieco ograniczona. Szczególnie mi się podoba konieczność powroty do Grenlandii - dobrze zrobiony mechanizm, który zepsuł K2.
Wiek Pary, 1 partia (+) - kolejna gra z półki wstydu (zdobycz mathandlowa), worker placement z twistem w budowanie maszyn z kafelków - przyjemny, sporo kombinowania, pierwsza partia nieco w ciemno, ale pewnie jeszcze do niej wrócę.
Deckscape: Test Time (+/-) - bardziej mi siadło niż Fate of London, ale jednocześnie dalej uważam, że seria Deckscape przegrywa zarówno z Unlockiem, jak i EXITem. Ale że małe i poręczne, raz można rozkminić i puścić dalej.

Pozostałe nowości:
Plażing - parawany w dłoń! (1 partia), Gra o Tron LCG (15), Wsiąść do Pociągu (2), Welcome to... (3), Decrypto (2), Chytrogród (1) i Keyforge (1).

Gra miesiąca: bezkonkurencyjnie Gra o Tron LCG. Dużo partii zakończone fajnym turniejem i powrotem do trybu starcia po dłuuuugiej przerwie.
Rozczarowanie miesiąca: właściwie brak, na siłę Keyforge - bardzo źle nie jest, ale zagrałem drugi raz i chyba ostatni.

Awatar użytkownika
Muad'Dib
Użytkownik wspierający
Posty: 1386
Rejestracja: 01 paź 2013, 20:53
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 4 times
Been thanked: 16 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Muad'Dib » 02 lip 2019, 11:24

Mój miesiąc dosyć chudy. 15 rozgrywek w 8 tytułów.

Gra miesiąca - Lords of Hellas. W końcu ruszona gra z półki wstydu. Bardzo fajna gra i szybka co jest jej wielką zaletą. Area control zawsze trochę trwają, tutaj tak nie było. W ok 3,5h zmieściliśmy się z tłumaczeniem i dwiema rozgrywkami.

Stali bywalcy - Dune CCG, Great Western Trail, Mystic Vail, Lords of Scotland, Terraformacja Marsa, Królestwo Królików.

Nowość - Smash Up, jedna rozgrywka, jako uzupełnienie wieczoru. Może być, trochę szalonych kombosów, balans to tam chyba nie istnieje ale też raczej nie o to chodzi w tej grze :)
IMustNotFear.FearIsTheMind-Killer.FearIsTheLittle-death ThatBringsTotalObliteration.IWillFaceMyFear.
IWillPermitItToPassOverMeAndThroughMe.
AndWhenItHasGonePast,IWillTurnTheInnerEyeToSeeItsPath.
WhereTheFearHasGoneThereWillBeNothing. OnlyIWillRemain.

mecenas
Użytkownik wspierający
Posty: 298
Rejestracja: 08 gru 2012, 01:42
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 7 times
Been thanked: 10 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: mecenas » 02 lip 2019, 11:35

Czerwiec - 40 partii w 21 gier z czego trzy nowości:

Na Skrzydłach - 3 partie z czego 2 solo - chyba najbardziej "prze-produkowana" gra jaką widziałem. Ale tak prze-produkowana, że aż rzygam tęczą. Spodziewałem się trochę sporo losowości w tej grze, ale mam wrażenie, że ta gra działa po prostu rewelacyjnie. Póki co mam wrażenie, że w tym roku chyba lepsza gra nie wyjdzie.

Anachrony - 1 partia solo jeszcze w czerwcu. Na prawdę spory mózgożer. Plus ten tryb solo, gdzie wiesz, że jest bardzo ciasno. Już wiem, że ta gra będzie trafiać na stół dość często...

Gra miesiąca - Projekt Gaja - 7 partii solo. - W sumie ta gra początkowo była dla mnie całkowicie poza radarem ze względu na to, że Terra Mystica była dla mnie grą dobra, ale jakoś nie zachwyciła. Jednak Gaja Projekt musiałem spróbować ze względu na gracza automa i wiem, że nie żałuję. Co pokazuje licznik partii.
Spoiler:

Awatar użytkownika
nimsarn
Posty: 80
Rejestracja: 04 lis 2005, 16:54
Lokalizacja: Z buszu! W centrum Zielonej Góry
Has thanked: 6 times
Been thanked: 4 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: nimsarn » 02 lip 2019, 11:38

Stagnacja - wszystko stoi jak powietrze za oknem

Nowości:
Via Nebula (++) - Przyjemne, rodzinne i niedocenione euro znanego projektanta. Do gustu przypadło szczególnie żeńskiej stronie grających i ta strona zwykle prowadziła (przypadek?!).

Starzy bywalcy:
Sid Meiner's Cywilizacja: Nowy Świt (+++) - gra już weszła w krew i setup sam się układa z zamkniętymi oczyma. Wciąż przegrywam ale nie mogę wymówić się brakiem przyjemności czerpanej z gry;
Tribes: Erly Civilization (+++) - testowanie własnych wariantów, nie umniejsza walorów klasycznej gry;
Marco Polo (+++) - Raz w tym miesiącu lądowała na stole, ale przynajmniej dla mnie bardzo skutecznie (wygrałem!);
Azul: Witraże Sintry (+/-) - szału nie ma i innych rzeczy też.

Powroty:
Apacze i Komancze (+++) - czasami człowiek zapomina jak stara przyjaźń smakuje - podpowiem bardzo dobrze;
Piraci: Karaibska Flota (++) - stara dobra licytacja z twardymi łokciami;
Zamki Szalonego Króla Ludwika (++) - ot, taka przyjemna układanka;
Pingwiny z Madagaskaru (+/-) - znalazłem nawet coś ciekawego w rozszerzonej wersji ale wciąż tego za mało aby łapać za serce;
Ganges (++) - zaczynam dopatrywać się "strategii wygrywającej" - wiem, nie brzmi to dobrze;
Armaggedon (++) - gra z przymuszonymi/nie lubiącymi gry graczami bywa frustrująca - nawet gdy się wygrywa;
Potwory w Tokyo (+) - Taka przyjemna turlanka w większym gronie;
Celestia (-) - Imprezowa gra przy której uśmiecham się jak kilo ołowiu :(

Gra miesiąca (ta którą najmilej wspominam):
Stawiam na Marco Polo chociaż Apacze i Plemiona (Tribes) są bardzo, bardzo blisko.
Gizmoo pisze:
01 lip 2019, 12:29
ROTUNDA - Bardzo sprytne euro, sporo fajnych pomysłów, ale dla mnie zbyt abstrakcyjne. Część akcji jest nieintuicyjna i wydawało mi się, że walczę z interfejsem i nie mam poczucia płynności rozgrywki. Ogólne wrażenie miałem takie, że sporo mechanik upchnięto tutaj tylko po to, by gra była bardziej złożona. 7/10
Czasami poczucie abstrakcyjności gry bierze się z niezrozumienia tematu. Rotunda, jak dla mnie, ma niebywałego pecha do tłumaczeń przez co temat się dosłownie rozjeżdża - np. takie terminy jak domokrążca zamiast karawany, albo asystent zamiast członka rodziny lub wewnętrzny krąg zamiast rady klanu. Smutne jest to, że błędy te sięgają daleko poza polskie tłumaczenie :(

Awatar użytkownika
kwiatosz
Użytkownik wspierający
Posty: 7478
Rejestracja: 30 sty 2006, 23:27
Lokalizacja: Romford/Londyn
Has thanked: 24 times
Been thanked: 92 times
Kontakt:

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: kwiatosz » 02 lip 2019, 16:47

Wakacje to i był nareszcie czas coś pograć. Zwykle w takich sytuacjach rankingi wygrywa Tichu, tym razem jednak w każdej partii zebrałem baty, więc nie ma takiego wyróżnienia dla tej gry (ale nadal jest świetna ;) ). Najwięcej partii poszło w Fantastyczne Światy i Welcome to. To pierwsze bawi wspaniale szybkimi partiami w znajdowanie kombosów, natomiast w ogóle nie bawi brakiem dopisku, że chodzi o karty na ręce na, bodajże, Fontannie życia, więc na tytuł gry miesiąca szans nie było.

W czerwcu zdecydowanie wygrywa Welcome to, zagrałem ze starymi znajomymi, wyciągnąłem z mało grającymi koleżankami, żonie też podeszło, świetny all-rounder, bez którego długo nie będę chodził na spotkania planszówkowe. No i mogę pograć z innojęzykowcami, co też jest plusem.

Dużym rozczarowaniem z kolei okazało się High Society - albo na pudełku jest błąd i nie powinno się grać na 5 osób, albo my nie umiemy, bo partie przeważnie wygrywa jeden, najwyżej punktowany przedmiot, na tyle osób gra kończy się na tyle szybko, że nie bardzo jest sens kupować mnożniki. No nie podoba mi się.
Bólu sporo, chociaż faktów promil, jeden średnik. Więc literacko to się jakoś broni.

ZnadPlanszy kwiatosza|ZnadPlanszy gradaniowe
Rebel Times - miesięcznik miłośników gier

Awatar użytkownika
Gosiek
Użytkownik wspierający
Posty: 158
Rejestracja: 15 gru 2017, 13:28
Lokalizacja: W-wa
Has thanked: 45 times
Been thanked: 4 times
Kontakt:

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: Gosiek » 02 lip 2019, 19:39

W czerwcu bieda - tylko 11 partii w 5 gier, w tym kilka to gry z apką.

Nowe gry: Archipelago (++) - świetny mix mechanik ze sporą dawką interakcji i odpowiednią dozą kombinowania.
Regularnie grane: Brass (stare wydanie)
Powroty: Star Realms, Jaipur, Suburbia

Zwycięża:
- Archipelago - za ogrom możliwości, mózgożerność i wygląd ( co ja poradzę, że lubię ładne gry :oops:).

buhaj
Użytkownik wspierający
Posty: 496
Rejestracja: 27 wrz 2016, 08:01
Lokalizacja: chrzanów
Has thanked: 3 times
Been thanked: 4 times

Re: Gra miesiąca - czerwiec 2019

Post autor: buhaj » 03 lip 2019, 09:23

48 partii w 16 tytułów
Najwięcej w Escape plan (10)

Nowości:
Escape Plan (+++) Rewelacja. Więcej napisałem w dziale tytułu. Mogę grać codziennie :) 9,5/10
Newton (++/-) Niezłe euro. Kilka dróg do wygranej (wcale biblioteka nie jest wymagana, w jednej partii zwycięzca miał 93 pkt bez ani jednej książki na półce), losowy setup, ciekawa mechanika zagrywania kart akcji. Ocena gry mogłaby być wyższa ale jej grafika miażdży zmysły. 8/10
The Others (+) Niespodziewanie spodobała mi się ta gra. To dalej nie jest mój top czy nawet druga dziesiątka ale gra fajnie łączy wątek przygodowy z taktyczną rozkminą. POzytywna niespodzianka bo siadając do gry byłem przekonany, że nie siądzie. 8/10
Dominion (++) Klasyk który dane mi było poznać dopiero teraz (nie przepadam za nowoczesnymi karciankami) i bardzo dobrze się bawiłem. Jestem na tak 8/10

Stali bywalcy: Santorini (5), Bruxelles 1893 (4), CO₂: Second Chance (4), Flamme Rouge (4), The Castles of Burgundy (3), AuZtralia (2), Monolith Arena (2), Wheedle (2), Brass: Lancashire (1), Kanban: Driver's Edition (1), Mombasa (1)

Powroty: Trickerion: Legends of Illusion (1) Po bardzo długiej przerwie trafiła ponownie na stół w dwuosobowej partii j jestem zachwycony. Gra wróciła do top10. Jak grac to tylko z "ciemną uliczką". Co te karty potrafią zdziałać! Bardzo klimatyczne euro

Gra miesiąca i zarazem nowość miesiąca: Escape Plan

ODPOWIEDZ