Empires of the Void II (Ryan Laukat)

Tutaj można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY!
Regulamin forum
Na tym podforum można dyskutować konkretnych grach planszowych i karcianych. Każda gra ma swój jeden wątek. W szczególnych przypadkach może być seria gier. Zapoznajcie się z wytycznymi tworzenia tematów.
NIE NALEŻY TUTAJ PYTAĆ O ZASADY GIER!
Awatar użytkownika
KubaP
Użytkownik wspierający
Posty: 5820
Rejestracja: 22 wrz 2010, 15:57
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Empires of the Void II (Ryan Laukat)

Post autor: KubaP » 13 wrz 2017, 12:18

Empires of the Void II to reinkarnacja jednej z pierwszych gier Laukata (Above and Below, Near and Far). Kosmiczna epopeja, najezdzamy planety, dymplomacjujemy z nimi, robimy kuku innym graczom, jest nawet turlanie kostkami i zagrywanie do nich kart! Z ciekawostek, to fajny system akcji, które można nasladować po aktywnym graczu.

Link do BGG: https://boardgamegeek.com/boardgame/218 ... es-void-ii

Rzut oka na przedpremierowy egzemplarz: https://www.youtube.com/watch?v=yh7vJOfVtyQ

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2052
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 41 times
Been thanked: 50 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Gizmoo » 13 wrz 2017, 13:20

KubaP pisze:Empires of the Void II to reinkarnacja jednej z pierwszych gier Laukata
Jako fan(atyk) Laukata - jestem zobligowany sprostować. ;)

To nie jest reinkarnacja! To jest DRUGA CZĘŚĆ, nie mająca zbyt wiele wspólnego z oryginalnym EOTV.

Gra zupełnie nie jest podobna mechanicznie do pierwszej części - która była bardziej ameritrashem, nastawionym na krótkie, intensywne potyczki w kosmosie i eksplorację. "Dwójka" jest bardziej grą euro i próbą zmierzenia się z grą 3X(czyli 4X pozbawionym eksploracji) i jest połączeniem wielu mechanik znanych z innych tytułów Laukata (głównie z Islebound). Nową mechaniką, niewykorzystaną dotychczas w jego grach, jest action/role Selection, bo Laukat lubi Puerto Rico .

Uniwersum też nie jest tożsame. Jest tylko częściowo spójne - Ryan powiedział, że to opowieść o "innej części wszechświata, który poznaliśmy w pierwszej części".

Tytuł zamówiłem na Kickstarterze i już nie mogę się doczekać kiedy wpadnie w moje łapki! Planowany czas dostarczenia - październik/listopad br.

Awatar użytkownika
KubaP
Użytkownik wspierający
Posty: 5820
Rejestracja: 22 wrz 2010, 15:57
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 8 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: KubaP » 13 wrz 2017, 13:45

Dzięki za sprostowanie!

Gra zdecydowanie nie w moim guście - za dużo tutaj robienia sobie kuku - ale wygląda obłędnie.

Awatar użytkownika
Galatolol
Użytkownik wspierający
Posty: 1544
Rejestracja: 23 mar 2009, 13:03
Lokalizacja: Kraków/Paryż
Has thanked: 19 times
Been thanked: 7 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Galatolol » 13 wrz 2017, 14:52

Gra trafia na radar, w sumie pierwsza część także.

Miniuuu
Posty: 8
Rejestracja: 31 sie 2016, 08:11
Lokalizacja: okolice Pruszkowa

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Miniuuu » 15 wrz 2017, 10:08

Dzień dobry wszystkim. Czy są jakieś informacje o dostępności tej gry w normalnych sklepach? Zbiórka na KS zupełnie mnie ominęła

Awatar użytkownika
Muad'Dib
Użytkownik wspierający
Posty: 1310
Rejestracja: 01 paź 2013, 20:53
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Muad'Dib » 15 wrz 2017, 10:26

Na razie nie, w tej chwili wspierający na razie czekają na swoje egzemplarze.
IMustNotFear.FearIsTheMind-Killer.FearIsTheLittle-death ThatBringsTotalObliteration.IWillFaceMyFear.
IWillPermitItToPassOverMeAndThroughMe.
AndWhenItHasGonePast,IWillTurnTheInnerEyeToSeeItsPath.
WhereTheFearHasGoneThereWillBeNothing. OnlyIWillRemain.

Miniuuu
Posty: 8
Rejestracja: 31 sie 2016, 08:11
Lokalizacja: okolice Pruszkowa

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Miniuuu » 15 wrz 2017, 11:11

ok, dzięki. Gra prezentuje się świetnie

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2052
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 41 times
Been thanked: 50 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Gizmoo » 15 wrz 2017, 14:50

Galatolol pisze:Gra trafia na radar, w sumie pierwsza część także.
Pierwsza część jest w zasadzie nie do dostania. Można próbować na Ebay'u, ale osiąga absurdalne wręcz ceny.
Miniuuu pisze:Czy są jakieś informacje o dostępności tej gry w normalnych sklepach?
W sklepach będzie pewnie w okolicach rozesłania do wspierających, przy czym sklepy będą raczej w posiadaniu wersji retail - bez bajerków z KS-a.

Awatar użytkownika
Muad'Dib
Użytkownik wspierający
Posty: 1310
Rejestracja: 01 paź 2013, 20:53
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Muad'Dib » 07 lut 2018, 14:34

Gra przyjechała, nikt nie pisze żadnych wrażeń (poza PrzyStole) a w dziale sprzedaży wisi kilka ofert. Czyżby nie podeszła? U mnie jutro pierwsza partia, jestem bardzo ciekaw pozostałych opinii. Po obejrzeniu gameplaya i przejrzeniu instrukcji mam wrażenie, że to nie będzie gra strasznie obciążająca głowę, tylko coś trochę lżejszego. Trochę walki, trochę pickup and deliver, kilka metod na punktowanie.
IMustNotFear.FearIsTheMind-Killer.FearIsTheLittle-death ThatBringsTotalObliteration.IWillFaceMyFear.
IWillPermitItToPassOverMeAndThroughMe.
AndWhenItHasGonePast,IWillTurnTheInnerEyeToSeeItsPath.
WhereTheFearHasGoneThereWillBeNothing. OnlyIWillRemain.

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2052
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 41 times
Been thanked: 50 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Gizmoo » 07 lut 2018, 23:45

Muad'Dib pisze:Gra przyjechała, nikt nie pisze żadnych wrażeń (poza PrzyStole) a w dziale sprzedaży wisi kilka ofert. Czyżby nie podeszła?
Ci, którzy sprzedają, sprzedają zafoliowane, więc co najwyżej mogła im nie podejść ilustracja na pudełku. :D

Ja zwyczajnie nie mam kiedy zagrać. Przez nową robotę mam jeszcze mniej czasu niż miałem, a każdy weekend wypełnia mi Gloomhaven i raczej nie namówię mojej Gloomikowej grupy, na choćby jedną partyjkę W EOTV 2ND ED.

Gra na BGG ma na razie same dobre opinie. Niektóre wręcz entuzjastyczne. Jak będę miał trochę wolnego czasu (niestety przez najbliższy miesiąc się na to raczej nie zanosi), to z miejsca podzielę się swoimi uwagami.
Muad'Dib pisze:Po obejrzeniu gameplaya i przejrzeniu instrukcji mam wrażenie, że to nie będzie gra strasznie obciążająca głowę, tylko coś trochę lżejszego.
Laukat nigdy nie był przesadnie mózgożerny, ale to bez wątpienia jego najbardziej złożony produkt. Zasad i komponentów jest mnóstwo. Na BGG już czytałem, że jak zwykle w Laukatowskiej instrukcji kilka rzeczy jest niedoprecyzowanych, a samą instrukcję należy wielokrotnie przeczytać, by grać poprawnie. I właśnie lektura tej instrukcji jest obecnie dla mnie sporym problemem. Bo pewnie już bym zagrał, gdyby nie to, że muszę przez nią przebrnąć, zrozumieć, zagrać, przeczytać jeszcze raz i... Zagrać poprawnie. :lol:

Awatar użytkownika
harrison
Użytkownik wspierający
Posty: 313
Rejestracja: 16 lut 2017, 10:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: harrison » 08 lut 2018, 21:05

Dobry overview gry w Pit Stop i pełny gameplay na Ant Lab Games

Awatar użytkownika
crsunik
Użytkownik wspierający
Posty: 2875
Rejestracja: 03 sty 2014, 12:12
Lokalizacja: Warszawa Wesoła
Been thanked: 1 time

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: crsunik » 11 lut 2018, 13:56

Muad'Dib pisze:Gra przyjechała, nikt nie pisze żadnych wrażeń (poza PrzyStole) a w dziale sprzedaży wisi kilka ofert. Czyżby nie podeszła? U mnie jutro pierwsza partia, jestem bardzo ciekaw pozostałych opinii. Po obejrzeniu gameplaya i przejrzeniu instrukcji mam wrażenie, że to nie będzie gra strasznie obciążająca głowę, tylko coś trochę lżejszego. Trochę walki, trochę pickup and deliver, kilka metod na punktowanie.
U mnie niestety gra padła ofiarą 'mam za dużo gier do ogrania, za dużo ich jeszcze ma przyjść, mam w teorii coś podobnego już na półce, więc sprzedam' - stąd pojawiła się w moim wątku sprzedażowym, nawet nieotwarta ;/
Ale powiem szczerze, że im więcej recenzji i gameplayów oglądam tym bardziej mnie kusi by jednak otworzyć i zagrać
Moje uzależnienie... | Sprzedam... | Szukam...

Chętnie pomogę w zakupach:
| Planszostrefa 11% | Planszomania 10% | 3Trolle 5%

Awatar użytkownika
Muad'Dib
Użytkownik wspierający
Posty: 1310
Rejestracja: 01 paź 2013, 20:53
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Muad'Dib » 11 lut 2018, 14:25

Ja jestem po pierwszej partii, niestety za późno zaczęliśmy i włodarze Podwieczorków zaczęli już głośno zmywać i zamykać szafki ;) Zabrakło nam ok 20 minut do końca partii.

Zacznę od minusa wielkiego - setup. Trwa i trwa i trwa. Rozkładanie gry + tłumaczenie zasad zajęło 1,5h. Ale to też wynikało za faktu, że dla każdego z nas to miała być pierwsza rozgrywka. Partia zajęła nam ok 2h ale w międzyczasie roztrząsaliśmy różne zagadnienia, myślę, że spokojnie można zejść do 30min/gracza.

Gra mi się podoba, pominę wykonanie, które jest wszyscy chwalą. Mechanizm odpalania końca gry i punktacji - wspólna talia dla wszystkich, bardzo mi się podoba. Tu nie ma czasu na leniuchowanie, trochę źle rozegrałem początek gry a kumple odjechali. Na pewno trzeba w miarę szybko zadbać o sojusz, z którymiś mieszkańcami. Bez tego ciężko się gra. Same tury przebiegają sprawnie, min z tego powodu, że mamy do wykonania jedną akcję, choć niektóre są bardziej złożone (głównie Research&Build).

Kostka potrafi dać się we znaki, człowiek próbuje zminimalizować ryzyko pewnych zagrań, zrzuca karty z ręki, żeby było bezpieczne 5 a na kostce wypada 6 i cały misterny plan poszedł w kosmos, przestrzeń bez granic.

Podobają mi się takie smaczki, że np mieszkańcy dwóch planet się nie lubią i kiedy u jednych zdobywam influence, u drugich mi on spada. Właśnie, tutaj jest jedna rzecz, której nie do końca czuję. Walka, jak to walka, trzeba gdzieś być, żeby ją odbyć. Natomiast można próbować wchodzić w sojusz z mieszkańcami innej planety, będąc na drugim krańcu mapy. Nie muszę tam być, mieć żadnych jednostek, po prostu zagrywam karty, rzucam kostką i tyle albo się udaje albo nie.

Co do szczegółów, jak sensowne są technologie itd nie na razie nie jestem w stanie się wypowiedzieć, po jednej, nieskończonej partii. Ale to co widzę od razu, że gra ma dużą regrywalność. Losowy układ planet na mapie, deck, które skład zależy od tego, jakie planety są na mapie i pula eventów powodują, że trochę czasu minie zanim odczujemy znużenie.

Ja już nie mogę się doczekać, kiedy zagram ponownie.
IMustNotFear.FearIsTheMind-Killer.FearIsTheLittle-death ThatBringsTotalObliteration.IWillFaceMyFear.
IWillPermitItToPassOverMeAndThroughMe.
AndWhenItHasGonePast,IWillTurnTheInnerEyeToSeeItsPath.
WhereTheFearHasGoneThereWillBeNothing. OnlyIWillRemain.

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2052
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 41 times
Been thanked: 50 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Gizmoo » 11 lut 2018, 20:30

Muad'Dib pisze:Ja jestem po pierwszej partii, niestety za późno zaczęliśmy i włodarze Podwieczorków zaczęli już głośno zmywać i zamykać szafki ;) Zabrakło nam ok 20 minut do końca partii.
O! Grasz w podWieczorkach? To jak będziesz miał miejsce przy stole na następną partię, to ja chętnie się piszę. Wolę jak ktoś wytłumaczy mi zasady i zagram, a dopiero później przeczytam instrukcję. W odwrotnej kolejności istnieje ryzyko, że na pewno coś pokręcę w zasadach. :lol:

Mogę jakby co przynieść mój egzemplarz, tylko figurki statków poszły do malowania. :wink:

Awatar użytkownika
Muad'Dib
Użytkownik wspierający
Posty: 1310
Rejestracja: 01 paź 2013, 20:53
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Muad'Dib » 12 lut 2018, 14:57

Nie wiem kiedy będzie następna okazja ale będę się odzywał ;) w Podwieczorkach bywam średnio raz na półtora miesiąca, bardziej tam grywam w Diunę CCG ze swoją ekipą, jak się uda zebrać. Chętnie zobaczę pomalowane statki, pewnie akurat wtedy będzie następna partia ;)
IMustNotFear.FearIsTheMind-Killer.FearIsTheLittle-death ThatBringsTotalObliteration.IWillFaceMyFear.
IWillPermitItToPassOverMeAndThroughMe.
AndWhenItHasGonePast,IWillTurnTheInnerEyeToSeeItsPath.
WhereTheFearHasGoneThereWillBeNothing. OnlyIWillRemain.

Awatar użytkownika
Marx
Użytkownik wspierający
Posty: 2399
Rejestracja: 24 sty 2016, 10:50
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 15 times
Been thanked: 5 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Marx » 12 lut 2018, 15:01

W razie czego mogę zostać hostem rozgrywki panowie w jakiś weekend:-)
Waiting is the hardest part.

Z nimi przychodzi mi się pożegnać

Awatar użytkownika
Muad'Dib
Użytkownik wspierający
Posty: 1310
Rejestracja: 01 paź 2013, 20:53
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Muad'Dib » 13 lut 2018, 10:07

Z weekendami to u mnie kulawo do połowy marca, łatwiej mi się złapać w tygodniu. Coś pomyślimy a międzyczasie ogarnę kilka zagwostek, które mam z zasadami ;)
IMustNotFear.FearIsTheMind-Killer.FearIsTheLittle-death ThatBringsTotalObliteration.IWillFaceMyFear.
IWillPermitItToPassOverMeAndThroughMe.
AndWhenItHasGonePast,IWillTurnTheInnerEyeToSeeItsPath.
WhereTheFearHasGoneThereWillBeNothing. OnlyIWillRemain.

Awatar użytkownika
Rocy7
Użytkownik wspierający
Posty: 5506
Rejestracja: 05 maja 2013, 14:10
Lokalizacja: Warszawa / Kobyłka

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Rocy7 » 05 mar 2018, 15:52

Po pierwszej grze mam mieszane uczucia, z jednej strony chętnie zagrałbym ponownie z drugiej po kilku grach tytuł pewnie kurzyłby się półce.

Plusy:
1) Wykonanie –niby po 1 modelu na frakcje, ale sytuacje ratują przepiękne grafiki planet i żetonów ras (Ryan Laukat).
2) Mechanicznie jest nierówno. Z jednej strony bardzo proste, lecz dające całkiem sporo decyzji zasady z drugiej ograniczona regrywalność. Ciekawym rozwiązaniem jest wymuszona akcja reflesh, która odnawia zasoby naszego imperium (będąca w istocie pasowaniem). Sztuką jest zrobienie jak najwięcej między kolejnymi odświeżeniami (i taki rozwój swojego poletka by można było robić więcej).
3) Bardzo mi się spodobała walka o wpływy wśród ras. Mechanika ta nie tylko dodaje to grze emocji, ale jest też klimatyczna. W łaski pokojowych naukowców wkupimy się dzięki wspomaganiu innych graczy, wojownikom zaimponujemy siłą militarną a gangsterów po prostu przekupimy. (mechanika budzi we mnie skojarzenia ze Studium w Szmaragdzie).
4) Walka choć ograniczona do 1 rzutu kostkami i zagrania jednej karty jest dość udana z uwagi na różne możliwości kompozycji naszej armii (jednostki mają specjalne zdolności).
5) Mechanika Pick up and deliver i wydarzeń na planetach - zwiększająca wrażenie, iż to "uniwersum" żyje.

Teraz trochę pomarudzę:
1) regrywalność – w każdej grze przewiniemy całość talii mocy oraz poznamy 8 z 9 dostępnych planet (ostatnia z nich jest używana tylko w 1 ze scenariuszy).
2) asymetria – sporo technologii frakcji się powtarza zmniejszając faktyczne różnice w rozgrywce.
3) za szybko się kończy – w istocie chodzi o to, iż mechanika gry utrudnia Ci podbój militarny wymuszając inwestowanie w rozwój imperium (kwestia ograniczonego ruchu/dochodów itp.). Z tego powodu w momencie gdy walka między graczami robi się bardziej opłacalna gra „nagle” się kończy.
4) mała opłacalność walki – więcej VP dostaniemy za wpływy i podbój planet neutralnych niż atak na innych graczy.

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2052
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 41 times
Been thanked: 50 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Gizmoo » 06 lip 2018, 10:24

Jeezuu, jakie to jest dobre!!! :D

Dzięki Muad'Dib'owi udało się wreszcie zagrać w tą jakże skomplikowaną i piękną grę! Muszę powiedzieć, że po pierwszej partii jestem trochę oszołomiony i to nie tylko jakością samej gry, ale też rozmachem. To jest mega epicka gra!

Ale od początku - swój egzemplarz z KS dostałem już dawno temu. Jak paczka przyszła i zobaczyłem instrukcję - przyznam bez bicia - poddałem się. Ogrom tekstu, jak zwykle u Laukata - niezbyt dobrze zorganizowanego i całe mnóstwo zasad. Dla mnie - gościa, który potrafi spieprzyć zasady po przeczytaniu czterostronicowej instrukcji - nie do przebrnięcia. To znaczy wiedziałem, że nawet jakbym przeczytał te zasady kilka razy od deski do deski - to na pewno bym coś pokręcił. Gra więc trafiła na półeczkę z nadzieją, że znajdzie się ktoś, kto będzie mnie chciał jej nauczyć.

I tak minęło ponad pół roku... :lol:

W międzyczasie figurki poszły do Lunatykuku do rasowego malowania i trochę o Empires zapomniałem... Ale udało się wreszcie spotkać Mua'Diba Pawła w podWieczorkach i umówić na partyjkę. Miałem zobaczyć sobie filmik przed rozgrywką. No i...

Miałem pół godziny i myślałem, że zdążę zobaczyć sobie zasady na YouTube. Otóż wstęp razem z setupem zajął gościowi ponad 25 minut (!!!), więc oczywiście na nasze spotkanie poszedłem niemal kompletnie nieprzygotowany!

Spotkaliśmy się we trójkę. Setup gry zajął nam dobre pół godziny i podobne tyle trwało tłumaczenie zasad. I muszę powiedzieć, że na początku byłem przytłoczony. Przez pierwsze tury kompletnie nie wiedziałem co robić. Grałem na ślepo. A później, nagle - wszystko zaskoczyło i okazało się, że gra pomimo dość wysokiej złożoności... Jest dosyć intuicyjna. Szybko załapuje się co robi dana akcja i gdzie można nabić trochę punktów. I wtedy zaczął się wyścig. Wiedziałem, że byłem ostatni i ciężko będzie dogonić chłopaków, ale już wiedziałem co robię. Zaczęło się planowanie. I co najdziwniejsze, gra pomimo swojej ameritrashowej otoczki - to pełnoprawne, policzalne, rasowe EURO!!! Jasne są tu kostki, są tu ociekające klimatem misje, ale oprócz tego cała reszta to zgrabnie działająca machina do nabijania punktów. I nawet potyczki z udziałem kostek są dość policzalne, choć zdarzają się sytuacje skrajnej biedy, kiedy musimy walczyć wyrzuconą jedynką z wyrzuconą przez przeciwnika 6. Oczywiście można (należy) nadrabiać to ilością jednostek i zagrywanymi kartami, ale czasami nie ma jak dogonić takiej 5-punktowej różnicy w sile. Fajnym patentem jednak jest to, że walki nie kończą się eliminacją. Przegrane jednostki muszą się wycofać tylko do najbliższej bazy. Nie ma tu więc bolesnej Exterminacji.

I nawet pomimo braku owej eksterminacji i zmiatania wroga z powierzchni (wszech)świata i braku de facto eksploracji - można spokojnie nazwać Empires of The Void 2 - pełnoprawnym 4X!

Gdyby ktoś mnie zapytał, co jest najbliżej EOTV2 - to chyba Eclipse. Z tym, że dodatkowo mamy tu misje, które przypominają częściowo te z Xia. Najwięcej jest pick-up and delivery, ale są też fajne akcje, które dają nam profity za określone warunki (np. doleć gdzieś na orbitę, wybuduj konkretną technologię, etc).

Podobnie jak w Eclipse - Mamy drzewko technologiczne, mamy unikalne dla ras technologie i jednostki, dyplomację i prawdziwą ekspansję. Tutaj widać na planszy elegancko, kto kontroluje ile planet, ile podbił i ile zapunktuje. Podobnie jak w Eclipse - stawianie konkretnych budowli, odsłania nam miejsca na planszetkach, dzięki czemu możemy więcej zarabiać, mieć więcej dostępnych command pointów, czy zwiększyć sobie np. limit kart na ręku. Czujemy dzięki temu namacalny rozwój. No i wszystko da się elegancko policzyć i zaplanować.

Sama gra ma mechanikę wyboru akcji. Aktywny gracz wybiera jedną z 5-ciu dostępnych akcji (Ruch i Atak, Budowa i Nauka, Dyplomacja i zagrywanie kart akcji, Rekrutacja i dociąganie celów, Odpoczynek), a następnie kolejni gracze mogą albo follow'ować ten wybór, albo za 2 punkty dowodzenia wybrać inną akcję, albo zrobić odpoczynek. I tutaj bez wątpienia najbardziej oryginalną akcją jest Dyplomacja i zagrywanie kart akcji/misji.

Dyplomacja i "wpływ" to zresztą mechanika, która chyba najbardziej mi się w Empires podoba. Nigdzie nie widziałem tak fajnego rozwiązania. Każdy dodany znacznik wpływu ma znaczenie i przy remisach nie punktuje nikt. Za to osoba, która ma większość - poza punktami, korzysta też z umiejętności planety - a konkretniej - z umiejętności zamieszkującej ją rasy. W tym - rekrutowania jej jednostek. Jeżeli jednak taką planetę podbijemy (by trzepać na niej jeszcze więcej punktów), to automatycznie tracimy na niej wpływ. W końcu nikt nie lubi najeźdźców, nie? ;) Decyzji do podjęcia jest więc sporo i często zdarza się sytuacja, że ktoś podbija planetę, a my wysyłamy tam misję dyplomatyczną i to my kontrolujemy na niej wpływ. Świetne!!!

Bardzo podoba mi się mechanika pozyskiwania surowców i to, że konkretne technologie do ich "wynalezienia" - potrzebują konkretnych surowców. Trochę szkoda, że gracze nie mogą uprawiać handlu pomiędzy sobą i jeszcze większa szkoda, że na planszy jest tylko jedna lokacja pozwalająca na międzyplanetarne zakupy, ale dzięki temu mechanizmowi - zwyczajnie nie jest łatwo i trzeba się napocić, żeby stworzyć sobie konkretną technologię. Musiałem się ostro nagimnastykować, by wynaleźć technologię pozwalającą na omijanie kosmicznych "przeszkód", a to, że do końca gry nie miałem technologii pozwalającej na korzystanie z wormholi - skutecznie powstrzymało moją ekspansję na południe planszy. :lol:

Empires jest epickie! Czuć rozwój technologiczny, czuć ekspansję, czuć kosmos i przygodę. A do tego wszystkiego - serio jest nad czym pomóżdżyć. Przy samej końcówce jest już mega napięcie. Każdy jeden ruch ma znaczenie. Każde kilka punktów urwane przeciwnikowi - na wagę złota. Dość powiedzieć, że w przed ostatnim ruchu zostałem najechany przez Pawła. Straciłem przez to możliwość realizacji ukrytego celu (3pkt) i de facto 4 punktów z planszy. 7 Punktów różnicy w tej grze to jest bardzo dużo. Ten ostatni najazd zagwarantował mu zwycięstwo i w ogólnej punktacji wygrał z Przemkiem o włos (bodaj 3 pkt), a ja - podobnie jak przez całą grę, zaliczyłem dół tabeli.

W ogóle końcówka gry, choć niektórzy na nią narzekali - dla mnie jest rewelacyjna. Fajnie, że po striggerowaniu warunku końca gry gra się jeszcze trochę, bo można dzięki temu policzyć ile ruchów jeszcze możemy zrobić i czy wyrobimy się z planem we wszystkim. Oczywiście wtedy zaczyna się dokładne przeliczanie i niestety zwiększa downtime, bo każdy chce wszystko dokładnie przeliczyć. Ale dzięki temu ściganie się o te ostatnie punkty jest mega emocjonujące. Choć niestety przykre jest, jak ktoś w ostatnich ruchach pokrzyżuje Ci sprytny plan i urwie te kilka punktów.

Czy Empires nie ma zatem żadnych wad?

No niestety oczywiście, że nic we wszechświecie nie może być doskonałe. EOTV2 ma trzy wady, które mocno naruszają jego bliski ideału wizerunek:

1. Nienajlepsza instrukcja, w której nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania i kuriozalne wręcz karty pomocy, które w niczym nie pomagają.

2. Setup i zwijka to mordęga. Ja rozumiem, że gra jest złożona i ma w cholerę elementów, ale rozkładanie tego - nawet z organizerami - trwa po prostu za długo. Najgorsze jest przygotowywanie tali kart akcji, a następnie mozolne je rozdzielanie. Masakra!

3. Czas rozgrywki... No cóż dla niektórych nie będzie to wadą i być może, przy ogranych graczach da się go solidnie zredukować, ale nie sądzę żeby udało się zejść poniżej trzech godzin. Nam rozgrywka zajęła wczoraj z setupem i tłumaczeniem zasad trochę ponad 5 godzin! To jest niestety długo i ciężko znaleźć aż tyle wolnego czasu na grę. Na pewno jest to mniej niż TI, ale już Eclipse wypada lepiej.

Anyway - mam wrażenie obcowania z epickim i genialnym produktem. Dziś już wiem, że nie potrzebuję kupować nowej edycji Eclipse'a. Nie potrzebuję też na swojej półce innej gry 4X, ani innej gry o kosmosie. Empires of the Void II wystarczy mi za wszystkie. To jest chyba Opus Magnum Laukata. Pewnie nigdy nie zrobi już tak złożonej gry. I teraz mam tylko jedno marzenie - grać w Empires zdecydowanie częściej. Choćby raz w miesiącu! :wink:

Na deser - kilka zdjęć wykonanych po samym setupie, jeszcze przed rozpoczęciem gwiezdnej batalii o dominację:
Spoiler:
P.S. Sprostuje jeszcze słowa Roberta:
Rocy7 pisze:
05 mar 2018, 15:52
regrywalność – w każdej grze przewiniemy całość talii mocy oraz poznamy 8 z 9 dostępnych planet (ostatnia z nich jest używana tylko w 1 ze scenariuszy).
Planet jest 11. Jedna jest nieużywana podczas normalnej rozgrywki. Nie zmienia to faktu, że najważniejsze jest losowe rozłożenie tych planet, które ISTOTNIE wpływa na podejmowane podczas gry decyzje. Czym innym jest jak mamy do wykonania misję na planetach, które położone są obok siebie, a czym innym gdy mamy do przelecenia całą planszę. Poza tym same karty misji, z których gra tylko połowa, będą zupełnie inne w każdych kolejnych grach. Moim zdaniem regrywalność jest ogromna, i nie ma szans by jakaś sytuacja powtórzyła się z gry na grę.
Rocy7 pisze:
05 mar 2018, 15:52
4) mała opłacalność walki – więcej VP dostaniemy za wpływy i podbój planet neutralnych niż atak na innych graczy.
Tutaj się nie mogę zgodzić, bo pod koniec gry niemal wszystkie planety są w rękach graczy. A właśnie przez podbój - czy to dyplomatyczny, czy militarny - planet innych graczy, mamy szanse urwać kila punktów przeciwnikom. Każda potyczka to 1 punkt. Ktoś kto dużo atakuje ma więc szanse nabić sporo punktów. Przemek uciekł nam wczoraj mocno przez początkowy podbój i ekspansję.

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2052
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 41 times
Been thanked: 50 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Gizmoo » 13 lip 2018, 01:26

Raport z placu boju - część druga:

Bez tłumaczenia zasad, jak wszyscy wiedzą co robić i jak grać - czas rozgrywki skraca się znacznie. Zamknęliśmy się ze wszystkim w trochę ponad 3 godziny! (bodaj trzy godziny i 15 min) I to z setupem, rozgrywką, zwijką - bez tłumaczenia zasad. Oczywiście trochę czasu urwało ponowne sprawdzenie kilku zasad i umiejętności w instrukcji, więc myślę, że spokojnie w ogranym towarzystwie da się zmieścić w 3 godziny. Myślę też, że można jeszcze przyspieszyć setup odpowiednimi organizerami dla każdego gracza (kombinuję nad tym).

Ponownie zaliczyłem dół tabeli, ale głównie dlatego, że chciałem spróbować nowych strategii...

No i już wiem, że nie do końca działają. :lol: Pozytywem jest to, że każdy chciał popróbować nowych ras, rozwiązań, technologii i strategii. I to się bez wątpienia udało.

Misje na "pick up nad delivery" są de facto mało opłacalne. To znaczy - są bardzo opłacalne, pod warunkiem, że są robione przy okazji. Nie da się oprzeć na nich całej strategii, bo choć przynoszą trochę punktów i podnoszą wpływ na planetach - to niestety - bez walki, dyplomacji i kontroli planet się nie obejdzie.

Spostrzeżenia po drugiej (dla mnie) rozgrywce:

- W grze jest dużo więcej losowości niż wydawało mi się za pierwszym razem. Dobieranie dobrych kart akcji, podobnie jak i empire cards (celów) - szczególnie na początku - ma spore znaczenie.

- Jedna błędnie podjęta decyzja może mieć druzgocący wpływ na rozgrywkę. Ja kilka razy strasznie spieprzyłem kolejność wykonywania akcji, przez co sam popsułem sobie kolejne tury. Za błędy płaci się tu dwukrotnie. :lol:

- Wydarzenia czasami mogą strasznie namieszać i popsuć nam sprytny plan.

- Umiejętności i technologie ras są na tyle różne, że gra się nimi inaczej i inaczej będzie przebiegał ich rozwój.

REASUMUJĄC:

1. EOTV2 podoba mi się jeszcze bardziej niż za pierwszą rozgrywką! Strasznie dużo pozostało jeszcze do odkrycia. Ta gra jest głęboka i piękna!

2. Losowość potrafi być dokuczliwa, ale jeszcze bardziej bolesne są konsekwencje błednie podjętych decyzji. Tutaj serio można strasznie spieprzyć sobie grę przez błędnie obraną kolejność działań. Trzeba (niestety?), dokładnie czytać umiejętności planet, poprawnie wykorzystywać wydarzenia i starać się rozsądnie planować każdy ruch (nie zawsze się da, przez wydarzenia).

3. Gra się trochę za szybko kończy. I nie chodzi tutaj o długość rozgrywki, tylko o samo odpalenie zakończenia gry. Wtedy kiedy zaczynamy robić jakieś fajne rzeczy, kiedy odblokowaliśmy kilka ciekawych technologii i mamy coraz większy wachlarz możliwości... Musimy liczyć ile tur zostało do końca. Rozwój technologiczny dający nam ciekawe możliwości - pojawia się przed samym końcem gry. :/

4. Rasy się różnią i ich technologie potrafią nieźle namieszać. Jeżeli ktoś potrafi dobrze wykorzystać te technologie (to niestety nie ja) - to może czerpać z nich solidne profity. Strasznie podoba mi się to, że rzeczywiście rasami można grać inaczej i je inaczej rozwijać. Pozornie niewielkie różnice w technologiach mają jednak spory wpływ na podejmowanie decyzji.

Ode mnie Empires dostaje solidne 9/10. Już wiem, że to będzie moja gra miesiąca! Pozostaje spróbować innych trybów rozgrywki i dalej eksplorować przepastny kosmos. Trochę martwi mnie losowość, ale w końcu... Czyż czasami od szczęścia (i właściwego zeń korzystania) nie zależy w naszym życiu wiele? Bo gdyby tylko to na szczęściu polegało, to czy kolejny raz kolejność na polach punktowych była by taka sama? (Gratki Paweł!)

Awatar użytkownika
freezer
Użytkownik wspierający
Posty: 137
Rejestracja: 10 mar 2016, 15:23
Lokalizacja: Chorzów

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: freezer » 24 lip 2018, 13:34

I jak z EotV II? Gra przetrwała próbę czasu, czy kurzy się na regale?

Awatar użytkownika
conus
Użytkownik wspierający
Posty: 323
Rejestracja: 17 kwie 2009, 17:08
Lokalizacja: opacz kolonia - prawie wawa

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: conus » 25 lip 2018, 12:22

Kurzy się.
Najdziwniejsze że mam 10 planet. Rocky 8/9, Gizmoo 11 :shock:
to jest tylko moja subiektywna opinia a nie Obiektywna Prawda Objawiona

Awatar użytkownika
Muad'Dib
Użytkownik wspierający
Posty: 1310
Rejestracja: 01 paź 2013, 20:53
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Muad'Dib » 25 lip 2018, 14:12

To zależy co rozumieć pod pojęciem "kurzy się". Nie zawsze udaje się sklecić ekipę ale z z Gizmoo zagraliśmy 2 razy w ciągu 2 tygodni. Jak wróci z wojaży to pewnie będziemy kontynuować ;) Co do ilości planet to nie pamiętam ile mam, na pewno jedna była dorzucona extra, mimo nie osiągnięcia SG. Nie wiem również czy to KS exclusiv czy nie. Kumpel będzie kupował wersję retail to się dowiem :)
Ostatnio zmieniony 25 lip 2018, 15:15 przez Muad'Dib, łącznie zmieniany 1 raz.
IMustNotFear.FearIsTheMind-Killer.FearIsTheLittle-death ThatBringsTotalObliteration.IWillFaceMyFear.
IWillPermitItToPassOverMeAndThroughMe.
AndWhenItHasGonePast,IWillTurnTheInnerEyeToSeeItsPath.
WhereTheFearHasGoneThereWillBeNothing. OnlyIWillRemain.

Awatar użytkownika
freezer
Użytkownik wspierający
Posty: 137
Rejestracja: 10 mar 2016, 15:23
Lokalizacja: Chorzów

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: freezer » 25 lip 2018, 15:01

conus pisze:
25 lip 2018, 12:22
Kurzy się.
Najdziwniejsze że mam 10 planet. Rocky 8/9, Gizmoo 11 :shock:
Może chcesz przehandlować swój egzemplarz? :)

Awatar użytkownika
Gizmoo
Użytkownik wspierający
Posty: 2052
Rejestracja: 17 sty 2016, 21:04
Lokalizacja: Warszawa/Sękocin Stary
Has thanked: 41 times
Been thanked: 50 times

Re: Empires of the Void II - Ryan Laukat

Post autor: Gizmoo » 25 lip 2018, 18:15

Z 10 planet gra 8. Jedna jest do dodatkowego scenariusza. Planeta, która nie weszła jako ostatni stretch goal, a była dodatkowo dodawana to Corzar. Nie pamietam, czy to był ecsclusive wersji deluxe, czy nie. Nie mam jak sprawdzić, bo jestem w Rumunii. Planet w sumie na bank mam 11.

Jak wrócę z wakacji, to na pewno wrócę do Empires, bo to znakomita gra! :)

ODPOWIEDZ