Projekt: Village attacks

Własnoręczne działania twórcze: upiększanie, inserty, malowanie figurek, tworzenie prototypów, stoły do planszówek itp.
Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 25 lut 2019, 10:09

Witajcie!

Założyłem ten temat w ramach motywacji do pracy nad grą Village Attacks. Zwykle mam tak, że gdy kupię nową grę bardzo szybko łapię za pędzel, żeby pomalować figurki. I zwykle maluję najfajniejsze z nich, jakichś bohaterów, ciekawsze potworki, a później pojawiają się inne rzeczy do malowania i jakiś inny projekt, zapał opada i gra trafia na półkę wstydu 'niedokończone'.


WPROWADZENIE

W tym temacie chciałbym podzielić się swoimi zmaganiami z malowaniem, a może nie tylko, najnowszego nabytku. Zobaczmy z czym mamy do czynienia:

- 5 monstrów,
- 5 bohaterów miejskich,
- 24 łowców,
- 32 chłopów.

Jak widać ilość figurek jest bardzo pokaźna. Co do samych modeli, to jakość odlewu waha się między bardzo dobra do znośna. Nie są to najpiękniejsze miniatury jakie widziałem w życiu, aczkolwiek niewiele brakuje im do jakości CMON, które uważam za jakościowo najlepsze (biorąc pod uwagę figurki z pcv, nie żywiczne jak na przykład w Alien vs Predator).

Głównym twistem gry jest to, że nie wcielamy się w niej w prawego i dobrego rycerza, ale jednego z pięciu dostępnych i dość klasycznych potworów (kolejno: wampir, lisz, jeździec bez głowy, banshee i sukkub). Zadaniem jest obrona naszego siedliszcza przed rozszalałą tłuszczą, chcącą za pomocą wideł i pochodni, zaburzyć nasz spokój i zniszczyć nasz dom.

Tutaj bardzo fajna zajawka od producenta, Grimlord Games (przypomina trochę jedną z moich ulubionych gier ostatnich lat- Darkest Dungeon):

https://www.youtube.com/watch?v=sfdtJIR6WFs


ZAŁOZENIA


Założeniem projektu jest pomalować wszystkie figurki z podstawki. Dodatki czy to w wersji kickstarterowej, czy sklepowej są słabo dostępne w Polsce i nie wiem czy w ogóle będę na nie polował. Tak czy inaczej na razie chciałbym w całości skupić się na podstawce.
Figurki chłopów i hunterów zamierzam zrobić w jak najkrótszym czasie. Nie będzie to może całkowity speedpainting, ale chciałbym skrócić czas pracy do minimum przy zachowaniu przyzwoitej jakości samego malowania. Nad monstrami i bohaterami chciałbym przysiąść nieco dłużej i wycisnąć z tych modeli jak najwięcej (przy zachowaniu zdrowego rozsądku oczywiście- nie są to modele na konkurs, tylko do grania i ładnego wyglądania w gablotce).
Dodatkowo chciałbym wydrukować, lub wykonać z GSu i innych materiałów trochę dodatkowych elementów 3d, które urozmaiciły by kafelki jeszcze bardziej wzbogacając estetyczną warstwę gry. Myślałem również o zastąpieniu kafelków elementami w 100 % w 3d, ale kafelki w tej grze są na tyle ładne, że chyba zostawię to na ew przyszłość.

PODSTAWKI

Zastanawiałem się trochę jak ugryźć grę od strony podstawek. Zwykle przy tego typu projektach robię proste podstawki z odrobiną piasku, jakimś krzaczkiem czy kamyczkiem, albo wręcz maluję je na czarno. Tu chciałem pobawić się w coś więcej, ale obawiałem się, że przy takiej ilości modeli szybko się znudzę.

W grę wchodziło:
- Malowanie wzoru kamiennej posadzki na każdej podstawce, rozwiązanie takie wygląda bardzo fajnie, ale jest bardzo czasochłonne. Przykład jak to wygląda tutaj:
Spoiler:

- Zostawienie czarnych podstawek (ze względów estetycznych odrzuciłem to rozwiązanie).
- Kupienie gotowych podstawek (za duży wydatek, przy tej ilości modeli żywiczne podstawki kosztowały by mnie więcej niż sama gra).
- Wykonanie podstawek samodzielnie.
- Wykorzystanie przeźroczystych podstawek z akrylu.

Ostatecznie zdecydowałem się na połączenie dwóch ostatnich rozwiązań. W grze zarówno hunterzy jak i potwory mają doczepiane pod podstawki kolorowe krążki (łowcy specjalizują się w polowaniu na konkretny typ potwora losowany przy każdej wystawianej grupie, co oznacza się właśnie nakładką w kolorze monstra), więc chciałem zachować oryginalną podstawkę. Z drugiej strony w przypadku zwykłych chłopów nie ma takiej komplikacji, bo są, najprościej rzecz ujmując, mięsem armatnim. Tu więc z pomocą pośpieszyły mi akrylowe krążki od geekmoda. Dla potworów postanowiłem wyrzeźbić odpowiednie podstawki w milipucie a następnie powielić je dla bohaterów i łowców. W ten sposób wszystko powinno prezentować się ładnie bez poświęcania ogromnej ilości czasu, czy pieniędzy.



***

ROZDZIAŁ I

A)
Pracę postanowiłem rozpocząć od chłopstwa z bardzo prostego powodu- stanowią największą część posiadanych figurek i ukończenie tego etapu da mi uczucie dużego postępu. Nie wykluczam, że w przerwie między poszczególnymi grupami będę chciał pomalować coś innego (w przypadku dużych projektów bardzo ważne jest, żeby zapewnić sobie odskocznię).
Chłopi jak już pisałem występują w podstawce w ilości 32 sztuk. 4 różne wzory po 8 figurek z każdego rodzaju. Mamy więc:
- chłopa z kosą, pseudonim operacyjny Jakub Wędrowycz,
- kobietę z widłami,
- chłopa z siekierą,
- rybaka z puginałem i pochodnią.

Szczerze to trochę żałuję, że w zestawie nie ma więcej pochodni. Wydaje mi się, że to najbardziej ikoniczne wyposażenie motłochu polującego na potwory, bardzo mocno odciśnięte w popkulturze. No nic, może pokuszę się o niewielkie konwersje.

B)

Chłop z kosą (Jakub W.).

Na pierwszy ogień poszła ósemka wieśniaków w czapkach- uszatkach. O ogólnych założeniach pisałem wcześniej. Postanowiłem położyć dominującą barwę na całej grupie (w tym wypadku szary) za pomocą aerografu, następnie zróżnicować ich nakładając różne kolory na różne części ubioru. Starałem się trzymać bardzo stonowanych, raczej bladych kolorów. Nie chciałem, żeby całość wyszła całkiem buro- brązowa, jednak wyszedłem z założenia, że wieśniacy, nawet jeśli stać ich na kolorowe ubrania, to noszą je tak długo, że te tracą wszelkie żywsze barwy. Tak powstały sprane kapoty i spodnie, solidnie szafowałem również dziurami i przetarciami. Wyprzedzam jednak nieco fakty, po bazowe kolory wcale nie były tak wytłumione.
Po nałożeniu podstawowych kolorów i delikatnego rozjaśnienia nałożyłem błyszczący lakier. Po zaschnięciu przeszedłem do nakładania olejnego washa. Powstał on ze zmieszania czarnej olejnej farby z benzyną lakową(można użyć tzw. white spirit, nie ma on aż tak intensywnego zapachu). Tak przygotowaną mieszankę nałożyłem na wszystkie modele, odczekałem trochę i przystąpiłem do zmywania powierzchni czystą.
Możecie zapytać dlaczego nie użyłem zwykłych, akrylowych washy. Powody są dwa.
Po pierwsze olejne washe po zaschnięciu można zmywać z wybranych powierzchni za pomocą benzyny lakowej (lub ws). Jasne, zwykłe washe można nałożyć grubiej albo dodać do nich odrobinę glaze medium i po szybkim wypłukaniu pędzla zebrać ich nadmiar z niechcianej powierzchni, jednak przy dużej ilości modeli łatwiej i prościej jest nałożyć wash na wszystkie modele, odczekać aż wyschnie a dopiero później zmywać.
Po drugie grubo nałożony olejny wash nieco tłumi i przyciemnia potraktowany nim kolor, a przecież takie było założenie.
Jest też powód trzeci, choć akurat nie najważniejszy- olejne washe są tanie. Butelka benzyny lakowej/ white spirit kosztuje ok 10 zl. Farba olejna w tubce to ok 5-6 zł. Swoje farby kupiłem jakieś 6 at temu, do dzisiaj nie wykorzystałem nawet połowy.
Wracając do malowania. Po zmyciu nałożyłem lakier matowy i przystąpiłem do rozjaśniania. Tutaj już trzymałem się bladych barw, do każdego rozjaśnianego koloru bazowego dodawałem farbę w kolorze kości. Daje nam to efekt bladości, jednak nieco bardziej stonowany niż przy użyciu bieli. Nie potrzeba było wiele, dwa rozjaśnienia na każdym elemencie plus podstawa pod dziury w postaci jeszcze jaśniejszych kropek.
Następnie przeszedłem do malowania ciała. Wcześniej go nie tykałem, bo w przeciwieństwie do ubrań chciałem, żeby było intensywne i skupiało większość uwagi.
Na koniec zabrałem się za jeszcze lepsze spersonalizowanie poszczególnych wieśniaków. Ot dodałem czerwone z przepicia nosy, paski na spodniach, dziury w ubraniach, temu wąsik, temu brodę, temu dwudniowy zarost. Gdzieniegdzie trochę krwi, trochę rdzy. Szczerze to była najprzyjemniejsza część pracy nad tymi figurkami.
Ostatecznie odciąłem wieśniaków od pierwotnych podstawek i przykleiłem na piny do akrylowych krążków.

Tak oto prezentują się skończeni Jakubowie. Całość zajęła mi ok 4/5 h. Przy kolejnych mam nadzieję nieco przyśpieszyć, bo ten wzór był chyba najbardziej skomplikowany.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Zachęcam do komentowania, jeśli macie jakieś pytania to też chętnie odpowiem. Kolejne modele w przygotowaniu więc...

C.D.N.

Awatar użytkownika
playerator
Użytkownik wspierający
Posty: 1901
Rejestracja: 01 lis 2015, 21:11
Has thanked: 160 times
Been thanked: 107 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: playerator » 25 lut 2019, 13:20

Nie znam się, to się wypowiem :wink:

Na tak - twarze to rewelacja, widać to nawet bez zbliżeń.
Na nie - mała różnorodność kolorów (najbardziej razi jeden rodzaj czerwieni), nieco "metaliczny" wygląd (chyba przez rozjaśnienia).

Btw - sama figurka wydaje mi się zbyt dynamiczna, jak na generyczną postać. Szczególnie ta skupiająca uwagę, charakterystyczna czapka, identyczna u wszystkich ośmiu postaci. Chyba bym ciął (a przynajmniej giął) :)
tak że = w takim razie, więc
także = też, również
Piszmy po polsku :)

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 25 lut 2019, 14:36

Z kolorami to tak jak pisałem, chciałem żeby każdy był trochę inny ale jednocześnie utrzymać ten brudny, sprany styl. Same figurki mi się podobają i w sumie masz rację że mają w sobie sporo charakteru :) Dziabanie detali to była przyjemna zabawa.
Będą jeszcze trzy sety innych póz, gości z pochodniami prawie skończyłem, laski z widłami zacząłem (i tu będzie trochę więcej żywszych kolorów ale też bez szału). Myślę, że jak się wszystkie cztery sety wymiesza to będzie wyglądało ok.

Więcej kolorów będę chciał na pewno przemycić na bohaterach, monstrach i hunterach, choć ci ostatni akurat podobają mi się (jeśli chodzi o rzeźby) mniej niż szeregowi wieśniacy.

Dzięki za opinię, zależy mi żeby również dla ludzi którzy nie malują wyglądało to dobrze. Cieszę się, że skóra zwraca uwagę, bo tak jak pisałem- to miał być element, który przyciągnie oko ;)

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 26 lut 2019, 14:12

Prace postępują. Zrobiłem drugą ósemkę, w ramach odskoczni zabrałem się również za wampira.

C)

Chłopi z pochodniami.

W przypadku tej partii, wybrałem jaśniejszy podkład. Pod ręką akurat miałem czerwony primer, który nadawał się lepiej pod brązowy kolor którego chciałem użyć. Tutaj zdjęcie przykładowej figurki po pracy aerografem:
Obrazek
Po nałożeniu reszty kolorów:
Obrazek
I cała grupka przed nakładaniem washa:
Obrazek

A tak prezentuje się cała grupa po skończonym malowaniu i zamocowaniu do podstawek:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ten wzór przywodzi mi na myśl rybaków, właściwie nie wiem czemu :P Postawiłem na mocny osl z pochodni, bo jak pisałem wcześniej- to najbardziej charakterystyczny element wieśniaków polujących na potwory.

D)

Zacząłem też pracę nad wampirem. Ta rzeźba bardzo kojarzy mi się z tytułowym bohaterem (antybohaterem?) serii gier komputerowych Legacy of Kain. Dostał więc do ręki miecz (nie tak kozacki jak Soul Reaver ale też wygląda całkiem nieźle) 'pożyczony' od Ducha z Age of Sigmar (Knight of Shrouds). Zrobiłem sobie podstawowe rozjaśnienia z aerografu, resztę zamierzam dokończyć pędzlem.

Obrazek
Obrazek

Podstawkę wyrzeźbiłem w mieszance Miliputa i Green Stuffu, dodałem też czaszki z zestawu Citadel. W finalnej wersji zamierzam dorzucić ściekającą po stopniach krew.


I to tyle na razie. Niedługo wrzucę Panie z widłami.

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 28 lut 2019, 13:46

E)

Wieśniaczki z widłami skończone. Postanowiłem paniom nadać odrobinę żywsze kolory, ale też nie przesadzić, żeby pasowały do reszty. Gdzieniegdzie namalowałem wzorki na sukienkach żeby nieco je odróżnić:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Został ostatni set wieśniaków z siekierami i później przechodzę do hunterów. Podstawki mam już z grubsza przygotowane (wyrzeźbione i odlane). Zastanawiam się czy łowców również robić w miarę zróżnicowanych, czy pomalować ich w jednolitych barwach.

Cyel
Użytkownik wspierający
Posty: 339
Rejestracja: 27 kwie 2018, 15:18
Has thanked: 43 times
Been thanked: 62 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: Cyel » 28 lut 2019, 13:54

Super robota, zazdroszczę szybkości! Chętnie zobaczę na koniec zbiorcze zdjęcie na planszy.

Czy zadałeś sobie trud by niektórym "rybakom" namalować dziury w spodniach ? Bo nietypowe wydało mi się, żeby niektóre modele różniły się od innych takim detalem, a były identyczne pod każdym innym względem.
Interesuję się grą, byłem zawiedziony grą
ale
lubię grę, kupiłem grę, zagrałem w grę.

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 28 lut 2019, 15:24

Tak, dziury są malowane, chociaż bardziej przez przypadek. Ogólnie modele nie mają żadnych dziur w spodniach czy płaszczach, mi na jednym trochę wash spłynął tworząc kleksa. Nie chciało mi się przemalowywać na kolor spodni (zauważyłem jak malowałem ciało), więc domalowałem tam dużą dziurę. Efekt na tyle mi się spodobał, że domalowałem na kilku innych.

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 01 mar 2019, 19:59

F)

Iiii ostatni set wieśniaków skończony :)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 07 mar 2019, 13:48

ROZDZIAŁ II

A) Wampir

Przed przejściem do malowania Łowców, postanowiłem dokończyć pokazanego wcześniej wampira. Całkiem sympatyczny w malowaniu model, fajna poza, czuć od niego morderczą aurę. Przy kolorowaniu chciałem pobawić się w nadanie odrobiny faktury poszczególnym częścią ekwipunku. Pracowałem głównie metodą stipplingu. Polega ona na malowaniu głównie za pomocą kropeczek stawianych na modelu. Dużej ilości zachodzących na siebie w kolejnych warstwach kropeczek. Na koniec daje nam to efekt fakturowanej tkaniny, albo np. znoszonej skóry. Bardzo przydatne, choć trzeba wybrać do tego odpowiedni pędzel. Na skórzanych elementach porobiłem również sporo małych kreseczek, żeby wyglądały na odpowiednio zużyte. Oczywiście nie mogło się obyć bez krwi, bo czymże były wampir nie umazany juchą. W tym celu użyłem sprawdzonej metody- farba Tamiyi x-27 (clear red) zmieszana z odrobiną fioletowego inka. Nakładałem najpierw za pomocą starego pędzla, następnie nadawałem krwi faktury za pomocą poszarpanej gąbeczki.

Efekt wygląda tak:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

I w otoczeniu przyjaciół:

Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 14 mar 2019, 11:08

B) Łowcy x 8

Prace powoli postępują, ostatnio jakby mniej czasu na malowanie niestety. Pierwsza ósemka hunterów. Rozmiarowo są dużo więksi od wieśniaków, całkiem nieźle wykonani. W przypadku podstawek postanowiłem wydrukować sobie nakładki imitujące kamienną posadzkę, następnie odbiłem je w mold stuffie i odlałem w żywicy. Mogłem właściwie wydrukować wszystkie, ale akurat kończył mi się filament. Żywica również jest łatwiejsza w późniejszej obróbce.
Same malowanie to nic specjalnego, ot standardowe modele które mają wyglądać w porządku na stole. Jako głównego koloru użyłem brązu (Dryad Bark, Steel Legion Drab z palety Citadel). Kolorystycznie starałem się nadać im odrobinę żywsze kolory, jednak nadal mają to być twardzi najemnicy i łowcy potworów. Jeśli po zakończeniu całości będę miał jeszcze ochotę się pobawić, to może dodam jakieś pierdoły na podstawki, żeby były mniej puste.
Tak wygląda skończona ósemka:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
raj
Administrator
Posty: 2702
Rejestracja: 01 lis 2006, 11:22
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 194 times
Kontakt:

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: raj » 14 mar 2019, 11:34

Naprawdę świetna robota.
Skąd bierzesz przezroczyste podstawki?
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."

Szukajcie recenzji planszówek na GamesFanatic.pl

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 14 mar 2019, 11:37

Te kupiłem w Mepel.pl ;) To są podstawki akrylowe Geekmood.

Cytryn
Posty: 35
Rejestracja: 09 sie 2013, 20:55

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: Cytryn » 14 mar 2019, 13:17

A te przezroczyste podstawki to przyklejasz cyjanoakrylem ? I jaka grubość bo widzę spory wybór.

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 14 mar 2019, 13:24

Grubość 3mm. Co do klejenia to najpierw pinuję drutem w jednej nodze, a później przyklejam na klej cyjanoakrylowy. Trzeba uważać żeby nie zachlapać podstawki bo się porobią białe naloty. Trochę się obawiałem, że będzie widać drut, ale cokolwiek można zobaczyć tylko jak się patrzy całkiem z perspektywy podstawki, więc nie ma problemu.

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 19 mar 2019, 12:00

C) Łowczynie w turbanach.

Przyszedł czas na niestety najgorzej wykonane figurki ze wszystkich w core boxie Villae Attacks- łowczynie w turbanach. Lekko arabski design mi się podoba, ale wykonanie (zwłaszcza w obszarze głowy) jest okropne. Twarze trudno dostrzec (nie dlatego że są zawinięte w materiał), sama tkanina turbanu mocno poszarpana, przez co trudno sensownie ją pocieniować. Ostatecznie stwierdziłem, że chcę je mieć jak najszybciej z głowy. Przy podstawowym cieniowaniu z aerografu postawiłem na czerń i szarości dodając odrobinę koloru na wybranych płaszczach, turbanach i flaszkach przy pasku. Twarze pomalowałem dwoma odcieniami cielistego koloru i potraktowałem je washem. Jeden element który mi się bardzo podoba to ochraniacz na lewej nodze, starałem się go wyciągnąć, żeby zwracał uwagę.
Tak wygląda efekt końcowy:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

D) Jeździec bez głowy (i konia?) oraz Kat

Na osłodę po ciężkich przejściach z turbaniarkami postanowiłem pomalować ww figurki. Obie są świetnie wykonane (jak na standardy planszówek), mają klimacik.
Kat to mój ulubiony model ze wszystkich miejskich bohaterów. W jego przypadku postawiłem głównie na czerń urozmaiconą krwisto- czerwonymi elementami, które ładnie współgrają z krwią na toporze.
Przy Dullahanie postawiłem na oryginalnego arta, podoba mi się połączenie kremowego płaszcza i stalowej zbroi. Całość urozmaica niebieski OSL Dodałem też więcej czaszek na podstawce, oraz odrobinę krwi.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

I zdjęcie rodzinne:
Obrazek
Obrazek

Do końca zostało już całkiem niewiele modeli. 8 łowców, 4 bohaterów i 3 monstra.

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 21 maja 2019, 00:04

D)

Łowcy- łucznicy


Mały update do poprzedniej partii. Przeglądając arty, okazało się że turbaniarki tak naprawdę turbaniarkami nie są. Ogólnie rzecz biorąc to co pomalowałem jak tkaninę okazało się być włosami, ale same figurki w tym obszarze są, jak wspomniałem, okropnie wykonane. Przemalowywać już nie zamierzam, bo efekt końcowy całkiem mi się podoba, ale fakt odnotowany.

Przechodząc do panów w kapturach- bardzo fajne figurki. Starałem się zróżnicować kolory płaszczy, jednocześnie malując ich jak najszybciej żeby w końcu zakończyć etap malowania klonów. Tak oto wyszło:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pozostali town heroes w liczbie 4 i Banshee.

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 26 maja 2019, 09:38

D) Town Heroes i Banshee

Iiii w końcu udało mi się pomalować całość. W ostatnim rzucie domalowałem pozostałych bohaterów i ostatniego potwora. Rzeźby w tym przypadku były dość zadowalające, może za wyjątkiem Bounty Hunterki. U niej wymieniłem maskę i pistolety, które były odlane fatalnie posiłkując się bitsami z Necromundy i GSem. Również twarz Alchemiczki nie była szczególnie dobra, ale tu postanowiłem już nic nie zmieniać i spróbować poprawić to samym maowaniem. Moim ulubionym modelem z tej serii jest zdecydowanie Skald. Rzeźbą przypomina mi mocno figurki z Blood Rage, spokojnie odnalazł by się wśród któregoś z klanów z tej gry. Bardzo fajna, dostojna i spokojna poza, zwoje na plecach i ogromny róg- bardzo mi się podoba. Co do kolorystyki to postawiłem jak w oryginale na dużo czerni i szarości (więcej w przypadku Grabarza), dodając mocno kontrastujące kolorowe elementy. Alchemiczka dostała również delikatny osl.

Obrazek
Obrazek

I zdjęcie rodzinne wszystkich Town Heroes:

Obrazek

W przypadku Banshee chciałem się trzymać oficjalnego arta. W trakcie malowania pomyślałem jednak, że pójdę w jaśniejsze szaty, coś jakby bardzo sprana i zabrudzona biała suknia. Ostatecznie wygląda trochę jak koszmarna panna młoda, co bardzo mi się podoba. Paleta kolorów jest mocno ograniczona, głównie biały, brązowy. Skóra blada jak to u upiora. Na koniec postanowiłem dodać krew, która zawwze wygląda świetnie na białym materiale.

Obrazek
Obrazek

I zdjęcie rodzinki potworów:

Obrazek
Obrazek

I to już koniec projektu. Prawdopodobnie postaram się jeszcze wrzucić zdjęcia całości i fotki na stole w trakcie rozgrywki.
Z całości jestem bardzo zadowolony przede wszystkim dlatego, że wreszcie udało mi się pomalować swoją własną planszówkę od a do z. Zwykle jednak gdzieś w trakcie malowania pojawiały się ciekawsze projekty i całość w połowie szła do szafy na 'dokończenie kiedyś tam'. Tu zeszło mi trochę dłużej niż zakładałem, ale zarówno ilość figurek była niebagatelna, jak i czas jaki mogłem poświęcić na malowanie był nieco mniejszy niż myślałem.

Teraz trzeba poszukać dodatków :D

Awatar użytkownika
lunatykuku
Użytkownik wspierający
Posty: 263
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:22
Been thanked: 31 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: lunatykuku » 18 lip 2019, 09:55

Trochę zdjęć z gry :) Światło nie było szczególnie dobre, ale na stole w trakcie partii wygląda to naprawdę fajnie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Goldberg
Użytkownik wspierający
Posty: 1295
Rejestracja: 29 maja 2013, 13:22
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 56 times
Been thanked: 91 times

Re: Projekt: Village attacks

Post autor: Goldberg » 22 lip 2019, 15:33

Malowanie klasa, pelen szacun za osl , mega!
Mala rada co do akrylowych podstawek, polecan cyjanoakryl w zelu (gel) , prawie nie zostawia sladow. (Sam stosuje na MoM)
A w "kirche" co ja mam? Cztery gołe ściany i tak pusto jakby się miał interes za chwilę zlikwidować! Pastor gada jakieś rzeczy o piekle nieprzyjemne, a czy ja idę do kościoła żeby się denerwować?; Moryc "Ziemia Obiecana"

ODPOWIEDZ