(Gliwice) Gliwice Po Ćmoku - piątkowe noce i nie tylko

... czyli zloty miłośników planszówek! Tu możesz także umawiać się na granie w Twoim mieście.
Awatar użytkownika
Ryu
Użytkownik wspierający
Posty: 2605
Rejestracja: 28 gru 2009, 19:58
Lokalizacja: Gliwice
Been thanked: 2 times

Re: (Gliwice) Gliwice Po Ćmoku - piątkowe noce i nie tylko

Post autor: Ryu » 03 kwie 2019, 09:00

salou pisze:
02 kwie 2019, 22:46
Ryu zostawił nas samych mało to gościnne , polazł spać :)
Zawsze mogłem Was wywalić więc zamiast fuczeć Synek to byś docenił. Następnym razem Was wywalę :P

Awatar użytkownika
salou
Użytkownik wspierający
Posty: 1101
Rejestracja: 20 gru 2006, 19:19
Lokalizacja: Zabrze

Re: (Gliwice) Gliwice Po Ćmoku - piątkowe noce i nie tylko

Post autor: salou » 08 kwie 2019, 21:13

Mija trzeci dzień od spotkania piątkowego , a emocje nie opadają. Były obelgi i kłamstwa , Ryu najpierw celowo wytłumaczył źle a potem wykorzystał to z premedytacją , idąc od samego początku na dno , oficjalnie i bez ukrywania tego faktu brał mnie ze sobą w każdym kolejnym ruchu , nasi partnerzy grali sobie , planując kolejne ruchy radząc sobie różnie , natomiast Ryu kopał doły wszędzie tam gdzie stawiałem swoje kroki , taki pies ogrodnika. Nie wspomniałem jeszcze że Vinhos bo właśnie w ten tytuł zagraliśmy w zeszły piątek , to ciekawie zakręcony i skomplikowany tytuł z przeszłości , pędziliśmy swoje wina, usprawnialiśmy swoje winnice i dbaliśmy o swoje finanse , a na koniec wystawialiśmy swoje biało czerwone na targach. W pierwszej części myślę że całkiem nieźle wystartowaliśmy Ryu i ja , ilość wina i jego jakość była dobra , jak zwykle niestety od strony finansowej było ciężko , widno kar za dojście do ściany było bardzo realne co spowolniło rozwój , niestety w momencie w którym Ruy, postanowił w......ć swoje drewno tam gdzie ja wstawiłem oraz , torpedować każde moje plany , było jasne że ze zwycięstwa nici , choć była szansa nawet wtedy ale sam się oszukałem rezygnując z wystawienia dodatkowego pomocnika na targach win co zadecydowało o kolejności także w ostatnich i w rezultacie o utracie PZ które pewnie zmieniły by całkowicie kolejność na koniec.
Warto bylo wrócić do tego tytułu bo gra należy do gatunku ciężkich euro , powiem tylko że Ryu ponad godzinę tłumaczył zasady , gra się przyjemnie decyzji jest mnóstwo i nie są one oczywiste , jak wynika z mojej relacji , mnóstwo negatywnej interakcji. Marcinowi i Wojtkowi też chyba przypadła do gustu choć zakończyli rozgrywkę na dwóch różnych biegunach , jeden w pięknym stylu wykorzystał fakt że Ryu grał przeciwko Prezesowi , co grozi konsekwencjami ( :) ) a drugi za szybko utracił płynność finansową to było kluczowe i zmusiło do zmiany planów zachowawcze ruchu ratujące to co się da nie mogły być wygrywające :)

Liczę że szybo znów zagramy w ten tytuł i już poprawnie zmierzymy się na targach win , Ryu ty też możesz z tymi sikaczami swoimi przyjechać :)
Pozdrawiam
Salou

Awatar użytkownika
bogas
Użytkownik wspierający
Posty: 2020
Rejestracja: 29 paź 2006, 00:17
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Has thanked: 3 times
Been thanked: 4 times

Re: (Gliwice) Gliwice Po Ćmoku - piątkowe noce i nie tylko

Post autor: bogas » 08 kwie 2019, 21:51

:lol:
Jak to dobrze, że Prezes wrócił. A graliście w starą wersję czy tą którą robił malarz-tapeciarz zatrudniony na co dzień do remontowania sal szpitalnych?

Awatar użytkownika
Ryu
Użytkownik wspierający
Posty: 2605
Rejestracja: 28 gru 2009, 19:58
Lokalizacja: Gliwice
Been thanked: 2 times

Re: (Gliwice) Gliwice Po Ćmoku - piątkowe noce i nie tylko

Post autor: Ryu » 09 kwie 2019, 08:58

salou pisze:
08 kwie 2019, 21:13
Ryu najpierw celowo wytłumaczył źle a potem wykorzystał to z premedytacją , idąc od samego początku na dno , oficjalnie i bez ukrywania tego faktu brał mnie ze sobą w każdym kolejnym ruchu
Zapomniałem o tym ze zmienia się kolejność po targach, tj. pierwszym graczem jest ten któremu nie poszło. Tym sposobem uwaliłem siebie na I targach i Salou na II ale nie ma co sapać bo uwaliłem najbardziej doświadczonych graczy więc trzebało zakasać rękawy a nie jęczeć jak panienka :P
salou pisze:
08 kwie 2019, 21:13
niestety w momencie w którym Ryu, postanowił w......ć swoje drewno tam gdzie ja wstawiłem oraz , torpedować każde moje plany
Tylko mi tu nie płacz :wink: Marcin też zepsuł mi tak plany że (prawdopodobnie) biłbym się z nim o 1 miejsce a tak byłem drugi i nie miałem szansy doskoczenia. Życie :P
salou pisze:
08 kwie 2019, 21:51
Liczę że szybo znów zagramy w ten tytuł i już poprawnie zmierzymy się na targach win , Ryu ty też możesz z tymi sikaczami swoimi przyjechać
Vinhos - bardzo chętnie :)
bogas pisze:
08 kwie 2019, 21:51
A graliście w starą wersję czy tą którą robił malarz-tapeciarz zatrudniony na co dzień do remontowania sal szpitalnych?
Starą :) Byś Synek też kiedyś z nami zagrał :P

Awatar użytkownika
bogas
Użytkownik wspierający
Posty: 2020
Rejestracja: 29 paź 2006, 00:17
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Has thanked: 3 times
Been thanked: 4 times

Re: (Gliwice) Gliwice Po Ćmoku - piątkowe noce i nie tylko

Post autor: bogas » 10 kwie 2019, 10:33

Ryu pisze:
09 kwie 2019, 08:58
bogas pisze:
08 kwie 2019, 21:51
A graliście w starą wersję czy tą którą robił malarz-tapeciarz zatrudniony na co dzień do remontowania sal szpitalnych?
Starą :) Byś Synek też kiedyś z nami zagrał :P
Jak tylko wygrzebię się z remontu to was zleję aż miło :twisted:

Awatar użytkownika
salou
Użytkownik wspierający
Posty: 1101
Rejestracja: 20 gru 2006, 19:19
Lokalizacja: Zabrze

Re: (Gliwice) Gliwice Po Ćmoku - piątkowe noce i nie tylko

Post autor: salou » 20 kwie 2019, 17:20

"Jak tylko wygrzebię się z remontu to was zleję aż miło" BOGAS


Nie bez powodu swój wpis zaczynam cytatem jednej z Legend piątkowych wieczorów :D

Otóż wczoraj przy stoliku zasiedli Bogas Ryu i Salou , butne zapowiedzi , wręcz groźby ... no powiem że , właściwie nie liczyłem na nic poza walką z samym sobą , wiadomo było że , pierwsza partia tydzień wcześniej wypadła słabo , zarówno wynik jak i wrażenia były kiepskie , zastanawiałem się nad czym ci dwaj panowie się tak zachwycają , ale pomyślałem że nie ocenia się gry po jednej partii , okazja do kolejnej rozgrywki pojawiła się szybko i dodatkowo z dwoma jej ambasadorami :)
Kameralne spotkanie zaczynamy daniem głównym TRICKERION , milo bo nie tłumaczymy gry i od razu zaczynamy , początek był zaskakująco wyrównany , do 7 rundy nie było zdecydowanego lidera, deptaliśmy sobie po piętach na torze punktów zwycięstwa , i wtedy Ryu wykorzystał moment zawahania , ja akurat zrezygnowałem z przedstawiania swoich trików , żeby się przygotować na następną turę , Bogas też odpuścił i na jednej karcie Ryu umieścił trzy swoje triki i wystawił je , co spowodowało odskoczenie w punktacji na około 15 PZ i to był ten moment już nie udało się go dogonić i mniej więcej z taka przewagą dobiegł do mety , mi udało się odskoczyć Bogasowi więc skończyliśmy w kolejności Ryu, Salou, Bogas , ale nie udało się ustrzec błędów , i być może moja przewaga nad Bogasem byłaby żadna, równie dobrze mogło być odwrotnie i Bogas byłby przede mną, bo kilka razy korzystałem z zdolności specjalnej , na koniec okazało się że nie właściwie , ale tak to już jest czasami , mnogość zasad i kart zmieniających zasady , często jeden zwrot na karcie inaczej zinterpretowany powoduje zamieszanie , tak było tydzień wcześniej.
TRICKERIONA oceniam pozytywnie , nie rozpływam się nad tym tytułem bo brakuje mi tutaj zdecydowanie akcji , czekamy na dodatek.

Na zakończenie Bogas pokazuje i tłumaczy grę dla Ornitologów :) przyjemna szybka i sympatyczna gra w której kompletujemy na swojej planszy gatunki różnych ptaków, jest nad czym pomyśleć i zastanowić się , może jedynie brak interakcji byłby minusem , ale zagram chętnie jeszcze raz i może wtedy wynik będzie lepszy :) . Niestety znowu Ryu zbudował najlepszy kurnik , choć te marne ptaszyska które zgromadził nie mogły się równać z moimi okazałymi kaczkami i sikorkami , to jednak on wygrywa , Bogas który znał grę i tłumaczył zajmuje drugie miejsce , ja na trzecim , ale na pocieszenie , różnice są minimalne :) trochę świątecznie się zrobiło bo jajuszka żeśmy znosili haha.

Nie było było tym razem dramatów różnice punktowe coraz mniejsze , i pozytywne jest to że , przynajmniej wiem gdzie mogłem zmienić losy partii , wszyscy wiemy że Ryu zmusza swoją rodzinę do grania , i po rozegraniu setek partii z żoną i dzieciakami , siada w piątek do stolika i wie co ma robić.
Do następnego Panowie :)
Pozdrawiam
Salou

Awatar użytkownika
bogas
Użytkownik wspierający
Posty: 2020
Rejestracja: 29 paź 2006, 00:17
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Has thanked: 3 times
Been thanked: 4 times

Re: (Gliwice) Gliwice Po Ćmoku - piątkowe noce i nie tylko

Post autor: bogas » 22 kwie 2019, 12:28

Gra dla ornitologów to oczywiście Na skrzydłach ;) Jako gra na 2 nogę całkiem nieźle się sprawdziła. Gdyby wszyscy znali zasady to w godzinę spokojnie do zagrania.
Co do dania głównego to Trickerion dalej daje radę. Niestety miałem za długą przerwę i mi się zapomnialo, że trzeba się w przedostatniej rundzie przygotować na ostatnią, bo w ostatniej może być za późno jak inni się powstawiaja ze swoimi trikami. To raz. No i po drugie trików też nie miałem wysoko punktujacych. A tutaj nie ma innego sposobu na punkciory. No niestety jak pisał Salou Trickerion to nie jest sałatka punktowa, to nawet nie jest sałatka nawet z dwóch składników. Dodatek może to zmienić, a czy wyjdzie to na dobre grze to się okaże i już czekam żeby to sprawdzić :) Do następnego!
P.S. Inne Beczki i ich bezalkoholowe piwo Zero to Hero całkiem spoko, a dodatkowo uzupełniło mi i Ryu poziom elektrolitów i magnezu, także nie dziwi ostatnie miejsce Salou w drugiej grze, który piwa nie pije (nawet tego bezalko) :P

Awatar użytkownika
wis
Użytkownik wspierający
Posty: 1188
Rejestracja: 20 sty 2009, 18:01
Lokalizacja: Gliwice
Has thanked: 8 times
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: (Gliwice) Gliwice Po Ćmoku - piątkowe noce i nie tylko

Post autor: wis » 26 maja 2019, 23:01

Uprzejmie donoszę, że pogłoski o naszej śmierci są przesadzone - częściej gramy niż piszemy:).

W zasadzie co tydzień jakiś stolik gra, często dwa, trzy- rzadziej. Przedwczoraj gościnnie Gloomhaven, a na drugiej połowie stołu 2*Tyranci i Imperial Settlers: Empires of the North.
Glory: A Game of Knights - rzuć okiem na grę, którą przygotowujemy! Zagramw.to / FB / forum

ODPOWIEDZ