Strona 165 z 264

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 03 cze 2020, 19:56
autor: R_O_B
No właśnie o to ścieranie się martwię dlatego myślałem że może efekty działają bardziej jak lakier i nie wymagają lakierowania.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 04 cze 2020, 11:18
autor: Azel
KamradziejTomal pisze: 03 cze 2020, 15:22 Jeśli chcesz mieć matową figurkę i błyszczącą krew to masz dwa rozwiązania:

1) Robisz wszystkie efekty, lakierujesz matowe części matowym lakierem a błyszczące błyszczącym/satynowym nakładając wszystko pędzelkiem. Ewentualnie pryskasz matowym po wszystkim a jak wyschnie to świecące poprawiasz błyszczącym/satynowym

2) Malujesz i lakierujesz na matt i na to dopiero robisz efekty. Jest większe ryzyko, że się zetrze (bo lakier zawsze lepiej zabezpiecza niż sama akrylowa farba) ale nawet jeśli to tylko trochę efektu krwi, którą najwyżej sobie poprawisz i polakierujesz.
Jaki jest w takim razie sens używania Blood for the Blood God? Czy nie lepiej po prostu pomalować figurkę na mat, a czerwone elementy krwi (z jakiejkolwiek farby) na gloss?

Podobnie z farbką ardcoat? Nie lepiej po prostu na danych elementach używać gloss varnish?

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 04 cze 2020, 11:23
autor: rastula
wiele specyfików modelarskich możesz zamarkować innymi a i tak na końcu liczą się umiejętności nie ilość farbek...

różne są tu czynniki , wygoda, marketing , preferowane techniki - sens jest taki, że efekty możesz uzyskać na różne sposoby i zależnie od tego co masz pod rękę...


osoba która chce "pomalować sobie figurki" pewnie kupi po prostu do krwi farbkę z blood w nazwie a nie będzie szukać pośród 27 odcieni czerwonego i kilku lakierów...

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 04 cze 2020, 11:35
autor: Banan2
Azel pisze: 04 cze 2020, 11:18
KamradziejTomal pisze: 03 cze 2020, 15:22 Jeśli chcesz mieć matową figurkę i błyszczącą krew to masz dwa rozwiązania:

1) Robisz wszystkie efekty, lakierujesz matowe części matowym lakierem a błyszczące błyszczącym/satynowym nakładając wszystko pędzelkiem. Ewentualnie pryskasz matowym po wszystkim a jak wyschnie to świecące poprawiasz błyszczącym/satynowym

2) Malujesz i lakierujesz na matt i na to dopiero robisz efekty. Jest większe ryzyko, że się zetrze (bo lakier zawsze lepiej zabezpiecza niż sama akrylowa farba) ale nawet jeśli to tylko trochę efektu krwi, którą najwyżej sobie poprawisz i polakierujesz.
Jaki jest w takim razie sens używania Blood for the Blood God? Czy nie lepiej po prostu pomalować figurkę na mat, a czerwone elementy krwi (z jakiejkolwiek farby) na gloss?

Podobnie z farbką ardcoat? Nie lepiej po prostu na danych elementach używać gloss varnish?
Raczej nie. Blood for the Blood God ma odcień kwi. I już :) I jak malujesz jakieś potwory, zombiaki, obcych do gier "rozwalanek" to warto ją sobie kupić. Generalnie warto mieć kilka farbek typu: krew, rdza, zielona wydzielina z jamy brzusznej, itd. To się przydaje. Oczywiście zazwyczaj jako ozdobnik, ale się przydaje.

Co do tego co ma się świecić. Ja w zdecydowanej większości lakieruję całą figurkę sprayem matt. Natomiast to co ma się świecić (niewielka ilość elementów) traktuję lakierem błyszczącym, pędzelkiem z buteleczki. Koszt w zasadzie żaden a efekt jest bardzo OK. No i można precyzyjnie, bo pędzelkiem, pomalować to co ma się świecić :)
Pozdrawiam

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 04 cze 2020, 12:25
autor: KamradziejTomal
Jaki jest w takim razie sens używania Blood for the Blood God? Czy nie lepiej po prostu pomalować figurkę na mat, a czerwone elementy krwi (z jakiejkolwiek farby) na gloss?

Podobnie z farbką ardcoat? Nie lepiej po prostu na danych elementach używać gloss varnish?
Możesz pomalować figsa, zalakierować a potem trochę krwi tu i tam. I tak nakłada się ją dosyć chaotycznie więc nie ma wielkiego problemu jak tu czy tam odrobina zetrze się od paluchów.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 05 cze 2020, 19:48
autor: BasiekD
Małymi krokami pierwsza banda gotowa :)

Spoiler:

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 06 cze 2020, 16:37
autor: Michał M
Maluję sobie dalej, tym razem figurki do Malifaux:

https://metodymarnowaniaczasu.blogspot. ... 37-40.html

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 06 cze 2020, 23:48
autor: BasiekD
Jak oceniasz jakość figurek do Malifaux w odniesieniu do Games Workshop?
Zastanawiałem się kiedyś nad nimi, bo mają niesamowicie ciekawe rzeźby.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 07 cze 2020, 00:39
autor: Michał M
Z Games Workshop miałem tylko Kill Teama, tyle że po paru partiach na egzemplarzu kumpla sprzedałem swój przed jakimkolwiek składaniem modeli. Trudno mi więc porównywać jakość, ale tak bez porównywania: raczej się nie zawiedziesz, niektóre modele wyglądają naprawdę dobrze, choć składanie części z nich to katorga i projektantom należałoby życzyć wiecznych męczarni na samym dnie piekła.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 07 cze 2020, 18:38
autor: Pierzasty
BasiekD pisze: 06 cze 2020, 23:48 Jak oceniasz jakość figurek do Malifaux w odniesieniu do Games Workshop?
Zastanawiałem się kiedyś nad nimi, bo mają niesamowicie ciekawe rzeźby.
MFX ma porównywalną albo troszkę lepszą jakość (choć zdarzają się wyjątki). Ostrzegam przed 2 sprawami: po pierwsze figurki w porównaniu z "heroicznymi" proporcjami GW są dość filigranowe - kwestia gustu, warto obaczyć na żywo, po drugie dość kontrowersyjnym aspektem jest ich montaż, bo większość figurek składa się z kilku małych elementów (5-8 na średniej wielkości model zwykłego człowieka, maksymalne hardkory miały 35) i bardzo ważny jest precyzyjny montaż (części na ogół spasowane są tip top, ale ew. przesunięcia/niedoróbki przy klejeniu potem mocno widać). Again, kwestia gustu - mnie to relaksuje i z przyjemnością złożyłem z połowę tego co Wyrd sprzedaje, ale wiele osób się od tego odbija.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 19 cze 2020, 12:42
autor: BOLLO

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 19 cze 2020, 14:23
autor: tomp
Set 4 pędzli za 500 koron to jakieś 200+ zł.

Widziałem pędzelki Kolinskiego poniżej 20 zł za sztukę.
Osobiście wydaje mi się, że opcja z kickstartera jest ekskluzywno-elitarna :)
Jak amator nie widzę powodu, aby wydawać tyle pieniędzy.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 19 cze 2020, 14:29
autor: KamradziejTomal
Z tego co wiem to są to rebrandowane pędzle Da Vinci. Absolutnie nie widzę sensu w ich zakupie (a już za taką cenę to wogóle jakaś abstrakcja). Absolutnie nie wierzę, że mogą być lepsiejsze od W&N czy Raphael, które spokojnie kupisz taniej.

Chyba tylko dla jakiś totalnych fanbojów kanału. Szczególnie dziwne biorąc pod uwagę, że pod względem edukacyjnym szanowny pan Squidmar ma raczej biedne te filmiki - więcej gadania i efekciarskich ujęć niż sensownych porad IMO.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 19 cze 2020, 15:42
autor: BOLLO
KamradziejTomal pisze: 19 cze 2020, 14:29 Z tego co wiem to są to rebrandowane pędzle Da Vinci. Absolutnie nie widzę sensu w ich zakupie (a już za taką cenę to wogóle jakaś abstrakcja). Absolutnie nie wierzę, że mogą być lepsiejsze od W&N czy Raphael, które spokojnie kupisz taniej.

Chyba tylko dla jakiś totalnych fanbojów kanału. Szczególnie dziwne biorąc pod uwagę, że pod względem edukacyjnym szanowny pan Squidmar ma raczej biedne te filmiki - więcej gadania i efekciarskich ujęć niż sensownych porad IMO.
Bardzo ciekawy wpis...a jako ze lubie oglądac jego filmiki to ciekaw jestem jakie polecacie inne kanały aby od podstaw się czegoś fajnego nauczyć. Wiedzy jak i techniki( czyli teoria/praktyka).
Czy mamy jakieś rodzime kanały / blogi artykuły godne polecenia?
No ja jako początkujący szukam pędzli budżetowych ale nie ni chinoli. Myśle ze takie do 10pln/szt no chyba że jest jakis naprawde ultra superasny droższy którego nie zarzne to chetnie posłucham. Takie Italieri mi cenowo odpowiada:-)

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 19 cze 2020, 16:12
autor: KamradziejTomal
Bardzo ciekawy wpis...a jako ze lubie oglądac jego filmiki to ciekaw jestem jakie polecacie inne kanały aby od podstaw się czegoś fajnego nauczyć. Wiedzy jak i techniki( czyli teoria/praktyka).
Czy mamy jakieś rodzime kanały / blogi artykuły godne polecenia?
No ja jako początkujący szukam pędzli budżetowych ale nie ni chinoli. Myśle ze takie do 10pln/szt no chyba że jest jakis naprawde ultra superasny droższy którego nie zarzne to chetnie posłucham. Takie Italieri mi cenowo odpowiada:-)
Rodzimych nie słucham to Ci nie powiem. Z obcych moim zdaniem dobre są:

Dla absolutnych początkujących uważam, że wcale niezłe są filmiki z oficjalnego kanału Warhammer (szczególnie, że jest to często i tak marka od której ludzie zaczynają malować):

https://www.youtube.com/user/GamesWorkshopWNT/videos

Bardzo dużo świetnych filmików instruktarzowych ma Vince Venturella:

https://www.youtube.com/user/PhatWOP001/videos

Jak ktoś woli naukę połączoną z rozrywką to bardzo dobre i niosące więcej wiedzy za sobą niż flmiki Squidmara (w mojej opinii) mają filmiki z kanału Miniac:

https://www.youtube.com/user/SDubist/videos

Natomiast bardzo fajnie i zwięźle teorię usłyszysz opowiedzianą przez Marco Frisioniego:

https://www.youtube.com/user/SicarioRimini

I nie zrozum mnie źle, Squidmar też ma dobre filmiki i też je oglądałem i też się można z nich czegoś nauczyć. Po prostu mi jego styl nie odpowiada bardziej sprawia wrażenie jakby kręcił żeby kręcić a nie żeby dzielić się wiedzą.

Italeri jest ok na początek jak boisz się, że je zniszczycz albo nie chcesz zbyt dużo inwestować bo nie wiesz czy siądzie. Jako upgrade niezmiennie polecam zainwestować w W&N (1-2 sztuki) co jest kosztem około 70-80 PLN. Te pędzelki zmienią Twoje odczucia z malowania diametrialnie.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 19 cze 2020, 16:21
autor: tomp
Ostatnio otworzyła kanał - Dana Howl
Tematy wprowadzające, ale bardzo interesująco prowadzi https://www.youtube.com/channel/UCI7EmM ... g2Q/videos

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 19 cze 2020, 21:27
autor: Rbsn
KamradziejTomal pisze: 19 cze 2020, 16:12
Bardzo dużo świetnych filmików instruktarzowych ma Vince Venturella:

https://www.youtube.com/user/PhatWOP001/videos
...
Jako upgrade niezmiennie polecam zainwestować w W&N (1-2 sztuki) co jest kosztem około 70-80 PLN. Te pędzelki zmienią Twoje odczucia z malowania diametrialnie.
Vince zdecydowanie ma najbardziej merytoryczne materiały na YouTubie. To jaką gość ma wiedzę na temat kolorów, technik i zastosowań niezmiennie mnie zadziwia, nie mniej niż fakt że robi to całkowicie pro bono, co w dzisiejszych czasach nie jest takie oczywiste.
Co do pędzelków to pomaluj trochę zwykłymi, mogą być italieri (ja wolałem Kozłowskiego) a potem przesiadaj się na markowe. Wbrew pozorom nie tak łatwo je zniszczyć, jak się o nie dba i myje po każdym malowaniu. Przy czym ja preferuje Raphael'e, W&N nie próbowałem bo słyszałem za dużo negatywów o kontroli jakości (a raczej jej braku).

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 20 cze 2020, 13:07
autor: Zielony123
Tez myślałem o tych pędzlach z kickstartera ale jednak aspekt cenowy oraz data wysyłki - najwcześniej w listopadzie, przeważyły by zrezygnować ze wsparcia tego projektu.
Teraz przymierzam się do zakupu Raphaela 8404. Jaka wielkość polecacie do malowania figurek z gier planszowych? Myślałem o rozmiarze 2 lub 4

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 20 cze 2020, 16:13
autor: vojtas
Rbsn pisze: 19 cze 2020, 21:27Vince zdecydowanie ma najbardziej merytoryczne materiały na YouTubie.
Ma dobre filmy, ale niestety nie szanuje czasu odbiorców. jego filmu są za długie w stosunku do ilości treści. Mógłby popracować nad montażem.

Ja polecam następujące kanały:

- Sorastro's Painting - on głównie skupia się na malowaniu konkretnych figurek. Techniki dla początkujących są pokazane w jego pierwszych filmach. Używa głównie Citadeli, czasem dorzuci coś innych producentów,

- Duncan Rhodes Painting Academy - gość znany z Warhammer TV. W końcu odszedł z Games Workshop, bo marnował się tam. YT to właściwie tylko dodatek do właściwej strony Duncana, gdzie publikuje więcej materiałów za $. Używa niemal wyłącznie Citadeli.

- Tabletop Minions - wujek Atom właściwie tylko omawia różne kwestie związane z tym hobby (np. opowiada o mokrej palecie albo jak zwalczać niemoc twórczą). Okazjonalnie podejmuje tematy figurkowych gier bitewnych. Jego kanał jest o tyle fajny, że to prawie podcast, więc mimo dłuższej formy, nie trzeba gapić się w ekran. Oczywiście na tym kanale są również dostępne poradniki malowania, ale to tylko dodatek - prowadzą je zaproszeni goście np. Sam Lenz.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 21 cze 2020, 11:02
autor: Zielony123
Hej,
Powoli kończę malować figurki do nemesisa. Była to moja pierwsza przygoda z malowaniem i do tego celu wybrałem Contrasty od citadel.
Teraz chciałem spróbować malować standardowymi metodami.
Jakie farby wybrać na początek by nie zbankrutować?
Wybrać farby Base + Wash? Czy wybrać farby innego rodzaju?

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 21 cze 2020, 11:07
autor: BOLLO
Zielony123 pisze: 21 cze 2020, 11:02 Hej,
Powoli kończę malować figurki do nemesisa. Była to moja pierwsza przygoda z malowaniem i do tego celu wybrałem Contrasty od citadel.
Teraz chciałem spróbować malować standardowymi metodami.
Jakie farby wybrać na początek by nie zbankrutować?
Wybrać farby Base + Wash? Czy wybrać farby innego rodzaju?
Mysle ze base kolory podstawowe 2x wash z GW Oil i Agrax dodatkowo jakis metalizer srebrny do zbroi i ewentualnie zloto. Ja tez taki zestaw wlasnie bede kompletowal.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 21 cze 2020, 16:20
autor: KamradziejTomal
Teraz przymierzam się do zakupu Raphaela 8404. Jaka wielkość polecacie do malowania figurek z gier planszowych? Myślałem o rozmiarze 2 lub 4
Panie Raphaelem 2 to chyba tylko olbrzymy będziesz malować a 4 to chyba ściany :P Raphael ma dużą rozmiarówkę, szukasz rozmiaru 0 i 1.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 21 cze 2020, 17:20
autor: Zielony123
Obejrzałem jeszcze kilka filmów na YT i doszedłem do podobnego zdania. Nie udało mi się dostać rozmiaru 0, więc zamówiłem 1.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 21 cze 2020, 22:46
autor: Cyel
KamradziejTomal pisze: 21 cze 2020, 16:20
Teraz przymierzam się do zakupu Raphaela 8404. Jaka wielkość polecacie do malowania figurek z gier planszowych? Myślałem o rozmiarze 2 lub 4
Panie Raphaelem 2 to chyba tylko olbrzymy będziesz malować a 4 to chyba ściany :P Raphael ma dużą rozmiarówkę, szukasz rozmiaru 0 i 1.
Im większy tym lepszy do pierwszych etapów ;) Po prowadzeniu przez 10 lat (mój boże, to już tyle ? OO) w szkole klubu bitewniakowego mam dwie priorytetowe rady dla początkujących
-zawsze wykończ podstawki
-do pierwszych kolorów używaj dużego pędzla. Np grubości palca wskazującego. Często początkujący są przekonani, że malowanie jest takie pracochłonne a przyłapuję ich na tym jak malują pierwszy, główny kolor na figurce jakimś 0 czy 1 przez 5 minut -zamiast zrobić to porządnym w 5 sekund ;)

Tak samo zresztą potem - jeśli spory obszar nie styka się z innymi już pomalowanymi i nie istnieje ryzyko popsucia poprzedniego etapu to dłubanina małym pędzlem mija się z celem. Ja to często nawet jak się styka zaczynam wielgachnym. Np pomalowałem ubranie z przodu a teraz maluję płaszcz - w 2 sekundy pociągam go dużym pędzlem z tyłu a mniejszym tylko dorabiam ostrożniej po bokach tam gdzie się styka z innym kolorem.

Re: Malowanie planszówkowych figurek

: 22 cze 2020, 06:44
autor: BOLLO
A uzywa ktos z was metody dippingu/ bejcowania? Widzialem efekty i byly spoko a cena to jakoes 1/100 Agraxa czy Oil.