Strona 76 z 111

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 12:25
autor: Trolliszcze
tomb pisze:Popularność Scythe podtrzymuje życie wątku, więc może warto wyrażać opinie?
WSZYSTKIE opinie? Moim zdaniem nie warto (i nie chcę przez to powiedzieć, że nie warto pisać rzeczy negatywnych; nie warto ich powtarzać do znudzenia, kiedy są już doskonale znane, bo niewiele z tego wynika - tym bardziej, że często są to takie jałowe razy, wymierzane chyba głównie dla hecy). Osobiście uważam, że jeśli wątek ma prezentować taki poziom jak ostatnio, to lepiej, żeby zdechł. Ale to już tylko moja opinia.
tomb pisze:Zatem - kiedyś tutaj napisałeś, że Scythe zyskuje z kolejnymi partiami, ja twierdziłem, że kolejne rozgrywki obnażają jej słabości. Może coś w tym temacie napiszesz?!
Napisałem, że sądzę, że Scythe może być taką grą. Niestety na razie nie udało mi się tego sprawdzić. Zima, przedszkole, dzieci non stop chore... Raczej to nie sprzyja ogrywaniu gier. Mogę się wypowiedzieć na temat AH: LCG, bo ostatnio z racji uwiązania w domu tłukę głównie gry solo :P (I od razu zaznaczam, że w Scythe solo nie zamierzam, nie bawią mnie te wszystkie automy).

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 12:38
autor: mr_pepeush
Zabawne, jak ten sam post przez różne osoby może być odbierany w zupełnie inny sposób...

Link i "deal with it" wrzuciłem, bo rozsmieszylo mnie to, co wygrało. Za krótko mam scythe, by je uczciwie ocenić, ale już pierwsze kontakty z grą i opinie "internetuf" pokazały, że to dobra gra, ale daleko za podium. Od początku staram się być głosem środka i do tego samego głosu próbowałem zachęcać w poprzednich tyradach. Cieszę się, że są osoby, które to zauważyły, zrozumiały. Jak rozumiem, są tacy, którzy potrzebują personalnych wycieczek (fani gry to muchy, a ja biedny bo nie mam co tydzień pięciu osób przy stole, więc fajnie to obsmiac).
Szkoda, że takie pierdololo o niczym musi się wkradac na forum, a pojawiają się ludzie, którzy opinii o beznadziejnosci Scythe bronią jak niepodległości. Do tego porcja jadu w kontekście, który ma być czysto rozrywkowy... No cóż... Polska.

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 12:42
autor: Godfrid
Dla mnie Scythe było wejściem w świat planszówek. Grę kupiłem w ciemno z powodu świata i grafik Różalskiego. Bardzo mi podeszły. Mechaniką zainteresowałem się kiedy gra do mnie leciała. Rozegrałem do tej pory z 10 partii, w tym tylko 4 w składzie 4 osobowym, resztę w dwie osoby. Moja żona uwielbia tą grę.
Im więcej osób i im gęściej na planszy tym bardziej emocjonująca rozgrywka. Klimat zimnej wojny wspomniany powyżej dobrze oddaje napięcie które buduje się w trakcie rozgrywki. Do końca trudno też zliczyć kto prowadzi. Mieliśmy sytuację kiedy ktoś ku naszemu zdziwieniu wygrał jedną monetą.
Jako początkujący gracz jestem w stanie przyjąć, że są gry bardziej innowacyjne, bardziej skomplikowane, ale ta jest bardzo dobrze zbalansowana i bardzo regrywalna, z wystarczającym poziomem komplikacji. Za każdym razem musisz zmieniać taktykę by wygrać. Każda rozgrywka jest inna. Wydanie wizualnie zwala z nóg, co czyni rozgrywkę bardzo przyjemną, a jak się dołączy realistyczne surowce i monety, to jest już obłęd.
Gdybym miał wymienić największy minus to balans dla dwóch graczy. Jeżeli wylosujecie odległe frakcje, to możecie się całą grę nie spotkać, co psuje trochę rozgrywkę, ale wystarczy umówić się, że gramy sąsiadującymi frakcjami i już robi się znowu ciekawiej i emocjonująco. Warto zaopatrzyć się w insert który mieści podstawkę i dodatek. Bardzo ułatwia to rozkładanie i składanie gry, a rozkłada się sporo dobra.
Dla mnie to bardzo dobra gra, która daje mi i moim współgraczom wiele radości i która zaraziła mnie planszomanią.

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 13:00
autor: rastula
zdaniem niektórych ...

"nie znasz się ..." ;)...

Nie wolno czerpać przyjemności ze Scythe ( bo nie jest 4X - choć można o tym nie wiedzieć przez całe życie).

Scythe dołącza do gier w scrabble, Monoply i Osadników z Catanu w które nikt normalny nie gra, a już na pewno nie czerpie z nich przyjemności ...

scythe ssie jak granie w munchkina, co tam, jak granie w munchkina solo , ta ssie ...:)... i jeszcze śmie być ładny...


dobra ... zgadzam się z jednym - przerzucamy hate na rising sun...bo tu już nudno jest tak bardzo jak podczas partii w Scythe.


pozdrawiam

Mucha

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 13:16
autor: Dr. Nikczemniuk
Scythe pokazał drogę w którą powinny iść gry planszowe. Ludzie kupują tę grę bo im ten aspekt odpowiada i są za.
Czyli super wykonanie gry no i bajeczne grafiki. Tak bajeczne grafiki że na bazie tych grafik można było zbudować bazę reklamową plus marketing. Natomiast sama mechanika stanowi tło.
Uważam że sama mechanika to w dzisiejszych czasach za mało. Klucz do sukcesu to odpowiedni balans między mechaniką a dobrze przemyślanym wykonaniem gry.
Co z tego że Zamki Burgundii mają super mechanikę jak są tacy którzy omijają tę grę szerokim łukiem właśnie ze względu na wykonanie, na wykonanie które jest słabe i pod względem graficznym jak i jakościowym. I takich gier jest na pęczki.
Co z tego że wyszło "ulepszone" Puerto Rico jak wydawca zaoszczędził na materiale i wydanie jest tak samo cienkie jak Zamki Burgundii.
Jak widzę w które komponenty inwestują wydawcy to zadaję sobie pytanie kto to wymyśla? Sprzątaczka? Dentysta?
Wystarczy porównać komponenty w Orleanie, znacznik jakim jest faktoria jest drewniany (kładziesz go na planszy i zostaje tam do końca gry), a serce gry czyli żetony poddanych (którymi miąchasz przez całą grę) są tekturowe, do tego jest klempiasto gruba plansza i planszetki gracza przez co cierpi estetyka wykonania. Gdzie tu logika? Jeżeli ja laik dostrzegam takie niedociągnięcia to gdzie był gość od projektu? Na sedesie w lunaparku? I to jest gra na 30 miejscu na BGG! Super mechanika ale spaprane wykonanie. To tak jakby silnik od Ferrari zamontować w Polonezie.
Scythe to dobra mechanika plus super wykonanie i dobra droga w rozwoju gier planszowych.
Oczywiście marzeniem każdego Geeka jest super mechanika i super wykonanie, tylko czy znajdzie się ktoś kto każdemu dogodzi?

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 13:32
autor: Deem
Trolliszcze pisze:
Deem, o wiele przyjemniej czyta się Twoje posty np. w wątku Spartakusa, gry, którą lubisz i do której masz sensowne zastrzeżenia. Przynajmniej jest o czym podyskutować, można też pod innym kątem spojrzeć na własne rozgrywki. Natomiast to jałowe dowalanie Kosie i jej fanom... Okej, może nawet cały świat się myli, a Ty masz rację. Nie mógłbyś tak po prostu przejść nad tym do porządku dziennego i skupić się na rzeczach (grach), które sprawiają Ci większą przyjemność? Z doświadczenia wiem, że więcej jest pożytku z promowania dobrych rzeczy niż krytykowania słabych.
Masz rację. W sumie teraz to już bardziej odpowiedzi na różne wycieczki w moją stronę.
mr_pepeush pisze:Zabawne, jak ten sam post przez różne osoby może być odbierany w zupełnie inny sposób...

Link i "deal with it" wrzuciłem, bo rozsmieszylo mnie to, co wygrało. Za krótko mam scythe, by je uczciwie ocenić, ale już pierwsze kontakty z grą i opinie "internetuf" pokazały, że to dobra gra, ale daleko za podium. Od początku staram się być głosem środka i do tego samego głosu próbowałem zachęcać w poprzednich tyradach. Cieszę się, że są osoby, które to zauważyły, zrozumiały. Jak rozumiem, są tacy, którzy potrzebują personalnych wycieczek (fani gry to muchy, a ja biedny bo nie mam co tydzień pięciu osób przy stole, więc fajnie to obsmiac).
Szkoda, że takie pierdololo o niczym musi się wkradac na forum, a pojawiają się ludzie, którzy opinii o beznadziejnosci Scythe bronią jak niepodległości. Do tego porcja jadu w kontekście, który ma być czysto rozrywkowy... No cóż... Polska.
Niepotrzebnie popełzłeś z osobistą wycieczką wcześniej. Skomleć o braku szczęścia do pięciu graczy zacząłeś sam, więc teraz nie płacz, że się do tego odniosłem. Skoro tak lubisz podkreślać, że doceniasz czytanie ze zrozumieniem, mógłbyś sam dać dobry przykład - nie twierdziłem, że Scythe jest beznadziejne (powody w kilku postach w tym wątku). Fajnie, że opinie internetów potwierdzają, że dla Ciebie gra jest dobra, osobiście wolę swoje zdanie budować na własnej praktyce. Po tekście "No cóż, Polska" wnioskuję, że nie odwiedziłeś żadnego zagranicznego forum i lubisz międlić stereotypy.
rastula pisze:zdaniem niektórych ...

"nie znasz się ..." ;)...

Nie wolno czerpać przyjemności ze Scythe ( bo nie jest 4X - choć można o tym nie wiedzieć przez całe życie).

Scythe dołącza do gier w scrabble, Monoply i Osadników z Catanu w które nikt normalny nie gra, a już na pewno nie czerpie z nich przyjemności ...

scythe ssie jak granie w munchkina, co tam, jak granie w munchkina solo , ta ssie ...:)... i jeszcze śmie być ładny...


dobra ... zgadzam się z jednym - przerzucamy hate na rising sun...bo tu już nudno jest tak bardzo jak podczas partii w Scythe.


pozdrawiam

Mucha
Lubisz przerost formy nad treścią, wolę formę odpowiednią do treści.

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 13:35
autor: kdsz
Nikczemniuk pisze:Oczywiście marzeniem każdego Geeka jest super mechanika i super wykonanie
oraz niska cena ;)

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 14:04
autor: KamradziejTomal
Osobiście bardzo doceniam niepochlebne opinie osób w tym temacie.

Jak pierwszy raz zobaczyłem ilustracje od gry to mało się nie utopiłem od ślinotoku. Gra do tanich nie należy więc kiedy otwierając ostatnią stronę tego tematu zobaczyłem, któregoś razu opinie, że gra jest tak naprawdę ładna ale "tylko ok" to zacząłem dokładniej o niej czytać, udało mi się w ten sposób zbić nadmierny hype z mojej strony. Dzięki temu zdecydowałem, że to jednak nie jest gra dla mnie i pieniążki mogłem przeznaczyć na coś bardziej mózgożernego.

Uważam że dobrze jest jak ktoś co jakiś czas wpadnie do tematu zostawić mniej pochlebną opinię o grze - to zachęca potencjalnych kupujących do drążenia tematu głębiej i w efekcie do bardziej świadomego wyboru produktu. Pomoże to uniknąć niepotrzebnych inwestycji albo zawodu przy pierwszej rozgrywce. :)

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 14:33
autor: Pan_K
Trolliszcze pisze:Pewnie dostanie mi się po głowie, ale czy sceptykom nie byłoby milej w wątkach gier, które lubią?
Jako ogólna zasada, to się nie sprawdza. Choć w odniesieniu do konkretnych osób może tak. Chętnie przeczytam o jakiejś grze zarówno opinie pozytywne, jak i negatywne (oba typy z uzasadnieniem). Jednostronność wypowiedzi może doprowadzić (mnie kilka razy doprowadziła) do zakupu gry, która nie podejdzie, bo po prostu wszyscy chwalili. A gdyby ktoś wskazał, co mu nie pasuje - byłbym może w stanie ocenić, że akurat mi również ten aspekt zwykle nie podchodzi.

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 14:58
autor: rastula
Pan_K pisze:
Trolliszcze pisze:Pewnie dostanie mi się po głowie, ale czy sceptykom nie byłoby milej w wątkach gier, które lubią?
Jako ogólna zasada, to się nie sprawdza. Choć w odniesieniu do konkretnych osób może tak. Chętnie przeczytam o jakiejś grze zarówno opinie pozytywne, jak i negatywne (oba typy z uzasadnieniem). Jednostronność wypowiedzi może doprowadzić (mnie kilka razy doprowadziła) do zakupu gry, która nie podejdzie, bo po prostu wszyscy chwalili. A gdyby ktoś wskazał, co mu nie pasuje - byłbym może w stanie ocenić, że akurat mi również ten aspekt zwykle nie podchodzi.

ale te opinie zostały w sumie już wyrażone po wiele razy.

tutaj następuje tylko ich jałowe mielenie przy okazji ludowego plebiscytu przy którym ludzie klikali scythe, scythe, scythe i wookie , wookie , wookie :)...


oczywiście na forum codziennie pojawiają się te same pytania ( w dziale co kupić) więc mogą pojawiać się i codzienne krytyczne opinie o grze A lub B - po prostu dla tych którzy bywają tu częściej może być nudne.


ja też powtórzę w takim razie moją opinię.


problem z oceną scythe jest taki, że większość ( co pośrednio nawet tu piszą) zaczęła z wysokiego C wywołanego oprawą. ślinotok, opad szczęki i gra o jakiej marzyli ( oczywiście autorzy raczej nie przejęli się tymi marzeniami bo ich nie znali). Ludzie uwierzyli w marketingowy opis gry , który był... marketingowy... w reklamy proszków do prania też wierzycie?

tu cały czas , nawet jeśli podświadomie przebija się żal , że gra taka ładna ( co kosztuje pieniądze) i taka "normalna". Gdyby była tylko normalna to byłaba cisza i już. Ale wydawca słusznie ( co widać po sukcesie jego tytułów) nie przejmuje się geekami , tylko robi gry "normalne", które wyglądają świetnie - bo za to przeciętny gracz zapłaci - za wygląd i przyzwoitą mechanikę. Są wydawcy, którzy wydają gry brzydkie jak kupa ale z "niezwykłą" mechaniką - można się tam kierować z zakupami.

Gdybym miał inwestować swoje pieniądze to zainwestowałbym je w linie SMG - miłych sprawdzownych mechanik w wypierdzistej oprawie , nie ambitnych brzydkich gier dla matematyków.

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 15:12
autor: Pan_K
rastula pisze:
Pan_K pisze:
Trolliszcze pisze:Pewnie dostanie mi się po głowie, ale czy sceptykom nie byłoby milej w wątkach gier, które lubią?
Jako ogólna zasada, to się nie sprawdza. Choć w odniesieniu do konkretnych osób może tak. Chętnie przeczytam o jakiejś grze zarówno opinie pozytywne, jak i negatywne (oba typy z uzasadnieniem). Jednostronność wypowiedzi może doprowadzić (mnie kilka razy doprowadziła) do zakupu gry, która nie podejdzie, bo po prostu wszyscy chwalili. A gdyby ktoś wskazał, co mu nie pasuje - byłbym może w stanie ocenić, że akurat mi również ten aspekt zwykle nie podchodzi.

ale te opinie zostały w sumie już wyrażone po wiele razy.

tutaj następuje tylko ich jałowe mielenie przy okazji ludowego plebiscytu przy którym ludzie klikali scythe, scythe, scythe i wookie , wookie , wookie :)...


oczywiście na forum codziennie pojawiają się te same pytania ( w dziale co kupić) więc mogą pojawiać się i codzienne krytyczne opinie o grze A lub B - po prostu dla tych którzy bywają tu częściej może być nudne.
Rozumiem. Dlatego napisałem, że postulat nie sprawdzi się jako zasada ogólna. A jako taką Trolliszcze ją, zdaje się, sformułował (sformułowało? ;) - no offence).

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 15:15
autor: Trolliszcze
Nie był to postulat natury ogólnej - w poście na szczycie tej strony piszę, że negatywne opinie są ok. Męczenia kota już nie bardzo.
Mnie też zdarza się wrzucać negatywne opinie w różne wątki - ot, chociażby ostatnio w wątku Yggdrasila - ale generalnie na tym moja misja się kończy. Negatywne opinie są cenne i potrzebne, natomiast przekonywanie do nich tydzień po tygodniu, i to jeszcze zwykle zwolenników gry, chyba mija się z celem, zaśmieca wątek i tworzy nieprzyjemną atmosferę, bo wszyscy się wzajemnie nakręcają. I tylko o to mi chodziło.

EDIT: No ok, sam też mam taki running joke o zarastaniu pajęczynami podczas oczekiwania na turę w Cywilizacji: Poprzez wieki, ale chyba nikt (i słusznie) nie traktuje tego poważnie.

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 16:11
autor: rastula
dla wszystkich zawiedzionych scythe - ruszyła przedsprzedaż Great Western Trail - gry brzydkiej tak, że trudno na nią patrzeć bez płaczu, za to ponoć bardzo dobrej mechanicznie ...i kosztuje tylko 139 złotych ...tylko czy nie udaje westernu , którym nie jest ...;-)...

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 16:33
autor: Piehoo
rastula pisze:dla wszystkich zawiedzionych scythe - ruszyła przedsprzedaż Great Western Trail - gry brzydkiej tak, że trudno na nią patrzeć bez płaczu, za to ponoć bardzo dobrej mechanicznie ...i kosztuje tylko 139 złotych ...tylko czy nie udaje westernu , którym nie jest ...;-)...
Warto dodać że zamiast meepla kowboja powinni dać drewnianą kosteczkę, a ciuchcie zastąpić żetonem. Wtedy gra kosztowałaby mniej. Tak jak teraz to niestety przerost formy nad treścią...



;)

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 16:53
autor: AkitaInu
rastula pisze:dla wszystkich zawiedzionych scythe - ruszyła przedsprzedaż Great Western Trail - gry brzydkiej tak, że trudno na nią patrzeć bez płaczu, za to ponoć bardzo dobrej mechanicznie ...i kosztuje tylko 139 złotych ...tylko czy nie udaje westernu , którym nie jest ...;-)...
Imho gwt ma grafikę przyjemna dla oka [emoji14]

Wysłane z telefonu

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 17:07
autor: tomb
Zwolennicy Scythe zachowali się w tym wątku, jakby ktoś na chrzcinach ich dziecka głośno krzyknął, że bobo jest brzydkie.

Pisać negatywy w osobnym wątku - a po co? Ja nie chcę przytakiwań, oczekuję dyskusji. Spodziewałem się raczej, że na konkretne posty ktoś zdecyduje się rzeczowo odpowiedzieć.
Zarzuciłem, że gra jest silnym optymalizatorem, w który niepotrzebnie wmieszano element losowy, co może wypaczyć wynik rozgrywki. Wyraziłem też opinię, że skalowanie niezbyt mi się podoba, choć zaznaczyłem, że to kwestia indywidualna*. Myślałem, że pojawią się odpowiedzi w stylu "Bzdura, gra jest zbyt złożona, by można było tak precyzyjnie wszystko optymalizować", albo "Zwrócę uwagę, czy u nas rzeczywiście spotkania wypaczają rezultat", albo "Nie oceniaj tej gry po kilku partiach w 2-3 graczy".

Ale nie - okazuje się, że to nie forum dyskusyjne, ale wątek wzajemnego wsparcia. Rety, naprawdę nie radzicie sobie z innymi opiniami inaczej, niż kpinami i irytacją? Ciągle tylko czytam, że "o matko, wszyscy tylko narzekają, że gra nie jest tym, czym spodziewali się, że będzie, skończcie już z tym narzekaniem". Kiedy tutaj w ogóle ostatnio pojawił się zarzut, że gra jest niepotrzebnie ładna lub nie jest 4x? Przecież rzadko kto tak pisze. Z kolei ile razy ktoś przyznał, że gra jest dobra, bo m.in. jest ładna? To jeden z koronnych argumentów na rzecz wysokiej jakości Scythe - i czy ktoś go krytykuje?
Ja nawet nie chcę swoimi postami przekonać niezdecydowanych - niech sami zdecydują komu wierzyć lub mnie ignorują. Liczyłem jedynie na wymianę zdań z tymi, co już grali - jak widać można się tylko wspierać w zachwytach.


*Dodałem do tego element zupełnie subiektywny - ocenę grafik Różalskiego i tu nie spodziewałem się dyskusji, ale uściślę
Spoiler:

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 18:08
autor: Bea
tomb pisze: ja widzę wiele absurdów. Na okładce bitwa/potyczka rozpoczyna się dosłownie o rzut kamieniem od pracujących żniwiarzy, gdzie indziej człowiek z fajką w ustach pracuje na wozie ze słomą (sic!), a na rewersach kart niedźwiedź jest wielkości krowy. Ale ogólne wrażenie jest bardzo dobre, gra mi się bardzo podoba wizualnie i bardzo lubię patrzeć na rozwijającą się sytuację na planszy: kroczące mechy, rozłażących się robotników itd.
Toż to alternatywna rzeczywistość ;) A co do palenia fajki przy sianie to ja nieraz widziałam palących papierosy na stacjach benzynowych. Da się. ;)

Re: Scythe

: 09 mar 2017, 21:06
autor: detrytusek
tomb pisze:gdzie indziej człowiek z fajką w ustach pracuje na wozie ze słomą (sic!)
No ale w czym problem? :)
Po prostu zobrazowana została głupota ludzka.
Co do reszty posta to się z Tobą zgadzam.

Re: Scythe

: 15 mar 2017, 08:51
autor: ozy
Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy do akceptacji produkcyjne kopie gry i dodatku.
Wszystko jest OK.
Do 20go marca mają być spakowane i ruszają w trasę. :)
Spoiler:

Re: Scythe

: 15 mar 2017, 10:30
autor: Szaweł
ozy pisze:Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy do akceptacji produkcyjne kopie gry i dodatku.
Wszystko jest OK.
Do 20go marca mają być spakowane i ruszają w trasę. :)
Spoiler:
I od takich informacji lubię rozpoczynać dzień. Dzięki Ozy.

Re: Scythe

: 15 mar 2017, 11:09
autor: mr_pepeush
detrytusek pisze:
tomb pisze:gdzie indziej człowiek z fajką w ustach pracuje na wozie ze słomą (sic!)
No ale w czym problem? :)
Po prostu zobrazowana została głupota ludzka.
Co do reszty posta to się z Tobą zgadzam.
głupotą imoho jest szukanie dziury w obrazie, na którym żniwa odbywają się za pomocą prymitywnych narzędzi, a w tle przemieszczają się ogromne machiny wojenne...
a co do fajki w zębach - zapraszam na żniwa na klasyczną, polską wieś. zobaczysz takie rzeczy, jakich nawet by Różalski nie wymyślił.
dajcie sobie już spokój z tym marudzeniem. nie było tylko jeszcze hejtu na to, że proporcje boków pudełka są *ujowe i słabo, że wojtusiowa Ania nie ma cycków wielkości arbuzów... Aha... Wojtuś, to też trochę nie teges okres...

Popieram, dla osób potrzebujących wylać jeszcze więcej smutków, powinien zostać założony oddzielny wątek, żeby mogli dać upust temu, jak bardzo są obrażeni na tę grę...

Re: Scythe

: 15 mar 2017, 12:21
autor: anion
ozy pisze:Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy do akceptacji produkcyjne kopie gry i dodatku.
Wszystko jest OK.
Do 20go marca mają być spakowane i ruszają w trasę. :)
Czyli można liczyć na to, że zamawiający w przedsprzedaży dostaną swoje kopie znacznie wcześniej niż 31 maja?
Jeśli tak, to może znasz już jakiś przybliżony termin kiedy? ;)

Re: Scythe

: 15 mar 2017, 12:39
autor: tejot
rastula pisze: problem z oceną scythe jest taki, że większość ( co pośrednio nawet tu piszą) zaczęła z wysokiego C wywołanego oprawą. ślinotok, opad szczęki i gra o jakiej marzyli ( oczywiście autorzy raczej nie przejęli się tymi marzeniami bo ich nie znali). Ludzie uwierzyli w marketingowy opis gry , który był... marketingowy... w reklamy proszków do prania też wierzycie?

tu cały czas , nawet jeśli podświadomie przebija się żal , że gra taka ładna ( co kosztuje pieniądze) i taka "normalna". Gdyby była tylko normalna to byłaba cisza i już. Ale wydawca słusznie ( co widać po sukcesie jego tytułów) nie przejmuje się geekami , tylko robi gry "normalne", które wyglądają świetnie - bo za to przeciętny gracz zapłaci - za wygląd i przyzwoitą mechanikę. Są wydawcy, którzy wydają gry brzydkie jak kupa ale z "niezwykłą" mechaniką - można się tam kierować z zakupami.

Gdybym miał inwestować swoje pieniądze to zainwestowałbym je w linie SMG - miłych sprawdzownych mechanik w wypierdzistej oprawie , nie ambitnych brzydkich gier dla matematyków.
Dokładnie. Oddałeś perfekcyjnie genezę rozbieżności ocen Scythe'a.

Ja sam należę do "zachwalających", ale gotów jestem przyznać, że w mojej ocenie odbija się być może również chęć samoutwierdzenia się w przekonaniu, że podjęty wybór był dobry. Przekonaniu wywołanym zapewne również na fali hype'u.
Tego samego hype'u, który wepchnął inną część osób do grupy niechętnych grze - "zawiedzionych", kierowanych rozgoryczeniem wywołanym z kolei rozczarowaniem. A im większe były nadzieje osób z obu tych grup, tym gorętsza dyskusja dzisiaj.

Cały czas mamy do czynienia z emocjami wywołanymi przez rozbudzone nadzieje vs. nieprzystającą do nich rzeczywistość.
Spór rozczarowanych z utwierdzającymi się w decyzji.

Wniosek jest taki, że niektórymi z nas żądzą emocje przysłaniające możliwość chłodnej oceny. Oceny, która zapewne musiałaby być wyważona, niejednoznaczna, pełna odcieni szarości, nieostrych sformułowań, nienajeżona kpiną, sarkazmem, drwiną i wyszydzeniem adwersarza - słowem wielce nieatrakcyjna dla osób, lubiących "zabłysnąć" na forum.

Re: Scythe

: 15 mar 2017, 15:36
autor: Szaweł
anion pisze:
ozy pisze:Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy do akceptacji produkcyjne kopie gry i dodatku.
Wszystko jest OK.
Do 20go marca mają być spakowane i ruszają w trasę. :)
Czyli można liczyć na to, że zamawiający w przedsprzedaży dostaną swoje kopie znacznie wcześniej niż 31 maja?
Jeśli tak, to może znasz już jakiś przybliżony termin kiedy? ;)
Żeby nie było, nie pracuję u Phalanxów (jeszcze ;)) i to co napiszę, nie musi być zgodne ze stanem rzeczywistym, ale że coś tam o transporcie, szczególnie morskim, wiem to pozwolę sobie popłynąć z rozważaniami.
Obecnie na rynku armatorów po plajcie Hanjina jest przepotężny boom i jest spory problem z cenami/dostępnością kontenerów. Załóżmy jednak, że wszystko jest git i 20 marca gry zostaną nadane do wysyłki. Zależnie z jakiego portu statek wypłynie i do ilu portów po drodze wpłynie, fracht morski z Chin to 5-6 tygodni. Robi nam się załóżmy 25-30 kwietnia, jako realny termin wpłynięcia kontenera do Polski. Potem tydzień na clenie, dostawę, magazynowanie, konfekcję, nadanie i dostarczenie do graczy. Moim zdaniem nie powinniśmy spodziewać się dodatku szybciej niż w tygodniu 18, a nawet 19 ale też nie później niż w 20. Oczywiście wystarczy jeden większy sztorm i możemy mówić o tygodniu 22 albo i 52 ;)

Re: Scythe

: 15 mar 2017, 23:53
autor: ozy
Nie mam nic więcej do dodania. :)

Oczywiście osoby, które kupują grę w przedsprzedaży, otrzymają swoje paczuszki zanim gry trafią do sklepów.