Strona 2 z 71

Re: T.I.M.E Stories

: 05 sie 2015, 09:58
autor: donmakaron
Co nie znaczy, że gra jest słaba, tylko nasze zarobki ;)

Będzie idealna do wypożyczalni gier :) SHCD faktycznie nadrabia 10 scenariuszami, ale wart jest dużo więcej, bo frajdę i emocje oferuje takie, jakich zwykła gra nie ma szans dać.

Re: T.I.M.E Stories

: 07 sie 2015, 20:48
autor: Rafal_Kruczek
BartP pisze:Na BGG piszą, że MSRP podstawki to 40€, a dodatków 25€. Poza tym podobno właśnie nie włożyli więcej niż jednego scenariusza do podstawki, bo one wcale tanie nie są, to ilustrowana, dedykowana talia kart i pewnie jakieś jeszcze odpowiadające żetony.
Z instrukcji można wywnioskować ze dodatki całkowicie wymieniaja talię kart.
Czyli jeśli porównywać z Pathfinder Adventure Card Game gdzie za dodatek 110 kart płaci sie około 15-17 EUR i dostaje się 5 sceanriuszy kazdy do przynajmniej 1-krotnego rozegrania i masę kart trwale zmieniajacych postać to moze być porównywalne. Ale PACG ma ogromną podsatwkę z furą kart podstawowych...
I niesamowitą rożnorodnośc setupu wynikjacą z ustawiania tych lokacji - problem w tym ze setup i lokacji i postaci zabiera troche czasu i gra mocno premuje doświadczenei graczy.

Maechanika TS wyglada na bardziej przystepną i setup dużo szybszy - wyciagasz talie z pudelka i nie muszisz jej nawet tasować.
REgrywalnośc jest mała ponieważ talie pryz kzdym podejsciu beda ustawione tak samo...
Ale dziwaczne rozwiazanie mechaniczne w rodzaju tego, że przejscie miedzy lokacjami zakmuje losową ilosc czasu (T.U.) BARDZO SZTUCZNIE wprowadzaja regrywalość. Kostki do testów i walki rozumiem. Ale kostka na okreslanie kosztu zmiany lokacji?

Brak polskeigo wydania mozna skwitowac tym - trochę dziwneze gra wyprodukowana w Polsce ("Made in Poland"
na tyle pudełka) nie ma polskiej wersji. Ale moze staniemy sie Chinami Europy w dziedzinei produkcji planszówek :)

Re: T.I.M.E Stories

: 07 sie 2015, 21:04
autor: Rafal_Kruczek
donmakaron pisze:Co nie znaczy, że gra jest słaba, tylko nasze zarobki ;)

Będzie idealna do wypożyczalni gier :) SHCD faktycznie nadrabia 10 scenariuszami, ale wart jest dużo więcej, bo frajdę i emocje oferuje takie, jakich zwykła gra nie ma szans dać.
SPrawy do SHCD rzeczywiscie wychodzą taniej , ale są wybitnie jednorazowe
No chyab że komuś juz wystarcza jedne kryminał :(
http://www.dziekibogu.tvp.pl/wideo/skec ... -12741511/ (3:10)
Napisanie każdej jednej sprawy wymagała POMYSŁU i dużej pracy literackiej porównywalnej z napisaniem opowiadania; więc dodatki do SGCD wychodza bardzo powoli
A TS na takim jednym pomyśle (i pracy kilku grafików) mozen trzasnąć cały dodatek - zapewne z niezerowa regrywalnościa.
Trochę to przypomina gamebooki Joe Devera z losowa walką - przy którejs próbie wprowadzenie już sie kartkuje bo powtarzalnośc jest duża.
Zupełnie nie rozumiem dlaczego Autorzy grzy aspirują do nazwania TS tego gra fabularną.. RPG tam mniej niż Pathfindrer ACG , gdzie wałsciwe to juz było go bardzo mało.

Re: T.I.M.E Stories

: 07 sie 2015, 23:27
autor: crsunik
Cena trochę faktycznie trochę odstrasza, ale gra wygląda na tyle ciekawie, że z miłą chęcią
bym w nią zagrał :) Z drugiej strony cena nie jest taka straszna, raczej nasze zarobki w porównaniu do zachodu są niskie :/

O SHCD nigdy wcześniej nie słyszałem. Ma ktoś na zbyciu? ;)

Re: T.I.M.E Stories

: 15 sie 2015, 14:01
autor: donmakaron
Można już zapoznać się z instrukcją po angielsku oraz oficjalną "informacją prasową" odnośnie gry, która zagaja co nieco o tym, jak graficznie będą się różnić poszczególne scenariusze.

Re: T.I.M.E Stories

: 05 paź 2015, 18:32
autor: ChlastBatem
Rahdo sobie zagrał. Dla mnie gra jest genialna i mocno się wyróżnia. W końcu coś nowego w poważnej tematyce.

Dziwię się, że Rebel tego nie wyda. Smutno mi z tego powodu :< a gra mocno zależna językowo.

Re: T.I.M.E Stories

: 05 paź 2015, 19:11
autor: crsunik
Mi język nie przeszkadza, ale brak trybu dla dwóch osób już tak. A dokładniej nie brak co to jak został zrealizowany. Będę musiał się mocno zastanowić :/

Re: T.I.M.E Stories

: 05 paź 2015, 20:18
autor: prz22
Będzie można kupić prosto z Essen za pośrednictwem któregoś z naszych rodzimych sklepów?

Re: T.I.M.E Stories

: 05 paź 2015, 20:20
autor: crsunik
Dopiero po

Re: T.I.M.E Stories

: 05 paź 2015, 21:01
autor: pingus
Polska wersja akurat by się moim zdaniem przydała. Jest bardzo dużo opisów klimatycznych, my robiliśmy tak, że czytająca osoba tłumaczyła w locie na język polski, ale to nie to samo co dobrze przetłumaczony opis. :)

Re: T.I.M.E Stories

: 09 paź 2015, 17:45
autor: vojtas
ChlastBatem pisze:Dziwię się, że Rebel tego nie wyda.
Ja w ogóle się nie dziwę, biorąc pod uwagę z jaką merkantylną skrupulatnością Rebelowcy podchodzą do każdej planszówki. Może to i lepiej? Nie zdzierżyłbym, gdybym kupił podstawkę, a potem Rebel stwierdził: "Sorry, sprzedaż była mała, więc odpuszczamy dodatki". Dla właścicieli Kupców i korsarzy brzmi to aż nadto znajomo.

A sama gra wydaje się świetna, tylko ta regrywalność... Tak, to dobra gra dla wypożyczalni.

Re: T.I.M.E Stories

: 12 paź 2015, 20:57
autor: skolo
z tego co sobie pooglądałem jest to genialny tutył. tak, 40 euro trzeba bylo wydać, ale na te kilka godzin gry...
poza tym, czegoś takiego jeszcze nie było. jak dobry film będzie można wrócić zawsze.

na razie na Essen kupilem podstawke

Re: T.I.M.E Stories

: 13 paź 2015, 17:28
autor: prz22
Pojawia się już w polskich sklepach... ale cena masakryczna... spodziewałem się 20-30 taniej zarówno za podstawkę jak i dodatek.

ehhh a już się prawie zdecydowałem ..;)

Re: T.I.M.E Stories

: 13 paź 2015, 17:31
autor: crsunik
A w których?

Re: T.I.M.E Stories

: 13 paź 2015, 17:34
autor: prz22
Ja widziałem w Planszomanii.

Re: T.I.M.E Stories

: 13 paź 2015, 20:14
autor: rattkin
oo, dzięki za tip, zamówione. Na Essen jakoś przegapiłem pierwszego dnia, a potem to już było po ptakach.

Dużo kontrowersji jest wokoł tego tytułu, głownie ze względu na stosunek treści do ceny oraz na mechanikę, ktora właściwie lepiej sprawdza się w komputerowych grach przygodowych (point'n'click). Na BGG widze też jakies dramaty, jakoby wydawca/designer publicznie zjechał jakiegoś recenzenta, któremu się nie spodobało, itd. itp. Słyszalem też opinie, że świat gier planszowych będzie się dzielił ten sprzed TIME Stories i ten po. Także, warto sprawdzić :)

Re: T.I.M.E Stories

: 18 paź 2015, 01:54
autor: warran
A czy ktoś wie coś o ewentualnej lokalizacji? Bardzo chętnie bym zainwestował (ostatecznie przekonała mnie recenzja rahdo ;) ), ale zależne to językowo strasznie najwyraźniej.

Re: T.I.M.E Stories

: 18 paź 2015, 09:52
autor: alek2
też miałem dużą ochotę na tą grę ale czym więcej czytam/ oglądam materiałów o niej tym bardziej mi przechodzi. Najbardziej zniechęcają mnie poniższe:
1. Tryb na dwóch graczy jest mocno naciągany. Jak każdy ma sterować dodatkowymi postaciami, to można powiedzieć, że gra jest też na jednego gracza, który będzie grał czterema postaciami.
2. Zerowa regrywalność. Po przejściu scenariusza (z różnych opini wychodzi, że zajmie to ok. 3-5 rozgrywek) nie ma już co do niego wracać. A każdy nowy baaardzo drogi (z tego co widziałem ponad 100 pln)
Dodatkowo, wygląda, że nawet w ramach tego jednego scenariusza grywalność będzie spadała z gry na grę. Początek historii będziemy już znali, będziemy wiedzieli co robić, więc pół rozgrywki wykonamy mechanicznie.
3. Mam mocne podejrzenia, że właściwie ciężko to nazwać grą. Wygląda na to, że właściwie nie da się w nią przegrać, jeśli ktoś nie ma totalnej sklerozy. Tzn. po każdym przejściu dowiadujemy się nowych rzeczy, które warto zrobić, a na które nie tracić czasu. W ten sposób, nie ma bata żebyśmy przy n-tym (3-cim, 4-tym?) nie wygrali. Z drugiej strony wygląda, że dopóki nie zagramy raz czy dwa, to w naszych decyzjach możemy liczyć tylko na szczęście. Czyli zero strategii i zero taktyki.

Przy tym wszystkim to może być duża frajda. Grafiki prezentują się bardzo dobrze. Klimat pierwszych scenariuszy (szczególnie Asylum) bardzo mi odpowiada, więc może być z tego fajna opowieść do poznania. No ale właśnie bardziej opowieść do jednorazowego zapoznania się niż gra, która będzie dostarczała emocji również przy dwudziestej rozgrywce.

Re: T.I.M.E Stories

: 21 paź 2015, 14:40
autor: rattkin
Czy ktoś już zagrał? Gra leży u mnie na półce, ale "chciałabym i boję się". Czekam, aż będzie 4 graczy, żeby sobie nie zepsuć jednak przy tylko dwóch graczach. Gra wydana jest bardzo dobrze, wypraska sprytna, choć i tak żadnego dodatku nie pomieści. Podstawa to ogólnie "framework" dla gry, plus włożony jeden deck. Instrukcja: bardzo niewielka ilość zasad, wszystko pewnie jest "w decku". Całość wygląda jak typowy point'n'click adventure, ba skojarzenia z To The Moon nasuwaja się same. Dlatego też to nie jest do końca "gra", a bardziej experience. Przygodówkę też się ostatecznie w końcu przechodzi i więcej do niej nie wraca (lub rzadko). Niektórzy nie będą w stanie przełknąć takiej formy, dla mnie to novum, świeżość i duży potencjał. Niech dodatków wydają ile dusza zapragnie, im więcej tym lepiej.

No, aż się trzęsę z wrażenia :)

Re: T.I.M.E Stories

: 25 paź 2015, 10:22
autor: donmakaron
Zagraliśmy wczoraj dwa podejścia do scenariusza Asylum, który znajduje się w pudełku. Byłem mocno napalony na T.I.M.E Stories odkąd tylko o niej przeczytałem i z każdym newsem moje nadzieje rosły - jestem wielkim fanem gier przygodowych i detektywistycznych. T.I.M.E ani trochę mnie nie zawidół! Już wiem, że przepadłem i będę musiał kupić wszysckie scenariusze jakie wyjdą.

Bazowa mechanika jest bardzo prosta, całe skomplikowanie i czar scenariusza leży w kartach, które w bardzo pomysłowy sposób wykorzystują i łamią zasady (dla autorów brawa, bo wykazali się dużą wyobraźnią i wpadli na genialne rozwiązania mechaniczne). Jest trochę świetnych zagadek, sporo niepewności i trudnych decyzji. Czas goni i to bardzo. Scenariusza chyba nawet nie da się przejść za pierwszym podejściem.

Autorzy w instrukcji piszą, że nie jest to gra jak każda inna. Pewnie nie nada się dla każdego - to przygodówka, w której najważniejsze są emocje, przyjemność z odkrywania tajemnic i rozwiązywania zagadek oraz klimat. Różni gracze różnie odbiorą całą historię, bo jej część przeczytają sami, a część zostanie im zrelacjonowana przez innych graczy. Doświadczenie wyjątkowe, bardzo polecam. Porównania do Scherlock Holmes: Consulting Detective jak najbardziej na miejscu, ale T.I.M.E przebija Scherlocka większym skomplikowaniem i różnorodnością oraz umożliwieniem płynnej rozgrywki w 3-4 osoby. Zarzuty o losowości i braku taktyki czy strategii na początku gry są nieprawdziwe. Już w pierwszej lokacji (a kto wie czy nawet przed nią!) przytułku z pierwszego scenariusza, dostajemy wskazówki, które mogą stanowić punkt zaczepienia dla śledztwa. Każda grafika, każde słowo może mieć znaczenie. Scenariusz jest naprawdę przemyślany i dobrze poprowadzony - nie ma możliwości, że na pałę pójdziemy w pierwszym ruchu do jakiegoś pokoju i tam przypadkiem znajdziemy rozwiązanie wszystkich tajemnic.

Graliśmy w 4 osoby, gra śmiga świetnie. Problem lidera raczej nie będzie tutaj istniał - czasu jest mało, każdy ma pełne ręce roboty, a ostatecznie i tak idzie tam gdzie mu się podoba. Karty gładko prowadzą graczy, nie napotkaliśmy specjalnych trudności z zasadami (choć na jednej z kart zdaje się brakować jakiegoś symbolu czy opisu).

Zerowa regrywalność scenraiuszy to zarazem największa wada i zaleta tej gry. Za te kilka godzin rozrywki wychodzi dość drogo (nie będę się spierał, że kino jest teraz drogawe a przeciętne, czy że jak porównać inne rozrywki to w sumie wychodzi tanio - T.I.M.E to na pewno nie tania zabawa), chciałoby się więcej i w ogóle kicha. Za to gdyby gra miała losowo generowany, zmienny scenariusz, w który można by grać wielokrotnie, nie dostarczałaby takich emocji i nie oferowała tak wyjątkowej rozgrywki. To po prostu nie było by to.
Z drugiej strony może i dobrze, że nie ma regywalności - inaczej w nic innego nie miałbym ochoty grać do końca roku przynajmniej.

O klimacie dużo nie muszę pisać. Ta gra to sam klimat. Wciąga jak bagno i nim się obejrzymy, już zaczynamy z lekka odgrywać nasze postaci, a po skończonym porażką podejściu rozkładamy wszystko jeszcze raz bez chwili wytchnienia.
Spoiler:
Nie ukrywam, że ta gra trafia idealnie w moje gusta (jeśli chodzi o mechanikę, klimat i rozgrywkę) i moja opinia może nie być do końca obiektywna (hype!), no i przecież nie zagrałem nawet pierwszego scenariusza do końca, ale jest to gra bliska ideałowi. Ode mnie pierwsza i jedyna "dziesiątka" na bgg. Jeśli kolejne scenariusze będą trzymać poziom Asylum, to T.I.M.E podbije świat.

Żeby nie było - widzę w grze kilka wad. Część postaci jest wyraźnie słabsza od innych (a może to zaleta? w końcu to klimatyczna przygodówka, a nie zbalansowane do bólu euro), pierwszy scenariusz wyraźnie wstrzymuje się od wykorzystania wszystkich możliwości jakie daje mechanika, przecudnej oprawie graficznej zdarzają się pojedyncze koszmarki, bariera językowa jest raczej nie do przejścia a ilość tekstu, zagadek i bajerków raczej przekreśla opcję na polskojęzyczną edycję (choć niby Niemcom i Francuzom się udało, ale u nas to przecież inna bajka). Pewnie na siłę znalazłbym coś jeszcze, ale to wszystko nic. Gra jest wyborna i tyle.

Aha! Jeszcze jedno. T.I.M.E jest wydany w najlepszej światowej jakości, a wypraska jest obłędna - wszyscy wydawcy, producenci i autorzy powinni się jej z bliska przyjrzeć i nauczyć, że kawałek kartonu w pudełku denerwuje zamiast porządkować.

I jeszcze na koniec - odpuśćcie myśli o koszukowaniu kart scenariusza. Zrobicie to po jego przejściu, bo przeglądanie kart, jakkolwiek pobieżne by ono nie było, przed graniem może zdradzić bardzo dużo i zepsuć zabawę.

P.S. Dla tych co marudzą na wysoką cenę - gra idealnie nadaje się do wypożyczenia po przejściu, dzięki czemu można będzie sobie odbić zakup lub zarobić na kolejne scenariusze ;)

Re: T.I.M.E Stories

: 25 paź 2015, 11:24
autor: crsunik
Dwa podejścia? Czy drugie nie było nieco wtórne?

Re: T.I.M.E Stories

: 25 paź 2015, 12:06
autor: donmakaron
Dwa podejścia, bo gra na tym właśnie polega ;) Mamy ograniczony czas i nie udaje się za pierwszym podejściem rozwiązać zagadki. Druga próba jest już trochę inna - wiemy, żeby nie iść tam i nie gadać z tamtym, bo to strata czasu. Za to okazuje się, że pominięte przez nas pomieszczenie odkrywa całkiem nowe miejsca i wskazówki. Jest w tym trochę optymalizacji, trochę poprawiania własnych błędów, a trochę kontynuacji eksploracji. Sprawdza się to świetnie i ani trochę nie czuć wtórności. Tym bardziej, że co próbę można zmieniać postaci i odkrywać nowe smaczki lub po prostu samemu sprawdzić to, co wcześniej sprawdzili inni i tylko mi o tym opowiedzieli. Może mieć to duże znaczenie, bo czasami komuś umknie jakiś szczegół.

Re: T.I.M.E Stories

: 25 paź 2015, 12:51
autor: yosz
Grę dostałem w piątek i muszę poczekać pewnie z tydzień zanim zagramy. Ale też wiążę z nią bardzo duże nadzieje :)

Re: T.I.M.E Stories

: 25 paź 2015, 16:37
autor: rattkin
Ta wypraską to taka średnio udana jakościowo. Łatwo się rozlatuje - Asmodee wymienia.

Re: T.I.M.E Stories

: 25 paź 2015, 16:51
autor: crsunik
Wymienia na coś lepszego czy tak samo tandetna?